Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      35

    • Liczba zawartości

      7 223


  2. Dayton

    Dayton

    Użytkownik forum


    • Punkty

      21

    • Liczba zawartości

      61


  3. johnny_narciarz

    • Punkty

      20

    • Liczba zawartości

      8 428


  4. lokiec3

    lokiec3

    Użytkownik forum


    • Punkty

      18

    • Liczba zawartości

      2 630


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 19.01.2016 uwzględniając wszystkie działy

  1. No to ja dziś zrobiłem szybki i nieplanowany wypad na Stok Środula w Sosnowcu w sumie wcześniej tam nigdy nie byłem na nartach a z domu mam 20km... Karnet 2h - 20 zł, co do warunków to w sumie nie ma się do czego przyczepić, równo, twardo i minerałów brak. Armatki cały czas pracują więc google jak najbardziej potrzebne. Temperatura około -4, zza chmur czasami wychodziło słoneczko więc było dość przyjemnie. Ludzi w sam raz, kolejek brak = jazda na bieżąco, a jeśli już zrobiło się "tłoczno" to góra 5 osób, ale to pojedyncze przypadki. Średnio 1 kurs góra - dół to około 5-6 minut. Jak na szybki wypad po pracy to jestem zadowolony Poniżej dorzucam kilka zdjęć.
    16 punktów
  2. Dziś postanowiłem,że nie będę grzał czterech liter po pracy przed TV,tylko ruszę na narty.Ze względu na dość dobry dojazd,bliskość i też dobre wspomnienia z wieczornych szusów,wybrałem Górę Żar.Do tego miejsca mam też sentyment. Rano spakowałem sprzęt do auta,bo nie było szans wrócić do domu,a następnie zdążyć na czas pod Żar.Tak więc wyjechałem z roboty przed 16,po drodze zaliczyłem jeszcze jedną z niezdrowych restauracji i pomknąłem do Międzybrodzia.Dojechałem tak w sam raz,tj. 16.45.Niestety parking płatny 6 zł i raczej nie ma już opcji uniknięcia haraczu,bo ostatni odcinek drogi do parkingu został gruntownie przebudowany.To pierwsza nowość,na jaką się tu natknąłem.Jest nowa nawierzchnia i chodniki po bokach.Wszędzie zakazy parkowania,prócz tam,gdzie nas oskubią.Ale te 6 zyla to nie tak źle,bo zdarzało mi się tu płacić 8 zeta.Szybko się gramoliłem,więc może temu najpierw zapomniałem kasku (ciekawe,przecież mi się to nie zdarza...),a następnie aparatu.Wracałem się 2 razy i przez to nie zdążyłem na pierwszą gondolę.Pierwszą po 17,od której to obowiązuję karnet wieczorny.Ten z resztą idealnie wpasowuję się w mój wolny czas - z pracy dojeżdżam tu na 17,a następnie muszę zdążyć o 21 odebrać żonę.Ośrodek działa do 20.00.Idealnie. Jak wspomniałem wcześniej,mimo starań,nie zdążyłem na pierwszy wagonik.Trochę to irytujące,bo później się czeka.Co ciekawe,przez długi czas ludzie nie mogli wejść na peron,zanim kolejka nie dojechała do końca trasy.Ze zdjęci można by wywnioskować,że frekwencja zerowa... Przy okazji dostrzegłem drugą nowość - bramki bezdotykowe.Zabawnie to wygląda,jak część jegomości,nieświadoma jak to działa,szoruje tu i ówdzie swoim skipassem,kiedy bramka dawno już się otwarła. Kiedy patrzyłem wcześniej na kamery,miałem obawy czy pracujące pełną parą armaty,nie zepsują nieco jazdy.Na szczęście ustawione były tak,że w niczym nie przeszkadzały.Stok nie jest ratrakowany na wieczór,mimo tego warunki były dobre.Jakby wziąć pod uwagę,że był rozjeżdżany przez 8 godzin,to nawet powiedziałbym bardzo dobre!Dość równo,gdzieniegdzie parę niewielkich kopców,tudzież łatki lodu czy gródki.Czyli standardowa "regułka",podawana niemal przy każdej relacji. A,no i minerałów brak.Mi warunki pasowały,bo dość twardo,szybko,a narty trzymały.Do samego końca szedłem "pełnym piecem" na krawędziach,aż się GPS pogubił - prędkość maksymalna,według mojego smarkfona to... 6676,43 km/h :biggrin: Bardzo pozytywnie wypadła frekwencja.Pozytywnie dla mnie,bo ludzi garstka.Żadnych kolejek do kolejki,czy tłoku na stoku.Jak jeszcze dodam,że ruszałem zazwyczaj pierwszy i dobrze zasuwałem,to miałem przed sobą pusty stok,nierzadko od samej góry do dołu.Ten nie jest jeszcze otwarty w pełni,ale i tak szerokość wystarczająca.Później na starcie wyprzedzał mnie gość na skibobie,ale tylko na starcie.W sumie pierwszy rusza nie ten,kto pierwszy wyjdzie z wagonika,ale ten,kto pierwszy założy narty... : Kolejną nowością jest... ubytek lasu w środkowej części.Wydaje mi się,że tu też nieco poszerzyli trasę. Co jeszcze?Już w zeszłym sezonie nie pobierali kaucji za karnet,ale w tym dają już takie kartonikowe,jednorazowe.Przynajmniej nie trzeba stać w kolejce,by odzyskać ciut kabonki.Takie same dają też na Kasprowym. Na Żarze,podobnie jak pod Skrzycznem,można sobie kupić w automacie pamiątkowy medal z wizerunkiem miejscowej kolejki,z jednej strony,a z drugiej wagonika z Kasprowego.koszt 5 zł.Pod Skrzycznem 8... Czas zleciał szybko,za szybko!Nie zdążyłem na pierwszą gondolę,ale za to jechałem ostatnią.Przez bramki przeszedłem 19.58.Razem ze mną,jechało do góry jeszcze może 15 osób.Znów szybki wyskok i ostra jazda do samego dołu.Czas kończyć.Po raz kolejny Żar mnie nie rozczarował - dzień narciarsko udany! Pozdrawiam, Johnny
    15 punktów
  3. CzantoriaDziś ponownie z rana CzantoriaDzięki nieustannej pracy armatek warunki dziś zdecydowanie lepsze niż wczorajTwardo ale przetarć praktycznie już nie maIlość sztucznego śniegu pokryła drobne kamyczki :Warunki z dobrych wczoraj dziś określił bym na b.dobre z minusemWiększa frekwencja zdecydowanie po godzinie 10,ferieDobrym pomysłem jest odwiedzić Czantorie w tym tygodniu przy takiej pogodziePolecam
    15 punktów
  4. Zachęcony forumowymi relacjami od zeszłego roku planowałem chociaż spróbować skiturów, udało się skompletować sprzęt tzn narty z wiązaniami turowymi (dzięki Tomek:wink:) oraz foki. Buty oraz kijki bez zmian. Na próbę wybieram podejście na Małe Skrzyczne. Nie śpieszę się jakoś specjalnie i ok. 11 wyruszam z Czyrnej w Szczyrku trasą nr 3 w kierunku Hali i od razu czuję lekkie zdziwienie czując ruchomą piętę, ale szybko się do tego można przyzwyczaić :biggrin: Śniegu raczej średnia ilość, nawet ratrak przejechał, ale zjazd nie stanowi większego problemu, mimo tego że trasa jest zamknięta. Po jakimś czasie (dłuższym niż przewidywałem, jednak ponad 5 kg... na jednej nodzę da się odczuć :tongue:) docieram na Halę i zmierzam od razu na szczyt, mijając armatki naśnieżające górną część "dwójki" Mniejsze nachylenie oraz piękne widoki sprawiają, że idzie się bardzo przyjemnie. Widząc z daleka pracujące ratraki przechodzę pod trasę wyciągu i po niecałych dwóch godzinach spokojnego tempa i przerw na robienie zdjęć docieram na Małe Skrzyczne. Co jeszcze warte zauważenie, na prawdę dużo ludzi przemieszcza się pomiędzy ośrodkami zjeżdżając ze Skrzycznego w stronę Soliska. W planie był już zjazd, ale opuszczenie takiego miejsca w taką pogodę byłoby grzechem więc postanawiam zaliczyć jeszcze Skrzyczne. Po drodze przerwa w chatce, herbata z termosu, śnieg, słońce, góry, cisza - czego chcięc więcej? : Spacer grzbietem jest chyba najprzyjemniejszą częścią wyprawy, może nawet bardziej od późniejszego zjazdu :stupid: Czas już niestety odpiąc foki, co czynie dość niepewnie przez brak wprawy, przepięcie wiązań i jazda na dół. Wychodzi jednak trochę kamieni, trasa dość płaska więc jadę raczej powoli "trójką" do Hali i później "polankami" na parking. Teraz dopiero czuję zmęczenie w nogach i każdy skręt zmiękcza moje nogi jeszcze bardziej :biggrin:
    14 punktów
  5. Dzień trzeci - Leogang. Cz.2 W Leogangu jest do samego miasteczka dwie gondolki - stara i nowa. Do samego dołu również prowadzą dwie trasy - są długie, doskonale się trzymają przez cały dzień. To zasługa przede wszystkim ich nachylenia, ale również mniejszej ilości narciarzy w tej części Skicircus. Po przedostaniu się do ich górnych stacji - można zjechać pod krzesło z pomarańczową bublinką, wciągnąć się na sam szczyt... i zaliczyć naprawdę solidnej długości zjazd. A na górze takie oto widoki: Nowa gondola - full wypas. Widoczek z jej wnętrza na końcówkę niebieskiej trasy. Leogang w całej okazałości: Marboru and Artix na pokładzie komfortowego środka transportu: Jak to Mitek, w którymś z wątków napisał... :tongue: Alpy są przereklamowane :biggrin: Do końca dnia katujemy ww trasy i jeździmy obydwoma wyciągami. Warunki do końca są wyśmienite - jazda super wypasiona. Drzewa, zima i narciarstwo - cóż chcieć więcej? Paula w akcji: Kończymy kolejny fantastyczny dzień - jak to dobrze, że przed nami jeszcze cztery... pozdrawiam marboru PS. Jak widać - przy ograniczonej widoczności zrezygnowałem z szyby w kasku na rzecz tradycyjnych gogli.
    12 punktów
  6. 19-01-2016 Wtorek Wagrain vs FlachauZdecydowanie Flachau. Wagrain ratuje tylko to co pod Grafenbergami. Reszta w stronę Alpendorf to popierdułki nie trasy. Najeździlim się wyciągami aż do samego Alpendorf a na nartach to nawet zadyszki nie złapałem. Ponadto dużo krzyżujących się tras i kierunków jazdy narciarzy. Momentami niebezpiecznie. No i śnieg na Flachau lepszy, więcej naturalnego. Może słabiej trzymają te trasy, ale jak dla mnie dużo przyjemniejsze podłoże. Z resztą na Wagrain non stop sypią- czułem się jak w Szpindlerowym. Także końcówka dnia pod Rote8 i Mozartem. Dużo przyjemniej. No i infrastruktura lepsza na Flachau. Przede wszystkim dużo więcej długich wyciągów. A trasy jak się krzyżują to wszyscy narciarze zjeżdżają się w jednym kierunku.Kilka fotek: Wagrain z G-linka Nasze mieszkanko z G-linka Poglądowe zdjęcie obrazujące pogodę Pozdrawiam.
    11 punktów
  7. Dziś udało się wyrwać na narty z mężem w ciągu dnia, a że czasu z założenia było niewiele, bo maksymalnie 3 godziny wybór padł na coś z szybkim dojazdem i był to Soszów. Byliśmy tam pierwszy raz odkąd są kanapy, więc przerwa spora : Pod kolejką stawiliśmy się w południe i wybraliśmy karnet na 2 godziny. Zgodnie z informacją na stronie czynne są tylko trasy 1, 2 i 5 począwszy od górnej stacji kolejki. Miejscami bardzo twardo (szczególnie na 1), na innych małe bryłki lodu, zdarzyło się też kilka mniejszych minerałów, głównie na trasie nr 2. Ludzi bez masówki i jeździło się na bieżąco - żadnej kolejki do kolejki :wink: Ogólnie jesteśmy zadowoleni z wyjazdu, choć przydałoby się trochę więcej śniegu, najlepiej naturalnego :stupid: Pierwotnie myśleliśmy o Szczyrku, ale mąż nie przepada za jazdą ze mną na orczyku :sorrow: :wink: tak to już bywa przy dużej różnicy wzrostu :crazy:
    9 punktów
  8. Wisła Nowa Osada. Krótko. Wyjazd rodzinny.Konkretnie to ojciec z córką. Według życzenia córki, narciarki rekreacyjnej (lat 24) ,której średnia wyjazdów za ostatnie 14 lat to 2 wyjazdy w sezonie. Na tyle ma ochotę i nie ma dyskusji. Ja chciałem na Czantorię,ale ... Przyjemne ,,nartowanie'' na N.O. ,ale warunki takie sobie.W skali 1-6 tylko 3 i muszę stwierdzic ,że 07.01 było lepiej.Na pewno z rana było lepiej. Jeżdziliśmy w godzinach 11:00-14:45. Stok nieżle już ,,zjechany'' bo ludzi sporo ,momentami kolejka na 6-8 mninut ,ale po 13:30 dużo lużniej (3 razy bez kolejki) Trochę placków lodowych w dolnej części trasy, odsypy liczne, kamyków nie zauważyłem. Mieszanka śniegu sztucznego (armatki prawie cały czas pracowały) i naturalnego na zlodowaciałym śniegu sztucznym z poprzedniej ,,produkcji'' (w czasie fali mrozów w 2 ostatnich dniach grudnia i pierwszych 3-4 dniach stycznia). Temperatura -5 stopni, zachmurzenie zmienne ,okresami słabe opady śniegu, którego warstwa poza trasą wynosi około 15 cm. Z wyjazdu jesteśmy oboje zadowoleni i to jest najważniejsze.Pozdrawiam.Edit:
    9 punktów
  9. Dzień trzeci - Leogang. Cz.1 Dzień dzisiejszy nie zapowiadał się, że będzie słoneczny. Rano chmury przykrywały niebo i tyko gdzieniegdzie prześwitywały promienie słońca. Temperatura od -10, do -5 popołudniu. Widoczność - kontrast był ok. Plan na dzień trzeci - Leogang. Nim jednak zaczęliśmy jechać w jego stronę trochę pokręciliśmy się na stoku nam najbliższym - było trochę filmowania i przepięknych zdjęć. Przed pierwszym zjazdem: Pierwszych pięć zjazdów było w perfekcyjnych warunkach. Nic dodać, nic ująć: I jeszcze jedno... Pokręciliśmy, pobawiliśmy się kilka chwil i trzeba było wykonać kilka zjazdów by przedostać się na stronę Leogangu. Po drodze do niego: Artix ciśnie... Leogang - najwyższy punkt, zdjęcie z górnej stacji krzesła. Na początek trasa pod starą gondolą... Jak dla mnie - rewelacyjna! Długa, szeroka, ani nie za łagodna, ani nie za stroma - idealna. Cud, miód, malina. Dolna część nieco oblodzona i niestety na trasie małe kamyczki - trzeba było uważać. Towarzystwo: Do godziny 14stej zjazd idealny - dużo lepsze warunki, bez lodu i kamyczków na wariancie z lewą odnogą i fragmentem czarnej. Przy górnej stacji gondol - świetna knajpka z pięknym drewnianym kołem napędzanym wodą. Jedzonko - pierwsza klasa.
    8 punktów
  10. Ogólnie jestem mega zadowolony z debiutu, bałem się trochę jak to będzie w butach zjazdowych, ale pomijając ich wagę (przy okazji niezły trening:biggrin:) podchodziło się bardzo wygodnie. Jeżeli ktoś lubi góry, śnieg i narty na pewno powinien spróbować skiturów. :wink: Tylko ostrzegam, jeżeli się komuś spodoba to prawdopodobnie będzie to nałóg, z którego ciężko wyjść :laughing:Na koniec jeszcze kilka zdjęć, które potrafi stworzyć mój aparat, ja tylko włączam tę funkcję :stupid: Zachęcam do pisania w tym temacie także innych relacji :wink:Pozdrawiam :smile:
    7 punktów
  11. 18-01-2016 poniedziałekWczoraj padło wifi więc relacja dopiero dziś@mifilim Jechać do Flachau. Wagrain dopiero dziś objedziemyTaki mam widok z tarasu: Kwatera super 20 Eu od łebka i jeszcze skipasy ze zniżką pani nam załatwiłaTak było wczoraj: A jakby komu śniegu było mało to na Grafenbergu wciąż sypią. Po stronie Flachau najbardziej przypasiła mi trasa pod Mocartem.Trasa pod Rote8 Fajna, ale trochę stromy początek i w cholerę długa. Dla Jasia zbyt męcząca tak ja uważam. Choć synek był innego zdania. Jak zjechaliśmy tą pierwszą ściankę i spojrzeliśmy w tył to trochę oczy zrobiliśmy.Tera na narty idę. Pozdrawiam.
    6 punktów
  12. Dzień drugi - Fieberbrunn, część 2. Widoczek z górnej stacji krzesełka na okolicę - imponujący. Z drugiej strony - przejazdówka do Fieberbrunn nieco już sfatygowana... ...choć na większości tras warunki - dobre. Przerwa wypada nam przy miasteczku i żółtej gondoli. Wyśmienita pizza, winko grzane i dalej do roboty - ocena terenu narciarskiego? Doskonały! Trasy szerokie, fajnie nachylone - doskonale przygotowane. Między wytyczonymi trasami sporo terenów do jazdy off pise. W drodze powrotnej do Saalbach - trasa na południowym stoku rozorana i niestety upstrzona kamieniami mimo sporych opadów śniegu i sztucznego naśnieżania. Nie ma nic bardziej wkurzającego jak drobne kamyczki na trasie, których nie widać zbyt dobrze z daleka...a z bliskiej odległości stają się widoczne gdy już jest za późno. Cóż? Może to dlatego, że zjazd położony jest bezpośrednio przy kamieniołomie? :wink: Droga powrotna do Saalbach (w okolicach trasy 14F - coś pięknego po opadzie świeżego śniegu): Poniższa fotka - dla zwolenników leżakowania... W drodze powrotnej robię fotkę miasteczka z wagonika. Kończymy jazdę bardzo zadowoleni. Dzień drugi dobiegł końca... pozdrawiam marboru
    6 punktów
  13. Witam, kolejny dzień w Czarnej Górze:wink:,otworzyli dzisiaj traskę B:tongue:, zaczynamy tak Kręcimy się łącznikami pomiędzy trasami B,C i D I takim sposobem mija kolejny udany dzionek w C.G:biggrin:Ps. mróz jest solidny a armatki zamiast kurzyć i poprawiać warunki narciarskie lub sypać pozostałe trasy stoją w gotowości tylko nie wiem do czego:stupid: :wink:
    5 punktów
  14. Z góry to wszystko wygląda na prawdę fajnie Trochę śniegu brakuje, ale zjechać na pewno się da trasą po prawej od krzesła. Tym czasem ptaszki ćwierkają, że góra ma ruszyć na weekend, a może nawet i w piątek. No i podobno z Buczyną też jeszcze nie wszystko stracone, jakaś nadzieja jest. Zobaczymy co czas pokaże. A według prognoz jutro ma dosypać
    5 punktów
  15. Kultura jak kultura... Wyrwirączki może były niezbyt wygodne i niebezpieczne ale za to stały w sensownych miejscach. Ten obecny wyciąg, skądinąd mój ulubiony i jedyny poza górami który ma zwijane orczyki, niestety jakiś matołek postawił w siodło między wzniesieniami. To bezsens. Wyrwirączki wchodziły na wzniesienia. Długa na lewe, krótka na prawe. Teraz ni przypiął ni przyłatał. Jaki sens jest tego wyciągu kiedy i tak potem trzeba dreptać pod górę by zjechać z sensowną prędkością na akceptowalną odległość...? Kiedyś wyglądało to tak: a tym się chwytało linę.. ;-) :
    5 punktów
  16. Wtorek - 19.01.2016W porównaniu z dniem wczorajszym, dzisiejsza pogoda trochę rozczarowywała, no ale nie zawsze może świecić słoneczko. Z samego rana tradycyjnie już warunki bardzo dobre, po godzinie 10 pierwsze łaty lodowe na trasach po północnej stronie, dodatkowo na 5 i 14 sporo ludzi, mimo że do wyciągów bez kolejek. Na południu 32 w dobrym stanie z ograniczoną widocznością w gratisie, czerwona 31 z odsypami i lodową "ścianką". Kolejne rozczarowania na 36 i 31a - pierwsza zupełnie nie przygotowana do jazdy, ogromne zwały śniegu z nocnej produkcji, druga - podobnie, ale na szczęście zwały tylko po jednej stronie, więc dało się jeździć. Podsumowując dzisiejszy dzień można powiedzieć: bez tragedii i bez rewelacji. :happy:
    4 punkty
  17. Słotwiny Arena 18.01Ostatni wieczór promocyjny (50% rabatu na karnet 18-22) więc decyzja by skorzystać. Na miejscu wyratrakowany stok przykrywa świeży opad śniegu (nieprzerwanie przez cały pobyt). Uruchomiony wyciąg krzesełkowy i orczyk. Kolejek do wyciągów brak. Przy padającym śniegu Rictory spisują się świetnie. W przeciągu czasu powstają na bardziej nachylonych odcinkach niewielkie muldy, ale nie stanowią one przeszkody.Świetnie spędzone 4 godziny.
    4 punkty
  18. Dzień drugi - Fieberbrunn, część 1. Niestety wczoraj - niegroźny upadek jedynego z nas, deskarza Andrzeja skończył się niezbyt pomyślnie. Spuchnięta kostka, ból... ...a w trakcie dnia odwiedziny w szpitalu - diagnoza: pęknięte dwie kości w kostce?! :frown:: Pechowo. Od rana dzisiaj mieliśmy piękne słoneczko i mróz ok -14, później -10. Niebo błękitne bez żadnej chmurki. Początek dnia w okolicach "naszej" gondoli. Warunki na trasach? ...teraz się poznęcam troszkę... ...wyglądały tak: Sztruksik z widoczkiem... Pięknie: Raj? Coś wspaniałego... Plan na dzień dzisiejszy - jazda do Fieberbrunn. Pod nową gondolą, która została postawiona by połączyć Saalbach z ww miejscowością, ok godziny 10 - taka sytuacja: A na górze? Pinezka... Wciągamy się krzesełkiem... A później chłopaki, Artix i Jarek bawią się nieco w puchu.
    4 punkty
  19. Moje Saalbach... czyli nartowanie pod domem na kieleckim Telegrafie :(To miał być ekstra tydzień, super trasy, piękna pogoda, po prostu Saalbach-Hinterglemm-Leogang-Fieberbrunn, a wyszło jak wyszło i z ponad 270km tras przyszło mi jeździć po jednej 400 metrowej trasie na kieleckim Telegrafie :sad: :angry: :sorrow:Z braku laki dobry i kit, więc dziś wybrałem się na 10 na Telegraf, żeby za 40zł pojeździć na karnecie od 10 do 13. Z tym pojeżdżeniem to tak naprawdę jest na dwa razy, bo przez 3 godziny jeżdżąc non-stop, bez żadnych kolejek robi się 30-35 zjazdów. Niby fajnie, ale... w ciągu tych 3 godzin zjeżdżanie w dół zajmuje raptem 15-20 minut, a pozostały czas to przejście przez bramki i wjazd krzesłem na górę. No ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma.A więc dzisiejsze nartowanie wyglądało tak. Do wyciągu zero kolejek, na stoku luz, warunki tak do 12 super, twardo, w miarę równo, a po 12 zaczęły się tworzyć minimalne odsypy i miejscami zaczął wychodzić lód, ale i tak było bardzo dobrze. Na wyciągu kilka razy jechałem z 72 i 81 latkiem, którzy spokojnie dawali radę, którzy jeżdżą regularnie do Włoch i Austrii, więc ich widok i możliwości napawają optymizmem na długie lata, że można. A tak poza tym to strasznie polubiłem nowe Salomony 3V, tak bardzo, że jak na ostatnie pół godziny zamieniłem je na Fischery Progressor 800, to już nie było tyle radochy co wcześniej. Pod koniec z nudów zjechałem sobie na krechę i wykręciłem 89km/h. A na sam koniec iSki Tracker zwariował mi przy zapisywaniu i jakieś totalne głupoty pokazał pod każdym względem. No trudno. Zmęczyć się nie zmęczyłem, bo i tu nie da się tego zrobić, ale i tak trochę radości na pocieszenie miałem.No i kilka zdjęć na koniec:
    4 punkty
  20. Dziś byłem na Łysej. Niestety bez nart, za to z dziećmi i dupolotami. Warunki na stoczku fajniutkie. Łorcyk kręci, Pustawo ok godz. 15 mimo pięknej pogody. Kilka fotek...
    3 punkty
  21. Nie zaśmiecać wątku... :stupid: :crazy: O Q... Dopiero teraz patrzę,że mój prywatny-publiczny mod przeniósł założył nowy temat. W mojej ekipie decyzje podejmuje się autorytarnie,...nie ma dyskusji ani marudzenia.Co najwyżej można zostać w domu.:wink: :tongue: Pomników było bez liku,ale wiedeńskie drogi troszkę rozkopują,bałem się zgubić,to jechałem prosto na Semmering.:laughing: Ryż,ryż,...hmmm. Jest kasza gryczana.Może być? Co tam dalej nurtowało SB? Aha,pakowanie.Torba Bodego i to co na sobie,jakieś 15 minut.Próbowano mnie zmusić do zabrania ręcznika.: Nie żebym się nie lubił kąpać,czy unikał higieny,ale lubię jak jest po mojemu.:angel: Po co? Jest w pobliżu Vivax (basen w Mürzzuschlag) i termy bliżej Wiener Neustadt (Linsberg Asia),powiedziałem,tam można wypożyczyć ręcznik ,szlafrok i wr ocić wykąpanym do mieszkania. Owszem,mam marzenia przedsenne :,żeby było jutro słonecznie i nieco bliżej zera.Bo cały dzień od -16 do -12 to mi się już nudził ten mróz. Śnieg głównie wytworzony,żeby nie pisać sztuczny.Równo,twardo i pod koniec dnia,szczególnie w dolnych partiach trzeba się pilnować.Nie ma lodowiska,ale trafiają płaty. Klientów umiarkowanie,żadnego stania do wyciągów.Na trasach luźno a miejscami pustawo.Wszystkie trasy tutaj mimo,że posiadają oznaczenie niebieskie i czerwone mogłyby być oznaczone jednym kolorem,albo najlepiej dwoma ale każda jedna. Ja oznaczyłbym wszystkie raczej na czerwono. Mimo to są na tyle szerokie,że nie widać aby ktoś specjalnie się męczył nawet na tych ,które są oznaczone kolorem niebieskim,a mają mocniej nachylone odcinki. Mnie się tutaj podoba.Szczególnie,że mam tu z domu tylko 460 km.
    3 punkty
  22. Na dole nie ma wielkich zasp, ale leży ok 20 cm i zrobił się zimowy klimat;) Wysłane za pomocą Tapatalk
    3 punkty
  23. Jeszcze 2 zdjęcia z wizualizacji Kosodreviny za rok :smile: Projekt jest z przed kilku lat, ale, z tego co wiem, nadal jest aktualny. http://www.casopiseurostav.sk/galeria-stavieb/architektura-na-slovensku/galeria2012/kabinkova-lanova-draha-15-mgd
    3 punkty
  24. CzantoriaPo 8 jesteśmy na głównym parkingu,darmowymSzybkie przebieranko i po skipasyTemperatura -4,doba przejrzystość,bezwietrznie,chyba :Ludzi z rana niewiele,żadnych kolejekJeśli chodzi o przygotowanie trasy to jak dla mnie dobre,przy tej ilości śniegu,małej ilości śniegu:cool::Oczywiście na pierwszej ściance po pierwszej godzince małe minerały wychodziły,ale cóż taką mamy zimęDruga rzecz to armatki które przy produkcji śniegu nieżle utrudniają jazdę narciarzomJak dla mnie rozruch na cały dzień bombowyJutro powtórka z rozrywki :smile:
    3 punkty
  25. Wybrałem się w celu nartowania na Stuhleck am Semmering. I podoba mi po pierwszym,...tfu,tfu po nie całych czterech godzinach nartowania. Zdecydowałem się na wariant od poniedziałku do piątku ,aby minąć ruch weekendowy,który to jest wzmożony,bliskość Wiednia,Bratysławy,Czech,Węgier,...Polski.Z pewnością jest tego powodem. Jak będzie to się okaże.: Zdjęć nie będzie.Chyba,że wstawi SB te,które mu przesłałem.
    2 punkty
  26. Relacja jak będzie to po powrocie. Na razie zajawki. Żeby nie szusować podczas opadów :stupid: zjawiamy się na miejscu w niedzielę i nartujemy od poniedziałku :biggrin: Na początek ośrodek, w którym nie byłem i który polecają lokalsi czyli Flachauwinkl z Zauchensee + Kleinarl. Cóż mogę powiedzieć :Ilość ludzi na trasach do zaakceptowania Czas stania w kolejkach do zaakceptowania Ilość śniegu do zaakceptowania Widoki do zaakceptowania Wartość dodana do zaakceptowania
    2 punkty
  27. Pięknie, Pięknie. Na zdjęciu wygląda to jakby Małe Skrzyczne po wybudowaniu gondolki :biggrin::stupid:
    2 punkty
  28. Witam Dziś znowu Śnieżnica w Kasinie,warunki identyczne jak wczoraj,troszkę więcej ludzi,kolejek brak. Dalej ostro śnieżą :biggrin:
    2 punkty
  29. Ale, żeby wejść do strefy euro trzeba zmienić konstytucję. Do tego potrzebna była zgoda opozycji. Oczywiście ci co od 2007 do 2015.... mając większość w Sejmie mogli zlikwidować Trybunał Konstytucyjny, ale nie było wzorców. Wzorce pojawiają sie obecnie:happy: Może w związku z tym niedługo wejdziemy do strefy euro?
    2 punkty
  30. Witam wrzucam kilka fotek z 3 dnia nartowania w Czarnej Górze:tongue:, Ludzi jak na lekarstwo hahaha:eek: Dzień zaliczam do udanych, jutro powtórka:wink: :smile: Ps. jutro jest szansa na otwarcie trasy B, pożyjemy zobaczymy:wink:, trąbią o tym na fejsie.
    2 punkty
  31. Dzień pierwszy - śnieżyca. Pierwszy dzień nie rozpieścił nas aurą. Pogoda była iście freeridowa - co zobaczycie na poniższych zdjęciach. Przez dzień i noc spadło ok 30 cm puchu. Temperatura -5 do - 10, tak więc prognozy o siarczystym mrozie się nie sprawdziły. Charakterystyczna poczwórna gondola w Saalbach... ...koszmarnie niewygodna, stojąca. Warunki z rana oprócz intensywnego opadu śniegu - wiatr. Artix, Paula, marboru: Początek dnia - jazda w puchu. Śladów ratraka brak. Expat pięknie ujął Artura podczas walki... Mnie zresztą również. W masce na twarzy wyglądam jak lord Vader. Śniegu spadło naprawdę sporo - spójrzcie na dach kolejki. Popołudniu pojawiło się krótkie okienko pogodowe. Wyszło nawet na chwilę słońce, a widzialność, kontrast zdecydowanie się poprawił. Można było zrobić kilka zdjęć a na nartach parę dynamicznych ruchów nie na ślepo. Okolice Saalbach - trasy szerokie. Widoczek: Chwila z błękitnym niebem: Tutaj kilku członków ekipy zaliczyło parę przewrotek: ...na szczęście niegroźnych. Poza trasą było naprawdę free. A tak wygląda zmęczony narciarz po kilku, kilkukilometrowych zjazdach po muldach... ...a może to emigrant jakiś w trakcie modłów? Cdn...a tym czasem jestem wzywany do stołu... Pozdrawiają: marboru, expat, artix i Paula.
    2 punkty
  32. Tradycyjnie, jak co roku zakładam ten wątek Od dzisiaj przez parę najbliższych tygodni będę urzędować w Korbielowie (o ile żaden wypadek losowy jak rok temu nie skróci mojego pobytu ) Nie wiem na ile zdrowie mi pozwoli by jeździć w tym sezonie, na wielkie cuda się nie nastawiam, raczej by coś spokojnie pojeździć z dzieciakami na łatwych trasach. Jutro idę zjechać pare razy na Babie i zobaczyć jak funkcjonuje kolano, a przy okazji zerknę jak chłopaki na rurkach sobie radzą. Ktoś z forum się wybiera? Co do warunków pogodowych - jadąc do Korbielowa po drodze wszędzie było zielono, w Bielsku jedynie Skrzyczne i okoliczne górki białe. W Żywcu podobnie, dopiero od Krzyżowej zaczyna się śnieg, ale nie ma go zbyt wiele - jedynie tyle żeby zakryć trawę. Obecnie brak opadu, temperatura ok 0 stopni. Jak pisałem w innym wątku na Miziowej ok 50cm. Jak coś będzie się zmieniać to będę tu informować Oczywiście relacje innych użytkowników jak zawsze mile widziane.
    1 punkt
  33. 17-01-2016 dziennik pokładowy:Rano po nocnych opadach śniegu ok 0,5 m, pada, ciemno zimno i nic nie widać.Wjazd Mocartem na górę. Jazda po omacku. Z racji chęci dojazdu na zawody jeździmy po stronie Flachau. Po godzinie opady ustały. Po kolejnej się przejaśniło. I co? I dopiero widać. Na lewo krzesełka na prawo krzesełka po środku gondola. Ahterjey starjety spacejety. Za każdym wjazdem do góry jest tak: tu jeszcze nie jechaliśmy, tam jeszcze nie jechaliśmy, to krzesło nie zaliczone, tamto nie zaliczone. Ja hromole cała kuweta nie do ogarnięcia na raz. Piękne trasy w lesie wiele wariantów zjazdów. I za każdym razem zawsze można wjechać do góry i start od nowa inną trasą. Ponadto zimowa aura, mnóstwo śniegu, zaśnieżone lasy wokół tras, bajkowo, miodowo, cudownie. Taka zima i taki ośrodek to jest to co do szczęścia mi potrzeba. Łokciowe top 3. Na stokach nie było czasu fotek robić. Po nartowaniu strzeliłem G-linka: Trasa pod Mocartem miodowa. Jutro ranko Rote 8 bo dziś nie starczyło czasu. I jeszcze po prawej stronie. Ale to relacja jutro. Jak na razie ośrodek polecam, jest boski. O wiele bardziej wolę takie niż te wyżej położone.Pozdrawiam.PS Mało rodaków.
    1 punkt
  34. W niedzielę śmigałem po lewej i po prawej stronie kanapy. Nie na Babie. Prawa strona wymagała przymrużenia oka jeśli chodzi o szanowanie sprzętu. Jutro pewnie będzie już śniegu pod dostatkiem. Jeśli chodzi o Buczynkę, wydaje mi się że trwają przygotowania do uruchomienia wyciągów i tras powyżej Szczawin jak również przynajmniej zjazdu przez Buczynkę do Soliska.
    1 punkt
  35. 1 punkt
  36. Chce ten Żar powtórzyć, więc może się spotkamy. Może też wezme swoje skitoury,bo dawno nic nie spacerowałem. :angel: Pozdrawiam, Johnny
    1 punkt
  37. Nauka przez zabawę. Twoim zdaniem zabawa w naukę zabiera im dzieciństwo? Przecież tu nie chodzi aby dwulatka wysłać do "szkolnej ławy". Chodzi o zainteresowanie, pokazanie etc.... Tylko, że to jest rola rodziców. Obecnie często jest tak, że rodzic sadza przed komputer lub przed TV i w ten sposób "zapewnia dzieciństwo". Czy o takim dzieciństwie mówisz? Tak samo nie zgadzam się z twierdzeniami o zabieraniu dzieciństwa sześciolatkom, jak pójdą do szkoły. Moim zdaniem bzdura. Ale rodzice przecież wiedzą lepiej co dla ich dziecka jest najlepsze.:smile: Ja bym nie demonizował. Na moim osiedlu praktycznie od lat 70 nic się nie zmieniło (infrastrukturalnie). Dzieci zaś praktycznie na nim nie zobaczysz, choć są (w domach). W czasach mego dzieciństwa, na tym samym osiedlu, stało się w kolejce aby zagrać w piłę. Dodam, że boisko jest tam nadal. Górka do sanek czy nartek również. Pozdrawiam
    1 punkt
  38. Mariusz,bo w depresję wpadne... :wink: Widoki marzenie!!! :applause: :angel: Oby tak do końca wyjazdu!
    1 punkt
  39. Johnny, te medale to chyba stały się normą. Na Jaworzynie w Krynicy też sprzedają. Po 8 zł. Czyżby to jakas kooperacja z mennicą, co to "narodową" się nazwała, która rozsyła reklamy "wyjatkowych" medali rocznicowych czy okolicznosciowych? A ten jednorazowy skipas to ma czarnym mazakiem zamalowaną reklamę Warty?
    1 punkt
  40. No właśnie Andi. Znak czasu. W przypadku mojego dziecka w wieku 2,5 lat to pieluchy służyły li tylko jako szmaty do podłogi. To samo w rodzinie w Polsce. Pamiętam jak córa miała dwa lata przyjechał starszy o dwa lata kuzyn z Niemiec. Była w szoku jak się zerżnął w pieluchę:biggrin: Ja szczerze ci powiem, że bardzo żałuję, że nie zacząłem nauki córy wcześniej, może nie dwa lata (była dość bojaźliwa w sprawach sportu - to samo pływanie). ale cztery można było spokojnie. No cóż "To se uż ne wrati". A tego to całkiem nie rozumiem:confused:: No bo czemu nie? Wydaje mi się, że to właśnie jest błąd. Boimy się dać dzieciakom luzu. Popełniałem te same błędy. A przecież jak my byliśmy dzieciakami to nie przypominam sobie aby Mama czy Ojciec za mną latali. To samo się tyczyło kolegów z tzw "placu". Jakoś nic złego się nie działo. Nauczyliśmy się jeździć na rowerach, wrotkach deskorolce i co? ŻYJEMY :biggrin: Choć dodam, że łatwo nie było :wink: Pozdrawiam
    1 punkt
  41. Ale macie fajnie. Coś pięknego. Pozdrawiam wszystkich a w szczególności "połamańca". I niech MUMIO będzie z nim:smile: http://www.bonimed.pl/artykuly/mumio-przyspiesza-zrost-kosci-po-zlamaniach Czekam na następne dni i nowe fotki.
    1 punkt
  42. Nie zaprzeczam. Tak, jak napisałam, popełniam błędy. Całkiem niedawno: na oko maks. 4-latek przewrócił się i leży na środku stoku. Podjeżdżam, widzę, że nic się nie stało, ale dzieciak nie wstaje. Pytam, gdzie są rodzice, na co podjężdża na oko 6-latek i zbiera tego młodszego do kupy... Na stoku tłum oczywiście i do tego bardzo trudne warunki.
    1 punkt
  43. A dla mnie to jest narciarski raj ... No dobra trochę zorany juz puszek - namiastka raju ! Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
    1 punkt
  44. Jeśli nic się nie zmieni, to tak będzie wyglądać Kosodrevina już w grudniu 2016
    1 punkt
  45. Jechałem dzisiaj przez Znojmo i żadnej kontroli na granicy nie było.Owszem stało z 6 czeskich radiowozów i na stanowisku mieli przygotowane oświetlenie,policjantów brak. Kilkadziesiąt metrów dalej jeden radiowóz austriackiej Policji i dwóch policjantów zajętych robieniem fotek ich własnemu "dyliżansowi".:cheerful: Dojechałem do Spital am Semmering,bo taki był (od dawna) cel mojej podróży w celach narciarskich.:stupid: I tu wyszły braki pracy panów policjantów.:wink: Pod sklepem "pilnuje wózków" uchodźca.
    1 punkt
  46. Poszukując pustych stoków,dziś trafiłem tuż za polską granicę,dokładnie do Oravskiej Polhory.Stok nie wymagający,ale szeroki,dobrze przygotowany i zazwyczaj bez tłumów.Tak przynajmniej myślałem... Dziś nie mogłem wystartować wcześniej rano,żeby być pierwszy na stoku,więc postanowiłem pojechać na Polhorsky hradok.Nie jeździłem tu nigdy,ale widok z drogi zachęcał.Tak więc wystartowałem o 9.00 z Bielska-Białej i kierunek Korbielów.Trwa intensywna dostawa śniegu,więc miałem obawy o stan dróg,zwłaszcza przy granicy.Fullwypasówka dobra,choć trochę zaśnieżona.Drogi w Żywcu i za - standard biały,ale bez tragedii.Na słynnej zwężce,na moście,korków brak.Jedynie podjazd do samej granicy śliski i lepiej się nie zatrzymywać.Po południu utknęła tu ciężarówka z przyczepą.Po przekroczeniu granicy małe zaskoczenie - po polskiej stronie ciemno i ponuro,a tu przebija się słoneczko!No i wreszcie zrobiło się zimowo! Po stronie słowackiej drogi nieco lepiej odgarnięte.Gorzej wygląda ostatnie kilkaset metrów dojazdu do stoku - tu czeka nas parę atrakcji.Pomijając nie odśnieżoną drogę,czeka nas taki wąski mostek.Osobówka przejdzie bez problemu,chyba,że ktoś ma amerykańskiego Pick-upa.Chciałem wysiąść i zrobić zdjęcie auta stojącego na owym mostku,ale... musiałbym wyjść przez okno.Więc takie fotki,jakie są, muszą wystarczyć.Chwilę później dowiem się,że jest też dojazd z drugiej strony,gdzie przejadą większe wozy... No właśnie - kiedy ja robiłem fotki na mostku,przede mną przemknęły... autokary!Żeby to tylko jeden.Niestety były aż 3!Co to oznacza,to pewnie nie muszę pisać.Miało być pusto i bez kolejek,a już na wstępie taki cios poniżej pasa... Nie miałem w głowie opcji rezerwowej,więc postanowiłem zostać.Samochodów,jak podejrzewałem,niewiele,ale te autokary... :sorrow: Nie ma co marudzić,trza do kasy ruszać.Tylko najpierw trza ją znaleźć.Jest!Wygląda jakby dawno nie funkcjonowała,ale tylko tutaj jest jakiś cennik.Zaglądam nieśmiało,choć przez okna nic nie widać.Czekam chwilkę i nagle wrota do raju otwierają się.Miła,młoda i uśmiechnięta dziewczyna sprawnie dokonała transakcji.Wziąłem 4 godzinki,choć z obawą,za jedyne 8 ojro!To chyba najtańszy stok po tej stronie granicy.Do wyglądu kasy "dorzuca się" klimatem muzyka ze strasznie trzeszczącego głośnika. Parę fotek i do wyciągu.W tym momencie funkcjonował jedynie jeden podwójny orczyk,ale kolejek jeszcze nie było.Niestety ten orczyk jest dość powolny - chodzi mniej więcej takim tempem,jak nieistniejący już w Korbielowie wyciąg z parkingu na Solisko.Da się przetrawić.Sam stok dobrze przygotowany.Sztruks schował się pod świeżą warstwą śniegu,ale jest równiuteńko.Niestety opad spowodował,że "jest wolno".Jak do tego dodamy małe nachylenie,to nieco psuję zabawę.Ale to nic.Najgorsze się zaczęło,kiedy wszyscy pasażerowie autokarów ruszyli do boju.Kolejka natychmiast się wydłużyła i to mi do reszty zepsuło humor!Zastanawiałem się,czy jednak nie uciec stąd.Uciec,ale dokąd? Kiedy przyszła chwila zwątpienia,choć ta kolejka nie była jakaś masakryczna - tak na 5 do 10 min. stania,nagle jakby mnie tam ponad chmurami wysłuchano!Po drugiej stronie stoku otwarli talerzyk.Wyjeżdża może jakieś 100 metrów niżej,ale przynajmniej nie było chętnych. Być może jedną z przyczyn braku frekwencji,był sposób wpinania nań... Czas na włożenie go między nogi,zanim wyrwie do przodu,to mniej więcej sekunda!Tym,którzy się zdecydowali,sprawiało to spory problem.Zwłaszcza początkującym.Większość po prostu chwytała za talerzyk,ruszała trzymając się jego rękoma i dopiero się podciągała.Skuteczna metoda,ale męcząca.Zdecydowanie lepiej było przećwiczyć szybki chwyt i ruch pod tyłek. Niestety i tu nie obyło się bez ciekawych przygód.Kilka razy talerzyk stawał na dłuższą chwilę.Raz przyczyną była nietypowa sytuacja: podwójny wyciąg talerzykowy! Takiego czegoś to chyba nawet Mostostal nie widział... Szybko poradzili sobie z tym i dalej już jazda na bieżąco.Za to dziś była ciekawa pogoda.Non stop sypał śnieg i niemal ciągle świeciło słońce!Ponieważ wiało z kierunku Pilska,tak wydedukowałem,że chmury są rozpruwane przez ów szczyt i tu powstają takie dziury w pokrywie chmur.Dobrze,bo słoneczko zawsze mile widziane! Może jeszcze o talerzyku,bo tu nie było żadnego czytnika karnetów.Czasem pojawiał się pan z obsługi,ale też niczego nie sprawdzał.Więc jak komuś skończyłby się karnet,to mógłby pośmigać jeszcze na nim. Na koniec chciałem jeszcze zajrzeć do knajpki na szczycie,ale przy oblężeniu,jaki przeżywała,nie miało to sensu.Zrezygnowałem.Ponoć widać z niej panoramę Tatr,ale dziś i tak nie było szansy. Cztery godzinki zleciały całkiem przyjemnie.Początek nieciekawy,ale później już było nieco zabawy.Stok znakomicie nadaje do nauki jazdy - małe nachylenie,szerokość i dobre przygotowanie.Niestety dla doświadczonych narciarzy jest trochę nudno.Może jakby było "lodowo",to by mi się bardziej podobało.Niestety,jak się dowiedziałem,owe autokary kursują tu regularnie,więc chyba byłem tu dwa razy - pierwszy i ostatni... Pozdrawiam, Johnny PS.Więcej zdjęć tradycyjnie w galerii skionline.pl. PS2.Stok działa od 10.00,więc i tak byłem jednym z pierwszych narciarzy.
    1 punkt
  47. Myślę, że warto coś zaplanować, z całą pewnością się poprawi :smile:. Wczoraj warunki na trasach były bardzo dobre (no może za wyjątkiem 1c) dopiero popołudniowy deszcz na niżej położonych trasach popsuł jazdę, ale już zamienił się w śnieg, i oby tak dalej...
    1 punkt
  48. Cześć Wszyscy tu chyba jesteśmy amatorami raczej. Mnie raczej chodziło o to, że zdecydowanie łatwiej poradzić sobie z nartą zbyt ostrą niż tępą. Tępych nart się po prostu boję i dlatego zdziwienie. Choć zaznaczam - jestem miłośnikiem wiosennych i miękkich śniegów bo wtedy się przyjemnie pływa a nie skrobie albo tnie. Pozdrowienia
    1 punkt
  49. Dzisiejszy dzień stał pod znakiem opadów śniegu, może nie było tego dużo, ale tych kilka centymetrów, plus zdecydowanie mniejsze obłożenie ludźmi spowodowało, że na północnych trasach jeździło się rewelacyjnie. O 12 ewakuacja na południe a tam zamiast opadów śniegu zaczyna wyglądać słońce, ale... 32a muldy i spore odsypy, 31 miękko temperatura w okolicach zera i przygrzewało słońce, 31a i 36 podobnie jak wczoraj, bajkowe. Powrót na północ przez lodowisko na 1c i 11a. Zaskoczeniem były trasy 5 i 14, które pod koniec dnia dalej były w dobrym stanie. Teoretycznie jutro powinno być jeszcze lepiej, zobaczymy.
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...