Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 04.03.2022 w Odpowiedzi
-
Planowałem krótką, syntetyczną recenzję, ale jakoś się rozpisałem. Dla nielubiących czytać - ośrodek oceniam na 8/10, zapraszam i polecam - Piotr Fronczewski. ▶️ Śnieg - no niestety, czuje się, że to ośrodek w słonecznej części Alp. Na stokach z południową ekspozycją głównie śnieg sztuczny, bardzo sypki - na niektórych zboczach już o 11 się robi muldowisko, np. końcówka trasy nr 40. Ale trzeba pamiętać, że obecna zima nie jest jakoś wybitnie śnieżna, więc i warunki do utrzymywania się naturalnego śniegu - sobie takie. Oczywiście problem dotyczy tylko niektórych tras - większość ośrodka trzyma poziom. ▶️ Ludzie - oprócz oczywistych germańskojęzycznych, także bardzo dużo Słoweńców i sporo Włochów. Kolejka rano do gondoli w Tropolach zdarzała się bardzo długa, tak na 20 minut czekania - ale po wjeździe na górę ruch już się bardzo ładnie rozkładał i nie zdarzyło mi się czekać do kanapy dłużej niż 2-3 minuty, a jak po pierwszym dniu poczyniłem już obserwacje na temat zwyczajów migracji tłumów, to w ogóle nie stałem w kolejkach i jeździłem na bieżąco. ▶️ Pogoda - no, nie na darmo mają tam licznik godzin słonecznych w roku, którym się chwalą. Przez wszystkie dni pobytu pełna, niczym niezakłócona lampa. Choć bywało wietrznie, trzeba przyznać. ▶️ Obostrzenia - to w sumie punkt, który się zaraz zdezaktualizuje, ale dla porządku - skanowanie certyfikatu przy kupnie skipassu, a potem to już hulaj dusza, w knajpach i na kanapach bez masek, jedynie w gondolach jako tako ludzie jeszcze tego przestrzegali. Ale widać że to już ostatnie podrygi, bo nawet obsłudze nie chciało się zwracać uwagi tym niesfornym. ▶️ Region - pierwszy raz byłem w Karyntii, jakoś zawsze ten kraj związkowy mi się kojarzył jako mało interesujący, pewnie przez fotki pokazujące niezbyt monumentalne, w porównaniu do Tyrolu, góry. Alem się pomylił, jest to na pewno region godny uwagi zarówno narciarsko jak i turystycznie. ▶️ Ośrodek - bardzo pozytywne wrażenie. Ponad 100 km tras to słuszny wynik; widokowo bardzo estetyczny i urozmaicony - trochę zalesionych zboczy, trochę kamienistych skał a’la Dolomity, będące przecież po sąsiedzku - no nie można narzekać. Narciarsko raczej dla ogarniających+ - przewaga tras czerwonych jest miażdżąca, może nie są jakieś super wymagające, ale nadal to nie ośle łączki. Moje ulubione trasy usytuowane były najbardziej po lewej stronie, patrząc na mapę ośrodka - zwłaszcza 7,8,9, ale 1,3 i 4 również dawały radę. Za to prowadząca do miasta trasa zjazdowa nr 80 to zło w najczystszej postaci. Nie dość, że rozpoczyna się na skraju ośrodka, więc trzeba do niej specjalnie dotrzeć, nie dość, że po południu fragmentami jest mocno zacieniona, więc ten brak kontrastu jest kłopotliwy, to jeszcze zbiera ona żniwo wśród śmiałków rezygnujących z komfortowego zjazdu gondolą i codziennie widziałem tam jakiś skuter skipatrolu pomagający kontuzjowanym. A i jeszcze gdzieś na środku jest dość długie wypłaszczenie, które można co prawda przejechać przy odpowiednim rozpędzeniu się, ale nie wszyscy o tym wiedzą zawczasu, więc na porządku dziennym jest widok snowboardzistów wyczyniających jakieś hołubce, aby te brakujące metry „dojechać”. ❌ Minusy - w moim odczuciu największym minusem okazała się słaba oferta gastronomiczna. Myślałem że bliskość Włoch trochę wpłynie zarówno na ofertę, jak i jakość dostępnych lokali, ale jednak większość prezentowała poziom w stylu prowincjonalna capriciosa - ni klimatu, ni smaku. Obecność bombardino (i to zwykle robionego straszliwie na odpie*dol) w menu to jednak za mało, żeby mnie zadowolić. Czy polecam Nassfeld? Jak najbardziej, jeszcze jak.13 punktów
-
Luśka - Alpe Lusia Szósty dzień na nartach. Tym razem powtórka z małego ale bardzo fajnego ośrodka. Relacja z przerwy na jedzonko. Pogoda bez zmian... Słoneczko i mróz. Cisza spokój i jakby wydarzenia z wojny kompletnie nie istniały. Ruskich w każdym bądź razie brak. Jeszcze jutro na nartach i powrót do domu. Szybko płynie, mija tu czas. Sporo barw jesieni niżej. Centralna część ośrodka... Góry: Mordor? 😀 Początek czarnej... Dalej... Gondola z dołu... Czarna ciąg dalszy... Czerwone: Piękny ten widok... Trasy... 😀 😮 Bombardino... O trochę lansu... marboru: No i sztruksik... Pozdrawiam marboru11 punktów
-
11 punktów
-
Dziś trochę pojeżdżone, postanowiłem odwiedzić te 2 Słotwiny. Tam akurat były zawody. Na Tabaszewskim lepszy śnieg. Ostatnie dośnieżanie Areny, ruszenie podkładu by zbudować te bandy (odsypy), jednak poczyniło nieodwracalne zmiany w strukturze śniegu na stoku. Na Tabaszewskim są promocyjne karnety, od 8:00 do 12:00 kosztuje 40 zł, podobnie kosztuje karnet od 12:00 do 17:00. Usypane bandy na Arenie, wyglądają trochę jak odsypy na górze Tatrzańskiej Łomnicy, pod koniec dnia jazdy. Masterki na spacerku. Kompletnie pusto. Jedziemy na Tabaszewskiego. Tu tak. I tak. Mamy zawody. Śnieg lepszy niż na Arenie. I jeszcze jedno takie.8 punktów
-
7 punktów
-
Dziś 3 godziny poranne na czarnym Groniu. Z rana twardo pod 5 cm warstwa śniegu, po godzinie po twardym już nie było śladu 😁 całe nartowania przy opadach śniegu, co niestety coraz rzadziej się zdarza, z tego powodu uciechy co nie miara🙂 a że jakieś większe muldy, cukier na samym dojeździe stacji czy mgła u góry stacji nie Pierwszy raz miałem okazję tam zawitać i ośrodek jest się bardzo rodzinny pod względem trudności tras, snow park robi wrażenie, wydaje się że jest naprawdę mało stacji które taki posiadają.5 punktów
-
Lagazuoi razem z Cinque Torri Kiedyś już pisałem: Najpiękniejszy Ośrodek Narciarski w jakim byłem. Ktoś się nie zgadza? Fotorelacja \/ Przepraszam, że bez ładu i składu ale mam chaos w galerii. Informacje turystyczne: Jazda za końmi - koszt 3 EUR. Skibus na przełęcz - 7 EUR. Jeśli macie jakieś pytania? Pytajcie. 😀 ... 😍 🥰 Lodospad: Pani po pierwszym zjeździe zmieniła stylówkę. Najładniejsza górna stacja krzesła: Marmolada: ... Trasy... 😮 Zakochana para: Jeszcze raz... Piciu... Oczywiście wlazłem do "okopów" z czasów I WŚ. Wyciągi... Kolejne fortyfikacje, które zwiedzaliśmy... Paczka: Widoczek: Jeszcze jeden... 😀 No to wio... Gondola do Cortiny: 😇 Dżem z bliska... Gotowi? Go! Sztruks: Trasy... ... Pięknie! I jeszcze... Giwera: 😀 Panoramy... 2 3 ...i może starczy 😉 Jutro kolejny dzień i ośrodek. Pozdrawiam marboru5 punktów
-
4 punkty
-
4 punkty
-
Po pierwsze to Czantoria nie jest strikte nastawiona na zimę, oczywiście tu też stacja zarabia,ale... Nade wszystko 60 procent dochodu to okres letni dlatego do 20 marca kręcą i 21 przegląd i przygotowanie do głównego SEZONU letniego.Na następny rok są duże szanse że dokończą na fakturce oświetlenie LED 80 procentach zrobione i będzie jazda wieczorna,dobre naśnieżanie już w tym roku zrobiło kawał dobrej roboty4 punkty
-
To w sumie dobrze oddaje funkcjonowanie zimowe COS i PKL. Najlepiej jakby wszyscy narciarze wyp.... i wtedy byłby wreszcie święty spokój i można byłoby normalnie działać.3 punkty
-
3 punkty
-
Wiesz gdyby to było prywatne to pewnie troszkę inaczej by wyglądał plan,model biznesowy. Jest jak jest kasę zarabiają a że im wychodzi lepiej latem to nie ma się co dziwić ,w zimę koszty naśnieżania ,paliwa to sporo zżera z zarobku stacji.Co do tematu orczyka na Fakturce to tak nie ma planów modernizacji,będzie tak jak jest ,nie licząc dokończenia oświetlenia i uruchomienia jazdy nocnej3 punkty
-
W weekend dotarłem z rodziną do ośrodka Hinterstoder w Górnej Austrii. Nastroje przed wyjazdem średnie, z uwagi na to co dzieje się na wschód od Polski i w sumie z żoną rozważaliśmy odwołanie tej całej eskapady, ale ostatecznie z uwagi na dzieci, postanowiliśmy nie zmieniać planów. Nigdy nie jeździłem wcześniej w żadnym ON w Górnej Austrii i szczerze mówiąc, gdyby nie relacje z Pucharów Świata, pewnie nie zwróciłbym uwagi na nazwę Hinterstoder. Do tego tak się złożyło, że jeden z moich klientów pochodzi z okolicy i nas tutaj zaprosił. Ośrodek jest dla mnie dużym zaskoczeniem na plus - generalnie nastawiłem się na stosunkowo kompaktowy, jak na warunki Austriackie (40 km tras) ON położony stosunkowo blisko Polski (z Krakowa wyjechaliśmy 5:20 rano, a przed 12tą zameldowaliśmy się w miasteczku na dole. To co mnie zaskoczyło, to fantastyczne widoki na pasmo Totes Gebirge (czyli w dosłownym tłumaczeniu Góry Martwe - chodzi o brak roślinności) z najwyższym szczytem Grosser Priel (trochę ponad 2,5 tys mnpm) i trasy - niby nie ma ich mega dużo, ale są naprawdę fajne. Zdjęcia z chmurami z wczoraj - te bezchmurne z dzisiaj: Zwłaszcza osoby lepiej jeżdżące docenią ten ON, bo nawet niebieskie w wielu innych miejscach oznaczone byłyby raczej kolorem czerwonym, a niektóre czerwone, to takie raczej bordowe. Sztandarową trasą jest trasa Pucharu Świata sygnowana imieniem i nazwiskiem Mistrza Świata Hannesa Trinkla. Jest też trasa oznaczona Inferno - z nachyleniem 70% - nie powiem, zrobiła na mnie wrażenie. Mieszkamy na wysokości ponad 1400 mnpm w enklawie domków (niem. Huette), gdzie z miasteczka Hinterstoder dociera się płatną blisko 10 km drogą, na której zimą co do zasady obowiązuje nakaz zakładania łańcuchów na koła. Latem jest to też fajny podjazd rowerowy (co zresztą widać na folderach): Plusem mieszkania na tej wysokości i w tym miejscu jest to, że wychodząc na stok przed 9-tą rano (wyciągi ruszają 8:45), człowiek zastaje taki widok jak poniżej na zdjęciu. To tutaj znajduje się serce tego ośrodka, z jego głównym wyciągiem 6-os kanapą. Z boku jest jeszcze jedna gondola - znacznie mniej dzisiaj oblegana oraz 2-osobowe krzesło, które na górze "spotyka się" z tą 6-os kanapą i być może z powodu tego, że trochę się dubluje - było wyłączone. Jest też trochę orczyków, gdzie trenowały m.in. kluby, bo tam mają trasy treningowe: Z tej 6-os. kanapy - z górnej stacji można w zasadzie dostać się do każdej trasy tego ON. Powyżej znajdują jeszcze dwa orczyki, obsługujące bardzo fajne niebieskie trasy z piękną panoramą gór. To są najwyżej położone trasy tego ośrodka - na ok. 2 tys. mnpm: ON oczywiście nie jest dla tych co lubią mieć setki kilometrów tras w zanadrzu, w zasadzie przez cały dzień można zwiedzić każdą trasę; jest ich jednak mimo wszystko na tyle dużo, że i są na tyle fajne, że mnie to w zupełności odpowiada. Jest też niemały teren dla najmłodszych - nazywa się Sunny Land - jeżeli dorosły ma karnet to za 4 EUR extra dziennie, maluch ma tam wstęp. Jak widać na zdjęciach pogoda dopisuje. Cały tydzień ma być dość pogodny. Zaskoczyły mnie bardzo dobre warunki śniegowe - o ile na dole w miasteczku śniegu może nie ma turbo dużo - jakieś 20-30 cm, to tutaj na górze jest go blisko półtorej metra. Do tego wiele tras do pewnego momentu, a niektóre w zasadzie przez cały dzień - są w cieniu, przez co mimo nie jakiś ogromnych wysokości nad poziomem morza, jak na Austriackie warunki, to trasy są jak stół. Szybkie, zmrożone, twarde. Na koniec jeszcze taka panoramka:2 punkty
-
Pierwszego marca stacja w Bałtowie zapowiedziała, że będzie śnieżyć, więc pojechałem tam wczoraj. Zapowiedzi to jedno, a tak realnie można by rzec chyba wody zabrakło. Z dołu wyglądało bardzo zachęcająco, ale im wyżej tym mniej ciekawie ... Jak wiem, że ekonomia i tak dalej, ale jak się pisze, że się naśnieża to wypadałoby tak zrobić bo temperatury pozwalały i armatki stały w "dobrych" miejscach ... Tym bardziej, że nie każdy bierze narty z wypożyczalni i niektórzy trochę dbają o swój sprzęt aby posłużył. Pouczyłem się jeździć, ale szczerze napiszę: rzeczywistość była inna od zapowiedzi. Chyba kupię jakiś paździerz za 100 czy 150 złotych aby być przygotowanym na taki warun 😅 Edit. A może po prostu więcej śniegu nasypać nie mogli ... 😉2 punkty
-
Klamka zapadła - jedziemy!!! Miało być Nauders, ale znajomi w ostatniej chwili odwołali wyjazd, wiec jedziemy do Kleinwalsertal - mało popularne miejsce wśród forumowiczów. Kondycja beznadziejna, wiec nie nastawiamy sie na codzienna/całodzienna jazdę - trzeba trochę odpocząć bo nie wiadomo co mam przyniesie najbliższa przyszłość.2 punkty
-
O, no to może wreszcie się trochę zorganizowali... COS bez Dolin jest, nie mówię że do niczego, ale w każdym razie znacznie gorszy niż COS z Dolinami i odpoczynkiem w Hiltonie2 punkty
-
Od 28 free ski w grupie pingwina w wyznaczonych pensjonatach i hotelach. Ceny od 50 zł za rezerwacji co najmniej 2 noclegów skipas gratis. https://freeskihotele.pl/2 punkty
-
Ale ja k.... nie rozumiem co to znaczy nie ma ludzi do obsługi? Naprawdę nie znajdzie się nikt na zlecenie, powiedzmy za 30 zł godzina, żeby obrobić ważny dla ośrodka wyciąg? Wszędzie można znaleźć kogoś do obsługi, a na COS się nie da? Bo co? Bo państwówka i po prostu nie da się, bo się nie da?2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
A dzisiaj w Hinterstoder kolejny piękny dzień. Jako, że zacząłem od narciarstwa rodzinnego z córką, to przy okazji odkryłem, a w zasadzie wspólnie odkryliśmy tradycyjne atrakcje większych ON, typu trasa z radarem mierzącym prędkość (udało się 90 km/h przekroczyć), trasa z hopkami, druga trasa z hopkami. 3-latka znów odkrywała uroki tutejszego przedszkola, czyli Sunny Landu; a w trakcie dnia pognałem trasą Hannesa Trinkla z plecaczkiem na zakupy do miejscowego Spara. Takie to atrakcje 😉 Trasy powyżej Hutterer Boden nawet popołudniu twarde i równe jak stół. Trasa do miasteczka w sumie też niezła, choć momentami dość mocno oblodzona, więc warto mieć ostre krawędzie. Tutaj parę widoczków:2 punkty
-
Cortina Tofana Pogoda bajka. Słońce, -8, później -1, warunki do jazdy doskonałe!!! Wysuwam tezę, że Tofana to jedno z najpiękniejszych miejsc na narty. Zgodzicie się? Bez zbędnych komentarzy, zdjęcia. 😀 ... 😮 😇 ... Jeszcze jedno... I jeszcze... 😀 😍 ... ... 😋 🤗 ... Dolomity! 46 Kloce: Pięknie! Cortina Czarnuch w kotle: Niesamowita trasa! W dół: I jedziemy dalej! Znana z TV... Ciekłe 😉 i Marmelada 😀 ... Brązowo TV trasa od góry... 🙃 Dolomitowe szpice... Krzesło: Lans... Modelka... Model: Wygłupy: Podziwiając piękne... Ekipa: Jutro nie wiem gdzie jedziemy 😀 I jak z tą Cortiną? Fantastyczna. Pozdrawiamy i do jutra marboru2 punkty
-
Dzień dobry z Italii. Niestety słaby internet na kwaterze, ale postaram się zamieszczać choć kilka zdjęć z wyjazdu. Blog uzupełnię z domu. Szykuje się spore skisafari, po najpięknieszych górach do szusowania. Pogoda? Proszę... Legendarne z Giro, Passo 😉 Widok: Team: Rekonesans przed latem... 😀 Teraz odpoczynek. Pozdrowienia marboru1 punkt
-
1 punkt
-
W przeszłości odwiedziłem ten ośrodek kilkukrotnie. Nigdy nie widziałem tak takich pustek!😁😍1 punkt
-
Tych zatrudnionych to też nie wiem skąd biorą... Dzisiaj bylem świadkiem jak między narciarzem, a wąsaczem z obsługi orczyka doszło do rękoczynów... Po czym ów Pan z obsługi stwierdził że jak się nie podoba to wszyscy mogą wyp......., a on zaraz wyłączy ten wyciąg i koniec jazdy 😂😂😂1 punkt
-
Ale to już któryś raz. Dwa lata temu jak byłem zaraz po feriach, to też to zrobili. Dla klientów to jest słabizna, bo pół biedy jak robią coś takiego w Białce (a robią) i jedna z dziesięciu tras jest zwężona, a co innego na Słotwinach, gdzie przez pół tygodnia ośrodek w zasadzie jest wyłączony z sensownego korzystania.1 punkt
-
1 punkt
-
Jeszcze tydzień. Banskobystrický, Trenčiansky, Žilinský 7. 3. 2022 - 11. 3. 2022 Dzisiaj na Solisku całkiem spory ruch (z 1 ręki) Pozdrawiam mirekn1 punkt
-
A to już się pewnego pana z Wrocławia zapytaj - haratał off piste zarówno Hinterstodet jak i pobliskie Wurzeralm i był zadowolony...1 punkt
-
Dziś mógłbym napisać, że jeszcze zwęzili stok od dnia wczorajszego. Wydłużyli te bandy, ustawili siatki, wygrodzili dojazd do kanapy, tworząc jakby lejek. Jest to dość niebezpieczne, bo stok się mocno zwęża. Jednak dziś, nasza jazda, to miłe towarzystwo. Mój syn zapoznał koleżankę (córka kolegi z forum), z którą wspólnie jeździł, pokazywał jej pewne techniczne aspekty jazdy. Stwierdził nawet, że niektóre dziewczyny fajne są. Cały czas słońce i na lekkim minusie. Bardzo udany kolejny dzień na nartach. W sobotę, przy większym ruchu, chyba jednak zmienię lokalizację. Tak to wygląda po zwężeniu. Ludzi garstka. Tu Słotwinka. Przygotowanie tras. Przygotowanie cd. Stok z nieco innej perspektywy. I to zwężenie. Słonecznie.1 punkt
-
świetne foty - fajnie się ogląda - dzięki Tak myślę że bez sztucznego naśnieżania w Dolomitach już dawno nie było by narciarstwa trasowego1 punkt
-
Francja znosi obowiązek noszenia masek oraz okazywania paszportów szczepionkowych w większości miejsc od 14 marca 2022 r.1 punkt
-
Tuesday 8 March Display for hour-by-hour forecast. Time Weather Temp. Precip. mm Wind speed m/s Wind desc. 01–07 -4° 2.6 2 m/s from north west2 Light breeze from north west 07–13 -4° 2.7 5 m/s from north5 Gentle breeze from north 13–19 -2° 1.7 4 m/s from north east4 Gentle breeze from north east 19–01 -4° 1.8 3 m/s from north east3 Light breeze from north east Sunrise 06:12 Sunset 17:37 Dosypie na dole po świeżym zjedziesz. Pozdrawiam mirekn1 punkt
-
Dlatego tym bardziej szkoda, że nie udało się porządnie przygotować tras do samego dołu w styczniu. Bo jak widać pogoda nie jest zła i trasy na SMR trzymają się nieźle. Na COS powinno być tak samo. A wiadomo, że teraz już nie opłaca się śnieżyć na koniec sezonu.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Myśle że jak zakotwiczysz w okolicy Białka/Bukowina to w promieniu 20km masz prawie wszystkie godne polecenia stoki na Podhalu ...(podejrzewam ze w takim promieniu znajdziesz ładnych kilkadziesiąt wyciagów) - większość z nich do jazdy na jednym karnecie ... jak zdecydujesz daj znać..1 punkt
-
Civetta Niestety niedawne przeziębienie wróciło 😞 Dzisiaj jazda z glutem i na prochach... ...na szczęście na śniegu odżywam - tak jakbym łyknkął jakiś narkotyk. Ośrodek z dnia dzisiejszego, to Civetta. Mieszkamy w Alleghe, więc grzechem byłoby nie pojeździć tutaj. Tym bardziej, że to mega widokowy ON. Monte Pełno robi piorunujące wrażenie z tutejszych tras. Jaka była pogoda? Słoneczko, rano -8, później u góry -1, na dole +4. Warunki idealne. Kilka zdjęć. Sztruksik: WOW!!! No to jedziemy! Pięknie! Równo, twardo, tak jak kocham. I love Dolomity! 😉 Było mało zdjęć, sporo jazdy. Na koniec dnia licznik pokazał ponad 100 km. Paula wzięła kamerę i coś tam kręciła z Michałem. Ja jeździłem sporo z Jackiem. Cudownie! Trasy trzymały do końca dnia. Zaliczone praktycznie wszystkie. Te najlepsze po kilka razy. Masyw Sella: Na niebie ani chmurki. Italia! Kawka 😀 Ostatnie zjazdy, to już kompletne pustki na stokach. Ostatni szus na 2 do dołu, tu sporo kopców. Serce naszego miasteczka: Jutro Cortina i Tofana 😀 Pozdrawiam... ...marboru. PS. Dzisiaj była slalomka. Coraz bardziej dochodzę do wniosku, że to dziecinna narta.1 punkt
-
Oczywiście, wszystko sprowadza się do preferencji. Już wiele razy pisałam, że mam duży sentyment do Ischgl, ale jest to BARDZO popularny ośrodek i ciężko chyba powiedzieć kiedy można pojeździć tam bez tłumów. Na zmęczone popołudniu trasy mamy nawet w rodzinie powiedzonko ’muldy jak popołudniu w Ischgl’. Tam rzeczywiście odsypy tworzą się szybko i trasy po południu są zwyczajnie trudne do jazdy, proporcjonalnie do liczby narciarzy na stoku. Ostatni raz byłam w Ischgl w lutym 2020 i jeden zjazd do doliny zapamiętam chyba na zawsze i określę jednym słowem - rzeźnia. Setki, setki ludzi, dzieci, różne umiejętności, żałuję że nie nagrywałam, ale byłam zbyt skupiona na bezpiecznym zjechaniu na dół. Obecnie dla mnie zupełnie wystarczające są mniejsze ośrodki, takie jak Nauders właśnie. Tam trasy przeważnie są niezłym stanie do zamknięcia , szybko można rozpoznać teren i wybrać swoją ulubioną trasę i powtarzać te najlepsze do woli. Przy czym cały czas mówimy o ośrodkach z kiludziesiecioma kilometrami tras. We Włoszech takim objawieniem była dla mnie Alpe Lusia. Na mapie ‚ledwie’ 27km tras, ale jakich! Bardzo mało przejazdówek, same konkretne i długie zjazdy. Już planuję powrót w kolejnym sezonie.1 punkt
-
San Martino di Castorozza Cóż? W dzisiejszej relacji nie będę używał słów. No może jednym słowem opiszę ten dzień na nartach. Fantastycznie! Zobaczcie jak to wyglądało 😮 😀 Słoneczko, bez cienia chmurki. Rano -8, później +4. Widoki? Kocham, to miejsce! ... Cały dzień twardo, równo i szybko! Tylko knajpek mało 😮 Niebieska: 😀 Dolomity! Bomba Są i takie trasy: ... Pojeżdziliśmy mocno. Gondola Cieszy się oko na takie trasy! Albo takie... 😮 Zakochana para... marboru i Paula 😉 Serdeczne pozdrowienia dla wszystkich odwiedzających ten wątek. @JC dzieki za konsultację odnośnie karnetu. marboru1 punkt
-
Zauważyłeś bym pisał coś o luksusach i o tym kto może jeździć na prognozę? Potwierdziłem tylko prosty fakt, zrozumiały prawie dla każdego. Znam osoby które tak jeżdżą na narty w Alpy, na forum też tacy są. Przepraszam Mariusza za zaśmiecanie Jego wątku o jednych z najpiękniejszych gór. Dzięki za relację, byłem prawie pewny, że uda się wstawić, zdjęcia jak zawsze na wysokim poziomie. Jest co podziwiać, nawet jak to tylko zdjęcia z telefonu. No i oczywiście czekam na cdn...1 punkt
-
No co za tydzień, po świetnej relacji @tanova ze skiamade wchodzisz @marboru Ty, cały na biało😁1 punkt
-
Tatrzańska Łomnica - wczoraj. Po czwartkowej Bachledovej przyszła pora na Łomnicę. Z Zako ruszam dość późno, po 8:00. Droga jak widać w standardzie połowicznie zimowym: Po godzinie podróży docieram na parking w Łomnicy, przebieram się i marsz do kasy po skipass. Po karnety spora kolejka, no ale ustawiam się i płacę 49 euro. Dużo. Kombinacją krzesełka + gondoli przemieszczam się w górę: I docieram nad Skalnate Pleso, widoki majestatyczne: Zjazd do samego dołu: Później pora na samą górę ośrodka - starym krzesłem na Łomnickie Sedlo: Zjazd z góry ciekawy, jednak na południowym stoku strome odcinki szybko ulegały degradacji. Czerwona trasa ze Skalnatego Plesa również bardzo szybko zdegradowana, stała się ścianą płaczu. Ośrodek trzeba podzielić na dwie części: górną - trudną i z trudnymi warunkami i dolną - sielankową, niebieską z szybkim krzesłem i równym śniegiem. Tym razem bardziej do gustu przypadła mi ta druga, łatwiejsza - narciarze niepanujący nad nartami i jazdą nie stwarzali tam tak dużego zagrożenia jak wyżej. Udało się zjechać ponad 30 km w 4 godziny, wystarczy by nasycić nogi i wrócić do szarej Łodzi. 😉1 punkt
-
Na zakończenie słowackiej trzydniówki, powrót po dwóch tygodniach do Bachledovej. Pogoda nam sprzyjała na tym wyjeździe, również dzisiaj dominowało słońce i można było podziwiać jeden z najfajniejszych widoków na stokach narciarskich w okolicach naszego kraju czyli widok z trasy nr 1 na Tatry Bielskie. Od mojej ostatniej wizyty dopadało sporo śniegu, widać to szczególnie w lesie. Warunki oczywiście bardzo dobre, trasy w stanie co najmniej dobrym utrzymały się aż do 15:30. Zaczęliśmy sześć godzin wcześniej, parkując bez problemu w pobliżu wyciągu i kupując bez kolejki, niezbyt tanie karnety po kontroli covid przepustki. Może to i nudne, ale zawsze warto podkreślić, jeżeli jeździ się w pobliżu Polski. Żadnych kolejek do wyciągów, wszystko niemal na bieżąco. W ośrodku dominują tym razem Polacy, ferie robią swoje. Na trasach momentami gęściej, głównie na najłatwiejszej jedynce. Na czarnej piątce i na Furmancu wzdłuż orczyka pusto i świetnie. Po prostu, kolejny bardzo udany dzień na nartach, aż żal wracać do domu. W drodze powrotnej przez większość trasy złapała nas śnieżyca, a od jutra ma solidnie wiać przez kilka dni. Miałem szczęście tym razem:). Słowacjo drżyj, wracam już wkrótce. Widoki jak zwykle w tym miejscu przednie Choć dzisiaj przez cały dzień przeplatanka. Raz widać Tatry w pełnej krasie, a po chwili kryją się za chmurami To zdjęcie na dowód, że śniegu wokół całkiem sporo, a i trasy wiodą urokliwie przez zaśnieżony las. Pusty zwykle Furmanec. Można tu solidnie poćwiczyć przeróżne warianty skrętów Wasze zdrowie wznoszę dzisiaj kultowym czechosłowackim napojem1 punkt
-
Tatrzańska Łomnica i Ptrbske Pleso 15-16.01 W obu przypadkach karnet zakupiony wcześniej przez GOPASS za 32€/dzień co w przeliczeniu daje około 145 zł czyli tyle ile Pilsko lub Białka. I wiem zaraz ktoś powie, ze białka ma multum tras a tu ledwo kilka jednak polecam trasa trasie nie równa… Co do obostrzeń Covid-owych przy wejściu do ośrodka trzeba okazać certyfikat o szczepionce, a w hotelach wymagany jest test, który w moim przypadku można było zakupić za 6€. Na pierwszy ogień poszła łomnica. Gondola na lomnicki staw nie działała z powodu wiatru a co za tym idzie pozostało cieszyć się niebieskimi trasami wzdłuż dolnej 6-os. kanapy oraz czerwona trasa powyżej stacji pośredniej Start, którą obsługuje 4 os. wyciąg krzesełkowy. Warunki fantastyczne, a ilość ludzi znikoma. Trasy przetrwały w idealnym stanie aż do 15:00 gdy z powodu wzmagającego się wiatru zamknięto ośrodek (chwilowe wyłączenia miały miejsce kilka razy w ciągu tego dnia) W sobotę przyszedł czas na Szczyrbskie Pleso. Klimat tego miejsca naprawdę mnie urzekł. Osobiście uważam ze nie ma odpowiednika tego miejsca w Polsce. Miejscowość jest pełna ludzi uprawiających wszelakie sporty zimowe, a uświadczenie tam typowego „Zakopiańskiego” turysty jest bardzo rzadkie. Pełno tam biegaczy narciarskich i skitourowców, a jeżdżący na stokach prezentują bardzo wysoki poziom jazdy. Większość ludzi naprawdę dobrze jezdzi co jest u nas niespotykane… Trasy bardziej wymagające, a w wielu miejscach oblodzone, a śnieg był stałe wywierany przez mocny wiatr. Jednak możliwość jazdy z takimi widokami na wysokości 1840 m n.p.m wynagradza wszystko.Tu także bez kolejek i beton na stoku przez cały dzień. IMG_0919.MP41 punkt
-
Pierwotnie nie wybierałem się w ten weekend na narty. Weekend, ferie to przepis na polski dramat stokowy. Chociaż w tym roku planuję narty głównie na Słowacji, to tam również lubiło się weekendowo zagęścić. Szczególnie dzięki rodakom. Zajrzałem jednak wczoraj na kamerki w Bachledowej i szok. Piękne słońce, mróz i brak kolejek na wyciągi. No to jadę. Prognozy nie wskazywały, że w Tatrach będzie dzisiaj pogodnie, a jednak udało się, pogoda idealna. Wyjazd 6:30, z tankowaniem po drodze o 8:20 jestem na miejscu w Zdiarze.. Chyba byłem pierwszy na parkingu:), termometr samochodowy wskazuje -11C. Na granicy żadnych kontroli, przed kasami sympatyczna pani kontroluje covid przepustki i przypina plastikową zawieszkę potwierdzającą kontrolę, bez niej nie kupimy karnetu. Potem już jak u nas, obostrzenia sanitarne to tylko teoria. W gondoli ani razu nie widziałem nikogo w masce, najczęściej chusty i kominiarki, a zwykle nic. To samo w gastro. W ośrodku otwarte wszystkie kluczowe trasy czyli niebieska 1 z pięknym widokiem na Tatry, jedyna położona od tej strony. Pozostałe to druga strona doliny, wśród nich świetna czarna trójka, równie świetna czerwona czwórka i długi prosty Frumanec. Jest gdzie pojeździć przez cały dzień i się nie nudzić. Wokół tras śniegu jak na lekarstwo, trasy jednak świetnie przygotowane i oczywiście sztucznie naśnieżone. Frekwencja jak na pogodę i niedzielę niewielka. Najdłużej czekałem do krzesła może 3 minuty, poza tym gondola, krzesło i orczyk na bieżąco. Jeżeli gdzieś trzeba było czekać, to kilka minut do talerzyka dla początkujących. Ogólnie było świetnie. Na jednym karnecie można stać w kolejkach w Białce albo podjechać 15 km i wyjeździć się na maksa bez charakterystycznych dla polskich stoków tłumów na trasach, tłumów przy wyciągach i stonki w gastro. Co kto lubi. Choć biorę poprawkę, że w tym roku jest to poniekąd zasługa słowackich covidowych obostrzeń. Mam zamiar z tego korzystać w dalszej części sezonu:) Kilka fotek: Główna i najdłuższa w Bachledovej trasa obsługiwana przez gondolę. Niebieska i łatwa, jedynie w środkowej części jest nieco bardziej stromo i popołudniem widziałem, że potrafiła sprawić niektórym problemy. Jeszcze raz widokowa jedynka. Trzymała dobrze do samego końca, mimo że popołudniem temperatura była na dole powyżej zera. Rozjazd na czarną i czerwoną. Naprawdę jest gdzie pojeździć. Czarna slalomka ma w dolnej części całkiem słuszne nachylenie. To Furmanec z innej części stacji, czyli niby czerwona, prosta jak amerykańska autostrada trasa. Moim zdaniem idealna dla słabiej jeżdżących. Obsługiwana jest przez klasyczny orczyk. Niestety niezbyt szybki. Tutaj początkowo było naprawdę dużo lodowych kulek. Potem zostały rozjeżdżone przez narciarzy. Główna atrakcja całorocznego ośrodka czyli ścieżka wśród drzew. W zasadzie pierwsza o której słyszałem. Nawet w zimie jest bardzo popularna. Dzisiaj połowa ruchu w gondoli była generowana przez pieszych turystów wybierających się na ścieżkę. Kolejka do gondoli po godzinie 12:) Kolejka do krzesła około 13:). Krzesło jedzie z przyzwoitą prędkością, ale gdyby było coś szybszego, Bachledka byłaby idealna:) I na zakończenie jeszcze jeden strzał z trasy wzdłuż orczyka. Wyjeździłem się mocno i wróciłem bardzo zadowolony. O dziwo Zakopianka nie była jakoś strasznie zakorkowana. Wcześniej wstąpiłem na chwilę do Jurgowa. Po 14 parking zapchany na maksa, a na stokach gęsto. Ciekawe jak było w Białce;)1 punkt
-
Parę zdjęć z świąteczno noworocznej Małej Fatry , w końca pojawiła się okazją trochę pofoczyć poza ośrodkami narciarskim po naturalnym śniegu . 1 zdjęcie podejście na Stoh w tle symbol Małej Fatry Wielki Rozsutec 2 Stoh 3 Wieki Krywań 4 Szczyt Osnicy 5 Las na wysokości około 1100m śniegu ponad metr Wszystkie zjazdy do samochodu po naturalnym śniegu bez zdejmowania nart do 30 grudnia , potem tam też dotarła odwilż1 punkt







