Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 13 Październik 2026
-
Rok
13 Październik 2025 - 13 Październik 2026
-
Miesiąc
13 Wrzesień 2026 - 13 Październik 2026
-
Tydzień
6 Październik 2026 - 13 Październik 2026
-
Dzisiaj
13 Październik 2026
-
Wprowadź datę
20.10.2020 - 20.10.2020
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 20.10.2020 uwzględniając wszystkie działy
-
Czy James Bond ma lodowce? Ma!!! Rettenbach i Tiefenbach wraz z drogą prowadzącą na nie Tak, tak - można lubić, bądź nie człowieka do zadań specjalnych brytyjskiej Królowej, ale jedno jest pewne: sceny ze Spectre będą zawsze kojarzone z nartami i Soelden Zatem już wiecie, którymi tyrolskimi lodowcami były te, które dzisiaj odwiedziliśmy razem z @JC Jak było? Było bosko! Na niebie żadnej, nawet najmniejszej chmurki, słońce i delikatny mróz, taki max -6 z rana. Trasy przygotowane z finezją, równe, wygłaskane i twarde - szybkie! Jestem zachwycony taką jesienią w Alpach ...i wydaje mi się, że już na stałe w moim kalendarzu narciarskim jesień będzie ważną porą na narty. Dlaczego? To tak pokrótce i w szczegółach. Bo można uchwycić okno pogodowe, wyż, który da nam pełnię pogodowego, narciarskiego szczęścia! Po drugie? ...ilość narciarzy na trasach - ich po prostu nie ma. Kilka szkółek, kilka teamów trenujących na tyczkach i nikogo więcej. Po godzinie 13stej, bez zawodników, każda z tras, to zwyczajnie samotnia, pustelnia, czy jak chcecie nazwać miejsce gdzie jest cisza, spokój i żywego ducha. Klimaty jakie dzisiaj mieliśmy były niczym Słoneczniki Van Gogha. Spójrzcie na poniższe zdjęcie. ...albo na to: Jakże było miło spotkać dzisiaj Team B, czyli @Piotr_67z Małżonką. Krótkie, ciepłe i niezwykle miłe spotkanie - ależ się ucieszyłem Moi Drodzy, że Was spotkałem! Ściskam raz jeszcze i czekam kolejnego, tym razem dłuższego nartowania. W ośrodku, można powiedzieć, że były czynne wszystkie trasy - jeden, czy dwa krótkie łączniki może nie zostały jeszcze uruchomione, reszta działała w pełnej krasie - doskonała! I sztruks, który nam towarzyszył przez cały dzień! Tak, tak - nawet o godzinie 15:30 można było znaleźć sporo miejsca nie ruszonego nartą. Prawdziwą atrakcją było poszusować, dzień po Pucharze Świata trasą zawodów. Konkretna lufa!!! Charakterystyczne miejsce poniżej. ...mi się z czymś kojarzy, ale nie będę pisał z czym Moja druga w życiu wizyta na lodowcach w Soelden - była podobnie jak pierwsza, bardzo udana. Pamiętasz @artix? Na moje szczęście, jutro również będziemy szusować po tutejszych ski lotniskach! Kolejny, fantastyczny dzień w Tyrolu!!! Jak dobrze, że jeszcze kilka przed nami. Na koniec zapraszam Was do obejrzenia galerii fantastycznych klimatów uwiecznionych w obrazie cyfrowym - link do galerii poniżej: Z narciarskim pozdrowieniem marboru8 punktów
-
7 punktów
-
7 punktów
-
6 punktów
-
5 punktów
-
5 punktów
-
Cześć Jeżdżą na podobnym poziomie ale inaczej. Jacek jest bardziej uniwersalny za to Mariusz to typowy stylowiec raczej specjalizujący się i lubiący twardy sztruks. Zapewniam, że obaj jeżdżą lepiej... Pozdro5 punktów
-
5 punktów
-
Jacek - miasto Innsbruck to jest powiat Innsbruck Stadt i tam jest na na dzień dzisiejszy dzisiaj 477 osób aktywnie zainfekowanych. Stubai jest w powiecie Innsbruck Land i tam jest 523 zakażonych. W dolinach lodowcowych są to rzeczywiście pojedyncze osoby, bo po pierwsze - stałych mieszkańców jest niewielu, po drugie - jeśli ktoś się zarazi, to objawy są po paru dniach i zapewne przetestuje się dopiero po powrocie. Generalnie jazda na nartach raczej jest bezpieczna, pływanie w ogólnodostępnych basenach i aquaparkach - trochę mniej - chyba, że wybierze się porę, gdy są totalne pustki, tak jak to zdaje się było w Waszym przypadku. Jak jest więcej ludzi, to takie pomieszczenia jak wspólne szatnie, suszarki ścienne z dużym nawiewem, no wiadomo ... Na razie dzisiaj turyści w liczbie ok. 2.500 osób zostali wyrzuceni z niemieckiego powiatu Berchtesgadener Land (to ten cypelek koło Salzburga) i jest tam lockdown. Ale będziecie mogli przejechać tranzytem wracając do Polski. https://www.br.de/nachrichten/bayern/berchtesgadener-land-2-500-urlauber-muessen-abreisen,SDwUW3n4 punkty
-
..hmm... niebieskie ładne z kolei Fischery maja otwieracz do butelek ....jakby w niebieskich wyciąć dziure (taka jak w starych Fischerah) to by można witrażyk wstawić - wtedy by dopiero byly ładne4 punkty
-
3 punkty
-
Jeśli się nie mylę, to ostatni raz, śnieg w takiej ilości w październiku był w 2011 roku (było go nawet więcej). Zima później była wyjątkowo śnieżna, oby tym razem było podobnie. Po kilku chudych latach, skróconym przez pandemie sezonie, może chociaż natura będzie łaskawa dla narciarzy tym którzy sezon rozpoczęli - gratuluje Jakby nie było start sezonu 18 październima w naszym klimacie to coś wyjątkowego3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Kolejny dzień za nami, kolejne tyrolskie lodowce zaliczone Zapraszam Was do następnego wpisu na moim blogu: Pozdro! marboru3 punkty
-
Po dziesięciu latach ponownie dzisiaj odwiedziłem Pitztal, najwyższy lodowiec w Austrii - 3440 m npm. Moje wrażenia? To miejsce pozytywnie i górsko przytłacza! Ogrom gór, trasy lotniska, masa śniegu i lodu - to coś niesamowitego! Co się zmieniło? Została wymieniona główna gondola, która wozi narciarzy na najwyższy punkt ośrodka. Kiedyś to był, żółty, potrójny i posiadający stację pośrednią, "stojący" wyciąg. Teraz jest nowoczesna, szybka 8ka, w której można sobie swobodnie usiąść Mam wrażenie, że u góry wytyczono jeden, bądź dwa nowe warianty zjazdu...mogę się mylić. marboru come back to Pitztal Pogoda jaką dzisiaj trafiliśmy z @JC? Kosa!!! Delikatny mróz, piękne słońce, białego dostatek - mimo niedzieli niewielu narciarzy 😮 Trasy puste, kolejek do infrastruktury brak, pod nartą równo i masa naturalnego śniegu! Cudownie i bajecznie! Najwyższy szczyt Tyrolu i drugi szczyt Austrii, Wildspitze 3768 m npm... i dzisiaj było tam kilku skiturowców Takie tury, to ja rozumiem! 😮 Widok w stronę szczytu, z kosmiczną restauracją po lewej, która również pojawiła się w między czasie, kiedy gościłem na Pitztalu pierwszy raz. I zbliżenie na obydwa wierzchołki - ten wyższy, właściwy z krzyżem. Gdy przybyłem na lodowiec po raz pierwszy, w kwietniu 2010, to pokochałem poniższy wyciąg i trasy biegnące po wschodniej części ON. To tutaj w zasadzie nauczyłem się w miarę przyzwoicie jeździć na nartach Mam duży sentyment do tych czerwonych wagoników: Najdłuższy z orczyków od zachodniej strony niestety nie zostanie zastąpiony czymś innym - lód nie pozwala. Jaka szkoda, że moje GS zostały w domu Dzisiaj był idealny dzień na długą nartę - zabrać mogłem jedną parę. SL dzisiaj też fajnie się jeździło - było kręcone i było też szybko jeżdżone - GPS pokazał maksymalną prędkość nieco ponad 76 km/h. Aż strach pomyśleć, co by było na moich czerwonych strzałach 😮 Niestety świetne, szybkie trasy, to też wypadki Bez ubezpieczenia nawet drobny uraz może sporo kosztować, jeśli człowiek się nie zabezpieczy odpowiednio. Drugi dzień, drugi lodowiec odwiedzony W tej chwili jesteśmy z Jackiem już w dolinie Otztal - jutro będziemy sprawdzać, czy ktoś ze startujących w PŚ nie zgubił narty. ...ehhh szkoda, że nie było dzisiaj ze mną Pauli Muszę ją koniecznie tu zabrać ...i może dobrze! Będę miał kolejny powód do odwiedzin Pitztalu. Kończę ten wpis jak zwykle zapraszając Was do obejrzenia wszystkich zdjęć z tego dnia, które są zamieszczone w galerii forumowej, do której link niżej: Pozdrawiam serdecznie i już teraz zapraszam do mojego bloga jutro, na kolejny wpis i kolejny tyrolski lodowiec... a w zasadzie dwa marboru2 punkty
-
Jesteśmy z Mariuszem w dolinie Stubai. Przed kolacją spotkaliśmy się z szefem marketingu. Jak usłyszał ode mnie, co u nas się mówi o restrykcjach w Tyrolu złapał się za głowę! W dolinie jest ok 20 os. chorych. Natomiast w samym Innsburcku ponad 450! A to ten sam region w kolorze czerwonym. W żadnym regionie, dolinie nie było nakazu lub sugestii, że turyści mają przerwać pobyt i wyjechać.2 punkty
-
2 punkty
-
Cześć Szczerze mówiąc Mariusz to nie znam chyba nikogo kto byłby solidnie jeżdżącym narciarzem (myślę tu o ludziach związanych z narciarstwem zawodowo lub amatorach solidnie jeżdżących dziesiątki lat) kto nie miałby "ruszonych" kolan a Taki sport niestety. Dlatego spokojnie, nie przeginajcie pałki, nie ścigajcie się itd. Pozdrowienia2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Trudny wybór - chyba powinniście spróbować jedną na lewą nogę, a drugą na prawą2 punkty
-
2 punkty
-
Nie wiem, które ładniejsze, ale powiem Wam, że to nieludzkie co nam robicie tymi relacjami... 😉 I bardzo, ale to bardzo Wam... zazdroszczę😀 Bawcie się dobrze.2 punkty
-
2 punkty
-
Może, żeby więcej niektórym purystom namieszać w głowie, to opiszę zjazdy na biegówkach z Turbacza do Koninek. Nie zdjąłem nart nawet na moment, z wyjątkiem odpoczynków. Kto zna Gorce i te tereny, tylko z turystyki, będzie miał pojecie o jeździe terenowej. Oczywiście jest to inny zjazd, niż pędzenie sto na godzinę po bardzo stromym, dziewiczym śniegu. Na wiosnę, gdy kończyłem sezon zjazdowy wyjeżdżałem wyciągiem na Tobołów w Koninkach i przez Stare Wierchy udawałem się na Turbacz. Powrót następował przez Obidowiec do stacji wyciągu i dalej zjazd stokiem na dół. Raz postanowiłem zjechać do Koninek wprost do istniejącego ośrodka(właściciela wyciągu). Mniej więcej wzdłuż szlaku, lasem. Był śnieg, ponieważ bez niego nie da się zjechać. Zakosztowałem jazdy terenowej w Białce. Po pewnej "męskiej" operacji musiałem pauzować bez nart. Zrobiła się piękna zima, więc z rodzinką wybraliśmy się do Białki. Wziąłem biegówki(lżejsze, mniej dynamiczne, nie napina się bioder itp.), pokręcę się na dole. Ale wyjechałem na górę, tam jest fajniej. I tam się śilzgałem po górze(Kotelnica). Nawet dotarłem do sąsiedniego wyciągu w kierunku południowym. Tam zjechałem do niego w dół. Potem w górę na Kotelnicę i stokiem do parkingu. Ale w Białce to była łatwizna. Po stoku zjeżdżałem "równolegle"( z Tobołowateż). Tak to jest z nartami uniwersalnymi Zagronie2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Tu Pilsko 30 listopad 2019 (więc śniegowo bez szału) , w stronę wyjścia z lasu przy przejścia przez Byka dało się te 200/300 metrów pojechać w fajnym, nawianym śniegu, podobnie było tam gdzie nie wolno jeździć. Potem było już tylko lepiej ale to jednak koniec listopada a nie połowa października. Pozdrawiam mirekn2 punkty
-
2 punkty
-
Narty spakowane, torba spakowana, ubezpieczenie (z opcją COVID) wykupione, najwyższa pora zacząć wątek z wyjazdu! Jeszcze nigdy tak wcześnie nie rozpoczynałem sezonu narciarskiego, jeszcze nigdy w sytuacji epidemicznej. To piękne, że już w sobotę dotknę nartami śniegu, z pewnością ryzyko zachorowania i nie tylko jest spore (sytuacja na granicach może być dynamiczna). Cóż? Znacie formę prowadzenia przeze mnie relacji i opisów - myślę, że dla wszystkich Forumowiczy będzie to mega ciekawe i interesujące... Teraz trochę szczegółów wyjazdu. Jadę na zaproszenie i z @JC na tourne po tyrolskich lodowcach. Podróżować będziemy autem, startujemy jutro przed świtem, na nartach będziemy od najbliższej soboty - prawdopodobnie do niedzieli 25 października (zależy od pogody). Gdzie będziemy szusować? Kaunetal (jeden dzień), Pitztal (jeden dzień), Soelden (dwa dni), Stubai (jeden dzień) oraz Tux (dwa dni). Po co jedziemy? Jedziemy otworzyć sezon, Jacek będzie kręcił Vlogi, ja będę mu pomagał - będziemy na bieżąco dawać Wam znać co słychać w Alpach W niniejszym wątku postaramy się w trakcie podróży i na stokach dawać Wam krótkie informacje, co słychać? Wieczorem na moim blogu będzie tradycyjnie większy opis tego co robiliśmy oraz większa ilość zdjęć. Już teraz zapraszam do mojego kącika. Z całą pewnością nasza obecność będzie widoczna na fejsie skionline.pl, YouTube i Instagramie @JC Trzymajcie za nas kciuki, by nasza podróż była bezpieczna i zdrowa1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Rano śpi się mi najlepiej. W nocy paskudnie. Narty są dla mnie zbawieniem. Jedynie narty i ciekawy wyjazd mnie mobilizują, by wstać. Nie da się rozpocząć dnia narciarskiego od południa. Chociaż sporo osób to czyni, choćby na Mosornym. Śmiejemy się z żoną, wracając do domu, że jadą na druga zmianę. Do południa się rozkręcam. Po południu jeździ mi się najlepiej. Ale mniej przyjemnie. Stok wyślizgany, zryty. To raczej walka, by jakoś to wyglądało. Zawsze dziwię się drugozmianowcom. To kategoria częsta w marcu. Mokry śnieg, na całym stoku, skutecznie hamuje deski. Więc wystarczy jakoś je skręcić i się jedzie. Rano na sztruksie za to szaleją ścigańci i sportowa elita. Zagronie1 punkt
-
Potwierdzam, to piękne miejsce. I taki trochę (może nawet nie trochę) sportowy lodowiec dla narciarzy.1 punkt
-
Po takiej udanej wyprawie to dopiero będzie miał dojścia. Wskaże tylko: "<chrząknięcie> Tego, tego, tego <ziew> i może tego <chrząknięcie>"1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Cześć No popatrz... A ja swego czasu zjeżdżałem z Turbacza do Koninek na baletkach... Pozdrowienia1 punkt
-
Pokazałem kumplowi (też zajarany na punkcie). Cytuję: „ weź nie wk...”. Tak, że tak...1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Mogę tylko napisać że na Tuxie czy Stubai na parkingu zawsze widziałem kampery. Udanej wyprawy moich marzeń gdyż za jakiś czas planuje budowę własnego 😀1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt







