Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. johnny_narciarz

    • Punkty

      35

    • Liczba zawartości

      8 428


  2. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      13

    • Liczba zawartości

      7 223


  3. FerraEnzo

    FerraEnzo

    Użytkownik forum


    • Punkty

      11

    • Liczba zawartości

      868


  4. Góral spod Skrzycznego

    Góral spod Skrzycznego

    Użytkownik forum


    • Punkty

      10

    • Liczba zawartości

      2 041


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 20.02.2016 uwzględniając wszystkie działy

  1. cz.3Po kilku zjazdach zaproszono nas na poczęstunek.Mogliby zrobić jedno danie,tak po prostu,ale nie! Przygotowali się perfekcyjnie! No właśnie: perfekcyjnie... To słowo pasuję do tej stacji chyba na każdym kroku!Nie dziwię się,że JC nazwał tą inwestycję jako najbardziej wzorowo przeprowadzaną. Ja tylko mogę potwierdzić i chwalić. Warunki polowe,jak to na budowie,ale zarówno Żurek jak i Bigos - spróbowałem jednego i drugiego - znakomite! Trza było tylko znaleźć dogodny stolik.Jakby na życzenie,znalazły się dwa - dla mnie i dla Leitnera. Po posiłku poproszono nas o krótkie przedstawienie się i swoją opinię... Ma być jakiś filmik,co nie omieszkam przegapić. Jeszcze ratraki - zasługują na wzmiankę.jak ja bym chciał sobie czymś takim pojeździć!!! Dla mnie super przygoda i możliwość szczegółowego poznania nowej stacji.Przyjemnie było porozmawiać z właścicielami,których serdecznie pozdrawiam i życzę odniesienia sukcesu!Ludzie z pasją,mega sympatyczni,odpowiadający na każde pytanie.Dzień niewątpliwie bardzo ciekawy.Ale na BSA się nie skończyło... Dziś,razem z Mostostalem i Leitnerem,odbyliśmy rozmowę z Dyrektorem SON... Super facet,z pasją,narciarz,który poopowiadał nam o planowanych inwestycjach,gdzie i co powstanie,jakie problemy napotykają itp. Ale chyba nie będę wiele zdradzał,a oddam głos Marcinowi,który pewnie właśnie dojeżdża do Warszawy... Tak! jechał 3 godziny do B-B,później ze mną do Szczyrku,impreza,spotkanie,znów ze mną na dworzec,16.54 pociąg do Katowic,przesiadka i już tylko ponad dwie godziny i będzie w domu... :applause: Szacun!!!!!!! :
    12 punktów
  2. cz.2Narty ubrane.Dostaliśmy instrukcję,żeby zjechać do tunelu,gdzie nas ponownie załadują do ratraka.Tunelu?Nie wiedziałem,ale się domyślałem dokąd.Na wszelki wypadek jeden z gospodarzy zjechał i czekał tam na nas.Jak wspomniałem wcześniej,w nocy dosypało,ale generalnie takiego mokrego śniegu.Ratraki jeździły non stop,więc jazda była niemal wyłącznie po sztruksie.Niestety śnieg mokry i trochę tępy,ale na to rady nie ma.Za to takiej jego ilości mogą zazdrościć chyba wszystkie stacje narciarskie w Beskidach!Jest go od 1 - 1,5 metra! Można to było łatwo zobaczyć z boku trasy.Jak nas zapewnił jeden z gospodarzy,wystarczy im 72 godziny mrozu,takiego -10 st,żeby od zera naśnieżyć trasę do grubości 1 metra!!! Takiego ubitego metra!!! mają tam 40 armatek śnieżnych firmy Supersnow,rozstawiony co 100 metrów. I tu przy okazji wspomnę po co im te testy. Otóż przy pierwszym odpaleniu,okazało się,że z 40 armatek,odpaliły ledwie dwie! Więc na spokojnie mogli przeanalizować czemu tak się stało i jak to poprawić.Lepiej teraz,niż kiedy stacja będzie miała ruszyć. Dodam jeszcze,że posiadają tam aż 4 ,pachnące świeżością, ratraki. Dopytywaliśmy się też o inne sprawy,jak choćby parkingi.Okazuję się,że po przeciwnej stronie drogi mają jakiś stary hotel,który będzie wyburzony,a w jego miejsce będzie parking.Mają kompleksowo przebudować cały teren - m.in. może powstanie rondo,ale to zależy jeszcze od ostatecznego pomysłu.Później może jakieś kładki,skibusiki,podwożące pod sam wyciąg - to wszystko jeszcze w fazie projektowania,przemyślenia.Na szczycie Beskidu ma powstać hotel.Trasy - na mapce zaznaczona jest czarna koło wyciągu,ale prawdopodobnie,na otwarcie ośrodka,nie będzie jeszcze gotowa.Nad samymi trasami jeszcze mają trochę pracy do wykonania.Na razie jest czynna jedna,którą nazwałbym główną.Dałbym jej kolor czerwony,choć raczej taki lekki czerwony.Spróbowałem jazdy śmigiem,ale też na krawędzi i dało się fajnie pobujać.Wszędzie równo,u góry dość szeroko,więc można bez strachu. Atrakcji ciąg dalszy - wcześniej wwożono nas ratrakiem,ale nam było mało i chcieliśmy,podobnie jak druga grupa,pojechać na orczyku za ratrakiem.Tak jeszcze nie jechałem,więc czemu nie spróbować.Nieco zamieszania,bo wcześnie wjeżdżało po 5 osób,a teraz 10 i jadymy ponownie do góry.Oczywiście trza to było uwiecznić. To był taki 10-osobowy orczyk! Nawet krzeseł takich nie ma! :
    10 punktów
  3. Dzisiaj, drugą sobote z rzędu Jurgów. Wczoraj na kamerkach obraz nędzy, na szczęście dosypało to męska decyzja, że jedziemy. Cudów nie oczekiwaliśmy i się nie zawiedliśmy.- Warunek: twardo, miejscami lodowo. Świeży śnieg dosyć związał z podkładem. Odsypów raczej brak. Temperatura rano delikatny minus, później wraz z biegiem czasu coraz cieplej. Snieg przez cały czas (do 13:00) zmrożony. - Natężenie - ludzi bardzo dużo. Powiedziałbym, że więcej niż w zeszłym tygodniu. Dużo dzieci / szkółek - trzeba uważać. Do tego stopnia, że na jakąś godzinę poszedłem na boczny stok (nr 6) a'la ośla łączka i ćwiczyłem jazdę zadaniową. - piękne widoki: Zdjęcie stoku: Wyjazd na plus, niestety zima słaba, więc cudów nie ma.
    10 punktów
  4. Nie było tak źle. Z rana powiedziałbym dla moich progressorów idealnie. Później tylko trochę gorzej, wystarczyło tylko trochę szerzej narty prowadzić i odsypy brać między narty. Do rana uporają się z piątkowym śniegiem, tyle że sypnie znów w nocy. Jazda doskonała jak zwykle na Pilsku, próbujemy nawet jazdy równoległej na orczykach: Na koniec przejazd przez Buczynkę i jeden wyjazd nówką kanapą :laughing:, jak również dla spragnionych świeży sztruks o 13,00: Na dole jeszcze też nie źle. Polecam na jutro.
    9 punktów
  5. cz.1Dzisiejszy dzień był wyjątkowy,bo po raz pierwszy w życiu mogłem przetestować ośrodek,który dopiero jest w budowie.Nie muszę się tu rozpisywać,jak wzorowo właściciele BSA podchodzą do tej inwestycji.Teraz chcieli,żeby postronni narciarze pośmigali i się wypowiedzieli.Wziąłem udział w konkursie organizowanym przez Ignacego - maskotka Beskid Sport Areny - i wygrałem udział w testach.Również nasz forumowy kolega Leitner dostał taką możliwość.Tak więc umówiliśmy się na dworcu PKP w B-B,gdzie przechwyciłem Marcina i ruszyliśmy w stronę Szczyrku.Na miejscu pojawiliśmy się dość wcześnie,bo 10.20.Zaproszenie mieliśmy na godz. 11.00.Udało się sensownie zaparkować tuż za mostkiem i dalej z buta do góry.Chciałem wjechać wyżej,ale brakowało możliwości odpowiedniego rozpędu (w nocy dosypało ze 20 cm świeżego śniegu),a do tego na górze straszyło błoto.W końcu to ciągle jest budowa.Jesteśmy.Póki co,sami.Jest czas na przyjrzenie się budowie i na fotki.Nieco później pojawiło się jeszcze kilka osób. Chwilę później zjechał do nas jedne z przedstawicieli BSA i nasz transport,czyli ratrak. :angel: Przyjechał też sam Ignacy.Objaśniono nam z grubsza jak mamy się zapakować na to cudo i do dzieła! Marzyło mi się kiedyś przejechać ratrakiem,choćby jako pasażer,no i się udało! Ale teraz marzę,żeby przejechać się jako kierowca - apetyt rośnie w miarę jedzenia... No to co?Jadymy!!! :angel: Niewątpliwie to była jedna z atrakcji. Dotarliśmy na górę,więc czas ubrać narty...
    8 punktów
  6. Lubelski lodowiec się nie poddaje - warunki w centralnej Polsce. Rąblów. Pewnie większość z Was, po kilku tygodniowym już ataku wiosny tej zimy, nie spodziewa się, że można jeździć na nartach na nizinach i w "centralnej" Polsce - otóż można :eek: Dzisiaj razem z expatem odwiedziliśmy ośrodek narciarski w Rąblowie (nieopodal Kazimierza Dolnego nad Wisłą - ok. 10 km). W nocy nieco poprószył śnieg, temperatura +1. Na stokach miękko, ale warstwa podkładu dosyć solidna. Grubość pokrywy śnieżnej oceniam na 5-25 cm. Grząsko i ciężko...ale spodziewaliśmy się dużo gorszych warunków, przetarcia, ziemia i kamyki - tego typu historie były incydentalne. Krótki stok z dołu: Z góry: Długi stok z dołu: Z góry: Wąski z najmniejszą ilością śniegu wariant zjazdu wokół lasu: Całość relacji, opisu warunków z Rąblowa znajduje się w moim kąciku, pod linkiem: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/21252-Ski-Arena-R%C4%85bl%C3%B3w?p=233326&viewfull=1#post233326 Pozdrawiam marboru
    7 punktów
  7. Tak więc ostatnia część naszego nartowania to przepiękne 4 dni w stacji MadesimoMożna tu się szybciutko dostać chyba jedynym kretem we Włoszech z miejcowości Compodolcino[ATTACH=CONFIG]28346[/ATTACH][ATTACH=CONFIG]28347[/ATTACH]Lub wyjątkowo krętą drogą do centrum Madesimo[ATTACH=CONFIG]28348[/ATTACH][ATTACH=CONFIG]28349[/ATTACH]Sam ośrodek należy do średniej wielkości,okoló 60 km tras startujących z 1000m do prawie 3000mTrasy w dużej większości średnio nadają się dla początkujących,nawet dwie niebieskie są zakończone ściankami :Tak jak klikałem 60km dobrze przemyślanych trasOśrodek nie posiada orczykówKanapki,gondola i wagon ala nasz kasprowy albo i starszyNam ten ośrodek przypadł do gustuO knajpkach nie wspomnę,jak na Alpy taniutkoKawka 1 euro,spaghetti czy pizza 6-7,zupy od 2,5 [ATTACH=CONFIG]28358[/ATTACH]Ps.Paliwko tańsze niż w Polsce :wink: [ATTACH=CONFIG]28359[/ATTACH]
    5 punktów
  8. Grosseck-Speiereck - dzień 5 ostatniNiestety zawsze nadchodzi ten dzień. Po kilku dniach trzeba zdecydować co ostatnie zostanie nam w pamięci.Padło na dwie sąsiadujące góry: Grosseck - 2066 m npm i Speiereck - 2411 m npm. Trasy są tu wymagające, bardzo długie, a szczytowa "polana" na Grossecku to 200-300 m szerokości wspaniały pusty plac zabaw. Na początek bierzemy się kilka razy za czerwoną i długą (3300 m) 1b z Grossecka na sam dół do stacji kolejki.Ta trasa to esencja szybkiej jazdy na ściankach i wypłaszczeniach, łukach i uskokach. Na końcu można wybrać wariant niebieską dojazdówką i płaską polaną jak uda palą już tak, że trudno ustać lub jechać czerwoną do końca. Dzisiaj (chyba jak zawsze) trasa była PERFEKCYJNIE przygotowana, narciarzy mało.[video=youtube;Hei58pfc9fo] Następnie przenosimy się na sąsiedni, nieco wyższy Speiereck.Trasa czerwona 4a ze szczytu jest piękna widokowo, dość szeroka i fajnie nachylona. My zwykle w jej połowie odbijamy w lewo na czarną 4b, która wyciska z nas wszystkie soki.Tak nawijamy kilka razy. Chłopaki coś tam szemrają o zmęczeniu.Postanawiamy zjechać na sam dół do St. Michael czerwoną 2b, która przeplata się z niebieską 2a.Miało być wypoczynkowo, a nadal był ogień. Trasa na początku bardzo twarda, a na końcu wiosenna kasza od strony dużego nasłonecznienia.Czas leci. Co tu robić ? Znajdujemy takie coś : Po krótkim odpoczynku katujemy szczytową polanę na Grossecku. [video=youtube;Dku5bMcObmY] [video=youtube;DnTkAGKCTI4] Marek przypomniał sobie jak to można bez kijów jeździć.[video=youtube;ofkcDQm1xR4] Różne wygłupy się nas trzymały. Niestety musimy kończyć. Na koniec około 14 godz. dwa razy zaliczamy czerwoną 1b. do samego dołu.O 14.30 kończymy, oddajemy skipassy.Gospodyni sama zaproponowała nam, aby zostawić w apartamencie nasze rzeczy, przyjechać po nartach na prysznic i po bagaże.Bardzo miły gest.I KONIEC.
    5 punktów
  9. rozjeżdżony ,nie ratrakowany po dniu poprzednim i cóż z tego że śniegu napadało skoro właściciele mają narciarzy w nosie rano o 8:00 ani śladu upragnionego sztruksiku i to już nie pierwszy raz !!!
    4 punkty
  10. To uchylę rąbka... Budowa nowych kolei ruszy,jak ostatecznie zatwierdzą Plan Zagospodarowania Przestrzennego,czy jakoś tak,do czerwca,najpóźniej do lipca.Szanse są,ale chyba jeszcze poczekamy... Gdyby jednak nie udało się wybudować kolei,to chcą przynajmniej zrobić porządne naśnieżanie.Mają też sporo poszerzyć niektóre trasy,zrobić połączenie zwrotne z COS (to dość ciekawy i prosty pomysł) i zrobić alternatywną trasę dla Golgoty.Co ciekawe,już GAT takową mia zrobić,miał gotowe pany,zgody,tylko czegoś tam nie opłacili...
    3 punkty
  11. Świetna relacja! Swoją z BSA i z rozmowy napiszę po późnym wieczorem. Teraz telefon mi pada u pociąg ma 25min opóźnienia :
    3 punkty
  12. SONowanie i COSowanie 18,19.02 Wczoraj (18 lutego) warunki na SON'ie były mocno średnie, od Hali Skrzyczeńskiej do Małego Skrzycznego warunki bardzo dobre, nie licząc obtarć na pierwszej od góry ""ściance"". Warunki na "7" są mocno średnie, na trasie nawet OK, ale dużo mokrych miejsc i przetarć, na ściankach tragedia. Na Golgocie nazwa obowiązuje, Suche to taka druga Golgota, Juliany jak na "7". Dziś (19 luty) warunki na COS'ie też mocno średnie, na FIS jest podobnie jak wczoraj na "7", Kaskada przejezdna, ale na ściance jest pełno "małych masakratorów nart", Ondraszka nawet nie próbowałem, na łorczyku Doliny II czy tam III, inaczej, na nowym Poma-Lifcie warunki bardzo dobre, ale nie ma jak się najeździć, obok trasy leży fajny puch, ale pod niem są poukrywane "małe masakratory nart". Ścianka, bodajże Grzebień, na FIS'ie z dobrymi warunkami, ale mułdy są. Da się zjechać do samego dołu, ale nie polecam. Na SON'ie byłem tylko na Golgocie, to samo co wczoraj ale przynajmniej nie ma przetarć i lodu, ale mułdy są, na Suchym nawet OK ale o 17 nie było widać aby to ratrakowali. Dziś śnieżna zawierucha aż miło. Poza tym zrozumiałem miłość Mostostala do starych orczyków, naprawdę niesamowity klimat tworzy jazda starym trzeszczącym na słupach orczykiem po ciemku, w śnieżniej zawierusze i wietrze jak dzisiaj.
    3 punkty
  13. Po wielu dniach ciepłej temperatury na zewnątrz, deszczach i braku wolnego czasu, udało się wreszcie wybrać na narty i ocenić warunki narciarskie w centralnej Polsce. Celem dzisiejszego dnia znajdujący się w województwie lubelskim, tuż za Wisłą, tuż za Puławami ośrodek narciarski Narty Sport w Rąblowie http://www.nartsport.pl/ Dzisiejsze narty zaplanowaliśmy we dwóch z Piotrkiem - expatem. Pobudka tuż po świcie - szybkie zerknięcie za okno i? Plus i minus. Plusem jest to, że w nocy poprószyło trochę śniegiem. Minusem - brak ujemnej temperatury, zerknięcie na termometr - wynik +1. Cóż? Będzie miękko...a jak miękko, to zabieram ze sobą w dniu dzisiejszym swoją starą nartę all mountain. Na stronie internetowej komunikat mówił o otwarciu ośrodka o godzinie 9tej...niestety wyjazd trochę się nam opóźnił i na miejscu jesteśmy o godzinie 9:40...i całe szczęście, bo ośrodek stoi, wyciągi nie działają. Na szczęście, zapytany narciarz na parkingu informuje nas, że otwarcie przesunięte jest na godzinę 10 - całe szczęście, że nieprzewidziane sprawy zatrzymały nas dłużej w mieście, bo byśmy musieli długo czekać. Informacja o zmianie godziny na stronie internetowej Rąblowa ukazała się o 9:37...oj nieładnie. Kupujemy karnety dwugodzinne za 35 zł (cena weekendowa) i miła niespodzianka, bo biorąc pod uwagę ceny z zeszłego roku zmiana na korzyść narciarzy o 5 zł - konkurencja sąsiadującego Kazimierza i Parchatki robi swoje. Przebieramy się i idziemy w stronę stoku. Jesteśmy pierwszymi narciarzami, dookoła cisza i pusto. Mijamy tutejszą knajpkę i zarazem Pizzernię, patrzymy na pokryty niewielką warstwą białego puchu powierzchnię, po której będziemy jeździć. Cukrowy sztruks: Na krótszej górce - pustka. Startujemy w górę a za nami jeszcze trzech narciarzy. Jest równo, miękko z twardym, lodowym podkładem - liczyłem, że będzie gorzej a jest całkiem znośnie. Tutejsze rękodzieło i recykling. W snow parku trawa... ...ilość śniegu na moje oko nie zgadza się z danymi podawanymi przez ośrodek. Jest go od 5 (krótka przycinka dookoła lasku na najdłuższej trasie) do 25 cm (najkrótszy wariant zjazdu). Śmigamy jakieś pół godzinki, po czym zostaje otwarty drugi ze znajdujących się w Rąblowie wyciągów orczykowych. Pod dwoma - śniegu brak. Widok na dłuższą trasę, przy drugim orczyku: Wariant za lasem wąski z małą ilością śniegu - na poniższej fotce również najbardziej "zewnętrzny" wyciąg i nieczynna trasa. U góry jest miękko i wyraźnie mniej śniegu niż na krótkim zjeździe. Do końca czasu, który pozostał nam na karnetach jeździmy po tej stronie ośrodka wybierając raz za razem wariant przy orczyku z tym dookoła lasu. W przewężeniu należało uważać. Warstwa zbitego podkładu i przeciery do ziemi. Gdy kończyliśmy jeździć w ośrodku pojawiła się już spora ilość narciarzy i deskarzy. Śnieg stał się grząski i ciężki - warunki dla średnio zaawansowanych i początkujących stały się trudne. Mimo wszystko jesteśmy pozytywnie zaskoczeniu tym, że mimo długotrwałej wiosennej auty i + temperatur, deszczy, warunki są znośne i da się jeździć na nartach w centrum Polski. Na moje oko - spokojnie jeszcze tydzień wiosny nie powinien zamknąć możliwości poszusowania dla narciarzy. 20 dzień na nartach odfajkowany. pozdrawiam marboru
    2 punkty
  14. Wróciłem właśnie z nocnej jazdy w Myślenicach. Czynne są obie długie testy, a przez trasę przy orczyku jest tylko wąski przejazd. Na żywo wygląda to lepiej niż na kamerach, śnieg jest twardy. Na trasie po lewej stronie były male muldy. Natomiast po prawej chyba zrobili jakiś slalom i zapomnieli rakiem przejechać bo były takie bandy po bokach. A bliżej dołu było jedno przetarcie. Uszkodzona lampa dalej nie naprawiona wiec w jednym miejscu na stoku jest ciemno. Ogólnie polecam, mało ludzi, zero kolejek i warunki ok jak na tą pogodę. Btw ciekawe czy kiedyś zrobią ta planowana niebieską trasę na sam dół. Tapatalkiem z Lumii
    2 punkty
  15. mapka http://www.skionline.pl/stacje/polska-beskid-slaski-szczyrk-beskid-sport-arena,osrodek,742,mapa-tras-narciarskich.html tutaj coś o długości tras: http://www.skionline.pl/stacje/beskid-sport-arena-nowa-jakosc-w-szczyrku,newsy,6534.html Trasy w ośrodku: •dwie trasy niebieskie dla początkujących (trasa nr1 ma ok 1200m długości) •dwie trasy czerwone (trasa nr 4 ok 1000m długości) •trasa czarna dla zaawansowanych narciarzy •strefa sportowa
    2 punkty
  16. Problem Twój polega na tym że jesteś niecierpliwy.... bo skoro wytrzymałeś te 20 lat, to trzeba było wytrzymać jeszcze 20, a ponieważ jestem osobą o optymistycznym usposobieniu, to ten fakt pozwala mi snuć teorię że wówczas byłbyś zadowolony. Ale są na tym forum osoby bardziej optymistyczne ode mnie, bo już to będzie z dobre 5 lat jak miały stać w Cyrenej z kamerą i filmować jak z MB(dawniej Figo) człapiemy na bosaka z parkingu do nowiutkiej świeżej i pachnącej kanapy co wywozi narciarzy na Halę Skrzyczańską :stupid: i miały się ręce trząść z śmiechu nie umiejąc utrzymać kamery, a tak se teraz myślę że zanim ta kanapa tam stanie to się będą te ręce trzęsły, ale nie ze śmiechu:tongue: Ale z tym internetem to żeś mnie zaskoczył strasznie, no w życiu bym nie przypuszczał:biggrin:
    2 punkty
  17. Stoki były ratrakowane częściowo, klucz trudno ustalić, np. góra Kopca to wczorajsze muldy ze świeżym puchem. W wielu miejscach przesadzono z dociskiem co wytworzyło twarde ranty, wiele miejsc to grudy wyrzucone z młynka ratraka. Świeży śnieg w ogóle nie związany ze starym. Nie czepiam się kamieni bo te na Pilsku są zawsze, ani lodu w Szczawinach bo tego nie można było uniknąć. Stoki w wielu miejscach wyglądały tak jakby opadu w ogóle nie było(wywiało?, zbyt wiele zgarnięto pługiem?). Mam wrażenie, że przygotowanie wymagało więcej cierpliwości/paliwa. Mieszkam w Jontku i wiem, że ośrodka wpłynęło sporo skarg. Tłumaczenia jak napisałem wcześniej były nieprzekonujące. Zabrakło chęci/pieniędzy na paliwo.
    2 punkty
  18. Niedziela, Dzień 1 - Pogoda nie dopisuje, średnio-intensywnie pada śnieg - podejmujemy nieśmiałą próbę jazdy w kierunku Marmolady. Wsiadamy w skibusa z pod Hotelu Cristallo w Vigo di Fassa o 8.15. Dojeżdżamy do Alba o 9.20. Nie ma żadnej kolejki przy obu wyciągach, co bardzo cieszy po zobaczeniu kolejek przy wyciągach w Campitello i Canazei. Na szczycie Col dei Rossi jesteśmy już o 9.30. Zmierzamy w kierunku Arabba, po drodze zbaczamy na fajną trasę przy wyciągu Carpazza (czerwona i czarna). Z Alba do dwuosobowego krzesełka w Arabba prowadzącego w kierunku Marmolady potrzeba wyjechać czterema wyciągami, wspomniane krzesełko mijamy o 10.30. Uwzględniając dwa zbędne zjazdy, możliwe jest być pod tym krzesełkiem o 10. W tym momencie rezygnujemy z Marmolady ze względu na padający śnieg i jedziemy zieloną Sella Ronda. Warte uwagi trasy po drodze to: czerwona pod wyciągiem Boe-Campolongo z Campolongo do Corvara, czerwona pod gondolą Dantercepies do Selva - bardzo długi wyciąg ze stacją pośrednią. Wracamy wyciągiem do Alba, ale nie polecam takiego powrotu. Musieliśmy wyjechać wyciągiem w górę na Col dei Rossi, a później w dół do Alba. Zdecydowanie lepiej zjechać wyciągiem w dół do Canazei. Wyciąg w górę na Col dei Rossi i w dół do Canazei odjeżdża z tego samego miejsca. Dzień 2 - Pogoda zdecydowanie lepsza, świeci słońce, na niebie ledwie parę chmurek. Wyjeżdżamy późniejszym skibusem o 8.40, wysiadamy przy Campitello o 9.15. Kolejka jest ogromna, na szczycie jesteśmy dopiero godzinę później. Dzień spędzamy w okolicach Sassolungo/Ciampinoi. Bardzo fajne są trasy z Piz Sella (czarna, lub niebiesko-czerwona), można jeździć krzesełkami Comici, lub gondolą Piz Sella. Dalej pojechaliśmy na Ciampinoi gdzie są trasy dla bardziej zaawansowanych pod wyciągami Sochers i Sochers-Ciampinoi. Można zjechać jeszcze niżej do St. Cristina trasą czarną, po drodze fajny widok na miasteczko. Czerwonej nie polecam ze względu na dużo muld i strażników. Na dzisiaj tyle, wracamy w kierunku Val di Fassa. Po drodze musimy przejechać trasą z Ciampinoi w dół do Vallongia, wzdłuż dwuosobowego krzesełka Piza Pranseis. Trasa ta jest absolutnie najgorszą z całego naszego wyjazdu. Z racji tego, że jest to część Sella Ronda, a nie jest to najłatwiejsza trasa, szybko tworzą się tu wielkie muldy, w połączeniu z ogromną liczbą osób porozstawianych w losowych miejscach stoku zjazd nie stanowi żadnej przyjemności. Sytuacja była identyczna dzień wcześniej, dlatego wydaje mi się że jest to typowy wygląd trasy. Dzień 3 - Jedziemy do San Pellegrino, podróż z Vigo trwa około godziny. Niestety jest ogromna mgła i nie dane jest nam zobaczyć cokolwiek ze szczytu Col Margherita. Warunki są ciężkie, ale udaje się odnaleźć fajną trasę czerwono-czarną do Falcade. Czarna trasa stosunkowo łatwa, szeroka. Z powodu mgły uciekamy do Alpe di Lusia z nadzieją na lepszą pogodę. Okazuje się to świetnym pomysłem, bo na terenie całego ośrodka jest idealna widoczność. Ośrodek nie jest duży, ale praktycznie każda trasa jest świetnie przygotowana i przyjemna. Szczególnie polecam trasy czarne w tym ośrodku, jedna jest z połowy gondolki w dół do parkingu, druga ze szczytu gondolki prawie do jej połowy, ale uwaga, zjeżdżając tą górną połówką zjedziemy do krzesełka bez możliwości wjazdu/zjazdu gondolą, czy kontynuacji jazdy w dół do parkingu. Jeszcze raz bardzo polecam ośrodek Lusia, świetne trasy i mało ludzi. Mogę jeszcze opisać kolejne trzy dni, jeśli są zainteresowani. Co do samych warunków w Val di Fassa, na tygodniu spadło mnóstwo śniegu, także w najbliższym czasie na pewno nie zabraknie, a chyba zapowiadają kolejne opady. Ośrodki poza Sella Rondą wydają się być lepiej przygotowywane(Pozza/Buffaure/Ciampac, Vigo/Pera, Lusia/San Pellegrino). Dwa dni po dużych opadach niektóre stoku na trasie Sella Ronda sprawiały wrażanie jakby w ogóle nie były ratrakowane, no chyba że są doprowadzane do takiego stanu już po dwóch godzinach jazdy...
    2 punkty
  19. Mogli by zrobić wariant trasy siódemki tak jak oznaczyłem na rysunku 7a która omijałaby tą dosyć długą płaską nudną cześć siódemki wtedy cała siódemka byłaby naprawdę porządną trasą a nie tak jak teraz. No i jeszcze żeby Bieńkula była częściej czynna. Jeśli chodzi o wyciągi ich plany wydają się ok. Jeszcze jedno wyciąg z hali skrzyczeńskiej w kierunku skrzycznego była mowa że może powstanie może nie czyli nie jest pewny ale niech chociaż powstanie tak trasa z górnej stacji tego nie pewnego wyciągu w kierunku ondraszka tyle z małego skrzycznego grzbietem po płaskim do tej trasy można by przejść i zjechać sobie w kierunku ondraszka i to mogliby zrobić dosyć szybko rok dwa żeby w końcu po latach można było przejechać z SON do COS albo jakiś wyciąg orczykowy talerzykowy z małego skrzycznego grzbietem do tego miejsca
    2 punkty
  20. Sobotni poranek w Bielsku. Temp. +1 .
    2 punkty
  21. Już od kilku sezonów myślałam sobie, że warto by odwiedzić ten region w Alpach Kitzbühelskich i wreszcie w tym roku udało się. Termin mojego wyjazdu jednak zbiegł się z feriami karnawałowymi w większości niemieckich landów, z feriami zimowymi w Tyrolu i w całej Belgii, co niestety przełożyło się na tłumy narciarzy oraz kolejki do wyciągów – zwłaszcza rano do gondoli. Ale to chyba jedyny poważny minus tego sympatycznego miejsca.Ośrodek powstał w 2013 roku z połączenia dwóch stacji średniej wielkości: Schatzberg w dolinie Wildschönau oraz Alpbach w dolinie Alpbachtal. Do dyspozycji narciarzy jest tam ponad 93 km tras, głównie czerwonych (blisko 54 km), nieco mniej niebieskich (blisko 26 km) – głównie łącznikowych dojazdówek i przy orczykach. Jest też kilkanaście km ciekawych tras czarnych. W sumie ośrodek raczej dla zaawansowanych narciarzy, którzy znajdą tu sporo urozmaiconych terenów do jazdy – długie zjazdy do dwóch dolin, szerokie stoki o zmiennym nachyleniu w szczytowych partiach gór, osłonięte trasy w lesie i sielankowe Skirouten – wytyczone, ale nie dośnieżane i nie ratrakowane szlaki do miejscowości w dolinach. W górnych partiach naprawdę spektakularne widoki!Strona ośrodka i mapa: http://www.skijuwel.com/de/Do„głównej” stacji regionu można dostać się albo od strony Wildschönau - gondolą Schatzbergbahn z Auffach, albo z doliny Alpbach – dwie gondole (Pöglbahn i Verbindungsbahn) z Inneralpbach oraz gondola Wiederbergshornbahn przed Alpbach. W sumie jeździ się tak jakby po literze „M”, oczywiście z różnymi wariantami. Oprócz tego na skipasie są też dwa mniejsze ośrodki w Niederau (Wildschönau) z 24 km tras, o którym za chwilę, oraz Reith im Alpbachtal (4 km tras wzdłuż gondoli, gdzie możliwe jest również nocne jeżdżenie 3 x w tygodniu) oraz jakieś „wsiowe” orczyki w jednej i drugiej dolinie. Mieszkałam w dolinie Wildschönau (bardzo ładna i sielska), a dokładnie w Tegelanger, które jest częścią Auffach. Tuż przy przystanku skibusa, który kursował między Schatzbergbahn a Niederau, niektóre autobusy jechały dalej, do Wörgl, gdzie jest dworzec kolejowy. Skibusy jeżdżą często i jest to wygodne, chociaż pierwszy jest dopiero o 8.45 pod Schatzbergiem – trochę późno, zważywszy, że gondola działa od 8.15.Na zdjęciach poniżej widok na Auffach z trasy 1b, Tegelanger i Alpbach:
    1 punkt
  22. Jeździ się fajnie, trasy są ciekawe. Dość strome, 235 metrów przewyższenia. Ale z Gliwic chyba najlepiej pojechać w wyższe góry, szczególnie przy tegorocznej zimie. Górna stacja to około 650 metrów, na Śląsku jest sporo tras, gdzie dolne stacje są wyżej. Główna zaleta tej stacji to czas dojazdu, spod domu jadę pół godziny jak nie ma korków
    1 punkt
  23. I oto chodzi, w końcu będzie luźniej na pozostałych stokach.
    1 punkt
  24. Grdzień 2016,niestety. Prosili nas nawet,żeby mówić o tym,że to jeszcze budowa i tylko do testów nas dopuszczono. Zainteresowanie stacją jest spore... Tak powiedzieli,tj. co 100 merów.Ale nie wiem,czy nawet nie gęściej.Robi to wrażenie! Tras ma być kilka,ale tak na prawdę,to gotowa jest tylko jedna.
    1 punkt
  25. Koniecznie napiszcie o planach i problemach SON. Ja już nie mogę sie doczekać czego się dowiedzieliście od dyrektora prosze jak najszybciej o relacje
    1 punkt
  26. Jeszcze nie ma,ale wkrótce będzie,podobnie jak ich strona.już mogłaby działać,ale jeszcze pracują nad szczegółami,bo chcą mieć ją perfekcyjną!Ponoć będzie robić wrażenie i wcale mnie to już nie dziwi!
    1 punkt
  27. No i co z tego, że Harakiri ma 78% czyli 38 stopni. Nie jest to wcale najstromszy stok w Alpach jak się bodaże chwalą gestorzy ośrodka. A na podstawie mapy warstwicowej jest podobny stosunek różnicy wysokości do odległości co to miejsce wskazane przez Mitka tyle, że ze dwa razy dłuższe. Na tyle na ile pozwala dokładność pomiaru i dokładność skali mapy googla można stwierdzić, że są to miejsca o podobnej ekspozycji te 4-5% przy takim nachyleniu już dużej różnicy nie robi. Przy chodniku natomiast jak najbardziej. Pozdrawiam. A tak w ogóle to ze dwie strony piszemy nie na temat.
    1 punkt
  28. Szczerze to nie wiem czy i Rąblów i inne lubelskie i świętokrzyskie stoki przetrwają najbliższe dni z temp.ok 10'c i długotrwałymi opadami deszczu. W świętokrzyskim jedynie jeszcze tylko Telegraf w Kielcach i Bałtów jako tako trzymają, bo reszta spłynęła. No ale wracając do dzisiejszego dnia to warunki widać, że zle nie było no i pojezdziłeś solidnie.
    1 punkt
  29. bardzo fajny wywiad, warto przeczytac http://www.sport.pl/sportGW/1,91756,10522825,Andrzej_Bachleda__Cos_drgnelo.html?as=1&startsz=x&bo=1
    1 punkt
  30. T] andy-w wiemy ze wróciłeś z Austrii, ale przystosuj swoje wypowiedzi do Śląskich realiów. Twój cytat ...Przypuszczam , że dzisiaj na Pilsku świeży śnieg, który spadł na gołą ciepłą ziemię mimo jakiegoś tam przygotowania przez ratraki szybko został zgarnięty przez narciarzy, powyłaziła ziemia, kamienie, a muldy sięgały po kolana. Co ty wypisujesz? od 3 tyg na pilsku jest ponad 40 cm śniegu
    1 punkt
  31. Biorąc pod uwagę, że jutro spadnie 30mm deszczu to ta alpejska taktyka na pewno się sprawdzi. Rozmawiałem z Panami jeżdżącymi ratrakami i nie do końca przekonuje mnie tłumaczenie, że było za ciepło i śnieg nie wiązał (rano był mróz 6 stopni). Nieprawdą jest, że opad nastąpił na ciepłą ziemię, bo na Kopcu nie było przetarć. Za to były 20cm ranty po za dużym docisku i nie tknięta ratrakiem górna partia.
    1 punkt
  32. Nic nie namieszałem. 40 stopni o których pisałeś jest dla narciarza pionową ścianą. Tak bardzo osławiona Harakiri ma nachylenie 78% ~35o. Ps. Wyciągnij lekcje z tych postów i następnym razem podawaj nachylenie w %, a nie w stopniach. Chyba, ze chcesz latać na stok z kątomierzem. Jeśli uważasz, że nie mam racji, weź zaprojektuj (wybuduj) chodnik koło domu ze spadkiem 3 stopnie, zwykłymi domowymi metodami.
    1 punkt
  33. Nie da się nigdzie przygotować dobrze tras po świeżych opadach. Świeży opad nawet w Alpach nie jest wcale ratrakowany, a jeżeli jest to trasy błyskawicznie degradują się od dużej ilości narciarzy. Inna sprawa, że jeżeli opad jest na trasie która wcześniej miała normalną przygotowaną powierzchnię to mimo muld da się jakoś tam jeździć bez straty dla sprzętu. Dopiero na 2-3 dzień jak śnieg siądzie i zostanie "ubity" przez narciarzy i ratraki to trasy są perfekcyjne. Przypuszczam , że dzisiaj na Pilsku świeży śnieg, który spadł na gołą ciepłą ziemię mimo jakiegoś tam przygotowania przez ratraki szybko został zgarnięty przez narciarzy, powyłaziła ziemia, kamienie, a muldy sięgały po kolana. Taka zima.
    1 punkt
  34. A może Salomon 8.0 TI z sezonu 14/15 kupisz nową za 1200 zł spokojnie. 80 mm pod butem i dł. 170 cm będą w sam raz.
    1 punkt
  35. SzczyrkJak ruszyłem w Warszawie padał deszcz za Częstochową padał deszcz ze śniegiem dalej snieg i zrobiło się bajkowo BIAŁO !!!! Temperatura w samochodzie spadła poniżej zera koło Bielska Białej i zatrzymała się na poziomie minus 3 w SzczyrkuJestem tutaj pierwszy raz od 15 może 20 lat ...... dobrze że internet tutaj dotarł ..... patrząc na te wielkie orczykowo i stację początkową COS .... to jest kierwa dramat.... karta A4 na kasie z otwartymi trasami .,...... szok !!! Ilość tras otwartych u Czechów ...... ehh ....... niech jadą na szkolenie do Białki.Idealnie do tego miejsca pasuje reklama skionline.pl na budynku COS ----- tak samo nasz portal jest zacofany jak ten ośrodek - zablokowany prawy klawisz myszy (brak możliwości kopiowania) - praktyka portali z lat 80 /początek 90 . ..... dla mnie to .....wstyd na cały narciarski świat ...... jak nie dosadniej .... gruba słoma :tongue: Mam świadomośc że to jest nadal skansen bezmyślnie zarządzany jednak mam nadzieję na fajny narciarsko dzień - ruczam od samego rana w Son po 11 jestem w Cos Kila zdjęć
    1 punkt
  36. nie ładnie :frown:: ...... mamy ski resort szcześliwice i czasami również biegamy nie tylko po asfalcie :biggrin: :stupid:
    1 punkt
  37. Nie bój się za 'trudnych' nart, sam kupowałem w zeszłym roku Progressory 900, ktoś mi napisał że te narty mogą być za 'trudne' dla mnie. Chociaż moje umiejętności nie był z wysokie (5 w skali) to świetnie mi się jeździło na tych nartach. Narta głównie na przygotowane trasy (przy dużych prędkościach sprawdzała się świetnie), ale dawałem radę jeździć poza trasami bez większych problemów (nawet w snowparku dało się skakać ). Kup rozwojową nartę żebyś za 2 lata nie szukał nowego sprzętu.
    1 punkt
  38. "lokiec3" dobrze pisał. wysokość (przewyższenie) h=1m/ długość L=1m daje nachylenie 1/1=1 czyli 100% inny przykład przewyższenie) h=100m/ długość L=1000m daje nachylenie 100/1000=0.1 czyli 10%. Nachylenie czyli tg kąta nachylenia! Przeanalizuj!!!
    1 punkt
  39. To to, już sam nie wiem jaki ten idealny samochód dla narciarza? Cichy? Tani? By mało palił? ...a najlepiej, by jeszcze przed nartami się w nim dobrze rozgrzać? Chyba taki? :wink: [video=youtube;vZPGB2kzkhE]
    1 punkt
  40. To może coś budżetowego?
    1 punkt
  41. ...i nie zapominajcie o takiej jeździe turowcy i freeriderzy :happy: [video=youtube;Wz0Ff43Ew1U] pozdrawiam marboru
    1 punkt
  42. To ja też miałem 12/13 170cm i jak dla mnie w dobrych warunkach była bardzo łatwa, stabilna i przewidywalna bez względu na szybkość z jaką się jechało i czy długimi skrętami czy krótszymi. A z dobrym narciarzem to mam tyle wspólnego, że co najwyżej stałem koło takiego :laughing: W tym roku sprzedałem te moje Progressory, a kupiłem właśnie K2 Rictory. I z tego co mogę porównać, to na przygotowanym stoku, w dobrych warunkach Progressory były lepsze, takie bardziej reaktywne na krawędziach, to w Rictorach czuję się jakbym autobusem kierował. Szybko da się jechać i jedzie się bardzo pewnie, ale one wg mnie bardziej pasują do takiego cruisingu. Za to jak było miękko, był cukier, trochę odsypów, to Rictory idą jak czołgi przez to i są bez porównania lepsze i przyjemniejsze w takich warunkach. A im gorsze warunki tym różnica byłaby pewnie jeszcze bardziej widoczna.
    1 punkt
  43. Jasiek z tymi przesypami, cukrem, świeżym śniegiem to zgodzę się w pełni, ale że myszkowała ci przy szybszej jeździe ??? :eek: No chyba, że ta szybka to dopiero ponad 100km/h zaczyna się...
    1 punkt
  44. Progressora 800 nie bój się, bo to naprawdę łatwa i przyjemna narta. Na przygotowane trasy bardzo fajna, ale już przy głębszym świeżym śniegu, odsypach, cukrze nie radzi sobie zbyt dobrze. 800 nie było w dł. 167cm, ale były 165 i 170cm. Jeśli wolisz szybką jazdę i dłuższy skręt to bardziej celuj w 170cm, a jak krótsze skręty i niekoniecznie bardzo szybkie zjazdy to bardziej w 165cm. Tylko, że to nie jest all-mountain a allround (węższa w talii, dziobach, piętkach) A co do innych uniwersalnych nart to niech wypowiedzą się Ci, którzy ich trochę potestowali. Z tego co widzę, to np. Head iRally zbiera super opinie.
    1 punkt
  45. Dobry wybór. Narta jest ok. Tą z rocznika 2015/16 kupisz nową za ok 1200 zł. http://www.skionline.pl/sprzet/narty,15-16,fischer,progressor-f18,8490.html Moim zdaniem długość 167 cm powinna być odpowiednia. Sklepy mogę polecić Ci dwa: http://24tanienarty.pl/pl/ z Częstochowy - trzeba zadzwonić, spytać się czy mają taką długość narty. Oni reklamowali się na Skionline i na hasło "Skionline" otrzymasz rabat 5% z miejsca...a jak potargujesz, to pewnie większy. Drugi sklep, który mogę polecić, to: http://trojansport.pl/ Mój kumpel niedawno tam kupował dokładnie takie same deski - dostał spory rabat. Trojan jest w Nowym Sączu - więc daleko od Ciebie. Pozdrawiam marboru
    1 punkt
  46. Przejazd z St. Moritz do Davos zajmuje około 1,5 godzinki w bardzo widowiskowej sceneri Sama jazda przypomina zdecydowanie Przełęcz Stelvio,multum widowiskowych zakrętów :stupid:Ośrodek a wlaściwie ośrodki to doinwestowane stacje narciarskie,choć są i długaśne łamane orczyki jak ktoś sobie życzyMy jeżdzimy w ośrodkach Davos Klosters-Parsenn i JakobshornPogoda bez zmian,spory mróz w nocy i przyjemne -5 w dzieńSama infrastruktura na wysokim poziomie,choć tak jak pisałem łorcyki nie są rzadkościąTrasy przygotowane bardzo dobrze,nadające się dla każdego narciarza(każdy znajdzie coś dla siebie)Parkingi przy każdej stacji płatne ale to norma w tym kraju Tyle na razie bo dzieciaki już przebierają nogami :smile:
    1 punkt
  47. NiederauJeden dzień spędziłam w kameralnej stacji Niederau – mniej więcej pośrodku doliny Wildschönau. Ośrodek kameralny, ale z tradycjami - istnieje ponoć już od roku 1947! Jest tam 24 km tras – właściwie to dwie długie czerwone (nr 23-24 i nr 19) oraz fenomenalna czarna Hochbergabfahrt (nr 15-16). Na trasy czerwone wwozi gondola Markbachjochbahn – na górze (przełęcz) jest jednak bardzo płasko, więc chcąc dostać się na większość tras, trzeba się trochę „nakijkować”. Trasę czarną i bardzo fajny tor saneczkowy natomiast obsługuje czterosobowe krzesełko z osłoną Lanerköpflbahn. Jest jeszcze kilka krótkich niebieskich tras przy orczykach – jedna na samej górze (nr 21), pozostałe przy dolnej stacji. Ośrodek nie jest może bardzo znany, ale ze wszech miar godzien polecenia na jeden dzień, albo pół. Stoki dobrze przygotowane, dość długie, ciekawe i ambitne, a przede wszystkim mało ludzi! W sumie to tamtego dnia najwięcej się najeździłam – wg pomiaru skiline - 75 km. I to z ogromną przyjemnością!Na zdjęciach: Markbachjoch i niebieska 21
    1 punkt
  48. AlpbachTuż obok dolnej stacji Verbindungsbahn można wsiąść do gondoli Pöglbahn na Gmahkopf (1900 mnpm.). Na szczycie Gmahkopf można rozkoszować się pięknymi widokami, zjeść w kilku knajpkach – od samoobsługowego „kołchozu” Hornboden po restauracje z kuchnią regionalną – zazwyczaj bywało tłoczno. Stamtąd też rozpoczyna się większość tras narciarskich tej części ośrodka. Na zboczu po stronie zachodniej wzdłuż krzesełek Kohlgrubenlift i orczyka Muldenlift są niebieskie trasy 61 i 62 („ośla łączka”) oraz czerwona 60. Nazywaliśmy ten kompleks „Białką” – bo trasy łagodne, niezbyt długie i tłumnie odwiedzane przez szkółki.Trasy 41, 42 i 43 wzdłuż gondoli Wiedersbergerhornbahn również ciekawe, choć nie tak dobrze utrzymane – czarna 41 (FIS) w górnym odcinku jeszcze jako tako, w dolnym (41a) niestety dużo przetarć, na 42 też warunki nienajlepsze – bardzo oblodzona albo ciapa po kolana. Najlepsza była 43 do nowej kanapy Gmahbahn – jedynej z osłonami i podgrzewanymi siedzeniami. Pozostałe krzesełka w ośrodku są raczej starszej generacji, więc przy przyzwoitej pogodzie dawały radę, ale przy dużych opadach i wiatrach - nie za bardzo. Na zdjęciach: Gmahkopf (2x), trasa FIS 41, Kohlgrubenlift, trasa 60 Na lewo od Gmahkopf są jeszcze krzesełka na Hornbahn – najwyżej położoną część stacji (Wiedersberger Horn, 2025 m npm.) z kilkoma ambitnymi czerwonymi i czarnymi trasami 54 i 55. Dla amatorów mocniejszych wrażeń jest czarna 55 – a na niej dwie strome ścianki z bocznym nachyleniem plus muldki i lód. Moim zdaniem jest to najbardziej wymagająca trasa całego ośrodka, zdecydowanie trudniejsza niż np. Harakiri w Zillertalu. Od dolnej stacji Hornbahn do Inneralpbach prowadzi przepiękny szlak narciarski Baumgarten Skiroute, a że oznaczony jest numerem 66, to skojarzenia z road 66 się nasuwają. Wije się (oblodzonymi) serpentynami przez lasy i ośnieżone pola, wśród szałasów i rozrzuconych Bauernhofów – bajka! W jednym miejscu niespodzianka - słońce wytopiło śnieg do gołej ziemi i trzeba było kawałek pomaszerować z nartami w garści. Ale warto było! Na zdjęciach: czarna trasa 54, Hornbahn 2000, Wiedersberger Horn i początek trasy 55
    1 punkt
  49. SchatzbergOd strony Auffach wjeżdża na tę górę czteroosobowa gondola Schatzbergbahn. Przy pośredniej stacji jest taśma i orczyk dla dzieci, knajpki i dolna stacja orczyka, który biegnie równolegle do górnej sekcji gondolki. Niestety Schatzbergbahn ma umiarkowaną przepustowość, skutkiem czego rano czekaliśmy nawet do 40 minut na wjazd, jedzie też długo – dobry kwadrans. Ale może w innych terminach jest lepiej. Górna stacja jest nieco poniżej wierzchołka, więc chcąc dostać się na szczyt (1903 npm.) i dalej do doliny Alpbach, trzeba zjechać do czteroosobowych krzesełek Hahnkopfbahn i nimi przetransportować się na samą górę. Wzdłuż tych krzeseł i jeszcze jednej 4-osobowej kanapy Gipfelbahn wytyczono kilka czerwonych tras i jedną czarną 7, która chyba najbardziej przypadła mi do gustu – szeroka o ciekawym nachyleniu bocznym. Bardzo fajne są też trasy wzdłuż gondoli do doliny Wildschönau – szeroka i bardziej stroma 2, wariant okrężny 2a – idealny, gdy „dwójka” bywała mocno zmuldzona oraz 1 od pośredniej do dolnej stacji – w sumie 7 km długości i ponad 1000 m przewyższenia. Trasa kończy się ok. 200 m przed budynkiem gondoli – trzeba zdjąć narty i przemaszerować przez ulicę. Do moich ulubionych należała też długa (2 km) czerwona „trzynastka” (Wurmegg Abfahrt) z Schatzbergu na stronę Alpbachtal, do pośredniej stacji gondoli Verbindungsbahn. Szkoda, że nie da się zjechać do Inneralpbach – poniżej pośredniej stacji zaczynają się zabudowania i drogi dojazdowe.Na zdjęciach: Verbindungsbahn, trasa 2, trasa 1:
    1 punkt
  50. Nowe (aktualne), świeże, prosto z pod pióra wizualizacje nowej gondoli Krupova-Kosodrevina! :cheerful:: :angel:
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...