Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 22.01.2024 w Odpowiedzi
-
Karpacz Ski Arena | 20.01.2024 Otwarty pierwszy raz od 2019(?) zjazd z Kopy skutecznie zachęcił mnie do przyjazdu do Karpacza. Start 6:50 z Wrocławia. Pierwsze zaskoczenie, już na A4 dużo aut z trumnami na dachu, na szczęście wiele z nich pojechała dalej na Niemcy(w końcu sobotnia wymiana turnusów w Alpach). Drugie zaskoczenie, o 8:40 mocno dogęszczone parkingi na Olimpijskiej, w większości byli to jednak turyści piesi, dodatkowo przeszkadzał nie działający parkomat. Krótkie podejście pod stację, kupujemy karnet i wio. I na starcie widać kto jest tu najważniejszym klientem dla stacji - turysta pieszy ! Nieprzygotowany podjazd na nartach pod wyciąg-Zbyszka, po zjeździe trzeba ściągnąć narty, zejść-wejść po kilkudziesięciu schodach i ustawić się w kolejce na krzesełko z nartami w ręku stojąc w kolejce razem z pieszymi. No dobra, ruszamy w górę - szacun dla Panów z obsługi, kupę roboty mieli przy amebach umysłowych nieumiejętnie wsiadających na wyciąg. Nowy Zbyszek robi robotę - na moje oko leci na maxa tj. 5m/s czego nie spodziewałem się po wyciągu przewożących głównie pieszych, takie raczej bywają sztucznie zwalniane jak w Czarnej Górze czy Szczyrku a tu miła niespodzianka. Mimo długiej trasy wjazd na górę trwa naprawdę szybko. Trasa z Kopy - czarna, dobrze przygotowana jak na drugi dzień działalności, wyratrakowana szeroko. Gdzieniegdzie wystawało jakieś zielsko, krzaczki ale na spokojnie do ominięcia. Zjazd na sam dół-coś pomiędzy 2,5-3km, jest co jechać, ponad 500m przewyższenia. Po 11 kolejka na dole gęstnieje, 12-13 apogeum, kolejka do kas wije się niczym wąż ale do wyciągu max. 10 min. Narciarzy w kolejce - tak 1/3 osób. W tym czasie katuję Euro- fajna czerwona trasa z szybką pomą wzdłuż, kilka zjazdów zrobione. Liczykrupa to już trasa niewiele stromsza od Puchatka- jako element dłuższego zjazdu ok ale osobno nie ma sensu. Jeszcze wyjazd talerzykiem Jan i powrót po 14 na Zbyszka. Jazda do 15, na trasach równo choć miejscami lodowo, czarna z Kopy trzymała się najlepiej. Niestety na czarną zapuszczało się sporo maruderów bez umiejętności, mimo dobrych warunków mieli walkę o życie. Pogoda igła, -5C na dole, na górze zimniej i wiało ale na Kopie to standard. Karpacz Ski Arena to nadal skansen, obsługa też to potwierdziła, mimo wymiany Zbyszka na nowego perspektywy stacji są słabe. Pojechałem nawet offpiste na dół Grosika i Złotówki(te mogły nie być otwarte przez jakieś 10 lat nawet). Łącznik z Euro na Grosika zarośnięty grubo zielskiem bez naśnieżania, sam wyciąg zaniedbany, choćby napadało 2-3m śniegu nie do uruchomienia(chciałbym się mylić). Łącznik Grosika z Liczykrupą już lepiej(woda do naśnieżania doprowadzona, utrzymana przez ratrak). Generalnie naśnieżanie zrobione ale nie ma skąd brać wody. Dla mnie stacja do pojeżdżenia raz na ruski rok i tylko przy otwartej czarnej z Kopy, tak to nie ma sensu. Na dodatek karnet całodzienny-150 + parking-30. Identycznie płaciłem w Janskich Lazniach za karnet+parking. A to inna liga przecież. Pierwszy wyjazd Zbyszkiem Widoki super na Karpacz i Kotlinę Jeleniogórską Czarna z Kopy - szeroko i równo Euro - fajna czerwona z szybką pomą Łącznik Euro-Grosik-zarośnięty, nierówny, bez naśnieżania17 punktów
-
15 punktów
-
13 punktów
-
Rytro 22.01.2024 Rano -5 st. W Rytrze od rana bardzo mocny zimny wiatr. Więc odczuwalna dużo niższa. Słońce do około 11 godziny później zachmurzenie. Stok ładnie przygotowany i zmrożony, wierzchni luźny cukier związał z betonowo-lodowym podkładem, więc trzymanie nart bardzo dobre. Ludzi mało, niewiele grup przyjezdnych. Pierwsze 1,5 godziny w ogóle pusto. Idealnie pod narty GS, cały stok do dyspozycji. Rytro w najlepszym wydaniu. 4 godziny pojeżdżone, twarz wywiana na krzesełku i podczas pędu przy zjazdach, kolor więc trochę buraczkowy 😁 Tylko jedna myśl męczy, środowo-czwartkowe lanie w prognozach... ehhh. Co to będzie dalej z warunkami...11 punktów
-
11 punktów
-
Dzisiaj COS i Szczyrkowski stoją z powodu wiatru. Nie pamiętam, kiedy był taki mocny. Miejmy nadzieję, że po wczorajszym ratrakowaniu wierzchnia warstwa sypkiego związała się z podłożem, bo w przeciwnym wypadku zostanie tylko beton na trasach. Odczyty ze szczytu Skrzycznego: Więc cały traffic został dziś przejęty przez BSA, co widać (dla tych co nie znają BSA - jeszcze kawał kolejki do winkla, i tyleż za winklem):10 punktów
-
Dziś najlepszy śnieg w sezonie. Nie za twardo, nie za miękko, po prostu idealnie. Na Słowacji jednak cuda, po drodze mijamy VitaNovą. Tam trwała akcja ich chyba służy skarbowej, pełno osób z bronią, zajmują ośrodek. Dowiadujemy się, że od 14 lat nie płacą za dzierżawę jakiegoś gruntu. Ośrodek będzie trwale zamknięty. Jak jednak wracaliśmy, służb nie było, a z ośrodka schodziła grupa młodzieży z nartami. Jutro napiszę czy działają dalej. Rohace stanęły ze względu na silny wiatr. Trochę osób dojechało na Meander, ten cały czas działał. Rano tak. Syn robi tłok na bramkach. Trasa za laskiem poprawiona, po wczorajszym gruzie lodowym nie ma śladu. Sypią depozyty śniegu. Po flagach można poznać kto ich główne odwiedza. Do końca dnia dobrze. c.d.n.7 punktów
-
Cze Z wczoraj, z przygodami, Żona zaliczyła dzwona z wizytą w szpitalu w Zakopanem. Na szczęście żyje, bez komplikacji, obtłuczenie uda, śliwa pod okiem jak po ustawce Cracovia-Wisła, gogle nie przeżyły spotkania ze stokiem, drugi uczestnik kolizji nie miał tyle szczęścia, źle wybrał. Oczywiście to żart, nic mu nie jest, humory wróciły. Koleżanka napisała” Trzeba było mężowi powiedzieć że chcesz nowe gogle a nie narobić dramatu na stoku😀”. Dobre. Generalnie super pogoda i jazda. Miejscówka standard, czyli Rusin. Ludzi mało, potem umiarkowanie mało, a po 14.00 mało. Szybkie grudki lodowe, stok twardy przez cały dzień. Jakieś płyty lodowe punktowo, ale miszczom to nie przeszkadza. pozdro Rano tak potem pełna lampa. Chronologicznie. No i sweet focia na tle Taterów.7 punktów
-
7 punktów
-
W lecie przyjrzałem się dokładnie tej kanapie, bo próbowałem dociec, czemu nie jest możliwe wsiadanie z nartami na nogach (niektórzy już to sygnalizowali wcześniej). Ta kolejka od początku została tak zaprojektowana: po pierwsze, specjalne uchwyty na narty, po drugie - górny peron nie ma wygodnego zjazdu dla narciarzy (wysiadałoby się na płaskim). Pozytywne jest to, że bardzo zwalnia przy wsiadaniu/wysiadaniu (bardziej niż w przypadku wyprzęganych "Leitner'ów" i "Doppelmayer'ów"), a odstępy między krzesłami są ogromne, więc jest mnóstwo czasu - pewnie to tłumaczy maksymalną prędkość wyciągu. Latem też tak zasuwał.6 punktów
-
6 punktów
-
Grosik i Złotówka były czynne w 2019 roku. Z tym że nie dziwię się że nie są priorytetem dla ośrodka, bo mało kto się tam zapuszczał, a byłem w weekend gdzie teoretycznie ludzi powinno być sporo, zwłaszcza że trasa z Kopy też była czynna co powinno przyciągnąć narciarzy. Grosika obsługa odpaliła dopiero jak przyjechałem (a było na pewno po 10), więc wyciąg działał praktycznie na żądanie. Jednak szkoda że tak rzadko są czynne, bo to chyba najfajniejsza część ośrodka. Nawet udało mi się znaleźć zdjęcie z 2 marca 2019, jak widać Złotówka była czynna Kto wie, może w tym roku też zdarzy się cud...5 punktów
-
W rodzinie zawitały nowe narty, dołączyły do młodszego brata. Zobaczymy co potrafią na śniegu. To prezent urodzinowy dla syna, tylko że on urodziny ma w czerwcu. Dać czy nie dać mu teraz pojeździć oto jest pytanie ? Nowe Nowe i ich młodszy brat.3 punkty
-
3 punkty
-
Dziś była głównie zona Westendorf. Ludzi umiarkowanie jak na niedzielę, warunki czasami lodowe,także trzeba uważać Dzień zdecydowanie na plus, ponad 60 km przejechane. Pod koniec dnia była lekka spinka, żeby zdążyć przed zamknięciem wyciągów do Itter, ale udało się. Sprzęt zostawiony w intesporcie w skidepocie także jutro będą cieplutkie buty.3 punkty
-
3 punkty
-
Dzień 6 - 19 stycznia. Ostatni dzień tego wyjazdu. W nocy znów przeszedł front atmosferyczny i dopadało kolejne z 10 cm białego. Pogoda ogólnie ok, ale na szczycie około południa bardzo porywisty wiatr. Na większości tras odsypy, ale na niektórych mniej uczęszczanych było dość równo lub na stromych lodowa tafla. Moje narty już na tym lodzie nie trzymały dobrze. Zamieniłem się z kolegą na kilka zjazdów i Jego Head I Race 170cm, trzymały znacznie lepiej. Wyjazd zakończyłem "zjazdem" czarną trasą nr40, gdzie za tydzień będą rywalizować najlepsze narciarki świata i trzema po niebieskiej przy wyciągu Pedaga.3 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Jeśli chodzi o TMR to raczej nie biednemu😁 Poza tym się zgadza.2 punkty
-
2 punkty
-
@sstar pojeżdżone z zadowoleniem. Z uwagi na spory (jak na ostatnie realia) opad świeżego śniegu, przez 2 dni warunki wymagające i bardzo pouczające szkoleniowo, pod warunkiem, że jest się już na jazdę w takich gotowym oraz chce się nawet kosztem samozadowolenia "powalczyć", bo zdecydowanie jest, to rozwojowe. Dla przykładu mój kolega zrezygnował z objazdu Selli, po zjeździe pierwszą trasą czerwoną 22/22a w Alta Badia. Wywalił się dwukrotnie, mokry na twarzy jakby go szklanką wody oblano, część trasy zszedł z wypiętymi nartami. "To nie jazda, to mordęga, można sobie nogi połamać". I nie zamierzam go krytykować czy też mądrzyć się i go namawiać. To są zwyczajnie jego odczucia, jego cele, decyzje, wynikające z jego poziomu i potrzeb. Ja zwracałem uwagę na zawężenie rozstawu i pracę nad prawidłową pozycją. I tu jestem mega zadowolony. Kilka razy jechałem za lepszymi, którzy fajnie jechali na danym odcinku, starając się zwracać uwagę co robią i ich naśladować. Efekt, są odcinki (odpowiednia do moich umiejętności pochyłość) gdzie poczułem i z sukcesem stosowałem pracę przód/tył w poszczególnych fazach skrętu, mega sprawa dla lekkości przejazdu, także w trudnych warunkach. Na stromszych już trudniej mi to idzie. Przy węższym prowadzeniu na stromszych czy z odsypami ewidentnie jeszcze nowa wewnętrzna mi tyłem zostaje. Tu potrzeba teraz więcej jazdy, aby ten nawyk "zabrania" narty lepiej przyswoić. Podczas objazdu Selli złapałem kontuzję bólu w lędźwiach (co jakiś czas mam z tym problemy, niestety nawet rezonans nic nie wykrył), to jakiś ucisk na nerw i tzw angulacja na tym cierpi, będę ćwiczył abu ruchomość obręczy biodrowej poprawić i wzmocnić mięśnie. Duża poprawa też w aspekcie pracy w stawie skokowym i odpowiedniego kontaktu z językiem buta. Dopiero teraz poczułem jak bardzo poprawia czy umożliwia to wcześniejsze obciążenie nogi zewnętrznej. Mówię teraz w odniesieniu do podstawowego skrętu równoległego. Sporo pozytywnego także, w zrozumieniu i sprawdzeniu w jeździe, w temacie flex buta, pochylenie, a praca w poszczególnych stawach W każdym razie jeśli chodzi o małe, ale wielkie odkrycia podczas ostatniego wyjazdu na Kronplatz, jestem megazbadowolony. Była też okazja zgłębiania zagadnienia nart tzn ich przeznaczenia dla poziomu, a odczuć. Wszyscy 3 mamy tą samą skorupę rozmiarowo, ale każdy jest na innym etapie poznawania techniki i stania na nartach. Namówiłem do wymiany nart na góra dwa przejazdy i potwierdziła się moja teza zbudowana w oparciu o rozmowy z grupą rewelacyjnie jeżdżących instruktorów. Podsumowując, odkrywanie (nie tylko narciarstwa) w sposób nas interesujący, odpowiedni dla naszej osobowości, w oparciu o doświadczenie i wiedzę ludzi z odpowiednią empatią i otwartością umysłu jest ciekawe oraz skuteczne. Teraz odpocząć i trzeba wyskoczyć gdzieś na rodzime górki :), by dalej gonić marzenia.2 punkty
-
Pierwszy dzień - niedziela 14 stycznia. Dużo ludzi, ale na trasach bezpieczny luz. Pogoda idealna. Stoki bardzo twarde, od 11 już na trasach albo luźne odsypy, albo lodowe płyty, gładkie jak stół. Trasy raczej z zaniżonymi kolorami. Typowa niebieska z równym i łagodnym nacheniem, to Miara. Jednak nie wszystkie jeszcze odkryte w dniu dzisiejszym.2 punkty
-
2 punkty
-
Podsumowanie wyjazdu na Kronplatz 14-19 stycznia 2024. Ośrodek największy i najnowocześniejszy z tych niewielu w których byłem. Przewaga wyciągów gondolowych. Sam szczyt przy dzwonie, to taka bardzo duża Kotelnica, gdzie dochodzi większość wyciągów i rozpoczynają się trasy w kilka kierunków. Mieszkałem w San Vigilio, urocza miejscowość. Trasy długie, urozmaicone i w mojej opinii z zaniżoną kolorystyką. Typowa niebieska dla osób z obawami i początkujących, to Miara. Szeroka, o jednostajnym nachyleniu i długa. To tutaj królowały szkółki i instruktorzy. Ulubiona trasa mojej żony i drugiej znajomej. Dobrzy i bardzo dobrzy narciarze powinni być z tego ośrodka zadowoleni. Spotkaliśmy nawet rodaków, którzy twierdzili, że byli już wszędzie w Austrii oraz Włoszech i uważają, że Kronplatz najlepszy dla nich. Ludzi generalnie dość dużo, mazowieckie ferie, więc i rodaków sporo, ale mniej niż w Alta Badia. Pogoda dopisała i całościowo fajny wypad. Cenowo w zależności od miejsca: piwo 5,5-6, spritz 5, pizza od 8,5 do 15, kanapki średnio 6, golonka 21, herbata 3,5, kawa 4. Dania obiadowe 18-25. Desery średnio 5. Czas dojazdu z Warszawy, blisko 14 godzin bez łamania przepisów i z kilkoma przystankami. Przejechaliśmy w obie strony łącznie 2400 km, średnie spalanie auta 6.7 litra. Paliwo w Austrii 1,63-1.69 (poza autostradami).2 punkty
-
Co to był za piękny weekend, wczoraj niestety obowiązki rodzinno-domowe uniemożliwiły wyjazd, ale dzisiaj też było pięknie, no może od godz. 11 już ciut za ciepło. Melduję się TU pierwszy raz w życiu 😜 przed godz. 9 Do godz. 10 jeżdżę TAM bez kolejek i zawsze sam na kanapie. Pomiędzy 10, a godz. 12 ruch narastał, ale maksymalnie do kilku minut stania. Tak więc niedziela TAM z taką pogodą to i tak rewelacja. Na początku było twardo, ale słońce zrobiło swoje i w zależności od ekspozycji na słońce wszystko powoli puszczało. Reasumując dla mnie to był piękny narciarski dzień w TEJ stacji narciarskiej. A dojazd z Krakowa zajął mi 1,5 h. Jeszcze kilka fotek. Był i przelot balonów I piękny widok na Królową Beskidów poniżej. Dla mnie osobliwy, bo ja ją zawsze z domu podziwiam od strony północnej. O 13.20 można jeszcze było znaleźć sztruks. Gorąco polecam Koliba Hubertka i pyszny gulasz z jelenia * - TU/TAM/TEJ to MeanderPark w Oravicach na Słowacji 😜😎2 punkty
-
Kolejny udany dzień na nartach za nami. Dziś nad stokiem latały balony (słabo widać na zdjęciu). Tłumów nie było. Trasa za laskiem udostępniona dla narciarzy, szkoda że ratrak zostawił gruz lodowy na stoku (jazda mocno wymagająca). Stok został też nocą dośnieżony po ratrakowaniu, tworząc połacie tępego hamującego śniegu. Na głównej trasie w zacienionym miejscu, udało im się usypać dwie hopki, na których sporo osób padało po niespodziewanym skoku. Chcieli poprawić warunki a wyszło jak wyszło. Zmodyfikowali system naśnieżania, zastępują coraz więcej lanc takimi oto armatkami (wyglądają nowocześnie). Stok widziany obiektywem aparatu. Z szerszej perspektywy. Tłok do bramek (moja córa robi sztuczny tłum). Trasa za laskiem, jadą narciarze. Już nie jadą. Można i tak. Widok na stok. Wspomniane balony. Okolice zachęcają do spacerów i nart biegowych. Jest widokowo. c.d.n.2 punkty
-
Właśnie na dziś zakończyłem jazdę. Warunki w SMR dobre. Nie piszę że bardzo dobre bo śnieg praktycznie w całości sztuczny i przez to trochę lodu i gród lodowych, ale i tak szacunek, że tyle nasypali bo jest go dużo na trasach. Pogoda niesamowita- słońce, lekki mróz, błękitne niebo i kompletny brak wiatru. Do 10.30 zero kolejek, potem ludzi coraz więcej. Po godz. 12 apogeum na 10 min stania do gondoli, 12 min kanapy na Solisku i uwaga 20 min na Zbójnicka Kopę! Niestety też tam się ustawiłem bo przejeżdżaliśmy na COS. Ogólnie dzień rewelacja2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Rytro 20.01.2024 Zapowiadali słońce i mróz i tak było. Ładnie zmrożony stok, bezwietrznie. Bardziej twardo niż ostatnio, czwartkowe lanie wniknęło w stok i zmroziło. Ale lodu nie było, z czasem zdrapana wierzchnia warstwa więc trochę cukru na twardym podkładzie. Ludzi jakoś bardzo dużo nie było ale czasem korkowała się trasa więc warto było zaczekać u góry. Otwarty na górze wyjazd spod chaty i skosem do dotychczasowego stoku, jeszcze poszerzą jak dośnieżą. 4 godziny pojeżdżone, jutro powtórka.2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Dzisiaj ostatni dzień na Złotym Groniu. Ludzi więcej niż wczoraj ale kolejka na max 1 minuta. Szkółki narciarskie miały zakończenie szkoleń. Stok twardy, zmrożony a po 13 gdzieniegdzie cukrowe odsypy. Dodatkowo Dzisiaj można było testować narty Head z czego skorzystała lepsza połowa testując modele Joy 86mm, super Joy 75 mm i power Joy 70 mm. Najbardziej podpasował model power Joy 70 mm bardzo podobny do obecnie używanych supershape 69 mm.⁹2 punkty
-
Dzień 5 - 18 stycznia. Dziś objazd Sella Ronda, w kierunku pomarańczowym. Start w Corvara. W nocy napadało świeżego, około 15-20 cm i ociepliło się stopniowo do +5. Widokowo faktycznie ciekawie, trasy z kopnym śniegiem i muldami. Sporo przewracających się osób. Dla mnie pod kątem rozwoju mega przejazd, kilka stromych odcinków, trudny warunek właściwie na wszystkich trasach przejazdu. Nie uważam, że narciarsko jest to słaba wyprawa, wręcz odwrotnie. Osobiście dla mnie, to ostateczne ukoronowanie wejścia w poziom średniaka...Na pewnym odcinku Val Gardena - Alta Badia, mgła jak mleko, prawie zero widoczności.2 punkty
-
Niestety już dzień 4 - 17 stycznia. Dziś pogoda niewakacyjna, pochmurno i do południa słaba widoczność przez płaskie światło. Wyskoczyliśmy na Alta Badia. Z uwagi na pogodę ośrodek mnie nie zachwycił, ale od godz. 13 gdy wyszło słońce i wjechałem od strony San Cassiano wrażenia o wiele lepsze. Niestety po zjeździe do La Villa, zepsuła się gondola i musiałem busem do Corvary wracać, przez co z godzinę straciłem. Ogólnie taki lekki bałagan z wyciągami, te trasy "pokręcone", w każdym razie odmienny od Kronplatzu.2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
1 punkt
-
Krótkie podsumowanie bloku pytań - odpowiedzi do Ski Arena, wybrałem co lepsze tematy wg mnie: - w ostatnim sezonie nie odpalili Loli i Hali Szrenickiej, mimo akceptacji ze strony KPN [czytaj kosówka została przykryta warstwą białego] - odpowiedź Ski Areny: było za mało śniegu - czy będzie możliwość zakupu skipasów online -> tak, zaczną nad tym pracować - czy powstanie bike park na Szrenicy -> tak, mają w planie odpalenie trasy od końca I sekcji krzesła na Szrenicę - kiedy było ostatnie ręczne kucie skał i kamieni na natrostradach? -> dwa lata temu Zacząłem słuchać blok poświęcony KPN. Tu co ciekawsze tematy: - dlaczego nie można maszynowo wyrównać stoków -> wszystko zależy od decyzji środowiskowej. Jak Ski Arena będzie wnioskowała o użycie sprzętu we wniosku, to taki wniosek zostanie rozpatrzony - dlaczego nie można wyrównać nartostrad [ubytków w terenie] => bo jest zakaz wnoszenia obcego materiału, np kruszywa, na teren KPN - dlaczego Karpacz maszynowo układał ostatnio system naśnieżania [rury z wodą], a Ski Arena ręcznie => bo Karpacz wnioskował o użycie maszyn w pozwoleniu środowiskowym. Tu uwaga ze strony KPN, że użycie maszyn, czytaj koparek, nie przyśpieszy prac1 punkt
-
Dzisiaj byłem, sprawdziłem. Rzeczywiście - FIS jest czynny, warunki bardzo dobre. Trasa omija górą (nad startowiskiem) plac budowy. Nawet oznaczenie postawili. Wiele dziś było ładnych widoków, ale ten jest najładniejszy: Tak, śnieżą już na samym dole!. To chyba pierwszy raz od wykonania instalacji. Z wyciągu było też widać śnieg z dwóch armat poniżej Hiltona, ale na oko, to bardziej było w przebiegu 25-widokowej, niż 23-FIS. Jedna armata sypała też na łączniku Jaworzyna-Doliny (oprócz tej, którą widać na kamerce). Odszczekuję zatem wszystkie heheszki pod adresem COSu. Na dolnej stacji przed poczekalnią, oprócz jednej kanapy nowej kolei, wyeksponowali jakieś sanki z fragmentem toru. Czyżby był gdzieś tu planowany jakiś tor saneczkowy?1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
O dziwo na Czarnym Groniu dziś relatywnie pusto... Całe szczęście że jestem na nartach bo ni chuchu nie wiem którą mam nogę tylną i jak mam ją zamocowaną do reszty ..przypiętą, przykręconą.. ?1 punkt
-
Livigno to jest dobre do dotankowania pod korek w drodze do i z Bormio 😁 Na razie tak traktuje ten ośrodek.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Dojdzie, dojdzie... To taka dewastacja jak wypisanie na murze niecenzurowanych słów. Trochę się wytnie ale co z tego ? Do tej pory się cięło na potęgę ale nie pod narty i nikt nie płakał. Ośrodek pod trening ale komercja średnia. Nosal to taki Stożek może być....1 punkt







