Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 27.04.2021 w Odpowiedzi
-
Ja na pewno nie uważam Jahoriny za żart. To świetna miejscówka, zwłaszcza dla narciarzy ukierunkowanych na sport, tak jak Ty. Wszystkie zawody kobiece Olimpiady w Sarajewie rozgrywano na Jahorinie, a ogień olimpijski do dziś płonie. W ubiegłym roku było słabo ze śniegiem, obecnie jest zdecydowanie lepiej, prawie metr śnieżnej pokrywy... Nie zapomnij też odwiedzić Bjelasnicę gdzie jeździli panowie... No i nie można zapomnieć o Sarajewie, miasto konieczne do zwiedzenia przy okazji. Pozdrawiam serdecznie. PS. moim zdaniem Zbyszek obierasz świetne kierunki w tym ciężkim roku.14 punktów
-
Ja się szczepię, nie dla papierków paszportowo covidowych, tylko dla siebie i zdrowia. Jak wprowadzą zieloną kartę to skorzystam, a jak nie to też nie ma problemu...4 punkty
-
A o tym jeszcze nie rozmawialiśmy????? Mała Fatra - znam takich co twierdzą - zrobić Rozsutec przez Diery i......umrzeć - miejscówkę aby dalej kochać Beskidy masz a z W. Raczy MF widać jak na dłoni - podróż to ok 50km - z tej miejscówki to tuż za Żyliną Sulowskie Skały oj magiczne miejsce a jeszcze knajpka made in PRL gdzie normalnie jarać można. Góry swoją magię mają i to jest fakt - jak dla mnie Karkonosze są najbardziej magiczne - to jest klimat który mnie najbardziej odpowiada. Tatry mnie przytłaczają - lubię je oglądać z daleka a gdy jestem w środku czuję się taki malutki..... Swoje kilometry w górach zrobione mam i wiem jedno: nie ma gór "kapuścianych". Każda wycieczka w ramach Korony Gór Polski uczyła mnie pokory i jeszcze nauczy bo projekt nie jest dokończony. Coś jeszcze o tych Beskidach (powiedzmy że to żona moja jest a reszta to .......) Gdzieś tam wyżej padło stwierdzenie że zdegradowane są bo wycinka. Od ok dekady a nawet więcej trwa proces przywracania naturalnych lasów mieszanych i z tego względu skwierk będący w obecnej postaci zwykłym chwastem leśnym musi zostać wycięty w pień. Miejscowi górale twierdzą że to co się obecnie ścina nawet do pieca się nie nadaje.....Dla wyjaśnienia geneza problemu to czasy Habsburgów którzy dla celów przemysłowych wycięli pierwotny drzewostan nasadzając szybko rosnącego świerka gdzie w późniejszym okresie czasu nie dbano aby sadzonki pochodziły z podobnych klimatycznie i glebowo terenów - no i szybko wyrosły bardzo słabe drzewostany kompletnie nie odporne na "bohaterskiego" kornika. Korzystajmy póki czas bo takich widoków z Skrzycznego, Malinowskiej Skały, B.Góry możemy nie doczekać. PS Kiedy z Michałem na "kawę" planujesz przyjechać????3 punkty
-
Hej hej, po dłuższej przerwie. Wczoraj (niedziela 25.04.21) odbyłam swoją pierwszą dłuższą wyprawę nowym rowerem, którego odebrałam w połowie listopada zeszłego roku. Ponieważ jest to mój pierwszy gravel (wcześniej jeździłam na rowerze turystycznym) nie miałam pewności co to tego czy się polubimy Co prawda jestem dopiero po ok.500km, ale już teraz mogę powiedzieć że bardzo się kochamy 🥰 Co prawda jest to miłość młodzieńcza, ale wiele wskazuje na to, że jednak będzie trwała. Niestety aplikacja na literę S. zrobiła mi psikusa i nie zachowała trasy. Nie mogę jej więc Wam pokazać, napisze tylko że w sumie wyszło mi ok.103km Traska miała następujący, orientacyjny przebieg: Szczecin - Buk - Blankensee - Rothenklempenhof - Kurgsdorf - Koblentz - Borken - Glasshute - Hintersee - Dobieszczyn - Dobra - Szczecin. Pewnie niewiele Wam to mówi z wyjątkiem forumowej koleżanki @tanova (pozdrawiam:-). Tak czy siak musicie wiedzieć, że nasi zachodni sąsiedzi mają bardzo dobrze przygotowaną infrastrukturę rowerową, z której bardzo chętnie korzystamy i my, mieszkańcy terenów przygranicznych 🙂 Zapraszam Was dzisiaj do krainy pn. "Mecklemburg - Vorpommern" w czasach pandemii. Na początek widoczek niemieckiej chaty z ryglówką (wokół żywej duszy): W większości to są tereny obfitujące w asfaltowe pasy startowe (nadal nikogo w pobliżu)... Ale są także inne, dla miłośników nieco szerszych opon (znowu nikogo)... Przy okazji dla chętnych - stop na obczajkę niemieckiej inżynierii wodnej (tutaj jedna para z psem na spacerze na 2km odcinku).... Przy trasach rowerowych czai się zwierzyna (tylko zwierzyna, ludzi nie stwierdzono): A tutaj mój rower prezentuje się na tle jednego z wielu w okolicy zbiorników wodnych (znowu bezludzie): Niech Was nie zwiedzie to piękne słońce. Tak naprawdę warunki były bardzo trudne - zimno i bardzo silny wiatr. Zdarzyło mi się pedałować przy zjeździe z góry !! Poza tym, te miejsca które odwiedziłam i przez które przejeżdżałam były praktycznie pozbawione ludzkiej obecności. Przez 4-5 godzin jazdy widziałam dosłownie dwóch rowerzystów i może z 10 samochodów. Wszystko pozamykane. Nie ma nawet jak kupić czegokolwiek do jedzenia, pozostają tylko batony proteinowe...hehe. Wyjazd jednak dał mi sporo satysfakcji. Pierwsza setka w tym roku !!! Trochę jednak mnie to kosztowało wysiłku hehe. Cały wyjazd w zasadzie, pomimo słonecznej pogody w trudnych, wietrznych warunkach - dałam radę 🙂 Na dodatek tyłek nie boli (pieluchy nie używam), ręce nie bolą, do nowej pozycji już się przyzwyczaiłam. Uczę się też nadal prowadzenia nowego roweru, ma on inną geometrię, krótszy skręt i inaczej się prowadzi w porównaniu ze starym. No nic...oby tak dalej. Życzę wszystkim owocnych wypraw, w oczekiwaniu na sezon zimowy 🙂 Cmok Cmok !!3 punkty
-
Tak się zastanawiam poco wyważać otwarte drzwi jak już od lat istnieje taki "paszport". Sam taką posiadam i wbite tam szczepienia są ważne na całym świecie.2 punkty
-
Youtuberzy są passe. Teraz młodymi rządzą tiktokerzy. 30 sekund, przekaz niby bez sensu, a potężna potencjalna widownia.2 punkty
-
Adam, ...z drzewem, do lasu? 😉 będziesz miał nas na karku, jak rozpoczniesz sezon. A ja, być może, pojawię się 27 maja, acz zdania mojej mamuśkowej paczki są podzielone: Soblówka (Rajcza) lub Okraj (można się włamać na czeską stronę). Lubię Odrodzenie, bo zazwyczaj tam śpię, Samotnia - młodzieńczy sentyment, a jak mam okazję, to do bólu zajadam się knedlami w Jelence. Jeśli rzeczywiście po majówce ruszy u nas gastronomia i hotele, to z noclegiem „po drodze” nie powinno być problemu. Czesi znieśli stan wyjątkowy, wszystko u nich niby ruszyło. Tatry, póki co, podziwiałam z daleka, nie wiem czy je polubię, przekonam się , jak starczy czasu, latem. Dam znać jaka zapadła decyzja:)2 punkty
-
Czytałem tzw. FAQ na austriackiej stronie rządowej i oni tłumacza, ze brak jest wystarczających danych naukowych potwierdzających ze ozdrowieńcy i osoby zaszczepione nie przenoszą wirusa, stad restrykcje obowiązują także osoby zaszczepione. Rzeczywiście do tej pory gdzieś tam jakieś badania naukowe skłaniały sie bardziej do tego, ze te osoby sa mniej podatne na zakażenie, ale mogą wirusa przenosić. Co do paszportów - w Polsce osoba zaszczepiona dwoma dawkami moze sobie z IKP wydrukować kod QR, który umożliwia zweryfikowanie czy osoba była zaszczepiona. Nasz rząd chce aby ten system był elementem tych tzw. paszportów cpvidowych, bo to by oznaczało, ze w zasadzie my mamy jako Polska wszystko do tego gotowe.2 punkty
-
Miałem zamiar polączyć ze zwiedzaniem Bośni,choć byłem ostatni raz przed 2 laty.Niestety,zdaje się,że pogoda pokrzyżuje plany,i pojade tam troche później,więc już niestety nienarciarsko.Zawsze był problem ze złapaniem wszystkich srok za ogon...2 punkty
-
Zrobiłam sobie 15 minuten test w Linken, na granicy funkcjonariusz Polizei poinformował mnie ze mogę wjechać do D tylko na sport i tranzytem (oczywiście przy wyniku negatywnym, jaki miałam). Wiem jednak od znajomych ze różnie z tym bywa i w zeszłym tygodniu zawracali z granicy niektórych rowerzystów. Wyglada na to, że nie mają chyba jasnych wytycznych w tej kwestii - bo niby to tranzyt, ale nietypowy do rowerem Ja juz nie mogę się doczekać w każdym razie aż znowu życie wróci do jako takiej normy. W zeszłym roku Meklemburgia otworzyła się dopiero pod koniec sierpnia niestety2 punkty
-
1 punkt
-
Rower czyszczę jak nie widzę koloru lakieru. Wtedy myjka ciśnieniowa. Sama woda bez dodatków. Dodatkowo do amorków stosuję brunox. Łańcuch rozpinam i robię szejka z benzynom ekstrakcyjną. Później smar rohloff na łańcuch i git majonez. Korby i kasetę czyszczę z syfu szczoteczką do zębów. Osobiście nie pucuję roweru. Ma jeździć a nie wyglądać. Tylko na zakończenie sezonu jest gruntowne mycie oraz konserwacja.1 punkt
-
Przerażające jest to WD40, już nawet taką wódkę widziałem Osobiście do smarowania napędu jak i amorka stosuję preparaty Brunox 👍1 punkt
-
W Jelence Pan mnie przyjął mocno wieczorową porą i jeszcze piwo zaserwował kiedyś, mimo, ze nikogo innego nie było.1 punkt
-
1 punkt
-
Ja i tak będę w godzinach w których nie działa. ps zawsze można pokrowiec coby się nie obnosić, przykrótkie slalomki.1 punkt
-
Ani o nartach, ani forum, ot nowe media, nowy styl https://businessinsider.com.pl/gielda/wiadomosci/ekipa-friza-w-drodze-na-gielde-lody-ekipa-to-nie-koniec/w5g8gm01 punkt
-
Coś tak mi się wydaje, że "paszporty covidowe" w UE nie zostaną wprowadzone w ogóle, albo jeżeli to najwcześniej jesienią, a cała akcja ma zachęcić ludzi do szczepień.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Ski - Fanatic, zakup i odbarczanie. Spędziłam tam ponad dwie godziny, ale warto było. Fachowa obsługa, polecam.1 punkt
-
Trudno powiedzieć - na razie sytuacja w Austrii jest gorsza niż w Niemczech, tymczasem Austriacy zapowiadają luzowanie, a Niemcy właśnie zaostrzają lockdown. Może drugą połowę maja chcą przeznaczyć na adaptację własnych przepisów do funkcjonowania zapowiadanego unijnego zielonego paszportu? A może po prostu - bo tak.1 punkt
-
Gratulacje ale nie ma co sie dziwić, niedawno jeszcze robiłeś czas zawodów na Palenicy...1 punkt
-
Austria przedłużyła zasady wjazdu z zagranicy do 31 maja. Jest informacja, że wszystkie restrykcje (obowiązek rejestracji, testu, kwarantanny - z wymienionymi wyjątkami) dotyczą również ozdrowieńców i zaszczepionych. Wygląda więc na to, że w ciągu najbliższych pięciu tygodni nic się nie zmieni. https://www.oeamtc.at/thema/reiseplanung/coronavirus-reiseinfos-369044041 punkt
-
1 punkt
-
Wszyscy chyba narzekają na niskie temperatury i zimny wiatr, który również na Pomorzu jest bardzo dokuczliwy w czasie jazdy na rowerze. Tym niemniej wybrałam się na dwie wycieczki w kierunku rozlewisk Odry - każda około 30 km, raczej bocznymi albo terenowymi drogami, żeby uniknąć wzmożonego weekendowego ruchu samochodowego. Temperatura jednocyfrowa - wciąż trzeba się ciepło ubierać, jak w zimie. Sobotnia wycieczka nad Kanał Jasienicki i nad Roztokę Odrzańską, w okolicach Polic W niedzielę natomiast Szlak Bielika w gminie Kołbaskowo i przygraniczne tereny na południowym krańcu polskiej lewobrzeżnej części doliny Odry. Podobnie jak @cyniczny podjechaliśmy ok. 20 km samochodem z rowerami na dachu, żeby zmienić trochę scenerię. Jakoś tutaj bardziej widać wiosnę niż u nas, w Puszczy Wkrzańskiej.1 punkt
-
Pod koniec tamtego sezonu zrezygnowałem z pedałów spd jednostronnych bo zauważyłem że 95% używam tylko strony bez zatrzasku. Zamieniłem powyższe pedały na duże platformy, a z butów sportowych mtb odkręciłem bloki aby wygodniej chodzić. Buty zostają bo ważne jest aby były twarde. Nowe pedały są zarówno w rowerze trekingowym jak i mtb.1 punkt
-
Też trochę pojeździliśmy w niedzielę, a ponieważ większość tegorocznych jazd (niecałe 40 rowerodni:-)) mam w koło komina i tych terenów zaczynam mieć serdecznie dosyć, podjeżdżamy samochodem do Pieczysk czyli raptem 20 km od domu. Niby tylko 20 km, ale to już robi różnicę i pojawia się wiele odcinków po których jeszcze nie jeździłem. Generalnie poruszaliśmy się w trójkącie Grójec- Warka - Białobrzegi. Z uwagi na niską poranną temperaturę na trasę ruszamy dopiero około 11:00. Trasa była przygotowywana na szybko, a ponieważ mamy już trochę grubsze opony nie dbałem za bardzo o stopień utwardzenia drogi, co na jednym odcinku lekko się zemściło i tak około 1 km trza było prowadzić rowerek:-) I małe statsy z mapką1 punkt
-
Wczoraj trzeci raz na rowerze w 2021 😕 Plus, wyraźna poprawa formy po złamaniu żeber, niestety po dłuższej jeździe nadal bolą. Pogoda nie rozpieszcza, start był przed 9 rano, a termometr wskazywał jedynie +1. Kiedy przyjdzie prawdziwa wiosna? Jestem już trochę zmęczony zimnem. Przekręcone 67km, w damskim gronie 🙂 Gdy kończyliśmy jeździć temperatura skoczyła do +6. Jazda na kole w takim towarzystwie, to czysta przyjemność 😉 Po cichu liczę na długi weekend majowy i trochę słońca... Oby w prognozach pojawiły się pozytywne zmiany 🙂 Pozdrowienia marboru1 punkt
-
Jak potrafisz dotrzeć do kasy to karnet Ci sprzedadzą... (przynajmniej na Hintertuxie)1 punkt
-
??? !!! no jeszcze istnieją, lód się nie rozpuścił (przynajmniej przez jakieś tam ileś lat...) Te najsłabsze jak Molltaler czy Dachstein to nie wiem, nie interesuję się nimi. Te najlepsze działają. Na Hintertuxie śniegu najwięcej od co najmniej 7 lat. Znudzone brakiem zajęć ratraki gromadzą 10 metrowe hałdy śniegu na lato. Narciarzy jak na lekarstwo, kilkunastu dziennie. Wyciągi są włączane jak podjedzie narciarz do wyciągu. Ostatnio przyjechali Chorwaci potrenować, to zrobił się ruch na kilkanaście osób. Może nocują jak kiedyś Ante z Janicą i Ivicą w samochodzie lub namiocie. Na całe szczęście dla właściciela Hintertuxa (prywatny, należy do niego też Eggalm, Finkenberg i Rastkogel) dostaje pomoc od rządu austriackiego i jakoś to się kręci. Inne lodowce Pitztal, Stubai czy Soelden też działają lub zaraz zaczną. Pobliski Penken a w zasadzie Mayrhofen którego właścicielem jest duża grupa udziałowców w ogóle się nie otworzyła i pewnie już w tym sezonie nie otworzy. Z tym limitem 12 osób to taki żarcik... pusto wszędzie... przejście między gondolami pozdrawiam1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt







