Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 05.02.2020 w Odpowiedzi
-
10 punktów
-
9 punktów
-
Chcesz pojechać do Szczyrku na narty. Wchodzisz na stronę internetową SON i patrzysz na info o otwartych trasach. Po oczach bije czerwony kolor, niczym na pochodzie pierwszomajowym w minionych czasach, zielonego niewiele (w COS tylko Ondraszek). Wchodzisz na konto gopass, odpalasz cennik "elastyczny", którego elastyczność polega na tym, że w sezonie jest taka sama cena w każdym dniu, niezależnie od tego czy w ośrodku jeździ 100 czy 5000 osób. Patrzysz na cenę i widzisz 137 zł. Ewentualnie nie masz konta gopass i wiesz że w kasie zapłacisz 150 zł. Myślisz sobie - "pocałujcie mnie w d...".8 punktów
-
7 punktów
-
Też byłam tam dziś przez chwilkę, choć wybrałam się z bolącą nogą i w za grubych skarpetach, więc za bardzo sobie (pojękując) nie pojeździłam. Ale wybór na dzisiaj rozsądny, śniegu przybyło, jazda przyjemna. Trochę odsypów - świeży śnieg, korzystne do ćwiczenia. Musiałam i tak zrobić szybki wycof do roboty - nie doczekałam przejaśnienia, ale zawsze jeden dzień do przodu .6 punktów
-
5 punktów
-
Cześć No i wreszcie ktoś (jak to zazwyczaj Tanova) - myśli. A do założycielki tematu mam pytanie. Piszecie, że próbujecie jeździć NW, a skoro Wam to niesporo idzie to dlaczego ni jeździcie pługiem? Pług, łuki płużne to są techniki przeznaczone do poruszania się na stokach płaskich i średniostromych z niewielką szybkością. Techniki równoległe to następny etap wtajemniczenia wymagający świadomości odciążenia, dociążenia, gry krawędzi rotacji stóp, umiejętności jazdy po łuku, ześlizgu itd. Nie na darmo stworzono przez lata metodykę nauczania uwzględniającą płynne przejście od ewolucji kątowych (pług) do równoległych z całą gamą etapów pośrednich. Pozdrowienia5 punktów
-
Słusznie. Jesteśmy zakompleksionymi małymi polaczkami. Byle tylko dokopać i po nosaczowemu cieszyć się z nieszczęścia somsiada. A do meritum. Żeby specjalnie zalogować się na forum dla pasjonatów, przechodząc procedurę rejestracji tylko po to, żeby żebrać o kody zniżkowe na karnety, no jeszcze potrafią mnie rodacy zaskoczyć.4 punkty
-
ORAVA SNOW. Oravska Leśna. Nie Oravice. W Jurgowie wzdłuż orczyka po rozgrzewce w kozincu można wyskoczyć.4 punkty
-
4 punkty
-
Skoro ma być w miarę blisko z północno-zachodniej Polski, to proponowałabym Zieleniec - jest to duża polana z trzema kanapami i kilkoma orczykami i sporym wachlarzem wariantów tras o zróżnicowanym stopniu trudności - od bardzo łatwych niebieskich do czerwonych. Tyle, że w ferie i weekendy jest dużo ludzi.4 punkty
-
4 punkty
-
Jurgów wybiłbym sobie z głowy. Fakt faktem fajny ośrodek, ale póki co nie na twoje umiejętności. Byłem w Białce raz, ciekawy ośrodek. O śnieg raczej bym się nie martwił. Bardziej o frekwencje na stoku. Można się wpakować w duże kolejki, ale polecam nocne jazdy- ładnie oświetlony ośrodek, jest luźniej, a niebieskie trasy i nartostrady nie są tak zdegradowane jak czerwone. Na mnie zrobiło pozytywne wrażenie. I tak jak koledzy mówią termy- od siebie polecam Szaflary- Gorący Potok. W końcu to Podhale więc jest sporo możliwości i można też odpocząć od nart3 punkty
-
Przy tegorocznej zimie obstawiam, że tylko Białka będzie miała jakikolwiek sens. Może jeszcze Tylicz ale to już daaaaaaleko od Ciebie.3 punkty
-
No i niech ktoś zarzuci, że na tym forum nie ma pomocnych ludzi:). W ciągu kilku godzin od założenia wątku masz już niemal pełny przegląd ośrodków z łatwymi trasami w Polsce i okolicach. Jeżeli zachęcono Cię do Białki to weź poprawkę, że jest to chyba najbardziej zatłoczony ON w Polsce. Może nie być tak różowo:). A jak już będziesz na miejscu, to katuj trasę wzdłuż niebieskiego krzesła Pasieka Express. Nic lepszego dla początkującego w tamtych rejonach chyba nie ma. Trasa długa, płaska i przez to mało zdegradowana nawet do godzin popołudniowych. Do tego szybka kanapa, która grzeje w tyłek. Brakuje tylko hostessy z drinkami przy wejściu na krzesło;) Dorzuciłbym jeszcze coś w okolicach mojej ulubionej Krynicy ale to już za daleko z Poznania. Choć Słotwinka na Słotwiny Arena, to też cudo dla początkującego, a Master Ski w Tyliczu, nic nie przebije w rodzinnym nartowaniu. Jurgów jako stacja dla początkujących 🤣. Tam nawet niebieska trasa ocieka krwią. O pozostałych nie wspominam. Aha. Jak Białka się znudzi to na wspólnym karnecie jest Rusin Ski w Bukowinie. Również spełnia wszystkie warunki. Jedź na Podhale. Jak słusznie napisał @WojtekM możesz jeszcze przy okazji, umordowane ciało w termach pomoczyć.3 punkty
-
3 punkty
-
Jurgów ? Dziewczyna bała się zjeżdżać z niebieskiej w Harrachovie, a Ty ją wysyłasz do Jurgowa? Oravice może 7 godzin od Poznania, ale na pewno nie od Szczecina .3 punkty
-
Dobra gleba nie jest zła, doskonale uczy pokory Jak na początku mojej 'kariery' narciarskiej, zbyt ufając swoim mizernym umiejętnościom, przyglebiłem i wybiłem sobie bark, tak teraz zupełnie nie szarżuję. Wolę jechać wolniej i pod kontrolą niż szybko ale idiotycznie.3 punkty
-
No i po integracji! Odbyła się w "naszym" tradycyjnym czteroosobowym składzie. Dzień 1. Wymyśliliśmy sobie, że w pierwszym dniu zaliczymy "po drodze" Pilsko (lub coś w okolicy). I dzięki temu będzie więcej czasu na działanie w górach. Prognoza pogody była jednak paskudna i plan B był w zanadrzu. Rzęsisty deszcz na rzędnej 1000 m npm zmusił nas aby od razu uderzyć w Tatry. Sprawdzamy, że izoterma "0" ma tam być na 1600 npm. Daje to niewielką nadzieję. Po zainstalowaniu się w schronisku idziemy na wyciąg. Na dole leje, na górze podobno też ale kupujemy wjazd (6E) i lądujemy na górze. Tam na szczęście praktycznie nie pada. Idziemy w stronę Brestovej (to najbezpieczniejszy plan), podchodzimy pod skały pod granią. Przepinka i zjazd. Bez rewelacji, ale jesteśmy zadowoleni, że "uratowaliśmy" dzień. Dzień 2 Wychodzimy po śniadaniu (6-8 E). Celem jest... nie tego jeszcze nie wiemy! W portfolio jest Pachola (Pachoł), Spalona lub Smutna Przełęcz. Po drodze dyskutujemy próbując rozpoznać warunki. Spalona nie wygląda zachęcająco (choć oceniamy, że da się zjechać) Co do Pachoła to jeszcze większe wątpliwości i z tej dyskusji jakoś wychodzi Smutna. Na początku Tatliakowa Chata (zamknięta) i jeziorko obok. Dochodzimy do celu. Z lewej jest Smutna Przełecz, skalisty szczyt to Tri Kopy a ten biały to Hruba Kopa. Tutaj dłużej dyskutujemy. Wejście na Smutną w mojej ocenie wygląda słabo. Mało wyśnieżone i raczej lodowo. Proponuję abyśmy zrobili tę przełączkę między wymienionymi szczytami, powiedzmy na granicy słońca. Podejrzewam, że zjazd będzie tam lepszy, nawisów nie widać. Nie mamy tam jednak w ogóle traków a dodatku dwaj Słowaków, którzy właśnie dochodzą odradzają ten wariant (mnie ich argumenty nie przekonują). Tak czy tak lądujemy na podejściu na Smutną. Niby tylko 38 stopni ale po prostu lodowo. Wejście w rakach będzie spoko ale powrót nie wygląda dobrze. Widok z góry na stronę północną. a na południe... inny świat! Zdecydowanie lepszy śnieg, i... ze 20 skiturowców. To Dolina Żarska. Zjeżdżamy więc na południe. Całkiem przyjemnie, szczególnie na dole. Bardzo przypomina mi to charakterem południową stronę od przełęczy pod Salatynem. Możecie popatrzeć sobie na opcje zjazdowe (które są wszędzie) Teraz powrót, tutaj część ekipy zjeżdża a część wybiera mozolne zejście. Teraz jeszcze refleksja artystyczna. I zbliżenie na żleby Rakonia. Ta góra od strony polskiej jest banalna a tu... I to jest naprawdę dobry moment na powrót bo od południa wchodzi potężny wał chmur. Nie rokuje to zbyt dobrze na jutro, niżej ostatni rzut oka już z bezpiecznej drogi dojazdowej o kwadrans zjazdu od Zverovki. cdn Pozdro Wiesiek3 punkty
-
Narty mam swoje, Volgle model 2019, serwisowane, buty też nowe dogrzewana skorupa do stopy. Dobierane przez profesjonalistów, wiec raczej nie sprzęt, tylko strach. @Annaa wiem, bez sensu to było, ale pierwszego dnia kupiliśmy karnet rodzinny na 6 dni, więc nie było opcji zmiany ośrodka. Myślę, że też brakowało nam jakiegoś "autorytetu", chociażby kogoś znajomego, kto by nas zmobilizował żebyśmy sie ruszyli spod tego orczyka 😉2 punkty
-
też powoli przechodzę w ten stan, kolejny dzień na nartach i aby każdy następny dzień był lepszy od poprzedniego Wyjazd nieoczekiwanie kilka minut wcześniej niż zwykle, dotychczas przy mroźnej pogodzie plus/minus 6.15 gwarantował dojazd do BSA około 20 minut przed startem. A tu niespodzianka od Mysłowic leje a od Bielska pada śnieg i tak powolutku wbrew podpowiedzi Gogle Maps i trochę na przekór ale obwodnicą Buczkowic doturlałem się do BSA. Świeży opad nad ranem zrobił swoje, prawie jak jazda poza trasowa. Czarna już podobno dzień wcześniej (z powodu deszczu?) nie była ratrakowana ale po tej dostawie świeżego się poprawiło. Ja, powiem szczerze że, trochę się męczyłem ale jazda po omacku przy padającym śniegu odbierała frajdę z jazdy. Męczarnia. Po godzinie przerwy na rozmrażanie stóp, warunki się zmieniły. Zamknięto na full czarną, za to czerwona i niebieska nabrały jakby mocy A to słońce i widoki zapierały po prostu.2 punkty
-
Przy tegorocznej zimie nawet w Białce mogą być już trudne warunki. Jedź na pogodę.2 punkty
-
Zieleniec to bardzo dobra opcja weekendowa z Poznania, bo blisko. Byłam chyba ze trzy lata temu, w drugiej połowie marca. W Dusznikach przedwiośnie i ani grama śniegu, a w Zieleńcu środek zimy, a na dojeździe co niektórzy łańcuchy zakładali. W tym roku zima jednak bardzo nietypowa, więc jak będzie w marcu - tego nie wie nikt, ale obstawiam, że warunki będą. A na Podhale warto się wybrać, choć raz, ale poza wysokim sezonem - tak jak pisali szanowni przedmówcy.2 punkty
-
2 punkty
-
Fakt. Jesteście niesamowici. Pisząc posta, liczyłam sie z tym, że zaraz ktoś na mnie naskoczy, żebym sobie poczytała, to znajdę odpowiedzi (czytam od roku, a wybieram źle, więc...) a tymczasem bardzo mi pomogliście dziękuję. W przyszłym roku na bank Białka, w tym? Jeszcze pomyślę, na weekend może Zieleniec. Na Podhalu nigdy nie byłam, najwyższa pora2 punkty
-
Przy tej pogodzie i pokrywie śnieżnej prędzej czy później z lodem zderzysz się dnia każdego wszędzie. Byle by jak najpóźniej...2 punkty
-
@AGnk Ale masz teraz wybór ... 😄 Rada, aby jechać do Białki nie jest zła, jeśli nie przeszkadza Wam dłuższy dojazd. Jak traficie na pogodę, to cudne widoki na Tatry, a przygotowanie stoków jest na bardzo dobrym poziomie. No i na brak urozmaicenia nie można narzekać.2 punkty
-
Zieleniec ma fajny klimat, sporo śniegu i zaletę, że trudno się tam pogubić, nawet jak członkowie rodziny jeżdżą różnymi trasami. Aha - a kanap jest pięć (skleroza), w tym dwie z osłonami, więc przy kiepskiej pogodzie, z dziećmi jest to wygoda. Myślę, gdy Wasze umiejętności trochę wzrosną, to na kolejnych wyjazdach poradzicie sobie z nieco trudniejszymi stokami - na przykład z niebieską "Turisticzką" w Szpindlerowym, która jest bardzo ładna. W Harrachovie byłam chyba z dziesięć lat temu, ale trasy mam w pamięci jako dość wymagające.2 punkty
-
Tak już jest, mam tak samo, ale 2 zjazdy i jest w normie. Pierwsza myśl: "to niemożliwe, że w 1 dzień wszystko zapomniałem!", ale z każdą kolejną minutą na stoku jest dużo lepiej.2 punkty
-
To dla porównania skipass Skiarea Dolomiti Brenta obejmujący 156km tras narciarskich kosztował mnie 1174zl za 6 dni 😄 Nie wiem czy obejmuje też jazdy wieczorne, w każdym razie tras oświetlonych mimo wszystko jest tutaj mniej niż w Szcyrku2 punkty
-
2 punkty
-
Tak, Zieleniec to większy ośrodek - prawie cały na niebiesko. Będzie dobry.2 punkty
-
Chopok południowa część jest nieczynna z powodu przerwy w dostawie prądu. Linia energetyczna została zerwana przez połamane drzewa. Komunikat 05.02.2020 godz.10.002 punkty
-
Chyba prawie każdemu zdarzyło się kiedyś - choćby incydentalnie - ponieść wodzom fantazji. Grunt, żeby umieć się przyznać, że to faktycznie była głupia odwaga czy wybryk, a nie robić z błędu cnotę . Mój wybryk skończył się pokiereszowaną twarzą i podbitym okiem - parę lat temu. Dało mi to trochę do myślenia i nauczyło pokory.2 punkty
-
Wcale bym się nie zdziwił, gdyby pod kasami Słowaków pojawiły się tzw "Koniki"...oferując kod rabatowy np za 10, czy 15 EUR 😁 TMR uprawia dziadostwo cenowe, i aż sami się o taki scenariusz pod kasami proszą.2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
@JC własnie odkryłem że Ukończyłeś ten bieg. Szacunek i Gratulacje. Miałeś od tego czasu biegówki na nogach? Marcialonga – długodystansowy bieg narciarski, rozgrywany co roku w ostatnią niedzielę stycznia, w prowincji Trydent w północno-wschodnich Włoszech. Jest to najdłuższy i największy włoski maraton. Trasa biegu liczy 70 km, rozgrywany jest techniką klasyczną.1 punkt
-
Oj Polacy jacy z was rodacy? Do krytyki każdy jeden ale żeby pomóc to już nie bardzo! Żal mi was! Życzę udanego szaleństwa na nartach i zadowolenia z życia 🤑🤪1 punkt
-
Rzeczka ma trzy 500m długości czyli raczej krótkie w miarę płaskie stoki o nachyleniu od 8 do 12%. Tylko to nie jest ośrodek dla tych, którzy szukają bardzo różnorodnych tras.1 punkt
-
Są zorganizowane wyjazdy w Alpy, na których masz polskich instruktorów. A plusem jest to że masz bardzo dobrze przygotowane stoki tylko dla siebie:) Zapłacisz niewiele więcej, a przynajmniej bez stresu potrenujecie w świetnych warunkach. Także jeśli odległość nie jest przeszkodą ruszaj w Alpy:)1 punkt
-
Jeśli Liczykrupa jest dla ciebie zbyt stroma to trudno będzie znaleźć coś jeszcze bardziej płaskiego, ale po czym da się zjeżdżać. Liczykrupa ma średnie nachylenie około 14% A na zupełnie płaskiej trasie się nie nauczysz, nie chodzi o to żeby cały czas odpychac się kijkami. Możesz spróbować (jeśli chcesz Karpacz) Karpacz Biały Jar. Trasy płaskie, do nauki, nie za długie (max 900m) kanapa 6os. Tylko jest jeden minus. Po 2 dniach będziesz znudzony tymi trasami. Bo są podobne, wszystkie lasem i niebywałych widoków tam nie uświadczysz. Jak się pewniej poczujesz na nartach to Kopa. Ale myślę że Zieleniec to dobry pomysł. Będziesz miał gdzie się pouczyć, a jak będzie już lepiej to na większe i stromsze stoki. I masz tam duże urozmaicenie tras. I nie pchaj się na trasy długie (jak się nie czujesz na siłach). Chyba nie chodzi oto żeby się zniechęcić. A jeśli jesteś z Poznania, to może spróbuj na Malcie (MaltaSki). Znam kilka osób co tam się uczyły jeździć, a później jechały w góry i jazda im już całkiem wychodziła. I lekcja pewnie kosztuje mniej niż w górach.1 punkt
-
Oglądałem w weekend niezależnie Chyba algorytm YouTube podobne sugestie wrzuca oglądającym filmy narciarskie1 punkt
-
Nie jeden instruktor wam powie, że nie ma sensu pchać się w jazdę NW dopuki nie będzie bardzo dobrego panowania nad nartami w łuku płużnym i skręcie z łuku.1 punkt
-
@pasazer85 fotki super - słońce i dolce vita ! W Austrii śnieg wali od wczoraj z nieba na kilogramy i "czwórka" lawinowa, dlatego pytałam, ale - widzę, że u Was zupełnie nie takie klimaty.1 punkt
-
Przecież sporo jeździ. Dla mnie już za dużo. Po co więcej?https://www.szczyrkowski.pl/resort/kamery/solisko-650-m-npm1 punkt
-
Jest jeszcze sezonówka SKI HIT za 554 e , obejmująca Molka , Ankogel i ośrodki w Osttirolu , ważna 365 dni od 1.09 do 31.08 roku następnego. https://www.gg-resort.at/de/preise/saisonkarten/1 punkt
-
Ciekawa opcja - nieznacznie droższa od Sunny Card (w opcji rodzinnej, zakup do 08.12) - to https://www.topskipass.at/saisonkarte/ W pakiecie jest Moltaler, Nassfeld, Katchberg-Aineck, Turracher, Bad Kleinkirchheim, Grossglockner itp. W sam raz na ferie i parę wyjazdów na całą zimę... Większość w miarę blisko, raczej z pewnymi warunkami (w przeciwieństwie do kilku ośrodków Sunny Card)1 punkt
-
Krótki meldunek z okolic Krakowa. Szklana Góra i Podstolice zamknięto do odwołania, Myślenice zamknięte do środy. W Krakowie leje jak cebra. Takie warunki panują 3 lutego w połowie ferii małopolskich. Z optymistycznych wiadomości - Siepraw walczy. Bo Kasina to wiadomo, władowano miliony i miliony procentują. Przynajmniej śniegowo.1 punkt
-
1 punkt







