Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. JC

    JC

    Administrator


    • Punkty

      9

    • Liczba zawartości

      16 751


  2. sstar

    sstar

    Użytkownik forum


    • Punkty

      7

    • Liczba zawartości

      5 412


  3. MarioJ

    MarioJ

    Użytkownik forum


    • Punkty

      6

    • Liczba zawartości

      3 571


  4. artix

    artix

    Użytkownik forum


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      4 091


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 13.09.2023 uwzględniając wszystkie działy

  1. Kocham Bialke. Pzdr bialczanski tygrys.
    4 punkty
  2. Dobrze że wielu Polaków rozumie że na narty jeździe się w góry. I po nauce w Polsce, jadą po prostu w Alpy. W Czechach na czarnych trasach widuję dzieci które tam ćwiczą. Później sobie bez problemu radzą w Alpach, tak jak moja córka. Do Białki jej nie zabiorę, bo by tam się wynudziła. Czekamy aż na Kasprowym zmienią to stare krzesło. Na razie Alpy i Czechy, gdzie trasy są po prostu różnorodne.
    4 punkty
  3. Twoim tokiem rozumowania jakbym nigdy nie był w Alpach to bym pomyślał, że tam pustki są. Przecież tam każdy poważny ośrodek jak Gurgle, Solden czy Ischgl to ma tak kosmicznie ciężkie dla przeciętnego narciarza trasy, że nikogo tam nie powinno być. Samo to co powiedział Stenmark powinno nam Polakom dać do myślenia czy prawidłowo rozwijamy narciarstwo w Polsce. Jakieś chore myślenie zapanowało, że trzeba tworzyć płaskie trasy i super wyciągi przy nich. Do nauki to się robi jedną trasę na cały ośrodek i tyle. Człowiek się uczy 5 dni i jedzie dalej na ciekawsze trasy. Nikt nie piłuje jednej płaskiej trasy przez całe życie. Moja córka rok temu uczyła się na Zbójnickiej i w tym roku zamierzam, że razem ze mną na równi będzie śmigać np. po Ondraszku czy 3,4,8 i 10 w SMR.
    4 punkty
  4. Przygotowałem dla Was informacje o cenach skipassów23/24 w Zieleniec Sport Arena oraz najważniejsze informacje dotyczące promocji jaka rozpocznie się 16 września, w trakcie której możecie kupi karnety narciarskie ze zniżką do 30%
    3 punkty
  5. To jest tak, jak ktoś myśli swoimi kategoriami - pisze o Tobie. Stok w Krynicy będzie oblegany przez początkujących, dzieci i szkółki. Gondola w Solinie - drugiej tego typu atrakcji w Polsce nie ma. Nie bez powodu w Białce mają plany dot. budowy wielkiej gondoli. Przecież nie dla narciarzy, tylko turystów. Ingemar Stenmark jak przyjechał do Polski, widząc Białkę, Małe Ciche powiedział - dlaczego budujecie ośrodki tam gdzie nie ma gór? A gdzie jest największy ruch narciarski w Polsce? W Białce, bo takie stoki najlepiej się sprzedają. Zobaczcie w zimie, gdzie są największe kolejki. Wiem, że dla dobrze jeżdżących najlepiej byłoby, gdyby na Kasprowym były nowoczesne kanapy, gdyby w Szczyrku zawsze była otwarta Bieńkula, FIS i Golgota. Ale... jeszcze raz powtórzę - ośrodki narciarskie, to nie instytucje charytatywne, tylko biznesy, ciężkie biznesy i każdy z Was zmieniłby zdanie będą po drugiej stronie, gdyby wiedział, że najwięcej kasy przynosi kanapa na płaskiej górce.
    2 punkty
  6. To bardzo cieszy i pokazuje niedowiarkom, że PKL w polskich rękach państowych może służyć wielu lokalnym małym gospodarkom. Bez takiego inwestora pewnie szanse na reaktywacje w dzisiejszych czasach bylyby mizerne. A, że nie sa to czcze gadania pokazują inwestycje w Solinie (tłumy ludzi, gigantyczne kolejki) czy na Jaworzynie. Dodatkowo każdy z dotychczasowych lokalizacji ma uzgodniony plan inwestycyjny. PKL staje się największym inwestorem w tej części Europy bijąc TMR czy inne pomniejsze podmioty. I dobrze.
    2 punkty
  7. Sprawa cały czas w toku, to znaczy w ciągłej walce z RDOŚ. Na ten moment weryfikują oni kolejne uzupełnienie dokumentów i do końca października dali sobie czas na to żeby poszukać czego można się czepić żeby sprawę dalej uwalać.
    2 punkty
  8. To ja się pochwalę wejściem na Triglav (2864m) trasą Cez Plemenica (Bamberg Weg) o stopniu trudności UIAA 2- i Ferrata C. Ze szczytu schodziłem wąską granią ubezpieczoną liną (ferrata A/B) do poziomu około 2500m. Następnie nocleg w schronisku Dom Stanica. Zejście ferratą Tominškova pot A/B do doliny Vrata (1015m). Przepiękna i wymagająca trasa wysokogórska w Alpach Julijskich. Dużo wspinania bez liny, dużo lufy.
    2 punkty
  9. Dziś zrealizowany jeden z celów rowerowych w tym sezonie. Będzie tez narciarsko, ale po kolei. Celem jest wzgórze Balczyna koło Ostrzeszowa w Wielkopolsce, 278m non. Ostatnio pojechałem tam rowerem jak miałem 14 lat i wróciłem bez zmęczenia, wiec po 29 latach czas na powtórkę xD. Ostatnio było więcej biegania jak roweru, wiec w momencie wyjazdu o 5.40 rano był dreszcz emocji. Balczyna to jedno z wyższych wzgórz w okolicy, polodowcowe. https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Bałczyna_(Wzgórza_Ostrzeszowskie) W 2006r grupa lokalnych zapaleńców rozstawiła tam tyczki i zorganizowała zawody narciarskie. Kierunek w którym zjeżdżali zarósł już krzaczorami btw. https://dziejeostrzeszowa.pl/fb1a970b/zdjecie/2419/ Sama trasa była Ok, rano pusto i zimno, 14 st na plusie. W lasach jeszcze chłodniej. Powoli robiło się cieplej i o to chodziło, bo dłonie i kolana (jechałem w soft shell i krótkich spodenkach) swoje wymarzły. Dojazd na miejsce, lekka „wspinaczka” z przewyższeniem około 30m i pojawił się pusty o tej porze szczyt. Widoki zacne, przy dobrej pogodzie widać na ponad 100km. Dziś było gorzej, bo były mgły. Powrot do domu z obolałym tyłkiem (przerwa na rowerze) ale z bananem na gębie. W czasie wyjazdu weszło 2l płynów, 6 antybatonow i jeden wafelek. 71km zaliczone.
    2 punkty
  10. 6 noclegów w Val di Sole już zarezerwowane. Wycisnąłem z Booking chyba juz max ofertę.
    1 punkt
  11. W zeszłym roku, córka rowerem nie zjechała, konno zjechała bez namysłu.
    1 punkt
  12. Masz racje skopiowali od Niemców zapewne https://klettersteig.de/klettersteig/bamberg_weg/503 wyglada zgrabnie ramieniem takim... zazdroszczę. Dla mnie za pionowo wiec może zejdzmy na ziemie do naszych baranów droge do MOKa robią i szlak zamknęli od wodogrzmotow taki News.
    1 punkt
  13. Poza Jaworzyną Krynicką w Beskidzie Sądeckim można oczekiwać niebawem pozytywnych informacji o stacji narciarskiej w Szczawniku. https://rdn.pl/203431/narciarze-w-szczawniku-juz-w-2024-roku-jan-golba-mam-nadzieje-wideo/
    1 punkt
  14. Z 15 na 16 września rusza przedsprzedaż karnetów w Zieleńcu, w przedsprzedaży ceny -30 procent, a w normalnym cenniku mają być utrzymane ceny z zeszłego sezonu: https://zieleniec.pl/odliczanie-czas-zaczac-3/
    1 punkt
  15. Orla Perć, czyli spełnienie zaległych marzeń Cała trasa zajęła mi 12 godzin. Start Dolina Pięciu Stawów 5:32, Kuźnice 17:32. Sama Orla Perć od Zawratu do Krzyżne 6,40h Nogi i ręce bolo
    1 punkt
  16. 1 punkt
  17. 1 punkt
  18. Dzień 3. Rano ogarniamy zakupy spożywcze i jedziemy do sklepu rowerowego po zapas dętek. Pierwszy z nich jest dzisiaj zamknięty, drugi w centrum otwarty i tam robimy bez problemu zakupy, dodatkowo trochę przez przypadek targując cenę dętki z 7 na 5 euro:-) Z samego rana czeka nas 18 km podjazdu, najpierw 7 km główną drogą do Krasnohorskich Podhradie, później kolejne 10-11km Uhornianske Sedlo zamek Krasna Horka Podjazd na przełęcz jest najładniejszym podjazdem tego wyjazdu. Piękny, równiutki asfalt, bardzo niewielki ruch samochodowy i o tej porze dnia, większość podjazdu w cieniu w bardzo przyzwoitych temperaturach 23-24 stopnie. Krasna Horka już znacznie niżej. Na przełęczy Zjazd do Uhornej z przepięknymi widokami Uhornianske jezero - cichutko tu jak makiem zasiał. Zjazdu jest w sumie prawie 40 km. Dolina rzeki Smolnik W Mnisku nad Hnilcem wjeżdżamy na główną drogę do Gelnicy. Za Gelnicą czeka nas jeszcze 6 km podjazdu. Podjazd kończy się na Folkmarský kopec. Szybki zjazd do mostu w Ruzinie, tam w knajpce z pięknym widokiem jemy obiad Zaraz za mostem zjeżdżamy z głównej drogi i jedziemy wzdłuż Hornadu, a właściwie wzdłuż dwóch zbiorników powstałych na rzece w wyniku wybudowania elektrowni wodnych Ruzin 1 i 2. Elektrownia Ruzin 1 Linia kolejowa łącząca Poprad z Koszycami i Preszowem. Elektrownia Ruzin 2 Malownicza droga za Obisovcami wzdłuż rzeki Svinka Powoli zbliżamy się do Preszowa Wjazd do Preszowa - dość nieoczekiwanie ładujemy się na duży węzeł komunikacyjny. W Preszowie robimy szybkie zakupy w Billi. Stojąc do kasy zagaduje mnie młody Słowak "bikepacking, bikepacking?". Wypytuje skąd jedziemy ,dokąd, gdzie mamy nocleg. Gdy słyszy że w Gregorovcach i chcemy jechać tam główną drogą odradza zdecydowanie i mówi, że chętnie pokaże jak pojechać omijając ruch samochodowy. Lecę do roweru z zakupami, za chwilę przychodzi i z Marcinem omawia trasę. A trasa jest świetna, najpierw ścieżkami rowerowymi do stawów za Velky Saris, później przez szlaban i szutrem wylecimy prawie na wprost na drogę do Gregorowcow. W Gregorovcach zastajemy wszystko pozamykane na 4 spusty. Dwa telefony do pensjonatu wyłączone. Po kilku wykonanych telefonach udaje się znaleźć świetny nocleg w hotelu robotniczym w Velky Saris, gdzie meldujemy sie po 19:00. W międzyczasie dzwoni jeszcze do mnie właścicielka pensjonatu w Gregorowcach, ale słysząc że już załatwiliśmy sobie nocleg przeprasza i żegnamy się bez żalu. Statystyki 3 dnia Dzień 4 Pierwsze kilometry ostatniego dnia lecimy po znanej drodze do Gregorowców. Świetnie rozwiązany szlaban umożliwiający bezproblemowy przejazd rowerzystom czy przejście pieszym. 29/08 jest narodowe święto Słowaków - rocznica wybuchu Słowackiego Powstania Narodowego w 1944. Ruch na drogach znikomy. Popas na stacji Slovnaftu przy drodze . Droga jak to na Słowacji idzie w górę i w dół, z czego tego w dół jest trochę mniej niż w górę. W sumie to nic dziwnego, bo startujemy z wysokości 268 m n.p.m., a skończymy na 620 m n.p.m. Przegibek Za skrętem z drogi 77 rozpoczynamy przedostatni podjazd na przełęcz Tylicką. Około 8km z czego większość to nachylenia 3-5%. Podjazd kończy się kilkuset metrową ścianką z nachylenie około 10%. To raczej trzeba podzielić na dwa. Przełęcz Tylicka - teraz 6 km zjazdu do Tylicza i ostatni podjazd do Krynicy. I koniec, został tylko 5godzinny powrót do domu i bardzo miłe wspomnienia. Statystyki dzień 4 Podsumowując: przejechaliśmy 420km, w pionie wyszło 5300m Wycieczka przepiękna, bardzo widokowa, większość trasy zdecydowanie godna polecenia do szosowej włóczęgi. Gdybym teraz miał coś zmieniać to chyba tylko olałbym Spiski Hrad i pojechał górą przez Lewoczę tak, aby ominąć kawałek Jamnik-Nowa Spiska Wieś. Pogoda dopisała, były 4 dni praktycznie lampy - jedynie pod koniec pierwszego dnia złapał nas lekki deszczyk, ale akurat pałaszowaliśmy obiadokolacje w knajpce. I na koniec last but not least - ludzie jakich spotkaliśmy po drodze w różnych sytuacjach (była również podbramkowa/gastryczna) byli bardzo mili, otwarci, chętni do pomocy lub nawet zwykłego pogadania. Zdecydowanie polecam.
    1 punkt
  19. Cze Czekam z niecierpliwością . Miło się czyta i zazdrości (mam nadzieję, że nie masz czkawki😉). Ja zarobiony jestem. No nie mam czasu na takie eskapady. Muszę lokalnie łączyć przyjemne z pożytecznym pozdrawiam serdecznie
    1 punkt
  20. W ostatni weekend sierpnia ponownie udało się wyskoczyć w góry na rower. Plany były na kraj liberecki i ustecki, ale prognozy były tak fatalne, że zmieniliśmy je i pojechaliśmy na Słowację. Dzień 0 W piątek po pracy ruszamy samochodem na kolejną 4-dniówkę. Start rowerowy zaplanowaliśmy z Krynicy-Zdrój. Trasa to Krynica-Spisska Nowa Wieś - Rożnawa - Preszów - Krynica. Na kwaterze Willa Eden po ponad 5h dojeździe meldujemy się około 21:00. Krótkie rozmowy Polaków i lulu. Dzień 1 Rano zwijamy bambetle i podjeżdżamy na parking pod OSW Hajduczek. Parking darmowy i tam zostawiamy samochód na 4 dni. Pierwsze kilometry do Muszyny pokonujemy najpierw promenadą w Krynicy, a później ścieżką rowerowa VeloKrynica. Zamek w Muszynie Znak jak najbardziej przydatny, bo przynajmniej warto zwolnić. Zwłaszcza, że za zakrętem kończy się nawierzchnia betonowa nagłym uskokiem, co przy 30% nachyleniu może znacznie ułatwić OTB. doliną Popradu kładka w Małym Lipniku i Poprad Pierwsze...i nie ostatnie piwo na Słowacji Na horyzoncie majaczą góry Lewockie Dwujęzyczne nazwy miejscowości wynikają z tego, że poruszamy się po zachodnich rubieżach Łemkowszczyzny Pierwszy podjazd faktycznie miał około 12%... ...ale już drugi gruuubo powyżej 15%, dochodząc nawet w jednym momencie do 20%. Zjazd do doliny rzeki Torysy Po dotarciu do doliny kierujemy się w górę rzeki Plan był taki, aby przez Tichy Potok Tutaj w sklepik pani sprzedawczyni zapewnia nas, że dalsza droga z Tichego Potoku jest zagrożona "pokutą", bo tam dalej są tereny wojskowe. Rad nie rad zawracamy ponownie do Brezovicy. Po powrocie obejrzałem dokładnie jeszcze raz tą trasę i coś mi się wydaje, że wprowadziła nas pani w błąd. Nic na mapach nie wskazuje aby te tereny były zamknięte. Dodatkowo prowadzi przez nie szlak rowerowy nr 5887. Choć może to wynikało z pewnych trudności językowo-komunikacyjnych. Od Brezovicki zaczyna się 14 km podjazd na bezimienną przełęcz na 840 m n.p.m. Na przełęczy 8 kilometrowy zjazd doprowadza nas pod ruiny Spiskiego Hradu. Droga od Spiskiego Hradu do noclegu w Harichovcach nie jest zbyt ciekawa. no może do Jamnika jeszcze jest w miarę ciekawie i pusto, ale później ruch mocno gęstnieje na drodze, a sama trasa staje się dość nudna. Statystyki pierwszego dnia Dzień 2 Poranek w Harichovcach. Wczoraj nie kupiliśmy nic na śniadanie, więc jedziemy w pierwszej kolejności do Nowej Spiskiej Wsi zakupić odpowiednie produkty i je skonsumować. Śniadanko w bezpiecznej miejscówce:-) Rano jedziemy do Hrabuscic spiską cyklomagistralą W Pile robimy mały popas, żeby nie wracać jedziemy kawałek zielonym szlakiem przez Pilską Dolinę. Niestety na tym odcinku gdzieś gubię okulary, które tymczasowo na czas podjazdu zawiesiłem na paśniku przy kierownicy. No cóż, za gapowe trza płacić. Doliną Veľká Biela Voda jedziemy na przełęcz Kopanec. Podjazd ma około 7km długości i wciąga nas na wysokość 991m n.m.p. To najwyższy punkt w dniu dzisiejszym Na przełęczy. Tutaj z przygodnie spotkanymi Słowakami rozmawiamy dłuższą chwilę o swoich podróżach. Pan jeździł rowerem trochę po Polsce, był m.in. w Częstochowie i Zakopanem. Bardzo fajni ludzie. Zjazd jest świetny i pewnie doprowadziłby nas błyskawicznie do drogi nr 67... ...gdybym nie złapał gumy. Problemu by nie było gdybym: - nie załapał snake w dniu wczorajszym, stąd zapasową dętkę tez już miałem przebitą, - oprócz łatek wziął również do nich klej, - nie zastrajkowała moja pompka, - wkręcana pompka od Marcina nie wykręcała mi wentylu w dętce, - samoprzylepnym łatkom od Marcina nie upłynęła data ważności około 5 lat temu. Cała zabawa potrwała około 1h, a i tak na końcu zrobiliśmy to, czego chcieliśmy uniknąć czyli założyłem zapasową dętkę od Marcina. Droga nr 67 Tunel na tej drodze omijamy pięknym, choć krótkim objazdem. Dedinky - tu spędzamy trochę czasu na kąpieli i małym piwku. Mieliśmy też coś zjeść, ale postanowiliśmy odjechać trochę, bo ludzi w knajpach bardzo dużo, więc czas oczekiwania również byłby dość długi. Piękna pusta droga do Roznavy przez Mlynki gdzie jemy obiad. Za Mlynkami czeka nas jeszcze podjazd na przełęcz Sulova 910 m n.p.m. Przełęcz A za przełęczą 30 km zjazdu do Rożnawy Wieczór jak zwykle upływa na oglądaniu Mistrzostw Świata w lekkiej atletyce w Budapeszcie. Statystyki drugiego dnia
    1 punkt
  21. Bendoszka Wielka 1144 m, czyli dalsze odkrywanie Beskidu Żywieckiego. Trasa: Rycerka, Bendoszka, Rycerzowa, Soblówka, Glinka, Ujsoły. https://pl.mapy.cz/s/movusovazu Rycerka Bendoszka Schronisko PTTK na Przegibku Rycerzowa Przełęcz Przysłop Geopark Glinka
    1 punkt
  22. Świetna wyprawa Pawle, a na upały jak masz możliwość polecam chłodziarkę połączoną z narciarstwem, temp. 😉 pozdrawiam
    1 punkt
  23. Unikając znienawidzonego upału wybrałem się dzisiaj na wschód słońca na wieże widokową koło Łukowicy w Beskidzie Wyspowym ☀️ Na wieży byłem od 4:15 do 6:00, o 4:45 pierwsze blaski czerwonej tarczy słońca zza horyzontu. "Demoniczne słońce" Time lapse VID_20230716_042817475_HL~2.mp4 Mogielica Wieża na Lubaniu i Tatry (na prawo Świnica)
    1 punkt
  24. Dziś wycieczka w pobliskie góry i padło na Kamieniołom melafirów. Ten głuszycki kamieniołom w Górach Suchych pozostaje nieczynny już od lat 70.XX w.(w jej dalszym otoczeniu do dzisiaj jest widoczna kruszarnia melafiru – betonowa ruina) Kamieniołom posiada strome i wysokie skalne zbocza „wygryzione” w stokach góry Ostoja i Raróg .To urocze miejsce to przykład, że czasami to co się zniszczy przemysłem można potem fajnie „naprawić. Kamieniołom obecnie służy jako kąpielisko i miejsce biwakowo-piknikowe, oraz jako łowisko. Ściany okalające zbiornik wody mają kilkadziesiąt metrów wysokości.W górnej części po pionowych ścianach w dół spada niewielki wodospad, który zimą zamienia się w piękne lodospady. Podobno gmina ma jakieś plany co do tego miejsca i niestety kamieniołom wtery straci swój niepowtarzalny dziki charakter.
    1 punkt
  25. @marboru -73 km w 1 dzień to ma być wyjazd rekreacyjny na narty??? Czy musiałeś zakładać łańcuchy na koła?
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...