Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 14 Październik 2026
-
Rok
14 Październik 2025 - 14 Październik 2026
-
Miesiąc
14 Wrzesień 2026 - 14 Październik 2026
-
Tydzień
7 Październik 2026 - 14 Październik 2026
-
Dzisiaj
14 Październik 2026
-
Wprowadź datę
06.10.2019 - 06.10.2019
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 06.10.2019 uwzględniając wszystkie działy
-
6 punktów
-
Trochę alpejskich wspomnień - inspiracja przed sezonem. Blog? Zapytałem Jacka, by się upewnić gdy do mnie zadzwonił. Na Skionline? Tak, tak! Potwierdził. Będziesz pisał? Chwila milczenia...jasne! Piszę, pisałem i będę pisał. A co z dorobkiem z wątku "Marboru - relacje"? No fajnie gdyby je tak jakoś przenieść do bloga... hmmm Jak? No ręcznie. Konsternacja. Myślałem, myślałem, czasu na co dzień coraz mniej - cholera, jak to zrobić? Na początku podszedłem do tematu ambitnie - dobra, siądę, pogrzebię w galeriach zdjęć na kompie, powspominam i stworzę taki remake relacji po latach i uzupełnię wstecznie bloga o swoje wyjazdy. Potem spojrzałem na forum i w swój stary, forumowy kącik i się załamałem - nie jestem w stanie 😮 Nie ogarnę tego, bo przecież trzeba zarabiać na przyszłe narty, budowa domu rozgrzebana, treningi kolarskie trzeba uskuteczniać - poddałem się. No dobra jak nie tak, to jak tu podejść do tematu? I wymyśliłem - zrobię pierwszy blogowy wpis jako ten wspomnieniowy. Podeprę się swoimi klipami, a przy okazji może kogoś zainspiruję przed rozpoczynającym się sezonem, co do miejsca przyszłych wyjazdów? No dobra, może się uda w ten sposób rozpocząć moją działalność w nowym, forumowym miejscu Gdzie i "Wilk JC" będzie syty, a i marboru "będzie cały" A w przyszłości, po narciarskich wspomnieniach już na bieżąco będę Wam opisywał miejsca, które odwiedzam. Będą to wpisy różne, różniaste - nie koniecznie związane z nartami. Od czego rozpocznę wspominki? Dolina Zillertal Pierwsza przygoda z kamerą GoPro Hero 4 Silver i wspaniały wyjazd z Forumowiczami. @johnny_narciarz, @Bumer, @KP, @artix oczywiście moja @Paula ale także "ukryty" na forum Michał z Wiktorem, Paweł z roboty. Krótkie spotkanie tutaj zaliczamy również z Piotrem @Piotr_67. Parszywe pokoje z upadłego Necermanna i ambicja odwiedzenia jak największej ilości ośrodków w Dolinie. Co się udało zrobić? Zillertal Arenę, Mayrhofen Zillertal, Hoch Zillertal oraz lodowiec Hintertux. Jak pamiętam ten wyjazd? Poznanie na "żywo" Artixa, skręcona noga w kolanie Pawła i w kostce Krzyśka "KP". Hahaha nie tylko negatywy (Artur to akurat nie o Tobie ) - świetna atmosfera, wesoło i nie licząc jednego dnia ze śnieżycą - 5 słonecznych dni. Dowcipy Bumera? Bezcenne! Nie tak dawno Jacek opublikował Vloga z Lodowca Hintertux...moje wspomnienie z tego miejsca? Świetne! To był jeden z tych magicznych dni na nartach! Jak było tam 4 lata temu? Proszę - możecie porównać obraz z produkcji JC z września 2019 oraz marca 2015. No i ta westernowa muzyka Enio... Maciek odważnie podążał za riderem marboru niczym amerykański szeryf za banitą, kowbojem a marboru jeszcze kaleczył jazdę na nartach Muzyka ze spaghetti filmów, to również podkład z naszej wizyty w Hoch Zillertal! Do dzisiaj właśnie ten ośrodek z doliny najbardziej wspominam (poza Tuxem, który jest rewelacyjny!). Świetne, szerokie trasy, piękne widoki, pająk i krótki gigant Ależ miałem wówczas samozaparcia do kręcenia kamerą... Jeden wyjazd i trzy klipy 😮 Było bosko! Tą zimę, w 2015 zakończyłem w Alpach na WorldSkitest razem z @Piotr_67...oczywiście na zaproszenie Skionline. WST SkiWelt 2015 Debiut na tego typu imprezie. Oszołomiony ilością i różnorodnością nart, świetnymi narciarzami i zawodnikami. Pogoda trochę nam nie dopisała, bo było ciepło i miękko. W ostatni dzień w strugach deszczu zjeżdżaliśmy na sam dół z Piotrem. Jakże byliśmy szczęśliwi gdy wracaliśmy do Polski Yarisem - prawda Piotr? Z tego wydarzenia powstał króciutki klip z @JC w roli głównej... Zima była długa roku pańskiego 2015... Spotkanie Forumowiczy na Kasprowym Wierchu! Ach cóż to było za wydarzenie! @johnny_narciarz, @Góral spod Skrzycznego, @expat, @Bumer, @Bończa, @marionen, @Annaa, @miraz, @artix… i jeszcze wiele innych osób. Listę zrobiłem po klipie, a pamięć zawodzi i cholera już nie pamiętam. Przypomni się kto jeszcze był? Oj dawno na Kasprowym nie byliśmy razem z Paulą! Może byśmy wrócili do tradycji spotkań na Kasprowym, w roku 2020? Rok 2016 w Alpach rozpoczęliśmy w... SKICircus styczeń 2016 Kolejny raz super ekipa i pełna austriacka chata! Pierwszy dzień - śnieżyca i wyjazd niestety rozpoczął się kontuzją Andrzeja - pęknięta torebka stawowa... Ale cóż był, to za dzień? Puch jakiego do dzisiaj nigdy w górach nie spotkałem. Lekki, mięciutki, suchy... ...ależ było wspaniale @artix ? Jazda tyłem i eksperymenty z montażem. Fantastyczny ośrodek, masa śniegu i siarczysty mróz! No i nawet mi się udało Hallo uchwycić w obiektywie... Z tego wyjazdu powstały dwa klipy. Drugi, razem z Paulą. Muzyka z mojego ulubionego filmu "Niepamięć". Ciekawe, kto przebrnął do tego momentu w tym wpisie? To co jeszcze zapamiętałem z tego wyjazdu? Długie, wieczorne posiadówki i wesołe rozmowy Polaków To był również pierwszy nasz wyjazd, gdzie na nartach jeździliśmy 7 dni w czasie tygodniowego pobytu. Swoją drogą - do dzisiaj się zastanawiam dlaczego wcześniej nie wpadłem na pomysł jazdy w ostatni dzień, do południa? Od tamtego wyjazdu - już się zdecydowanie poprawiliśmy z Paulą w tej kwestii. Niestety, tu przerwało mi się moje pisanie i opublikował się niepełny post... Piszę dalej - na szczęście jest edycja. Hochgurgl / Soelden / Kuhtai - Ski Adventures Marzec 2016. Romantyczna podróż - we dwoje z moją "Drugą Połówką". Dolina Otztal. Ten pobyt mogę podsumować w kilku słowach: Słońce, rewelacja w Hochgurgl, na lodowcach, w Kuhtai...rozczarowanie Soelden. Choć miejsce pobytu agenta 007 miało coś w sobie Gdyby ktoś mnie zapytał o najlepsze trasy narciarskie w Alpach? Z pewnością pokazałbym mu poniższy klip... Rok 2016 kończymy razem z Maćkiem @johnny_narciarz Kolejny wypad na WorldSkitest. WST Karyntia Zupełnie inaczej wyglądające Alpy... Trasa A1 i kolejne emocje związane ze sprzętem, gwiazdami światowego narciarstwa. Karyntia...wtedy nie zachwyciła mnie za bardzo - to się zmieniło ostatniej zimy przy okazji trzeciego WST - ale to zupełnie inna historia To co zapamiętałem? Umykający czas niczym w kalejdoskopie i nasze z Maćkiem dyskusje związane z ośrodkami w Alpach a Chopokiem Do dzisiaj na Chopoku nie byłem hahaha - ciekawe, kiedy to się zmieni? Ski Arlberg czyli narty w St. Anton / Lech / Zurs / Warth / Klosterle początek roku 2017 Miały być tłumy ludzi - nie było. Miał być przepych i splendor - był! Miało być dużo jazdy - była świetna jazda Śniegu masa, mróz i eksploracja potężnego ośrodka narciarskiego ze sławnym St. Anton. Takkk to był wypasiony rok! W marcu bowiem po raz pierwszy na narty, do raju zabrałem Paulę... Pierwsza odsłona SkiSafari po Dolomitach 2017 Kolejny wypad z @Piotr_67 z gronem Przyjaciół! Pogoda? Lampa, lampa, lampa... Miejsca jakie odwiedziliśmy: Cortina d'Ampezzo, Lagazuoi, lodowiec Marmolada, Sella z Arabbą i Val Gardeną, Ciampac...i ulubione miejsce Piotra, kameralne miejsce...ale, to może niech pozostanie tajemnicą. Tutaj było sporo kręcenia - kilka kamer, stabilizator, aparaty i masę ujęć. Obraz wyszedł zadowalający - do dzisiaj poniższy filmik jest wśród naszych wspomnień najczęściej oglądany W roku 2018...był złamany obojczyk Pauliny...była operacja mojego kolana (łąkotka załatwiona w Dolomitach, ACLa nie było już dawno) - wyjazd zaliczyliśmy jeden. Narty w Tyrolu / Serfaus-Fiss-Ladis / Nauders / Venet / Kaunertal 2018 Jeden wyjazd i tym razem skisafari po Tyrolu. Było znowu romantycznie, bo we dwoje...było trochę emocji, bo w dwa pierwsze dni, każdego spadło po metrze śniegu... ...i z tego wyjazdu powstał klip, którego celem było pokazanie Słońca i "słonecznej" Pary Jak wyszło? Zapraszam do obejrzenia tych, którzy jeszcze nie widzieli: Z tego wyjazdu najbardziej utkwił nam w pamięci Lodowiec, ale również małe Nauders i Venet. Było bosko! 2 dni pełne śniegu, 5 dni pełne promieni No i powoli zbliżam się do końca swojego pierwszego wpisu na blogu... rok 2019. Aosta 2019 Marzenia - te spełniliśmy w zeszłym sezonie. Jazda na nartach w cieniu sławnego Matterhorna, jazda na nartach pod najwyższą górą Europy Mont Blanckiem Skisafari po dolinie Aosty i odwiedzone następujące ośrodki: Pila, Monterosa, Cervinia, La Thuile wraz z La Rosiere oraz Courmayeur. Na wesoło: I klip z trochę szybszą jazdą marboru Cudowne miejsca, mało czasu - z pewnością tam wrócę, wrócimy! Za mało czasu na tak niesamowite ośrodki narciarskie. Tylko liznęliśmy...i nam jęzory zwyczajnie przymarzły do lodu Po niepełnym sezonie "chorobowym"...koniec roku mieliśmy naprawdę mocny! SkiSafari Dolomity 2.0 Odwiedziliśmy Civettę, Carezzę, San Martino di Castorozzę, Alpe Lusię, Predazzo, San Pellegrino oraz Cortinę d'Ampezzo. Bardzo na bogato jeśli można tak napisać. Było kameralnie, była Cortina...było sporo jazdy autem...ale jeszcze więcej na nartach! 7 dni i 7 ośrodków! Warunki, pogoda? Słońce, twardo i przede wszystkim widokowo. Zachwycaliśmy się każdego dnia, każdego dnia byliśmy w raju. Ten wyjazd, to również kontuzja nadgarstka w pierwszym dniu. Ból i trochę pokory później. Debiut z GS na nogach był dla mnie dość bolesny - zakończony na szczęście dobrze. Po tym wyjeździe jesteśmy zakochani we Włoszech i Dolomitach na zabój! To było dla mnie w sumie już 4 raz w tej okolicy...ale chyba najpełniejszy, najwspanialszy w cudnych okolicznościach przyrody na wspaniałych trasach! Sudtirol rządzi! Więcej klipów wspomnieniowych nie mam Mam nadzieję, że Was nie zamuliłem ilością materiału i że kogoś może zainspirowałem, by podążyć śladami marboru. Dziękuję wszystkim, którzy przebrnęli Jeśli macie jakieś pytania, co do pokazanych przeze mnie miejsc, ale nie tylko, to piszcie - będzie mi niezwykle miło jeśli ten mój blog nabierze życia Pozdrawiam serdecznie Mariusz4 punkty
-
Jeżdżę, jeżdżę i dzisiaj, po kolejnych pięciu dychach, w mazowieckich klimatach, w temperaturze +6 i silnym wietrze spojrzałem na swój licznik rowerowy i wynik roku 2019... ...wynosi: 6121 kilometrów 😮 Życiówka sezonowa pobita o grubo ponad 1150 km - WOW. Do Sylwestra jeszcze dużo czasu - ciekawe ile nakręcę? Pozdrowienia dla rowerzystów, co się chłodu nie boją! marboru3 punkty
-
Tu spróbuję CI wytłumaczyć i wyprowadzić z błędu. Otóż nie jest tak jak piszesz. Nikt za kamerkę nie będzie narażał swojej reputacji. Ja jestem w podobnej sytuacji. I nie raz, nawet na tym forum, byłem pomawiany o to, że np. za darmowy skipass i jedzenie będę dobrze ocieniał odpowiednie narty na WST. To jest tak, jakby mi ktoś dał do testu gogle i za to, że je zatrzymam oczekiwał przychylnej recenzji. Być może dla "Kowalskiego" otrzymanie czegoś za 1000 - 2000 zł zł "za darmo", to szczyt szczęścia, ale dla recenzentów, to praca jak każda inna. I nikt nie wystawi się na odstrzał za taką kwotę, gdy po drugiej stronie ma swoje dobre imię, pracę i zaufanie czytelników.3 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
1 punkt
-
Dziwne uczucie cytować samego siebie, ale historia zatoczyła koło.... Do Mazdy CX-5 2013 AWD dołączył ... SUBARU XV my18 😃 Mazdę wybrałem ze względu na dużo większy bagażnik, konieczność przewożenia wózka, ale skoro dziewczyny podrosły, Subaru z boxem też można się spakować na narty. Różnica między skutecznością napędów, prowadzeniem ? bez porównania na korzyść Subaru ! Jak mi się wydawało 4 lata temu, to nie Mazda ma napęd 4x4, to Subaru go ma i żaden tam dołączany, tylko stały. 😎 Pozdrawiam1 punkt
-
Cześć He he chłodno to będzie w zimie. Dzisiaj był piękny słoneczny dzień przecież i przez to... ludzi dużo. Wiatru trochę było rzeczywiście al na szczęście wiał z jednej strony więc co jakiś czas było z wiatrem. Pozdro1 punkt
-
W Grimentz powstaje nowa 6 osobowa kolej krzesełkowa typu D-line "Col du Pouce". Długość kolejki: 2173m Stacja dolna: 2094m Stacja górna 2701m Różnica wysokości: 607m Planowana data uruchomienia grudzień 2019. Koszt około 10 milionów franków szwajcarskich. Aktualny stan prac: Stacja dolna: Trasa kolejki: Stacja górna: Krzesełka nowego wyciągu: Cały wątek z budową kolejki - https://www.remontees-mecaniques.net/forums/index.php?showtopic=32215&st=01 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
@nikdob - znam doskonale dc rainmaker głównie z tematów rowerowych. Co do tematu testów - moim zdaniem wygląda to tak: - kamery zostają u recenzentów w rodzaju prezentu, po tym, gdy obie strony podpiszą autoryzacje testu/recenzji. Czyli GoPro spodobała się recenzja, to na koniec rzuca: kamerkę proszę sobie zachować. Jak myślisz - czy teraz taki recenzent nawet po otrzymaniu sygnałów, że jest coś z nią nie tak, zmieni swoją opinie? Czy po prostu to pominie, bo może przy następnej GP znów ją zachowa po dobrej recenzji - recenzenci testują ją krótko i pobieżnie. GP7 będzie w 99.9% działała prawidłowo włączona na kilka, góra kilkanaście minut. Przegrzewanie jej zaczyna się po nieco dłuższym czasie (choć rekordzista w klimatyzowanym pokoju +19C zobaczył termometr na przednim wyświetlaczy w mniej niż 20 minut), więc siłą woli nie doświadczają tego. Samo GP jest świadome problemu: https://gopro.com/help/articles/solutions_troubleshooting/Short-Record-Times Dla tych którzy koniecznie chcą mieć GPH8 proponował bym wstrzymanie się z zakupem i śledzenie: https://community.gopro.com/t5/forums/filteredbylabelpage/board-id/Cameras/label-name/HERO8 Black Utopić prawie 2k w kamerę która się wam zwiesi na stoku przy zerowej temperaturze z powodu przegrzania - śmieszno-smutny przypadek1 punkt
-
Mam od roku, raz trochę przymarzały deszcz, pomogło wajchowanie dźwignią. Poczytaj tu: https://www.pugski.com/threads/long-term-review-salomon-shift-binding.11650/ https://www.newschoolers.com/news/read/Aggressive-Touring-bindings-Fritschi-Tecton-Salomon-Atomic-Shift i koniecznie tech manuala https://issuu.com/salomonnz/docs/salomon_tm_alp_wtr2019_300dpi Pozdrawiam mirekn1 punkt
-
1 punkt
-
W miniony weekend również udało mi się pojeździć. Tym razem celem były Jeseniki i główny szczyt Pradziad. Wyjazd standardowo we dwóch z Marcinem. Dzień 1 Ruszamy jak zwykle skoro świt, a właściwie we wrześniu to w środku nocy 4:30:-). Cel to miejsce startu pierwszego dnia - Zlate Hory. Mimo świetnych prognoz początkowe kilometry nie wróżą tego. Jest pochmurnie, choć bez opadów. Na parkingu w Zlatych Horach. Pogoda już kryształ, ani jednej chmurki na niebie. Mimo iż jest już po 9:00, jest całkiem rześko, około 9-10 stopni. Pierwszy podjazd na Prameny Opavice (783 m. n.p.m.) około 10 km i już jest ciepło, bo to prawie 400 metrów w pionie. Podjazd praktycznie w całości w lesie, ale po wjechaniu na przełęcz robi się widokowo. Piękne uliczki Karlovej Studanki. Od Vrbna pod Pradziadem zaczynamy główny podjazd na szczyt. Podjazd ma około 20 km, w pionie prawie 1000 metrów przewyższenia. Cel już prawie tuż tuż. Za Karlovą Studanką z głównej drogi odbijamy w prawo. Tu zaczyna się główny podjazd na Pradziada. Do schroniska Ovacrna (1304 m n.p.m.) droga wiedzie przez las. Nachylenie praktycznie jest stałe, bez żadnych wypłaszczeń czy ścianek. Mam wrzucone 34 zęby z przodu i 28 z tyłu, czyli moje najlżejsze przełożenie. Jadę z prędkościami około 10-11 km/h. Czuję, że lekko lżej np. 32 z tyłu, by się przydało, ale podjazd i tak idzie całkiem sprawnie. Po wyjechaniu z lasu zostaje około 1,5 km podjazdu (jakieś 200 metrów w pionie). I tu jest już zdecydowanie lżej. Jedynie przy samym szczycie jest jedna stroma, ale bardzo krotka ścianka. i jeeest. Cel osiągnięty!!! Widoki ze szczytu przepiękne. Początek zjazdu to głównie hamowanie wśród tłumów - to z powodu tego, że do schroniska większość ludzi podjeżdża regularnymi autobusami i tylko ostatnie 1,5 km pokonują z buta. Poniżej schroniska droga pusta. Na zjazd zakładamy na siebie wszystko co mamy, bo mimo pięknego słońca temperatura na szczycie i w lesie nie przekracza 10 stopni. Po zjeździe kierujemy się do Beli pod Pradziadem. Czekają nas dwa krótkie podjazdy, które idą bardzo sprawnie. Na jednym ze zjazdów kolejne piękne widoki. W Beli zauważamy restaurację gdzie menu jest bardzo krótkie. Dwa dania z pstrąga i jakieś 3 z kurczaka, oczywiście zamawiamy rybkę - pyszota. Po jedzeniu, jedziemy na drugi tego dnia główny podjazd - przełęcz Cervenohorske sedlo. Cały podjazd ma 9 km i około 450 metrów w pionie. Już prawie koniec - widoczna trasa narciarska ze szczytu Velky Klinovec. Kolejny cel zaliczony. Zjazd bardzo szybki, zatrzymujemy się tylko raz na zdjęcia. Powoli zmierzamy do mety dzisiejszego dnia - został jeszcze jeden podjazd, około 8 km i 350 metrów w pionie. Dzień pierwszy mega udany, przejechane 113 km i prawie 2700 m. w pionie.1 punkt
-
1 punkt
-
Widzę że bryndza straszna w Beskidach. Powspinajmy więc jak było tydzień temu w Karkonoszach czeskich. Chodziły wówczas trzy krzesła i głównie niebieskie trasy. Warunki śniegowe były cudowne. Przed weekendem spadło jakieś 20-30m, w nocy na niedzielę kolejne 20cm. Medvedin: W tle widać czubek Śnieżki Svaty Petr : Pod wyciągiem szóstką jeździły niemal tłumy. Po czerwonej zamkniętej trasie można było uprawiać freeride. Warunki były super. Miasteczko: I widoki na Karkonosze. Po lewej Wielki Szyszak na głównej grani Karkonoszy. Przełęcz Karkonoska i Mały Szyszak, ale ładniejszy od dużego. Obecnie na Medvedin i Svaty Petr chodzą wszystkie długie trasy oraz wszystkie krzesła.1 punkt







