Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 14 Październik 2026
-
Rok
14 Październik 2025 - 14 Październik 2026
-
Miesiąc
14 Wrzesień 2026 - 14 Październik 2026
-
Tydzień
7 Październik 2026 - 14 Październik 2026
-
Dzisiaj
14 Październik 2026
-
Wprowadź datę
19.11.2019 - 19.11.2019
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 19.11.2019 uwzględniając wszystkie działy
-
Zawsze w 2 połowie listopada sprawdzam stan cieków wodnych w stronę Malinowa i Wisły na stokach pomiędzy Gawlas-em, Magurką a Baranią. W zeszłym roku ziemia była już zmrożona a i co mniejsze cieki zamarznięte. W tym roku "złota jesień" (stan z soboty). Na tej podstawie jestem sceptykiem co do zapowiedzi mrozu i opadów w rejonie Beskidu Śląskiego w prognozach długoterminowych (listopad/grudzień) Zeszły rok 17 listopad. Pozdrawiam mirekn3 punkty
-
Sam bym się wybrał nie mogę jednak patrzeć na to jak tam wszystko sie marnuje Pilsko ma swój urok ale potrzeba tam inwestycji w tym roku bliżej mi do szczyrku:)3 punkty
-
3 punkty
-
@Jeeb , tak po prawdzie, to sądzę, że endomondo mocno przekłamało - na drugim zapisie mamy 1123 m w górę i 1353 m w dół i to byłoby bliższe prawdy patrząc na profil wysokości tego pasma górskiego. Aplikacja dość dokładnie mierzy odległość, trasę - a to właśnie chciałam pokazać - i średnią prędkość, ale pozostałe parametry nie są wiarygodne. @Piotr_67 @marboru - dziękuję za miłe komentarze, rzeczywiście było nawet piękniej, niż się spodziewaliśmy. Świetne miejsce na krótki wypad, byle nie w pełni lata, bo temperatura w Skopje potrafi dochodzić do +45 stopni, a w wąwozie tłumy turystów.3 punkty
-
2 punkty
-
Dzięki! Pewnie, że nadrobimy Dzięki! Wokół Kielc mamy trochę górek, więc grzech nie jeździć. Dzięki! Schudnąć a stracić mięśnie to niestety nie to samo...a owszem nadwagę miałem. Stok narciarski na Pierścienicy ma się dobrze i parę razy gościł na forum. Po skoczni nie ma śladu bo 2006 roku została zburzona. Trochę historii TU. Pamiętam ją doskonale. Jak będzie pogoda to się nie zastanawiaj, tylko bierz rowery. Dzięki. Jasne, że o frajdę chodzi.2 punkty
-
Taka informacja na koniec dnia - Łysica nie jest już najwyższa! http://swietokrzyskie.pl/aktualnosci/lysica-nie-jest-juz-najwyzszym-szczytem-gor-swietokrzyskich-agata-jest-wyzsza/?fbclid=IwAR3hc-MGtE7fUnmpoTBz-gfng_vmnuFOqfc8G6_qgj0zIgw4aGmLJ-67OYo1 punkt
-
Mi się po prostu wydaje, że właściciel jest stosunkowo zadowolony z sytuacji. Mogę się oczywiście mocno mylić, ale utrzymanie Pilska w tym stanie jaki jest może być bardzo tanie: 1. Brak inwestycji i kredytów. Ostatnią inwestycją były kanapy, ale było to już sporo lat temu, poza tym krążą różne plotki jakoby ta na Buczynkę nie była nawet spłacona. 2. Stare orczyki, na pewno utrzymanie tego i naprawa o ile nie dojdzie do poważnej awarii istotnej części jest tania. 3. Stary system biletowy 4. Kompletny brak remontów czegokolwiek. 5. Pracownicy to z mojej obserwacji w większości emeryci, więc raczej nie zarabiają tam kokosów, a raczej dorabiają. Do tego ośrodek w ogóle w nich nie inwestuje, jakiś czas temu widziałem pracownika jeszcze w kurtce GATU. 6. Brak reklamy w mediach klasycznych i społeczniościowych. Tam większą robotę robi portal korbielow.net i portale narciarskie. 7. Przynajmniej w górnych partiach brak naśnieżana, co zazwyczaj jest bardzo drogie dla ośrodków. Pewnie można by jeszcze tak dodawać, właściwie jedyną niewiadomą są stawki gruntów, ale nie zdziwiłbym się gdyby one były albo niskie, albo w jakiś sposób powiązane z przychodami ośrodka. Do tego może i coraz mniej, ale tam cały czas są ludzie. Żaden "normalny" ośrodek narciarski by się w ten sposób nie utrzymał, ale Pilsko ma wielkie plusy wynikające z położenia. Zawsze będą mieli ludzi, bo te trasy i widoki są jednak bez porównania do standardowego stoku w stylu jednej trasy na polanie. Do tego są w stanie funkcjonować w górnej części kompletnie bez naśnieżania. W obecnej sytuacji nie zdziwiłbym się jeżeli właściciel zarabia całkiem przyzwoitą kasę, a do tego nie ponosi ryzyka związanego z dużymi inwestycjami. Jak dla mnie jedyną "szansą" na zmiany w tym ośrodku byłaby jedna lub dwie zimy kompletnie bez śniegu.1 punkt
-
Bzdura!! Są i to w Szczyrku przypadki ZŁAMAŃ kończyn wśród ludzi stojących w kolejce do wyciągu, i uprzedzam pytanie nie wjechał w nich żaden szaleniec po prostu niefortunny upadek... Ilość takich zdarzeń w ośrodku SMR generuje po pierwsze liczba narciarzy a po drugie ich umiejętności. I po raz kolejny mówię na Skrzycznym w COS jest mniej narciarzy i są najczęściej bardziej doświadczeni, Ci słabsi zapuszczają się tam z TMR najczęściej tylko raz1 punkt
-
No niestety dół 10 to... Polana pełna początkujących ze zmuldzonym wjazdem i częstymi przecierkami. Dla. Mnie koszmar który zniechęca do Hali Pośredniej. Czekam na wyciąg na Pośredniej Ciekawe kiedy powstanie...1 punkt
-
1 punkt
-
Nie sądzę. Wystarczy spojrzeć na poprzednie lata. Kilka spostrzeżeń. - Od ponad 2 lat nie pojawiły się oferty grupowych zakupów karnetów na portalu groupon.pl, które były przez pewien okres bardzo popularną formą zakupu karnetu tam. Również dotyczyło to sprzedaży pobytów w OW Jontek. - Promocyjne ceny na karnety pojawiały się z reguły tylko na sam koniec sezonu. - W zeszłym sezonie pomimo wręcz idealnych warunków śniegowych, wyciągi nie pracowały w niektóre dni robocze. Takich dni było całkiem sporo. Mój wniosek jest taki, że im się będzie robiło bardziej pusto, tym rzadziej będą włączać wyciągi. Pokazał to efekt zeszłego sezonu. Myślę że raczej mniej lub bardziej świadomie wygaszają popyt.1 punkt
-
To prawda. Ja je też bardzo lubię. Ale już ta dolna dojazdówka...1 punkt
-
Ogólne tendencje klimatyczne generalnie nie są dobre dla narciarzy w naszej części Europy. Oczywiście to nie jest tak, że śnieg zniknie zupełnie i czekają nas angielskie zimy ale tendencja jest oczywista. W ciągu ostatnich 5 lat trzy razy w Polsce poprawiano rekordy średniej rocznej temperatury (2014,2015 i 2018). Obecny rok ma ogromne szanse na poprawienie zeszłorocznego rekordu. Trudno w takich okolicznościach o dobre narciarskie widoki na przyszłość. W ubiegłym roku Master Ski w Tyliczu startowało chyba około 25.11. Zaraz po nich ruszyła częściowo Białka. W tym roku nie zaczęli jeszcze naśnieżać, bo w nocy nie ma mrozu nawet na Podhalu. Będzie dobrze jak pierwsze pojedyncze trasy zostaną otwarte około 10 grudnia. Wcześniej tylko Alpy:)1 punkt
-
Ja się wybiorę i to kilka razy (jak będą odpowiednie warunki śniegowe) i to nie tylko na tury pomimo, że jedynie słuszną sezonów-kę posiadam. Pozdrawiam mirekn1 punkt
-
Pilsko żyje głównie dzięki pasjonatom. Narciarz kanapowy, przy takiej ofercie ich nie wybierze. My też tego nie róbmy. Jak będzie pusto, szybko pojawią się promocje. Wszystkim fanom Pilska, proponuję w ramach protestu, jeździć tam tylko na skitury.1 punkt
-
Nie, droga na lodowiec została zamknięta. Otworzyli ją dopiero dzisiaj z tego co piszą na ich stronie, po 4 dniach!1 punkt
-
Nie znam Twoich butów, ale nie chce mi się wierzyć żeby buty z takim flexem były bardzo wygodne i ciepłe.1 punkt
-
Nic nie zrozumiałeś z mojej wypowiedzi. Ja właśnie robię wszystko, by do takich baranów nie dołączyć. Na FISie, szybka i dynamiczna jazda, jest możliwa, TYLKO po zamknięciu trasy dla reszty narciarzy. I dotyczy to każdego, nawet umiejętności zawodnika PŚ mogą nie wystarczyć, jak za załamaniem, będzie ktoś leżał. Na łatwiejszych trasach, a przede wszystkim na szerszych i bez załamań, czasem jest wystarczająco pusto by móc poszaleć, bez ryzyka dla innych. Oczywiście w SMR z racji tłumów, zdarza się to bardzo rzadko. Dlatego nieraz pisałem, że obecnie w Szczyrku "nie da się jeździć". Co do statystyk, większy ruch, więcej nie umiejących jeździć, więcej wypadków. Nic nowego. Zawsze Białka była liderem interwencji.1 punkt
-
Ja sobie w tym sezonie zrobilem dwie konkretne eskapady, obie na rowerze MTB: 1. terenowo objazd KPN zielonym szlakiem 180km (https://www.strava.com/activities/2648091516) ; 2. wycieczka w międzyrzecze Bugu i Narwi asfaltami, 276 km (https://www.strava.com/activities/2668625841). Jak na razie w tym sezonie mam 6420 km przejechane, jak na dwa miesiące letnie bez roweru (kontuzja nadgarstka) to całkiem sporo, choć do zeszłorocznych 8k raczej nie uda się dobić.1 punkt
-
1 punkt
-
Kanion Matka na bis i jaskinia Vrelo (Wreło) We wtorek rano ponownie jesteśmy na dworcu autobusowym w Skopje. Tym razem udaje się nam skorzystać z miejscowego transportu publicznego. Po Skopje i okolicach jeżdżą trochę sfatygowane czerwone autobusy – zwykłe i piętrowe, trochę podobne do tych londyńskich. Bardzo rozbawiła nas nazwa kasy biletowej po macedońsku – „błagajna” 🤣 Podróż do kanionu Matka z dworca trwa niecałą godzinę, jeśli nie ma korków. Generalnie ruch samochodowy w Skopje jest bardzo duży, wszyscy trąbią, jeżdżą jak wariaci i parkują gdzie popadnie. Samochody - yugo, zastavy i sporo starszych modeli z zachodu. Na przystankach autobusowych nie ma rozkładów jazdy, a czasem nawet tabliczek z numerami linii. Za to są plastikowe karty chipowe na przejazdy, a nie papierowe bilety. Tak wygląda końcowa pętla przy kanionie Matka: Przedmieścia Skopje i podmiejskie wioski nieco przypominają prowincjonalną Małopolskę z początku lat 90-tych. Duże zagęszczenie niezbyt ładnej zabudowy jednorodzinnej z byle czego, sporo rozmaitych prywatnych interesów – trochę bez ładu i składu, sklepiki, warsztaty, reklamy i szklarnie. Kierowca naszego autobusu zatrzymuje się przy piekarni, zostawiając pojazd z włączonym silnikiem i pasażerami i idzie kupić sobie rogale na drugie śniadanie. Dojeżdżamy do końcowej pętli i idziemy zwiedzać. Przy pętli znajduje się tor do kajakarstwa górskiego, a kawałek dalej hydroelektrownia i zapora wodna: Zapora spiętrza wody Treski – dopływu Wardaru – tworząc wydłużone jezioro w kanionie Matka. Kanion można zwiedzać na trzy sposoby – drewnianymi łodziami z silnikiem, można wypożyczyć kajak, albo przejść szlakiem prowadzącym skalną półką po prawej stronie. Jednak do jaskinii Vrelo (Wreło) można się dostać tylko od strony wody, bo jest na przeciwnym brzegu niż szlak. We wtorkowy, listopadowy ranek nie ma zbyt wielu turystów w kanionie. Oprócz nas - dosłownie kilka osób. Spotykamy naszego nowego znajomego – przewodnika górskiego Xhemala – który tego dnia ma oprowadzać turystów po jaskinii. Jesteśmy pierwszymi chętnymi na rejs łodzią. Umawiamy się, że popłyniemy w jedną stronę łodzią i zwiedzimy jaskinię, a potem sternik wysadzi nas na drugi brzeg i wrócimy na piechotę. Sternik trochę nadczekuje na ewentualnych kolejnych pasażerów, ale w końcu płyniemy tylko my, Xhemal i jeszcze jeden gość z obsługi. Na wodzie jest trochę chłodniej i niestety nie ma już tego dnia słońca. Ale wciąż temperatura jest komfortowa. Podziwiamy widoki: Szlak pieszy widziany z wody: Przed jaskinią robimy sobie pamiątkowe zdjęcie z Xhemalem i wchodzimy do środka. Wreło jest prawdopodobnie najgłębszą jaskinią podwodną na świecie – dotychczas udało się zejść na głębokość 240 m, a dokonał tego polski nurek, Krzysztof Starnawski, w 2017 roku. Jaskinia ma również część nadwodną i ta jest udostępniona turystom. Gdy jesteśmy w środku, kończy się paliwo w generatorze i cała piękna iluminacja gaśnie. Na szczęście mamy w plecaku czołówki, więc przez moment możemy poczuć się jak speleolodzy na wyprawie, a nie zwyczajni turyści . Na zewnątrz, pod widoczną na zdjęciu szczeliną, znajduje się wejście do podwodnej części: Przeprawiamy się łodzią na drugi brzeg, na który wejście okazuje się trochę strome. Ale po treningu na Vodnie dzień wcześniej, wdrapujemy się na ścieżkę bez większych problemów. Z widokiem na wejście do jaskini ze szlaku pieszego: Szlak biegnie częściowo skalną półką, częściowo ścieżką w zaroślach. Jest pusto i cicho – tylko my, góry, jesienny las i woda 😀. Schodzimy do pętli autobusowej i czekamy. Czekamy i czekamy, a autobusu nie ma. Wkrótce nadchodzą dwie sympatyczne Polki, od których dowiadujemy się, że rozkład, który mamy obowiązuje w weekendy – wtedy autobusy jeżdżą co 40 minut, a w tygodniu – co półtorej godziny. Czas mija nam jednak sympatycznie na rozmowie – dziewczyny przyjechały do Skopje na koncert Bryana Adamsa. W końcu autobus przyjeżdża. W Skopje idziemy jeszcze na ostatni obiad na Starym Bazarze. Gdy wychodzimy z knajpki o wdzięcznej nazwie Pçela („Pszczoła”), na zewnątrz jest wietrznie i deszczowo. Czas zbierać się na samolot do Berlina. Trzy dni szybko minęły, ale chętnie kiedyś wrócimy do Macedonii i na Bałkany. Urzekły nas góry, przyroda, otwartość i życzliwość ludzi, dobre jedzonko, brak tłumów i jeszcze względny brak komercji. Może przyjedziemy nad Ochrydę, może na trekking w górach, a może i na narty – kto wie? 😀1 punkt
-
Ale to nie tylko w Szczyrku tak jest! Karpacz Ski Arena, Ski Arena Szrenica - te ośrodki mają najczęściej czynne po 2-3 trasy na powiedzmy 7. Mówią że śniegu nie ma a jest. Trasy i wyciągi bywają zamknięte przez kilka lat Naprawdę nie narzekajcie tak na Szczyrk Bieńkula, Golgota - te trasy może i nie są zawsze czynne, ale i tak większość sezonu któraś jest czynna Złotówka, Grosik (Karpacz Ski Arena) - były nieczynne przez 7 lat. Nartostrada z Kopy też była przez kilka lat zamknięta. A śnieg często jest. Tam przez wiele lat narciarstwo wogóle leżało odłogiem i było kulą u nogi Kopy FIS Szrenica - sukces jest jak ją na 7 dni udostępnią. Też wiele lat nieczynna Jak ktoś nie lubi Szczyrku to nie polubi i będzie szukał dziury w całym. A przecież dzięki temu okropnemu TMRowi wogóle się coś w Szczyrku ruszyło. Jak Bieńkula nieczynna to na Zbojnicką Kopę i na Skrzyczne na 23 (FIS) Wiem że w Szczyrku jest trochę rzeczy które denerwują (wyciąg na Małe Skrzyczne...) ale jest mnóstwo pozytywów. Nie trzeba jeździć na czarnych trasach żeby było przyjemnie. Przecież ciężko jest jeździć 8.30- 15.00 cały czas na czarnych. A trasy "odpoczynkowe" TMR zapewnia i mamy ich spory wachlarz.1 punkt
-
Jak patrzę w kalendarz to mogę z dużą dozą pewności stwierdzić że za miesiąc będzie padał śnieg bo w Białce na stoku ustawili armaty. Chyba w Misiu była taka fajna scena "wojna będzie, przed wojną też był":;) Ktoś z internautów dał pod tą prognozą komentarz "pewnie mają duże zapasy polarów i pewnie chcą je sprzedać"....1 punkt
-
1 punkt







