Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 13 Październik 2026
-
Rok
13 Październik 2025 - 13 Październik 2026
-
Miesiąc
13 Wrzesień 2026 - 13 Październik 2026
-
Tydzień
6 Październik 2026 - 13 Październik 2026
-
Dzisiaj
13 Październik 2026
-
Wprowadź datę
21.01.2017 - 21.01.2017
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 21.01.2017 uwzględniając wszystkie działy
-
Dzisiaj zabrałem syna na 3-dniowy wypad do Tatrzańskiej Łomnicy i Strbskiego Plesa. Tym razem będzie mniej słów i opisów, a tylko konkrety i zdjęcia. Z Kielc jechałem trochę dziwacznie, ale skutecznie, bo bocznymi drogami na Nowy Sącz, przejście w Piwnicznej i dalej w stronę Tatr. Odległość podobna jak standardowo przez Kraków, Rabkę, Jurgów, ale czasowo zdecydowanie lepiej, bo ruch na drogach niezbyt duży (może poza okolicami Nowego Sącza), a jezdnia praktycznie wszędzie nie ograniczająca prędkości Na dzień dobry wybrałem Tatrzańską Łomnicę. Na parking przyjechaliśmy przed 12 i na każdym z parkingów było trochę wolnych miejsc. Szybkie przebieranie i na trasy. Jeździliśmy różnie, ale wszystkimi trasami oprócz czarnej ze Skalnatego Plesa w górę. Między godz. 12 a 15:30 wszystkie trasy niebieskie w bardzo dobrym stanie, choć zdarzają się jakieś miejscowe małe poletka lodu. Na czerwonej 9 przy 8-os. krzesełku, na "ściankach", (choć sam nie wiem czemu ona jest czerwona i czy te bardziej strome fragmenty można nazwać ściankami) też pojawiały się lodowe poletka, które czasem były lekko przykryte małą warstewką śniegu. Na czerwonych 5 i 6 warunki już gorsze, sporo wyślizganego śniegu, trochę lodu, odsypów, tam ludziska padali co chwilę regularnie. Bałem się tam trochę o Bartka, ale zaskoczył mnie bardzo pozytywnie, zjechał pewnie i bez żadnych problemów. Wszędzie kolejek do wyciągów praktycznie nie było, na trasach też raczej luźno, choć największy tłok był miejscami właśnie na 5 i 6. A pogoda? Świetna, temp, w okolicach -1'c, choć w słońcu było naprawdę ciepło, zero wiatru, super widoczność. Oby tak zawsze było. Generalnie mi się podobało, a Bartek był zachwycony Tatrzańską Łomnicą. Jutro Strbskie Pleso, a w niedzielę powtórka w Łomnicy. No i na koniec kilkanaście zdjęć z dzisiejszego dnia:11 punktów
-
Dzisiaj zaplanowaliśmy odwiedzenie Strbskiego Plesa, co okazało się dobrym wyborem w porównaniu z Tatrzańską Łomnicą biorąc pod uwagę pogodę. W Strbskim pełna lampa od góry do dołu, a W Tatrzańskiej słońce pojawiało się ponoć dopiero w wyższych partiach ośrodka, a pozostała część była w chmurach. Młody trochę opóźniał sprawne zebrane się, tak że o 9:00 na górnym parkingu nie było już miejsc, a na środkowym parking kosztował 6e. Tu duży minus. Potem skibusem na górę, spory kawałek do przejścia pod wyciągi no i jazda po prostu wszędzie. Kolejki do krzesła 3-os. w ogóle nie było, do krzesła 4-os przeważnie tak na 5-7 minut, do 6-os.była od 1 do 5 minut. Wyjeździliśmy się wszędzie, a najbardziej przypadła nam czerwona przy krześle 6-os. gdzie jeździliśmy najczęściej. Warunki na stokach w sumie bardzo dobre, choć po godz. 12 zaczęły pojawiać się odsypy i zaczął miejscowo wychodzić lód, ale specjalnie nie przeszkadzało to w jeździe. Strbskie Pleso mimo, że nie duże, że wielokrotnie jeździ się po tych samych trasach, że infrastruktura jest bardzo przeciętna, to spodobało nam się. Super widoki, przyjemne trasy, wyjeździliśmy się solidnie i na pewno kiedyś tu jeszcze wrócimy. I na koniec trochę zdjęć:9 punktów
-
5 punktów
-
Witam Długo wyczekiwany wyjazd w Alpy minął jak szybki nurt w górskim alpejskim potoku Człowiek się jeszcze nie rozkręcił a tu trzeba było już wracać do szarej rzeczywistości heh. W tym roku padło znowu na Kaunertal (byliśmy tam dwa lata temu) , mamy tam wspaniałą miejscówkę do spania a i bliskość fajnych ośrodków narciarskich dawała pewność dobrej zabawy na nartach. Zaczęliśmy od lodowca Kaunertal Gletscher-warunki bardzo dobre ,śniegu na trasach sporo,poza trasami bywało różnie zimno temp około -22 więc był czad Górna część ośrodka do godziny około 10 nieczynna ze względu na latające heli i inicjowanie lawin Drugi dzień to Serfaus-Fiss-Ladis-pogoda dopisała i jak zwykle w Serfaus zastaliśmy słońce i mało ludzi-śniegu sporo.W drugiej części dnia przemieszczamy się w stronę Fiss i Ladis ze względu na moje porachunki z Kamikaze.Niestety jak to zwykle bywa Fiss zastaliśmy we chmurach a widoczność była tragiczna więc musiałem odpuścić Trzeci i czwarty dzień to Ischgl-Jako że z Kaunertal mieliśmy bliżej przez Samnaum więc i tam wylądowaliśmy.Ten ośrodek to był strzał w dychę.Mega pogoda,dużo tras ale i sporo ludzi .W drodze powrotnej na granicy Szwajcarsko Austriackiej śmiech w aucie bo nas przetrzepali jak usłyszeli że jesteśmy z Polski (strefa bezcłowa) tym razem jednak zonk bo nic nie znaleźli5 punktów
-
Postanowiliśmy troszkę się poszwędać narciarsko A że mamy 9 dniowe skipasy Superskrima to i można coś zobaczyć Naszą przygodę zaczęliśmy od mało znanej stacji(na forum) Folgaria-Laveronne Położona niedaleko Trydentu z dobrym dojazdem,no może ostatnie 10 km troszkę bardziej skupia uwagę kierowcy Ośrodek a właściwie ośrodki zdecydowanie rodzinne z przeważającą trasami niebieskimi i parę fajnych czerwonych Ogólnie około 100 km tras z czego trzy czwarte Folgari i tą stację można śmiało polecić,coś się tam dzieje w przeciwieństwie do Laveronne(trochę zapomniany skansen) Ceny w wyżej wymienionych ośrodkach chyba jedne z najniższych jakie spotkałem Pomimo braku opadów śniegu przez ostatnie tygodnie w tym regionie,dzięki utrzymującym się mrozom dobrze naśnieżone ,wyratrakowane trasy Włoska robota No i ta pogoda4 punkty
-
Na pewnych odcinkach b.trudnych do ratrakowania tras pod orczykami z Czyrnej ratraki zawsze jeździły. Ale i tak nawet dobry narciarz ma problemy z wjazdem a co dopiero ratrak po ostrą, wąską ściankę. Doceńcie to kochani, że są to rejony Szczyrku dla zaawansowanych i te problemy siłą rzeczy występują ale za to trasy dostarczą wam jeszcze w tym roku niezapomnianych wrażeń. Być może i negatywnych, ale czy ich nikt z was nie miał w dzieciństwie na nartach a dziś patrzy się na to jako świetną przygodę? Korzystajcie, w przyszłym roku te trasy boję się, że zostaną zniwelowane. Choć przy tym nachyleniu może to i wyjdzie na plus. Czyż FIS po profilowaniu nie zyskał na atrakcyjności, mówię tu o odcinku od Grzebienia bo góra bez Kaskady i Dolin to według mnie średnia przyjemność (poza ciepłą kanapą oczywiście).4 punkty
-
Cenowo to chyba najlepsza oferta w kraju Sama trasa do krotkich nie nalezy. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk4 punkty
-
Mimo nie dużej ilości naturalnego śniegu, warunki w Val di Fassa bardzo dobre. Wszędzie - Belvedere, Catinaccio, Ciampaq trasy przygotowane wzorowo.4 punkty
-
Monte Bondone Miała być dzisiaj znana mi i pewnie sporej grupie forumowej Paganella, którą bardzo lubię ale baaardzo póżno wstaliśmy Rodzinne wyjazdy mają to do siebie że narty u mnie nie grają pierwszych skrzypiec i nie melduje-my się na pierwszym krześle Całkiem fajna górka,choć jadąc miałem mieszane uczucia,czy warto poświęcać dzionek Bardzo fajne trasy,dla dzieciaków fajnie organizowane zabawy,place zabaw itp. Cenowo też bardzo przystępnie Ludzi tak sobie Ps.O pogodzie nie wspomnę,znaczy wspomnę ,lampa jest i ma być następne 7 dni z mrozikiem To tyle,tymczasem3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Wczoraj mieliśmy razem z Klimkusem okazję wybrać się na lodowiec Marmolada. Ludzi było sporo. Na trasie z lodowca, praktycznie tylko sztuczny śnieg. Dodając do tego dosyć stromą trasę, dużo narciarzy (także tych słabiej jeżdżących) warunki na stoku były trudne, a jazda mało przyjemna. Wszystko jednak rekompensowały widoki i pogoda!2 punkty
-
Tak, żeby było w tamcie, to zacznę od tego, że w Val Di Sol przepiękne słońce na szczytach Właśnie wróciłam z wyjazdu i jestem zachwycona. Trasy faktycznie dla każdego. Zarówno niebieskie, czerwone i czarne zróżnicowane, ale większość jest o tyle łatwa, czy może wyrozumiała, że po ostrościach fajne wyłagodzenia i można swobodnie zwolnić tempo. Na czarne nie wjeżdżałam, bo jestem cykor, ale prawdę powiedziawszy, to niektóre czerwone miały podobne ostrości, choć może nie na tyle długie. Jedyny mankament, że potrzeba dnia lub dwóch, żeby rozeznać się jak wrócić do punktu wyjścia Nie wykupiłam rozszerzenia karnetu i pozostałam na Folgarida Marileva, ale naprawdę nie żałuję, bo po pierwsze miałam co robić przez 6 dni na tych stokach, a po drugie nie wiem, czego żałować Dodatkowo wykupiłam sobie instruktora, żeby mi skorygował błędy i ku mojej naprawdę niesamowitej uciesze powiedział mi, że kopara mu opadła jak zobaczył moją jazdę - postawa, krawędzie, zejścia i wyjścia i jedyne, co mi polecił i wręczył na próbę, to kijki, żeby mi ręce tak nie latały. I co? Powiem tak - kijki są od teraz moim największym przyjacielem Nawet przy 100 na godzinę dają mi wiarę, że wyrobię się na każdym zakręcie Pozdrawiam wszystkich tych, którzy już byli i są na nartach lub się na nie wybierają. Przyjemnego szusowania, wiatru w płuca, przyjemnych stromości i moc adrenaliny!2 punkty
-
Dzień Szósty - Valluga & St. Christoph. Cz. 2 ...jeszcze tylko jedno spojrzenie... Możemy zjeżdżać... z samej góry do Stuben! Trasy: 92, 85, 100, 102... długość: 11 km? Tu portki zasłoniły początek trasy... ...więc kolejna fotka bez portek Okoliczności przyrody z bliska Go! W Stuben pod kościółkiem... Końcówka trasy 102 jest poniżej drogi St. Anton - Lech. Nr 100 z oddali wygląda tak: Teraz katujemy jedna po drugiej trasy po stronie St. Christoph. Z oddali łapię ponownie wagon na Vallugę A sama Valluga i taras widokowy z oddali wygląda tak... ...zwróćcie uwagę, że mimo zakazów zjeżdżają z niej freeraidersi. Jeździmy dalej. Trasa, za trasą, trasa za trasą... Miejsce do nartowania? Świetne! Trasy? Wspaniałe! Widok St. Christoph: Miasteczko w zbliżeniu: Stąd widać doskonale trasy Rendala: Klimatyczne knajpki w Alpach? To lubimy! Z tej części ośrodka wracamy trasą czarną... ...powoli kończy się ten wspaniały dzień. Na koniec - wesoła ekipka Pozdrawiamy serdecznie! Tak jak pisałem wcześniej - relacja z jutra, już Polski Pozdro marboru2 punkty
-
No i się stało jutro trzeba opuścić te wspaniałe miejsce?, udało nam się dzisiaj jeszcze podjechać do Włoch dotknąć zatopiony kościół ?. Było zajefajnie młody nie chce wyjeżdżać tak mu się podoba ? za rok chce tu wrócić, w planach jest SFL więc spokojnie będzie można tu pojeździć jeden dzień ?, pozdrawiamy i do zobaczenia chyba w KAPRUN ?2 punkty
-
COS - Szczyrk Dziś od rana COS Szczyrk - wstyd się przyznać bo na nartkach już ładnych parę lat ale w tym ośrodku jeszcze nie byłem. Tym nie mniej myślę relacja obiektywna. Rano ludzi mało - na parkingu 10zł i do kasy. Najpierw kszesełko 2os - gdybym wiedział zabrałbym poduszkę Potem nowa kanapa - szkoda żże nie podgrzewana. Trasy : Cóż, to tylko moja opinia ale wg mnie przygotowane słabo. Zaznaczam byłem od godziny 8 rano gdzie ludzi troche było ale kolejki szły na bieżąco, Wg mnie problemem jest duża grupa początkujących narciarzy którzy nie radzą sobie w tych warunkach i ześlizgują się z tras odsłaniając co nieco no ale po koleji : Jadę najpierw Czarna FIS - początek ok, pierwsza ścianka i masa lodu, następnie duzo połaci lodowych, są też kamienie. Dojeżdzam do chyba największej ścianki - wszyscy jadę w lewo no to myśle jade na wprst - strzał dyche bo ludzie się boją i warunki tam super. Jadę dalej wpadam na tor do slalomu - super, małe śmigi i lece dalej. Tylko zaraz, coś ludzi nie ma... Ku...wa przeocxyłem orczyk - no to jadę na dół. Trasa niebieska w stanie złym - trawa, kamienie, przetarcia, lód - generalnie nie polecem. Niestety znów to krzesło gdzie bez poduszki ani rusz. Wjechałem, - myśle, spróbuje Ondraszka od góry - jadę, trasa w niezłym stanie, jakies tylko pojedyńcze minerały, lód miejscami ale daje radę - nie jest najgorzej. No - wreszcie zjechałem pod krzesło - to próbujemy odbić z czarnej na czerwoną - udaje się - nagle jakiś STOP - to orczyk, jadę dalej, dośc duzo lodu, grudki zmrozonego śniegu - generalnie - nie podoba mi się. Ludzi coraz więcej. Próbuję jeżdzić czarną ale trzeba miec oczy do okoła głowy - myśle, kurcze co tu zrobić - i nagle zobaczyłem że w dole jest dodatkowy orczyk - nowa poma - a obok niej resztka trasy czerwonej i niebieska - te przygotowane super, nie mam zastrzeżeń i do końca mojego 3 h karnetu latam na zmianę tędy. Zjazd w dół czerwoną - owszem, też warunki dość trudne, ale duzo lepsze niż na niebieskiej IMHO. Pakuje sprzęt - na dole sajgon, dżżo ludzi, brak miejsc na parkingach - uf, dobrze że ja w drugą stronę Wg mnie trasy w ocenie 1-5 Czarna: 4- Kaskada od czarnej : 3+ (wyżej dopiero śnieżą) Ondraszek górny : 4 Niebieska i czerwona przy orczyku: -5 Zjazdy w dół : Niebieski 2+ Czerwony 32 punkty
-
Witam Dziś rano wróciłem z Czarnej Góry. Moja relacja będzie raczej krótka, nie ma sensu się rozpisywać. Z góry wybaczcie za kiepska jakość fotek, miałem tylko telefon. Ale do rzeczy. W niedzielę po południu melduję się z rodzinką w hotelu. Z uwagi na cenę noclegów przy samym stoku zdecydowałem się na hotel Morawa usytuowany 9 km od ośrodka. Widok z okna miałem taki. Z uwagi na zmęczenie, niedzielne szusowanie sobie odpuściliśmy, mimo, że trasa czerwona przy luxtorpedzie czynna do 22.30. Tam w oddali szczyt to właśnie czarna Góra, tyle, że od tyłu. Wieczorem widać łunę od świateł. Następnego dnia rano meldujemy się na stoku. W oddali górna stacja luxtorpedy. termometr w aucie pokazuje - 5 stopni. W okolicy ośrodka dość intensywne opady śniegu towarzyszyły nam od samego przyjazdu do wtorku włącznie. Dopiero we wtorek po południu opady ustały, za to przyszedł mróz. Ale o tym później. Parę fotek z trasy. Wszystkie trasy połączone są ze sobą łącznikami, dzięki czemu można sobie dowolnie zmieniać konfiguracje bez uprawiania narciarstwa biegowego. Niektóre z nich można same uznać od biedy za trasy, ponieważ miały po kilkaset metrów długości (Ł1, Ł5, Ł6). cd.1 punkt
-
Fantastyczne fotki! Bardzo lubię te ośrodki. Ale 6 euro za parking to już przegięcie. To już chyba lepiej bylo zaparkować na tym niższym parkingu przy stacji kolejki i stamtąd jechać skibusem? Ostatni raz jak tam byłem to ten parking był darmowy.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Marcin widzę że bajeczna pogoda na narty chyba w całej Europie Pięknie1 punkt
-
Na Jaworzynie Krynickiej, ale jest drogo, 50zł za godzine jazdy na wybranej parze nart, do testów są modele komórkowe, a czy inne sklepowe tego nie wiem.1 punkt
-
Nie zgadzam się z tym, że jeśli naturalnego śniegu nie napada to w sumie nie ma co jechać, w Bansko i Pamporovo mają bardzo dobre naśnieżanie. W Borowcu było gorsze naśnieżanie, ale jednego roku (ze cztery sezony temu) było mało naturalnego śniegu i przed kolejnym sezonem dokupili sprzętu i teraz powinno być ok, choć od tamtej pory nie było sezony, żeby brakowało naturalnego śniegu. Generalnie o śnieg w tych miejscach bym się nie martwił - jest dużo - w Pamporovo 120 do 145cm, Bansko 70- do 150cm. Linki do webcamów: Bansko: http://banskoski.com/todorka-webcam Pamporovo: https://pamporovo.me/services/digital/webcams/ Borowec: http://www.borovets-bg.com/en/page/info/lifts-trails/weather-webcams-avalanche-warning Dla rodzin, dla których potrzebne są łatwiejsze trasy, polecam Pamporovo, są tam trasy raczej łatwe oraz średnie i tylko jedna bardzo trudna "Ściana": http://apartamentywakacyjnewbulgarii.pl/2016/12/10/wielkie-otwarcie-sezonu-narciarskiego-w-pamporovo-bulgaria/ W Bansko natomiast w brew oznaczeniom, że są tam też niebieskie trasy, to zaliczyłby je raczej do czerwonych. Dla mnie to szukam tras czarnych i czerwonych, ale jak na przykład byłem tam z młodszą córką, która miała 4 lata i już jeździła 2 sezon, to w Pamporowo mogła jeździć spokojnie, a w Bansko na tych "niebieskich" było gorzej. Wiec dla młodszych dzieci i początkujących, to może być tam trudno, ale dla średnio zaawansowanych i zaawansowanych - SUPER!!! Borowec też super miejsce, widoki niesamowite, można nieżle naładować baterie, tak jak Bansko, polecam również dla już jeżdżących, na głównej górze też trasy tylko czerwone i czarne, choć tam z boku chyba były też łatwiejsze. Violla - więc jak nie byłaś w BG, to polecam1 punkt
-
1 punkt
-
Ochodzita w Koniakowie po kilkunastu latach przerwy działała o ile pamiętam w sezonie 13/14 i 14/15 . I to był dla mnie piękny come back. Z niewiadomych mi przyczyn w zeszłym i obecnym sezonie stacja nie działa. Ich strona internetowa działa (nawet jedna z dwóch kamer pokazuje obraz ze stoku) i informuje o zamkniętych trasach Pozostaje freeride . Jest tam dużo otwartego terenu i trochę zagajników.1 punkt
-
Śmierć na stoku w Wiśle http://www.tvn24.pl/krakow,50/wypadek-na-stoku-w-wisle-nie-zyje-narciarz,708920.html1 punkt
-
1 punkt
-
chyba ludzie już się znudzili odpowiadaniem na tematy o doborze nart, obejrzyj najpierw te dwa filmiki: i tak jak kolega wyżej napisał: dowolnej firmy slalomki (przy twojej wadze najlepiej pierwsze) lub narty z grupy AR / AM możliwie najdłuższe z kategorii zaawansowany/ekspert, firma dowolna1 punkt
-
Szczyt Skrzycznego wygląda obecnie tak. Rano była tam spora mgła i widać, że niżej jest chyb nadal. Ciekawe czy ten pierścień na niebie to efekt optyki kamery czy też jest taki w rzeczywistości. Niestety dzisiaj jeszcze z domu patrzę na stoki bo przeziębienie uporczywie się mnie trzyma, ale może jutro lub w poniedziałek w końcu uda się ponartować.1 punkt
-
Nudną macie tą robotę z Klimkusem Pozdrawiamy z zachodnich Dolomitow1 punkt
-
Jeżeli przyjedziecie na narty do Val di Fassa i wybierzecie się na Belvedere, polecam lunch w najbardziej widokowej pizzerii na Sellarondzie - Rifugio Sass Bece' . Pizza znakomita i miłe zaskoczenie - menu w języku polskim.1 punkt
-
Mariusz czy coś tu można jeszcze skomentować? Chyba ten wypad i ten cały rejon będzie stał wysoko w Waszym rankingu1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Super Darku! Bardzo się cieszymy tu wszyscy w St. Anton!!! Rewelacja i post uspokajacz Dzięki za dobre wieści - hura!!!1 punkt
-
Dzień Szósty - Valluga & St. Christoph. Cz. 1 Dzisiaj nie będę dużo pisał, bo już się pakujemy. Jutro z rana jeszcze narty kilka godzin, a potem bezpośrednio ze stoku powrót do domu (relacja z soboty będzie w niedzielę, już z Radomia). Kolejny przewspaniały dzień i odwiedzona Valluga i St. Christoph. Nim jednak nastąpił ten świetny dzień - wieczorny spacer i fota z okolic naszej kwaterki w St. Anton: Rano startujemy podobnie jak w dniu drugim spod dwóch nowych gondol - tym razem jedziemy krzesłem, a potem zaczynamy się przedzierać trasami i wyciągami w stronę osławionej Vallugi. Warunki narciarskie, gdybyście nie zauważyli na powyższej fotce, to proszę oto poniższa... Kręcimy się to tu, to tam i czytając mapkę źle trafiamy...bo zamiast dotrzeć do celu trafiamy na początek trasy 85 - i całe szczęście... ...jest cudnie! Tniemy na dół, a na ustach - banan. Przewspaniała trasa! Celujemy jednak w tę gondolę...i by do niej trafić zjeżdżamy w końcu do St. Anton. Młody wojownik - krzyczy: jezda, jazda!!! Jakie kręcenie filmów, jakie zdjęcia?! 85 czerwona: Te skałki mnie zauroczyły - spędzam przy nich sporo czasu. Ekipa odjeżdża... Łapię ją i już razem pod właściwym wagonem... Docieramy na Vallugę - to tutaj znajduje się symboliczna granica. Fotki, filmy... kontemplacja całego wyjazdu... ...i jak tu się nie cieszyć, nie kontemplować? Na sam szczyt, bez nart dostajemy się świetną gondolą 5 osobową, stojącą... To z pewnością zainteresuje jednego z Kolegów na form Widoczki na każdą stronę Świata - wspaniałe! Bosko! Nasyceni, spadamy na dół... CDN1 punkt
-
Bieńkula ruszyła. Obiecywanego sztruksu nie było, było lodowe gruzowisko. Może to lepiej bo zniechęcało od szaleństw. Minerałów i przetarć nie zauważyłem. Moje kolana powiedziały, że drugiego zjazdu po gruzie nie wytrzymają, najlepiej w rodzinie jeżdżąca córka powiedziała, że trasa nie sprawia jej przyjemności (jechała tu pierwszy raz w życiu).1 punkt
-
Wróciłem właśnie z Czantorii. Rano genialnie , trasy miodzio - twardo, ròwno, szybko ale każdy da radę . Od 12 stromizny robią swoje - przybywa "betonu"' , odsypòw, ale lodu niewiele. Do 12 praktycznie bez kolejek ,na wyciągu jeździmy towarzysko po 2- 3 osoby . Po 12, w związku z pogorszeniem warunków , stok staje się wymagający a i zagęszczenie narciarzy rośnie co mocno obniża przyjemność korzystania. Wyjazd udany - za 65 PLN ( za 4h) pojeździlismy jak bąki , bez kolejek i w niezłych jak na stromość trasy warunkach. Niebieskiej nie testowałem ale ktoś się tam ześlizgiwał czyli da się. W okraglaku na górze leją wybitne piwo( na bazie Tyskiego) z miodem, imbirem i korzeniami - JEDNO!!! polecam. Na koniec - smutne, ale serki kupione na straganach w centrum Ustronia smakiem i aromatem do tych przywiezionych z Podhala mają się na prawdę nijak.1 punkt
-
Bieńkula rzeczywiście wystartowała. Świeżego sztruksu trzeba było się doszukiwać. Dominowało lodowe gruzowisko, na największych stromiznach na całej szerokości. Miało to swoje dobre strony, gdyż do zera spadła liczba chcących zjechać całość na krechę. Jednak moje kolana na dole powiedziały NIE.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Pracownik PKL-u mówił mi w czerwcu, że kanapa na Goryczkową pojawi się najwcześniej w 2018 r. (sezon 18/19). Nie jest to przesądzony termin, ale póki co realny.1 punkt
-
Dzisiaj Szczyrk, a dokładnie Małe Skrzyczne z Czyrnej trasą drogami wywozowymi z lewej strony Bieńkuli. Problem w tym, że zdałem się na pamięć fotograficzną mapy i pomyliłem skrzyżowania, w efekcie trafiłem na "ślepą ulicę" i musiałem trawersować przez las do trasy ze szczytu, co przy niskich umiejętnościach skiturowych i kijkach z małymi talerzykami wbijającymi się do 3/4 długości nie było zbyt łatwe, ale w końcu trzeba się uczyć Zima nie odpuszcza, w butach można się zapaść w śniegu po pas, a nie jak w zeszłym roku o tej porze jedynie po kostki1 punkt
-
Przypomniało mi się, że po zjazdach na Chopoku kolega podesłał mi link do krótkiej lekcji Bode Millera jak trzeba jechać po lodzie: Najlepsze jest kiedy mówi, że jeśli napotykasz na oblodzony stok, to po pierwsze lepiej, żebyś poprzedniego wieczoru dobrze podostrzył narty . Dalej są już bardziej praktyczne porady, żeby nie starać się na siłę wbijać krawędziami w ten lód, tylko delikatnie i szybko dojechać do końca lodowiska. Ale w Marillevie raczej to Ci się nie przyda1 punkt
-
Czarne trasy w okolicach Marillevy nieraz są przyjemniejsze niż czerwone. Nachylenie może być nieco większe, ale zwykle mniej ludzi i lepszy śnieg. Jak spadnie w nocy i rano dużo świeżego śniegu, to czarna trasa może być najlepszym wyborem, bo na niebieskich i części czerwonych zrobią się osypy i trzeba będzie ostrożniutko, a na czarnej pojedziesz radośnie. Jeśli jeździłaś bez paniki na Chopoku, to tam sobie spokojnie poradzisz.1 punkt
-
Byłem w Marillevie 1400 dwa lata temu. Był to mój 1 wypad w Alpy. W Marilevie/Forgaridzie/Madonnie (przepraszam za błędy w pisowni) masz razem ok. 180 km połączonych tras. Problemem jest kondycja, bo w niektórych miejscach możesz zaliczyć 3 trasy po sobie bez przerwy, razem 5-7 km i można się zasapać. Jak jeździsz po polskich czerwonych trasach, to w w Marillevie też pojedziesz. Tyle, że są generalnie dłuższe, po ok. 2km. Można przystanąć w knajpie i odpocząć, ale knajpy nie tanie. Piwo 0.4l ok 4E. Bardzo często widać rodziny z plecaczkami popijającymi kanapki herbatką z termosu. Co ciekawe to najczęściej Włosi Za ski pass 7 dni Marilleva/Forgarda + 2 dni w tych 7 dniach Madonna zapłaciłem ok. 185 E. Warto kupić opcję z Madonną, chociaż na 2 dni, i zrobić sobie całodniowe wycieczki, poczynając od samego rana. Trzeba koniecznie wziąć mapkę bo łatwo się zgubić, a górne wyciągi kończą pracę ok. 16.30. Trochę później staje komunikacja w cenie ski passa i jak noc zastanie cię w Madonnie to będziesz musiał bulić ze 100 E za taksówkę do Marillevy a Włoscy taksówkarze tylko czekają żeby wydoić takich frajerów1 punkt
-
Mistrzem pozorow jestes Ty na tym forum, czego dowodem sa filmy z twoim udzialem. Sa tu ludzie ktorzy spedzaja po 50 dni w roku na nartach, w tym wieksza czesc roku w Alpach. ( czego ty nie zrobiles pewnie przez ostatnie 10 lat ) Powiedz, komu chcesz mydlic oczy? Uwazasz wszystkich za tak malo inteligentnych? Nie kazdy kupi twoj belkot! Slizgaj sie dalej na twoich sztachetach 210 i nie rob ludziom wody z mozgu ! Potrafisz dobrze ocenic jak kto jezdzi i dobrze doradzic , That's_It,_That's_All ! Nie kazdy nadaje sie do nart GS, nie kazdy ma na tyle umjejetnosci/sily aby je ogarnac! I nie ma co na sile przekonywac slabych narciarzy ze to dobra narta do nauki i doskonalenia umjejetnosci.1 punkt







