Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 16.03.2020 w Odpowiedzi
-
12 punktów
-
Ciągle staramy się dopracować "najlepszą" formułę wyjazdową. Kiedyś chodziliśmy trawersy (np Ortlera, Silvretty). W zeszłym roku zrobiliśmy parodniowy wyjazd w oparciu o jedno schronisko (Branca) co było bardzo wygodne. Tym razem wyjazd miał być długi i oparty o dwie doskonałe miejscówki. Pierwszą było bardzo znane schronisko Franz Senn Hutte. Można z niego zrobić pewnie z 6 doskonałych celów. Dzień 1 Ten pierwszy to był dojazd i dojście. Odległość jest bardzo zbliżona do lodowcowego ośrodka Stubai. W Neufstift skręca się do Barenband a dalej wąską drogą do parkingu gdzie trzeba założyć foki (i plecak) Dojście jest całkiem konkretne - 740 m vertical i ponad 7 km. Trzeba liczyć 3 godziny. O schronisku napiszę innym razem. Dzień 2 Naszym celem będzie Hinterer bądź Vorderer Wilder Turm (ewentualnie Wildes Hinterbergl). To grupa leżących obok siebie szczytów zlokalizowanych na południowy-zachód od schroniska. Zrobimy to w formie pętli tak aby podchodzić łagodniej a zjeżdżać stromszym lodowcem Lisense. Od rana lampa i widoki na doskonałą jazdę. Idzie się łagodną dość doliną z kolejnymi stromymi progami. W pewnym miejscu skręca w prawo dochodząc do skalistego brzegu kotła. Najciekawsze jest wyjście na lodowcowe platou. Przyjemna ścianka do przejścia i otwierający się widok. Z lewej strony kusi Hinterer Wilder Turm. Z jego zbocza lodowcowe wypłaszczenie wygląda przepięknie... Pora na przepinkę i jazdę. Z początku jest łagodnie ale później robi się w sam raz. Tak jest do samego dołu do miejsca zamknięcia pętli gdzie wjeżdżamy w dolinę. W statystykach wyszło 15 km (całość) i 1150 m vertical. Na mapie są obydwa dni. cdn. Pozdro Wiesiek11 punktów
-
10 punktów
-
10 punktów
-
Już trzeci dzień spędzam w domu z rodziną. Zaczynamy się zaprzyjaźniać.Okazuje się że -syn w tym roku zdaje maturę -córka w ubiegłym roku już za mąż wyszła -mąż zmienił pracę -.... Fajni są.9 punktów
-
7 punktów
-
Cześć Przede wszystkim dzioby niebezpiecznie rozsunięte. Przy tej prędkości nie ma to znaczenia (oprócz estetyki pozycji) ale przy nawet niewielkim wzroście prędkości grozi upadkiem. Mam wrażenie, ze pozycja zjazdowa jest zbyt wysoka i przeciążone są tyły nart. Uda i podudzia powinny Tworzyć w pozycji zjazdowej co najmniej kat prosty a podudzia powinny być ustawione bardziej atakująco - rzut kolana powinien trafiać mniej więcej w palce albo nawet przed nimi. Ręce zbyt cofnięte - to powinno być takie odczucie jakbyś ręce wyciągał nienaturalnie prze siebie. Jednocześnie pamiętaj, że jazda na płaskiej narcie jest - gdy jedziemy na narcie solidnie taliowanej - niebezpieczne, polecam jazdę w skręcie. Pozdrowienia5 punktów
-
4 punkty
-
Na Pilsku dzisiaj lipa, chyba że ktoś ma wiązania turowe w slalomkach. Wszędzie beton albo lód. Powyżej Szczawin niewiele przetarć. Poniżej Szczawin, śniegu w zasadzie nie ma. Ja się trochę zsuwałem po kamieniach i błocie, ale to sztuka dla sztuki. Nie wziąłem też harszli ani raków bo miało być na plusie i pod szczytem zrobiło się nie ciekawie. Później wrzucę zdjęcia. ~~ mirekn O której godzinie zrobiłeś to zdjęcie?3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Sorry za post pod postem. Jednak chcę jeszcze napisać kilka słów o artykule przytoczonym przez @cyniczny. Bardzo szczegółowa analiza tam zawarta pozwala przewidywać co będzie za 10-20-30 dni. Można powiedzieć, że zamknęliśmy kraj w ostatniej chwili lub ciut za późno. Na podstawie liczby zgonów (3) możemy szacować, że na początku marca mieliśmy ok. 100 - 300 przypadków (śmiertelność 1-3%). Dziś mamy 800 - 2400. Minister mówi, że w tym tygodniu przekroczymy 1000 wykrytych - po lekturze tego artykułu staje się to oczywiste. Dla szczegółowych przewidywań trzeba każdy zgon analizować osobno. Z jakiego jest ogniska, jak szybko zostało izolowane itd. Jeśli szczegółowa statystyka z artykułu nie posiada błędów metodycznych (nie potrafię tego ocenić) to wiele krajów Europy Zachodniej (Holandia, Hiszpania, Francja .... ) będzie miało kłopot ze zwłokami (celowo piszę o tym po raz kolejny). I jeszcze raz napiszę patrzmy na USA, tam przypadków jest >100000.3 punkty
-
Niestety wiem dużo. Mam nadzieję, że organizm zdrowego, wysportowanego dwudziestopięciolatka sobie poradzi, zwłaszcza że nie jest sam. Tutaj mam pod opieką sędziwych rodziców. To nie są dla nas proste decyzje i - wybacz - nie chcę o tym pisać na forum.3 punkty
-
Miałem jechać jutro, ale przy tym tempie zmian sytuacji, zakończyłem sezon dziś. Pogoda okazała się idealna, także lepszej już jutro być po prostu nie mogło. Już z drogi przez Kowary widać były błyszczące, ośnieżone wierzchołki Karkonoszy, które z tego miasta prezentują się prawie jak Tatry. Rano wstałem dość późno (bo nie planowałem dziś jechać) i na kamerkach zobaczyłem to samo co wczoraj, czyli kompletne pustki (w przeciwieństwie np. do Czarnej Góry, gdzie otwierają dopiero o 9-tej, a i tak już tam ludzie jeżdżą), ale ilość ludzi na miejscu o 12-tej trochę mnie zaskoczyła. Nie wiem gdzie tam się parkuje w szczycie sezonu, ale dziś trafiłem na ostatnie wolne miejsce na tym głównym parkingu przy dolnej stacji kolei, złożonym z 4 poziomów, a każdy zaledwie na kilkanaście aut. Ktoś na tym, lub sąsiednim forum napisał niedawno, że Karpacz i Szklarska to jest patologia totalna pod względem organizacji. Takich słów bym może nie użył, ale faktycznie, na pięknej pogodzie i krajobrazie zalety tego miejsca się właściwie kończą. Najpierw kolejka do parkometru (jakby nie można było płacić u parkingowego), bez możliwości wydawania reszty i z koniecznością przewidzenia z góry, jak długo będzie się jeździło. Zapytałem w kasie czy w ogóle można dziś gdziekolwiek coś zjeść... i odetchnąłem z ulgą, bo na szczęście przy dolnej stacji czynna była jedyna budka z gastronomią (głównie pieczone ziemniaczki nadziewane różnym farszem - całkiem ok), więc zacząłem od posiłku, jako że na dół na nartach zjechać się nie da i nie bardzo mi się chciało zjeżdżać potem krzesełkiem specjalnie na posiłek. Krajobraz na górze piękny - świerki, przysłaniające wyschnięte badyle, tworzące jeszcze niedawno główny motyw krajobrazu Karkonoszy - tak jakby świeżo zasadzone. Oficjalnie "czynna" Śnieżynka ma w 80% warunki bardzo dobre (jak już kiedyś pisałem, większość tej trasy to trawers, więc nie zamierzałem nią jeździć), ale od momentu przejazdu pod starym krzesłem już katastrofa - lepiej zdjąć narty. Nie był też zagrodzony przejazd na Puchatka, choć jest oficjalnie zamknięty. Podwójny orczyk, oraz 2-osobowe krzesło bardzo się wloką - zwłaszcza, że nawet II odcinkiem wsiada się i wysiada w butach narciarskich, trzymając narty w ręku (mimo, że bez problemu mogliby tam śnieg podsypać). Cała górna część trasy zmrożona i w niektórych miejscach wywiana. Mimo słońca, było dość zimno. Przejazd na Halę Szrenicą w jedną stronę wąską rynną, w drugą stronę (w kierunku orczyka "Świąteczny Kamień") z podejściem. Sama Hala bardzo w porządku, ale tam by mi się znudziło po 2 przejazdach. Być może Szrenicę od strony narciarskiej ratuje Lollobrygida, niestety nie było mi dane sprawdzić. Na razie to coś jak połączenie archaicznej infrastruktury Pilska z dawnym Chopokiem sprzed inwestycji - piękny krajobraz, duża wysokość n.p.m., ale by na tak wietrznej kopule przygotować właściwie trasy, trzeba by wzorem Chopoka postawić mnóstwo armatek i płotków chroniących przed wiatrem (a to też szpeci krajobraz i niekoniecznie to popieram). Szrenica faktycznie od jura zamknięta, ale pani w kasie pocieszała, że to na razie "zawieszenie" sezonu, bo trwać ma on do połowy kwietnia.3 punkty
-
Tak jest 😉 Pilsko oczywiście jeszcze nie raz odwiedzę w tym sezonie...2 punkty
-
Wiem, dlatego napisałem o warunkach na Pilsku w wątku "co robicie jak jest wirus" Widzę też, że snowboard-ing jest tam teraz popularny Pozdrawiam mirekn2 punkty
-
jak to wyjaśnił Szumowski, ozdrowieniec, to osoba u której ustąpiły objawy, a nie osoby w pełni wyleczona2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
O jojjj, zapominałeś dodać że będzie jeszcze stera fioletowa i różowa (upsss... ale się rozpędziłem) dla rządu, żydów i proroków - a tu nie wiem czy się rozpędziłem czy nie ;)))). Przestań pitolić, nie pozamykają wszystkiego - no bo przegrają wybory. Ta pandemia jest wyolbrzymiona przez media, internet, polityków - kolejność do wyboru. Wirus nie rozprzestrzenia się ani nadzwyczajnie szybko (czego nie można powiedzieć o nas samych, patrz siatka połączeń lotniczych), ani też nie ma nadzwyczajnej śmiertelności wśród zarażonych (i też proszę o zauważenie faktu że nie jestem niemowlakiem, a raczej 50+ czyli jestem w grupie jakiegoś ryzyka). Jasne, że należy starać się stosować środki ostrożności, szczególnie mając na względzie nasze możliwości hospitalicyjne. Tyle że "kororowirus" nie zniknie i przy następnej zimie będzie dalej istniał - tak jak grypa. Będzie po prostu bardziej taki "naturalny", a wtedy żadna władza się już nim nie zainteresuje. Życząc Wszystkim zdrówka pozdawiam WB2 punkty
-
Piękne zasłony(narciarz też niczego sobie) .Mogę prosić o namiar na sklep ewentualnie...o zasłony chodzi. Pozdrawiam2 punkty
-
Zakasowaleś wszystko i wszystkich w tych trudnych czasach 😁2 punkty
-
Od soboty śnieżą (z przerwą w ciągu dnia) to raczej nie czyszczenie. I tak jest to live. Dzisiaj w ciągu dnia dzieci biegały i zjeżdżały po świeżym śniegu. Te kamerki działają tam non stop cały rok.2 punkty
-
U mnie sytuacja jest dynamiczna. Pracuję w Czechach i codziennie tam dojeżdżam. Jak wiadomo (lub nie) od wczoraj Czesi zamknęli granice a u nas osoby wjeżdżające do kraju mają być poddane kwarantannie. Dostałem w firmie potwierdzenie, że pracuję w CZ, co ma pozwolić mi wjechać do pepików. Osoby pracujące w Czechach niby nie będą po powrocie "zamykane" - mam nadzieję, że tak będzie! Pojawia się problem z samym przejazdem przez granicę - małe przejścia są całkowicie zamknięte (nie ma opcji wjechać gdzie indziej), zostaje przejście na A1 w Gorzyczkach - przeczuwam kilkukilometrowe korki, bo będą zatrzymywać i kontrolować każdy samochód. Obawiam się, że zamiast 45 minut, będę jechał do pracy 1,5 - 2h. Jeśli chodzi o meritum tematu, to siedzę w domu, chodzę tylko do sklepu lub do ogrodu jak jest ładna pogoda - moja żona jest po przeszczepie i ma bardzo niską odporność, nie może w żadnym wypadku zarazić się tym syfem. Na szczęście korzysta z przyznanego zasiłku opiekuńczego dla rodziców dzieci do 8 lat - 2 tygodnie w domu i 80% pensji. U mnie w firmie pracuje kilkaset osób. Biorąc pod uwagę ten dojazd i ilość spotykanych dziennie ludzi, rozważam L4. Sęk w tym, że wielu współpracowników Polaków też, co w firmie na pewno spotka się z negatywną reakcją. Mimo, że to wszystko brzmi tak apokaliptycznie, nie tracimy dobrego humoru PS. "Z 1441 do 1809 wzrosła w ciągu doby liczba zmarłych zakażonych koronawirusem - poinformowała właśnie włoska Obrona Cywilna." PS2. Oglądamy niesamowicie dobry serial - La casa de papel / Dom z Papieru - polecam każdemu!2 punkty
-
https://trans.info/pl/zamknieta-glowna-droga-z-brna-do-wiednia-roboty-potrwaja-az-do-grudnia-176666 Zamknięta główna droga z Brna do Wiednia. Roboty potrwają aż do grudniaAgnieszka Kulikowska - Wielgus Droga z Brna do Wiednia została zamknięta na czas robót. Remont potrwa aż 9 miesięcy. W tym czasie kierowcy muszą się liczyć ze sporymi utrudnieniami.Fragment drogi I/52 z Brna do Wiednia został zamknięty w środę 11 marca. Czeska Dyrekcja Dróg i Autostrad rozpoczęła remont zniszczonego mostu (będącego fragmentem I/52) nad zbiornikiem wodnym Nové Mlýny. Droga międzynarodowa wiodąca do Wiednia będzie nieprzejezdna aż do 11 grudnia – donosi czeski portal zdopravy.cz2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
1 punkt
-
Cześć 130km dzień w dzień do pracy... No No szacun. Nie ponosi Cie przypadkiem lekka fantazja? Pozdrowienia1 punkt
-
1 punkt
-
Dziś podobno już 150 (+30), a w tych 2 województwach nadal ani jednego.1 punkt
-
@marcinn jestem otwarty na wszelkie propozycje jak coś. Mówię serio.1 punkt
-
U mnie, no cóż.. praca w marketingowej części sportu, a jak wiadomo zawodowy sport ligowy w Polsce został zatrzymany - zatem do pracy nie chodzimy, siedzimy w domu i tyle. 💤 Miasto Łódź nieco wymarłe, jedyny ruch to ten samochodowy. Nadrabiam książki, seriale, do tego Kanał Sportowy na youtube. Lekki trening z wykorzystaniem ciężaru ciała w domu, czekam na ocieplenie i trzeba będzie rozpocząć sezon na rowerze szosowym. 😎1 punkt
-
Chciałęm Wam zwrócić uwagę na jedną sprawę: jesteście pewni, że zarażając się wirusem a następnie będąc wyleczonym nabywa sie odpornosci? Mowie o tym specyficznym przypadku.1 punkt
-
1 punkt
-
Nie denerwuje cię to? Co innego się dzielić, a co innego kupować na wyłączność prawa do produkcji zasobów o znaczeniu strategicznym. Jeden kraj na tym zyska a inny straci. Czy nie oto chodzi, aby wszyscy zyskali w tej epidemii? No dobra, może mam za bardzo idealistyczne myślenie. Business is business.1 punkt
-
Ja wykręcam wiązanie z płyty na lato. Po co płyta ma się męczyć? Żartuje1 punkt
-
Mam swoją własną siłownię w garażu. Prowadzę dla żony trening personalny - na co ostatnio nie było czasu. W przyszłym tygodniu biorę się za olejowanie barierek i mebli ogrodowych. Ćwiczymy też z dziećmi układy w Taekwondo, bo może nie odwołają nam w maju mistrzostw Polski. Ogródek też wymaga pewnych prac na wiosnę.1 punkt
-
@marcinnDzieki Tobie obrałem sobie za cel powrót na jedną z nich ulubionych gór w przyszłym sezonie. Pal licho orczyki i kiepawy sprzęt, ta góra wymiata i po prostu trzeba tam wracać. @koliber Patrzyłem rano na kamery i szlag mnie trafił że nie pojechałem, z drugiej strony jak ogłosili że jutro nie jeżdżą to mi trochę ulżyło (wiem, to egoistyczne, bo skoro jest się frajerem to później trzeba znosić ból). Miałem szalony plan żeby za tydzień w razie gdyby nie chodziło wziąć narty na plecy, buty w plecak i wyjść na górę, na Szrenicę przez halę i zjechać do Szklarskiej, ale w obecnej sytuacji musiałbym jechać z namiotem bo jest zakaz wynajmowania kwaterunku dla turystów.1 punkt
-
Nikt Ci nie każe uczestniczyć w nabożeństwach. Na moim wydziale mamy całą furę Erasmusów z całego świata, duży program wymiany z Chinami, a dopiero co skończyła się wielka, międzynarodowa konferencja. Hipotetycznie prędzej zarażę się w pracy, do której muszę chodzić, niż w kościele. Chyba tylko Dolnośląskie zdecydowało się na tak radykalny krok. Nawet nie wiem, jak to skomentować.1 punkt
-
Jaworzyna 01.03- znów ale inaczej Dzisiejszy dzień był diametralnie inny. Pochmurno, ciepło, a w prognozie jeszcze deszcz ... 😕 Rano jak zwykle góra - dół trasą nr 1 na GSach. Jest zaskoczenie na plus - śnieg dziś szybszy ale na dole już miękko. Potem tradycyjnie przeskok na 2. Ludzi zdecydowanie mniej ale najlepsze przede mną 😜. Koło 12 zaczyna padać śnieg i to coraz intensywniej. Na górę schodzi też mgła. Mimo tego jeździ mi sie świetnie. U góry jest nawet warstewka puchu, niżej ćwiczę jazdę na GSach po lekko zrytym stoku na zmianę z jazdą po lodowej ścieżce wyslizganej przez szuraczy. Ludzi coraz mniej. Im gorzej tym lepiej. Koło 14 musiałem zmienic narzędzie pracy na RTMy i dalej do roboty. Śnieg na koniec odpuszcza ale to nie ma znaczenia bo i tak ubranko z wierzchu kompletnie mokre. Było super!. Parafrazując klasyka, nie ma złych warunków, jest tylko zły ubiór i charaktery (czy jakoś tak ). pod koniec dnia zawitałem na 5 - jakoś tak pusto było mały bonus - wycieczka z dołu piatki drogą na parking pod gondolą. Trochę trzeba było popracowac ... tłumy na trasach powrót zimy1 punkt
-
No dobra Słowacy oferują nam za w sumie nie wiem ile ale +- 280e szczyrk chopok i Austrię. Sunny card kosztuje 429 w przedsprzedaży. Z tego co widzę że Śląska mam 550km do jakiejś małej górki 1900m. W skipassie jest kilka miejscówek. Korzystał ktoś? Pytam serio. Słowacka sezonowka oferuje jazdę od października do czerwca. Domniemam że czerwiec będzie w przedpłacie. Jakość moltka naprawdę stoi na równi z typowymi ośrodkami, nie wliczając wyciągów oczywiście. W lecie korzystam z tuxa co się super sprawdza.1 punkt
-
Hmmm 🤔 Mariusz Pożyjemy, zobaczymy Na dzień dzisiejszy a byłem już kilkakrotnie na słowackiej sezonówce na Moltku i Ankogel trasy przygotowane bez uwag Jeśli słowacy poszybują z cenami mocno w górę to mamy z Maćkiem i kilkoma osobami na to obejście Sunny Card,8 ośrodków w Austri plus lodowiec Masso Corto za b.przyzwoite pieniądze Przy zakupie tej sezonówki( obojgu rodziców)dzieci dostają kartę sezonową za free Ps.A jak wiesz,ja z natury nie lubię narzekać tylko jeździć 😉 🙂1 punkt
-
1 punkt
-
Warunki na SON są trudne (relacja z 17.01). Początkujący oraz wymagający wysokiej jakości przygotowania tras mogą być zawiedzeni. Osobiście nie mam wygórowanych wymagań, ważne żeby było po czym zjechać dlatego wróciłem bardzo zadowolony. Są jednak liczne przetarcia, na trasie za wyjątkiem większości niebieskiej trasy z MS dużo kamieni więc co trzeci czwarty skręt szczególnie od połowy góry w dół wymuszony ominięciem przeszkód. W godzinach popołudniowych wychodził lód. Ludzi jak na Szczyrk mało, ale do żółtej kanapy i tak stało się około 5 minut. Koło 14.00 duża kolejka do krzesła na Małe Skrzyczne (w innych godzinach nie zwracałem uwagi). Orczyk talerzykowy koło krzesła na MS jak również niebieskie krzesło i gondola na bieżąco. Załączam kilka "tendencyjnych" widokowych zdjęć, które nie oddają rzeczywistych warunków - kamieni nie fotografowałem, pozostaje uwierzyć na słowo1 punkt
-
1 punkt
-
Dziś kolejny fajny dzień na nartach. Dzięki dla @sese i jego narzeczonej za wspólną jazdę, spotkanie i zajęcie się naszymi dziećmi. 10 góra - wreszcie zrobiona. 8 też przygotowana bardzo bobrze. Dalej gdzie się te trasy schodzą, mieszanina gród lodowych, kamieni, połaci lodu. Polecam nową (starą) knajpkę na Pośrednim. Fajne widoki z tarasu oraz jak zawsze bardzo dobre jedzenie. Ten stok i taśma nie należą do TMR. I wspomniane jedzenie. Ceny oczywiście Polskie, nie Słowackie. Herbata 5 zł, piwo 8 zł. Docelowo ma być tam również serwis narciarski oraz kuchnia i dania obiadowe.1 punkt
-
1 punkt







