Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. moruniek

    moruniek

    Użytkownik forum


    • Punkty

      37

    • Liczba zawartości

      2 943


  2. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      35

    • Liczba zawartości

      7 223


  3. JC

    JC

    Administrator


    • Punkty

      24

    • Liczba zawartości

      16 752


  4. Narciarz ze Śląska

    Narciarz ze Śląska

    Użytkownik forum


    • Punkty

      20

    • Liczba zawartości

      3 166


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 18.01.2019 w Odpowiedzi

  1. Przerwę Wam tą owocną dyskusję relacją z dnia dzisiejszego przepraszam jednocześnie za Off-topic. Dziś stoki przygotowane rewelacyjnie, wczorajszy wiatr dobrze im zrobił, mieli czas je wylizać. Stoki trzymały się bardzo dobrze nawet około 14:00. Miejsca zwykle rozjeżdżone np. dojazd do Soliska od strony 4 i 7 w zasadzie do 13:00 bez muld i odsypów. Mógłbym się jeszcze tak o nich rozpisywać w samych superlatywach, trafiło się nawet bardzo dobre jedzenie na stoku po nartach, gdybym nie zjechał około 10:00 na COS. Tam warunki to dopiero PETARDA (opiszę w stosownym wątku), moim zdaniem taki warun zdarza się tam raz na 10 lat (i piszę tu o dolnych odcinkach). Od mojego ostatniego pobytu u nich, zauważyłem poszerzenie newralgicznych odcinków tras (początkującym jeździ się zdecydowanie lepiej), zagospodarowali dużo naturalnego śniegu (który ja kocham). Zaczynamy: Najpierw droga - na przełęcz (jak widać dobrze odśnieżona), uwaga na darmowe miejsca parkingowe na Julianach, dość mocno zaśnieżone, nawet niektórzy kierowcy aut 4x4 sobie nie radzili, jednemu takiemu wyjechałem jego autem z zaspy. 10 z rana jak śmietana (jeszcze przed otwarciem ośrodka). I dalej 10. 7 bardo fajnie przygotowana 7 cd. i dół 7. Sztruks na 7. 3 też ok. 1 super twardo, szeroko. 1 cd. 1 widziana z dołu. Reszta zdjęć w kolejnej części.
    14 punktów
  2. Zaczynamy 2 cześć relacji (będzie jeszcze COS w odpowiednim wątku). Zbójnicka Kopa - ludzi bardzo dużo, to najpopularniejsza trasa w SMR (a niektórzy pisali, że to żadna trasa)? Odpalili orczyk na Małe Skrzyczne - jedziemy. Czy ja dobrze widzę? Tak - piesi na spacerze na stoku na Małe Skrzyczne. Trasa z MS. Trochę widoczków - dużo śniegu. I trasa widziana z kanapy. Jedziemy na COS. Skrzyczne (reszta zdjęć w odpowiednim wątku). I wracamy z COS-u. To jesteśmy na Pośrednim. Mimo, że 14:00, nadal twardo i równo. Hala - warunki o 14:00. Na koniec Golgota. Golgota cd. Golgota dół. Nie to jednak nie koniec, na koniec jedzenie, fajna kanajpka obok 10 przy parkingu na Julianach. Dobre jedzenie, polecam. A i żeby nie było tak słodko, najdłuższa kolejka w jakiej stałem - dziś około 13:00. Stałem 9 minut.
    9 punktów
  3. Krótka relacja z pięciodniówki w Austrii. Wyjazd 11.12.2019 0.05 z Gliwic z ekipą Gajowego. Już o 8.30 na miejscu SKIWELT – Elmau. Był to jedyny dzień na Skiwelcie, więc jeździliśmy tylko w tym „rejonie” (Elmau). Fajny fragment (nie byłem w tym miejscu w czasie WorldSkiTest-u). Warunki narciarskie po prostu bajkowe. Śniegu kupa i pogoda całkiem niezła. Drugi dzień – pogorszenie pogody, w nocy dosypało dość śniegu i mocno wiało. Jedyne co otwarli w całości to Plattenkogel na Zillertalarenie. Cały dzień tłukliśmy tę, jak nazywa ją Krzysiek, kopkę Na ostatnich zdjęciach widać ile jest śniegu Dzień trzeci powtórka z rozrywki. Dowaliło w nocy z 40cm śniegu, dodatkowo widoczność „średnia”. Znów większość z rana pozamykane. Co pozostało? – niezawodny Plattenkogel Zdjęć prawie nie robiliśmy bo widoczność do bani. Zabawa jednak była przednia ze względu na dużą ilość puchu. Dzień czwarty – Kitzbuehel rejon Pass Thurn. Pogoda zaczyna się poprawiać, ale w nocy w tym miejscu spadło z 0,5m śniegu. Nie muszę mówić ile było radości. Trasy ciekawe i zróżnicowane. Warunki to nawet nie trzeba mówić. Nie można było się niestety przemieścić dalej bo z Rettenstein „strzelali” lawiny i łączniki były zamknięte. Zresztą cały dzień było słychać detonacje. Dzień piąty i ostatni Kitzbuehel rejon Jochberg. Od rana lampa. Temperatura z rana w dolinie -13st. Na górze o wiele cieplej Najpierw jeździmy od strony Jochbergu, potem przerzucamy się 3S bahn na stronę Ashau i Kirchberg. W stronę „Sztrajfy” nie pojechaliśmy, załatwił to za nas Krzych. Już ją szykują na zjazd. Część którą zjeździliśmy była rewelacyjna. To pewnie zasługa pogody i warunków, które są wręcz niesamowite. Posumowując. Wyjazd udany choć pogoda nas nie dopieściła. Wszystkie zaliczone ośrodki lub ich fragmenty są świetne i warte zaliczenia. Warunki są jak marzenie. Śniegu w tym rejonie jest ilość wprost niesamowita. Dobrze, że to „trafiło” na Austriaków bo sobie z tym radzą. Jak kto może to jeździć bo takiego warunu w Austrii dawno nie było. Pozdrawiam
    8 punktów
  4. La Thuile & La Rosiere Część 2 Tak jak już pisałem - trochę bez ładu i składu fotki Jedna z tras z włoskiej strony: Tutaj naprawdę każdy coś znajdzie dla siebie. Początkujący dużo niebieskich tras, lepiej jeżdżący czarnuchy i czerwone, narciarze free jazdę w rzadkim lesie w puchu. Raj? Być może... Zadowolona ekipa: Chyba pora na zmianę narty... i trochę stylu. Kolejny wypad w Alpy, to z pewnością nowy sprzęt Często się zastanawiam: słoneczko + marboru + Alpy, czy tak będzie zawsze? Dzisiaj niestety był dosyć spory mróz 😮 także nie było tak kolorowo... Ruiny jakieś... Malownicze!!! Paula i marboru Ktoś zdjęcia musi robić! Do Francji Wisienką tego wyjazdu była czarna trasa... Tego Pana Ostatni zjazd i trochę pionu... oblodzonego pionu! Przed ostatnim zjazdem: Kamera niestety spłaszcza Ostatni szus, ostatni wieczór w hotelu... ...wszystko co dobre niestety szybko się kończy Jutro wyjazd na lotnisko i do domu. Pozostał klip, pozostało podsumowanie wyjazdu zorganizowanego, pozostała opinia o odwiedzonych stacjach narciarskich. Na wszystko przyjdzie czas Tym czasem kończę i z narciarskim pozdrowieniem! marboru & Paula z Michałem i Wiktorem
    8 punktów
  5. DZIEŃ 4 Nie było wczoraj czasu na pisanie bo właściciel do nas przyszedł z wizytą towarzyską … Ranek nie nastrajał zbyt pozytywnie. Załamanie pogody zgodnie z prognozami. U góry wiało, lekko prószyło i widoczność słabiutka więc ruszyłem w poszukiwaniu warunków. Niżej było lepiej i znalazłem parę fajnych miejsc. Pogoda najwidoczniej wystraszyła więc frekwencja sprzyjająca. Chwila zabawy na slalomie ze skimovie. Potem parę razy na sam dół trasą 80. W sumie polubiłem ją najbardziej. (Mitek ma rację ) 7600m to kawałek trasy. Jest fun jak się zrobi na raz. Gdyby nie ten kawałek wypłaszczenia … Na dolnym odcinku śnieg jest miękki ale RTMy lubią takie warunki i pięknie lecą. U góry z kolei było trochę świeżego i też była frajda. przygotowania do 10 edycji SCHLAG DAS ASS czyli najdłuższego slalomu na świecie, 25,6 km i 6400 m przewyższenia, który się odbędzie już w tą sobotę. wspomniany wcześniej "skibus" Dzień zaskakująco udany. Zrobiłem 66 km co, mając na uwadze moje kolano, jest wynikiem iście kosmicznym.
    8 punktów
  6. Tak było dzisiaj w San Martino di Castrozza
    8 punktów
  7. Miała być wideo panorama z pod Skrzycznego ale coś mną tak zawiało w tym momencie koło południa że padłem chociarz wszystko stało 20190117_115458.mp4
    8 punktów
  8. To obiecane kilka słów o COS. Najpierw info dla planujących start w sobotnich zawodach (miejscami jest miękko, nawet bardzo miękko). Warunki dziś PETARDA, najlepsze warunki na trasach zarówno na górze jak od Jaworzyny w doliny. Przepraszam nie wiem jak było na górze Ondraszka (jechałem dopiero od połączenia z trasą ze Zbójnickiej Kopy). Kaskada - nie za miękko nie za twardo, tak akurat. Czarna - warunki super, bardzo fajnie przygotowany Grzebień, trochę miękko przed, szczególnie z prawej strony trasy. Od Jaworzyn w dół widać dopiero rozmach naturalnego śnieżenia oraz potencjał tego ośrodka narciarskiego. Naprawdę warto się przejechać i zobaczyć na własne oczy, takie warunki śniegowe raz na kilka lat. Sztruks na trasach leżał jeszcze w niektórych miejscach po 12:30. Do orczyków kolejek brak, do kanapa zarówno na górze jak na dole, tak do 5 minut stania lub jazda bez kolejek. Ludzi na trasach mało lub bardzo mało (trochę wojska na szkoleniu, jakiś trening dziewczyn z klubu i paru zapaleńców). Dopiero jak uciekałem około 12:45 to zaczęło przybywać ludzi. Dodam na koniec, że jak na ośrodek w który nikt nie zainwestował kilkudziesięciu milionów euro, to jeździ się tu fantastycznie, a stawiania siatek zabezpieczających (trudne odcinki tras) koledzy z SMR mają się od kogo uczyć. Warunki na trasach wg. ośrodka (kłamią albo fałszywa skromność, bo wszędzie było bardzo dobrze, a dobrze na tej zamkniętej). Na górze masa śniegu. Czarna - fantastycznie (choć miejscami trochę miękko). Czarna cd. I dalej. Czasem trochę miękko. Nieco niżej rozstawiony gigant. Czerwona (nie za miękko, nie za twardo, dla każdego coś miłego). Do orczyków kolejek brak. Mostek. Seroko, miejscami bardzo szeroko. Tak w lesie. Miejscami drobne przecierki (ale to trasa oficjalnie zamknięta, a i tak przejechana ratrakiem). Im niżej tym jeszcze lepiej.
    7 punktów
  9. Różnica taka ze ty biadolisz, a oni zamówili 100tys kart do skipasow, pewnie braknie. Roznica jest taka, nie ma takiej drugiej góry w Polsce. Efekt jest fascynujacy, nie mogę sie doczekać aż projekt będzie skończony. Was tam w centralnej Polsce mocno ciśnie, pojeździe choćby do Belchatowa, przynajmniej frustracja minie:)
    7 punktów
  10. Wczorajszy COS twardy i równy naturalnie naśnieżony wzbudzał pozytywne reakcje wśród narciarzy z nieczynnej gondoli, sam słyszałem w kolejce do orczyka jak tata narciarz pokazuje i tłumaczy synkowi narciarzowi jak wygląda i jak fajnie się jeździ na naturalnym śniegu. Na orczyku tylko podczas jednego mojego wjazdu na szczyt wypadło w różnych miejscach 5 osób. Słoneczny dzień i piękna zimowa sceneria sprawiły że zawód z powodu nieczynnych wyciągów nie miał żadnego znaczenia
    6 punktów
  11. La Thuile & La Rosiere Część 1 Uwaga! Ostatnie dzień na nartach w Dolinie Aosty, relacja pisana po kilku piwach Należy się spodziewać chaosu Cóż dużo pisać? Dzisiejszy dzień słoneczny, mroźny i owocny w wiele narciarskich, pozytywnych doznań. Krótko, czy nam się podobało? Podobało bardzo po stronie włoskiej, po stronie francuskiej średnio. Dlaczego? Dlatego, że dosyć słabe widoki i brak drzew. Trasy jedna obok drugiej w białej przestrzeni... Trochę to Białka, trochę Soelden... No ale może my mamy wypaczony gust? Z pewnością Zdjęcia pochodzą z GoPro i telefonu - kolejność mocno przypadkowa. Mapa ośrodka: Strona włoska - ta piękniejsza: Takie klimaty tras narciarskich są dla nas miodem na serce Pochylenie ok, troszkę drzew, na horyzoncie "szpice" - czego chcieć więcej? Knajpy? Proszę: No i pizza... Tutaj! Pycha Dzisiaj sporo kręciliśmy filmików - niestety słabej jakości... jazda ociężała, bez dynamiki. Starość? Po lunchy przedzieramy się na stronę francuską. Z tyłu za Paulą Mont Blanc z odwrotnej perspektywy niż ostatnio Fantastyczny jest! No to jedziemy do ślimakożerców Jeszcze chwilka... I jesteśmy Pierwsza konkretna trasa we Francji. Jakby snieg bardziej naturalny...? CDN
    6 punktów
  12. Na Stożku dzisiaj zaczęło sie pochmurnie, potem mieliśmy chwile slonka, a skończyło sie śnieżyca. Jutro juz większy mrozik i więcej slonka. Z ciekawostek - z dachu knajpy na dole został zrzucony śnieg przez obsługę - na zdjęciu widać jak wiele go spadło w ostatnim czasie - zdjęcie zrobione przed usunięciem ostatniego problematycznego nawisu, który tez został oczywiście zrzucony na dol:
    6 punktów
  13. Szczyrkowi (SMR/COS) niestety nie sprzyja tylko ... geografia. Będę miał chwilę czasu to namaluję tu dwa fakty: a/ kierunek istotnego wiatru w Polsce (standard - zachodni lub halny z południa) i położenie stacji (Stożek/ Soszów /Czantoria/ Złoty Groń/ Czarna Góra/ Jaworzyna/ Beskid contra SMR/COS; b/ położenie wewnątrz gór - odległość od granic gór. Tego nie zmienimy i to decyduje o warunkach pogodowych. Co do jakości tras: nie ma (i nikt tego nie obali) tras takiej jakości i długości drugiego takiego ośrodka w PL. Po prostu nie ma. Dlatego mimo tych problemów, ciągle są tłumy.
    6 punktów
  14. DZIEŃ 5 Ranek pokazał nam zgoła odmienne oblicze gór - to, na które z utęsknieniem zawsze czekamy. To był super dzień mimo, że trzeba było się mocno narobić i kilometrowo skromnie. ale nie o to chodzi! Było tak:
    5 punktów
  15. Cervinia drugi raz. Cz. 2 Na dużych wysokościach nie mamy problemów z oddychaniem, jedynie serce mocniej jakby biło 😮 Pytanie tylko, czy z emocji, czy może jednak choroba wysokogórska? Żart. Tak naprawdę nie odczuwamy żadnych dolegliwości na wysokościach grubo powyżej 3000 metrów - ciekawe kiedy wysokość zaczęła by dla nas być problemem bez aklimatyzacji? 4000, 4500? Cervinia w całej okazałości: Środkowa, nudnawa cześć ośrodka... Pniemy się w górę. Kościółek Docieramy ponownie na grań i granicę państw. Ristorante na wysokości ok 3500 metrów? 😮 Proszę! Jeździmy, zaliczamy wszystkie czerwone i czarne trasy... część niebieskich. A Matterhorn jakby cały czas płonął... Nie chciał się dzisiaj skubany pokazać Przedzieramy się w stronę parkingu z autokarem, który jest w Valtournenche i przed 16 spożywamy pierwsze na tym wyjeździe bombardino 😮 Całkiem zapomnieliśmy o tym wynalazku, który nam bardzo spakuje Katujemy trasę przy gondoli i parkingu aż do zamknięcia. Ostatni wyjazd w górę 16:45. W przedostatni dzień narciarski w Dolinie Aosty udało się nam pokonać dystans ponad 116 kilometrów (Endomondo). Zadowoleni wróciliśmy do hotelu, gdzie jak co dzień przepyszne jedzonko. Wieczorem siesta i włoskie piwko Pozdrawiamy serdecznie marboru i Paula
    5 punktów
  16. Nim napiszę krótką relację z dzisiaj - wczorajsze dokończenie (problemy techniczne). Courmayeur - narty (dokończenie). Po zjeździe ze Skywaya... Szybki spacer do gondoli z drugiej strony ulicy i w górę! Jeszcze fotka mapki: I żegnamy Monte Bianco Oczywiście patrzymy na niego jeżdżąc na deskach. Ekipa na trasie narciarskiej - w tle masyw MB. Trasy w Courmayeur? Proszę: Szeroko, fajne nachylenie i w całym ośrodku mega fajnie. Mało tras niebieskich i nudnych - prawie wszystko się nam podobało. A pizza to w tej okolicy była Jak ktoś nie zahamuje, to może wprost do innej knajpy! 😮 W dole miasteczko: I ostatnie foto na środkową część stacji. To był bardzo dobry dzień z piękną pogodą! A jak było dzisiaj? Biorę się za zgranie zdjęć, filmów itd. Relacja pewnie po kolacji CDN. marboru
    5 punktów
  17. Kiedyś zima to była pora roku w której śnieg występował nie tylko w górach. Mieszkam 20 km od gór, a śnieg widziałem tej zimy kilka razy po parę godzin w ilościach śladowych. Ile osób mieszka na Pilsku, Kasprowym, Śnieżce, Skrzycznem. Oczywiście piękna jest zima w górach, ale ja czekam jak zejdzie niżej...
    4 punkty
  18. Polecam nowy bar na Julianach, przy parkingu na Pośrednim. Chłopaki naprawdę się starają, jedzenie bardzo smaczne, duże porcje, dokładki (grillowanej cebulki czy chleba).
    4 punkty
  19. Kilka fotek z dzisiejszego przedostatniego dnia nartowania, jeździliśmy do 12 na lodowcu a później podążyliśmy w stronę imprezy z dj-ami
    4 punkty
  20. Juliany parę dni temu (w tym sezonie bardzo mi się podoba ten rejon, taka właściwie niemal osobna stacja narciarska z ... jednym krzesłem): piątek, 18 stycznia 2019 Nowe Juliany. Snow powder paradise this season Krzesło ma 1380 m i 340 m różnicy poziomów. Wariantów zjazdu (długość od ok.1,5 do 2 km) łącznie jest pięć, nie licząc totalnego freeride'u: 8 i 11; 8 i 10 (barem Iglo po drodze); 9a i 10 (polecany); 9 i 10; 10 w całości. I dalej bez zbędnego tekstu. Niech przemówią zdjęcia. Więcej zdjęć (w sumie 15) tutaj: http://ekonomiaplussport.blogspot.com/2019/01/nowe-juliany-snow-powder-paradise-this.html Uprzedzając krytykę: kto nie chce, nie wchodzi i nie ogląda. Dziękuję.
    4 punkty
  21. tak, Austria jest cudownym narciarsko miejscem i serio nie rozumiem ludzi którzy urlop narciarski spędzają w Białce/Szczyrku/Chopoku ale to tylko moje i w dodatku błędne przekonanie... Nie zmieni tego nawet 10 kolejnych kanap w Szczyrku. Żeby nie było wątpliwości: kocham Szczyrk pierwszą, czystą miłością bo tu w wieku 6lat pierwszy raz jechałem orczykiem śmierci na Hale Skrz, na muldach na golgocie połamałem oba tyły moich Alu Polsportów a na czerwonej do Czyrnej rozwaliłem skorupę mojego Kasprowego . Niestety naturalnych ograniczeń nie da się przeskoczyć...
    4 punkty
  22. Bądź łaskaw nie uogólniać, a przynajmniej nie w tak prostacki sposób.
    4 punkty
  23. W wyniku Endomondo, to ok 60 procent zjazdów. Dzisiaj piękna lampa z samego rana Ostatni dzień wyjazdu na nartach... ...ale w niedzielę będziemy jeszcze w Szwajcarii. Sswajcarii Bałtowskiej Dzień dobry.
    4 punkty
  24. Dzisiaj wybór padł na Gurgle , parę fotek zobrazuje jak było
    4 punkty
  25. Dziś lampa od rana więc - Kuhtai. O 9tej nie było nikogo chętnego do jeżdżenia. Na stoku po lewej jakieś młodziki trenowały na gigancie. Przez ponad godzinę ten prawy północny stok (blisko 2km dł/ 500m wys) mieliśmy tylko dla siebie. Ludzi na stoku przybyło dopiero przed 11tą, kiedy słońce podniosło się wyżej i oświetliło drugą stronę dolinki. My też przenieśliśmy się na słoneczko. Większość stoków w Kuhtai to czerwone trasy o długich solidnie nachylonych ( jak na czerwone oznaczenie) zjazdach. Można się najeździć na fula.
    4 punkty
  26. Młodzież miała co robić. Łatwo nie było...
    3 punkty
  27. A ja uważam, że oczywiście Alp w Polsce nie ma i nie będzie, ale pomału idzie ku dobremu. Nie podobają mi się inwestycje typu Białka (dużo ludzi i wyciągów na 1 górę) czy Jurgów (dwa krzesła na małą górę), ale w takich ośrodkach, jak: - Jaworzyna (główna trasa cymes); - Wierchomla (też główna trasa cymes - fajnie jak chodził cały ośrodek - nie w tym sezonie); - Czarna Góra (trasy klasa, choć trochę za wąskie - 30-50 m); - i właśnie Szczyrk po modernizacji (długie i szerokie trasy, teoretycznie po starym "śladzie", ale w praktyce wybudowane od nowa; naprawdę da się pojeździć. Trasy są długie i zróżnicowane. Problemem jest frekwencja w weekendy i często-gęsto pogoda. Problemem są też wąskie i przeładowane trasy w trakcie kiepskiej zimy (nie ten sezon). Problemem jest też dość niskie położenie tych stacji (max 1250). To, co wyżej (Kasprowy, Pilsko), ma tyle wad, że nie da się wliczyć do normalnych stacji narciarskich. Na mniejsze wypady podoba mi się nawet Soszów (ach ta niebieska trasa 1900 m) i Czantoria, jak chodzą dwie trasy (ach ta niebieska 2600 m). Jak jest porządna zima (a właśnie jest), wcale nie jesteśmy takim zaściankiem. Przez ostatnie 10 lat nastąpił olbrzymi skok infrastrukturalny. Kiedyś my jeździliśmy do Czech, dziś Czesi jeżdżą do Polski (Istebna, Szczyrk, Wisła). Lubię starcje w Austrii, w szczególności wspomniany Hochkar, okolice Bad Mitterndorfu (pusto), lodowiec Moelltal, czy Pitztal (ach, ta wysokość), ale nie zgadzam się z twierdzeniem, że u nas jest pustynia i do dupy. Trzeba też wiedzieć, że do Austrii to jest wypad (choć zdarzało mi się jechać na weekend na Stuhleck - 470 km) raczej na tydzień, a polskie góry mam w zasięgu 1 godziny i 15 minut autem (Wisła, Szczyrk). Do tego ceny, nadal u nas niższe, choć za niższą jakość. Jeśli pojawiłoby się jeszcze ze dwóch takich inwestorów, jak TMR, na przykład na Pilsku i Kasprowym, to naprawdę mielibiśmy cąłkiem fajną ofertę.
    3 punkty
  28. Cervinia drugi raz. Cz. 1 Dzisiaj pogoda nas nie rozpieszczała Poranek słoneczko a zaraz po wjeździe na górę chmury, brak kontrastu + śnieg. W takich warunkach przyjechaliśmy drugi raz do Cervinii. Tym razem działało wszystko...ale niestety spodziewanych widoków nie było Super fajna trasa 37 i 7 do miasteczka - bez kontrastu i zamiast pojechać sobie na krawędziach dynamicznie, było śmigowanie, którego nie za bardzo lubię. Zaraz potem jedna gondola, druga i na koniec taki oto wagon: Docieramy na wysokość 3480 m i na granicę Włoch i Szwajcarii. W Zermatt również mleko i nic nie widać - decydujemy się nie wykupować dodatkowego karnetu i nie przejeżdżać w tamtym kierunku. Tę miejscówkę zachowamy sobie na kiedyś później i zupełnie inną przygodę - wówczas być może okoliczności przyrody będą bardziej sprzyjające Sweet focia z kolejnym naszym rekordem wysokości Spadamy w dół 7demką i lecimy potem w bok 13, by dojechać do krzesełka dwuosobowego i dwóch czarnych tras na uboczu. Tu jest zdecydowanie lepiej widać, trasa kompletnie opuszczona...w zasadzie to dwie czarne trasy 21 i 22 bodajże. Na dole spotykamy takiego oto koleżkę Po kilku zjazdach postanawiamy dalej zwiedzać ośrodek. Niestety trasa numer 16 kończy się ulicą i musimy ok 300 metrów iść pod górę do wyciągu. Baton w wagonie i po chwili jesteśmy na stacji pośredniej - przesiadamy się na krzesła i raz za razem zaliczamy tutejsze niebieskie. Ta środkowa część ośrodka jest w sumie dla nas rozczarowująca - bardzo płasko i nudno. Dużo ludzi nawet jak na taką aurę. Od czasu do czasu, z błękitu wyłania się Matterhorn CDN
    3 punkty
  29. Tak też się zdarza. Ale może być inaczej - na fotkach sam początek kwietnia z dwóch różnych wyjazdów Wyjazdy oczywiście z dnia na dzień.
    3 punkty
  30. 3 punkty
  31. Udało mi się dokopać ścieżkę do domu Jestem z siebie dumny😎
    3 punkty
  32. Kilka fotek z dzisiejszego mega udanego dnia na nartach
    3 punkty
  33. 2 punkty
  34. Telefon idzie do wymiany po tym wyjeździe, aparat zabieram na stok tylko w wyjątkowych okolicznościach (np. jak któryś z forumowiczów prosi o fajne zdjęcia i jest piękne słońce), to profesjonalna lustrzanka😉.
    2 punkty
  35. Nie zrozumcie mnie zle, nie chciałam urazić JC, a stało się coś zupełnie innego, @WojtekM i @marionenzareagowali agresywnie...
    2 punkty
  36. Przepraszam, nie o to mi chodziło. Myślałam, ze jest tam tak zimno...,
    2 punkty
  37. Dlaczego masz taki czerwony nos na wszystkich swoich zdjęciach?
    2 punkty
  38. Mirek powodzenia, rozumiem że to dla Ciebie rozgrzewka przed skiturami. Zastanawiam się czemu większość biegaczy nie kupi sobie profesjonalnych butów do biegana po śniegu, mało który ma też ochraniacze (stuptuty), to są moje spostrzeżenia z ubiegłego roku w schronisku Skrzyczne gdzie byłem na turach, sine przemrożone mokre stopy, brak wierzchnich ubrań, czapek, rękawiczek- jednemu sprezentowałem moje zapasowe. Poraziła mnie tak duża nieodpowiedzialność dorosłych ludzi. Dobrze że w tym roku organizator tak mocno zwraca uwagę na wyposażenie, chociaż kilka z zalecanego przeniósłbym do wyposażenia obowiązkowego WYPOSAŻENIE OBOWIĄZKOWE dla wszystkich dystansów: numer startowy z chipem – umieszczone z przodu lub z tyłu w taki sposób by zawsze był widoczny i możliwy do odczytania (numery otrzymujecie w pakiecie startowym) telefon komórkowy z baterią działającą przez cały czas trwania biegu (zalecany włączony roaming) - nie wymagane dla Zawodników ZADYMY folia NRC w rozmiarze pozwalającym na otulenie całego ciała czołówka (latarka) oraz baterie zapasowe w ilości umożliwiającej działanie latarki w trakcie całych Zawodów (nie wymagane dla Zawodników ZADYMY) kurtka z kapturem wiatrochronna gwizdek długie getry/spodnie bluza z długim rękawem obuwie odpowiednie do biegów terenowych ( z tzw. bieżnikiem) rękawiczki, czapka lub buff bandaż elastyczny WYPOSAŻENIE ZALECANE: kije trekkingowe gogle narciarskie stuptuty chemiczne ocieplacze wodoodporne rękawiczki maść na otarcia nieprzewiewne i nieprzemakalne spodnie odzież do zmiany, zdeponowana w biurze zawodów lub we własnej kwaterze
    2 punkty
  39. Następny weekend szykuje sie w Szczyrku na sportowo 26 go Zamieć 2019, 27 go Skiturowy Vertikal( info już jest na Forum) wybiera sie ktoś na imprezkę biegowa, ja bede na Zadymce https://www.zamiec.pl/program-zawodow Pozdrawiam mirekn
    2 punkty
  40. 27.01.2019 SKITUR CHALLENGE Szczyrk https://wintergame.pl/zapisy/ Jeśli skituring to twoja pasja. Lubisz konkretny vertical i freeride w głębokim śniegu. To nie możesz przegapić tych zawodów!
    2 punkty
  41. Jak o takie trasy chodzi to polecamy
    2 punkty
  42. Banany na krzesłach? MAMY! Osłony przy stacjach? MAMY! Co się zmieniło? NIC! Zapytam tylko kto to planował? Ziutek spod monopola w Buczkowicach?(bez obrazy dla Ziutka). Tęgie głowy tego forum w różowych okularach z napisem "Kocham TMR" powiedzą mi "jakie Ty masz doświadczenie" to odpowiem "żadne". Tylko wychodzi na to, że ten cały TMR też ma nijakie doświadczenie w planowaniu czegokolwiek. To, że ośrodek ma otwartych 90% tras to TYLKO i WYŁĄCZNIE zasługa wyjątkowo obfitej tego roku natury. Gdyby liczyć na ich naśnieżanie to dzisiaj jeździlibyście tylko na trasie numer 3 i 4. Różnica między nami jest taka, że ja nie wyj***łem w błoto kilkuset lub kilku milionów złotych na pseudo "poprawienie" infrastruktury. Efekt jaki jest to każdy widzi - ŻADEN.
    2 punkty
  43. no faktycznie teraz sobie przypominam atrakcje
    2 punkty
  44. Byłem, widziałem, przeżyłem. Kilka uwag: Primo - patrzyłem wczoraj na prognozę pogody w "patriotycznej" telewizji (jest najpóźniej). I "patriotyczna" pogodynka ostrzegała przed wiatrem nad morzem i w górach, cytuję: "do 100 km na godzinę". Mimo to zdecydowałem się przyjechać, a wyłączenia nijak mnie nie zaskoczyły. Ot, taka opcja: uda się/nie uda się. Najpierw sprawdziłem Skrzyczne (widać było, że góra nie działa) i pojechałem dalej. Wylądowałem na Julianach, bo gondola też stała. O godz. 9:00 parking bez problemu 50 m od wyciągów, opłata 10 zł. Secundo - jestem aktywnym narciarzem, przejeździłem na nartach sam lub z rodziną nie tylko Polskę, ale i pewną część Alp, w tym lodowce. Mieliśmy kiedyś taki tydzień, że mało co chodziło (mgły, wiatry, śnieżyce, itp.). Na lodowcu Moelltal był dzień, że działała 1 gondola. Ludzie nie narzekali, jeździli. Alternatywą tego dnia był "dół" Ankogelu, coś jak pół Kasprowego małym wagonikiem. Kolega był kiedyś w jednym z największych kurortów Austrii. Przeżył ... oblężenie śniegiem. Ośrodek się nie odkopał, przez tydzień czynne zamiast 300 km były 2-3 krótkie trasy. Ot, pogoda. Tertio - przy tych problemach z wiatrem, które są czynnikami obiektywnymi, zjechałem dziś 30 km i 20 razy wyciągiem długim na 1350 m. Quatro - przyznam, że w godzinach 11:30-13:30 kolejka była solidna, a jazda średnia. Wykorzystałem to na kiełbaskę w Iglo (sami się piszą przez jedno "o") i potem herbatkę na dole. Po 14:00 otwarli gondolę, co tłok rozładowało. Po czym o 16:00 gondolę zamknęli skutecznie i jazd wieczornych nie było.
    2 punkty
  45. Cały lodowiec Tiefenbach był dzisiaj zamknięty. Ratrak blokował wjazd do tunelu. Cała masa ludzi waliła jednak na górę, a potem część próbowała wrócić czarną 31. Bardzo przyjemny stok, ale nie dla każdego (dość stromo, choć miękki dziś śnieg trzymał dobrze). Miękki śnieg i tłumy ludzi sprawiły, że stoki szybko zostały zdegradowane. Po południu najłatwiejsze były czarne trasy A to widok z Gaislachkogl ( podobnie jak u Maikela). W centrum widoczna kotlinka to Hochgurgl'e. Na zbliżeniach widać stacje i same wyciągi.
    2 punkty
  46. Drugi dzień w Dolomitach za mną. Było intensywnie. Rano szybkie śniadanie, a następnie wyjazd w kierunku małej Carezzy. Po drodze musieliśmy pokonać trzy, położone dość wysoko, przełęcze. Właściwie, to na ostatnia wyjechać, bo na przełęczy Carezza położony jest ośrodek, do którego jechałem. Przejazd zajął nam ok 1,2 godziny, ze względu na warunki drogowe. Droga w wyższych partiach była pokryta warstwą śniegu. Od rana pogoda była łaskawa. Mimo, że świeciło słońce było dość chłodno, a poczucie zimna potęgował wiatr. Jednak z każdą godziną siła wiatru malała, a po południu zrobiło się bezwietrznie. Zwiedzanie ośrodka zacząłem od południowej strony gdzie znajduje się czarna trasa (zdjęcia powyżej), na której rozgrywany jest PŚ w snowboardzie. Następnie zjechałem z powrotem na przełęcz, aby załapać się na kolejną czarną trasę z przepięknym widokiem na dolinę oraz zasypane śniegiem grzbiety gór w Tyrolu. "Czarna" została zaliczona dwa razy, warun był przedni, twardo z 10 cm świeżego śniegu :). Dalej odbiłem w prawo, w kierunku centrum ośrodka. Widoki jakie mogłem oglądać nie były przyjemne dla oka. Jesienią nad dolomitami szalał bardzo silny wiatr, a skutki tego w Carezzy widać na każdym kroku (zdjęcie poniżej). Całe płacie lasów leżą niczym zapałki - dramat. Na szczęście nie ucierpiały żadne zabudowania, co wydaje się być sporym szczęściem. Kolejno przejechałem płaska przejazdówką, orczykiem i 6-os. kanapą, aby znaleźć się po wschodnie stronie ośrodka. Tam miałem do dyspozycji kolejne "lufy", ale zanim dotarłem w najwyższe miejsce w regionie musiałem chwile poczekać. Ze względu na wiatr, kanapa była zamknięta. Była więc okazja do odwiedzenia nowej restauracji położonej obok dolnej stacji krzesła. Szybka herbatka, kolej otwarta i mogłem wyjechać do Laurins Lounge 2337m. Stąd miałem do dyspozycji kolejne dwie "czarne" trasy 20 i 21. Wybieram 20, zjazd odlot! W południe mogłem cieszyć się sztruksem z odrobina świeżego śniegu - bajka. Następnie zjechałem, równie dobrym, wariantem 21. Jako, że zbliżała się pora lunchu kolejny raz wyjechałem do Laurins Lounge, gdzie miałem przyjemność zaspokoić głód "odrobiną" steka (zdjęcie poniżej). Był deser, aperol spritz, no i bombardino na dokładkę :). W między czasie zrobiło się na tyle ciepło, że deser kończyłem, w promieniach słońca, na tarasie. Po lunchu, kolejnych kilka zjazdów czarnymi trasami i powolny powrót w kierunku przełęczy, gdzie miął czekać mój transport do Alta Badia. Zanim dotarłem na parking pojechałem "zamknąć trasy" :). Wyjechałem pod pionowe skały Rosengarten, aby podziwiać zachód słońca i pokrywając się czerwienią Dolomity. Kilka słów podsumowania. Carezza, to jak na warunki alpejskie, bardzo mały ośrodek. 40 km tras i 15 wyciągów i kolei nie powala. Jednak to miejsce ma swój urok i klimat. Wspaniałe widoki, cisza i brak ludzi, to zalety tej stacji. Do tego można tu dojechać autobusem w 10 min z Val di Fassa. Tyle samo czasu zajmie dojazd do położonego blisko ośrodka Obereggen - Latemar. Rejon nastawiony jest na rodzinny wypoczynek. jest tu wiele udogodnień dla rodzin z dziećmi. Jednak także zapaleńcy znajda kilka ciekawych tras. Jak się dowiedziałem w planach jest połączenie gondolą Carezzy z Moeną, co ułatwi i przyspieszy dotarcie tutaj bezpośrednim z miasteczka położonego w dolinie Fassa. To tyle na dzisiaj, a raczej na wczoraj, bo jest już po północy. Jutro, a raczej dzisiaj :), jadę do ... Cortina d'Ampezzo
    2 punkty
  47. Rozumiem,że Ty pisząc o kimś, że jest "surogatem" i że "mondruje"i tu i na innych forach Ci nie przeszkadza? Ta osoba o której teraz piszę,którą Ty w taki finezyjny sposób opisałaś(rozumiem,że doskonale się znacie), jest chyba jedną z najciekawszych i sprawiedliwych osób na forum i kto jak kto ale na narciarstwie się doskonale zna. Pozdrawiam i zadawaj dalej ciekawe pytania.
    1 punkt
  48. Stare polskie przysłowie mówi: Ischgl über alles Pozdro Wiesiek
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...