Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      24

    • Liczba zawartości

      7 223


  2. keisyzrk

    keisyzrk

    Użytkownik forum


    • Punkty

      23

    • Liczba zawartości

      669


  3. Argon

    Argon

    Użytkownik forum


    • Punkty

      13

    • Liczba zawartości

      54


  4. MB

    MB

    VIP


    • Punkty

      12

    • Liczba zawartości

      5 540


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 04.02.2016 uwzględniając wszystkie działy

  1. Nowa Osada - Cieńków - Klepki - SkolnityRozpieszczony ostatnimi wyjazdami na Chopok i Schlick, stwierdziłem, że nie dam rady dzisiaj męczyć się przez cały dzień na jednej 1000-metrowej trasie, i wymyśliłem sobie... cztery stacje narciarskie w ciągu jednego dnia. W tym miejscu muszę stanowczo zdementować plotki, jakobym był wariatem, no chyba, że ski-wariatem... W tym dosyć oryginalnym planie pierwszoplanową role odegrał "Wiślański skipass", bez którego zdecydowanie trudniej byłoby zrealizować ten pomysł. Ustrojstwo to (WŚ) ma trzy niezaprzeczalne zalety: działa 8 godzin od pierwszego odbicia, w ciągu działania skipassu mogę przemieszczać się pomiędzy różnymi stacjami, i w końcu, że jest!, a to oznacza, że nie muszę stać w kolejkach do kasy, i tym samym zaoszczędzam sporo czasu. Przewidując, że warunki mogą być... zabieram narty "polityczne", tj. polecane przez Jarka, znaczy się "gorszego sortu" - nie bojące się minerałów. O godzinie 8.00 melduję się na pierwszej stacji.Nowa Osada:Miłe zaskoczenie, w nocy musiało trochę zmrozić, bo jest naprawdę twardo. Do godziny 9.30 jazda nonstop, bez kolejek i z dużym "luzem" na stoku. Od 10 zaczyna wyraźnie przybywać ludzi, stanie do kanapy do 10 minut. Warunki naprawdę bardzo dobre, brak przetarć i minerałów, ale zaczyna się robić tłoczno i niebezpiecznie. Ewakuuję się przed jedenastą. Cieńków:Docieram do stacji około 11. Warunki zgoła inne niż na NO. Ludzi do kanapy zdecydowanie mniej, czasami "od razu", czasami czekania na 2-3 minuty. Na trasie tłok jednak odczuwalny, mnóstwo "szkółek narciarskich" jeżdżących tradycyjnie wężykiem w poprzek stoku. Znajduję przetarcia i okazjonalne minerały, sporo łat lodowych, szczególnie na "ściance" - to nie jazda, to męczarnia. Klepki:Stacja jest po "sąsiedzku", więc docieram do niej "z buta" w kilka minut. Warunki bardzo dobre, brak przetarć, minerałów i łat lodowych jakby mniej, ale na trasie bardzo tłoczno, do 10 minut stania w kolejce do kanapy. Około 13ej ludziska częściowo odpuszczają, i można w końcu trochę szybciej pojeździć, ale i tak jest tu tłok. Skolnity:Wjazd na darmowy parking za torami, jedną wielką porażką - pełno pustych miejsc i jescze więcej błota, decyduję się na wyjazd na górę pod wyciąg... jest parę wolnych miejsc. Na zegarku 14, ludzi tradycyjnie brak, pusto na trasie, pusto do kanapy. Niestety warunki o tej godzinie nie są najlepsze. Jest miękko, są przetarcia i zdarzają się minerały. Pomimo dosyć trudnych warunków "banan" na twarzy jest, wszystko rekompensuje pusta trasa, a "polityczne" narty dają radę. Podsumowanie:Najlepsze warunki zdecydowanie na Nowej Osadzie i Klepkach, niestety to są też stacje najbardziej oblegane. Cieńków rozczarowanie, Skolnity... rano pewnie było bajecznie. Dzisiaj cały dzień prószył śnieg, ale to za mało, jak nic mocniej nie napada, to trzeba będzie sobie odpuścić...
    23 punktów
  2. Gdzieś w Japonii wczoraj na treningu... :biggrin: [video=youtube;MxRfHXEeXW4]
    6 punktów
  3. Niestachów k/KielcW Niestachowie jestem dość rzadkim gościem z racji tego, że to płaski stok i trochę się nudzę na nim, ale dziś postanowiłem tam pojechać, ponieważ młodemu przyszły nowe narty i jak na pierwszy raz wolałem, żeby tu się z nimi zaprzyjaźnił niż na Telegrafie, po drugie... mi też dziś przyszły nowe (stare) Rictory... a po trzecie, bo tu jest najtaniej i zawsze stok jest dobrze przygotowany :smile:Tak więc kilkukrotna obserwacja kamerek w dzień i w sumie to właśnie w Niestachowie jeździ najwięcej (choć ciągle mało) narciarzy, a do tego stan stoku zdecydowanie wygląda najlepiej ze wszystkich w okolicy. Tak więc z młodym startujemy po 16 na narty. Po 10 minutach parkujemy pod stokiem, szybkie przebranie i do kasy. Karnet na 2 godziny 30zł, a na 3 godziny 35zł. Bierzemy na dwie, bo do domu przed 19 trzeba wrócić, a że ludzi na stoku mało, kolejek zero i jazda na okrągło to swoje wyjeździmy się, a raczej młody się wyjeździ :wink: Obawiałem się trochę o warunki na stoku przez to, że od kilku dni brak mrozu, ciepło, deszcze, wiatry, no i to że jest już 16:30. Ale po pierwszym zjeździe jest radocha :smile: Stok przygotowany super, a warunki REWELACYJNE !!! Zero odsypów, muld, przetarć, minerałów, lodu, nic, po prostu nic :eek: Śnieg miękki, taki cukier trochę, ale jakby zmrożony sam nie wiem czemu. Jeździło się mega przyjemnie :smile: Może to przez te Rictory, które szły przez ten śnieg jak czołgi, a początkowo miałem wrażenie, że jazda na nich to jak kierowanie autobusem :crazy: :laughing: Może przez to, że nigdy wcześniej nie jeździłem na nartach typu all-mountain. Po jakimś czasie przyzwyczaiłem się jednak trochę do nich i nawet polubiłem trochę, bo jeździło się bardzo pewnie i bardzo przyjemnie, ot taki po prostu cruising.Zrobiłem kilkanaście zdjęć kamerką, ponagrywałem trochę młodego i... robienie zdjęć kamerką czy komórką na ustawieniach auto przy słabym świetle mija się z celem, no ale musiałem się przekonać :stupid: Tak, że tych zdjęć jest tylko dosłownie kilka, bo większość trafiła do kosza.Z ciekawości z młodym zjechaliśmy na krechę, on osiągnął 58 km/h, ja 69 km/h :crazy: :stupid:No i kilka zdjęć na koniec, a potem dodam jeszcze krótki filmik z dzisiejszej jazdy młodego w Niestachowie (młody ma 7 lat, więc bądźcie wyrozumiali :wink:) Filmik:[video=youtube;KF_LsXPvXyQ]
    6 punktów
  4. Zapraszam do obejrzenia filmiku z tegorocznego pobytu w Soelden.
    5 punktów
  5. Lost Gringos? Egzotyczna dla wielu Boliwia - kraj o charakterystycznej, "kolorowej" kulturze, obyczajach... Andy - dziewicze Góry dla nas? Dla nas gdzieś na końcu świata... Wyprawa, przygoda? To byłoby coś... Marzenie. Zapraszam na świeżutki filmik w tym temacie właśnie. [video=youtube;8eoOw0R-Evs]
    5 punktów
  6. Czwartek (tłusty). Ruszamy jak zwykle wcześnie, ale nocne opady śniegi trochę paraliżują zjazd z Gelosbergu, przed nami jakiś wystraszony Czech zjeżdża 5km/h:sad: Na cel bierzemy dziś znów Kaltenbach. W nocy spadło około 20cm śniegu. Spodziewałem się puchu a tu stok równy i ubity (podziw dla obsługi), lekki mrozik. Ruszamy na Schnee Express, po kilku rundach skaczemy na drugą stronę. A tu zamieć, wieje i - 10C na górze. Ale jesteśmy wytrwali zjeżdżamy na dół do gondoli. Wracamy na "naszą stronę" a tu wita nas słońce. Warunki marzenie!!! Jeździmy jeszcze kila godzin ale w mniej zatłoczone części (Schnee Express). Wracamy, ponieważ Eberhartera "zaliczyliśmy" w poniedziałek, wsiadamy do gondoli. Jutro na celowniku Mayrhofen.
    5 punktów
  7. Środa. Skoro chcecie więcej proszę bardzo. Dziś po raz drugi Arena, daliśmy jej druga szansę skoro w niedzielę się nie popisała:wink:. Prognoza pogody nie była zbyt ciekawa dlatego postanowiliśmy wystartować razem z pierwszym wjazdem gondoli, niestety takich jak my było dużo więcej (10 min czekania). Na górze znowu zaskoczenie temp 0C a na stoku zmorożony beton! Na szczeście jeszcze mało ludzi więc szalejemy. Po godzinie beton dał sie zmielić i warunki rewelacyjne, stok szybki i trzyma. Niestety taki stan nie mógł trwać zbyt długo, o 11.30 zaczęło padać. Na początku tylko prószyć ale później to już prawdziwa śnieżyca. Odpuszczamy w nadziei że sie trochę przetrze i idziemy na małe co nie co. I rzeczywiście warunki poprawiaja się. zjeżdzamy jeszcze kilka razy do stacji pośredniej i wracamy. Na liczniku BMW mountain - 31 km, czyli norma wykonana.: A poniżej kilka obiecanych fotek. Trzymajcie się do jutra!
    5 punktów
  8. Pozdrawiam wszystkich z Zillertal. Po powrocie napisze tez moja relacje. Na razie spędzam duzo czasu w łożku, jestem zła i smutna, bo dopadło mnie choróbsko, z bardzo wysoka gorączka i innymi atrakcjami, ale staram sie nie poddawać, dzisiaj udało mi sie pojeździć az 3 godziny :wink:
    4 punkty
  9. A tych którzy kochają jedną z tych rzecz też pozdrawiasz? :tongue: Wiele lat jestem na tym forum ale takich pozdrowień jeszcze nie było. :stupid: O Auris nic nie napiszę. Zajrzałem tutaj bo myślałem,że chodzi o Toyotę.: :biggrin:
    4 punkty
  10. Ciśnienie Marcin na nowy sprzęt masz spore w tym roku...dwie nowe pary :happy: Fajnie! Kamera jak widzę również dobrze się sprawuje - jestem pozytywnie nią zaskoczony przy kręceniu w słabym świetle. Jakość w porównaniu do ceny jest bardzo ok. Co do zdjęć? Nawet GoPro przy słabym świetle przy normalnych ustawieniach nie radzi sobie zbyt dobrze, więc nie bądź w stosunku do swojego sprzętu zbyt wymagający. Co do Bartka - widzę, że zrobił spory postęp od czasu kiedy go ostatni raz widziałem - na początku sezonu w Tumlinie. Dla niego w tej chwili ważny jest każdy wyjazd na narty i jeśli aura pozwoli powinieneś go jak najczęściej zabierać na stok. Odchyla się zbyt mocno do tyłu, ręce z kijami mam wrażenie, że za wysoko trzyma ale nie jestem fachowcem co do techniki jazdy - może chłopaki coś podpowiedzą, jakie ćwiczenia korygujące zastosować dla niego? Najlepiej jakiegoś dobrego instruktora na kilka godzin by wyeliminować te błędy - ale nie wiem, czy takowego znajdziesz na świętokrzyskich stokach? A ponieważ temat jest o warunkach, to kilka słów. Jak widzę Niestachów trzyma się całkiem ok - śnieg wiadomo jaki ze względu na pogodę... ...wczoraj znajomi byli w Bałtowie z rana i bardzo chwalili. Dzisiaj rano widzę, że na ulicy pod domem wszystkie kałuże zamarznięte :happy: Nasze górki są krótkie i sztucznego nasypane wszyscy mieli na full - myślę, że przetrwają odwilż. Ja dzisiaj ostatni antybiotyk, leżenia i gnuśnienia w domu mam dość więc w sobotę z samego rana najprawdopodobniej zaatakuję Szwajcarię Bałtowską...tym bardziej, że ceny się pozmieniały... ...a może w piątek na nocną jazdę zawitam za 20zł - 3 godziny? Kto wie. Warunki wyglądają bardzo przyzwoicie - poniżej filmik z wieczora z przed dwóch dni. [video=youtube;OrbFPS92NZc] Małe górki mają jednak przewagę nad dużymi w czasie kiedy zima w odwrocie - wiadomo z jakiej przyczyny. PS. Właśnie zaczął padać śnieg w Radomiu
    4 punkty
  11. Skitourowa środaTo już staje się tradycją - skitourowa środa na Żarze.Jak zwykle po robocie cegła na gaz,fullwypasówka,Przegibek i parking pod Żarem.Niewątpliwie ta górka ma jedna przewagę nad choćby wiślańskimi - leży z dala od kurortów,cokolwiek to w naszych realiach znaczy.Do tego dojazd jest przyjemny.No,może po za dniem dzisiejszym,gdzie dziś akurat stali panowie "szuwarki" i suszyli zjeżdżających z Przegibka.Na szczęście dobra dusza mrugnęła światłami.Pod żarem melduję się o 17.40.czas założyć nowe buty,które nabyłem kilka dni temu.ładnie się prezentują,ale jeszcze ich ie użyłem.Zakładam i... stopa wpada coś zbyt łatwo.No,mało fajnie to wygląda,ale zobaczymy na stoku.Luzuję cholewkę,ale nie zauważyłem,żeby te buty były wygodniejsze w chodzeniu niż moje zwykłe narciarskie... są jakby strasznie sztywne.Zakładam foki i ruszam do góry.Początkowo idzie się zupełnie normalnie,nic nie przeszkadza,chyba nawet poluzowana cholewka się sprawdza,mimo,że czuć twardość buta.Jedynie zbyt wysoka temperatura przeszkadza.Natychmiast robię się mokry.Za to czuję,że te buty są lżejsze od normalnych narciarskich.Pierwsze wyjście poszło gładko,choć tempa nie narzuciłem.Gorzej ze zjazdem - nowe buty,do tego ich twardość... Jakoś nie mogę się szybko zaadoptować,ale nawet poszło.Drugie wejście też spoko,zjazd już wyraźnie lepszy.dopiero za trzecim razem coś nie za bardzo. Zacząłem odczuwać obtartą piętę w lewej nodze.Dojście do góry było mało fajne.Miałem zjechać i do domciu,ale było za wcześniej na powrót... No to jeszcze raz.Poluzowałem mocno buty i tym razem jakby lżej.Już bez większego kłopotu do samej góry.Jak warunki narciarskie?Wszystko co mogę powiedzieć,to że jeszcze się da pojeździć.Mówić,że są dobre nie będę,bo tak już być nie może.Pojawiają się przetopy,niektóre trudne do zobaczenia dla zjeżdżających,a trasa się wyraźnie zawęziła.Ale sama jazda dość przyjemna.Najlepsze jest to,że ratrak ciągle pracował i przy każdym zjeździe jechałem po sztruksie.Najlepszy był ostatni,bo pole wyratrakowane sięgało połowy stoku.Taka nagroda za dzisiejsze cierpienia. :angel: Ponownie wyszedłem 4 razy i zjechałem.Ludzi strasznie mało,to niewątpliwa zaleta,jedynie szkółki potęgują tłok.To znaczy robią wrażenie,że on jest... biorąc po uwagę aurę,nie jest najgorzej,ale daleki jestem od zachwytu.Pojeździć przyjemnie można,po wcześniejszym zapoznaniu się ze stokiem.Trening wykonany,puszka się cieszy.Gorzej lewa stopa - zdarty naskórek nad piętą. Chyba jednak nie zaprzyjaźnię się z moimi nowymi butami.Przede wszystkim przód stopy zbyt luźny.Do twardości też nie mogę przywyknąć,choć precyzja prowadzenia nart jest.Może dam im jeszcze szansę? Pozdrawiam,Johnny
    4 punkty
  12. To prawie na tę wódkę we wsi zostanie.:cheerful: :tongue: Rozbroił mnie Rafał tym hasłem.:biggrin: A odnośnie "Wyższości świąt BN nad świętami WN.":wink: W Dolomitach mają: Ale ani łoscypków ani oscypków tam nie mają. :cheerful: :applause: No może mają Bombardino,ale herbaty "góralsku" to nie zamówisz.:stupid:
    3 punkty
  13. Byłem,byłem,...a co!? Trzy podejścia nie udane,aż raz się udało.I tak właściwie to mogłoby mi wystarczyć na całe życie.:cheerful: Kawałek kotła a potem zjazd rynną po kosówce pod kanapę i to całe nartowanie. Zjazd nartostradą w dół mnie nie interesuje.To robiłem w dzieciństwie i młodości z Szyndzielni i Skrzycznego. :eek: To zbyt ryzykowne zajęcie w moim pojęciu.:laughing: Do goryczkowego ani tunelu ani wyciągu,a tego typu spacery to nie moja bajka. Rafał dziękuję za zaproszenie.:applause: :applause: :applause: I w związku z tym wszystko co po wyżej napisałem jest nie aktualne. No może poza tym spacerem do goryczkowego.:tongue: Ja chcę żyć!!! Nie mniej śniegu jak na razie brak,więc to wszystko patykiem na wodzie pisane. : A "im dalej w las..." - to mam więcej roboty w związku ze zbliżającą się wiosną. I choć ta wóda we wsi ["to je ono a ne coca-cola" takie stare czeskie hasło reklamowe] - mnie przekonała :wink:,to ciężko będzie. : Ale zaczekajmy na opady śniegu a wtedy,wiesz...dla towarzystwa to może i MB da się powiesić.:crazy:
    3 punkty
  14. Dzisiaj wracając z młodym ze szkoły zajrzałem na kielecki Telegraf i bardzo pozytywnie zaskoczyły mnie warunki na nim :smile: Mimo, że była godzina 13, temperatury cały czas na plusie, to śnieg wydawał się bardzo przyjemny. Może przez bardzo małą ilość narciarzy jeżdżących po stoku. Ale dziś tam nie jeździliśmy, a z premedytacją udaliśmy się do pobliskiego Niestachowa, ale o tym będzie później :wink:A tu jedno jedyne dzisiejsze zdjęcie z Telegrafu:
    3 punkty
  15. Słotwiny Arena ParkingWidzę, że dyskusja nt. Słotwin Areny wre. Jako, że są to moje rodzinne strony i znam ten stok jak żaden inny się wypowiem. Górkę bardzo lubię, idealna do wyszusowania się z rana po sztruksie, można tam doskonalić technikę, są momenty płaskie i strome. Jak pisał iski, przygotowanie od tego sezonu jest genialne. Z resztą popatrzcie jak wyglądają stoki na Podhalu, a jak na Arenie. :laughing:Co do parkingu! Panowie, było tak, że wyjazd do góry wiązał się z mandatem bo parkowało się na dziko przy tej knajpce jak WC. Od tego sezonu jest pełnoprawny parking nad "Chatą na stoku". Płatny 5 zł. Nie ma zagrożenia mandatu, nie trzeba dymać do góry 300m. Wysiadasz z auta i zapinasz narty. Jako, że droga dojazdowa jest wąska, zjeżdżając na dół pan parkingowy po konsultacji (przez radio) z drugim panem na dole puszcza lub chwilę wstrzymuje zjazd na dół (puszcza auta jadące do góry). Parking ten przetestowany kilka razy w ciągu ostatnich tygodni. Nie ma mowy o żadnych problemach. Foty zrobione z tego właśnie parkingu:
    3 punkty
  16. Witam wszystkich. Tak jak obiecałem melduję się z Zell. Dojazd tu okazał się zdecydowanie dłuższy niż zakładałem. Korek koło Monachium to standard, ale 1,5 godz. od Kramsach do Fugen to mnie zaskoczyło. W Austrii też zaczęły się ferie. Drugim zaskoczeniem to pogoda, temperatura bardziej wiosenna niż zimowa, nawet w nocy nie spada poniżej zera. Ale po kolei. Niedziela od rana pada gęsty śnieg, na termometrze 0, ruszamy na Arenę tam mamy najbliżej. Ludzi całkiem sporo do gondoli czekamy około 5 min. Na stoku 20 cm świeżego śniegu i po dwóch godzinach muldy, muldy, muldy. Jest to nasz pierwszy dzień w sezonie na deskach więc meczymy się niemiłosiernie, ale nie odpuszczamy. Po pięciu godzinach wracamy, mamy jeszcze w kieszeni 5 dni zjazdów. Zaskoczenie!!! prognoza pogody na następne dni zmienia się i mamy nadzieję na słońce. Poniedziałek. Po wczorajszym śniegu nie ma już śladu, wokół nasze apartamentu znowu zielono, temperatura 7C. Dziś na rozkładzie Hoch Zillertal. Warunki o niebo lepsze, równo ale miękko, nic dziwnego przy tej temperaturze. Na niebie słońce. Po kilku godzinach na koniec zjazd Złotym Eberharterem, czyli dzień zaliczony. Wtorek pogoda ma być piękna, ale ponieważ dalej ciepło (w nocy 5C) ruszamy na Hintertux! Dałem się namówić forumowiczom. Wjazd na górę i ... widok powala!!! Czegoś takiego nie da się opisać. Stok zmrożony równy po prostu- raj. Słońce świeci, śnieg się skrzy, sztruksik jeszcze gdzieniegdzie. Szalejemy. około 14.00 pogoda nagle się zmienia, zaczyna wiać i nadciągają chmury, uciekamy do gondoli ale szczęśliwi. CDN- jeżeli zechcecie.:biggrin:
    2 punkty
  17. BKK to istotnie sporo zależy od pogody :wink: jak dobra zima to całkiem przyjemnie może być, byle nie za długo - spora część infrastruktury faktycznie muzealna, ale chyba m.in. dzięki temu ludzi mało :biggrin: Ulubiona trasa to 11 i 7. Do TH sami wybieramy się w tym roku na wakacje rodzinne :laughing: będziemy od 20 lutego, więc jak czytam wybraliśmy dość optymalny termin :cheerful: kiedyś byliśmy tak tylko na 1 dzień i już wtedy planowaliśmy wrócić.
    2 punkty
  18. Zapewne wiele zależy od pogody, ale tam jest niżej niż w TH, deszcz nas zlał niemiłosiernie, do tego stara infrastruktura, krzesełka bez osłon, niektóre muzealne wręcz, nie było sie gdzie skryć. Trasy połączone ze sobą w absurdalny sposób... TH to mercedes przy BKK.
    2 punkty
  19. Właśnie grandzili w radiu że ceny skipasów obniżają od dzisiaj z 130zł na 99zł
    2 punkty
  20. Mam syntement do ,,Stożka" i uznanie dla jego właścicieli za podejście do narciarzy. Niestety pogoda jest juz trzeci sezon ,a w tym szczególnie bardzo niełaskawa ,delikatnie mówiąc. W czasie śnieżnej zimy 2012/013 byłem trzy razy i były super warunki i miałem zapewniony dojazd ze stacji PKP Wisła- Głębce.W tym roku z przyczyn obiektywnych ,czyli wredne warunki pogodowe dla stromych stoków nie mam niestety ,,Stożka'' w planie:frown::
    2 punkty
  21. To jest właśnie ten moment w którym "zabawa" się kończy. Niestety definitywnie.:frown:: I o tym mówiłem we wcześniejszej wypowiedzi. Pozdrawiam
    2 punkty
  22. Wyciąg na Gąsienicowej ruszył. Pada śnieg, mocno wieje. http://www.pkl.pl/kasprowy-wierch/kamery-online.html Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk
    2 punkty
  23. Fajne, ale jest parę minusów. Do tego chyba trzeba inne prawo jazdy. Toto musi mieć chyba tachograf. No i ze względu na masę i gabaryty to nie wszędzie wjedziesz. Plusem jest to, że gdyby mnie było na takie "auto" stać to tymi minusami bym się zbytnio nie przejmował.:biggrin: Pozdrawiam PS: nie widziałem na filmie, jest tam narciarnia i warsztacik do serwisowania nart? Bo jak nie to nie jest idealne dla narciarza.:wink:
    2 punkty
  24. Maciek ale dlaczego nie na rowerze z nartami?... Czekam i czekam na tę relację inną niż wszystkie i? Podejrzewam weekend, że to się wydarzy Lepiej byłoby poturować gdzieś w lesie...ale zima niestety jaka jest każdy widzi... Dzięki za relację. Pozdrawiam
    2 punkty
  25. Stożek Specjalnie dla Jaśka Cytat od koleżanki :shocked: "Beznadziejnie, śniegu nie ma, kamienie i ziemia. Czynna tylko ta główna trasa. Niebieska i czarna nie są naśniezone"
    2 punkty
  26. A co powiecie na takie auto? W zasadzie, to już nie auto, tylko dom z garażem. [video=youtube;-wz9Sjvu-oo]
    2 punkty
  27. Weekend dla tych, co nie mogą spać Sobota 06.02. 03:45 Korea Południowa – zjazd mężczyzn (90min) 11:00 Garmisch Partenkirchen - zjazd kobiet (120min) Niedziela 07.02. 03:45 Korea Południowa – supergigant mężczyzn (90min) 10:30 Garmisch Partenkirchen - supergigant kobiet (105min)
    2 punkty
  28. Dla wszystkich - najlepsze linia Ever [video=youtube;ZuVgLhbRBf4] pozdrawiam ps. trochę więcej luzu.
    2 punkty
  29. W tym sezonie realizuje plan krótkszych (2-3 dni na stoku) za to częstszych (to już był 4-ty wyjazd do Austrii tej zimy)wyjazdów w Alpy . Do tego postanowiłem skoncentrować się na miejscach gdzie albo wcale nie byłem, albo byłem dawno temu. Zachęcony pozytywnymi opiniami znajomych i forumowiczów postanowiłem skierować kroki swoje i grupy znajomych do Tyrolu do ośrodka Serfaus-Fiss-Ladis. Wyjazd na ostatnią chwilę po upewnieniu się, że będzie pogoda. Ponieważ zapowiadała się 3-dniowa lampa, należało jedynie dograć kwestie spanka. Znaleźliśmy super apartamencik tuż obok stacji, gdzie zbiegają się trzy gondole w miejscowości Fiss. Pensjonat Gondeblick naprawdę godny polecenia. Może nie tanio - ale standard więcej niż przyzwoity, dla auta przygotowano obszerny kryty parking w cenie apartamentu, jest strefa wellness, bilard, piłkarzyki, czy pokój dla dzieci. No i widok z okna prosto na stok, a dojście do gondoli sprowadza się w zasadzie do przejścia na drugą stronę drogi. Gdy przejechaliśmy w nocy ok. północy stok był oświetlony, a rano ukazał się nam taki widok: DZIEŃ 1 - środa 27.01Nastąpił moment, kiedy trzeba było zobaczyć co oferuje ośrodek. No cóż na pewno tras jest baaaardzo wiele i tu może ośrodek nie wyróżnia się wiele od innych dużych ośrodków w Alpach, jednak to co zwróciło moją uwagę, to fakt że trasy są dość wymagające i często dość wąskie.Prawdopodobnie ze względu na ciepłą aurę (w środę było słonecznie, choć było trochę chmurek, a temperatura jakieś 5 stopni na plusie) i małą ilość śniegu, po zjechaniu pierwszymi trasami ponad miejscowością Fiss, czujemy niedosyt. Jest sporo przetarć i minerałów. Do tego mamy wrażenie, że ratrakowi nie wykorzystali pełni możliwości swoich pisten bullych - jest bardzo nierówno. Hmmm... zaczynam się zastanawiać, czy peany na temat SFL nie były przesadzone: Sytuacja zmienia się diametralnie, gdy przejechaliśmy na północną stronę stoków nad Fiss. Jest szeroko, równo, twardo i co ważne śniegu jakby więcej. Na szczycie parkuje super wynalazek firmy Polaris: Ok. 12-tej zaczynamy przemieszczać się w kierunku Serfaus i dalej. Pierwszego dnia dojedziemy do Scheidbahn i obere Scheidbahn. Tutaj trasy znów szerokie i twarde, mimo dodatnich temperatur, a widoki zapierają dech w piersiach. Po udanym narciarskim dniu pora na Apres-Ski. Jeden rozchodniaczek, przerodził się w kolejny, na szczęście z Hexenalm do domu nie było daleko: DZIEŃ 2 - czwartek 28.01Wydarzenia dnia poprzedniego wpłynęły na formę części osób z grupy. Ja i jeden znajomy od rana atakujemy stoki na północy Fiss i czekamy aż dołączy reszta. Od rana słoneczko, w ciągu dnia nieco się zachmurzy, ale słońce i tak się jakoś tam przebija, więc kontrast nie jest problemem. Minimalnie chłodniej niż wczoraj - jakieś +3. Wszystkim nam udaje się znaleźć dopiero ok. 11-tej. Celem jest wspólne przejechanie do części ośrodka zwanej Masner. Widoki nieprawdopodobne, jednak robi się późno i w zasadzie od razu po dojechaniu na miejsce ogłaszamy odwrót. Postanawiamy jednak, że trzeci dzień chcemy spędzić właśnie tutaj: DZIEŃ 3 - piątek 29.01Rano niebo zasłonięte chmurami, ale prognoza wskazywała na przejaśnienia w zasadzie od samego rana, a ok. 11-tej ma już był słonecznie. Prognoza się sprawdza w 100%. Temperaturowo też jest nieżle - między -1 a 1 stopni na plusie. Przebijamy się do tras w części Masner. Znów widoki zachwycają. Trasy też niczego sobie, zwłaszcza czarna 160 obsługiwana przez krzesło Masnerkopfbahn. Jeździ się super, no ale trzeba spożyć topfenstrudla z sosem waniliowym i napić się kawki: Jest cudownie, a ten widok powoduje, że nie bardzo chce się wracać do Polski: No cóż, trzeba jeszcze jakoś dojechać do Krakowa, więc niechętnie ale ok. 15-tej zaczynamy wracać w kierunku Fiss, aby wziąć prysznic i wsiąść do auta. Jeszcze dwa widoczki na pożegnanie z trasami Masner: O 3-ciej nad ranem parkujemy pod domem.PODSUMOWANIEZachwyty nad ośrodkiem SFL nie są przesadzone. O ile - być może ze względu na małą ilość śniegu - trasy na południu nad Fiss nie rzuciły nas na kolana, o tyle te na północy, czy w rejonach: Scheidbahn, czy Masner są świetne. Widoki niesamowite. Sporo tras czarnych i naprawdę wymagających. Ośrodek na pewno nie należy do tanich, a w zasadzie można śmiało powiedzieć, że jest jednym z droższych w Austrii. Jeździliśmy 3 dni i nie przejeździliśmy wszystkiego. Na pewno dodaję go do listy moich ulubionych miejscówek.
    1 punkt
  30. Generalnie z butami do trekkingu jest jak z butami do biegania. Powinno się kupić pół numeru za duże. Noga jakby nie było puchnie. Ważne, żeby wiązania były odpowiednie.
    1 punkt
  31. Witam . To i ja pochwalę się swoją konstrukcją. Materiały to trochę sklejki i śruby zaciskowe na mimośrodzie. Koszt wykonania w granicach 50zł.Nartę można ustawić pod dowolnym kątem. [ATTACH=CONFIG]27199[/ATTACH][ATTACH=CONFIG]27200[/ATTACH]
    1 punkt
  32. Jakie plotki,prawdziwe SKI-SAFARI na naszych pagórkach Nasz chłop pozytywnie zakręcony Ps.Też tak często robie
    1 punkt
  33. Fajna muza Janek, na stok poszłam nafaszerowana lekami, jeździłam tyle, na ile pozwalało samopoczucie. Pozdrawiam ciepło :happy:
    1 punkt
  34. Sam dron, to nic szczególnego w dzisiejszych czasach... ...ważny jest pomysł na jego wykorzystanie : Krótki filmik, jedna główna scena...ale jakże interesująca i fajna - właśnie przez, to coś! [video=youtube;HqCiH8usJzE]
    1 punkt
  35. Jak to dobrze,że ja mam prawo jazdy.:stupid: Dzieci mam za duże a wnuki jeszcze za małe. Musiałem się wujka Google zapytać co to gra w słoneczko,że też za naszych czasów te jabole były takie powszechnie dostępne.:laughing: Teraz butelki plastikowe to się pewnie nie kręcą tak fajnie. Młode pokolenie musiało zmodyfikować formułę popularnej zabawy. :eek:
    1 punkt
  36. Mirek dej se spokój z tą wódką już nie pamiętasz jak to się kończy :tongue: Do Zakopanego tylko na narty :biggrin::stupid:
    1 punkt
  37. Jak narty i seks to wszytsko zorganizujecie sobie we własnym zakresie i więcej atrakcji w miejscowości Wam nie trzeba, no chyba że szukacie klubów swingersów:smile:
    1 punkt
  38. Tak jak się zgadywaliśmy,dziś razem z majorem po wspinaliśmy się na Żarze.Bardzo udany wieczór! Podobnie,jak dwa dni temu,znów po robocie prosto na narty.Znów szybka konsumpcja po drodze,odwiedziny serwisu narciarskiego i prosto do Międzybrodzia.Sypie śnieg,ale Fullwypasówka w dobrej kondycji.Boczne drogi też ok,tylko ta mała warstewka puchu,niesamowicie paraliżuję niektórych kierowców.Im bliżej gór,tym mocniej sypie - dobrze! Ciekawe jak sytuacja na Pilsku? Mimo wszystko udaję się dojechać przed 17 na parking przed Żarem.I znów się tak spieszyłem,że aparatu zapomniałem... Nic to,na stok i foki czas założyć i spojrzeć na stok. Na początku żwawo do przodu,choć jakoś tak dziwnie się dziś czułem.Jakby nogi nieco z waty,choć "podawały".To chyba jakieś chwilowe osłabienie,bo później szło już dobrze.Jakoś tak inaczej wygląda ten Żar,kiedy człowiek się wspina. To co rzuca się w oczy,to ilość wyprodukowanego śniegu.Wszystkie armaty idą na full!Niektóre kopce są imponujące.Jeśli mróz jeszcze tak potrzyma,to warunki będą mieli wyśmienite! Byłem tam dwa dni temu i od tego czasu już widać dalszą poprawę warunków i poszerzającą się trasę.Ponieważ ja miałem dziś łopaty,to jazda była jeszcze lepsza,bo zwłaszcza po bokach,mnóstwo kopnego śniegu. Podobnie jak wcześniej,mogę powiedzieć,że jakieś tam niewielkie kopce,lodu niewiele,gródki jakby zniknęły,a minerały dawno są tam gdzie ich miejsce - głęboko pod śniegiem. Jak dla mnie,warunki bardzo dobre! Kiedy zjechałem na dół,prawie do wyjścia szykował się MajorSki.Tak w sam raz.No i od razu się przekonałem,jaka jest różnica między zawodowcem,a mną... Drugie podejście razem,ale przy trzecim zostałem już nieco z tyłu za kolegami - pojawił się jeszcze kompan Majora,Szymon oraz koleżanka,która jakoś tak przed nami uciekała i nawet na wspólną fotkę się nie załapała... :wink: Mimo krótkiego czasu,postanowiłem jeszcze wejść czwarty raz (koledzy szli trzeci),ale już mocniej odstawałem.Wyraźnie dostałem w d... Ale co się dziwić? To moje pierwsze w tym roku,konkretniejsze toury i od razu ustanowiłem swój rekord przewyższenia: blisko 1200 m. Żeby lepiej się usprawiedliwić,to wspinam się w zwykłych butach zjazdowych i na nartach,które do najlżejszych nie należą.No ale swego czasu sam tak wybrałem.Na koniec jeden z kopców i ekipa. Od lewej: Szymon, Tomasz (MajorSki) i ja Piękny wieczór! Miałem wątpliwości,że przemoknę przy takim intensywnym opadzie itp,ale decyzja była słuszna!Super wypad i dzięki za miłe towarzystwo!Kto wie,może jak zakwasy nie będą zbytnio ograniczać,to będzie powtórka. Na koniec dodam jeszcze,że wiązania Marker Baron sprawdzają się znakomicie i są dość komfortowe w obsłudze.Nie odczułem też różnicy podczas jazdy,między nimi,a wcześniejszymi,zwykłymi wiązaniami narciarskimi.Zakup zdecydowanie udany! Pozdrowienia z Góry Żar, Johnny
    1 punkt
  39. Z butami trzeba trafić na dobrego sprzedawcę. Ja kupiłem dwie pary Salewy Blackbird. Gość chciał chyba zrobić utarg i dał mi źle buty do mojej stopy. Byłem zmuszony kupić o 0.5 numeru większe. Takie buty się nie rozbijają.
    1 punkt
  40. Tym razem rowerzysta... freerider... Kelly McGarry - 33 lata. "Nie o takim rozpoczęciu sezonu marzyliśmy. Niestety, smutne informacje dotarły w poniedziałek rano z Nowej Zelandii. W znanym bike parku Queensland przydarzył się wypadek, w którym uczestniczył znany freerider Kelly McGarry. W skutek upadku z olbrzymim impetem doszło do zatrzymania akcji serca. Pomimo wielu prób medyków nie udało się uratować Nowozelandczyka… Odejście tak wyśmienitego zawodnika to nie tylko olbrzymia strata dla bliskich i globalnego kolarstwa górskiego, ale też dla całej kultury freeride’u. McGarry od lat utrzymywał się w światowej czołówce i zarażał wszystkich pozytywnym nastawieniem do życia. Na jego koncie było wiele doskonałych wyczynów rowerowych, dzięki którym zapisał się na kartach historii mtb. Jednak to jego osobowość, chęć do pomocy innym i olbrzymie poczucie humoru sprawiało, że momentalnie zjednywał sobie ludzi." www.redbull.pl RIP Kelly. [video=youtube;fz7fQTst41U]
    1 punkt
  41. Od strony Małego w porządku, ten trawers czyli trasa nr 3 też pewnie przejezdna, ale z samego szczytu Skrzyczego pewnie już wytopione, z tego co pamiętam chyba Góral wrzucał zdjęcia stamtąd w weekend
    1 punkt
  42. johny ! Czytaj i pisz o warunkach. Nie próbuj robić czegoś co jest niemożliwe.:stupid: zaruski jest nienaprawialny od początku do końca.:frown:: : Wystarczy nie odpowiadać na zaczepki czy jak się to fachowo nazywa hejt.Niechaj sobie chłopak używa ile chce. Nie sądziłem,że kiedykolwiek coś takiego napiszę w stosunku do kogokolwiek.:eek: Jedynym sposobem na taki hejt to ostracyzm.:
    1 punkt
  43. Buty Fischera z serii RC PRO od kilku lat cieszą się niesłabnącą popularnością i zainteresowaniem. Docenione za wygodę, precyzję dopasowania i sportowy charakter, w tym roku, na targach ispo pojawiły się w nowej odsłonie.Więcej na temat nowych butów Fischer RC PRO
    1 punkt
  44. Ja śmigam do La Thuile na 7 dni, samolotem. Niestety do Bergamo a dalej busem, więc też trochę trzeba przesiedzieć w nim. Szkoda, że nie ma propozycji samolotowych z Pyrzowic do Grenoble, to byłoby o wiele łatwiej. Może Wizz, sobie przypomni, że na Śląsku mieszka trochę pasjonatów nart w normalnych warunkach i zapodadzą lot, np. łączony z warszawskim. Wystarczy zrobić wahadełko raz w tygodniu, np sobotę i od razu byłoby ciekawiej. Oszczędziło by się dymania 2 dni samochodem lub busem. Ale to takie marzenia narciarza innego sortu. :stupid:
    1 punkt
  45. 4 osoby dosiadły sie do nas na lotnisku w Veronie po przylocie z Warszawy. Przylot samolotu opóżnił sie o prawie 2 godziny co skutkowało przymusową przerwą w drodze do Aosty.Jechałem już 6 razy autokarem i tylko raz podróżowała ze mną ,,gawiedź''. Było to w grudniu 2010 r. Konkretnie 10-12 młodych osób z klubu sportowego, chyba z Bydgoszczy.Ich opiekun ich tłumaczył, chwalił i usprawiedliwiał ,ale mało przekonywująco.Oni tylko mieli wykupiony dojazd .Wsiadali w Pszczynie a wysiadali gdzies pod Turynem i tam czekał na nich inny autokar.Gdzie sie udawali docelowo nie wiem .W każdym razie zachowywali się głośno, byli bezczelni i wulgarni. Poza tym zawsze podróżują kulturalni ludzie ,których łączy ta sama pasja. Coś tam ,,łyknąć" w czasie tak długiej drogi jest wręcz wskazane ,wszystko z umiarem.Tym razem kultura była wzorowa, nawet zbyt ,,sztywna".Biuro tyrystyczne to ,,Olimp" z Krakowa.
    1 punkt
  46. Wszystko piekinie ale przy końcu trochę film uciołeś :tongue: w takim momencie :proud:
    1 punkt
  47. Ponownie Toury na ŻarzeJak wcześniej zapowiadałem,tak się wybrałem.Punkt 16 wypad z roboty i kierunek Międzybrodzie Bialskie.Ruch umiarkowany,drogi w bardzo dobrym stanie,więc szybciutko przedostaję się na Przegibek i dalej pod Górę Żar.Na parkingu niewiele samochodów,w dodatku część już się zwijała.Najgorsza niespodzianka to błoto... Parkingowy nie za bardzo wiedział,gdzie kierować samochody,żeby ludzie się nie upaćkali.Obieram względnie dobrą pozycję i szybko na stok.Punkt 17 montuję sprzęt i jazda do góry.Co ciekawe,stok wygląda zadziwiająco dobrze,jak na odwilż i Halny.Jest niesamowicie ciepło!Ubrałem tylko letni Windstoper i cienką koszulkę.Po przejściu 100 metrów,zostałem już tylko w koszulce.Czapki,czy rękawiczek w ogóle nie brałem,bo i po co?Jeszcze nie osiągnąłem połowy stoku,a już jestem cały mokry!Normalnie za ciepło na toury... :biggrin: Dopiero przy górze mocno duję,co mi przynosi ulgę.Do tego wiatr mnie pcha.Pierwsze wyjście trwało dość długo i myślałem,że dziś na trzech poprzestanę,ale jakoś tak się rozkręcałem.Czas ruszać na stok.Co prawda gdzieniegdzie zaczynają wychodzić jakieś ciemne plamy,jakaś glina,a nawet pojedyncze minerały,ale tak po za tym warunki zaskakująco dobre!Pokusiliśmy się nawet o stwierdzenie,że najlepsze w tym sezonie. Kilka centymetrów miękkiego śniegu,a pod tym równo i twardo.Dało się pojechać.Spotkaliśmy się z Majorem po drugim wejściu na górę.Wcześniej spotkałem Szymona z żoną Olą.Ze względu na różne tempo,zazwyczaj grupa zbierała się na górze lub na dole.Ja nie jestem zbyt szybki,więc tym bardzie starałem się szybciej ruszać.Drugie wyjście poszło już lepiej,a trzecie nawet całkiem dobrze - 29 min.To lepiej,niż tydzień temu.Czwarte i ostatnie w podobnym czasie,choć już odczuwałem zmęczenie.Na górę doszedłem 19.55,czyli tuż przed zamknięciem ośrodka.Chwilę później doszli też Tomek z Szymonem i po wygramoleniu,zjechaliśmy sobie po pustym stoku razem. :)Kolejny udany wypad na moją ulubioną górkę.Czas się zbierać i po Żonkę zapinkalać.Dzięki śliczne za miłe towarzystwo Majorowi z Żonką,oraz Szymonowi również z Żonką.Do następnego!Parę fotek: pozdrawiam,Johnny
    1 punkt
  48. No i po ptokach,ostatnie 2-dni jazdy za nami :sorrow:W czwartek nartujemy w małym ale jakże kameralnym ośrodku Ankogel-Mallinitz :smile:Nie ma tu setek kilometrów tras ale jest coś co lubie,wysokogórskie położenie,można się wyjeżdzić do bólu. Dzisiaj zawitaliśmy na Katschberg,pogoda bez zmian,niestety ilość ludzi spora,swoje trzeba odczekaćSam ośrodek warty polecenia i to nie na jeden dzionekRodziny z dzieciakami tutaj na pewno nie będą się nudzić,moc atrakcjiOczywiście dla wytrawnych narciarzy też sporo ciekawych trasŁączna ilość tras ok 70 kmPs.To był nasz, mój pierwszy tydzień w Austri z taką pogodą :cheerful:ale się chlapło :stupid:,każdemu życze :angel: Tak dla tradycji :stupid:
    1 punkt
  49. W środę udaliśmy się do Turracher Home :smile:Ośrodka chyba nie trzeba reklamować ,kto był to wie,kto nie był polecam Ilośc tras nie powala ale wszystko jest przemyślane pod narciarza i dla narciarz Warunki na trasach bardzo dobre,ale są ferie i czasami trzeba tak koło 5 min postać w kolejce W drodze powrotnej chyba warto zaliczyć termy w Bad Kleinkirchneim Czwartek zapowiadane ocieplenie,tak więc wybraliśmy się na nartowanie w pobliże największego szczytu Austrii Grossglckner-HeiligenblutPięknie ,po prostu pięknie,może to moje subiektywne odczucie jest spowodowane tym że jednak lubię ośrodki wysokogórskie :Zresztą zobaczcie sami :smile: Ps.Prześmiewcy,szydercy czekającyna głupie mapki :tongue:,niech o nich zapomną :stupid:
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...