Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 03.02.2025 w Odpowiedzi
-
10 punktów
-
8 punktów
-
8 punktów
-
7 punktów
-
Dzisiaj jak dla mnie rozpoczęcie sezonu. Niestety wcześniej było to niemożliwe z powodu przedłużającej się choroby. Miały być w tym roku Alpy w grudniu ale z powodu operacji żony wyjazd był niemożliwy. W drugim wariancie planowaliśmy wyjazd w Alpy podczas ferii ale i to nie wyszło z powodu mojej nagłej choroby. Więcej aby nie kusić losu padło na Istebną Złoty Groń. Startujemy ostrożnie tuż po 9 aby sprawdzić moje zdrowie czy pojawią się dolegliwości uniemożliwiające jazdę na nartach w tym sezonie. Odziwo wszystko jest w porządku więc zaczynamy jazdy. Do 11 warunki bardzo dobre. Frekwencja minimalna, brak kolejek do wyciągu. Po 10 pojawiają się szkółki ale nie przeszkadzają w jeździe. Niestety w kilku miejscach pojawiły się przetarcia. Po 11 stok puścił i zaczeły pojawiać się odsypy i duża ilość cukru.6 punktów
-
Nowa Osada Dziś trafiłem na 4h na Nową Osadę. Warunki ciężkie. Po nocnym śnieżeniu śnieg się nie zmroził, szybko pojawiły się muldy, było dość krzywo. Nogi miały na czym pracować. Na stoku sporo osób, ale ale ale. Dwa razy czekałem na wjazd może 2-3 minuty. Poza tym na bieżąco lub na 3-4 krzesełko. Z jednej strony super - to sporo jazdy, więc z czystym sumieniem skoczyłem na przerwę. Z drugiej - to jest smutne. Mamy niedzielę, ferie warszawskie i krakowskie. Śląsk rzut kamieniem. Nowa Osada ma w swojej ofercie również skibusa na telefon!6 punktów
-
Sobotnie wieczorne Skolnity Po ratrakowaniu śnieg nie miał szans się zmrozić, więc trasy szybko zaczęły się degradować (szczególnie niebieska). Na ostatniej ściance czerwonej pojawiły się kamienie, które niestety dwa razy drasnęły świeżo zregenerowane ślizgi nart. Dzięki minimalnej frekwencji dało się jeździć do samego końca czyli do 21. Zresztą warto się bawić jak się da. Krawędzie skutecznie wgryzały się w odsypy. Na Skolnitach byłem po 4 latach przerwy. Kolorowe oświetlenie kolei krzesełkowej jest bardzo przyjmną odmianą.6 punktów
-
5 punktów
-
4 punkty
-
4 punkty
-
Dziś żal było schodzić ze stoku. Chwilo trwaj. Pełna lampa. Ludzi mało. Nawet promocyjne karnety dla dzieci do 10 roku życia po 12 Euro nie pomogły. Stoki przygotowane bardzo dobrze. Trzymały się do końca dnia. Praca nad trasą orczyka postępuje. Już tylko brakuje kawałka (info dla @Lexi) Zaczynają odkładać depozyty śniegu na ciężkie czasy. Tak wyglądał stok na koniec dnia.4 punkty
-
Szczyrk najdroższym kurortem narciarskim w Polsce Jak wynika z danych Rankomat.pl Turystyka, to Szczyrk, a nie Zakopane, Karpacz czy Krynica-Zdrój, zasługuje na miano najdroższego polskiego kurortu narciarskiego. Decydując się na wyjazd na narty do Szczyrku, warto przygotować się na nieco większe wydatki niż w przypadku Zakopanego. Pięciodniowy karnet narciarski jest tam droższy o ponad 180 zł, a tygodniowy pobyt w trzygwiazdkowym hotelu dla rodziny z dzieckiem może kosztować nawet o 2,3 tys. zł więcej. Choć różnica w cenach może wynikać z nowszej infrastruktury i większej liczby tras w Szczyrku, warto dokładnie przeanalizować swoje budżet przed podjęciem decyzji o wyborze kurortu www.beskidy.cafe/narciarstwo/2306-szczyrk-najdrozszym-kurortem-narciarskim-w-polsce-szczyrk4 punkty
-
4 punkty
-
3 punkty
-
Witam po pierwszym dniu w Pozza di Fassa! Dolomity są jednak piękne w każdym miejscu. Dojazd fakt długi. Nie dość że trzeba jechać autostradą do samego Bolzano to z tamtąd serpentynami ponad godzinę! Śniegu poza trasami nie za wiele tak na oko 30-50cm. Doliny bez śniegu, jednak trasy przygotowane i warunki bdb. Wczoraj jeżdziliśmy wokół komina tj. Buffaure, Valvacin, Ciampac a nawet wywaliło nas na kawałek Sella Rondy do Belvedere. W końcu odważyłem się i zjechałem czarną trasą z Ciampac! Myślę, że główny problem leży w nastawieniu do zaakceptowania koloru! Pomimo że Włosi mają ferie w marcu to miasteczko jest pełne ludzi. Głównie Włosi, Polacy i Czesi. W restauracjach wieczorem ścisk i bez rezerwacji trudno się wbić. Z ciekawostek na trasie do Włoch zaobserwowałem zmniejszoną różnicę ceny paliwa między Austrią a Niemcami. Zawsze było wyraźnie na korzyść Austrii teraz ceny praktycznie te same no może 5 centów na litrze taniej w AT (diesel poza autostradami); we Włoszech tradycyjnie najdrożej paliwo. Dzisiaj pojedziemy do Alpe Lusia. Szykuje się ładna pogoda!3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Cze Pojeżdżone wystarczająco. Pogoda - mogło być lepiej, ale nie było źle. Wtorek pauza, bo zamknęli ośrodki ze względu na złe warunki atmosferyczne. Bormio - musimy tu wrócić, bo de facto to nie bardzo wiem jak ten ośrodek wygląda. Na szczyt nie udało się wjechać, bo gondolka nie jeździła, widziałem jak z 3x jechał wagon do góry, ale się nie załapaliśmy. Isolacia - nawet nie było podejścia. Santa Caterina - super ośrodek z super trasami, zjechałem wszystkie oprócz tych bez możliwości powrotu. To niewielkie ośrodki, dla osób co lubią jeździć, nie zwiedzać. Santa C. nam bardzo przypadła do gustu, niby 1 gondolka, 1 krzesło i 2 orczyki. Krzesło na górze i 2 niebieskie trasy, 1 orczyk na oślej łące, 1 na czarnej trasie i gondola z przesiadką obsługująca resztę tras. Byliśmy w 4 rodziny, każda 2+1. Osoby o różnych umiejętnościach. Góra idealna dla Żony kolegi, która jest w trakcie choroby i ma częściowy niedowład jednej nogi. Po 2 latach przerwy ponownie stanęła na nartach gondolą wyjechała i zjechała do krzesła, a łatwe 2 km trasy umożliwiały jej jazdę. Dziewczyny dotrzymywały jej towarzystwa, a my z dzieciakami śmigaliśmy po reszcie tras. Generalnie wyjazd udany, hotel spoko, b. dobre jedzenie, warunki ok tzn czysto i dość przestronne pokoje ciepłą wodą, lobby na posiadówki, z możliwością wejścia i powrotu z trasy Stelvio w Bormio. Za te piniądze to lux. Napęd n 4buty obowiązkowy, albo łańcuchy. Dojazd na Bormio 2000 zajmował nam z 10min i miał darmowy parking. W Bormio pod gondolką parking 8 Jurków - drogi, ale na stoku niższe ceny niż w Santa Catarina. Mieszkaliśmy tam w 3 rodziny, kolega z chorą koleżanką w Bormio, lepszy standard (basen), ponieważ nie wiedzieliśmy czy będzie jeździć, a coś musi robić w trakcie pobytu. Podreptała troszkę po Bormio i pojechała autobusem do Livignio na wycieczkę. Niedziela, pogoda w kratkę i jazda po świeżym nie związanym śniegu - super. Poniedziałek - pogoda dla twardzieli, śnieg, deszcz, mgła i płaskie światło. Tylko ja nie przemokłem, a jeździłem do zamknięcia. Wtorek - zamknięte stacje i nieudany wyjazd na wycieczkę do Livignio - straszny korek przez spory opad. Ale pozwiedzane Bormio, super kolacja i impreza w hotelu. Wybiłem kciuk😀, to akurat na minus. Środa Santa i pełna lampa. Bosko. Czwartek, pogoda w kratkę, najwięcej pojeżdżone, rano tak sobie, chmury ale kontrast był, od południa słońce i jadą do zamknięcia ośrodka. Piątek, podobnie jak w czwartek, tylko rano bez kontrastu, zupełnie płaskie światło, ale od stacji przesiadkowej do dołu super. Od południa słońce i chmurki - petarda. Do zamknięcia jazda. Parking w Santa 4 Jurki za dzień. Duży, wielopoziomowy, zadaszony. Ludzi bardzo mało, kolejek brak. Hasło wyjazdu: Tylko tchórze skręcają😉 - dzięki @grimson. Na pewno tam wrócimy, bo Warto. Powrót przez tunel w CH, 1250km, czyli 200km mniej niż w pierwsza stronę. Wyjazd o 7.00 - dotarłem na chatę o 21.30. Taka pogoda przed wyjazdem Bohaterowie wyjazdu: Maks, co sobie wziął do serca, że tylko tchórze skręcają😀. IMG_5023.mov Oraz jego stwórcy. Załapałem się na ostatni zjazd😀. IMG_6148.mov Pozdro3 punkty
-
Makovica - Nižná Polianka 01.02.2025 Wybierałem się tam od 3 sezonów i wreszcie dotarłem. Zapomniana północno-wschodnia część Słowacji, gdzie czas się zatrzymał. Trochę jak w Polsce 30 lat temu. Nie ma tu w ogóle bramek do wyciągu, a karnet na kartoniku i wpisana godzina do której obowiązuje. Co jakis czas pracownik przy wyciągu prosił o pokazanie celem kontroli. Co prawda lepiej by było trafić podczas zimowej aury, bo trochę tak dziwnie jeździć na białym jęzorze wśród zieleni i szarości po horyzont... Rano -2 st., po 13 godzinie +5 st. Stok przygotowany bardzo równo, ale bardzo betonowo na całości, warstwa śniegu dosyć gruba, podają 30-40cm, żadnych przetarć nie ma. Stok 900m, przewyższenie 186m. Szybki talerzyk Tatrapoma H130, wjazd na góre 4 minuty. Mają na stoku 11 lanc i ratrak. Karnet 4 godziny - 19 euro. Na ostatnie 1,5 godziny jazdy stok lekko puścił na wierzchniej warstwie, tak że narta już sie lepiej zaczepiała. Ludzi niedużo choć chwilami tak przez godzinę robiło się czasem gęściej na stoku, do wyciągu na bieżąco. Stok ogólnie całkiem przyzwoity, można coś sensownie pojeździć.3 punkty
-
Dziś ludzi dość sporo, o ile w kolejkach do wyciągów nie dawało się to mocno we znaki, to na trasach momentami robiło się trochę ciasno. 4 już o 10.30 mocno zmuldzona, 8 i 10 znacznie lepiej. O dziwo na początku 3 trzeba uważać na wychodzącą ziemię po prawej. Niestety na trasach mocno czuć, że brakuje czynnej 1, górnego odcinka 10 i 11, bo zjazd z Pośredniego do Soliska dość tłoczny. Najlepiej do końca trzymało się Małe Skrzyczne, gdzie prawie cały czas bez kolejek. Na Golgocie ustawili armatki, więc może za jakiś czas zaczną ją śnieżyć.3 punkty
-
1 i 10 (górna część) mają w tym tygodniu ruszyć OTWIERAMY KOLEJNE TRASY!🚀 🔴 Środa (05.02) – w całości otwieramy czerwoną 7! Idealna dla tych, którzy lubią dynamiczną jazdę i wymagające trasy. 🔵 Czwartek (06.02) – czas na pełną 10! Niebieska trasa, więcej emocji i jeszcze lepsza zabawa. 🔴 Sobota (08.02) – rusza czerwona 1, czyli klasyk dla fanów mocniejszych wrażeń!2 punkty
-
Kontynuuję (z nudów - wiecie...) temat przewodników narciarskich. Ale dzięki moim nudom jest coś dla Was: Narciarki i Narciarze: https://twojinstruktor.blogspot.com/2025/02/przewodnik-narciarski-macieja-koleje.html2 punkty
-
Co do Brennej to byłem na wieczornej jeździe 2x jak było już sporo na plusie , ale i tak przygotowanie stoku było super. Dzień później zamknęli ośrodek. Trasa moim zdaniem bardziej przyjemna niż wiślańskie stoki jak np. Nowa Osada. Nie jest przesadnie wyrównana przez co w pierwszej części można zjechać bardziej stromo po wewnętrznej łuku, a im bardziej na zewnątrz robi się bardziej płaska. Dodatkowo nie jest to typowa prosta przecinka jak w większości stoki wiślańskie przez co jeździ mi się przyjemniej. Końcówka jest już bardziej stroma gdzie kładło goryli na muldach. Najgorzej ma się sytuacja na dojeździe do wyciągu. Jest tam może 4m szerokości i jak ktoś się zatrzyma żeby pogadać, albo odpiąć narty to jest problem z przepchaniem się do bramek. Dla mnie do jeżdżenia z dziećmi jest super. Co do ludzi to mało nie było, ale rozjechali się po szerokości. Do wyciągu raczej na bieżąco. Chyba najważniejszy jest dojazd do ośrodka. Za każdym razem w tym roku stałem w większym lub mniejszym korku jadąc na 17:00 do Wisły a do Brennej pod sam stok bez żadnego stania !2 punkty
-
Białka wczoraj, o godzinie 12 ok. 3-7min oczekiwania, po 16 praktycznie na bieżąco. Stoki trzymały się dobrze do końca dnia. Chyba trochę demonizujecie kolejki feryjne. W okresie świątecznym są kolejki giganty z uwagi na kumulacje wszystkich destynacji, które w czasie ferii są nie do powtórzenia.2 punkty
-
2 punkty
-
Byłem w tym roku w Val Gardenie w podobnym terminie (11-18.01). 6 dni słońca, temperatura od -21* do +2*. Ludzi naprawdę znośnie. Seceda jest praktycznie cały czas oświetlona, trasy wokół Sassolungo zależy od pory dnia. Na sellarondzie większy tłok, ale bez tragedii. Fajne okolice Belvedere, które są w większości dnia w słońcu.2 punkty
-
2 punkty
-
Nie znam statystyk, ale z obserwacji Szczyrku, Wisły, Jasnej - od 2020r wyraźnie spada liczba narciarzy na stokach. Kryzys. Do tego ceny u nas poszły na tyle do góry, że jak kogoś jeszcze stać to niewiele dołoży i ma wyjazd w Alpy. Z mniejszym ryzykiem niedoboru śniegu.2 punkty
-
Dziś ludzi bardzo mało. Warunki trudne. Wczoraj wyratrakowali stok, na to zaczęli intensywnie sypać śnieg. Mają dość wydajny system. Trzeba było jeździć bardzo ostrożnie, co chwila fragment szybkiego i plac hamującego śniegu, szybki i nagle hałda śniegu, niewidoczna przy płaskim świetle. Można było zostać z butów wyrwanym, parę osób ćwiczyło też skoki i loty narciarskie. Gdyby dziś rano ratrak puścili, byłaby bajka a tak ino ostrożna jazda. Info dla @Lexi intensywnie pracują nad trasą orczyka, sporo śniegu tam dosypali ale jeszcze trochę im zostało do zrobienia. Pusto. Dosypali śniegu sporo. Trasa orczyka w przygotowaniu. Nadal pusto.2 punkty
-
2 punkty
-
Szczawnica Palenica w weekend.Jak zawsze żadnych kolejek,gdyby nie uczestnicy zawodów FiS Masters z Polski ,Czech Słowacji i Słowenii byłoby zupełnie pusto,w sobotę zmrożony beton,słońce i w ogóle extra,a w niedzielę miękko,wielkie odsypy cukru,trudno i niebezpiecznie...2 punkty
-
Wierchomla aktualnie. Tutaj też bez kolejek. Warunki jak wszędzie: świeży śnieg z armatek na betonowej warstwie pod spodem. Trasa główna ma wszystko: lód, odsypy, bryły po ratraku, ślady gąsienic, fajny śnieg. Wszystko! A ludzi mało. Największe obłożenie ma orczyk na stoku Polanki, bo tam warunek jest najlepszy.2 punkty
-
2 punkty
-
Soszów, twardo, pod warstwą pyłu śnieżnego grubości około centymetra beton. Ślisko i twardo ogólnie rzecz biorąc. Lekka mgiełka śnieżą trasę na dół2 punkty
-
Słotwiny Arena. Wielkiego wyboru nie było, a vouchery trzeba wykorzystać więc padło dzisiaj na pingwina. Warunki bardzo przyzwoite, śnieg przetworzony, ale stok fajnie i długo trzymał. Sniegu mają dużo, nie ma mowy o żadnych przecierkach. Udało się trafić na testy Atomica i Salomona, więc pogoniłem trochę na X9s i na Addict. Te pierwsze super, już kolejny raz mam okazję pojeździć na X9 i chodzą za mną te narty, ale cena nowych powala, a używki najczęściej widuję w strasznym stanie. Poza tym i tak buty są pierwsze w kolejce zakupowej 🙂 Kolejki jak na sobotę i początek ferii warszawskich dosyć umiarkowane. Ze dwa razy staliśmy około 10 minut, ale przeważnie dało się dotrzeć do kanapy w okolicach pięciu minut.2 punkty
-
Nie dojechałem choć byłem na łączniku. Ale może być nie najlepiej bo górne nie naśnieżane partie nie wyglądały jakoś szałowo.1 punkt
-
A propos Ski Safari to alternatywnie do południowych Dolomitów polecam zakwaterowanie w okolicach Kronplatzu, wówczas w obszarze kilkudziesięciu minut jazdy: Cortina d' Ampezzo (przecudowne widoki i klimat, choć jeździłem tylko po stronie Tofany i Cinque Torri), Drei Zinnen (fantastyczny ośrodek do robienia kilometrów, dużo długich porządnych czerwonych), Gitschberg Jochtal (super miejsce na jeden dzień, spokojna atmosfera) i Plose (tam nie dotarłem).1 punkt
-
To tutaj polecam Valle Silver. Ja w ramach tego karnetu planowałem jeździć w Moenie, San Pellegrino i Predazzo, ostatecznie odwiedziłem jeszcze Carezzę (widokowo przyjemna, narciarsko słaba- trasy wzdłuż wyciągów, mało urozmaicone, dość nudny areał, sporo tras na zasadzie "góra ścianka czerwonoczarna, dół wypłaszczenie niebieskozielone) i San Martino di Castrozza (moje odkrycie, ośrodek na końcu świata z dość nieprzyjemnym dojazdem, ale przecudne trasy (16, 19, 22, 24). Podsumowując, karnet tańszy o jakieś 30 euro od wersji Superski, a pozwala jeździć w: Moena Alpe Lusia, Passo San Pellegrino, Predazzo Latemar, Cavalese Alpe Cermis, Carezza, Val di Fassa (Ciampac, Buffaure, Belvedere, Rodella), San Martino di Castrozza! Połowa tych ośrodków jest na jeden dzień (poza Latemar i Pellegrino, tu można jeździć 2 dni bez zanudzenia się), więc de facto najlepiej zwiedzać codziennie inny, co wymaga każdorazowo dojazdu samochodem. Na indywidualne wycieczki lub w bardzo zorganizowanej grupie super, gorzej jak ma się nieco bardziej marudną ekipę.1 punkt
-
coś tam się sporadycznie dzieje, ale rzadko. Jeden, max dwa wydarzenia w sezonie w skali PL.1 punkt
-
to jest jeszcze nadzieja w tym sezonie ? szybkiego powrotu do formy życzę1 punkt
-
Trenowałeś ostatnio tą jazdę na wprost w Černej horze???😉 https://www.facebook.com/share/r/1B1LEcmXJe/1 punkt
-
Dzwoniłem do Ski Areny. W tym tygodniu nie przewidują otwarcia żadnej nowej trasy, ze względu na brak śniegu.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Tak.. troche dziko bo w czwartek było sporo luda a w sobotę nawet o 10 rano kanapa z marszu..1 punkt
-
Na kamerach jako tako, tłoku do wyciągów nie ma, ale na trasach pusto też nie jest. Oczywiście jeszcze nie wszystko działa... Coś tam nocami zaczeli dośnieżać, aktualnie w dzień śnieżą połowe szerokości 2A. Musze w końcu aktywować te 5 dowolnych dni, może od piątku. Czekam aż trochę dośnieżą trasy, i żeby 2A była w całości... (pod koniec miesiąca znowu ją zamkną bo PŚ w Snowboardzie jest 1-2 marca...) O czarnej 5 to chyba można pomarzyć. W przyszłym sezonie raczej już się nie zdecyduje na ten skipass. 2A1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt







