Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 05.03.2023 w Odpowiedzi
-
16 punktów
-
14 punktów
-
Tumlin dziś przed południem, dwie godziny rozjeżdżenia przed wyjazdem do Wisły. Na początku krajobraz był trochę schyłkowy. Pusto, około jednej czwartej szerokości stoku bez śniegu, sporo przetarć. Ale jednocześnie równo i twardo, więc jazda była niezła. Gospodarz obiektu powiedział, że już spuścił wodę ze zbiornika, więc naśnieżania nie będzie. Nie opłaca dla garstki klientów - za duże koszty. Będzie śnieg, będzie jazda, a jak nie, to trudno, trzeba będzie zamykać interes. Na szczęście około południa zaczął padać śnieg, więc jest nadzieja, że jeszcze w Tumlinie trochę pojeździmy.14 punktów
-
13 punktów
-
11 punktów
-
10 punktów
-
Cze Dzisiaj dwie miejscówki. Z rana Białka do 10.00. Dojechało narodu i zmiana na Rusin. Tam stok petarda i pustki - czynne do 18.00 bo słaba frekwencja. Białka 10.00 Rusin 11.00 - praktycznie pustki, stok Świetnie Przygotowany - brawo, tak od 14.00 to już ze świeczką trzeba było na stoku narciarza szukać, do 17.00 rewelacja warunki. pozdrawiam9 punktów
-
Wątek tylko dla ludzi z wysokim poziomem empatii, swego rodzaju pamiętnik, rodzaj motywacji i być może sposób na optymalizowanie narciarskiego rozwoju 53 latka. Z 48 godzin zrobiło się dzisiaj "już" 58 dni (na 5 lat niewiele, ale na tyle mogłem sobie pozwolić). Uznaję, że jestem na początku etapu średniaka. Obecny week, to wymuszony problemem z odsprzedaniem voucherów wypad na Słotwiny Arena. To polski ON, w którym odbyłem w 2019 swój pierwszy 6 dniowy wyjazd Lubię tam wracać co jakiś czas, bo mam fajne odniesienie do swoich odczuć kiedyś i dziś. Week nietypowy o tyle, że zupełnie nieplanowanie wszedłem w posiadanie nart Salomona w długości 180 cm (a mam 175 wzrostu). Zatem byłą okazja zweryfikować odwieczny problem początkujących i średniaków - jaka długość narty? W NW nic się nie dzieje, ale na moim etapie w próbach skrętu ciętego pojawia się problem z odpowiednim dociążeniem przodów. Oczywiście nie jest, to wina nart, tylko moich braków w odpowiednim utrzymaniu, prawidłowej pozycji. W każdym razie na dziś potrzebuję usystematyzowania prawidłowej pozycji na nartach. - Pierwsza sprawa odpowiedni rozstaw nóg, z tym jest o niebo lepiej po cantingu i kilku dniach jazdy, ale tuż przed fazą przejścia wewn. odjeżdża od zewn. nogi - Utrzymywanie odpowiedniego kontaktu piszczeli z językami butów, tu jeszcze mam problem, ale dzisiejsza próba ze spoilerem pomiędzy botkiem, a skorupą dała pozytywne zmiany, przy moich szczupłych łydkach. Potrzebuję chyba kogoś "kto mnie ustawi", bo obecnie mam trudny do opisania kłopot z różnym odczuwaniem skrętu w zależności od sposobu wchodzenia w niego.7 punktów
-
O ile tego śniegu nie spadnie jakieś pól metra to moim zdaniem szanse na otwarcie Lolobrygidy przed zakończeniem sezonu =0 . Dziś szliśmy pod górę to już nawet armatki śnieżne wycofane, dośnieżania brak ( dopiero przy skrzyż z Śnieżynką), tak jakby SKI ARENA odpuściła temat. Ludzie się nie boją, co jakiś czas ktoś zjeżdżał , czasem nawet szybko , miejmy nadzieję nikt sobie krzywdy( al'a Schumacher) nie zrobi najeżdżając na jakiś wystający/ prześwitujący kamień jakich sporo. parę foto z dolnej części6 punktów
-
6 punktów
-
Cieniawa Ski 4.03.2023 W nocy / nad ranem dośnieżali stok za co wielkie brawa. Rano wyratrakowali nową warstwę śniegu, lokalny pies kundelek z Cieniawy doglądał wszystkiego i odebrał stok (jest prze pieron, średnio gdy jeżdżę tam po 4 godziny to 3 razy wychodzi na szczyt stoku - oczywiście skrajem stoku, potem chwile obserwuje narciarzy i schodzi na dół też bokiem trasy, gdyby miał narty to pewnie byłby psim skitourowcem). Warunki naprawdę świetne. Bardzo dobre trzymanie, śnieg nie klejący, ścianka w świetnej formie przez cały czas. Do tego karnet 4 godziny za 35zł, ludzi mało jazda na bieżąco - przez pierwsze dwie godziny trochę "więcej ludzi", później po 11 godzinie stok opustoszał. 44 zjazdy w 4 godziny (z małą przerwą) zrobione. Niby stacja mała, ale stok bardzo fajny, można poskręcać solidnie, no i blisko ode mnie, same plusy. Takie małe stacje narciarskie mają swój klimat i pozwalają pojeździć w spokoju. W tygodniu planują dalej działać w godzinach 16-20. Aha... no i wspominanej niedawno pumy "grasującej" w Cieniawie nie widziałem...6 punktów
-
Dziś Zieleniec- ludzi było dużo za dużo, już o 9 rano na parkingu przy nartoramie aut było więcej niż zwykle. Kolejki i to spore były prawie do wszystkich wyciągów. Tylko przy Grapa i orczyk W6 jazda na bieżąco. Przy obu wyciągach były jakieś zawody i wyłączone część trasy. Jazdę oprócz tłoku na trasach utrudniała nieco mgła.6 punktów
-
Rzuciło mnie na dwa dni do Krynicy. Rzuciło razem z dzieciakami, więc szczególnie ze względu na syna, miałem ograniczony wybór. Wczoraj "niestety" pełna lampa, wiadomo było, że wszędzie będą tłumy. Jeszcze w trasie postanowiłem, że może skórę uratuje nam drugie, nowe krzesło w Master Tylicz i może tam się trochę ruch rozłoży. Nic z tego. Na miejscu byliśmy 9:40 i już było słabo. A potem przekształciło się to w bardzo słabo. Tłumy jak na Solisku w Szczyrku, albo Pasiece w Białce. Master jest już polską klasyką stacji rodzinnych, więc pogodny weekend i bardzo tanie karnety wygenerowały nartogeddon. Myślicie sobie, że w takim razie można machnąć ręką na kolejki, walnąć się na leżaku z piwem/colą/kawą i podziwiać widoki. Nic z tego:). Zarządzający ośrodkiem dodali wczoraj od siebie, tysiącom przebywającym tam narciarzy, dodatkowy bonusik, bo w nowej knajpie urządzono imprezę zamkniętą, został więc tylko jeden niewielki lokal gastro przy starym krześle. Tak więc oprócz nartogeddon, był jeszcze gastrogeddon. A jeśli chodzi o nowości, to przejechałem się wreszcie nową (choć używaną) kanapą i nową trasą. Kanapa bardzo fajna, a co do trasy, to nie wierzyłem w relacje, że jest bardziej płaska niż dotychczasowe. Otóż jest:). Wczoraj około 14:00 zaczęło mocno wiać, właśnie od strony tej trasy, no i efekt był taki, że ja ledwo co dałem radę jechać po tym stole, a dzieciaki musiały odpychać się kijami:). No ale Master i tak będzie hitem wśród rodzin, a przecież o to im chodzi. Dzisiaj padło na Słotwiny Arenę. Trzeba w końcu wykorzystać karnety z Black Friday:). Pogoda diametralnie inna niż wczoraj, mróz i śnieg, momentami intensywny. Początkowo stawiłem się sam niemal na otwarcie i zdziwiło mnie, że tak wielu chętnych jest już o tej porze. Popatrzcie na frekwencję i godzinę w tle. Do 10:20 zrobiłem kilkanaście zjazdów i było ok. Wróciłem z dzieciakami po 12 i przez 2 godz. katowaliśmy snowparki przy Słotwince, gdzie kolejki na góra 5 min. Na główny wyciąg przenieśliśmy się po 14 gdy były już luzy i to była dobra taktyka. Warunki dobre, śniegu mają jak zwykle dużo i pewnie do końca marca będą kręcili. Zaciekawiło mnie, co oni tam znowu grzebią? Czyżby kolejny zbiornik na wodę? To byłaby chyba przesada, na te 3-4 km tras które tam łącznie mają, mieliby pewnie więcej wody niż TMR na cały Szczyrk:)5 punktów
-
5 punktów
-
5 punktów
-
5 punktów
-
5 punktów
-
Jeździliśmy w Pec... i na Janskich. Młodzieży bardziej przypadły Janskie, mnie chyba Pec... Pec... taki trochę bardziej kameralny w moim odczuciu, pewnie dlatego że jakoś tłumy się lepiej rozkładały na poszczególne trasy 😉. Ludzi trochę było, ale bez dramatu, najgorzej orczyki na Javor, bo chyba stąd wszyscy startowali i krzesło na 10b, ale tak na 3-5 min. Reszta w miarę na bieżąco. Czarna 8b okazała się wyzwaniem, raz mnie pokonała 😅, ale ostatecznie oswoiłam, fakt, że widziałam śmierć w oczach u siebie innych🤣. Dla mnie (a właściwie mojego 11latka, rozpoczynającego przygodę z dechą) brakowało niebieskiej z krzesłem, bo ten orczyk przy Javor był nie do pokonania dla niego, więc nie dało się dostać na niebieskie wyżej i katował oślą.4 punkty
-
Powrót po miesiącu niezbyt udany. W dalszym ciągu sobota i niedziela to strata czasu, mnóstwo z poznańskiego. Na luxtorpedzie do godziny 10 trzy minuty stania, potem od osmiu do dwunastu szczyt przed godziną dwunastą. Kończyłem 13.30 i dalej kolejka na circa 10 minut. Po 2 godzinach stwierdziłem, że czas przerzucić się na żmiję. Nic z tego, ludzi trochę mniej ale w tempie tego krzesełka czas oczekiwania z pewnością byłby co najmniej porównywalny. W ciagu 4 godzin zjechałem 13 razy (byłoby pewnie 14 gdyby nie nieudane przenosiny). Czarna trzymała do końca, ale minus taki, że do 10.45 była zamknięta bo sobie bramki ustawili. Nie cała, bo łącznikiem można bylo się tam dostać i przejechać jej dolną część, ale niesmak organizowania takich cyrków w niedzielę pozostał. Pozostałe dwa całodzienne zużyję w tygodniu, co potem zobaczymy.4 punkty
-
4 punkty
-
4 punkty
-
3 punkty
-
Sobota pogoda petarda, ale ludzi do kanapy zbyt wielu jak na moje obecne nerwy. Natomiast na stoku luz, że cały dzień pojeżdżone na luzie i w każdy sposób jaki potrafię. W ośrodku trochę zmian od mojego ostatniego pobytu. SnowPark na Słotwince, płyty betonowe na parkingu górnym i nowe chatkobary na górze obydwu kanapy. Dziś do 10 luz w kolejce i jazda na maxa. Pogoda gorsza, ale do jazdy ok. Wczoraj trasa cały dzień wyśmienita i bardzo dobra. Dziś od 11:30 już przez opad lużny śnieg i trudniejsza nawierzchnia.3 punkty
-
Dziś w Zielencu ludzi tylko nieco mniej niż wczoraj. Kolejka do nartoramy to przegięcie, ( w Jańskich kolejka do gondoli przy tej do nartoramy jakaś taka mała i szybko idzie). Tradycyjnie najmniejsze lub brak kolejek do grapa. Ja jeździłem głównie na gryglówce tam kolejki jeszcze do przełkniecia dziś i warunki rano bdb.3 punkty
-
Od wczoraj świeża dostawa białego w Szklarskiej i ponownie Lola jest ujezdzana mimo jej oficjalnego zamknięcia.3 punkty
-
Sorry...zapatrzyłem sie na te krzaki chińskie i mnie zaćmiło... :3 punkty
-
Dolina Tomanowa 04.03.2023 Łatwa i piękna widokowo tura, polecam szczególnie dla początkujących. Super alternatywa dla Kondratowej. FullSizeRender.mov Całość to ok. 9km podejścia (z czego 5-6 km to podejście Doliną Kościeliską) Foczyć można od budki TPN, bezpieczny dla sprzętu zjazd to około połowa doliny. Od rozwidlenia szlaków przy schronisku spotkaliśmy jedynie 3 osoby, mało śladów pieszych, a w dolinie Tomanowej dużo nierozjeżdżonego świeżego śniegu. FullSizeRender.MOV FullSizeRender.mov2 punkty
-
Byłem na nogach na jesieni gdy jeszcze budowali krzesełko i widziałem że będzie lipa do kwadratu z trasą, sama końcówka trochę bardziej nachylona a wyżej to na narty biegowe 🙃 Tylicz Ski jednak trochę ciekawszy.2 punkty
-
Baw się, jak będziesz chciał się czegoś nauczyć to pojeździsz z moją córką. Ma 9 lat, wytłumaczy Ci co i jak 😉. Nie patrz na te ślady, odpuść sobie. Sezon się kończy, zbuduj pozytywne emocje. Luz, luz i jak mawiali nasi skoczkowie "luz w dupi,,,".2 punkty
-
Cześć, witaj na SO, mniej analizuj, czerp więcej przyjemności z jazdy. Wyczyść głowę i pojedź kilka dni bez analizowania. Później możesz do tego wracać.2 punkty
-
cd. Janske Lazne - trasy fajne, nieźle przygotowane, po 12 trochę się degradowały, tam gdzie bezpośrednio świeciło słonko robił się cukier a środkiem lód. W cieniu drzew bokiem dało się komfortowo pojeździć. Młodzież w wieku 24l, zdecydowanie tu się czuła lepiej. Na pewno na plus różnorodność tras, Tu czarna z gondoli wyglądała przerażająco, po zjeździe zastanawiałam się czy nie ominęliśmy 😁, albo mi się jakoś level podniósł, albo za bardzo się skupiłam i nie zdążyłam strachu poczuć. Do gondoli ok. godz. 10-11 był tłum ludzi, ale dość szybko szło bo bardzo sprawnie obsługa dopychała do pełna. Kanapy i orczyki prawie na bieżąco. Pogoda była cudna, prawdziwe okienko w nocy mróz, w ciągu dnia słoneczko i minimalnie na plusie. Brakowało trochę nocnych jazd, ale nie wiem czy siły by pozwoliły, tym bardziej, że my to raczej amatorzy niż "harpagany" Nogi nie wytrzymywały nawet do 16 od rana, trzeba było zejść ze sceny, żeby nie być zagrożeniem dla siebie i innych. W sumie i tak nie do końca wyszło, bo w czwartek miałam bliskie spotkanie z "poboczem" i wylądowałam w rowie , na jakimś chyba niebieskim odcinku 😅. Skutek - zepsute kolanko, na szczęście nie za bardzo, ale sezon zakończony z przytupem.2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Wczoraj byłem w Kasinie na jezdzie wieczornej. Warunki bardzo dobre.2 punkty
-
Sezon, Panowie i Panie, kończy się najwcześniej z początkiem maja . Wtedy jest w górach nieziemsko pięknie.2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Dokładnie teraz właśnie są najlepsze warunki do jazdy na naszych polskich pagórkach2 punkty
-
Wczoraj byłem na nocnych na CG- wpisałem raport w wątku o tym ośrodku. Warun rewelacja. Ja celuje w zakończenie sezonu w …kwietniu. Rok temu kończyłem na CG 09.04.2 punkty
-
Tylicz Ski 3.03.2023 Dzisiaj po raz pierwszy wybrałem się do Tylicza na narty, wcześniej byłem tylko na nogach w obu stacjach narciarskich. Oczywiście padło na Tylicz Ski bo trasy tam ciekawsze oraz mniej ludzi. Wyjazd ten potraktowałem jako coś nowego na mojej mapie narciarskiej regionu. Promocja na karnety ułatwiła tą decyzję 4h - 50zł. Nie miałem dużych oczekiwań bo to stacja rodzinna, dla mało zaawansowanych. Przy 4 osobowym krześle trasa łagodna dosyć krótka - 400m. Nachylenie dosyć przyjemne, można trochę krótkich skrętów wyciąć. Ze starszego 3 osobowego krzesełka lecą 3 trasy z krzyżówkami, główny stok w górnej części ma fajną "ściankę" szkoda że krótką, można kilka fajnych skrętów zrobić. Pozostałe trasy dosyć wąskie, można na nich coś tam poskręcać, jedna z nich bardzo płaska kończąca się ścianką, druga bardziej równolegle nachylona. Bez tłumów, lecz przez godzinę (10:30-11:30) były kolejki na 2-3min do krzesełka. Później na bieżąco. Wszystkie trasy czynne, przetarć jeszcze nie ma. Rano przymrożone, po godzinie 11 robiło się już miękko w słońcu, około 13 trochę ciapowato na trasie do 3 osobowego krzesełka. Wypad jako ciekawostka udany.2 punkty
-
1 punkt
-
Wszedłem przez Hale na Szrenice potem Śnieżynką w dół, warunki ok,śnieg jest ale sama trasa jak wiadomo kiepska ( skośna), itd.1 punkt
-
Można zablokować - poproszę o prawo admina.1 punkt
-
..to jest pasja..wziąć auto i narty żeby pojeździć i pojeździć.. szacun !!! ..1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt







