Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 13 Październik 2026
-
Rok
13 Październik 2025 - 13 Październik 2026
-
Miesiąc
13 Wrzesień 2026 - 13 Październik 2026
-
Tydzień
6 Październik 2026 - 13 Październik 2026
-
Dzisiaj
13 Październik 2026
-
Wprowadź datę
24.06.2021 - 24.06.2021
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 24.06.2021 uwzględniając wszystkie działy
-
4 punkty
-
Mała Pętla Wiślańska - 40 km dookoła Wisły Mapa trasy Do pobrania GPX trasy3 punkty
-
"Kwarantannie nie podlegają osoby wjeżdżające do naszego kraju, które są w pełni zaszczepione (14 dni po zakończeniu procesu szczepienia) przeciw COVID-19 preparatami dopuszczonym do obrotu w UE."3 punkty
-
XT z łańcuchem i kaseta Sram chodzi jak żyleta. 👍 Montaż + ustawianie zajęło mi może z trzy godziny. Robione na balkonie i ustawiane podczas jazdy 😆 Dzisiejsza jazda to była czysta przyjemność. Takiej precyzji i stabilności nie miałem nigdy w rowerze. Choć aby dotrzymać tempa Maćkowi trzymałem się prawej strony kasety 😉 Koniec w wachlowaniem na przednich blatach 😜3 punkty
-
3 punkty
-
A to moje zabawy na SUP-ie. Proszę się nie śmiać. Moje dzieci mega zadowolone (Sup to doskonała platforma do skoków). Czasem pełen relaks. A czasem próba pływania. I jeszcze jedno.3 punkty
-
Trochę urlopu się nazbierało, jesteśmy z żoną zaszczepieni, dzieci do lat 12 (w większości tych krajów bez testów lub przejeżdżamy tranzytem). Naszym celem są: Chorwacja, Czarnogóra, Albania, Macedonia Północna, Rumunia (kraje noclegowe) oraz tranzytem Słowacja, Serbia oraz Węgry. Będzie to wypoczynek nad wodą, będzie też aktywność w górach. O szczegółach będę pisał w kolejnych dniach. Dziś 2 słowa o tranzycie. Pierwszy nocleg w Polsce w Chochołowie, szybka wizyta lekarska z żoną u ortopedy w Nowym Targu, profesjonalnie udzielona pomoc, za co podziękowania dla doktora S. Dudy i możemy rano ruszać w drogę. Granica w Chochołowie - żywej duszy, nikt nie sprawdza żadnych formularzy, nie ma nikogo. Na Słowacji, nie mamy żadnej kontroli, jemy pyszną pizzę, idziemy na baseny z wodą mineralną KÚPALISKO DUDINKA. Około 19:00 wjeżdżamy na Węgry. Słowacja na duży plus, mieliśmy wypełnione formularze. cdn.2 punkty
-
2 punkty
-
Też mnie trochę ciekawi to gdzie można zaparkować na kilka dni tak, żeby nie musieć martwić się, czy ktoś pod naszą nieobecność zechce narobić rabanu dzwoniąc po gliny. Tak z innej beczki. Ja się pytam gdzie są moje plusy. Nie po to @sstar nawbijał mi ich kilkaset, żeby potem się to nie wyświetlało!2 punkty
-
2 punkty
-
Wiem byliśmy tam 2 lata temu, jak mieszkaliśmy w Tucepi. Węże faktycznie się trafiają i czasem bywają jadowite. Wioski w górach bardzo malownicze. Sporo kotów też spotykamy na naszej drodze. Są też takie stworzonka.2 punkty
-
Chorwacja, witamy w Raju. Nasz widok z tarasu. I nasz taras. Takie tam widokowe. Jak znajdę wstawię jeszcze zdjęcia z SUP-a, mój debiut na morzu. Jestem pozytywnie zaskoczony stabilnością na falach.2 punkty
-
Ukazało się rozporządzenie w sprawie wprowadzenia o północy kwarantanny dla powracających spoza strefy Schengen. Doprecyzowuje ono, że chodzi „o państwa nienależące do strefy Schengen lub niebędące państwem członkowskim Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA) – stroną umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym”. Na tej ostatniej liście znajdują się: Islandia, Nowergia, Liechtenstein i Szwajcaria. Wprowadzenie kwarantanny dla osób powracających z tych krajów zapowiedział dziś wiceminister zdrowia. “Przywracamy kwarantannę dla osób przyjeżdżających zza granicy. Kwarantanna będzie obowiązywała przyjeżdżających z państw niebędących w strefie Schengen i nienależących do europejskiego obszaru granicznego” – powiedział Kraska. Obowiązywała ona będzie zatem turystów przebywających obecnie nie tylko w Turcji, Egipcie, Tunezji czy krajach egzotycznych ale również m.in. w Albanii, Czarnogórze, Macedonii. Kwestią sporną pozostaje, jak traktować turystów powracających z Bułgarii, Rumunii i Chorwacji, gdyż kraje te są na liście członków Europejskiego Obszaru Gospodarczego, zaś nie są członkami Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA).1 punkt
-
Szacun!! http://Sobiesław Zasada znów o sobie przypomniał. 91-letni legendarny polski kierowca ukończył pierwszy odcinek Rajdu Safari, który jest szóstą rundą mistrzostw świata. (https://tvn24.pl)1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Ja nigdy nie robiłem MB tour, ale po stronie szwajcarskiej w okolicy MB parkowałem na dużym parkingu pod Lac d'Emosson i Pas du Lin i na małych parkingach w miejscowościach Les Merecottes i Les Grandes. Atmosfera na miejscu była taka, że pies z kulawą nogą nie interesował się naszymi samochodami, ale nie mam pojęcia co by było gdybym auto zostawił tam na kilka dni bo jednak w pobliżu są jakieś lokalne knajpy i auto było na widoku. Darmowy parking w żadnym razie nie jest regułą w Szwajcarii bo gdzie indziej często trzeba mieć niebieski zegarek albo płacić 8₣ za 1 dzień w biletomacie. W przypadku niebieskiego zegarka są limity od 1 do 3 godzin i podobno bardzo ścigają za przekroczenie.1 punkt
-
1 punkt
-
Nie rozumiem prównań rowerów do nart, a już całkowicie osprzętu rowerowego (przerzutki) do techniki narciarskiej (carving), dla mnie to absurd. I pytanie co jest nie tak z jazdą skrętem ciętym podczas zjazdów na skiturach? Ja jeżdżę techniką ślizgową czy skrętem ciętym niezależnie od tego czy jestem na freeride, skiturach bądź na trasach w ośrodku narciarskim. Dla mnie oprócz chęci w danym momencie decydują warunki (nachylenie trasy, ilośc narciarzy, pogoda-widoczność, temperatura, rodzaj śniegu-firn, puch, beton, lód, las, skały, teren otwarty, zniszczenie lini przez innych użytkowników itp. Biorac pod uwagę, że do freeride czy na krótkie skitury są na forum osoby twierdzące, że slalomki są uniwersalne i się do wszystkiego nadają, to dlaczego nie wypada jeździć skrętem ciętym na skiturach? Pozdrawiam.1 punkt
-
Cześć Krzychu Jak będziesz w Czarnogórze koniecznie zalicz Durmitor ,baza turystyczna w Źabljaku jest ok gorąco polecam. https://www.places2visit.pl/miejsca/durmitor-trasa-widokowa-czarnogora/ Pozdrowienia dla rodzinki 👍1 punkt
-
O Qrcze ! Zapomniałem napisać . Liswarta kilka dni temu. Ponownie bo to bardzo urokliwa rzeczka.1 punkt
-
Byłem na szkoleniu, więc podstawy znam ale "umiem" to powiem za 10 lat. Idealne wyczucie hamulców w terenie wymaga ogromnego doświadczenia. Nie czaje o co Ci chodzi z tą kartą rowerową. Jest tu jakiś haczyk? Umiem zjeżdżać po najłatwiejszych singlach. Do pracy też dojadę nie stwarzając zagrożenia, ale jazdy po ulicy unikam jak tylko mogę. Po szutrach raczej tak szybko nie jeżdżę. Po asfalcie z górki kiedyś jechałem ok. 50km/h. Na tym etapie staram się jeździć wolno by nie powodować niepotrzebnego zagrożenia. Doskonałość w operowaniu przerzutkami nie jest mi obecnie potrzebna. Szczerze wątpię, czy kiedykolwiek będzie. (Coś jak carving na skiturach). Na pewno lepiej znać, ale są ważniejsze rzeczy. W pierwszej kolejności chciałbym się nauczyć dobrze skręcać(w tym na bandach). Czyli pokonywać trasy typu twister na łajcie i z przyzwoitą prędkością.1 punkt
-
Dodam jeszcze tylko jedno zdanie. Dobrozmianowcy wycinają teraz lasy na potęgę, również w górach. Wprawdzie nikt się o tym nawet nie zająknął, to ja teraz będę pierwszy. Śmiem twierdzić że to jest dużo większa szkoda niż całe nasze narciarsko - turystyczne środowisko.1 punkt
-
1 punkt
-
Ten plan troszkę musieliśmy zrewidować (życie), bo moja małżonka w przeddzień wyjazdu zaniemogła na kolano. Na szczęście trafiliśmy dobrego ortopedę i problem wydaje się być opanowany. Przez kilka dni musiała oszczędzać kolano, teraz już powinno być ok.1 punkt
-
Dla fajnych wędrówek polecam Gorce, ale nie oblegany Turbacz. Ostatnio fantastyczny i pusty szlak na Gorc z okolic Lubomierza, z super widokami na Tatry, malowniczymi polanami, trasy właśnie niepromenadowe.1 punkt
-
Byliśmy kiedyś w Krvavicy, to jest malutka i spokojna wioska położona między Makarska a Baška Voda. Kiedyś z nudów wpadłem na pomysł zdobycia Baby Zub. Niby blisko, ale 2 trudności były dokuczliwe. Duże głazy na które trzeba włazić lub je jakoś obejś i jak to się udało to wpadało się w rośliność gęstą i licznie wyposażoną w różnej długości i twardości kolce. Czasu straciłem bardzo duża a przyjemności prawie wcale. Do poruszania polecam tylko szlaki i ścieżki...1 punkt
-
Cześć, dzięki za rady i propozycje. Właśnie w planach mamy Stary Bar (ostatni nie starczyło czasu). Czarnogórę znam, byliśmy w niej 2 lata temu, dlatego teraz traktujemy jako kraj tranzytowy. Omniś zwiedzaliśmy 2 lata temu, podobnie Park Biokovo. Z zatrzymywaniem w Neum jest problem, bo jadąc tranzytem, nie możesz się zatrzymywać bez testu na Covid - a dzieci go nie będą miały. Takie widoki mieliśmy 2 lata temu w Czarnogórze. Kotor cd. Tu wyspa milionerów. A to nasza ulubiona plaża w Petrovac na Moru W Albanii i Macedonii Północnej będziemy pieszy raz. Plan jest by wejść na Korab, ale to będzie zależało od pogody.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Wkrótce dołączę do SUP-owych debiutantów morskich na chorwackim morzu1 punkt
-
Węgry. Na granicy 2 panów, kontrolujących wyrywkowo samochody. Nas przepuścili bez kontroli. Wiemy, że musimy jechać korytarzami tranzytowymi. Tak więc czynimy. Pytanie co za idiota zarządza tym krajem, większość stacji paliw przy tych korytarzach z informacją - NOT FOR TRANSIT i strzałką na WC. MOP-y to samo, NOT FOR TRANSIT. Jednocześnie stawka za winietę taka sama, a z pełnej infrastruktury skorzystać nie można. Na przestrzeni prawie 400 kilometrów jedynie 3 stacje paliw dla tranzytu. Cena paliwa na tych stacjach powyżej 6 zł w przeliczeniu z Forintów. Taka trochę dyskryminacja na tle narodowościowym. Wjazd do Chorwacji całkowicie płynny. Mamy wypełniony formularz, nikt nie prosił nas o jego okazanie. Odbił Pan paszporty i wjechaliśmy. Formalności na granicy poniżej 2 minut. cdn.1 punkt
-
1 punkt
-
Obyś nie miał racji. Jeśli jednak jakoś tam sprawdzą się Twoje słowa, ze szkodą którą wyrządzą ludzie, będą musieli żyć ci, którzy wówczas będą żyć. Więc mnie to tak obchodzi jak to, po ile będzie chleb i jak wysokie podatki będą obowiązywały np w 2200r. Martwi mnie natomiast brak dostrzegania u niektórych np korelacji pomiędzy rykiem silnika kogoś tam na zawodach, szczególnie rozgrywanych w górach, a rykiem silnika samolotu którym leci na wczasy. Brak dostrzegania związku z jazdą na rowerze, dajmy na to 3000 km, z potrzebą ogrzania domu. No bo dla niektórych jazda 3000 km jest zbędna i wymaga dodatkowej energii aby odżywić rowerzystę, że o produkcji CO2 z tym związaną już nie wspomnę, która będzie porównywalna z ilościa energii i CO2 związaną z ogrzewaniem domu. No ale "moja chata z kraja" a i "koszula blizsza ciału". Tak więc racjonalne postępowanie z korzystania ze środowiska i jego obciażenie jest jak najbardziej pożądane, no ale chyba bardziej pożądana jest edukacja ludzi. No bo inaczej to pozostaje nam tylko ustanowienie systemu kar i zapędzenie ludzi jak baranów, co już dziś się dzieje, choćby obserwując działania związane z węglem czy zakazem produkcji plastykowych patyczków do uszu. PS. działalność inwestycyjna człowieka doprowadziła do powstania zbiornika Solina w Bieszczadach. Jak taką działalność ocenić?1 punkt
-
....i właśnie dlatego układając swój chytry plan na niedziele założyłem że pójdę do Parku - bo tam rowery nie maja wjazdu a to właśnie w niedziele jest największy "wysyp" cyklistów (w tym prawdziwie "niedzielnych"). Niedziela a zwłaszcza słoneczna niedziela jest bezwzględnie najgorszym dniem jaki można sobie wybrać do odwiedzenia Babiogórskiego Parku (gorsza jest tylko taka sama niedziela w wakacje) - ale jeszcze gorsze jest siedzenie w domu wiec trzeba wybrać "mniejsze zło". Zakotwiczyliśmy na parkingu pod stokiem Mosornego Gronia - parking był nawet wyjątkowo pusty choć trochę rowerzystów było a krzesło kręciło. Wybraliśmy szlak który teoretycznie był zamknięty ze względu na remont mostu na potoku ale doszedłem do wniosku ze po tygodniu takiego skwaru ten potok i tak można przejść bez problemu w butach lub bez. Na miejscu okazało się ze nowiutki mostek już stoi. No i dalej już bez tłoku i rowerów do ulubionej polany z której można popatrzyć na wszystkie ważne góry w okolicy. W sumie specjalnie nie przepadam za takimi "promenadami" w górach, wole dzikie szlaki ale dopóki nie ma tłoku jest OK. Poszliśmy jeszcze na chwile wyżej ale GSB to nie jest dobre miejsce na niedziele wiec trochę jeszcze połaziliśmy bocznymi drogami schodząc w dół.. W drodze powrotnej jeszcze przystanek na lody w Suchej - w sumie lody OK ale pewnie w 2018 były lepsze. I w drodze powrotnej "burza mózgów" co z tymi lodami wspólnego ma Sting.... powspominaliśmy przy okazji jeden z ostatnich koncertów Lifefestival w Oświęcimiu na którym grał. I sam festiwal też - tam bywali wielcy wykonawcy "ze świata" zanim festiwal przepadł .... taka zmiana ...1 punkt
-
Albo takie cos https://www.cyclingcols.com/map/col/Orgere Z mojej strony: Włochy -Jak dla mnie najlepsza miejscówka to ca. Bormio gdzie w okolicy mutanty, ja akurat takie lubię najbardziej ( Stelvio/Umbrail ,Gavia,Mortirolo,Livigno,Logo di Freale,OffenPas.....możliwe do zapętlenia z Szwajcarskimi przełęczami Albula, Fluela) -Opcja nr 2 to Dolomity np.Corvara, Arraba,Canazei,Predazzo,Alleghe......można dowolne kółka robić. Tu trochę łatwiejsze podjazdy od tych wysokich francuskich czy tego co w Bormio ale na pewno każdy znajdzie coś dla siebie. ale ''Hard'' też są - Fedaia, Passo Pampeago-Reiter Joch ( końcówka wyasfaltowana ),Giau ,Cime di Lavaredo,Rifugio Gardeccia,Alpe di Susi skrótem z Ortisei zjazd ''Autostradą''...łatwiejsze Sella Ronda ( Gardena, Sella, Pordoi, Campalungo, Valparola,Falzarego,, Valee, Pelegrino od Moeny,Manghem itd) -Ciekawa też opcja Dolomity blisko Słowenii np.miejscowość Ovaro - tam znowu stromichy -Zoncolan, Monte Crostis. -blisko Austrii -Meran .....Timmelsjoch , JaufenPass, Penser Joch. -Okolice Mont Blanc tj np. miejscowość Arvier - gdzie blisko na Grand Bernard czy Pettit Bernard, Colle San Carlo, do Breuil Cervinia -okolice Cuneo- tam mało znane ładne wąskie podjazdy Fauniera2500 ,Sampeyre, mutant Col Agnel.Colle 2744 Lombarda 2350 - Trento- jechaliśy Fondo Monte Bondone( +4000,), max wysokośc ca 1500 i gorąco,okolice . Jeziora Lago d Iseo- tam Montecampione (Pantani-Tonkov 1998) , Passo Vivione, Pressolana +pozostałe A moja przełecz nr 1 to .....Colle Nivolet 2612 ( trochę nad Turynem) takie ulepszone, bardziej dzikie Stelvio.Niedawno Giro tam miało metę , tyle że niżej przy zaporze. Austria : Tutaj też są wysokie przełęcze/drogi ale kłopot z pętelkami. Najwyższa droga asfaltowa to lodowce ca. Solden /Tiefenbach 2802 Rettenbach 2670 , stromo ale do przeżycia. W pobliżu Solden droga na przełęcz Timmelsjoch ( Rombo 2500), przełęcz Kuhtai ( szybki zjazd.....w ogóle w Austrii prawie każdy zjazd jest szybki ) Inna dolina -lodowiec Kauerntal 2750 też asfalt , strome ost 10 km Hochtor 2500 znana droga widokowa , Ładna jest Zillertaler Hohenalpenstrasse też na ponad 2000 , średnie nachylenie ca 10% na 15 km , za to zjazd kiepski bo wąsko stromo i co chwila zakręty Bieler Hohe ( Silvretta) tutaj można niezłe kółko zakręcić z Sant Antonem. Okolice Bregenz -Furka, Fashina ,Malbun (Liechtenstein) ......no i Solkpas 1780 nasza pierwsza rowerowa przełęcz Alpejska ( 1996) Jak ktoś chce super zjazd 100km/h to Wurzen Pass ( granica ze Słowenią) , Turraher hohe - który można zapętlić z Eisenthalhohe 2027 .... Co nie znam i w pierwszej kolejnosći chciałbym przejechać to taki monster https://www.cyclingcols.com/col/Oscheniksee +https://www.cyclingcols.com/col/Hochwurtenspeicher Salzkammergut ,Jezioro Garda gdzie stromizny ...też rowerowo niezłe ale to znam tylko z opowieści kolegów, oni bardziej mtb.1 punkt
-
Cześć Jeżeli jest to zorganizowana impreza, spełniająca normy organizacyjne i przepisowe co do trasy zabezpieczeń itd., w której startują przygotowani zawodnicy to co innego. Sam pracowałem parę lat w rajdach samochodowych i nawet nie wiecie jak wiele często zostaje po takich imprezach na stałe, głównie w infrastrukturze drogowej. Ale jeżeli jest to upalający na pieszym szlaku frajer to powinni się nim zając raczej myśliwi. Niestety jest coraz gorzej bo spalinowych przynajmniej słychać a elektryków już nie a to nowa plaga lasów i parków. potencjał niszczycielski taki sam a niebezpieczeństwo większe ze względu na ciche przemieszczanie się. Miałem już dwa razy sytuację na mm z kolesiem na maszynie wielkości sporego crossa, której nie było w ogóle słychać. Pozdrowienia1 punkt
-
Wiesz jak się hamuje skutecznie w górach ? Masz już taki poziom jazdy, żeby z marszu zaliczyć egzamin praktyczny na kartę rowerową ? Potrafisz jechać po szutrowej drodze 40km/h bez paniki (droga nachylona w dół ułatwiająca osiągnięcie prędkości) ? Podpowiedź w temacie egzaminu: 🙂0 punktów







