Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 12 Październik 2026
-
Rok
12 Październik 2025 - 12 Październik 2026
-
Miesiąc
12 Wrzesień 2026 - 12 Październik 2026
-
Tydzień
5 Październik 2026 - 12 Październik 2026
-
Dzisiaj
12 Październik 2026
-
Wprowadź datę
14.03.2015 - 14.03.2015
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 14.03.2015 uwzględniając wszystkie działy
-
cz.7 (sorry) I dalej... Na końcu katowanie trasy nr 3 we wszystkich wariantach: niebieski,czerwony i czarny. Godzina 16.00,koniec dobrego.Czas jechać na dół.To jest właśnie wspomniana przeze mnie ta czarna jedynka... Wyobraźcie sobie co się dzieje,kiedy na trasę,miejscami "szeroką" na może 5 metrów,rusza naraz chyba milion ludzi... Czegoś takiego nie przerabiałem nawet w naszych górach,nawet w SzCyrku! Ludzie jadą od siebie na dotknięcie ręki,lecia gleba za glebą,bo spore muldy,wpadają na siebie,a ja walczę jedynie o przeżycie... Moje kończyny chyba nigdy nie dostały tak w du...! Pod koniec chciałem sobie skoczyć na ostatniej muldzie,ale nogi zaprotestowały... Na szczęście uniknąłem gleby i dotarłem w całości do końca.Zdecydowanie polecam zjechać gondolą na dół,bo ryzyko kontuzji spore... :eek: Nie mogę się nadziwić,że tak solidni Austriacy nie zamknęli tej trasy?Chyba,że medycy mieli za mało roboty. :stupid:10 punktów
-
cz.4 Jeszcze parę widoków z tej części Zmierzamy do tej najfajniejszej części (według mnie),przy szczycie Pfaffenbuhel Koniec czarnulki,a tak na prawdę czerwonej 1 No to ruszamy!9 punktów
-
cz.2 Jedna z atrakcji na szczycie: Jeszcze trochę widoków z tej części ośrodka: Taki obiekt... nie sprawdziliśmy co to Powoli wracamy,żeby uderzyć w drugą stronę i zaliczamy kolejne trasy Po drodze zaglądamy do snowparku,gdzie sporo freestyle-owców.9 punktów
-
Hoch Zillertal Jak już wiadomo,na koniec zaliczyliśmy Hoch Zillertal.Parkowaliśmy pod gondolkami w Kaltenbach.Wsiadamy w tą ze stacja pośrednią (po lewej stronie) i jazda do góry.Ludzi z rana już sporo i trochę mamy obawy... Na początek udajemy się na lewą stronę i zaliczamy wszystkie trasy przy kanapie Sonnenjet - szerokie i bardzo przyjemne. Dalej kierujemy się na kolejne wyciągi,dwie 8 osobowe "bublinki".Szeroko,ale w większości lekkie trasy.Ale trudno jest tu wybrzydzać,każdy znajdzie coś dla siebie.8 punktów
-
Powrót, pożegnanie, krótkie podsumowanie. 1-2 Powroty z nart, z Alp są zawsze trudne...tym bardziej jak wyjazd jest super udany ze względu na Towarzystwo, pogodę i warunki. Ten dzień zaczął się wcześnie, od pakowania...sprawdzania ilości sztućcy, pościeli itd przez właścicielkę, która nie potrafi zadbać o swój apartamentowiec - Apartamentów w Zell am Ziller o nazwie Regina, nie polecamy. O świcie żegnał nas Księżyc: Oraz rozświetlony baner Zillertal Areny (maszyny do zwracania kaucji niestety nie ma): Żegnamy okolice Zell am Ziller. Spędziliśmy tu czas, którego chyba każdy z nas nie zapomni. Po drodze odwiedzamy stację dolną w Hochzillertal - tu maszyna od plastiku jest. Niektórzy z nas zwracają karnety, inni zostawiają na pamięć... ...ludzi zero, jeszcze jest świt - a dół gładziutki, przygotowany na popołudniowe zjazdy tysiący narciarzy. No to w drogę. Łapię w migawkę pociąg rodem z doliny Ziller...jest tak szybki, że foto jest nie ostre dynamicznie :biggrin: Zbliżamy się do autostrady... ...i opuszczamy dolinę.7 punktów
-
cz.3 I jeszcze... Po zaliczeniu wszystkich tras,ruszamy na drugą stronę.Niestety jest tylko jedna droga i tylko stare krzesła 4 osobowe (ale wybrzydzam,jakby na Pilsku same gondole jeździły...),a to powoduję kolejki. Czas na trasy przy gondoli Zillertal Shuttle Start na trasę... freeridową,bo nic innego tam nie było... Wspomniana wcześniej czarnulka 4.Ciekawe,że na mapce internetowej zaznaczona jest na czerwono,a w rzeczywistości na czarno...7 punktów
-
Z racji tego że najlepsi pisarze forumowi przebywają i relacjonują na żywo Wzf z doliny Zillertal zastanawiałem się czy ktoś to będzie czytał :Ale co mi tam coś naklikam,może komuś się przyda gdyby przebywał w tym rejonie,lub chciał przebywać :smile:Wprawdzie wyjazd typowo służbowy ale nie było opcji żeby sobie nie ułożyć tak planu dni żeby nie pojeżdzić na nartach :stupid:Tym bardziej że zakwaterowanie dostaliśmy dosłownie przy gondoli(hotel Holunderhof,szczerze polecam lokalizacji i samego obiektu)Teren narciarski podzielony na dwie części,większą Zettersfeld,rodzinny ośrodek z szerokimi bezdrzewnymi trasami,mocno nasłonecznionymiZ dołu z 728m jesteśmy wywożeni gondolą na wysokość 1812m a tu już hulaj duszo piekła nie maDrugi ośrodek Hochsteinta to przeciwieństwo rodzinnych tras,zdecydowanie dla bardziej ambitnych narciarzy( podobno odbywały się tu zawody pucharu świata)Jestem w stanie w to uwierzyć,na półtora kilometrowej czarnej trójce można się zarżnąć.Ogólnie ok 45 km trasJeśli chodzi o warunki śniegowe to przygotowanie tras bardzo dobre(w dolinach śniegu prawie brak)Ludzi malutko.Co zauważyłem to to że wielu miejscowych codziennie jeżdżiło z samego rana 2-3 godz a potem do pracy,tak jak my:tongue:Tak więc reasumując wyjazd nie strykte narciarski ale spokojnie pojeżdziłem 3 godz dziennie,trzy razy z rana,raz po południu6 punktów
-
cz.5 Są i ski tourowcy Tutaj też robimy Pit Stop w tej knajpie.Jedzonko dobre - ja zamówiłem gulasz (Gulaschsuppe) - porcja w sam raz i dobra! Koszt to 6,5 ojro. Podobnie jest w innych knajpach.Wcześniej zamówiłem gulasz z kiełbasą za 8 ojro,ale porcja była tak duża,że miałem spory problem ją wchłonąć.Ale to dzień wcześniej. Pojedzeni,płyny uzupełnione,to ruszamy dalej.Zaliczamy wszystko co się da,m.in. wspomnianą 1 przez Lokcia3.6 punktów
-
Byłem dzisiaj na przedpołudniowym nartowaniu na najlepszej górze w Beskidzie Żywieckim :wink: . Jeździłem od 8 rano do 12-tej . Karnet 4-godzinny za 36 zł . Patrząc wczoraj wieczorem na kamerki pomyślałem sobie , oohooo , nieźle sypie , jutro biorę więc szersze narty . Po przyjeździe na miejsce i załadowaniu się na to ekspresowe krzesełko , miałem "trochę" czasu żeby pokontemplować piękne okoliczności przyrody . Potem ze Szczawin orczykiem na Miziową i już można zjeżdżać . Pierwsze szusy trasą , bardzo fajne warunki , ładnie wyratrakowane , przysypane minimalną warstewką świeżego śniegu , więc , ile fabryka dała , na krawędzi , na dół do orczyków . Następny wjazd już na samą górę i testowanie przywyciągowych wariantów off piste. Świeżego śniegu spadło ostatniej nocy mniej niż się spodziewałem , więc teren bliżej tras został już wcześniej dosyć mocno rozjeżdżony , ale bez dramatu , coś tam dało się jeszcze zjechać . Dalej od wyciągów się nie zapuszczałem , bo byłem sam , ale tak na moje oko , warun wyglada na niezły .Ogólnie dzień jak zwykle na nartach zajefajny , jedyny minusik , to mgła , która trochę ograniczała widoczność . Od mniej więcej 10-tej zaczął prószyć drobny śnieg , więc może coś jeszcze dosypie .6 punktów
-
cz.6 No to do góry To chyba początek tej trasy nr 1 Przy okazji widoczki A to końcówka dwójki - również super trasa,gdzie można pójść na całość. Na kilka minut wszystko siadło w ośrodku.Trzeba czekać.Ja chciałem na pifko,ale ekipie się nie chciało podejść ok. 50 metrów... Przynajmniej według znaku. Nie zaliczyliśmy jedynie tych tras przy orczykach,ale to chyba bez sensu.5 punktów
-
Odwiedź Reginę w Zell am Ziller, a nie będziesz pytać. Tego nie ma sensu opisywać. Rekompensatą było towarzystwo i zaj......... warunki. ? Dla mnie to wyjazd życia.4 punkty
-
Powrót, pożegnanie, krótkie podsumowanie. 2-2 Wschód Słońca w górach jest piękny. Rano przymrozek pokrywa białym osadem okoliczne pola. Błękit nieba powoli nabiera mocy... Ostatnie pożegnania rozstającej się ekipy...i robi się nostalgicznie... Tym bardziej, że okoliczności przyrody są takie: Dalej jedziemy już sami, każdy w swoim kierunku. Artix dzwoni - jest już w Berlinie, Chłopaki gnają do Bielska a potem do Sącza (podobno po drodze piękna zima w Polsce - my tego nie zauważyliśmy, padał deszcz). Pawła pożegnaliśmy dzień wcześniej przed nartami - wrócił do domu na koszt ubezpiecyciela (nadal nie wiadomo co z jego kolanem). Docieramy do Czech... ...a potem już Ojczyzna. Podsumowanie: - z 6 dni, mieliśmy prawie 5 dni pełnej lampy - rano mróz, popołudniu temperatura na delikatnym plusie. - udaje nam się zaliczyć prawie całe: Zillertal Arenę, Zillertal 3000, Ahorn, Hochzillertal oraz lodowiec Hintertux. - wg Endomondo z nartami przemierzyliśmy dystans ok 508km. - udało się skrzyknąć, spotkać i umówić na austriackiej ziemi 7 forumowiczy Skionline (w tym jednego zbanowanego :wink:)...ups... sorry - był jeszcze z nami Janusz :biggrin: - z przykrości... skręcone jedno kolano, obity jeden bark, podkręcona jedna kostka, rozwalona jedna narta. Co najważniejsze w wyjeździe? Dla mnie... To Wy Ludzie właśnie! Dzięki Wam, a była nas spora gromadka udało się spędzić ten alpejski czas z uśmiechem, dobrym humorem, na super rozmowach. Jesteście dla mnie sensem istnienia tego forum - potraficie szukać tego co nas łączy, a nie dzieli. Każdy z Was jest ciekawą, interesującą osobą, otwartą i pozytywną. Piotrze szkoda, że z Wami tak krótko na Arenie...a potem w przelocie na HTuxie - Artix strasznie gnał...ehhh Wiem, że na każdym z Was można polegać - dziękuję za ten czas spędzony razem. pozdrawiam marboru PS. Będą jeszcze filmiki...ale kiedy uda mi się coś wybrać i skleić z tych ośmiu godzin nieudolnego filmowania? Zobaczymy. PS2. Mifilimie...czasu na Kościół i odkrycie jego "tajemnic" - brakło...ale to przez Janusza...4 punkty
-
Dziś dostałem pismo od WUOZ 024 UM z Bielska Białej. Oto co następuje: Szanowny Panie, Urząd Ochrony Zabytków analizuje sprawę, którą Pan zainicjował. Chodzi o ewentualne objęcie ochroną prawną przedmiotowego wyciągu. Okoliczności są takie, że COS w Szczyrku zamierza przystąpić do kompleksowej modernizacji swojej infrastruktury narciarskiej, łącznie z wymianą omawianego wyciągu. Bardzo proszę o opinię, czy widzi Pan możliwość (oraz zasadność) objęcia obiektu ochroną w sposób umożliwiający modernizację infrastruktury stoku? (np. pozostawienie części wyciągu z najcenniejszymi elementami (którymi?), przeniesienie całości obiektu z jego uruchomieniem w innym miejscu, przeniesienie najcenniejszych elementów w bardziej neutralne miejsce, itp. Sprawa jest trudna, bo użytkownik nie jest zainteresowany dalszym utrzymywaniem przestarzałej struktury. Będę wdzięczny za Pańską opinię (XXXXX XXXX - Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków, Delegatura w Bielsku-Białej) Pismo zostało napisane i wysłane oraz zatwierdzone przez UM BB przy poparciu fundacji Retrotechn z Sopotu. WUOZ zajmie się tym wyciągiem. Na razie robi się mała chryjka bo COS ma zamiar (jednak choć jeszcze miesiąc temu twierdzono, że nie!) gruntownie przebudować infrastrukturę w masywie Skrzycznego. Czy będzie to nowa lokalizacja czy obecna okaże się po konsultacjach z właścicielami Zapalenicy, którą zaproponowałem jako dobre miejsce na utworzenie Vintage Ski Slope oraz obecnego właściciela wyciągu czyli COS'u jak też kilku innych zainteresowanych podmiotów. Szczerze mówiąc nie przypuszczałem, że się to uda. Co prawda klamka jeszcze nie zapadła jednak samo urządzenie jest już uznane za zabytek ruchomy i jako takie nie może zostać zniszczone. Twierdzę, że obecna lokalizacja jest chyba najtrafniejsza (choć fajnie byłoby stworzyć VSS na Zapalenicy) i najsensowniejsza. Po pierwsze, przestawienie tego wyciągu w inne miejsce będzie bardzo kosztowne (kto za to zapłaci?). Po drugie może mu zaszkodzić (uszkodzenia mechaniczne przy demontażu i montażu). Po trzecie nie wiadomo kto i za jakie pieniądze miałby to zrobić. Obecna lokalizacja w niczym nie ogranicza możliwości rozwoju Dolin. Planowana kanapa (wyprzęgana 4) ma zaczynać się sporo niżej niż obecnie orczyk i ma raczej obsługiwać dolny odcinek FIS. Stać ma niemal na środku polany i oddzielać trasę FIS od trasy przy orczyku, która i tak jest wydzielona płotkami. Generalnie orczyk powinien tam zostać i służyć jako dodatkowa opcja dla tych którzy chcą kręcić się tylko na tej polance bez zjeżdżania FISem niżej. Moim zdaniem to najekonomiczniejsza opcja dla COSu. Co Wy, drodzy Forumowicze sądzicie na ten temat..?3 punkty
-
W czasie II wojny światowej Amerykanie wysłali Rosjanom setki milionów ton wełnianej i bawełnianej odzieży , piętnaście milionów par skórzanych butów , cztery miliony gumowych opon , dwa tysiące parowozów i jedenaście tysięcy wagonów , jak również cały ciężki sprzęt w postaci piętnastu tysięcy samolotów , siedmiu tysięcy czołgów i trzystu siedemdziesięciu pięciu tysięcy ciężarówek . Wszystko za darmo , gratis ,bez zapłaty . Winston Churchill nazwał ten program ( Lend - Lease ) najbardziej wielkodusznym programem pomocy w historii . Krążyły na ten temat legendy . Sowieci poprosili podobno o prezerwatywy i chcąc zrobić wrażenie i onieśmielić sojuszników , zażyczyli sobie aby miały osiemnaście cali długości . Stany wysłały je w kartonach z napisem ,, rozmiar : średni2 punkty
-
Nie Ciebie pytałem :biggrin::stupid: a booking oczywiście że wcześniej sprawdziłem i co średnia ocena zgadza się śiet,ale czytając relacje gości na 15 cztery złe :,chyba komuś zależało żeby kasować : Co po niektórzy goście się nawet zachwycali :tongue: Ale wieże chłopakom że trafiła się gnida dworska,jak wszędzie,choc ja jeszcze tego nie doświadczyłem,chyba Upps.teraz doczytałem,fujara ze mnie :shocked: opinie masakra2 punkty
-
[/quote Jeśli ktoś liczy sztućce...:biggrin:rozumiem..Ja do biznesu nie będę dokładała.:tongue: Proszę Cię....... Jeśli robisz tak samo, życzę powodzenia. My nie jesteśmy bandą gówniarzy tylko poważnymi ludźmi. Raczej bym coś naprawił niż popsuł i cała reszta też. Nie wiesz co piszesz. Poza tym ten wątek nie o tym, ale o pięknie Alp. Poza tym nie potrzebuję kieliszka, ani szklanki po musztardzie.2 punkty
-
Mostostal, chociaż czasami mam zupełnie inne patrzenie na niektóre kwestie, chylę czoła przed twoją ogromną wiedzą na tematy "wyciągowe" i autentyczną pasją. Kibicuję gorąco pomysłowi na Vintage Ski Slope - bo za kilka lat jak Szczyrk zmieni się narciarsko nie do poznania, coś takiego właśnie może być nie lada dodatkową atrakcją. Jak tutaj ma być - i będzie ! najlepsza i największa stacja narciarska w Polsce, to na vintage też może się znaleźć miejsce. W momencie kiedy się wszyscy przyzwyczają w Szczyrku do nowych standardów, to wtedy "skansen" będzie miał już inne skojarzenia - mam nadzieję że uda ci się zarazić tym pomysłem kogoś kto będzie w stanie zaryzykować i zainwestować w taki pomysł żeby mogłoby coś takiego za parę lat powstać. Ja sam zaczynałem na polance przy schronisku na Skrzycznem na początku lat 80-tych, całą podstawówkę przejeździłem w klubie na Beskidku i pół liceum na zawodach na desce na Kaimówce - więc mam też sentyment do mniej i bardziej zapomnianych szczyrkowskich stoków. W szerokim odbiorze jeszcze jest za wcześnie żeby ludzie to podłapali - z oczywistego powodu: na razie powstało może 10-15% nowych inwestycji narciarskich w Szczyrku z tych które są tu zaplanowane na najbliższe lata, więc póki co ten skansen jest cały czas przytłaczającą większością infrastruktury - ale na nostalgię przyjdzie czas. Ja pomysł kupuję - chociaż gdzieś indziej niż na Dolinach - jako osobna mikrostacja, ale w 100% z takim klimatem a nie jako wycinek w samym środku zmodernizowanego ośrodka jako wąskie gardło. Skoro raz już Muller GMD zmienił lokalizację to przy dobrych chęciach i funduszach może zrobić to po raz drugi. Swoją drogą znasz gdzieś taką stację zrealizowaną/odnowioną konswekwentnie (a nie po prostu zapuszczoną starą) stację vintage? Nawet nie wiem czy na takie coś jako np. element Śląskiego Szlaku Zabytków Techniki - i to żywej ! nie dałoby się znaleźć dofinasowania z jakiś funduszy? Pomysł świetny - tylko może być ciężki do realizacji właśnie przez kasę.2 punkty
-
No to mam dla was przykrą wiadomość musicie tam jechać jeszcze raz. Jedyneczka jest trasą równoległą do tej , którą jechaliście. Ja czwórką nie jeździłem, bo mój brzdąc jakoś wtedy nie miał mocy. Poza tym było twardo i na jedynce mi marudził, woli jeździć po przegarniętym śniegu. Ale ta jedynka jest naprawdę boska. Poza pierwszym odcinkiem nie ma tam miejsca na opieprzanie się. non stop robota i robota jakieś ponad 3 km mocnej czerwonej o w miarę jednostajnym nachyleniu bez wypłaszczeń i zwężeń. Naprawdę jedna z piękniejszych tras po jakich jeździłem. Pozdrawiam.2 punkty
-
Wielki dzięks!!! Zanim przejdę do pisania relacji,też chciałbym podziękować całej ekipie za wspaniałą zabawę i miłe towarzystwo! Jadąc z Wami nie sądziłem,że poznam tak fajnych ludzi i że tak fajnie będziemy zgrani! Jakbyśmy się znali od dawien dawna. :cheerful: Wyprawa była mega udana i mam nadzieję,że w tym gronie znów się spotkamy,a może jeszcze większym. : Wszystkim kontuzjowanym życzę szybkiego powrotu do zdrowia i żeby coś takiego nigdy więcej się nie wydarzyło! A teraz chyba się popłaczę,bajka się skończyła. :sorrow:2 punkty
-
Właśnie wjechałem do domu . Reszta jeszcze w drodze. Chcę całej ekipie podziękować za wspaniały bezstresowy wyjazd. Mam nadzieję na powtórkę za rok . Ja również jak artix poznałem fantastycznych ludzi i narciarzy i mam nadzieję na następne spotkania. Mariusz - dzięki z organizację i "lajtową" jazdę po niebieskich trasach , Paula - za wniesienie kobiecej atmosfery w to chłopskie grono , Artix - za pokazanie miejsc, o których byśmy nie pomyśleli, że są, Andrzej - za Twoje "bezcenne uwagi" Michał - za usilne próby okiełznania Młodego, Młody - za "cięte riposty" Paweł - za wspólne oglądanie filmów (choś wolałbym ich nie widzieć) Maciek - Ty wiesz za co - bez dwuznaczności :stupid:2 punkty
-
Nie pozostaje mi nic innego jak podziękować za poznanie wspaniałych ludzi z którymi spędziłem kilka dni na nartach w najlepszych ośrodkach, a zarazem wieczorów przy dobrym piwku i wesołych pogawędkach. Serdecznie pozdrawiam wszystkich zamieszanych. :cheerful:2 punkty
-
Pominę pienia i peany pochwalne za Twój upór,które i tak wiadomo,że Ci się należą.Choćby za posiadaną wiedzę. Zawsze twierdziłem,że ten orczyk nikomu tam nie przeszkadza.I choćby cały masyw Skrzycznego obudować nowymi wyciągami i pozmieniać układ tras to ten orczyk może tam zostać na wieki.2 punkty
-
Dzień szósty - Hochzillertal. Część 4 z 4 Ośrodek bardzo nam się podobał. Trasy, widoki, infrastruktura (poza kilkoma strategicznymi krzesłami), super! Dwa małe minusy dla Hochzillertal... ...pierwszy za brak prądu na wszystkich wyciągach przez ok 20 minut dzisiaj. Paula ten czas przeznaczyła na odpoczynek... Johnny na rozbieranie: Okolica, w której zastała nas awaria: Końcowe znęcanie... Obiecana sfotografowana czarna 12: Drugi mały minus...za dużo ludzi i narciarzy oraz fatalny zjazd końcowy na dół - trasa hardkor. Ogólnie - zaraz po Hintertuxie wg naszego apartamentu - najlepszy ośrodek w dolinie. Johnny płacze u siebie w pokoiku, że musi wyjechać jutro... Dane Endo: DYSTANS 94.38 km CZAS TRWANIA 8g:31m:57s MAKS. PRĘDKOŚĆ 72.6 km/h KALORIE 4516 kcal MIN WYSOKOŚĆ 532 m MAKS. WYSOKOŚĆ 2382 m ŁĄCZNIE W GÓRĘ 10505 m ŁĄCZNIE W DÓŁ 10491 m PS. Chris_M - miejscowość Tux ma przy drodze swój znak drogowy z nazwą miejscowości, google maps również wyraźnie wskazuje jej umiejscowienie. Pozdrawiam marboru2 punkty
-
Dzień szósty - Hochzillertal. Część 3 z 4 I druga część ośrodka - naszym zdaniem ciekawsza. Wszystkie czarne i czerwone trasy - wspaniałe!2 punkty
-
2 punkty
-
Dzień szósty - Hochzillertal. Część 1 z 4 Dzisiejszy dzień? Nie będę pisał nic - wstawię tylko fotki. Oceńcie sami. Na dole mały kolorowy punkcik - Bumer.2 punkty
-
Wcisne jeszcze tutaj filmik z Zakopanego. Dziewiczy zjazd z Kasprowego. Podobało się, ale że rekreacyjnie i z dziewczyna to adrenalinki było mniej. Następnym razem będzie na bank więcej... [video=youtube;D4x0LBj54u8] Mam nadzieję ze się podobało...2 punkty
-
Dziś zupełnie inaczej niż zwykle. Wszystkie wyciągi działają od samego rana, za to tory przypominają stok przygotowany do jazdy po muldach.Na Pilsku przywitał nas księżyc powoli ustępujący miejsca wchodzącemu słońcu Warunki doskonałe więc rozpoczęło się białe szaleństwo Potem coś dla zasilania zmęczonych mięśni Ponieważ ferie nieubłaganie dobiegają końca, trzeba rezerwować transport powrotny Do zobaczenia za rok.2 punkty
-
Myślałem,że jeszcze jesteś w raju?Jutro ma być jeszcze lampa... Oczywiście tam... :wink:1 punkt
-
Rozumie Maćku że życzysz mi udanego weekendu u nas w Beskidach :tongue:1 punkt
-
Ostatnie opinie na booking miażdżące, to samo na holiday.com. I dalej sie nie rozwijam w temacie, to była tylko dygresja, bo przecież wyjazd mieliście megaudany narciarsko, a to jest najważniejsze1 punkt
-
nie bardzo rozumiem Twoje pytanie... jeśli ktoś liczy sztućce, jak to wspomnieli Koledzy i zapewnia jeszcze inne wątpliwe "atrakcje" dla turystów, o których możesz sobie poczytać na booking.com i innych portalach to jest dla mnie zakałą, bo mam jak najlepsze zdanie o poziomie usług turystycznych świadczonych w Austrii.1 punkt
-
z ciekawości aż weszłam na opinię tego Waszego apartamentu Regina i głównie są złe i bardzo złe... dziwię się, że tego wcześniej nie sprawdziliście i dziwię się też, że takie zakały trafiają się w Austrii, ale widać wszędzie są ludzie i ludzie...1 punkt
-
To jest gigant, a nie slalom:rolleyes::, a bramki były pod napięciem?:wink: :tongue:1 punkt
-
Tylko, że teraz ten Muller jest starszy, więc istnieje większe ryzyko, że się uszkodzi.1 punkt
-
Eeeee... no..... nie rób lipy, mocna kawa rano i nacierasz, wszyscy wierzymy w Ciebie:applause:1 punkt
-
1 punkt
-
Dzięki Marcinie za pozdrowienia i fotkę (właśnie doszła). Relacja super, miejscówka z klimatem. Jak to dobrze, że na forum są pozytywnie aktywni jak Ty. Pozdrowienia z drogi do domu.1 punkt
-
Mostostal, sam nie mam takiego rozeznania, ale wydaje się że to jest najważniejsze w twoim działaniu: czy jesteś w stanie opisać co w tym wyciągu pozostało oryginalne poza konstrukcją podpór? Same podpory wyglądają świetnie i są świadectwem zmian rozwiązań technicznych - sam do niedawna byłem przekonany że nie ma sensu tego wyciągu ruszać, ale... - problem jest podstawowy: wyciąg ma być przede wszystkim funkcjonalny a nie tylko wyglądać, czy być częścią historii, a ten obecnie jedynie się sprawdza w dni kiedy mało kto tam jeździ - takie jak np. dziś (wiem bo rano nim też jeździłem). W dni kiedy jest więcej chętnych, nie mówiąc np. o treningach na Dolinach wychodzi jego bardzo mała przepustowość, co powoduje że stosunek długości czekania do zjazdu totalnie zniechęca do Dolin. Po prostu jest bardzo wąskim gardłem - szczególnie że szerokość oby tras na Dolinach jest spora - a co za tym idzie ich przepustowość. Jeżeli by się okazało że żadna kanapa nie wchodzi tam w grę - z różnych względów, tylko wymiana orczyka na szybszy (i jego wydłużenie), a on zostanie zabytkiem (co jeżeli wszystko poza podporami jest zmienione byłoby absurdem) - to zostaniesz pierwszym hamulcowym rozwoju częśći infrastruktury narciarskiej na Skrzycznem, jedynie w imię swoich własnych pasji... piszę to zupełnie na serio, bo bez względu na twoje poglądy odnośnie nowych inwestycji w Szczyrku - konsekwencje mogą być mało korzystne, dla wszystkich jeźdzących a także dla samego COSu - jeżeli np. ćwierćzabytek zostanie zabytkiem (dlatego pytam o to co jest oryginalne-bo to jest sprawa kluczowa) i zablokuje możlwość sensownego wykorzystania Dolin - gdzie już przecież zmodernizowano jedną nitkę trasy....1 punkt
-
Wyciągałem się dzisiaj Mullerem z kiełbaski u Józka w Hiltonie. Spokojnie może tam pozostać, nie będzie nikomu przeszkadzał a tego rodzaju konstrukcyjek nikt już chyba nie projektuje, chociaż niektórzy na PK próbują wskrzesić modelowanie takich ustrojów, bezskutecznie, HEB, Ceownik czy Kątownik załatwia sprawę bez zbędnej matematyki, szkoda bo liczenie starych modeli to czysta przyjemność, dobra na nasze kryzysy wieku średniego. Pozdrawiam kolegę po fachu. P.S. Janek`57 nie byłeś czasem dziś na Skrzycznem?1 punkt
-
Tak dokładnie o tej trasie myślałem co Chris. Trasa nr 1 w Kaltenbach to Golden Piste Stefana Eberhartera. Od południa zjazd na dół jest faktycznie walką o przeżycie. A jeżeli nie jechaliście Zillertal Shuttle to niestety musicie jechać tam jeszcze raz i nią zjechać. Tak jak ja muszę jeszcze raz jechać do Serfaus i pojeżdxić na Pezidzie, Pozdrawiam,1 punkt
-
Orczyk powinien tam zostać, szczególnie że COS funkcjonuje za nasze podatki.1 punkt
-
Gratuluję zapału! Co do wyciągu, to warto byłoby go pozostawić na Skrzycznem, bo, jak napisałeś, przy demontażu może ulec zniszczeniu (zwłaszcza, gdy robotnicy nie będą do końca świadomi, co robią :shocked:). Modernizacja przyda się, bo ten odcinek do przejścia z Dolin II na Doliny III nie jest dobrym rozwiązaniem (wiadomo - rozgrzewka ważna rzecz, ale rozgrzać to się trzeba przed jazdą :wink:). Znalazłem kilka zdjęć tego orczyka z mojego tegorocznego wyjazdu: Niestety na części zdjęć słabo widać wyciąg.1 punkt
-
Chyba macie na myśli inną trasę niż kol. lokiec3 On pisał o czerwonej trasie nr 1 (Zilleral Shuttle) prowadzącej ze szczytu 2377 m do Hochfugen, a Wy zapewne o czarnej jedynce do Kaltenbach. Jeśli nie byliście na Zilleral Shuttle, to ominęła Was najlepsza trasa w tamtym ośrodku! PS: Mapka: http://ski3.intermaps.com/hochfuegen_hochzillertal/skimap_touch.asp?logo=hz&lift=current&slope=normal1 punkt
-
No przecież chodzi o to że marcinn bredzi, a SB mimo to chętnie to czyta :biggrin:1 punkt
-
Do "pełni szczęścia" zabrakło tylko żebyście zostali na kanapach w górze.:tongue: Trzeba zawsze znaleźć pozytywy.:smile:1 punkt
-
Piątek 13.03: 16:31 Are, - Gigant kobiet, 1. przejazd (29min) 18:30 Are, - Gigant kobiet, 2. przejazd (87min) Sobota 14.03: 09:15 Kranjska Gora, - Gigant mężczyzn, 1. przejazd (75min) 10:30 Are, - Slalom kobiet, 1. przejazd (60min) 12:45 Kranjska Gora, - Gigant mężczyzn, 2. przejazd (45min) 13:30 Are, - Slalom kobiet, 2. przejazd (60min) Niedziel 15.03.: 09:15 Kranjska Gora, - Slalom mężczyzn, 1. przejazd (75min) 12:15 Kranjska Gora, - Slalom mężczyzn, 2. przejazd (75min)1 punkt
-
1 punkt
-
Czas na pit stop.Trafilismy do fajnej knajpy,jedzenie bardzo dobre,w rozsadnych pieniądzach i konkretne porcje. Czas na widoki1 punkt
-
1 punkt







