Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 05.04.2018 w Odpowiedzi
-
17 punktów
-
12 punktów
-
Jeszcze jednym z powodów, dla których zostaliśmy dzisiaj w Nauders była wizyta w pewnym miejscu. We wtorek dokonaliśmy fatalnego wyboru miejsca na postój i 'popas'. Panoramarestaurant przy stacji gondoli przypomina mi raczej wielką stołówkę zakładową. Poziom hałasu jest dramatyczny, a kiedy koło nas rozlokowała się grupa brytyjskich nastolatków miałam ochotę zachować się jak w pracy, wstać i krzyknąć 'Be quiet!'. Do tego dodajcie wymęczoną lasagne i jest obraz tej knajpy. Po tej wpadce w ruch poszedł tripadvisor i pojawiło się jedno miejsce, do którego należało się udać - restauracja Stieralm. Oddana w sezonie 2015/2016, razem z dolną stacją gondoli. Mieści się w zrewitalizowanej 200letniej oborze. W środku prosto, surowo i nowocześnie, niektórzy uważają że zbyt nowocześnie. Kuchnia serwuje dania kuchni tyrolskiej i włoskiej, wszystkie podane bardzo estetycznie i z twistem. Kiełbasa nie w towarzystwie nieśmiertelnych frytek, ale z chrupiącym preclem, słodką musztardą i świeżo tartym chrzanem. Ziemniak z przepysznym speckiem, ravioli tez się zdecydowanie obroniło. Do tego wybór fajnych win i wszystko w rozsądnej cenie. Bardzo polecam! I tak zakończyliśmy ten sezon narciarski. Czas na inne aktywności, służące między innymi utrzymaniu formy przed kolejnym sezonem zimowym. Plany już są... z narciarskim pozdrowieniem 😄 Monika8 punktów
-
Podobno duży może więcej, ale chyba nie do końca sprawdza się to w przypadku stacji narciarskich Do tej pory chyba jedynym molochem, który pokochałam jest Ischgl. Scuol na pewno jest godne polecenia. 70 kilometrów tras świetnie skomunikowanych, czyste efektywne narciarstwo, bez straty czasu na półki, przepinki, etc... Ośrodek jest rozwojowy, tablice informacyjne zapowiadają wymianę orczyka przy wspaniałej trasie 29 na krzesło. Mają też dodać krzesła z bublinami. W ramach nieplanowanej turystyki narciarskiej zjechaliśmy trasą Traumpiste do miasteczka Sent. Przepiękna, widokowa, długa, niestety nie kończy się wyciągiem Można wybrać opcję 10 minut spaceru i skibus co godzinę lub taksówkę pod gondolę za całe 5CHF. Wybraliśmy opcję nr 2 Teraz spacerek po mieście, a jutro dzień ostatni na nartach. Na deser moja druga połowa w kolejce do wyciągu, na sztruksie po kilku godzinach jazdy oraz widoczek na miasteczko Ftan ❤️7 punktów
-
7 punktów
-
6 punktów
-
Dobra wiadomość z dnia dzisiejszego: Paula jest po wizycie kontrolnej - obojczyk ma zrośnięty, w poniedziałek wraca do pracy. Ma jeszcze uważać na rękę, nie forsować się i chodzić na basen ale już może wracać do żywych ...ale teraz będę się nudził sam w domu Masakra.6 punktów
-
ja powiem, że podpisałbym się rękami i nogami za repolonizacją Kasprowego i całego PKL, gdyby instytucja rządowa dała 100% pewności, że w ciągu roku dokona rozbiórki tego całego dziadostwa i udostępni całe Polskie Tatry skiturowcom5 punktów
-
5 punktów
-
Maciek dziesiejsze modele butów o twardość 120 i więcej to naprawdę komfortowe buty na cały dzień jazdy ,nie to co 10 lat temu... Tak więc przymierzyć, dopasować do szerokości stopy,marka nie ważna Kupować i cieszyć się nie wyklepanym butem5 punktów
-
Dzisiaj twardo było! A co do konkurencji... moze traci rynek i łapie się brzytwy. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk Pro4 punkty
-
Jeżdżę na 130kach - jazda zdecydowanie bardziej przyjemna niż w miękkich butach z grubszym butem wewnętrznym. Wkładanie i zdejmowanie butów również. Kontrola nad nartami i czucie pracy narty - twarde buty dają te dwie ważne rzeczy . Czasem warto odpiąć klamry na wyciągu by dać nogom odpocząć, ale generalnie dobrze dobrane twarde buty sprawują się świetnie. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk4 punkty
-
Dzień 2 - 03.04 Nauders Mówiąc krótko tu znalazłam wszystko, co chciałam znaleźć w Serfaus Ośrodek jest kameralny, ale oferuje wyborne wprost trasy. Oznaczenie kolorami tras dokładnie odpowiada moim wyobrażeniom tras niebieskich, czerwonych i czarnych. Jest szeroko, kilka zjazdów jest naprawdę długich. Do tego rano na trasach w stronę doliny była tylko nasza trójka. Narciarskie 10/10.4 punkty
-
Czyli nic by nie stracił, bo w obecnej formie Kasprowy przynosi niemałe dochody. Jak jeszcze weźmiemy pod uwagę umiejętność przyciągania klienta w okresie niszowym, to z pewnością zyski by wzrosły. Do tego PKL to nie tylko Kasprowy! Pozostałe stacje mają możliwości rozwoju i bez takich obciążeń jak Kasprowy. Jednak i tak twierdzę, że w TMR są profesjonaliści i szybciej rozbudowali by stację niż Fundusz, który o branży raczej ma niewielkie pojęcie. Do tego Słowacy znają dużo lepiej nasze realia. Już "spotkali się ze ścianą" w Szczyrku. Im więcej państwa w gospodarce, tym dla nie gorzej i jest to reguła. Co państwowe, to niczyje, zwłaszcza w Polsce. COS-y mają nieco inne zadania i nie walczą o każdego klienta jak prywatne firmy. PKL był już w rękach państwowych i jak się rozwijał to sam wiesz...3 punkty
-
3 punkty
-
Co niby by stracił TMR? Czy z dnia na dzień ludzie przestaną stać w kolejce do kolejki pół dnia, żeby wyjechać na Kasprowy tylko temu, że teraz właścicielem byłaby słowacka firma? Szczerze wątpię. Raczej na pewno ruch by się zwiększył, a nie zmniejszył - znając jak prężnie działa sam TMR. Zapewne byłyby promocje, a sama stacja zostałaby wciągnięta do Gopassa i tu można by wymieniać... Czy My byśmy coś stracili? Może tyle, że stacja byłaby bardziej oblężona, ale za to lepiej zorganizowana. Pewnie coś co znamy z innych ośrodków TMR. Natomiast jeśli przejmą to instytucje rządowe, to zyska na pewno jedna grupa: "Misiewicze". Cała armia niedouczonych miernych, ale wiernych już czeka i się ślini. To na pewno. Sama stacja pozostanie nieruszona jak teraz, ale to mi nawet tak bardzo nie przeszkadza, klimat jest... Tylko podobno już w Kuźnicach, a nawet na Krupówkach, słychać wołanie starego krzesełka o wymianę. No ale jak zrównują wszystkim wiek emerytalny do 65 roku życia, to jeszcze sobie popracuje...3 punkty
-
A ja powiem, że podpisałbym się rękami i nogami za repolonizacją Kasprowego i całego PKL, gdyby instytucja rządowa dała 100% pewności, że zbuduje w ciągu 2-3 lat nowe krzesło na Goryczkowej i dośnieży newralgiczne miejsca. Uważam, że lepiej, gdyby Kasprowy był w pełni w polskich rękach, ale jeśli nikt porządny się nie znajduje, to nie ma to najmniejszego sensu. Powtarzałem to kilka razy i powtórzę to jeszcze raz - bardzo dobrze, że TMR nie kupił Kasprowego - na tym straciliby oni i my.3 punkty
-
Ta pani z prawej z futerkiem, to słynna Urška Hrovat. Reprezentantka Jugosławi, a później Słoweni. To był team, razem ze Špela Pretnar, Nataša Bokal, Alenka Dovžan, Katja Koren. Obecnie stoki Pucharu Świata zaczyna zdobywać Meta Hrovat (20 latka). Czy to przypadek!3 punkty
-
Kilka słów o trwającym wyjeździe. Kwatera w Pfunds jako baza wypadowa do SFL, Nauders, Samnaun. Miejscowość jak najbardziej godna polecenia! Dzien 1, 02.04 Serfaus Od dawna ostrzyłam sobie zęby na jazdę w SFL. I może dlatego oczekiwania i oczekiwanie przerosły rzeczywistość. Dojazd do SFL jest teraz nieco utrudniony przez remont drogi, ale wcześniejszy wyjazd pozwolił uniknąć dłuższego stania na ' wahadłach'. Warunki śniegowe jak na początek kwietnia świetne. Rano przednia jazda. Od 12 zupowato, co zrozumiałe przy tej temperaturze. Jeździlismy po wszystkich trasach od wysokości gondoli Komperdellbahn w lewo, kończąc oczywiście na Masnerkopf. Dlaczego pisze, ze jestem rozczarowana? Ano dlatego, ze trasy są krótkie, dużo przejazdówek, wiele zaczyna się półkami dojazdowymi od wyciągu, które szybko się degradują. Czarne trasy w dużej części są wąskimi rynnami. Czerwone dla odmiany bywają bardzo płaskie. Brakowało mi możliwości solidnego zmęczenia nóg na fajnej, długiej, odpowiednio szerokiej trasie. W tym rejonie SFL najbardziej wyróżniłabym czarną 116 Obere Scheidabfahrt. To są moje wrażenia po jednym dniu i zwiedzeniu jednej części ośrodka. Ale chyba jakoś tak jest, że albo miejsce urzeka i czuje się chemię albo pozostawia raczej obojętnym...3 punkty
-
To polskie jakieś zakompleksienie, czy nie wiem jak to nazwać, mnie normalnie irytuję. Repolonizację i inne sraty pierdaty, głoszone przez różnych półgłówków. Kiedy Słowacy przystąpili do przetargu, odrzucono ich, bo niby miało być wrogie przejęcie. Będą wywozić narciarzy na Kasprowego tylko po to, żeby dotarli dalej - na Słowację (ciekawe w jaki sposób?). No to kupili Szczyrk i co? Uśmiercili go? Nie! Nie zarzyna się kury znoszącej złote jajka. Prywatny inwestor przede wszystkim chce zarobić, a nie działa w imię jakiejś narodowej idei. Szczyrk nawet z orczykami przyciągał spore ilości szusujących. TMR zrobił to, czego żaden wcześniejszy właściciel nie potrafił, nie chciał, a może po prosu nie mógł znaleźć na to środków. Dziś Szczyrk kwitnie i potwierdzają to tłumy, które go odwiedzały cały sezon. Jeśli ktoś jednak chce aby Szczyrk był choć po trochu w rękach polskich, zawsze może kupić akcje TMR-u. Przy okazji przejmie trochę Chopoka, Łomnicy, a nawet Szpindlerowego Młyna...3 punkty
-
Chyba zostanę pierwszym forumowiczem, który dostanie bana nie za to, że pisze coś tam, coś tam, ale za to, że milczy. Może to ostatni dzwonek, że nie zostanę zbanowany! Wracając do tematu WST. Docieramy (razem z Pawłem) z małym poślizgiem do Alpendorfu po 20, prosto na kolację. Jacek i Iwona są już po odprawie technicznej. Choć myślę, że dla Jacka to tylko formalność, bo jest jedynym (ewentualnie jednym z dwóch) uczestnikiem wszystkich WST od samego początku, ale się natestował modeli nart przez tyle lat. Ciekawe czy ktoś by te narty policzył? Kolacja oczywiście Full wypas. Nie będę wymieniał wszystkich potraw i napojów, bo może ktoś jest głodny, po co dodatkowo drażnić. Kolacja trwała długo, niestety na pisanie na bieżąco brakło czasu i sił, me maxima culpa, jeszcze raz przepraszam. Wracając do drogi to miałem wielkie szczęście, że jechałem razem z Pawłem. Dla przypomnienia, Paweł jest z wykształcenia geografem i dodatkowo interesuje się historią, a poza tym jest przewodnikiem górskim (po Europie). Podróż była edukacyjna i minęła szybko, a ja nabyłem sporo nowej wiedzy. Szczegółowo nie będę opisywał, ale mogę zdradzić, że wiele więcej wiem na temat Karpat i Sudetów, Moraw, kto i gdzie został utopiony w jakiej rzece, gdzie są pomniki i obeliska, kogo zlał Napoleon a od kogo dostał bęcki, na którą górę warto wejść i dlaczego, gdzie są piękne jeziora i stawy, zamki i pałace. Może i Wam przyjdzie kiedyś podróżować z Pawłem i dowiecie się o wielu ciekawych miejscach? Dodatkowo Paweł wyłapywał wszystkie korki na trasie, mi pozostawało tylko słuchać, teraz w prawo, lewo, prosto i tak jak po sznurku dotarliśmy do Alpendorf. Po obfitej kolacji docieramy do naszej "noclegowni". Hotel nazywa się Tannenhof, to oczywiście najwyższa półka, a nasz apartament to dwie sypialnie, pokój łazienkowy, wc, p.p i wygląda tak: mój pokój Pawła pracownia Łazienka, a w zasadzie jej małą część Widoki z naszego tarasu nocą, te światełka na górze to pracujące ratraki na jutrzejszy dzień... Od gondoli dzieli nas wąską drogą i kawałek parkingu. Cały Alpendorf krąży w około białego koloru, nie inaczej jest w hotelu. A teraz "pan" ma relaks i będzie odpoczywał. Ale jeszcze się odezwę. Pozdrawiam serdecznie i do następnego razu. PS niestety relację musiałem pisać drugi raz, bo przez pomyłkę wszystko skasowałem, dopiero wino i towarzystwo Iwony, Jacka i Pawła ukoiło mój smutek i ból...2 punkty
-
Nie wiem czego się łapie, ale mnie się za warunki wtedy dostało Jestem za!!!!! Bo fotka Mario jest pełna profeska. Świetnie uchwycone. No i gdzie jest moje z 2015 z Dominikiem Parisem? Pozdrawiam2 punkty
-
Słowo klucz: naszyzm. Jako naród nie umiemy w poważny biznes (najwyższy budynek w Polsce stawia właśnie słowacki HB Reavis), zagrożenia widzimy wszędzie, tylko nie tam gdzie one faktycznie są, a koniec końców zamiast skupiać się na tym, żeby cała społeczność (czy to w skali mikro, czy makro) miała lepiej, to każdy sobie rzepkę skrobie. Nie jest to oczywiście reguła, ale jak już myślałem że jest jakiś progres, to od kilku lat dzień w dzień dostaję kubłem lodowatej wody.2 punkty
-
2 punkty
-
Tu mogę polecić Salomon QST Pro które użytkuje cały sezon z wszystkimi rodzajami nart, ale 120 QST Pro to nie to samo co 120 X Pro Znajomy przesiadł się z Nordica 130 na Salomon 110 x pro i jest zachwycony, takie 110 polecam do twoich nowych nart.2 punkty
-
Dodałbym jeszcze do tego, że inwestycja TMR nie jest tylko wartością dla samych Słowaków, ale olbrzymią wartość dodaną dla wielu osób w Szczyrku w postaci choćby: cen nieruchomości, które od czasu inwestycji TMRu wzrosły o kilkadziesiąt procent, a będzie tylko więcej; możliwości rozkręcania nowych biznesów i interesów w branży turystycznej; wpływów do gminy z podatków; pracy dla lokalnej społeczności w hotelach, restauracjach etc.2 punkty
-
2 punkty
-
Nie było, a chyba warto wkleić: https://wiadomosci.wp.pl/kasprowy-wierch-tylko-dla-polakow-prezes-kolejki-ujawnia-skale-goralskiego-hejtu-6215631552153729a Co ciekawsze fragmenty:2 punkty
-
Z drugiej strony zawsze wzbudza się u mnie zdziwienie, kiedy ktoś o wadze 90kg i wzroście powiedzmy 180cm kupuje rower carbonowy - bo urwie kilogram :D. Kiedy jednocześnie ma zapas nadmiarowych 20kg we własnym organizmie :D. Czasami zwyczajnie szukamy redukcji kg nie tam gdzie trzeba - marketing.2 punkty
-
Tworzywo traci swoje pierwotne właściwości ale...., no właśnie w tempie którego nie jesteśmy w stanie dostrzec! Sądzę, że gdyby poddać próbom materiał z nowych butów i taki sam ale 10 letni, różnice we właściwościach byłyby pomijane, gdyż zawieralyby się w granicach błędu urządzeń pomiarowych! Buty robi się z poliuretanu, polipropylenu i innych podobnych "plastykow". Są to materiały niezwykle trwałe, praktycznie niezniszczalne patrząc z perspektywy długości naszego życia. Jako zwolennik wszystkiego co lekkie nie rozumiem odmienności zdania co do wagi butów. Wielokrotnie tu na forum czytałem o wyższości ciężkich nart nad lekkimi. Czemu więc buty do tych dobrych, ciężkich nart, miałyby być lekkie? Ps. czekam na pochwały ciężarnych rowerów i udowadniania, że są lepsze do jazdy niż te z carbonu.2 punkty
-
Młoda, to i szybko się podniosła Gorzej będzie ze mną, Starym Piernikiem Hahaha ja jej dam Dolomity Na razie ma od rehabilitanta zakaz uprawiania sportów, które mogą nadwyrężyć rękę. Zakaz na 4 miesiące, ani roweru, ani kajaku... Dobrze się składa, bo taki zakaz mam i ja Trochę się boję, że to za wcześnie do pracy dla tej ręki. Paula głównie rękoma pracuje przecież2 punkty
-
Wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr.......................................2 punkty
-
Cześć To nie jest jakaś reguła. Oczywiście, ze mogą być starsze ale z kolei nie za stare bo tworzywo nawet bez obciążeń traci swoje właściwości - nie ja to wymyśliłem jakby co ale powiedziała mi to osoba znająca dogłębnie temat. Pozdrowienia2 punkty
-
Cześć Jako, ze od lat używam nart komórkowych do normalnej jazdy powiedziałbym, że pytanie jest trochę źle postawione. Ciężko jest dobierać buty do nart i raczej się tego nie robi. Ja osobiście lubię dość twarde buty ale przez większość czasu jeżdżę w butach bardzo lekko zapiętych. Znam osoby, które używają komórek a mają buty relatywnie miękkie - są silniejsi, lepiej stoją na nartach być może i taki but bardziej im odpowiada i wystarcza. Do jazdy ostrej, zawodów but musi być twardszy i dopasowany bo szybkości większe i kontrola musi być pełniejsza. Zerknij co napisał Marcinn bo ma 100% racji. But sportowy (albo jego odmiana) nie musi być katującym stopę imadłem. Musi być dobrze dobrany. Serdecznie pozdrawiam2 punkty
-
Marcin, poczytuję sobie za osobisty sukces, że udało mi się namówić cię do zwleczenia z kanapy i odłożenie pilota od telewizora na rzecz WZF2 punkty
-
2 punkty
-
Spoko, dla mnie może być każda z nich. Nowa Osada o tyle najfajniejsza, że to południowy stok i potrafią go zrobić! Może @bolec i ewentualnie inni zainteresowani wypowiedzą się gdzie by chcieli?2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Panowie przypominam, że jesteście w pracy Mam nadzieję, że u Was wszystko ok, bo ta cisza po całym dniu testów i wieczornej imprezie jest zastanawiając... Odezwijcie się.2 punkty
-
Już się bałem że niektórzy spóźnią się jeszcze na testy Miłego nartowania i owocnej jazdy dla ekipy !2 punkty
-
7:15 gondola, 8:00 rozpoczęcie testów. Miejsce czarna trasa 52 Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk Pro2 punkty
-
Ekipa lekko zaspana pomyka w góry Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk Pro2 punkty
-
2 punkty
-
Co narciarz, to inny gust. U mnie kolejność od najlepszego wygląda tak: 1. Wyprzęgana kanapa 2. Wyprzęgany talerzyk Tatrapomy 3. Gondola (zdejmowanie nart, podróż w zamknięciu - jak w autobusie) 4. "Zwykła" kanapa 5. Podwójny orczyk (bardzo niewygodny, zwłaszcza przy nierównych śladach) Moim zdaniem sens połączenia z COS jest równie oczywisty, co połączenie kilkanaście lat temu północnej strony Chopoka z południową. Dwa duże ośrodki narciarskie, istniejące tak blisko siebie i nie mające połączenia ze sobą, przy wspólnym karnecie? To nie będzie tylko połączenie w jedną stronę, ale w obydwie, choć fakt, że trasa 3a wymaga trochę marszu przy wiosennym śniegu. Co do przepustowości, to skąd wzięliście info o 3000 os/h? Inne kanapy przewożą 2400 os/h (teoretycznie, bo przy mniejszej prędkości to jest ok. 1800 os/h). Nie bardzo też rozumiem, co znaczy, że talerzyk ma się kończyć przy złączeniu trasy 3a z 2-ką? Chyba odwrotnie, tzn. ma się tam zaczynać i prowadzić na szczyt Małego Skrzycznego? To by miało sens, by nie dublować wspólnego odcinka trasy przez kanapę i talerzyk.1 punkt
-
Odpuść 130 bo zazwyczaj mają twardszy botek niż ten sam model 100-120 , natomiast różnicy miedzy 100 a 120 raczej nie poczujesz, według mnie optymalny but to 100, a trochę życia przejeździłem w b twardych i bardzo miękkich(turowych) butach. http://sport2002.pl/pl/c/Salomon/496/1/default/41 punkt
-
Okropny jesteś... Ale przynajmniej nie będzie nikomu żal... Miejmy nadzieje, że Paulę oszczędzą nieco w pracy i nie będą ją eksploatować nadmiernie. To też w ich interesie.1 punkt
-
@idealist - pięknie! Ależ bym pociął tymi pustymi stokami w dół... Dzięki za te kilka fotek i wracajcie bezpiecznie do Polski1 punkt
-
Normalne, kończą się narty, zaczyna się dyskutowanie. Przecież my Polacy na wszystkim znamy się najlepiej1 punkt







