Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      18

    • Liczba zawartości

      7 223


  2. MajorSki

    MajorSki

    Użytkownik forum


    • Punkty

      13

    • Liczba zawartości

      831


  3. Góral spod Skrzycznego

    Góral spod Skrzycznego

    Użytkownik forum


    • Punkty

      11

    • Liczba zawartości

      2 042


  4. marcinn

    marcinn

    VIP


    • Punkty

      10

    • Liczba zawartości

      5 316


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 26.12.2016 uwzględniając wszystkie działy

  1. Testy rozpoczęły sie na grupie kontrolowanej, a skończyły na niekontrolowanej czyli na mnie . Siedziałem tak przed monitorem, patrzyłem tu i tam, pogoda taka sobie, ludzi wszędzie mało, serce mówiło jedź, a rozum mówił są święta, będzie tłok, zostań w domu. Telefon do Johnnego (jeździł w Przemyślu, widziałem go na kamerce), telefon do SB, który wracał z BSA i następuje błyskawiczna decyzja - jechać. Jeszcze jeden telefon do kolegi, który był pod Dębowcem bez nart i mam kompana. Przed wjazdem na teren BSA porządkowi mnie zatrzymują, ale na hasło "skionline" dostaję pozwolenie wjazdu pod same kasy. 49 PLN za 2 godz. to sporo, ale w sumie to kilka zł więcej niż na większości innych ośrodków. Kasy, tablica informacyjna, toalety, winda, korytarze, kanapy - normalnie "Alpy". Pierwsza godz jazdy w szarudze, po trochę już zmęczonej trasie jakoś tak średnio nas cieszy, ale od drugiej godz. gdy mamy już obczajone wszystkie warianty i gdy zaczynają świecić lampy jest już zupełnie inna. Po szerokich w górnej części trasach można poszaleć. Trzeba uważać na łączeniu, a później krzyżówce trasy czerwonej z niebieską. Czarna trasa wzdłuż kolejki na ten sezon raczej nie będzie gotowa. Dwie godz. szybko mijają. Spotkałem Leitnera z tatą, zamieniliśmy parę słów, zrobiliśmy pamiątkową fotkę Myślę, że jeżeli ośrodek nastawia się także na wieczornych narciarzy w tygodniu to ratrakowanie tras będzie konieczne, a i oferta wieczorna skipassów inna niż dzienna też byłaby mile widziana.
    7 punktów
  2. Narciarstwo w naszej rodzinie nie znosi próżni, najmłodsza góralka za niedysponowanego wujka i to od razu w Korbielowie:
    7 punktów
  3. Nartsport-Rąblów Z racji tego że święta spędzamy rodzinnie w Nałęczowie,to i bierzemy pod lupę ośrodki z centralnej polski Dziś o 14 ruszył wyżej wymieniony ośrodek Warunki b.dobre Luda co pies napłakał,jazda na okrętkę Można w czasie świąt się fajnie powygłupiać w dżinsach i koszuli niedzielnej Jutro powtórka z rozrywki
    5 punktów
  4. Wisła - Skolnity Byliśmy dzisiaj przetestować nowo otwartą trasę czerwoną. Generalnie jeździliśmy do 10, jeżdziło okoł 20/25 osób - także cały stok praktycznie prywatny. Sama trasa ma bardzo ciekawy profil, dwie krótkie "ścianki", a pozatym to bardzo przejemne nachylenie jak na nasze warunki. Wydaje się, że śniegu również żdążyli nasypać wystarczającą ilość, bo żadnego minerału na obu trasach nie zauważyłem Samo przygotowanie tras: Niebieska - bajka, nie mam się do czego przyczepić. Czerwona - widać że śnieżyli do ostatniej chwili i ratrakowali dopiero rano przed otwarciem, śnieg nie zdążył się fajnie związać i pojawiły się lekkie grudy, myślę że będzie tylko lepiej. Dzień jak najbardziej zaliczam do tych narciarsko udanych
    5 punktów
  5. Już w tamtym sezonie miałem założyć wątek zbiorczy z moimi relacjami skiturowymi, ale jakoś tak mi to umknęło. Sezon nowy rozpoczęty, to można w końcu plan zrealizować :P, niestety nie wszystkie stare relacje uda mi się wrzucić, ponieważ nie ze wszystkim mam tracki, opisy czy zdjęcia, ale być może chociaż część uda się odtworzyć Kopa Kondracka 2014: https://plus.google.com/u/0/photos/116584460396725912260/album/6215457485020685057?authkey=CJjao9D-gpKU7AE Skrzyczne 2014 (fot. Szymon Rochowiak) https://get.google.com/albumarchive/104739309231216197410/album/AF1QipORUsAIH8zT1wNx1JGcbS6wq_t1I9j9ozHEsbpg Rysianka 2015 https://get.google.com/albumarchive/104739309231216197410/album/AF1QipM9zXRuGziz9EPFdyMyNEqZrdBambiRS9Lrnp3s https://plus.google.com/u/0/photos/116584460396725912260/album/6106513941389403585?authkey=CNuppMTC9KTE6AE Salatyn 2015 https://plus.google.com/u/0/photos/116584460396725912260/album/6107264219263935681?authkey=COvx6a--xJaX1wE https://get.google.com/albumarchive/104739309231216197410/album/AF1QipNYxrorcE3dGxrxJQ1vMqCQIO7qCb0nCckWGHsR Mincol 2015 (fot. Szymon Rochowiak) https://get.google.com/albumarchive/104739309231216197410/album/AF1QipPBRDLP_Fws6IJBceuHmPyDqyR2BlVJVBbwFSTM Kasprowy Wierch 2015 https://plus.google.com/u/0/photos/116584460396725912260/album/6126909073860461025?authkey=CJavlM6l45W-5gE https://plus.google.com/u/0/photos/116584460396725912260/album/6129339059880347249?authkey=CP2-sKD217maPQ Pilsko 2015 https://get.google.com/albumarchive/104739309231216197410/album/AF1QipOXGrrwM4M6j9LGGDQeSN0Swh7b0kTjQmWwY5GP https://plus.google.com/u/0/photos/116584460396725912260/album/6240842202809296305?authkey=CK647vmPte-SmQE https://plus.google.com/u/0/photos/116584460396725912260/album/6114877705858485649?authkey=CJfnvYLjucO67AE Dolina Pięciu Stawów 2015 https://plus.google.com/u/0/photos/116584460396725912260/album/6132507717802510433?authkey=CPDS7sesnbi3Vg Chopok 2015 (fot. Szymon Rochowiak) https://get.google.com/albumarchive/104739309231216197410/album/AF1QipOxpM8ea5lF1aWHMFUPhaXEZu01qq6ihHBtP7np Pilsko 2016 (fot. Szymon Rochowiak) https://get.google.com/albumarchive/104739309231216197410/album/AF1QipNNNuRo626zHfeRjX8uMXw3_-o_Tx5wTFaWfIbS Dolina Mięguszowiecka 2016 https://plus.google.com/u/0/photos/116584460396725912260/album/6264592119556441697?authkey=CNCvr_z0vbu8bg GrossVenediger 2016 https://plus.google.com/u/0/photos/116584460396725912260/album/6343879124343525425?authkey=CILwqor5ld2_2wE Wychodzi na to, że najczęściej jeździłem na Pilsku i Rysiance oraz Chopoku gdzie udało się też zrobić najtrudniejsze zjazdy W tym sezonie udało się jak na razie zaliczyć skitury na Skrzyczne i Salatyn, może później wrzuce zdjęcia z tego drugiego Pozdrawiam Tomek
    4 punkty
  6. Hej Dzięki chociaż nie wszystkie są moje Salatyn Tydzień temu dogaduje się ze znajomymi, żeby gdzieś pojechać padają różne propozycje wyjścia "z buta" na Łomnicę, Kościelec, ale też skitury na Rysiankę, oraz Salatyn na Słowacji. W sobotę na ściance dogrywamy szczegóły i pada na Salatyn... ja z kolegą na skiturach, a kolega i koleżanka z buta. Salatyn, ach Salatyn, człowiek to taka cwana bestia, że stosuje metodę kontrastów i ciągle przyszłe wyjazdy porównuje do poprzednich . Na samą myśl o wyjeździe od razu przywołują mi się w głowie obrazy z 2015r: A jak ze zjazdem? na samą myśl pojawia się uśmiech na twarzy 35st w fajnym 20cm śniegu, dodatkowo na dole "plateau" coś pięknego! zjazd dla narciarzy jest raczej zaawansowany, ale dla skiturowców jest to raczej łatwy zjazd zresztą wyceniany przez Miro Peto na S1+/E1. Ale... ale nie zawsze musi być tak samo :P. Godzina 4 wracam do domu z imprezy wigilijnej z kontrahentami.... po 5 wstaję i próbuję zjeść śniadanie, nieskutecznie. Cudem udaje mi się spakować plecak, przeglądam jeszcze raz listę sprzętu, plecak ABS, łopata, sonda, detektor o detektor! a baterie? włączam pik pik, żona obraca się na drugi bok, ale jest 100% :), ładuję jeszcze raki i czekan, coś do jedzenia i picie... cholera nie mam nic do picia będzie trzeba jeszcze odwiedzić sklep :). Po 6 pojawia się Adam, wychodzę z domu obładowany jak "cygan" przy okazji kijki pod pachami, buty w ręce plecak na ramieniu i narty po krzyżu... niezdarnie wylatują mi z ręki na chodniku :), docieram do asfaltu.. już widzę auto, ale czuję się jak na lodowisku... idę w miejscu, no tak była mrzawka i zamarzło . Tak czy inaczej po małych perypetiach zbieramy jeszcze Piotrka i Gosię i lądujemy ok 9 w Zubercu i po chwili jesteśmy na parkingu pod Rohace-Spalena. Cóż warunki zgoła inne, raczej nie spodziewam się powtórki z rozrywki... lampy raczej nie będzie , udaję, że jestem w kondycji ale uśmiech to tylko pozory Warunki śniegowe całkiem fajne, gorzej z widocznością Dochodzimy do kosodrzewiny, śniegu tutaj mało, przedrzeć się będzie ciężko, ale jest na to sposób, parów/wąwóz po lewej stronie kto wie ten nie kluczy i nie klnie na biedną kosodrzewinę Aż dochodzimy do ostatniego podejścia pod Centralny Żleb Śnieg tutaj jeszcze jest całkiem fajny sypki ok 10-15cm super do zjazdu :), próbujemy jak najwyżej zajść na nartach z foki, ale czym stromiej w Centralnym Żlebie tym gorzej, a robi się coraz bardziej twardo. W pewnym momencie decydujemy się przytroczyć narty do plecaka i idziemy z buta Niestety czym wyżej tym gorzej, twardy śnieg to jeszcze pół biedy, ale góra wywiana do traw więc robi się wąsko, a śnieg zmienia się w lód/lodoszreń i coraz jej grubszą warstwę, widoczność ehh Na przełęczy brak widoczności, wieje, zimno , no nic zdaje sobie sprawę, że właśnie obalam mit, pięknych, słonecznych i bardzo przyjemnych wycieczek skiturowych Tak czy inaczej Adam z Gosią schodzą w rakach, a my robimy szybki przepak, decydujemy się spróbować zjechać w innym miejscu licząc, że jakość uda się obsunąć na lodzie... Nic bardziej mylnego po ok 50m Piotrek zalicza glebę i się zsuwa, dodatkowo narta wypina mu się, skistoper oczywiście nic nie daje narta leci w dół... krzyczę "uwaga narta!" bo już wyborażam sobie pocisk lecący w stronę schodzących. Na szczęście zatrzymuje się na wiązaniu na trawach, ja również zaliczam małą glebę ale siedzę na tyłku, próbuje wstać i nie jestem w stanie, krawędzie nie trzymają i przy każdej próbie odjeżdżają. Łapię kijki zaraz nad talerzykami i wbijając je przesuwam się po centymetrze w bok, aż po ok 2m docieram do nawianego śniegu gdzie udaje mi się wstać. Próbuję jeszcze obsunąć się na nawianym śniegu, licząc, że ominę lód, ale dojeżdżam do miejsca gdzie na obokoło mnie wszędzie ten cholerny lód. W tym miejscu ubieramy raki i jak przystało na prawdziwych "freerajderów" kolejne 100m pokonujemy w "puchu" no dobra niestety 100m schodzimy w dół w rakach, aż docieramy do miejsca gdzie jest twardy śnieg. Tam w końcu możemy ubrać narty i zjechać czym niżej tym coraz lepiej i tak udaje się zjechać 3/4 Centralnego Żlebu. Na dole spotykamy Adama i Gosię i ugadujemy się, żę poczekamy na nich w barze przy piwku o tak... dopiero wtedy wracam do żywych Czy było warto? było zimne powietrze + przewyższenie dobrze działa na "powrót do żywych" Dodatkowo fajnie poznać znane nam szczyty/przełęcze w innych warunkach, bo warunki zmieniają się o 180st i z lajtowej wycieczki może być walka o przetrwanie (to tak żeby nie obrosnąć w piórka, że już się jest "prze"). Góry potrafią pokazać kto tutaj jest tylko gościem. Pozdr Tomek
    4 punkty
  7. Svindal odpuszcza ściganie w Santa Caterinie, z jego kontuzjowanym kolanem w zeszłym sezonie nie jest za dobrze po wyścigach w Val Gardenie. Mam nadzieję że na kolejne ściganie będzie już gotowy. Dzisiaj obchodzi 34 urodziny, więc wszystkiego dobrego i jeszcze wielu przejechanych wyścigów! W jutrzejszym gigancie ma wystartować Anna Fenn... Veith!
    4 punkty
  8. Świątecznie do Polski, gdzie na lubelszczyźnie piękna zima i mój sezonowy start na śniegu na stoku w Jacni. Rano zdrowo sypało, o 13 wyratrakowali, otworzyli, pogoda fajna, ludzi sporo. Test nowych nart (Salomon X-Drive 8.0Ti. Jeździć jak nie umiałem to i tak nie umiem, ale banan na twarzy jest ). Wesołe Święta Narciarskich Świąt
    4 punkty
  9. Dzisiaj wieczorkiem pojechaliśmy z tatą do SON-u - po raz pierwszy w tym sezonie ruszyły wieczorem trasy - Golgota i Suche-Solisko. Jeździło się świetnie - szkoda że tylko 2h 15min. Jutro będzie więcej
    3 punkty
  10. Jedna z kolejnych - zaległych wypraw i relacji, to ta do dwóch zamków Dolnego Śląska: Chojnika i Czochy. Wycieczkę tę odbyliśmy we wrześniu, w dniu przerwy od zdobywania Korony Gór Polskich. Tego pierwszego początki sięgają XIII w i zbudowany jest na górze, która nosi tę samą nazwę co on i ma wysokość 627 m npm. Obecnie znajduję się on na terenie Karkonoskiego Parku Narodowego - prowadzący do niego szlak czarny, który swoim charakterem przypomina Góry Stołowe. Obecnie straszy na nim duch rycerza objeżdżającego konno mury zamku oraz Kunegunda - księżniczka, której zamieniono serce w kryształ... Wokół murów... Na dziedzińcu przy pręgierzu Ślady "Golema"... Wejście na szczyt zamku: Widoczek z wieży trzeba sfotografować... Międzymurze Drugi z zamków, Zamek Czocha - to także początki wieku XIII. Inicjatorem powstania był król czeski Wacław I Przemyślid. Obecnie zamek można zwiedzać, nocować i zażywać przyjemności SPA. Znany przede wszystkim z filmów Wiedźmin i serialu Tajemnica twierdzy szyfrów. To jedna z najpiękniejszych budowli w jakich byliśmy... Coś pięknego... Brama prowadząca na dziedziniec - główny plan filmowy "Twierdzy Szyfrów": Oczywiście również weszliśmy do środka... ...podobno w sypialni właścicieli zamku, w łóżku z poniższej fotki, była zapadnia...jeśli kochanka się nie sprawdzała, jeden przycisk i leciała wprost do jeziora przez pionowy tunel. Oczywiście weszliśmy również i tu na wieżę ...a stąd widoczek na dziedziniec. Kilka zamków mamy jeszcze zaplanowanych... ...z pewnością wrócimy do planu wizyt w nich, w porze letniej. Pozdrawiam marboru
    3 punkty
  11. Faktycznie stacja BSA była dzisiaj czynna i nie chodzi o to że dla wybrańców, tylko chciano przetestować na kontrolowanej grupie czy wszystko poprawnie działa, zanim zostanie oficjalnie udostępniony dla ogółu. Warunki na stoku dobre, były by bardzo dobre gdyby było chłodniej, a tak padający deszcze i mocno plusowa temperatura robiła swoje. Na pewno jest to miejsce godne uwagi i polecania
    3 punkty
  12. Dziś po drodze podjechałem na dwa kieleckie stoki znajdujące się w granicach miasta, tj. Telegraf i Stadion. Wczoraj w Kielcach popadał trochę śnieg, trochę śnieg z deszczem, a dziś temp. +3 i bez opadów. Na Telegrafie jeździ nie więcej niż kilkanaście osób, tak że kanapy wożą głównie powietrze, w dużej mierze pewnie przez politykę cenową stacji. Śnieg mokry, ale przynajmniej w dolnej części widać, że przyjemny do jazdy, no chyba że były jakieś lodowe niespodzianki. W górnej części widać trochę odsypów, ale nie jeździłem, tak że nie powiem jak to wygląda dokładnie. Kilka zdjęć z Telegrafu z godz. 14:00. Następnie przejechałem kilka kilometrów na bardziej łagodny Stadion. Tu warunki śniegowe podobne, z wyciągu i trasy korzysta też kilkanaście osób. Więcej ludzi jest na pewno na lodowisku, które znajduje się na terenie stacji pod namiotem. Obok niego nieczynny krótki stok do nauki z wyciągiem dywanowym. Wyciąg nie jeździ, ale kilka osób na stoku tak. A ceny jakie są na Stadionie, są na jednym ze zdjęć.
    3 punkty
  13. Ustroń -Czantoria Dziś z rana wystartował jeden z lepszych stoków w Beskidach(najlepszy w Ustroniu) Warunki dobre,choć miałem wrażenie że otwarte trochę na siłę Troszkę śniegu jeszcze by się przydało Jazda na bieżąco,pustki
    3 punkty
  14. 2 punkty
  15. Szósty wypad na narty w tym sezonie, tym razem padło na siglany. Narty miały być rodzinne więc coś łatwego trzeba było wybrać. Karnet 17-21 ludzi bardzo mało a od 20stej stók tylko dla naszej czwórki. Warunki fajne jak na tą pogodę.
    2 punkty
  16. Stok narciarski Sabat http://www.sabatkrajno.pl/atrakcje/stok-narciarski Całkiem fajne warunki panują w woj,Świętokrzyskim na wyżej wymienionym stoku(jak na odwilż ) Śniegu dobre 40cm Ludzi jak na drugi dzień świąt malutko Sam stok o długości ok 850m,niebieska trasa Ceny bardzo przyzwoite
    2 punkty
  17. Hej Nie samymi nartami człowiek żyje we wrześniu/październiku zaliczamy z Justyną kilka ViaFerrat. Dla początkujacych oprócz słowackiej Martinske Hole możemy polecic przepiękną ViaFerratę Kysel w Słowackim Raju jest pięknie i dziko https://plus.google.com/u/0/photos/116584460396725912260/album/6329506682132322257?authkey=COqy9vDe1u3UkwE A dla osób które chciałby poczuć coś więcej polecamy Austrię gdzie odwidziliśmy łatwą Teufelsbadstubensteig oraz Franz Scheikl Steig https://plus.google.com/u/0/photos/116584460396725912260/album/6342524275130606753?authkey=CKLykM2OkaPKuwE I przepiękną prawie 400m ścianę Hans von HeidSteig https://plus.google.com/u/0/photos/116584460396725912260/album/6348708811591472849?authkey=CMf9r-nA94_stwE A dla osób wybierających się na jesień/wiosne na Teneryfe polecam wyjść ze strefy komfortu i odwiedzić Pico del Teide 3710m, ale nie jak większość kolejką tylko "z buta" :). Info dla zainteresowanych jeżeli nie macie przepustki wejścia na "krater", to wyjdźcie w nocy (my startowaliśmy o 3 w nocy z parkingu) i przejdziecie przed 9 rano przez bramkę strażnik pojawia się o tej godzinie. Zwiedziliśmy wyspę wzdłuż i wszerz, w 11dni przejechaliśmy ponad 1800km, loty można poszukać w cenie 300-400zł/os/dwie strony https://plus.google.com/u/0/photos/116584460396725912260/album/6359074437600578049?authkey=COHUgeGls7yxGA Pozdrawiam Tomek
    2 punkty
  18. Już oficjalnie: Beskid Sport Arena w rusza od jutra 27.12.2016 r. Ośrodek będzie otwarty w godzinach 8.00 - 20.00 Kasy czynne od 8.00
    2 punkty
  19. A z czym masz problem, że tak bluzgasz?
    2 punkty
  20. Takie zimy jak na Twoich fotach, to na chwilę obecną marzenia! I tury wspaniałe, moje gratulacje!
    2 punkty
  21. W dniu dzisiejszym nie planowałem nart - nie byłem świadomy, że moja druga połowa pracuje. Pomyślałem: niech stracę i po ostatnich porządkach w domu, zakupach - pojechałem. Już wczoraj, późną nocą zastanawiałem się gdzie się skierować - po przejrzeniu oferty świętokrzyskich i lubelskich ośrodków narciarskich (wiele niestety w Wigilię okazało się zamkniętych) postanowiłem odwiedzić, w dzień otwarcia w sezonie 16/17 stoku w Tumlinie. Szybki telefon do Expata, czy reflektuje na narciochy i już pędzimy na południe Polski. Na miejscu jesteśmy ok godziny 11. Kupujemy karnet dwu godzinny...i okazuje się, że kolejna świętokrzyska miejscówka przegina z cenami - cena 50 złotych...a że dzisiaj było otwarcie, to promocja 4 dychy Maskara!!! Jak tak dalej pójdzie, to całkiem przerzucę się na lubelskie ośrodki, które są zwyczajnie tańsze. Pierwsze spojrzenia i widać sporo zmian w tym miejscu. Tumlin: http://tumlinsportski.pl/ Oprócz nowych, "bogatych" cen...widać zaraz na przywitaniu nowy sprzęt do śnieżenia. Pojawiła się również nowy budynek... ...zbiornik na wodę jest pełny - jak przyjdzie mróz, z pewnością będzie jeszcze produkcja białego puchu. Już pierwsze kroki na stoku i wiemy, że będzie dobrze. Śniegu jest spora warstwa, powierzchnia starannie wyratrakowana. Temperatura w okolicy +1 stopnia - będzie fajna jazda, bo jest twardo i równo. Ludzi w to wigilijne przedpołudnie jak widać: Pięknie! Robimy kilka fotek, trochę się wygłupiamy... Co za mina? Przeciskamy się przez kordony narciarzy i jedziemy w górę. W nocy musiał być spory mróz - trzeszczy pod nartą. To co cieszy najbardziej... W dole charakterystyczne tutejsze drzewo: Zbliżamy się do szczytu - a tutaj? Podobno - to ma być instalacja do bandżi...? Z góry również zainstalowane są Tyrolki do ekstremalnej jazdy. Widok z góry na cały stok - piękny zimowy klimat. Ziemia świętokrzyska ma klimatyczne, białe święta No to jazda! Jest bardzo twardo, równo - szybko. Tak jak lubię Za przygotowanie trasy 5tka. Przystanek Tyrolki jest zainstalowany na tutejszym dębie. Poniżej? Ludzka Proca - extremalna zabawka działająca w ciepłych porach roku. Pomysł właścicieli na biznes poza sezonem. Nawet w necie znalazłem z czegoś takiego filmik... Mega zaskoczenie, bo chyba po raz pierwszy widzę na nizinnej górce skiturowca To świadczy o mega rozwoju tego rozwoju narciarstwa, skoro nawet w Tumlinie przedstawiciel tej dyscypliny. Kończymy jazdę. Po całym dniu mamy mieszane uczucia. Wręcz jestem zły... - po pierwsze miejsce, które lubię podniosło wyraźnie ceny. - po drugie 15 minutowa awaria wyciągu i po delikatnym zwróceniu uwagi, że należy nam się za to 3 dodatkowe zjazdy - usłyszeliśmy: nie. To było bardzo słabe. - po trzecie - pierwszy dzień działania ośrodka i mega brudne talerzyki - całe spodnie na tyłku czarne! Po prostu masakra, by przed uruchomieniem ośrodka nikt tego nie przeczyścił... ...widocznie właściciel uważa, że od tego są spodnie narciarzy. Dziadostwo. Biorąc pod uwagę powyższe - Tumlin będzie przez nas rzadko odwiedzany. W drodze powrotnej jak zwykle zatrzymujemy się na fotę przy ruinach Huty "Józef" ...no i odwiedzamy sławnego na całą Polskę Dęba Bartka Pora zbierać się na Wigilię Jeszcze raz dla wszystkich - Wesołych Świąt!!!! Pozdrawiam marboru
    2 punkty
  22. wybrańcy już jeżdżą https://beskidarena.webcamera.pl/
    2 punkty
  23. Widok....brak słów.Tylko stać i patrzeć....chwilo trwaj. pozdrawiam.
    2 punkty
  24. A ja dziś zaliczyłem Baltow. Mimo nocnych opadów deszczu stok narciarski był w dość dobrym stanie. Był o wiele bardziej miękki niż poprzednio, ale to raczej zaletą niż wada. Po jeździłem dwie godzinki, poruszał się trochę w te święta.
    2 punkty
  25. Gregor , to załatw jeszcze u Św. Mikołaja z metr świeżego śniegu na Pilsku i będzie komplet
    2 punkty
  26. Marionen, dodam jeszcze trochę poważniej Mam chwilę wolnego, pora się zrelaksować przy wirtualnym śniegu Ja używam kijów o regulowanej długości, mi to się osobiście sprawdza, na podejściu/chodzeniu daję tak 125-135cm, na zjeździe 120cm. Tak że osobiście polecam zmienną długość. Ważny jest sposób blokady, nie zakręcane - jak zwykle w kijach trekingowych, lecz zacisk (tzw. lockjaw) - działa szybciej i nie ma problemów z działaniem na mrozie. Ja mam kije dwuczęściowe, ale są też dostępne trzyczęściowe (np. Black Diamond). Druga sprawa to talerzyk o większej średnicy (90-100mm lub więcej) - obowiązkowo. Trzecia sprawa to część kija poniżej rączki może być wyłożona dodatkowo materiałem antypoślizgowym (jakaś pianka albo taśma). Jak idziemy zakosami na stromym, to jest duża różnica w wysokości i wówczas dolny kijek trzymasz za rączkę a górny nieco niżej (nie trzeba co chwilę skracać/wydłużać). Kamil ostatnio znalazł opis, jak sobie samemu takie coś efektywnie zrobić, tak że nie jest to obligo w nowym. Ale specjalistyczne kije zwykle to mają. I gadżety: klinometr, gwint na foto. Przykład kijów K2, chyba dobra cena wersji carbon (300g jedna sztuka): http://www.tuttu.pl/product-pol-20634-Kije-narciarskie-LOCKJAW-CARBON-ALU-EVA.html Kije Milo CRUISE FR (500g sztuka) i GT https://www.polarsport.pl/akcesoria/kije/kije-skitourowe/kije-milo-cruise-fr.html http://orlabaszta.pl/kije-turystyczne/1396-kije-trekkingowe-milo-cruise-gt.html
    2 punkty
  27. Wigilijne nartowanie na otwarciu Ośrodka Narciarskiego w Tumlinie - świętokrzyskie znajdziecie w wątku: Warunki dobre Śniegu ubitego ok 20 cm, twardo, równo i szybko. Temperatura +1. Zimowa Wigilia. Ludzi - kilka osób. Bardzo fajny i szybki dzień na nartach Zapraszam do obejrzenia i przeczytania całości opisów i zdjęć w powyższym linku.
    2 punkty
  28. Dzisiaj przetestowaliśmy nową wyprzęganą kanapę na Słotwinach Arena. Właściwie to byliśmy pierwszymi wywożonymi narciarzami Generalnie nie ma się nad czym rozpisywać. Kanapa jakich wiele w Polsce i Europie, niemniej strasznie cieszy, że inwestują, Jedzie się bardzo szybko i bardzo przyjemnie! Kanapa nie jest podgrzewana. Niestety nie obyło się bez wpadki. Przy bramkach byliśmy o 7:55 i staliśmy tak z grupą narciarzy do 9:20. Panowie z obsługi nie mogli sobie poradzić z równomiernym ustawieniem krzeseł, kanapa cały czas zatrzymywała się i ruszała. I tak przez 1,5 godziny Część ludzi zrezygnowała i poszła jeździć na dolne Słotwiny do Tabaszewskiego. My wytrwaliśmy, czy było warto ? Raczej tak, darzymy ten stok wielkim sentymentem. Warun raczej średni. Widać, że wszystko przygotowywane w pośpiechu. Ogólnie twardo, ale dużo nierówności i bryłek lodu. Dodatkowo płaskie światło (to już nie wina obsługi ) - trzeba było jeździć rozważnie. Jedziemy tam znowu albo w drugi dzień świąt, albo na początku stycznia. Fajnie fajnie, że coś się dzieje na moich ulubionych Słotwinach, gorszym warunkiem i wpadką z kanapą się nie zrażam. Szacunek dla obsługi za ciężką pracę i za pracę w Wigilię! Wesołych Świąt!
    2 punkty
  29. Chopok 15.12.2016 11:30 Chopok na szczycie i południu już słonecznie, od jutra szykuje się super pogoda
    2 punkty
  30. No i super śmigało by się od jutra na pustych stokach Skrzycznego i Pilska. Wkrótce i tak muszę się pokazać, spadam w statystykach. Ale stok prezentuje się rewelacyjnie, zwłaszcza z okna sypialni.
    1 punkt
  31. Niestety chęci sobie, a życie sobie. Los płata nam bardzo często jakieś małe figle. Ostatni dzień, po nartach dosyć wypoczęty wróciłem do domu z wtorku na środę, koło pierwszej w nocy i zabrałem się z ochotą (co mnie zdziwiło) do dokończenia relacji z pobytu w Skicircus. I tu spotkały mnie 2 malutkie dramaciki. Pierwszy to zdjęcia, a w zasadzie ich rozdzielczość. Nie wiem jak sprytnie to zrobiłem, ale wszystkie zdjęcia poczynając od gry w tenisa stołowego do ostatniej foty z wyjazdu; rozdzielczość przestawiłem z 16 mpx, na VGA 640x480 czyli 0.3 mpx i zdjęcia nadają się praktycznie tylko do e-maila. Zdjęcia zgrywałem na jakiegoś tablecika i tego nie zauważyłem. Teraz już za późno. Dramatu nie było, bo przecież miałem jeszcze Gopro, kręciłem filmiki i do tego cykałem fotki. Podłączyłem kamerę do lapka i co? Na laptopie kartę widać, są ikonki z numerami zdjęć i filmów. Tylko, że nie można ich otworzyć ani przenieść z Gopro. Chyba uszkodzona karta. Dodatkowo nie zgrałem filmików z Ischgla i też nie mogę ich otworzyć. W tym momencie wpadłem w lekką deprechę. Liczę jeszcze na to, że uda się z karty odzyskać jakoś dane. Może ktoś się orientuje w tym temacie, bo będzie mnie to bolało. Wracając do jazdy. O 16 wjeżdżamy "gondolkówką pięciokabinówką" Wydawało nam się, że został nam do pokonania wjazd kanapą Panorama i mamy otwartą drogę w dół do Vorderglemm (gdzie mamy auto). Dlatego pędzę jeszcze z buta, z aparatem cykać zdjęcia, pięknie zachodzącego słońca (w jakości VGA, cóż za bezsens!!!). Zjeżdżając dalej w stronę parkingu docieramy do kanapy Magic i tu konsternacja, trzeba się jeszcze wciągnąć do góry. Magic zamknięty, a obsługa do nas mówi schluss, basta, ende. Stanowczym tonem nakazuje nam wracać do Saalbach, bo trasy zamknięte. Minuta spóźnienia i nie ma powrotu. Telefon do Jurasa i umawiamy się w Saalbach przy dyskoncie Billa. Z każdą minuta coraz ciemniej, stoki praktycznie puste, zjeżdżają tylko niedobitki (niedopitki) z restauracji. Bardzo fajny klimat. Nasza trójka, Ula, Wujot i ja leniwie kieruje się do Saalbach... Ula tradycyjnie czeka na mnie i Offpiściaka (On ciągle szuka freeridu, a ja maruder) Piękny widok na Saalbach wieczorową porą (niestety tylko w mojej głowie, a nie na fotografii) Jesteśmy wreszcie w mieście, pozostaje tylko znaleźć Billę. Nikt z nas nie wie gdzie ona jest, kierujemy się w dół Saalbach (przecież to mała mieścina, choć urokliwa) zaraz ją znajdziemy. Kiedy już dość długo spacerujemy (Billii jeszcze nie widać) Ula zagaduje młodą Austriaczkę w języku angielskim o drogę. Na nasze szczęście dziewczyna też idzie do Billii i proponuje nas zaprowadzić. Okazało się, że szliśmy w złą stronę i wędrujemy z powrotem, pod górkę tym razem. Po długim czasie, kiedy już widać koniec Saalbach "nasza" Austriaczka zatrzymuje się i znowu zawraca. Mówi nam, że jednak nie wie gdzie jest Billa i kolejny raz zawracamy. Jest już całkiem ciemno, a drogę oświetlają liczne lampy. Austriaczka, jest bardzo smutna i prawie płacze, sądząc po jej minie. Próbujemy się jej pozbyć, bo jest blisko depresji. Na szczęście między budynkami znajdujemy piękną długą łąkę, postanawiamy założyć narty i zjechać ostatni dzisiaj freeride w mieście, między budynkami, przy okazji uwalniamy się od "naszej przewodniczki".... Uwierzcie na słowo, te dwa ciemne punkciki to Wujot i Ula Tak, to na pewno Ula Końcowy zjazd wspaniały, radocha po pachy, na dodatek po krótkim spacerze znajdujemy na stacji BP (chyba) naszego czerwonego Dukato z resztą narciarzy (nawet nas nie bili, choć nie znaleźliśmy Billii) A ja to do tej pory nie wiem gdzie Billa jest! Pozdrawiam serdecznie.
    1 punkt
  32. Otwarcie będzie za parę dni.
    1 punkt
  33. No, patrz... wrócił... Nic mu nie ubyło, z charakterystycznego poczucia humoru .
    1 punkt
  34. Szkoda, że tak się dzieje w świętokrzyskiem. Dobrze chociaż, że stok był dobrze przygotowany w przeciwieństwie do Telegrafu. Orczyki... zamiast samemu wyczyścić, to narciarze swoimi spodniami wyczyszczą i wypolerują. A że większość ma czarne, to nawet nie zauważą. A ci z jasnymi czy kolorowymi... w Tumlinie powinni mieć czarne. A ceny jak za jedną krótką górkę z orczykiem są solidnym przegięciem. Trzeba po prostu zacząć stosować metodę SB, czyli jak podkusi żeby iść na narty gdzieś w pobliżu, to trzeba się uszczypnąć, walnąć kielicha, a grube pieniądze, które trzeba by wydać na krótkie pozjezdzanie z krótkich górek, odłożyć do skarbonki i po kilku takich uszczypaniach się pojechać na kilka dni tam gdzie jest kilkanaście czy kilkadziesiąt km tras i można wyjeździć się przez cały dzień do upadłego.
    1 punkt
  35. Bardzo fajne miejsce, choć stok może nie jest długi i urozmaicony. Ale potrenować można. Zdjęcie na smaczek...
    1 punkt
  36. Są takie dni, kiedy wszystko się układa. Dzisiaj udało się mi do 11.30 załatwić wszystkie sprawy służbowe i o 12.30 stawiłem się pod Golgotą w Szczyrkowskim ON. Myślałem, że wyciągi hulają do 15.30, ale myliłem się bo niestety tylko do 15 godz. W końcu mamy najkrótszy dzień w roku więc nie dziwiłem się za bardzo. Musiałem kupić karnet 3 godzinny na 2,5 godz. śmigania. Warto było. Tak jaki pisali Christof i Baartos dzisiaj było pięknie. Warunki śniegowe, przygotowanie tras, pogoda i minimalna ilość narciarzy złożyły się na doskonałe nartowanie. Dzisiaj najbardziej smakowała mi trasa nr 12 na Julianach. Bardzo różnie nachylona, od płaskiej części na górze poprzez ściankę w środkowej części i pięknej szeeerokiej polanie na dole gdzie można było wywijać łuki całą szerokością trasy. Dzisiaj zdarzało się, że na trasach od samej góry do dołu nie spotykałem ani jednego narciarza, w związku z czym jazda całą szerokością stoków bez oglądania się przez ramię była pięknym doskonałym uczuciem . I jeszcze ten bliski kontakt z naturą, szelest i szum sunących po śniegu nart podczas jazdy orczykiem. Korzystajmy póki można, orczyki tak szybko odchodzą. Dzisiaj usłyszałem od narciarza z Krakowa, że orczyki są dla niego atrakcją
    1 punkt
  37. Velka Raca 16.12.16. Dzisiaj rozpocząłem sezon i padło na VR. Jeżeli chodzi o warunki to trasy przygotowane są dobrze (te otwarte) Dzisiaj otwarta była: 1, 3, 4, 5, 7 i 12. Czarna 9 niby była zamknięta ale dało się jeździć (przygotowanie jej jednak było do bani). Dzisiaj czynne wyciągi to Dedovka, Laliki i Hrebenova. Marguskę włączyli około 10. Za 15 jurków wyjeździłem się setnie. Ludzi było niewielu. Jutro zapowiadają czynne wszystkie wyciągi i dodatkowo trasy 10b, 2 i wszystkie łączniki. Tu parę fotek: Pozdrawiam.
    1 punkt
  38. No to teraz się zacznie! Ted Ligety i Zampa zamieścili już nowe filmiki ze swoich przejazdów, na których pokazane są dane telemetrii przejazdu. Johnny do pracy, ty masz GoPro 5 - tylko nie pamietam, czy wersje Black Video - Więcej szczegółów znajdziecie tutaj: https://gopro.com/help/articles/Block/How-to-Use-Gauges-in-Quik-for-Desktop
    1 punkt
  39. Lato nam się kończy, a temat coś nam umarł chwilowo chyba jak całe forum Aby ożywić wątek przesyłam pozdrowienia Z Gerlacha 2655m Z Kończystej 2540m Załupa H - Zadni Kościelec Via Ferrata HZS - Martinske hole Sokolica - Prawy Komin Pozdrawiam Tomek
    1 punkt
  40. Ufff 9 godzin montażu i jest kolejny filmik z ostatniej weekendowej wyprawy w Beskid Wyspowy - Mogielnica 1171 m npm. Sporo w nim ujęć drogi - powinien być przydatny dla tych, którzy wybierają się tam rowerem. Miłego oglądania. Wersja z Vimeo dużo lepszej jakości: [video=vimeo;145425243] https://vimeo.com/145425243 Wersja z YT: [video=youtube;UZ6zb-xyXrA]
    1 punkt
  41. 1. Niedzielny wypad na Szatana oba wierzchołki iście diabelska góra z niesamowitymi widokami się nam trafiła, do tego zrobiliśmy Grań Baszt ostrzem praktycznie kamień w kamień, trudna ale niesamowita przygoda obrazowo całość drogi to 13km zajęło to nam prawie 13h a jak to wyglądało popatrzcie na foty, film będzie później. widoki po dotarciu na Szatana w drodze po grani pogoda nas rozpieszczała i zobaczyliśmy to : kto wie jak to się nazywa :biggrin: musiałem podzielić bo tylko 12 fotek się mieści :sad:
    1 punkt
  42. Z wejścia na Rysy nagrałem bardzo mało materiału filmowego...a w zasadzie tylko kilka ujęć - było trudno coś z tego skleić...i powstało coś takiego :smile: [video=youtube;AQiuTWqwgdk]
    1 punkt
  43. Nieźle - pierwsza wspinaczka w Tatrach i od razu Rysy i jeszcze wejście zimowe... :biggrin: Skoro możecie mnie do sprzętowić,to czemu by nie spróbować? Do tego doborowe towarzystwo dwóch Taterników, to mogę się czuć bezpiecznie. :cheerful: Z góry dzięki! Co do nart,to też raczej wątpie,żeby były warunki.Ale wspiąć się by można. Trudniejsze zjazdy też wolalbym próbować po wejściu w sezon. Nad tą uprzężą to chyba sam się zastanowie.Nie wiem,czy po za tym wypadem mi się kiedyś jeszcze przyda,ale pomyśle.Może się zarażę wspinaczką. PS.Z tymi żlebami to mnie czasem przerażasz... :wink:
    1 punkt
  44. Szkoda ze taki spontan, bo i ja bym przyleciał : Mi się w tym roku próba nie powiodła. :frown::
    1 punkt
  45. A gdzie Johny? ps. gratuluję wejścia.
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...