Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 12 Październik 2026
-
Rok
12 Październik 2025 - 12 Październik 2026
-
Miesiąc
12 Wrzesień 2026 - 12 Październik 2026
-
Tydzień
5 Październik 2026 - 12 Październik 2026
-
Dzisiaj
12 Październik 2026
-
Wprowadź datę
28.02.2015 - 28.02.2015
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 28.02.2015 uwzględniając wszystkie działy
-
Dziś z rana Skolnity w Wiśle. 2 godzinki za 20 złotych od 8:00 rano. Warunki raczej trudne, pierwsze dwa zjazdy jeszcze fajnie, potem to już raczej walka... Jazda bez kolejek, czynna trasa niebieska ale raz czerwoną na koniec się puściłem i da się bez uszczerbku na sprzęcie zjechać.Dzieckiem Andy-w za miłe towarzystwo i wspólne nartowanie.Pozdrawiam Maciek9 punktów
-
Skolnity, WisłaTeraz moja relacja z Skolnitów.Dzisiaj z Mati1981 postanowiliśmy odwiedzić pierwszy raz Skolnity w Wiśle.Po dość optymistycznych relacjach Johnnego chcieliśmy sami doświadczyć nart na Skolnitach.Przed 8 godz. jesteśmy drugim autem na parkingu. Szybkie założenie butów i z buta po kilkudziesięciu stopniach pod wyciąg. Fajna rozgrzewka.Kupujemy karnety 2 godzinne poranne i pod bramki, które po 2-3 minutach otwierają się dla nas i jeszcze kilku osób. Na trasie jesteśmy pierwsi nie licząc dwóch narciarzy przed nami. Na trasie sztruks, wyratrakowane dobrze bez uskoków. Niestety temp. na plusie (w nocy także) więc po kilku zjazdach sztruks zniknął i pojawił się kopny cukier.Kilka beżowych plam na śniegu i kilka minerałów nie było problemem.Na stoku do 10 godziny prawie pusto, w sumie to może było ze 20 narciarzy.Trasa niebieska fajna, dość długa, urozmaicona zakrętami i przełamaniami terenu. Trasa czerwona zamknięta (trochę przetopów), ale na ostatni zjazd zdecydowaliśmy się nią zjechać. I to był błąd. Mogliśmy nią zjechać wcześniej bo to całkiem przyjemna trasa gdzie bokami mozna było pośmigać, a na dole puścić się po większej dostępnej szerokości.W sumie całkiem udany wyjazd do ośrodka z dwoma urozmaiconymi trasami.Widać, że ośrodek otwarty na szybko i wygląda miejscami jak niedokończona budowa. Właściciel ma jeszcze sporo pracy.8 punktów
-
Najdłuższy gigant świata w Nassfeld ... i załapałem się na pudło . Oficjalny czas 55.05:9. Niestety na mecie okazało się, że z BMW nici - byłem zbyt szybki ... albo Austriacy za wolni .8 punktów
-
No i jestem. Uklony z Kirgistanu z łańcucha Tien-Szan. Jak wroce zrobie jakas szersza relacje i moze zloze jakies video, a poki co na szybko: http://nakreche.com/2015/02/28/kirgistan-skutery/ Nelis7 punktów
-
6 punktów
-
Najdłuższy gigant świata w Nassfeld I już po zawodach . Cały i zdrowy zameldowałem się na mecie. Czekam na wyniki. Mój iPhone pokazał czas 1.10:186 punktów
-
Wyniki mężczyzn z slalomu Mistrzostw Polski: 1. Michał Jasiczek 2. Adam Chrapek 3. Sylwester Latusek A u Pań... 1. Karolina Chrapek 2. Daria Krajewska 3. Katarzyna Wąsek Czyli Karolina Chrapek pokazała, że jednak coś tam jeździ i przywiozła 3 złota Całkiem nieźle, jak na kogoś, kto się nie załapał na MŚ :stupid: Ogólnie rodzina Chrapków chyba zaliczy te Mistrzostwa do udanych, bo przecież kontuzjowany Adaś też przywiózł 3 medale No i Kasia Wąsek - bardzo udane Mistrzostwa w wykonaniu tej młodziutkiej zawodniczki. Cieszy także srebro Darii Krajewskiej, bo to pokazuje, że młode zawodniczki coś już jeżdżą5 punktów
-
Nie często bywam na tej trasie ale czego nie robi się dla znajomych z forum, Mitku Polanki 30 lat później dla ciebie: [video=youtube;MNR8_fDtwr0] [video=youtube;xTWYxRAoEWY]4 punkty
-
PasiekiDzisiaj mieło nie być wyjazdu, jednak córka zaspała na szkółkę i musiałem gonić autobus :eek:Jak już się rano pozbierałem to wrzuciłem do samochodu również swoje deski. Wyjazd z Gliwic po ósmej, przed Ochabami mijamy szkółkowego busa i około 9 meldujemy się na Pasiekach. Młoda dołącz do kolegów, a ja zaczynam zjeżdżać sam.Warunki: miękko, a nawet bardzo miękko, śnieg ciężki i wolny, na trasie kilka przetarć ale brak kamieni. Ludzi bardzo mało.Ja takie warunki lubię, moje RTMy też, jednak nie lubi ich moje bolące nie wyleczone kolano :3 punkty
-
Dzięki wszystkim za miłe słowa Wczoraj mineło 3 tygodnie od tego pechowego zdarzenia, a w poniedziałek minie 3 tygodnie od operacji. Generalnie po cały zdarzeniu myślałem, że rzepka to pikuś w porównaniu np do tego złamania co miałem na tuxie - jednak w szpitalu szybko wybili mnie z tego mylnego przekonania. Dopiero kilka dni temu wstałem na nogi i przeszedłem kilka kroków o 1 kuli. Na razie nic więcej nie moge robić, poza delikatnym zginaniem nogi i próbami poruszania się o 1 kuli. Za 1,5 - 2 miesiące wracam do szpitala wyjąć drut z rzepki i płytkę z obojczyka, a przy okazji zrobić artroskopie kolana. Wtedy się dowiem co z wiązadłami... Dopiero wtedy będe mógł rozpocząć jakieś ćwiczenia i rehabilitacje. Generalnie to miałem kilka gorszych dni jeśli chodzi o psychikę - myślałem, że to trochę inaczej będzie wyglądać - a tu wszystkie plany, nie tylko te narciarskie trzeba było zweryfikować. Teraz mam sporo czasu na rozymyślanie leże w wyrku i się obijam. Mam nadzieję, że w przyszłym sezonie uda się pojeździć... Cieszę się jedynie. że pojechałem do szpitala do Sosnowca i zastanawiam, jakby to wyglądało jakbym po przywiezieniu karetką do szpitala w Żywcu zdecydował się tam pozostać....3 punkty
-
3 punkty
-
Niestety, sezon 2015 wchodzi w kluczową fazę, a dla mnie się już kończy... W piątek, pod śniegiem ukryty był jakiś korzeń lub głaz o który sie wywaliłem - narty zostały ja poleciałem. Miało być miękkie lądowanie, a niestety skończyło się pękniętą rzepką i złamanym obojczykiem... Jutro idę pod nóż i już czekam na sezon 2016:)2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
No to witam w klubie ja już po operacji złamanej kości piszczelowej przy kolanie w tle rekonstrukcja wiązadeł acl a wszystko w pierwszym dniu nartowania w Włoszech .Mam nadzieje że w przyszłości będzie mi dane założyć jeszcze narty na nogi :frustrating:2 punkty
-
Michał Kałwa (rocznik 1978 !) został właśnie Mistrzem Polski w Supergigancie i Superkombinacji. Z jednej strony wielkie gratulacje dla tego zawodnika z drugiej strony trochę to smutne, że tak z marszu objeżdża obecnych reprezentantów Polski, aspirujących do reprezentacji i inne młode talenty.1 punkt
-
Ten,kto rozpoczął ten wątek,nadał mu tytuł. Jego (jej) post jest pierwszym w temacie. Więc jak znajdziesz pierwszy post w tym wątku,a trudne to nie jest,znajdziesz autora tytułu. Podpowiem - twój post ma nr 28.1 punkt
-
1 punkt
-
Hej, Od dwóch dni śmigam w Bukowinie na Rusińskim. Wczoraj fajny śnieg utrzymywał się do popołudnia mimo że świeciło słońce i było mocno na plusie. Wieczorem zmroziło i już nie było tak fajnie ale śmigaliśmy ze szwagrem do końca. Jeździliśmy pod starą kanapą, pod nową nierówno i na dole muldy. Dziś pojechaliśmy rano do Bachledovej ale niemożność sensownego zapakowania i błoto po kostki sprawiło że wróciliśmy na Rusiński. Śnieg mokry i ciężki ale jeździło się fajnie choć nogi dostały w kość. Jutro drugie podejście do Bachledovej tyle ze wcześniej. Dziś byliśmy stanowczo zbyt późno i skończyło się porażką.1 punkt
-
A ja rozpocząłem sezon (na ŚGNP) już dziś. Śnieg bardzo dobry i do 11 się świetnie jeździło, bo było coś widać, później już nie było widać nic... Fasolka po bretońsku w szałasie na Goryczkowej jest niezmiennie najlepszą narciarską potrawą w tej części świata1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Super Jacku - Gratulacje! Jestem pod wrażeniem :applause: :applause: :applause:1 punkt
-
Oczywiście nie życzę Ci tego;) a mogło tak wynikać z mojego poprzedniego posta, mogłem inaczej to sformułować Wysłane za pomocą Tapatalk1 punkt
-
Gratulacje! Mam nadzieję,że złapiesz bakcyla ekstra długich gigantów i na Der Weisse Ring,Helmissimo czy Gardenissimę zmontujemy jakąś drużynę Skionline...1 punkt
-
Pilsko góra ma naturalny śnieg, zresztą Czyrna też i widać różnicę. Dlatego polecam Pilsko jeśli będzie ciepło, jeśli chłodniej to wszystko jedno.1 punkt
-
Ja z Sosnowca nie jestem dumny, dużo komplikacji po operacyjnych (bakterie itd.) natomiast lekarze po 4-ym tygodniu puścili mnie na stok i to jest ich plus, w Bielsku mówili że już nigdy. Szybkiego powrotu do zdrowia, bo zbyt mało relacji z Korbielowa ostatnio.1 punkt
-
Będzie czynna napewno, bo pod orczykami jeszcze sporo śniegu ale na trasie jedynej w Czyrnej z każdą godziną więcej przetarć do gołej ziemi. Myślę, że jeszcze tylko tydzień.1 punkt
-
Sądzę że to drugie RM jest obrazem w którym widać wszystko a chirurg ma czarno na białym jak się za to zabrać i było pierwszym badaniem jakie mi zlecił lekarz oczywiście płatne 400zł ale od ręki wykonane .Teraz to i tak nie istotne bo masz wkręty w kolanie i nie da sie wykonać badania:proud:1 punkt
-
Góral spod Skrzycznego - zbójca nart :eek: W sumie jak się przeznaczy narty do szutru to można długo pojeździć i sezon się wydłuża :biggrin: Góralu, a jakie warunki z Małego Skrzycznego do Hali oraz z Hali do Cielętnika na czerwonej i niebieskiej trasie ?1 punkt
-
Maciek, przecież to są najlepsze wiosenne warunki, zawsze to mówiłeś. Nie, no dziś trasy do czyrnej traktowane były tylko jako dojazd do parkingu, ale i tak wolę tam niż po cukrze na Solisku, zresztą jedynką i Bieńkulą też próbowaliśmy. Choć tam to już męka. Tak czy inaczej to już koniec w Czyrnej w tym roku, chyba, że spadnie jeszcze śnieg. Zostaje Fis Skrzyczne i Pilsko.1 punkt
-
1 punkt
-
Dopiero kilka dni temu wstałem na nogi i przeszedłem kilka kroków o 1 kuli. Na razie nic więcej nie moge robić, poza delikatnym zginaniem nogi i próbami poruszania się o 1 kuli. Za 1,5 - 2 miesiące wracam do szpitala wyjąć drut z rzepki i płytkę z obojczyka, a przy okazji zrobić artroskopie kolana. Wtedy się dowiem co z wiązadłami... Dopiero wtedy będe mógł rozpocząć jakieś ćwiczenia i rehabilitacje. Nie miałeś rezonansu robionego po przyjęciu do szpitala że nie wiesz co z wiązadłami co do rehabilitacji masz przeciwskazania do jej rozpoczęcia z powodu zabiegu. Ja jak wiesz również jestę po operacji 4 tygodnie ,rehabilitacje mam od ponad tygodnie zgięcie kolana 94 stopnie a rekonstrukcje wiązadeł za 6 miesięcy po pełnym odzyskaniu masy mięśniowej i ruchomości stawu kolanowego .Jak będziesz czekał kolejne 2 miesiące z rozpoczęciem rehabilitacji to ja ci współczuje bólu i czasu jaki będziesz musiał poświęcić na odzyskanie ruchomości w stawie kolanowym1 punkt
-
Artix, konkurencje rozgrywane są w Szczyrku na FISie. Jakieś urywki przejazdów są tutaj: https://www.youtube.com/user/TauronBachledaSki/videos Wysłane z mojego HTC One przy użyciu Tapatalka1 punkt
-
Jak z Tuxa się wylizałeś to w zasadzie z tymi urazami możesz jeszcze sezon dokończyć ;-) to tak żartem, wracaj do zdrowia jak najszybciej pozdrawiam.1 punkt
-
Zaiste...! W Herlikovicach - Bubakov 2 jest taka kolejka Graffer / Girak ale to jakiś odosobniony przypadek. Te firmy nigdy razem nie występowały. Zasięgnąłem języka u kolegi z Austrii, który w tym siedzi od lat i też strzelił karpia. Oficjalnie nic takiego nie istniało. Dał mi jednak link do włoskiego forum Funivie.org i tu znalazłem tego cudaka... http://www.funiforum.org/funiforum/showthread.php?t=3378&page=2& Otóż to jest składak, kundel bury złożony z podpór Giraka i stacji krańcowych Graffera pozyskanych z dawnego 4 osobowego krzesła z Folgaridy! Widocznie wystarczą jeśli chodzi o siłę uciągu. Oto winowajca zamieszania: 1. Napęd 4CLD z Folgaridy (jeszcze na miejscu): oraz podpora Graffera z ostatniej serii produkcji (już bez charakterystycznych podwieszanych wahaczy z blokami): 2. Ten sam napęd wpleciony w konstrukcję Giraka (już w Herlikovcach): Widać pierwszą podporę w komplecie z Graffera (są zupełnie inne rolki). Mnie jednak zastanawia jedna sprawa. W Folgaridzie Graffer był 4 osobowym niewyprzęganym krzesłem. W Herlikovcach kundel z Girakiem ma być gondolą...?? Nie widzę systemu wyprzęgania gondoli, chyba, że to dopiero część konstrukcji i jeszcze nie ma na zdjęciach. Wydaje mi się jednak że to jakieś przekłamanie, albo w Herlikovcach będą zbudowane dwa wyciągi: krzesło Graffera ze słupami Giraka oraz kolejka gondolowa (może Giraka) z kabinkami Swoboda (dziś Carvatech) z Tatr. Lomnicy. Muszę poszukać fotem z Lomnicy bo mam tę kolejkę na zdjęciach. Tylko czy w Lomnicy wymieniają całość czy tylko kabinki..? Girak nie jest pod Doppelmayrem tylko pod Garaventą. Tu fotki z przebudowy tej kolejki: http://www.lanove-drahy.cz/fotogalerie/bubakov_kldfotov.htm1 punkt
-
Cześć Polankami nazywano 2 od Akwarium na dół. Etymologia - jak znasz trasę - oczywista. Pozdrowienia1 punkt
-
Jestem już po oglądaniu trasy. Lipy nie ma. Już wiem, że na przyszłość najlepsze będą narty SG. Nie GS. Będzie ogień.1 punkt
-
Poniżej produkcja z 15 lutego, ze Szwajcarii Bałtowskiej. Kilka ujęć zlepionych w całość bez większego montowania. Piękny, słoneczny dzień, kilka szusów Bumera...i niestety na koniec tej sielanki wypadek Pauli... Muzyka Pink Floyd. [video=youtube;_C1SAdIl2bY]1 punkt
-
1 punkt
-
Parę postów wyżej jest to samo pytanie Podobno w tej kwestii jest duża poprawa w modelu 11/12 i mało ludzi się skarży. Ale akurat dziś się dowiedziałem, że mojemu znajomemu właśnie w tym modelu nowszym pojawiła się lekka szpara między rdzeniem a płytą. Więc różnie bywa.1 punkt
-
Greg szybkiego powrotu do zdrowia!!!! i na stoki Pilska, bo jak ktoś wcześniej napisał Pilsko bez Ciebie jakieś puste.1 punkt
-
Uuuuu..... Nie pozostaje nic innego jak tylko życzyć szybkiego powrotu do zdrowia i pełnej sprawności !1 punkt
-
1 punkt
-
A czekałem na kolejną relację z Korbielowa... Mam nadzieję, że niedługo takową napiszesz! :laughing: Szybkiego powrotu do narciarskiego zdrowia!1 punkt
-
Jeśli mogę Ciebie czymś pocieszyć, to tylko tym, że ja kiedyś, pierwszego dnia pobytu w Livigno ( pierwszy dzień na nartach w sezonie) wyrżnąłem i złamałem rękę w barku. Wyobraż sobie, że wszystko się tak szczęśliwie ułożyło, że już po miesiącu od upadku śmigałem w Wierchomli. Współczuję Ci i życzę szybkiego powrotu do zdrowia.1 punkt
-
Współczucia !!! :frown:: Czasem chyba bardziej boli strata sezonu,niż upadek... Wracaj do zdrowia jak najszybciej,bo Pilsko bez Ciebie jest jakieś takie puste... :mellow:1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt







