Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. johnny_narciarz

    • Punkty

      63

    • Liczba zawartości

      8 428


  2. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      56

    • Liczba zawartości

      7 223


  3. JC

    JC

    Administrator


    • Punkty

      49

    • Liczba zawartości

      16 752


  4. kerstin

    kerstin

    Użytkownik forum


    • Punkty

      8

    • Liczba zawartości

      33


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 31.03.2016 uwzględniając wszystkie działy

  1. Dzień drugi WST - cz.1 Niestety, zarówno w nocy jak i o świcie - nawet najmniejszego mrozu. Zaczęliśmy z samego rana, jadąc na miejsce docelowe WST, we mgle. JC i Johnny testowali GS ja High Performance. Zaczynam od narty 705 itd., itd... Pod koniec testu wyszło słoneczko i zrobiło się bardzo ciepło. Na trasie miękko i wodniście. Widok na WST z ekologicznej toalety... ...na drugą połowę trasy numer 12, na której odbywała się impreza. Stacja dolna orczyka + wytopiony przez ciepło sztruks. Śnieg to ciężka kasza. Ekipa Skionline "po robocie". Dobra... koniec fotek i smęcenia - kilka słów o nartach, które testowałem. HP, to dosyć szeroka kategoria desek. Jakie to są narty? Z reguły, to górna półka cenowa nart, topowe w danej kategorii, bądź takie, których nie można jednoznacznie przypiąć do jakiejś grupy nart, nowości, nowe technologie. Wśród testowanych przeze mnie, były zarówno takie o charakterystyce slalomowej jak i AM, czy GS. Kilka z nich naprawdę mnie pozytywnie zaskoczyło. Zaskoczyło również w tym sensie, że narta przy dojeździe do wyciągu wydawała się nijaka, a później na trasie testu gdy nabrałem prędkości pokazała charakter i była super ciekawa w prowadzeniu. Czterech producentów przedstawiło bardzo dobrą propozycję. Najbardziej spodobały mi się dwie pary - jedna o "stylu" coś pomiędzy SL a GS oraz jedna narta wyraźnie GSowska. Te oceniłem najwyżej. Trafiła się w HP również bardzo fajna deska o charakterystyce SL oraz AM. Mam wrażenie, że producenci starają się przygotować naprawdę bardzo ciekawą propozycję dla zaawansowanych amatorów, która wyraźnie nawiązuje do sportowego charakteru narty - z pewnością, jest to również oferta dla osób poszukujących rozwiązań uniwersalnych i nie szablonowych. Fajnie, bo dotychczasowa propozycja AM mam wrażenie nie do końca wypełniała wszystkie potrzeby bardziej wymagających narciarzy. Podsumowując - byłem pozytywnie zaskoczony czterema parami nart, które wyraźnie się wyróżniały na tle innych z grupy, która nie wydawała mi się ciekawa jako całość. Wśród tych mniej czarujących moje doznania, nie było wyraźnie słabej propozycji. Może producenci czytali Skionline.pl, forum z wątkiem z WST 2016 i moją jednoznacznie czarno białą opinię? hahaha wątpię - ale odniosłem wrażenie, że stawka się wyrównała. Gdybym miał podzielić te 10 par nart wg oceny, to: 4 pary bardzo dobre, 4 dobre, a dwie słabe. Bardzo słabych - 0. Biorąc pod uwagę bardzo subiektywną opinię - pewnie każdy z Was inaczej by podszedł do takiego testu - mogę śmiało napisać, że kategoria HP była bardzo interesująca. W każdym bądź razie - idzie ku lepszemu. Szkoda tylko, że w tym roku nie było do testowania kategorii SL, która mnie osobiście najbardziej interesuje. To na razie tyle, co mogę napisać w temacie. Z pewnością szczegółowa moja ocena, najbardziej ciekawych nart, pojawi się w momencie kiedy będę mógł o tym pisać. Obiecuję, że tą czwórkę opiszę szczegółowo. Pytanie jak moja ocena wypadłaby, w zgoła innych warunkach. Zimowych a nie wodnych? Myślę, że podobnie. Ja po prostu lubię twardsze deski bez względów na to po czym jadą. Po godzinie dziesiątej zrywamy się z imprezy kończąc ją oficjalnie. Zaczynamy jazdę rekreacyjną. Kilka zjazdów i możemy ponownie rozkoszować się pysznym, włoskim jedzeniem... w sumie jesteśmy nie tak daleko Włoch.
    19 punktów
  2. Dodam jeszcze,że niektóre trasy nawet o godz. 15 były nie ruszone!
    15 punktów
  3. Zwiedzanie ośrodkaPo testach jedzonko i czas na zwiedzanie ośrodka.Tego czasu nie było wiele,ale jutro to nadrobimy.Muszę przyznać,że świetne i szerokie trasy,a najbardziej nas urzekła A1 - końca nie widać! Mimo ciepła,warunki całkiem dobre!
    14 punktów
  4. WST - Dzień drugi Było, jedzenie, były modelki i modele - pora napisać kilka słów co się dzisiaj działo podczas naszej "pracy". Spotkanie na stoku po godzinie 7 rano. Na początku u góry mgła i bardzo słaba widoczność - w trakcie dnia zaczęło się rozpogadzać i być coraz cieplej. Późnym popołudniem bardzo ciepło. Po przymrozku w nocy "arena" testów wyglądała tak: Z bliska... ...lity lód. Ciekawie. Johnny testował narty z grupy Open Space. Te deski nie były zaklejone, a zakres i różnorodność sprzętu bardzo duży. Ponieważ akurat tutaj można wypowiadać się i opisywać swoje wrażenia z "widzianej" narty - pewnie Maciek skrobnie co nieco na ten temat już dzisiaj. Od super szerokiej, po SL... Dosyć ciekawe doznania. Foto przedmiotów jego testów: JC tak jak pisałem jeździł na HP (jutro ja będę jeździł na tej grupie nart)... ...a ja na AM. Obydwaj mieliśmy zaklejoną boazerię. Maciek zaczął od takiego wynalazka a ja od 505. Dziesięć par nart i cztery z pośród tych całkiem przypadły mi do gustu - w tym jedna super! I tu zaskoczenie, ponieważ AM, to nie są narty, za którymi przepadam. Początek trasy, na której odbywały się testy był łagodny, później pochylenie wzrastało. Były również garby, małe obszary stromego a na koniec wypłaszczenie. Bardzo fajnie, bo można było z nartą poeksperymentować w różnych warunkach. Po testach - tak jak pisał Jacek - pyszne "regionalne" papu i zwiedzanie ośrodka. Były palmy... ...i świetna trasa A1 - ale o ośrodku napiszę coś więcej po powrocie i dogłębnym go poznaniu. Jutro, podobnie jak dzisiaj pobudka o świcie i dużo ciekawszy, mam nadzieję dzień. Dla mnie deski o charakterystyce takiej jak lubię, a dla Chłopaków nie lada wyzwanie GS. Prawda, że piękne? Pozdrawiam serdecznie marboru
    13 punktów
  5. WorldSkitest 2016 Juz po testach GS. Warunki były dość trudne - mgła i mokry śnieg. Trasa równa od rana. Z czasem widoczność się poprawiła i wyszło słońce.
    12 punktów
  6. Test OpenspaceChcę mi się spać,więc postaram się krótko. Co testowałem? Miałem narty typowe All Mountain,Freeride,a nawet slalomki i jedną powiedzmy gigantkę.Najbardziej siadły mi Blizzard Quattro - super uniwersalna narta,świetnie trzyma krawędź i pojedzie każdym skrętem.Niemal równie fajnie siadła mi taka: Niestety nie sprawdziłem co to jest,może jutro podpatrzę... :wink:Wysoko oceniłem też obie slalomki - Rossignol i Bogner - ale zdecydowanie nr 1 to ta pierwsza.Niezły był też Fischer RC4,ale jedynie w długim skręcie.Fajna z szerokich dech okazała się Salomon (te po prawej): Natomiast dość mocne rozczarowanie nartą Scott: To tyle na szybkości...Weźcie pod uwagę,że pierwsze przejazdy były po betonie,a następne po miękkim,mokrym śniegu.Na pewno to wpłynęło na wynik.
    12 punktów
  7. Dzień drugi WST - cz.2 W części drugiej zamieszczę kilka fotografii ośrodka, po którym się dzisiaj rekreacyjnie poruszaliśmy. Z pewnością, po powrocie z Polski postaram się napisać coś więcej na jego temat. Widok z Tschaneck 2030 m npm. Z klimatem: Jedna z czerwonych tras w środkowej części Katschberghohe: Niebieska trasa numer 2 - doskonała dla dzieci i uczących się: Przejazdówka pomiędzy dwiema częściami ośrodka. Po prawej nasz hotel. Widok z krzesła na czarną 3: Górna i najbardziej pochylona część tej trasy: Przygodnie napotkany narciarz z Polski... Widok w stronę Aineck Czarna 3 w całej okazałości: ...widok z Aineck na Taury Piękna Karyntia w pełnej krasie: Ponieważ nie chcę zaśmiecać wątka z WST - pełną relację postaram się napisać po powrocie do domu. Pozdrawiam marboru
    11 punktów
  8. Ekipa w pracy, czujne oko JC kontroluje postęp prac... ...należy się spodziewać wysypu relacji, opisów i zdjęć :biggrin:
    10 punktów
  9. Tak,jest czarna.Niestety mnie nie urzekła,choć źle jej nie oceniłem.Może jakbym dostał ją na dłużej... :wink: Macie rację.Mój pech,że na początku,jak było twardo,dostałem szerokie dechy,a na sam koniec,jak już "puściło" SL i GS...Być może ten Scott byłby bardziej przyjazny.Dodam tutaj jeszcze,że sam posiadam dwie pary łopat i obie w tych warunkach zdecydowanie lepiej jadą! tak więc nie do końca warunki zdecydowały.Dziś testowałem GS - jak wspomniał wcześniej Mariusz.Warunki są jakie są i nie ma co narzekać.Rano mgła i od razu miękko.Być może moje typy byłyby inne,gdyby było twardo,ale jedno wrażenie raczej by się nie zmieniło - te dechy są bardzo do siebie zbliżone.Jedna para,jak dla mnie,była wyraźnie bardziej miękka,ale to nie znaczy,że całkiem do bani.Mam swoje typy,ale wiecie... nie wolno mi. Moja to była 105 i 107,jeśli dobrze pamiętam. Pierwsza,którą testowałem,była jak moje Progressory. Czułem się,jakbym jechał na swojej narcie. Następna wyraźnie twardsza i od razu mi się bardziej spodobała. No ale później było jeszcze trochę... Pewnie gdyby było twardo,tooo... ale po co gdybać?
    9 punktów
  10. A teraz lunch i dalej na narty
    9 punktów
  11. Jutro będzie ogień. Od rana, po twardym GSy. I to w jakim towarzystwie!
    9 punktów
  12. W nagrodę za wczesne wstawanie
    5 punktów
  13. chopok aktualne warunki Część, jeżdżę od wczoraj rano. Pogoda: rano słońce, po 14 chmury, następnie mzawka do wieczora, generalnie ciepło, 10 stopni na Bielą put, 1 na szczycie. wczoraj w nocy był mróz i trasy rano były twarde, dziś mam nadzieję że też przymrozki, jest slonce z chmurką za oknem. trasy: pogoda powoduje że trasy szybko robią się miękkie, ale góra trzyma do mocą dnia; 5a, 5 i 11 bardzo dobre, 12 zamknięta - przetarcie do ziemi na dole, Lucky - z auta widziałem na dole pasek śniegu, może nie wytrzymać temperatury, 2 i 2a dobre rano potem miękko, 13 przejezdna rano lód potem wodosnieg, 1abc bardzo dobre, twardo bez lodu, pon. Lukovej śnieg ciężki po południu ale wciąż przyjemnie, na poludniu 34c przyjemna ale muldy przy kosodrzewinie, 10 zamknięta, na dole bardzo miekko i woda. Można jeszcze fajnie pojeździć ale startując od samego rana jeśli był mroz w nocy, jeżdżąc na wyżej położonych trasach. Przy takiej pogodzie przewiduje że stopniowo będą wyłączanie kolejne trasy od dołu.
    5 punktów
  14. Pokaz trwa... Dla skitourowcow... Zdjęcie może nie najlepsze,ale JC wrzuci lepsze,później...
    5 punktów
  15. Zwiedzanie ośrodka,dzień 2Dziś ponownie lampa,ale to tak dopiero pod koniec testu się zrobiło.Ponownie bardzo ciepło,śnieg ciężki i "tępy".Ludzi tu niewiele,za to na trasach sporo śniegu.Jedynie wiatr jak na Chopoku,ale ja już zaprawiony... :wink: Obszerniejszą relację napiszę po powrocie.
    4 punkty
  16. aktualne warunki Info z dzis: pogoda: W nocy był jednak mróz potem z każdą godziną ciepłej od słońca. W południe to na dole było 10 stopni. trasy: rano twardo i lód na dole /uwaga/, po 12 wszędzie miękko, w tym na szczycie, śnieg ciężki, robiły się muldy na czerwonych trasach.generalnie warunki od wczoraj rano uległy dużemu pogorszeniu, z tego powodu jutro chyba odpuszczę jeżdżenie. 13: rano lod, potem narty wodne, wątpię czy przetrwa do niedzieli, 5 miekko i muldy na dole, 11 z muldami ale Ok, 11a chyba najlepsza po południu, 1 i 1 abc z muldami im niżej tym gorzej. Ogólne warunki dobre do Max. 12, potem trudne, nie dla początkujących. Jeśli dziś w nocy nie przymrozi to jutro będzie ciężko, w sobotę ma być chyba clodniej
    3 punkty
  17. Sprytny karnet 2016/2017 Od 01.04.2016 można kupować Sprytny Karnet - Smart Season Pass - Šikovná sezónka obowiązuje w ośrodkach narciarskich Tatry Wysokie Tatrzańska Łomnica Stary Smokowiec Szczyrbskie Pleso Tatry Niskie: Chopok Płacimy 49Euro i można jeździć na nartach cały kwiecień, a w październiku 2016r. decydujemy czy kupujemy karnet całosezonowy 16/17 za 150EUR Baseny Narty i park wodny w ten sam dzień. Po zakupieniu karnetu narciarskiego za 49EUR zyskujemy możliwość zakupu wstępu na baseny ważnego do 31.05.16 za 49EUR. Karnet na Baseny ważnego do końca maja 2016r. , natomiast jesienią dopłacamy tylko 20EUR i mamy aqua-karnet na cały sezon16/17. Tatralandia w zakresie całodziennego biletu wstępu typu „Tropical Packet“ Besenowa w zakresie całodziennego biletu wstępu typu „SEA&FUN Packet Gopass sezon 2016/17 , Chopok Tatry Słowacja karnet na sezon 2016/17 , Słowacja karnet narciarski , Słowacja karnet całosezonowy z basenami , przedpłata na karnet całosezonowy , sprytny karnet 2017
    3 punkty
  18. Cześć, byłem wczoraj na Chopoku. Na dzień dobry dół – Biela Put - już wygląda kolorowo, ale jest równo bez przetarć i kamieni. Ale to godzina 8:30. Jedziemy na szczyt. Słonko świeci, widoczność rewelacyjna tylko mocno wieje – na szczycie temp 0, ale odczuwalna dużo niższa . Z krzesła i gondoli wszystko wygląda fajnie. I tak jest w rzeczywistości – cała 1 od samej góry do Priehyba super – twardo, może niezbyt równo (podbija narty), ale jest ok. Po dwóch zjazdach jedziemy na południe – ok. 9:20. Tam już jest dość miękko. Najpierw Panorama – piękne widoki – potem 32, jest równo, ale na dole już zaczyna być miękko, potem kilka zjazdów 31, ale tam już jest bardzo miękko, muldy, odsypy, trzeba mieć mocne nogi, żeby z tym powalczyć. O 10:30 decydujemy się na powrót na północ – 1 bajka, trochę puściło, góra zrobiła się miękka na twardym podłożu – rewelka, ludzi mało można poszaleć. Ze względu na bardzo mocny wiatr nie robią się muldy, w tym roku jeszcze nie jeździłem w takich warunkach – jest po prostu bosko. Koło 12:00 przerwa na jedzenie i browar w słoneczku i wracamy na stok – niestety pogoda się pogorszyła i szczyt w chmurach – jeszcze coś widać, ale już nie ma takiej frajdy na samej górze jak była. Decydujemy się na pojeżdżenie na dole. Na początek krótka 2 – mimo tego, że jest już ciepło i miękko warun super – mało kto tam jeździ i jest w miarę równo. Przed 13 decydujemy się zjechać na Zahrady – najpierw 1 od Priehyby do krzesła, potem 5 i 11. Jest strasznie miękko, muldy, odsypy, śnieg ciężki trzeba mieć bardzo mocne nogi, żeby coś z jazdy uczknąć – ale dajemy jakoś radę, nogi już nie te więc coraz więcej przerw, ale jeździmy. Zaczyna padać mrzawka. Na koniec – 14:30 – decydujemy się jeszcze na jeden wyjazd na szczyt – którego już wcale nie widać. Warun ogólnie bardzo dobry, cały czas miękko z twardym podłożem, mocny wiatr nie pozwala na tworzenie się muld. Ale widoczność spada praktycznie do zera – do Lukowa nic nie widać. Wracamy do samochodu – krótka 2 jest ok., ale 13 zjazd do Biela Put to już narty wodne  Ogólnie wyjazd bardzo udany, chyba najlepszy w tym roku. Jazda tylko rano i maksymalnie do 12 – 13 i tylko góra Północ. Niżej też można się fajnie pobawić, ale trzeba mieć mega mocne nogi. Nie jest to na pewno wyjazd na rodzinne jeżdżenie (ktoś pytał) czy ewentualna naukę.
    3 punkty
  19. Tak się zastanawiam, jaką wartość mają oceny z porównania szerokiej narty na lodzie do slalomki w kaszy? Jedyna nadzieja w uśrednieniu wielu, wielu, wielu ocen wykonanych w różnych porach dnia przez wielu, wielu testerów. Pozdrawiam ekipę Skionline, której obiektywizm w ocenach jest czysty jak sterylizowany skalpel! Do roboty panowie, i miłej zabawy!
    3 punkty
  20. 3 punkty
  21. Po pizzy zdecydowaliśmy, że musimy zjechać A1. Tak też uczyniliśmy
    3 punkty
  22. No nareszcie!!!! Całe życie Was tego uczyliśmy.(Ja i SB).:applause: :tongue: :biggrin:
    2 punkty
  23. Johnny wydaje mi się, że w zestawie OS jest narta Volant (tym razem czarna?). Powiedz jak ci się na niej śmigało, bo w zeszłym roku mnie urzekła. Pozdrawiam całą ekipę skionline.pl i życzę dzisiaj równie owocnych testów, pysznego jedzonka i pięknej pogody.
    2 punkty
  24. 2 punkty
  25. Kilka zdjęć z poniedziałku i wczorajszego dnia. Widoki - a miało padać :smile:team K2, Kamienna Chata w całkowitym zachmurzeniu(wg. prognoz) :smile: Obok FIS -11, i trasa na Południu - ostatni zjazd około 15:30 Paweł będziesz miał radochę na tych nartach.Pozdr.Torres
    2 punkty
  26. 1 punkt
  27. To dzisiejszy dzień przemilcze... :biggrin: Nie mówię o sobie... :wink: :
    1 punkt
  28. Nie jestem ortopedą, ale to chyba nie problem z dopasowaniem buta, czy butem dopasowywanym wogóle. Bez dopasowania taki but można również doskonale zacisnąć na nodze, tyle że jest to niekomfortowe i sprawia ból punktowo. Poza tym tak jak pisałem - część Vacumów ma formowalny tylko dół buta. W wypadku damskich modeli to tylko jeden czy dwa najdroższe modele mają formowalną również górną część buta. Pytanie czy miała ten but dopięty? Albo jakiś nieszczęśliwy zbieg okoliczności ? Dziwna sprawa faktycznie, dużo zdrowia dla koleżanki.
    1 punkt
  29. Co prawda lubię narty, ale tak sobie myślę, jakby fajnie było aby mieć taką robotę polegającą na testowaniu np. ośrodków narciarskich, hoteli, plaż, torów wyścigowych, aut.... Knajp nie, bo bym się gruby zrobił.:smile:
    1 punkt
  30. Jadę oczywiście, ale w aucie komplet.
    1 punkt
  31. Alpejska kolacja... A to nie wszystko! :biggrin:
    1 punkt
  32. WorldSkitest 2016 Dlatego zamawiamy pizzę
    1 punkt
  33. WorldSkitest 2016 Dzień dobry, ruszamy testować
    1 punkt
  34. Dzień 4 - Wołowa Kotlinka (Wołowy Grzbiet i Wołowcowa Przełęcz) No cóż i tym o to sposobem docieramy do ostatniego dnia naszej fantastycznej 4dniówki :-). Trzeba przyznać, że mieliśmy na prawdę niezłego farta, że trzy poprzednie dni były z tak kapitalną pogodą i prawie cały czas była lampa. Ostatniego dnia znowu wychodzimy ok 9 ze schroniska, ale tego ranka jakieś takie pustki. Standardowo robimy check detektorów, oczywiście wcześniej przy pakowaniu sprawdzaliśmy jeszcze funkcję Check Group i problemy z ustawieniem jej na detektorach Kamila i Wieśka. Tym sposobem wychodząc z schroniska wszyscy już mieli ustawione detektory na nadawanie, ja ustawiłem się parę metrów z przodu, przełączyłem detektor na check group, wystawiłem rękę do przodu i pokazałem chłopakom, że mogą kolejno przechodzić. Najpierw Kamil, beep... beep detektor zaczął pokazywać coraz mniejsza wartość, aż Kamil zbliżył się na 1,1m. Drugi Wiesiek, beep... beep detektor coraz bliżej, wartości lecą w dół i znowu na ok 1,2m. Ostatni Mariusz pro forma, ale nie ma beep... beep, chociaż stoi obok mnie, zerkam na mój detektor i myślę sobie, że może mi się już funkcja check group wyłączyła , Mariusz potwierdza, że przełączał detektor na nadawanie. Ale u mnie funkcja check group dalej włączona, więc Mariusz jeszcze raz wyłącza detektor i włącza, dioda u niego mignęła, a u mnie pojawia się beep... beep i wartość 1,2m - jest! Tym o to sposobem jeden nieaktywny detektor został wyłapany. Celowo się rozpisuje niby o tak błahej sprawie, aby uczulić i zwrócić uwagę. To tylko sprzęt elektroniczny i nie można pomijać żadnego etapu, nawet jeżeli wydaje nam się to nudne i że przecież każdy o sobie pamięta :-) Ruszamy szlakiem jak na Rysy, aż do Żabego Plesa, śnieg ze ścieżki w lesie został w nocy wywiany do gołego lodu lub trawy, co włącza pierwsza lampkę ostrzegawczą :-) Wiatr w lesie nie jest bardzo mocny, jedynie przeszkadzają porywy. Dodatkowo delikatnie sypie, ale to co leci z nieba to delikatne twarde zlodowaciałe kulki. Widać, że padający śnieg jest przewiany, więc pojawia się potwierdzenie tego co wcześniej zauważyliśmy. Dochodzimy do najstromszego fragmentu z podejścia doliną. Tutaj również widać, że śnieg jest mocno wywiany, zakładamy harszle i powoli zakosami pniemy się do góry. Podmuchy wiatru wzmagają się, w pewnym momencie wieje tak mocno, że zatrzymuje się i zapieram na kijkach. Mariusz, który był przede mną z 15-20m niknie mi z oczu, po kilkunastu sekundach pojawia się jego postać. Łapię szybko za aparat i pstrykam fotkę.. Po około 1,5h docieramy do stawów. Szlak na Rysy... pusto, ale grupa ok 5os, Słowaków idzie na próg Wołowej kotlinki. Zastanawiamy się czy podejść od tej strony co oni, czy uderzyć bardziej z prawej, więc kawałek podchodzimy w stronę stawów, ale ostatecznie odbijamy tak jak oni. Wiatr co jakiś czas mocniej wieje, a zmrożony śnieg kłuje po twarzy niczym akupunktura. Podchodzimy jeszcze kawałek, Słowacy robią postój na ok 1950m, wygląda tak jakby się szykowali do zjazdu i rezygnowali z wycieczki. Podchodzimy bliżej i jest dylemat czy iść z lewej czy z prawej... tutaj i tutaj stromo (ok 35-38st). Mariusz decyduje się wrócić do schroniska i poczekać na nas. Ja idę w prawo robiąc dłuższy trawers dochodzę prawie na przełączkę/grzędę, zatrzymując się na wypłaszczeniu przy kamieniu. Mówię chłopakom, żeby uważali przy trawersie bo jest trochę nawianego śniegu, niby nie dużo, ale lepiej przejść ten fragment pojedynczo. W tym momencie grupa Słowaków, przytracza narty i ruszają jeden za drugim gęsiego stokiem do góry, bez odstępów! Niby stoję przy kamieniu, ale teren nade mną jest jeszcze stromy tz. wypłaszacza się (strefa naprężeń), a to wcale nie oznacza super bezpiecznego miejsca. Więc podchodzę jeszcze jednym krótkim zakosem do góry na grzędę i stamtąd obserwuję Kamila i Wieśka. Wiatr w porywach staje się coraz mocniejszy, dociera do mnie Kamil i rozmawiamy o swoich spostrzeżeniach. Wiatr z kierunku N i NE powoduje, że w tych warunkach powinniśmy odpuścić sobie Wołowy Grzbiet, więc proponuje podejść wyżej, aby przejść próg kotlinki i zobaczyć jak wyglądają warunki w stronę Wołowcowej Przełęczy. Zostaje nam jeszcze mozolne robienie zakosów na grzędzie, co nie jest łatwym zadaniem, bo sporo skał, śnieg jest albo wywiany, albo nawiany niezwiązany więc warstwa 10-20cm się obsypuje. W końcu powoli docieramy do Wołowej Kotlinki, gdzie rzucają się nam w oczy nasze dwa cele, Wołowcowa Przełęcz, która jeszcze jest całkiem dobrze widoczna i Wołowy Grzbiet, gdzie wystają tylko dolne skały (nie widać przełączek) Jeszcze raz rozmawiamy z Kamilem o warunkach i ustalamy, że definitywnie odpuszczamy Wołowy Grzbiet, ale spróbujemy podejść na Wołowcową Przełęcz bo jak coś to tam raczej będzie wywiane. Jednak czekając na Wieśka, który ma problem z fokami, wiatr coraz bardziej zmaga się na sile, momentami trzeba kucnąć więc w porywach będzie max 70-80km/h (przy okazji mam małą przygodę z uciekającym kaskiem, muszę za nim biec na nartach z fokami i harszlami bez kijków :-P, ale na szczęście zlatuje do Wołowej Kotlinki kilkadziesiąt metrów niżej, a nie przez próg do Żabiego Plesa). Po chwili dociera Wieśiek, przedstawiamy mu plan, ale w tym momencie Wołowcowa Przełęcz niknie nam w chmurach i spada widoczność. Chmury z każdą minutą obniżają wysokość wpływając do doliny, a wiatr jeszcze mocniej wieje. Przy każdym szkwale przytrzymujemy swoje rzeczy. Spoglądamy na nasz cel, którego nie widać, potem na siebie i pada decyzja, że odpuszczamy. Znowu trzeba schować swoje męskie ego i dumę :-), 3dni lampy, ale góry musiały się przypomnieć... kto tutaj jest tylko gościem, a kto gospodarzem. Szybki przepak i zjeżdżamy... byleby tylko przestało wiać. Podjeżdżamy na skraj progu i ustalamy że zjeżdżamy pojedynczo, bardziej z prawej strony, aby nie jechać przy skałach Wiesiek na koniec spogląda na linię zjazdu, cóż spodziewaliśmy się więcej szreni, lub sprasowanego śniego... a tutaj zjazd był całkiem przyjemny, chociaż bardzo czujny bo w kilku miejscach jednak nawiane. Dalej szukamy zjazdów między kosówkami, aby nie wracać bo betonowych śladach podejścia. I o dziwo udaje się znaleźć wśród kosówek i mikrożlebików trochę nawianego śniegu, który jest bardzo przyjemny Docieramy do schroniska, przepak do plecaków szybki obiad i powoli żegnamy się z wspaniałą Doliną Mięguszowiecką. Tym razem chcemy sprawdzić zjazd asfaltem więc wracamy niebieskim szlakiem Udało się zjechać ok 4,5km :-) I jak "prawdziwi freerajderzy" kolejne 1,5km wracamy tak jak to "u nas" się śmiga... czyli z buta :-) Mapa trasy: https://www.endomondo.com/routes/695849463 To koniec tej wspaniałej dla nas przygody. Mam nadzieję, że tak jak ja kiedyś znajdywałem inspirację czytając cudze relacje, które spowodowały u mnie obranie właśnie takiej "drogi narciarskiej". To, być może ta relacja spowoduje, że ktoś... kiedyś... powie, że chcę coś podobnego przeżyć. I jeżeli Ty jesteś tą osobą, ale z jakiegoś powodu się wahasz... to jedyne co mogę Ci napisać to Just do it! :-) Dziękuję również chłopakom, Kamilowi, Wieśkowi i Mariuszowi za świetne towarzystwo i wspólnie spędzony czas :-) Pozdrawiam :-) Tomek
    1 punkt
  35. Krajobrazy z człowiekiem (przeważnie) w tleTomek pięknie opisał nasz trzeci dzień. Dorzucam więc jeszcze trochę "refleksji artystycznej". PozdroWiesiek
    1 punkt
  36. Oficjalna cześć powitania za nami. Chłopaki mieli już okazje przywitać się z Klamerem, Mayerem i Walhoferem . A teraz mich
    1 punkt
  37. Kilka fotek z naszej miejscówki.Są już wszyscy w komplecie,podział kijków poszedł sprawnie,bez kłótni. :wink:
    1 punkt
  38. WST - dzień pierwszy. Tak jak Maciek zameldował - jesteśmy już na miejscu. Po drodze raz deszcz, raz słońce. Oznaczone auto gdzieś na trasie... W Karyntii jestem pierwszy raz w życiu. Doszliśmy z Maćkiem do porozumienia, że tutejsze góry są takie jak Beskidy - jedynie odrobinę większe :wink: Pierwszy śnieg: Na dole wiosna pełną parą ciśnie... ...są kwiatki ale są również alpejskie zapachy wiosenne. Malowniczo Jeden z ośrodków, które mijamy po drodze. Mimo tego, że temperatura oscyluje wokół +11 i jest nisko - gondole, krzesła chodzą - narciarzy jak na lekarstwo. Zameczek Kolejny ośrodek - może ktoś rozpozna? I już na miejscu w Katschbergu. Widoczek z balkonu na czarną trasę - szkoda, że test nie będzie tutaj. Na uczestników czekają prezenty... ...a uczestnicy czekają na ekipę Skionline i JC. Jutro zaczynamy. Wieczorem dowiemy się z kim jesteśmy w grupie, i o której godzinie pobudka. Podobno pierwsza grupa testerów zaczyna o 7:30. Pewnie coś skrobniemy wieczorem. Pozdrowienia z Karyntii marboru
    1 punkt
  39. Wielkanocne nartowanie rano Szrenica popołudniu Jakuszyce To chyba ostatnie wypad na narty w tym sezonie choć warunki były super na Szrenicy rano twardo na biegówkach już miękko. Pozdrowienia
    1 punkt
  40. Dzięki wielkie za wszystkie informację o warunkach + miłe słowa. Odnośnie mojej aktywności na forum, to zawsze miałem wrażenie, że średnio mi wychodzi przelewanie na papier swoich opinii/relacji - postaram się to zmienić :happy: Po MP Amatorów dostałem możliwość wyboru dowolnej narty z tegorocznej kolekcji Rossignol Hero - wybór padł na starą FIS-ową gigantkę... 189 cm i 27 promień ( mi w zupełności wystarczy :smile: ) Kolejna kwestia - szkolenia. Mówiąc szczerze, wcześniej nawet o tym nie myślałem, jednak ostatnio ROCH mi o tym wspominał i będę intensywnie myślał przed sezonem 2016/2017. Jest kilka stoków w okolicy Wisły/Istebnej z którymi bez problemu mógłbym się dogadać w kwestii ustawienia GS i treningu. Także jak cokolwiek będzie wiadomo, to na pewno się pochwale na forum.
    1 punkt
  41. Dzień 7. Kuhtai. Cz.2 ...powrót. Jest po prostu pięknie! Kameralnie z świetnymi trasami czerwonymi i czarnymi. Cisza, spokój i szusowanie... ...my to Kochamy! Czarna 14stka na drogowskazach oznaczona jest 50% spadkiem... ...pierwsza ścianka na moje oko, to pochylenie podobne do Harakiri. Stromiznę widać dokładnie na poniższej fotce. Po naturalnym śniegu - zjazd tutaj jest przyjemnością. Wciągamy się najdłuższym tutejszym krzesłem Dreiseenbahn i zaliczamy wszystkie dostępne spod niego zjazdy. Po drodze dopiero co pozakładane ślady w puchu. Widoczek z górnej stacji. O dziwo w ośrodku jest mnóstwo Włochów. Jesteśmy zaskoczeni ponieważ u siebie mają tyle ośrodków... Jedna z czarnych tras po tej stronie doliny. Widok na miasteczko z innej perspektywy. Ostatni zjazd 7a... ...super! Przebieramy się w toalecie na dolnej stacji, z której zaczynaliśmy jazdę - podążamy w stronę Innsbrucka. W tę stronę droga jest o wiele bardziej bezpieczna dla mojego auta, stromizna nie jest tak straszna. "Dolomity Salzburgelandu": Do domu docieramy przed 2 w nocy. Na granicach - cisza spokój i na bieżąco. Jechaliśmy ponownie przez Lofer. Najtańsza 95 1,04 EUR przed Itter. Teraz przepierka, mały odpoczynek i w drogę na WST do Karyntii. Filmowe produkcje w wyjazdu w terminie późniejszym. PS. Wynik z Endomondo (łącznie z wyciągami) na nartach, to blisko 700 km. Brawo Paula, nie liczyłem na takie mocne wyjeżdżenie. Pozdrawiam marboru
    1 punkt
  42. Kolejny dzień nartowania spędzamy w stacji położonej najbliżej naszej kwatery czyli Grosseck - Speireck. Ośrodek to dwie gondole wychodzące z dolin oraz szybkie 4-osobowe krzesło z bublinami na szczyt Speirecka, reszta to starsze wyciągi typowo transportowe. Genialna trasa schodząca do Mautendorf, długa, szeroka, kręta w lesie, spędziliśmy tam dobrych kilka godzin. Poza tym super trasa ze szczytu Speirecka poprowadzona początkowo grzbietem w wariancie do dolnej stacji w St Michael daje dobre 6 km bardzo zróżnicowanego i ciekawego zjazdu.Nie jest to może ośrodek dla połykaczy kilometrów, ale trasy są ciekawe i fajnie poprowadzone i można tam spędzić, szczególnie przy pięknej pogodzie super dzień. Niestety ostatni zjazd tego dnia trasą nr 2 do St Michael już bardzo zdegradowany z licznymi przetarciami. Wogóle odniosłem wrażenie iż trasy na Katschbergu były lepeij przygotowane i trzymały się do samego końca w dobrej kondycji tu natomiast bardzo miękko i duże odsypy, mimo bardzo podobnej wysokości npm. Dzień jak najbardziej na plus.
    1 punkt
  43. Tutaj niedoszła trasa Waszego testu czarna 3. [ATTACH=CONFIG]30832[/ATTACH]
    1 punkt
  44. Pierwszy i trzeci dzień jeździmy w największym ośrodku regionu czyli na Katschbergu. Tu zdecydowanie bardziej podoba nam się na górze Aineck. Godne polecenia są czerwona 11 i czarna, stroma szczególnie w górnym odcinku Direttissima, obsługiwane przez 3-osobowe krzesło, o dziwo szybkie i wyprzęgane. Trasy z drugiej strony góry opadające w stronę St Margareth ze słynną A1 na czele również super, szerokie, bardzo długie i w zdecydowanej większości puste z dobrymi warunkami do końca dnia. Bardzo do gustu przypadła nam skrajna czerwona trasa Snowbowl w różnych wariantach. Rewelacja. Jedyny minus tej strony to dolne bardzo długie 2-osobowe krzesło, które wlecze się niemiłosiernie, na szczęście już w najbliższej przyszłości ma być wymienione na nowiutką gondolę (bodajże od grudnia tego roku). Druga część ośrodka zlokalizowana jest na górze Tschaneck. Moim zdaniem trasy tu są zdecydowanie mniej ciekawe, trochę podobne do siebie i szybciej się degradujące. Na plus wybija się czarna 3, szeroka, ok. 2 km długości, fajnie nachylona. Zaznaczam, że nie jeździliśmy na skrajnych trasach przy orczykach, także nie wypowiem się co do trasy do testowej na Worldskitescie.Ośrodek jako całość na duży plus i naprawdę godny polecenia.
    1 punkt
  45. Nie bardzo zrozumiałeś - 3 minuty składane z ujęć 3 sekundowych nie kręconych tylko wyciętych z obszernego materiału, możesz zrobić nawet pięć skrętów odpowiednio je składając z cięciami, ale po tych 3s musi się coś zmienić wtedy film nabiera tępa a nie jest rozlazły i nudny co powoduje przesuwanie materiału przez oglądającego, jedyny wyjątek mogę zrozumieć dla działu - ocena mojej jazdy. Wiem że kręcicie dla siebie dlatego przeczytaj początek mojej wypowiedzi ale gdybyś chciał stworzyć ciekawy film to raczej stosuj te zasady nie na sztywno ale jednak to nie jest mój wymysł nawet jak piosenka jest dłuższa. Co do tego że nie można zmieścić w 3m wystarczająco materiału to się nie zgodzę stosując zasadę plus minus 3s będzie tego w cholerę i siedzenia przy sklejani jeszcze więcej. W zasadzie film forumowicza Adamski zamieszczony tutaj jest bardzo dobry po względem tępa i zróżnicowania i ogląda się go bardzo przyjemnie pomimo tego samego na ujęciach coś w tym filmie się dzieje i wcale daleko nie odszedł od tych 3s. pozdrawiam Rafał
    1 punkt
  46. Moze i sie gdzies minelismy.bo jezdzilem i na sonie i cosie...warun mega wypas.oczywiscie do pewnej wys.ale nawet rano do 10 siodemka boska nie mowiac juz 2 z MS.nawet Ondraszek swietny na cosie :-) w sumie wyszlo 27km.
    1 punkt
  47. Hej, Sory, że taki odkop robię, ale czytałem już chyba wszystko co jest w internetach na te tematy i dalej nie wiem. Zainteresowałem się ostatnio butami, bo chciałem zmienić. Jeżdżę raczej dobrze(ale nie jakoś super), na komórkach heada 191 r27. Chęć zmiany głównie motywowałem tym, że aktualny but(stary head S8, ale w sumie fajny) jest już za miękki na bardziej płaskich trasach, a na stromym nie mogę go docisnac, bo (a przynajmniej tak mi się wydaje) ma za małe pochylenie do przodu(forward lean). Pojezdzilem po sklepach, pogadałem poprzymierzalem heada 140 rs, technice 130 lv i mv, salomony 130 i atomiki redstery130, stopa najlepiej leżała mi w tecnice lv i headzie, head wiem, że ma forward lean 16 i ramp angle 4, reszta nie wiem, a w sumie fajnie by było wiedzieć. W końcu kupilem przedwczoraj technice 130 r9.8 buta mogę jeszcze oddać przez jakiś czas. Stopa leży praktycznie idealnie, minimalnie dotykam przodu palcami, ale tak ma być raczej. Zacząłem się przyglądać temu butowi i stwierdziłem, że kąta pochylenia nie ma większego(albo niezbyt wiele) niż moje stare heady. Więc zacząłem się zastanawiać, czy może to że nie umiem tak docisnac narty na stromym(strome to np. Czarna na stubaiu, kreisbergu) to wina mojej techniki, a nie butów. A może mogę ztuningowac jakoś starego buta tak żeby łatwiej wchodzić na przody na stromym? Podbić pięte czymś, dać jakiś spojler z tyłu? Dorobić wkładkę? Chyba robi się takie zabiegi. A może za mocno zapinam, bo ostatnio to w sklepie usłyszałem. Generalnie moje pytanie brzmi czy but może robić tu znaczącą różnice? Ktoś ma może informacje na temat forward lean i ramp angle w wyżej wymienionych modelach? Będę wdzięczny za wszelkie rady
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...