Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 12 Październik 2026
-
Rok
12 Październik 2025 - 12 Październik 2026
-
Miesiąc
12 Wrzesień 2026 - 12 Październik 2026
-
Tydzień
5 Październik 2026 - 12 Październik 2026
-
Dzisiaj
12 Październik 2026
-
Wprowadź datę
04.03.2015 - 04.03.2015
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 04.03.2015 uwzględniając wszystkie działy
-
Ja w lutym zrobiłem z buta taką trasę; Kuźnice - Murowaniec - Zawrat - Świnica (razem z przejściem przez grań na wierzchołek taternicki) - Przełęcz Świnicka - Murowaniec - Kuźnice. Film [video=youtube;ltjIcciH-TA] . Foty1 Foty25 punktów
-
W zakresie tego ostatniego pytania odpowiedź jest prosta, kiedyś po wichurach wszystko idealnie sprzątano tnąc i wywożąc obalone drzewa i w wielu miejscach nadal tak się robi. Pierwszy przykład z brzegu to słynna wielka wichura w Puszczy Piskiej z 2002 roku. Jeszcze do niedawna sądzono, że resztki martwych drzew to miejsca rozmnażania szkodników i chorób i że ich pieczołowite usuwanie świadczy o trosce leśnika o las. Dziś już wiadomo, jak wiele szkód spowodowało to przekonanie. Czasami więcej szkody dla lasów może przynieść usunięcie z niego martwego drzewa, niż wycięcie żywego. Takie "martwe drzewo" daje bowiem niezliczoną ilość mikrosiedlisk i jest niezwykle istotne dla leśnego ekosystemu. Wiele ptaków jako miejsca gniazdowania wykorzystuje dziuple w martwych drzewach. Przykładowo najpospolitszy dzięcioł duży ok. 35% dziupli wykuwa w drzewach martwych. Ponad 70% dziupli dzięcioła średniego znajduje się w martwych pniach lub konarach. Prawie wyłącznie w martwych drzewach wykuwa dziuple dzięciołek i dzięcioł trójpalczasty. Niedostatek martwych drzew może być czynnikiem poważnie ograniczającym ich liczebność. Nic więc dziwnego, że w lasach zagospodarowanych zagęszczenia dzięciołów związanych z martwym drewnem są 3-4-krotnie niższe niż w lasach naturalnych. Pozostałe gatunki dziuplaków w większości natomiast wykorzystują gotowe dziuple wykute przez dzięcioły. Jeszcze jednym ważnym elementem martwego drewna są wykroty, a więc systemy korzeniowe wywróconych drzew. Wykroty są ważnym miejscem lęgów wielu gatunków ptaków, m.in. drozdów, rudzika, pokrzywnicy, muchołówki szarej i małej oraz strzyżyka. Z dziuplami w martwych drzewach szczególnie mocno związane są niektóre nietoperze. Wśród 13 gatunków nietoperzy stwierdzonych w Puszczy Białowieskiej aż 11 gatunków wykorzystuje dziuple jako kryjówki letnie, a dwa gatunki nawet sporadycznie w nich zimują. Podsumowując tam gdzie za cel działania stawia się ochronę różnorodności biologicznej, zamierających i martwych drzew nie należy usuwać praktycznie w ogóle, ilość martwego drewna zależeć powinna wyłącznie od naturalnych procesów przyrodniczych, które bez zakłóceń ze strony człowieka winny tam przebiegać. Kto był w angielskich parkach też na pewno widział, że powalonych drzew zwyczajowo tam się nie sprząta. Co do pozostałych postawionych przez Ciebie pytań nie będę się odnosił bo dobrze wiemy, że lobby narciarskiej na tym forum jest dość fanatycznie nastawione do ekologi, a nie mam ochoty na kolejną dyskusje polityczną :happy:4 punkty
-
3 punkty
-
Twoja opowieść przypomniała mi pewne zdarzenie z czerwca zeszłego roku . I powiem tak : jak widzę coś takiego to się nie wzruszam , tylko zastanawiam jak można być tak głupim : http://fakty.tvn24.pl/opinie,56/o-kamieniarzu-co-rysom-sie-nie-klanial,445077.html Radzę przeczytać artykuł i obejrzeć film:smile:3 punkty
-
Cześć Przyczyny są różne w różnych miejscach ale generalnie jest to związane z działalnością człowieka osłabiającą odporność drzew. Kwaśne deszcze przyczyniły się do wytrzebienia części lasów na Pogórzu Izerskim. Osłabienie i związana z tym większą podatność na choroby oraz próby ratowania drzewostanu przez wycinki separujące ogniska chorobowe - to przyczyna aktualnej sytuacji w Szczyrku i okolicach. Sztuczne nasady obliczone na szybki przyrost zwiększyły podatność na wiatrołamanie. Monokultury powodują, że jedne czynnik chorobotwórczy lub pasożyt może wyniszczyć cały las. To co pisał Michaś o ochronie bioróżnorodności - eliminowanie siedlisk naturalnych wrogów szkodników. itd Cóż - jako gatunek dominujący i tak wszystko zniszczymy w imię wyższych celów więc nie ma się co przejmować. Pozdrowienia smutnawe3 punkty
-
3 punkty
-
Widziałem już wiele... ...ale poniższy filmik Dannego Macaskilla jest po prostu aż niemożliwy. Prawie 31 milionów wyświetleń nie jest przypadkowe... ...montaż, widoki - wyczyny rowerzysty, delicje :applause: :applause: :applause: [video=youtube;xQ_IQS3VKjA]2 punkty
-
wczoraj i dzis w nocy napadalo kolejne min. 10 cm sniegu, ale udalo sie w wiekszosci ladnie wyratrakowac trasy, na ktorych bylo tardo z kilkoma cm swizego sniegu, warunki na trasach bardzo dobre (info dotyczy polnocnej strony), zrobilo sie chlodniej, caly dzien trzymal mroz; niestety znow wialo i do ok. 12 wylaczone byly gorne krzeselka i rano gondola grand jet(!), tak wiec znow kolejka do biedronki na pol godziny stania, ale ja sprytnie orczykami na gore po pieknych nietknietych trasach. powyzej lasy 1a, 1b chmury i bardzo mocny wiatr, malo przyjemnie, poza tym bardzo dobrze, ludzi umiarkowanie, kilka minut stania na zahradkach ok, 11. generalnie warunki bardzo dobre, polecam!2 punkty
-
2 punkty
-
Kilka osób pewnie pójdzie i wróci "z buta". Ja chciałbym na turach ale oczywiście końcówka z nartami przy plecaku , jeden kolega z nartami przy plecaku bo on ma zjazdówki . Zjazd nie należy do trudnych, jak poradziłeś sobie z Gąsienicową to tutaj też dasz radę, max nachylenie to 39st, wycena S2- W dół od wierzchołka to szeroki żleb, a na prawo od grzędy są Kozie Percie. Nie namawiam bardzo, do każdego z osobna należy decyzja. Tak czy inaczej jak nie zjedziesz to możesz zejść z buta z innymi pieszymi Może być jeszcze tak, że i ja będę schodził z nartami przy plecaku Natomiast przy ładnej pogodzie wycieczka piękna z bajecznymi widokami2 punkty
-
2 punkty
-
Rozglądałam się dokładnie caluki dzień - Januszów na stoku nie uświadczyłam :wink: jutro przenosimy do Austrii, ale pewnie też nie będzie tak źle... chyba, że się zdziwię :biggrin: Co do filmiku potraktowałam go z naprawdę dużym dystansem, owszem, aktorstwo może i kiepskie (szczególnie akcent Janusza), ale jak to z takim przekazem "artystycznym" bywa, przerysowano najgorsze cechy spotykane wśród narciarzy... jednak nie tylko z Polski :tongue:2 punkty
-
1 dzień - Szkolenia Pierwszego dnia odbędą się: bezpłatne szkolenia pod okiem naszych instruktorów w tematyce lawinowej, turystyki zimowej, skiturowej, nawigacji, pierwszej pomocy w górach, panel dotyczącym wiedzy przyrodniczej TPN, testy sprzętu lawinowego, skiturowego, outdoorowego. prezentacje związane z nowymi kierunkami w narciarstwie wysokogórskim i kwalifikowanej turystyce zimowej. Tegoroczną nowością będzie „Wysokogórski Tor Przeszkód” (WTP), czyli stacja zestawiająca trzy tematy poruszane podczas szkoleń - lawiny, skitury i turystykę zimową. Tor, otwarty przez cały dzień, będzie dawał możliwość weryfikacji umiejętności a dodatkowo przyjemność rywalizacji. Zdobywcy najlepszych czasów w licznych kategoriach nagrodzeni będą wspaniałymi nagrodami. Pokonać tor będzie można wielokrotnie - liczy się najlepszy czas! http://dnilawinowe.pl/index.php/1-dzien-szkolenia 2 dzień - Wycieczki Podczas drugiego dnia zaprosimy Wszystkich do udziału w wycieczkach pieszych i narciarskich o różnym profilu lub do skorzystania z manewrów o tematyce lawinowej, turystyki zimowej, nawigacji. Odbędą się też testy sprzętu. Na zajęcia odbywające się drugiego dnia będzie się można zapisać od 4 do 23 marca. 1. Wycieczka szkoleniowa (3h) – WYBÓR OPTYMALNEJ TRASY PODEJŚCIA W TERENIE ZAGROŻONYM LAWINAMI Godziny: 9:00, 12:00, 15:00 2. Wycieczka szkoleniowa (3h)–TURYSTYKA ZIMOWA. ZASTOSOWANIE RAKÓW I CZEKANA W TERENIE. Godziny: 9:00, 12:00, 15:00 3. Wycieczka szkoleniowa (3h)– TECHNIKA NARCIARSTWA SKITUROWEGO. PODEJŚCIA/ZJAZDY. Godziny: 9:00, 12:00, 15:00 4. Wycieczka szkoleniowa (3h)– NAWIGACJA W TERENIE GÓRSKIM. KOMPAS/GPS. Godziny: 9:00, 12:00, 15:00 Dostępne cały dzień Lawinowe Centrum Treningowe - do samodzielnych ćwiczeń. Testy sprzętu. Warunki uczestnictwa - Jedna osoba może zgłosić udział maksymalnie dwóch osób. - Każdy z uczestników może wziąć udział tylko w jednej wycieczce. Z pozostałych atrakcji tego dnia można korzystać bez ograniczeń. - Zajęcia można rezerwować wysyłając e-mail na adres [email protected] lub formularz zgłoszeniowy ze strony www.dnilawinowe.pl - O przyjęciu na zajęcia decyduje kolejność zgłoszeń. http://dnilawinowe.pl/index.php/2-dzien-wycieczki ---------------------------------------------------------------------- Ja jadę w piątek rano, zapisałem się w drugim dniu (niedziela) na wycieczkę "WYBÓR OPTYMALNEJ TRASY PODEJŚCIA W TERENIE ZAGROŻONYM LAWINAMI". W sobotę mam w planach wyjście z samego rana na wschód słońca (5:30) na Kozi Wierch a potem zjazd przez Kozie Percie do schroniska aby coś zjeść i rozpocząć szkolenie normalnie o 9 rano. Oczywiście to są plany i uzależnione są od warunków pogodowo/lawinowych. Z soboty na niedzielę zmiana czasu! Pozdrawiam Tomek2 punkty
-
Czyli co , nowa moda ? w lecie na Rysy w klapkach ,a w zimie w worku :biggrin: Mnie jeszcze jedno powaliło .Na uwagę ratujących mu prawdopodobnie życie skiturowców , że jest to teren gdzie mogą spadać kamienie , stwierdził że on jest kamieniarzem i kamieni się nie boi :stupid:1 punkt
-
1 punkt
-
Polecam Koenig'a, profi robota, znają temat montażu płyt i wiązań Volkl. Ponadto, radzę sprawdzić podniesienie krawędzi w tych SL. Jeżeli jest wiecej niż 0,5 to narta na planowanie + struktura + kąty Pisze o tym podniesieniu gdyż miałem okazję sie przekonać że fabrycznie wersja Race Stock wyszła z podniesieniem 1 stopnia :eek: tragedia.... PS. Kupiłeś komórę z samym wiązaniem bez płyty ?1 punkt
-
Warto też wspomnieć, że większość nasadzonych świerków w XIX/XX w była wyhodowana z nasion pochodzenia obcego, głównie austriackiego. Są one nieprzystosowane do naszych warunków co w połączeniu ze wspominaną monokulturą doprowadza do katastrofy (kwaśne deszcze, kornik drukarz, opieńka). Świerk istebniański o miejscowym genotypie radzi już sobie znacznie lepiej i jest z powodzeniem sadzony, głównie jako domieszka :wink:1 punkt
-
Nigdy nie pojmę bardzo stronniczych poglądów ekologów, i narciarzy. Ekolodzy - Nie tykać niczego, Narciarze - Wyciąć wszystko. Tak samo nie mogę zrozumieć po co wycinać hektary lasów w Beskidach, zamiast zbudować 1-2 duże ośrodki narciarskie (a choćby i w Tatrach, gdyby postawić na ekologię, i uśpić eko-terrorystów chloroformem, zaznaczam też, że są też ci "prawdziwi" ekolodzy, ponieważ jest różnica pomiędzy ekologiem a eko terrorystą )1 punkt
-
Jak wychodziliśmy to bardzo była zmrożona pokrywa śnieżna sporo na minusie było (dzień wcześniej była odwilż) w tamtym czasie było to bezpieczniejsze.1 punkt
-
1 punkt
-
To się kłuci ze sobą... :tongue: Narty te dłuższe, czyli 170.1 punkt
-
''technika taka sobie, ale skuteczna'' - uważaj co piszesz,zaraz się zacznie I to nie o długości nart. A tak w temacie jeśli 6 -co z opisu specjalnie nie wynika-to 170cm1 punkt
-
CO dalej z górskimi lasami ??? Można poczytać http://www.ekologia.pl/srodowisko/przyroda/ocalic-beskidzkie-lasy,8547.html. Teraz mi nawrzucacie bo na tym Forum przeważa radykalny odłam narciarzy i mówiąc po prawdzie nie ze wszystkim chciałbym się spotkać na stoku. Pozdrawiam wszystkich jednakowo serdecznie.1 punkt
-
Nurek swietny filmik! Chociaz az dziwnie sie patrzy jak schodzicie z Swinickiej Przeleczy a nie zjezdzacie na nartach pamietam moje pierwsze odczucia... chcialem wyciagac czekan do zjazdu ale po chwili sie oswoilem i schowalem Miraz czasami ten wydeptany to "highway to hell" Pozdrawiam Tomek1 punkt
-
Leśnicy wiedzą co robią. Wiele terenów leśnych jest już uporządkowanych a te przy trasach są mniej istotne dla fauny i flory leśnej. Są tereny np. Żabnica gdzie prawie całe góry są wycięte a przecież nie ma tam narciarzy.1 punkt
-
Sam mam to w planach w kwietniu. Troche trzase portkami, ale jednoczesnie lubie wyzwania . Trzeba zjesc ta zabe W takim razie powodzenia i zdaj koniecznie relacje! Tutaj albo na pw Pozdrawiam Tomek1 punkt
-
Johnny nie pękaj 9 jest idealna, 12 jest bardziej niebezpieczna, sam bym się na 2 zapisał ale planuje coś wyżej się wspinać.1 punkt
-
Cześć, serwisuję narty w Koenig serwis, polecam...b.profesjonalny.:smile:1 punkt
-
Przy lodoszreni raczej nikomu nie chce się rozpoczynać zjazdu Można tez rozpocząć wcześniej zjazd, albo zostawić gdzieś narty wyjść do góry i zejść z powrotem1 punkt
-
Spróbować by można Nachylenie mnie nie przeraża, bardziej warunki "narciarskie" (np. lodoszreń),które mogą występować. No i ewentualnie jak daleko może mnie pociągnąć przy ewentualnej wywrotce... :wink: Zawsze też można nie iść do samej góry i wcześniej rozpocząć zjazd. :1 punkt
-
Ja córce kupilem nartki... 174 (blizzard magnum 74). Po paru zjazdach zapytałem: jak jest? Gites tato- odpowiedziała Aha, ona ma 176 cm wzrostu.1 punkt
-
1 punkt
-
Jesooo, żeby mnie się tak mógł przejeść choć raz,:sorrow: bluźnicie przyjacielu artix :eek:1 punkt
-
1 punkt
-
Wcześniej po śniadaniu można wykorzystać: "Dostępne cały dzień Lawinowe Centrum Treningowe - do samodzielnych ćwiczeń." Aressi jedziesz?1 punkt
-
Johnny! Jak to którą godzinę wybrać? 9!!! Wcześniejszych nie ma! :wink:1 punkt
-
Właśnie patrzyłem... :applause: Myślę,że te plusowe temperatury będą na dole,powyżej raczej cały dzień na minusie. Ale jak to słoneczko nie zawiedzie... :angel:1 punkt
-
Wygląda na to, że kolejny - trzeci wyjazd w Alpy i codziennie będzie lampa Coś w tym jest, że mamy farta do pogody. Słoneczko nas lubi.1 punkt
-
Kapitalny filmik, super realizacja i niesamowite umiejętności rowerzysty :applause: klasa, którą można oglądać i podziwiać bez końca :happy: Jest jeden gość, Vittorio Brumotti, ten na szosówce wyprawia takie numeru, że szok :eek: jego filmików jest mnóstwo, co chwila jakiś numer pokazuje na FB, genialny jest :applause:1 punkt
-
Przede wszystkim, to z każdym rokiem PKL coraz bardziej kastruje trasę Gąsienicową. Kiedyś można było zaraz po zejściu z krzesła jechać ścianką na dół, teraz trzeba dreptać kilkadziesiąt metrów : Pewnie łatwiej im w ten sposób przygotowywać trasę. Z tego samego powodu nie liczyłbym na utrzymywanie na Goryczkowej zjazdu "od razu w dół". Druga sprawa: podłoże, na chwilę obecną musi być mnóstwo śniegu i nadal trzeba uważać, żeby się na coś nie nadziać. Jak się trafi na skałkę tuż pod śniegiem, to iskry spod nart idą :wink: Oczywiście można by ten teren nieco uporządkować i wyrównać - potrzeba by chęci i uzgodnień z TPN. Wbrew pozorom myślę, że większy problem byłby z tym pierwszym... Choć jeśli kiedykolwiek dojdzie do przebudowy Goryczkowej, to o tym trzeba będzie pomyśleć. Kiedyś przy okazji jakiegoś wyjazdu sobie gadaliśmy o tym z kolegą Gajowym - najlepiej jakby nową Goryczkową nieco przemieścić. Po pierwsze dolną stację przenieść na polanę poniżej obecnej lokalizacji. To chyba się nazywa Goryczkowa Rówień Niżna (?). Wtedy odpada problem wąskiej dojazdówki przez las do wyciągu, za to trasa jest nieco dłuższa i z bardzo fajnym, w miarę szerokim stokiem na koniec. Oczywiście wariant z przejazdem tak jak jest obecnie i fragmentem nartostrady do połączenia na ww polanie jak najbardziej można zachować. Druga, bardziej problematyczna kwestia, to stacja pośrednia krzesła na Buli. Technicznie nie byłoby problemu, natomiast byłoby jednak pewne "odgięcie" aktualnego przebiegu, czemu jak myślę TPN będzie bardzo niechętny. A zaletą podstawową byłoby to, że nie wchodząc w jeszcze trudniejszy temat naśnieżania, wyciąg mógłby funkcjonować przy gorszych warunkach, w górnej części, gdzie śniegu zazwyczaj nie brakuje. Przy okazji wydaje mi się, że taka linia wyciągu byłaby bardziej schowana przed wiatrem. No, ale to tylko takie dywagacje, pewnie nieprędko cokolwiek się zacznie dziać w tej kwestii...1 punkt
-
Ja również uwielbiam bigos ale zrobiłbym trochę inaczej: gar z bigosem na ognisko a wokół ogniska rytualny taniec góralski z ciupagami. Jakby tego było mało to moglibyście jeszcze jodłować - w końcu będziecie w Austrii. No i koniecznie nagrajcie film - pewny hicior. Pozdrawiam i uważajcie na Siebie.1 punkt
-
Marboru, a ja Johnnego rozumiem. Filmik jest naprawdę kiepski. Nie chodzi mi oczywiście o technikę czy aktorstwo (którego moim zdaniem brak). Poziom dowcipu jest bardzo mierny. Od komediantów wymagam jednak znacznie więcej, szczególnie inteligencji. Może dla nich to co robią jest śmieszne, mnie to jednak nie śmieszy. Pozdrawiam1 punkt
-
A ja Jaśka rozumiem,bo jedyny Janusz,jakiego znam osobiście,ni jak nie pasuję do stereotypu! :proud: Jakoś mi się ten wątek nie spodobał... Może z powodu znanego mi Janusz,a może z powodu marnej jakości dowcipu w tym filmiku. Pomysł może i dobry - trochę prawdy (żartem) o Nas - ale wykonanie kiepskie. Się nie ma zdolności aktorskich/reżyserskich,się nie pcha... :tongue:1 punkt
-
Rusiński -Bukowina T. / Bachledova DolinaW piatek 27.02.2015 dane mi było zaliczyć Rusiński. Dojazd do stacji fatalny ( dobrze,że mam auto co podobno może więcej). Na górze 2 krzesła, jakieś knajpy, szkółki i dość rozległy parking. Pogoda w tym dniu nie była zbyt łaskawa,trochę zamglenia, ale także słoneczko wyszło. Temperatura powyżej zera,stok robił się miękki, ale warunki do jazdy były dobre. No może z tymi warunkami to trochę przesadziłem, bo oprócz śniegu na stoku to o ich poziomie decyduje także ilość i jakość narciarzy. Właśnie, w tym dniu stok opanowały tłumy baranów!!! Tak,tak,baranów! Pchało się toto ( właśnie jak stado baranów) do bramek, omijało kolejkę, deptało narty! Myślałem, że mnie tam szlag trafi. Gdy zwróciłem jednemu durniowi uwagę bo się przepychał do przodu, usłyszałem, "że jakby się nie pchał, nic by w życiu nie osiągnął". Drugi idiota posądził mojego kolegę o "brak szacunku dla kobiet", bo ten zagrodził drogę przepychającej kobiecie (żonie tego idioty). Na moje słowa, że to on nie szanuje swojej kobiety, bo zostawia ją samą na stoku i na nią nie czeka, zareagował jakimiś słowami o braku kultury. Jakoś 6 godzinny karnet wyjeżdziłem i powiedziałem NIGDY WIĘCEJ!Na stoku miłe spotkanie z forumowym kolegą MichałR. (W tajemnicy powiem, że zazdrości nam wyjazdu do Zillertal :smile:)W sobotę 28.02 pojechałem do Bachledovej Doliny. Pogoda była marna, na górze mgła. Raz wieksza,raz mniejsza. Temperatura powyżej zera, parking cały w błocie. Kupiłem karnet całodniowy za 22 euro + 2 euro zastaw do zwrotu. Ludzi sporo, wiadomo sobota, ale nie tragicznie. Tu nikt nikomu po nartach nie deptał, nikt nie pchał się do bramek. Jakby inny świat! Inny, oddalony o 25 km od Bukowiny!Ośrodek fajny, trasy dobrze przygotowane, ale z biegiem czasu stok zrobił się miękki. Ogólna uwaga, kolor tras zaznaczonych na mapce nie odpowiada rzeczywistej ich trudności! Druga uwaga to, niebieska trasa tam, w Polsce zaklasyfikowana byłaby jako czerwona. Ośrodek ma 2 wyciagi krzesełkowe 3 i 4 osobowe i podwójny orczyk. Takich tam małych wyciagów nie liczę! Najdłużej dobre warunki utrzymywały się właśnie na orczyku, czyli trasie chyba 3, czerwonej,choć moim zdaniem powinna to być niebieska. Czas szybko leci, człowiek głodnieje. W barze kupuję herbatę (lura jak s.., jakiś rozmieszany w letniej wodzie syrop, i dość mało smaczną "kapustovą". Nie polecam, może jedynie frytki i piwo jednakowo smakują u nich i u nas.Przy dolnej stacji była jakaś impreza Skody ( węgiersko-słowacka), mozna było potestować narty Heada, no i kupić kurtę z membraną i golnać sobie sznapsa z likierem Demianovskim. Gdyby tylko była lepsza pogoda....Ostatni dzień to ..... znowu Rusiński. Namówili mnie znajomi. Tym razem dzikich tabunów już nie było, wyjechali do domów robić karierę!:smile: Pogoda o wiele lepsza niż w piatek i sobotę. Jest ciepło, ale w nocy był przymrozek i stok był zmrożony. Póżniej zrobił się miękki a na dole, bardzo miękki. Taki cukier!Ludzi było mało, więc pojeżdziłem. Pojeżdziłem na nowym wyciagu (super) i na wolnym starym. Cztery godziny szybko mineły i musiałem udać się do domu.:sorrow:Azdjęcia sięwymieszały, koń mipadłrazem za spacją!:smile:1 punkt
-
Rzeczywiście w SHL nie ma za dużo łatwych tras i te niebieskie (niektóre) powinny być wg. mnie czerwone.Jadę od 19 marca (w zeszłym roku od 13 marca: w niedzielę padał śnieg, w poniedziałek i wtorek śnieżyca, ale od środy ).Śpię tu (powtórnie): http://www.neckermann.pl/Wycieczki/66280/AUTO/SAB/Apartamenty-Pamina.html, niecałe 1200 zł za 3 osoby z ubezpieczeniem w ofercie 7=5 (śpię 7 nocy, płacę za 5 ), skibus 200 m co 20 minut, do pierwszej kolejki ok. 10 minut jazdy. Lubię powtarzać wypady narciarskie, bo już wiem jak się poruszać po całym ośrodku bez zaglądania do mapek i na których trasach warto zatrzymać się na dłużej.Jestem pod wrażeniem tego ośrodka - dużo (200 km) różnorodnych tras (z przewagą czerwonych), świetnie zorganizowany transport (nie ruszałem auta przez cały pobyt), brak rodaków .1 punkt







