Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 19.01.2025 w Odpowiedzi
-
15 punktów
-
14 punktów
-
Uciekając przed początkiem ferii w Wiśle i Szczyrku, uznaliśmy że odwiedzimy starą dobrą Wielką Raczę po stronie słowackiej. Nie był to przesadnie dobry wybór - 8:30 na Dedovce już zamknięty górny parking, zrobiliśmy taktyczny wycof na Laliki, tam udało się zaparkować wyżej. O 9:00 start jazdy i już pierwszy zjazd pokazał że Marguska potrzebuje jeszcze trochę śniegu, z czasem sytuacja się pogarszała. Zjechaliśmy na Dedovkę i tam śniegowo lepiej ale tłum, do którego nie przywykłam. Pojeździliśmy tam trochę, zjedliśmy wyprażany syr i inne atrakcje sąsiadów, otwarta była tylko niebieska, sprawdziliśmy czerwoną trasę (zamknięta) i cóż - trochę miejscami przetarć, wyłażą kamienie małe i duże, coś tam zaliczyłam ślizgiem bo mnie zaskoczyło... (ale wzięłam szutrówki). Powrót na Laliki i tam było już popołudniu dużo słabiej. Od południa grzbiet się w sumie mocno wytapiał, był spory plus w słońcu. Ogólne wrażenie dosyć słabe, Raca została mocno w tyle z infrastrukturą itd. W budkach z jedzeniem nie można płacić kartą (jest bankomat na szczęście). Snowparadise to był kiedyś naprawdę super ośrodek, a teraz wrażenie mocno średnie. Ale pojeździliśmy z ładnymi widokami:14 punktów
-
17-19/01 Chopok Nie moje ulubione miejsce, może mi się też już opatrzyło, byłem wiele razy i sentymentu nie mam, choć do końca nie wiem dlaczego. Trasy bardzo dobre, dość długie, urozmaicone z przewagą tras czerwonych i czarnych (mój profil). Liderzy jeśli chodzi o otwarcie ośrodka i ilość tras w tej części Europy. Ilość śniegu sztucznego zawsze znacznie przewyższa naturalny. W tym roku te proporcje wręcz absurdalne. Śniegu poza trasami garstka. Jednocześnie praktycznie wszystkie trasy otwarte (brakuje tylko czarnej 32 na Juh). Jakość przygotowania tras 4-. Trasy przygotowywane nierówno (a odpowiedzialni za utrzymanie trasy 11 na szkolenie do tych od 2 i 31a). To do czego przyzwyczaiła mnie Madonna, ośrodki w Val di Fassa, a także Krynica i Kasprowy = inna liga. Śniegu na trasach dużo. Pogodę mieliśmy wyborną. Ludzi, jak na początek ferii (w Polsce, Słowacy rozpoczynają dopiero w połowie lutego) ilość umiarkowana. W sobotę w newralgicznych miejscach na kilka minut stania. W piątek i niedzielę w miarę na bieżąco (tzn. nie wejdziesz od razu na krzesło, ale przed tobą max 20-30 osób - szybko idzie, duża przepustowość, duża ilość wyciągów gdzie nie czeka się nawet sekundy przez cały dzień). Ceny przegięte. Karnet przy 3 dniach = 270 PLN / dzień (kupiony 3 dni przed jeżdżeniem) vs Madonna di Campiglio przy 7 dniach 250 PLN (kupiony jednak z dwumiesięcznym wyprzedzeniem). Krynica 150/dzień. Tylko na Chopoku parking extra płatny od 7 do 20 EUR w zależności, który się wybierze.13 punktów
-
Litmanová 19.01.2025 Dziś w pierwszy weekend ferii małopolskich chciałem wybrać coś spokojnego do jazdy. Wybór Litmanova na Słowacji koło Starej Lubowli. Byłem tam raz na nartach w styczniu 2018, wtedy chodziły dwa dolne stoki ale górny nie. Dzisiaj działało wszystko, choć ten górny stok - Fakl'ovka trochę na siłę - mało jeszcze na nim śniegu. Ogólnie było dzisiaj bardzo dobrze, rano temperatura -5 st. Słońce, brak tłumów. W szczytowym momencie do dolnych orczyków 1-2 minuty czekania, później na bieżąco. Na górnym orczyku cały czas na bieżąco. Dolne stoki niezbyt długie - do 400m ale za to fajne nachylenie, ten po prawej stronie (patrząc z dołu) bardziej stromy od drugiego, można sobie fajnie poskręcać. Górny stok dłuższy - 900m ale za to bardziej płaski, choć nachylenie przyzwoite i też można dobrze pojeździć. Dolne stoki dobrze naśnieżone, cały czas trzymały się gładkie. Górny stok niestety ledwo co dośnieżony, większość to ubity naturalny, miejscami wystawała trawa i jakieś krzaki, kamienie też widziałem. Było pusto więc można było wszystko ominąć, ale pasuje porządniej naśnieżyć. Jest to fajny kameralny ośrodek, gdy działa całość można fajnie pojeździć. Pewnie jeszcze odwiedzę. Karnet 4 godzinny - 20 euro. Górny stok Tatry znad Starej Lubowli Kiedyś SKICOMP Litmanová, teraz Litmanová Resort. Brzmi poważnie, alpejsko. Pobudowali na dole sporo apartamentów - tylko dla kogo? To nieduża lokalna stacja, Chopoka z niej nie zrobią, a wygląda jakby do tego się przymierzali... Też jest trochę nowych nowoczesnych domków.12 punktów
-
Tumlin Sport Ski - świętokrzyskie nie umarło. Warunki rano - świetne. Kolejek brak, karnet 3h koszt 80 PLN. Pojeździłem ⛷️💪 500 metrów szczęścia… Wyciąg swoje lata ma ale jest szybki 💪 Góra: W trzy godziny 40 zjazdów 😃 Karczma: I Tik Toczek z „nogi bolo” 😃 v24044gl0000cu6hj87og65rn2qhlst0.mp4 Ósmy dzień sezonu zaliczony 💪 Pozdrawiam marboru12 punktów
-
Dziś warunki w Szczyrkowskim całkiem dobre, kolejki głównie do kanapy na Zbójnicka Kopę i z Soliska na Halę Skrzyczeńską, natomiast Pośredni i Małe Skrzyczne względnie na bieżąco. Niestety miejscami zaczynają się przecierki, między innymi na trasie 7 i przy wysiadaniu z kanapy na Pośredni, na szczęście do ominięcia. Od 11 nastąpił wysyp narciarzy bez umiejętności, przez co ścianki na wszystkich trasach wyglądały jak pole bitwy. Zastanawia mnie jedynie czemu tylu jeżdżących ma alergię na kijki i jeździ trasami niedostosowanymi do ich umiejętności, a później narzeka na wyciągu że wszystkie trasy są trudne i męczące. Skoro tak to może pora zmienić ośrodek? 2 jak zwykle trzymała dobrze do końca, natomiast 3 w tragicznym stanie jak zjeżdżałem ostatni raz. Do tego na tej trasie jeden z takich bezkijkowców wjechał we mnie od tyłu na ściance, na szczęście zarówno ja jak i on w całości. Oby jutro było puściej…11 punktów
-
Pojezdzone pierwszego dnia. Skupiliśmy się na gondoli Folgarida z przyległościami. Początek niezły, pochmurnie ale bez opadów, płaskie światło. Na pierwszy ogień poszła niebieska 2 o długości 3 km. Początek słaby, bo jest to część wspólna z niebieską 3, idącą do drugiej części Folgaridy. Sporo osób na stoku z różnym skillem. Stąd od samego początku dużo muld i odsypow, zupełnie jak w PL. Druga część tej trasy 2 juz lepsza, bo mniej ludzi, to i bardziej równo. Moje damy zdecydowały, że giry się umęczyły i czas na knajping. Więc wspólny wjazd na góre, panie do knajpy, ja na drugi zjazd niebieską 2. Tutaj już solo i trochę szybciej. Skusiła mnie czarna 1, no i trzeci zjazd dnia na niej zaliczony. Warun elegancki, bo pusto i twardo, no i długa bo ma 1.8km długości i nachylenie max 58%. Było po drodze pare na niej ścianek, na jednej z nich dzielnie sobie szurałem, a tu jedna lokalna dziewczyna poszła na dół pełnym ogniem i do tego ciętym. Szczęka mi spadła. Dobrze że GS ma krawędzie po serwisie, żadnych problemów z przyczepnościa. Potem dołączyłem do pan, które zadawały szyku w knajpie przy końcu gondoli. Tam okazało się, że miejsce jest całkiem zacne. Ogromny wybór napitków i jedzenia, wszystko przygotowane pod narciarzy. Ruchome schody na II piętro gdzie była knajpa, żeby było łatwiej tam się dostać w butach narciarskich. Obsługa uśmiechnięta, w kierunku moich pań wyjątkowo suszyli zęby, bo co blond to blond. Ja po pauzie uderzyłem kanapa 4 osobową nr 3 na Monte Spolverino (wys 2092). Do samej kanapy tłumek jak pod Luxtorpeda w szczycie sezonu na CG, czekanie do 15 minut. Zjechałem w ciekawych warunkach na czarnej nr 5, oraz czerwonych 4 i 8. W ciekawych warunkach, bo początkowy delikatny opad białego zamienił się w zwykły mocny opad białego, do tego mocne mleko. W tych warunkach gogle od środka mi zamarzły i jeździłem bez. Widoczność nieciekawa Pierwsze koty za płoty, dziś była rozgrzewka, jutro mocniejsze uderzenie. O ile mi panie za szybko nie wymiękną. Na miejscu sporo języka polskiego, to był drugi język na stokach po włoskim. Umiejetnosci. Skrajnie różne, bez wchodzenia w narodowości. Dużo szkółek narciarskich na niebieskich trasach przy Monte Spolverino. Na czarnej nr 5 włoski instruktor szkolił dwie dziewczyny, które dopiero co wyszły z jazdy pługiem. Widok innej dziewczyny jadącej pełnym cietym gazem ścianki na czarnej nr 1 na długo zapamiętam. Widzialem Carabinieri w niebieskich strojach narciarskich w knajpie. Niedługo idziemy na kolację, jutro dzień nr 2. Norweg niestety albo stety pokazuje do czwartku włącznie opad białego i nisko wiszące chmury. Być może trzeba będzie zostawić GS i spróbować Kastli. Widziani skiturowcy, załączam fotkę.9 punktów
-
9 punktów
-
8 punktów
-
Miał być cały dzień słońca, a nie było go prawie wogole, ale wyjezdzilismy się bardzo. Generalnie bardzo brakuje śniegu, na trasie nr 1,, są ostrzeżenia o luźnych kamykach, a to już jest przecież bardzo wysoko. Na pozostałych trasach warunki dobre, ludzi sporo szczególnie w newralgicznych miejscach, natomiast na czarnych pusciotko.7 punktów
-
7 punktów
-
Roháče Spálená 17.01.2025 W piątek przed feriami wybrałem sie razem z kumplem na Rohace. Wcześniej tam nie byłem. Trochę daleko, 3h w jedną stronę z Nowego Sącza przez Krościenko, Nowy Targ, Chochołów, Orawice. Po drodze spotkany ryś za Orawicami w lesie. Przyjechaliśmy o 9. Sporo ludzi, o 10:30 parking już pełny. W szczytowym momencie dnia do krzesełka kolejki na max 3 minuty. Na trasach ludzie trochę się rozproszyli i ścisku nie było, ale na trasie bliższej niebieskiego krzesełka dużo więcej osób niż na tej drugiej. Na czarnym odcinku w zasadzie pusto, więc głównie był jeżdżony wariant w mapy 3 + 6 i przecinką do niebieskiego krzesełka, faktycznie z rozpędem z czarnej trasy nie ma żadnego problemu z przejazdem do niebieskiego krzesła bo prędkość jest. Warunki dobre, dosyć twardo. Odsypy małe, głównie robiły się na tym stromym dolnym fragmencie na głównej trasie. Wyszło 25 zjazdów z niebieskiego krzesła z przerwą przy górnym bufecie. Ogólnie było dobrze, ale bez jakiś zachwytów. Otoczenie ładne, pogoda dopisała. Generalnie za te pieniądze (39e online, 41e w kasie) to dosyć drogo na to co jest w ofercie. Ale przyjechać, zobaczyć i pojeździć było warto. W tamtych okolicach chętnie bym się kiedys wybrał do Kubinskiej Holi bo wygląda ciekawiej do jazdy, przynajmniej po mapce i zdjęciach...7 punktów
-
Nie wiem dlaczego, ale z komóry nie szło się na forum zalogować, dlatego relacja niestety już po ... To drugi mój wypad do Bałtowa w tym sezonie. Spontan totalny bo spać nie mogłem 🤣 O pierwszym nawet nie było co pisać. Działał tylko orczyk, ale rozruch był. Dziś o wiele lepiej choć pod kanapą część stoku nieczynna ... I mgliście, pogoda nie dopisała. Tak czy inaczej pojeździłem trochę . O 10:30 były już niezłe odsypy, dlatego od 11 lewa strona stoczku była momentami prawie pusta. Dla mnie dobrze bo trenowałem jazdę po tych odsypach. Ech, ile się człowiek czyli ja jeszcze musi nauczyć ... Na plus nowiuśkie gumy pod nartami 😄6 punktów
-
6 punktów
-
6 punktów
-
6 punktów
-
Dziś na rozruch miejscowe stoki Lienz- Zettersfeld Warunki bardzo dobre jak na zimy które mamy. Twardo ale nie lodowo Ludzi troszkę było ale bez kolejek Szkoda że Hochstein nie działa,nie są w stanie naśnieżyć przy 2 cyfrowych mrozach w nocy czy co ? Trasa pucharowa jest tam super z przewyższeniem ok 1400 No cóż jest jak jest.Na szczęście jest tu parę ośrodków w których można ze szczytu zjechać do samego miasta Pare foci6 punktów
-
5 punktów
-
5 punktów
-
5 punktów
-
4 punkty
-
Początek jeżdżenia. Moje panie wymiękły po pierwszym zjeździe niebieską nr 2 o długości 3 km, i uprawiają teraz knajping. Kolelej do gondoli Folgarida brak. Warun: pochmurnie, powyżej 1500 m prószy śnieg. Mix betonu i miękkiej góry, szczególnie na początku niebieskiej 2. Sprawdzona czarna trasa nr 1, na niej nachylenie max 58%. Warun tutaj idealny: pusto i twardo.4 punkty
-
przejście z Lola na pieskowe poranne sprawy. gondola wystartowała o 8.30, dużo języka polskiego w tłumku narciarzy czekających na otwarcie gondoli. Jest twardo pod nartą, bo pierwsi już zjeżdżają niebieską i jeden ślad na czarnej. wchodzi foto dystrybutora ON dla ratraka, 1,109 euro za litr. Oraz takie tam widokowe. teraz śniadanie i ciśniemy.4 punkty
-
4 punkty
-
3 punkty
-
Dziś narciarsko dzień fantastyczny, ale śniegowo ciut gorzej. Przetarcia nie tylko nie zostały zasypane, ale się powiększyły. Już od rana było je widać z dołu na końcówce czerwonej 5-ki. Również końcowy odcinek wspólny pod kanapą ma miejsca wytopione i duże dziury (nieoznaczone!), częściowo też końcówka tras przy załamanym wyciągu (nachylenie całkiem na południe). Warianty 5a do talerzyków lepsze, ale zwykle jak już zamykają trasę czerwoną, to niestety całą. I tak pewnie będzie już za ok. kilka dni.3 punkty
-
3 punkty
-
Objechałem dziś cały dół poniżej Dolin i moim zdaniem jak na zamknięte trasy to warunki ok. Jedne z lepszych po których tam jeździłem Faktycznie tak jak @Mops napisał na niebieskiej jest jedno miejsce gdzie jest wąsko a dalej trochę kamienia się pałęta po dechami. Jak ktoś odbije w lewo to wzdłuż kolej jest sporo śniegu można spokojnie zjechać. Fis-em można było zjechać bez kamieni w kanionie sporo śniegu tylko miękkiego i kopnego. Na czerwonej w lesie od talerzyka za pierwszym razem trzeba było uważać żeby się nie wpierdzielić w dziurę bez śniegu (Ja nie uważałem) za drugim razem już na luzie po wyjeździe z lasu do samego końca jak dla mnie spoko więcej śniegu niż na niebieskiej. Moim zdaniem 2 do 4 dni z temperaturą 7 stopni jak dziś i cały śnieg poniżej Dolin spłynie. Ostatnie zdjęcie końcówka czerwonej.3 punkty
-
3 punkty
-
Cze Szybka piłka z rana i Rusin z duszą na ramieniu, bo ferie. Z kumplem, Maras masz pozdro. Qurła najlepszy dzień, słońce, alpejski śnieg i słownie ZERO ludzi. W 3,5h zjechane 35 km wg aplikacji. Na Porche😀. Nie do wiary, głupi to ma szczęście😉. Na starym krześle jak pojechaliśmy na kiełbaskę to o 12.30 był jeszcze sztruks, nikt nie jeździł, ale samochodów na parkingu było trochę. pozdrówki Rano tak 2 h później tak Na starym krześle tak Tatry pico bella pozdro3 punkty
-
3 punkty
-
Folgarida – Marilleva to najmniej ciekawa część z całego regionu Val di Sole, przejechać to co z niej ciekawsze i trzeba lecieć do Madonny bo szkoda czasu, też jest tam najwięcej ludzi, nawet jeśli ogólnie ścisku nie ma to przy Marillevie - Folgaridzie zawsze dużo więcej ludzi.2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Gliwice Langenfeld 8.40h Google mi podaje z domu. Co nic nie zmienia w podróży pociągiem to jedbak inna jazda. Pewnie mają 2x200:) Dawajcie dalej relacje np. Z dworca do apartu.2 punkty
-
Cze Mam Raptory i korzystałem w Krakowskim Windsporcie, o ile pamiętam kosztowało to 150 zeta, ale w cenie masz 3 wstrzyknięcia. Pan Grzegorz wstrzykiwał i powiedział, że niby można odessać nadmiar, ale źle to się robi, więc lepiej dostrzykiwać partiami jak się ułoży, ja byłem na dwóch zabiegach, bo faktycznie ten żel musi się rozejść po kieszonkach. Teraz jest petarda, ale ja mam Raptor S PRO 140, nie WCR 140 - czymś się różnią, na pewno kolorem. Też kupiłem przez net, w sklepie cena była kosmos (+150%), ale to był początek sezonu.2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Pokrótce o przyjeździe. Pobudka o 1 w nocy, wyjazd z domu o 2.55, kierunek na Wrocław i dalej DE. Tankowanie przed granicą pod korek. Trzeba było zalać, bo świniak wypił 13,5 na 100, drogi były puste, do tego jazda na tempomacie. W Niemczech już spokojniej, wg GPS tempomat ustawiony na 130km/godz, na liczniku było 134. Wszystkie ograniczenia respektowane. Po drodze stosunkowo mało polskich aut z boxami na dachach, za to sporo litewskich. Ponieważ prędkości mniejsza, to i spalanie zeszło do 12/100. Po drodze szybkie przerwy na posiłek i toaletę. Przed Monachium zaczął się spory ruch, trzy pasy zajęte. Na lewym jechało się max 120. Czas było zalać benzynę, bo świniak swoje chłepcze. Ponieważ ceny benzyny przy autostradzie to 2,20 euro za litr, zjechaliśmy przez Monachium, żeby dojechać do Arala stojącego 3 min drogi od zjazdu. Tu paliwo już w lepszej cenie, 1.76 euro za litr. No i kibel nie kosztował 1 euro, a 50 centów. Google Maps tak nas cudownie poprowadziła spod stacji, że jechaliśmy przez centrum miasta, niedaleko centrali BMW. Nie była to zła opcja, bo obwodnica Monachium stała, czerwony kolor na mapach. Z drugiej strony dopiero potem wyczaiłem, że nie mam zielonej naklejki umweltzone. Zobaczymy, czy coś przyjdzie. W końcu wyjechaliśmy z Monachium droga na początku dwupasmowa,która potem przeszła w autostradę. Nie cieszyłem się długo, bo droga potem już tylko lokalna prowadziła do Ga-Pa. Tam śniegu opór, piękne widoki. Tylko prędkość przelotowa słaba. Jakoś się dokulalismy bocznymi drogami do Insbrucka, potem dalej nas pchało Google Maps bocznymi, bo autostrada w czerwieni. Suma sumarum na ostanie 110km z powrotem na autostradzie. Im bliżej Val di Sole tym więcej….polskich aut. Jak płaciłem opłatę za autostradę przy zjedzie na Madonnę, to dookoła same KR, GD, PO oraz CB i CT. 2 godziny jazdy i dojechaliśmy. Spalamie 10.8/100 z całej trasy, dzięki lokalnym drogom w Austrii i we Włoszech. Ciekawe, że bardzo mało fotoradarów i odcinkowych pomiarów prędkości w ITA oraz AUT. Pilnowałem prędkość, więc nic nie wejdzie. Nie to, co polski szaleniec na A4 za Wrockoem, gdzie na odcinkowym pomiarze jechał dobre 140km/godz xD.1 punkt
-
Bida ze śniegiem jak w większości krajów alpejskich. I nie widać jeszcze konkretnych opadów, może w lutym się poprawi...1 punkt
-
1 punkt







