Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 19.03.2025 uwzględniając wszystkie działy
-
Ktoś parę postów wczesniej pytał o COS i SON. Byłem tam dziś. Planowałem pojechać na 8. Na bramkach odbiłem sie chyba 8:20 dopiero. Parkowanie na chodniku. Zdziwił mnie śnieg w tym miejscu(sporo). Z rana idealnie wszędzie. Drobny mrozik i od razu słoneczko. Na minus niedziałająca 6tka przy FIS. Na rozgrzewkę Ondraszek. Potem FISo-Kaskada. I bym tak sobie jeździł w tym COS a tu nagle po 10 dziwnie przybyło ludzi. Przyjeżdżam na Jaworzyne-buła ludzi tak od taśmy. Akceptowalnie ale tak sobie. Zjeżdżam kolejny raz a tam kolejka wzdłuż stoku jak sie czasem ustawia do talerzyka na Małe Skrzyczne. Tak ze 100m długości. Stwierdziłem że jade do Baru na Jaworzynie. Tam zmieniony fajny wystrój. Po kawie i frytkach wracam pod wyciąg a tam jeszcze większą kolejka. Tego było ze 150m. Takiej kolejki jeszcze na Jaworzynie nie widziałem. Jedyny plus z baru ze wypadam z taśmy i zyskuje jakieś 140m kolejki. Zapada jakże rozsądna decyzja-jedziem do SON. Niestety ten przejazd jest trudny. Jest trochę śniegu ale to tak tylko na sznurówkach lub zejść z buta(ukryte w śniegu duże minerały). Niżej ten łącznik widział nawet ratraka(nie wiem czy wczoraj). W SON na zmiane Kopa i Małe. Do Kopy zero kolejki. Na Małe tak do 10 osób bywało. Jak było 10 to wybierałem Kope. Jak 5 to Małe. Po paru zjazdach wymyslilem ze przejade się gondolą ma dół. Z gondoli wychodziło, że 3 calkiem spoko a na 1 jest zrobiony pasek przez ratrak. No to do góry i najpierw 3ka. Bez wiekszych uwag. Niełatwo jak to na trasie co nie widziała ratraka ale bez dramatu i większych kamieni. Wymyśliłem ze wjade i zjade 1ką. Ale nie polecam. To tylko dla orłów. A ja nim na pewno nie jestem. Ten wąski pasek po ratraku był ale z dużymi grudami lodu. Dla mnie walka o życie i na koniec ta droga. Potem ponownie kilka zjazdow Kopy i Małego i przekazd do COS. Łacznik do Ondraszka kompletnie bez ratraka. Bez minerałów ale dla mnie duży freeride. No i zjeżdżam sobie do kanapy w COS(brak kolejki kompletny) a ludzie jadą dalej w dół. Jakos refleksji nie było. I jade do góry. A tam w oddali 6tka na chodzi. W pierwszej chwili myślałem ze omamy od tego słońca mam. No więc ogień do tej kanapy i tak jeszcze 3 razy. Jakoś mega nie trzymało ale do konca fajne jeżdżenie. Na minus brak Dolin. Gdyby to było to by była poezja. 14:30 zjechałem na dół(niestety obowiązki rodzinne). Super narciarski dzień.16 punktów
-
13 punktów
-
Dzień 3 (Latemar), wtorek. Na dole w nocy i nad ranem lekki opad deszczu. Wyżej lekki śnieg 1cm, może 2. W każdym razie warunek jaki większość lubi najbardziej, czyli na wyratrakowanej trasie cienka warstwa "masełka i ten oryginalny dźwięk, naturalnego śniegu pod nartami. Pogoda od tzw.lampy, po przejściową mgłę jak w horrorze. No i trafiła się raz kolejka do krzesła, raz jedyny na 6 dni.8 punktów
-
Kolejny dzień w bormijskim raju. Prze genialne warunki dzisiaj, idealny zmrożony śnieg, niedużo ludzi. Fantastyczne trasy trzymały się cały dzień w dobrej kondycji. Pośmigane na gigantach ostro do samego końca. Szusy szczyt-miasteczko różnymi wariantami piękna sprawa. Bormio przy takiej pogodzie i warunkach to mistrzostwo świata. Czy już pisałem że uwielbiam to miejsce? Oj na pewno nie raz... Ale jak tu nie uwielbiać? Bormio per sempre!6 punktów
-
5 punktów
-
Dzień 2 Alpe Cermis (poniedziałek). W mieście pada dość intensywny deszcz, nie nastraja narciarsko, ale wyżej ponoć śnieżek i szansa na przejaśnienie...parking zapełniony i do gondoli. Na górze pada coraz intensywniej śnieg, choć już jest warstwa 7-8 cm świeżego na trasach. Po 10 poprawa pogody i z przejściowymi chmurami i chwilami dość silnym wiatrem na górnej stacji, do końca dnia jest przyjemnie i słonecznie, no i ten naturalny śnieg 😀 Początkowe odsypy na niebieskich zostały ubite przez narciarzy, na czerwonych raczej powiększały się z każdą godziną. Do wyciągów z tzw marszu.5 punktów
-
4 punkty
-
Szpindl ogłosił właśnie budowę nowej kanapy na Hromówkę. Gotowa na przyszły sezon będzie. Ciekawe co z gondolą na Niedźwiedzia i połączeniem? https://www.facebook.com/SzpindlerowyMlyn.official3 punkty
-
8-15 marca. Trasa Mazowsze-Czechy-Austria-Niemcy-Austria-Włochy) (Ostrava,Wiedeń, Salzburg, Brenner, Bolzano, Cavalese). Autko Ford Transit Custom (6 osób, 8 par nart i bagaże. Łącznie 2770 km, spalanie 9 litrów/100km (według kompa). Ceny paliw (1.50-1.55 Austria, 1.78-2.09 Włochy, 38.5 Czechy) Czuć wiosnę... Dzień pierwszy Alpe Lusia (niedziela 9 marca) Słoneczna pogoda i dużo narciarzy ( Włosi i Czesi w przewadze, trochę rodaków, Niemców i...Amerykanie z Chicago). Na dole bez śniegu, wyżej lepiej. Na górze lekki mróz w nocy, im niżej, tym cieplej i ta zasada przez cały wyjazd obowiązywała. Do wyciągów prawie na bieżąco mimo niedzieli (minutka, dwie). Przyjemny rozruch zaliczony...3 punkty
-
3 punkty
-
Wczoraj był kapitalny dzień w Bormio. Po świeżych opadach przyszło słońce, trasy ładnie przygotowane, na kilku było kilka centymetrów świeżego śniegu, na innych sztruks. Super przyjemna jazda, nawet trasa do miasteczka przymrożona po opadach deszczu w dolnej części, ładnie wszystko się trzymało. Ekstra dzień wykorzystany do końca. Kilka lawin zjechało po tych świeżych opadach. Nawet latał śmigłowiec i opuszczał ratownika na linie na jedno lawinisko. Ale chyba nikogo nie przysypało bo nie widziałem żeby szukali.3 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Cze Bardzo przepraszam wszystkich z Dolnego Śląska i nie tylko. Niestety nie dam rady przyjechać. Nikt się nie kwapi, roboty mi naszło a i musze odpocząć po wyjeździe do Ischgl, bo ledwo żyję. Sorry, a zima wróciła, warunki jak widzę świetne. Chyba pójdę na rower w sobotę. Bardzo energetyczne 4 dni były. Musze się trochę zregenerować i w końcu porządnie wyspać. pozdrawiam2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Chyba wpadł najlepszy dzień w tym sezonie, a już sądziłem po poprzednim weekendzie że czas chować narty do piwnicy. Wycieczka na górne piętro doliny Salatyńskiej w zjazdowych butach i ciuchach z nartami na ramieniu kosztowała mnie trochę wysiłku, ale przy takiej pogodzie dla widoków warto. Zjazd, a w zasadzie zsuw upierdliwy, śniegu poza trasą jest bardzo mało w porównaniu do poprzedniego roku, ścieżki między kosodrzewiną wąskie i krawędź trochę ucierpiała na skałach. Na trasach warunki przez cały dzień atomowe, tylko Padak tak średnio przygotowany, z jednej wychodziła trawa. Jak konczylem po piętnastej, to u góry było -4 a na dole -1 więc kombinacja optymalna długiego wiosennego dnia z zimową temperaturą. 20250318_132833.mp42 punkty
-
2 punkty
-
CG 16.03.2025. Z warunków wiosennych zrobiły się prawdziwie zimowe: z rana -5C, sypnęło też naturalnym śniegiem. Całkowita zmiana pogody wobec wcześniejszego o dzień Zieleńca, tam duża mgła i wiatr, w CG słonecznie i zero wiatru. Zaskoczyła mnie dość spora frekwencja, podchodziłem rano z buta z Hubertusa, ok. 8.50 na dojazdówce koło Białej Perły na poboczu już parkowało sporo pojazdów, mały darmowy parking pod Luxtorpedą cały zapelniony. Później jak przemieszczałem się na Żmije ten drugi darmowy koło Białej Perły również cały zapelniony. Warunki na trasach, jak dla mnie, wyśmienite. Na Żmii początkowo całkowicie bez kolejek, później z powodu ponad 2h awarii Luxa większa. Na razie jest bardzo dobrze, dzisiaj z rana patrzyłem na kamerki to znowu lekko pruszył śnieg. Czarna trasa A: Dół i góra Żmii Trasa D Trasa C2 punkty
-
2 punkty
-
Dziś pierwszy dzień szusowania. Oczywiście Bormio na rozkładzie 🤩 Warunki bardzo zmienne przez cały dzień. W nocy nasypało trochę świeżego śniegu. Im wyżej tym więcej. W miasteczku za to musiał być deszcz bo dolna część trasy Stelvio rozmoknięta. Była mgła przepływająca, ciemne chmury z sypiącym śniegiem, wiatr jak i chwilami słońce. Do wyboru każda pogoda. Nawet lekka tęcza nad miasteczkiem. Ze szczytu udało się zjechać tylko rano, później zamknęli wyciągi w wyższych partiach bo wiatr się nasilił. Ogólnie dzień na plus i dało się pojeździć, do tego w miejscu które bardzo lubię. Stelvio San Pietro na Stelvio2 punkty
-
2 punkty
-
Takiego pięknego dnia na nartach dawno nie miałem… A sam ośrodek? Mimo, że już w nim byłem i nie byłem zachwycony… zachwycił mnie. Można? Można! v24044gl0000cvdfh27og65h6555ciag.mp4 Pozdrawiam i zapraszam na „nogi bolo” na Tiktoku. marboru1 punkt
-
Czas zacząć marcowe włoskie szusowanie. ⛷️🇮🇹🏔️ W tym roku ponownie Alta Valtellina. Skład wyjazdu jak i długość trochę zmieniona względem planu pierwotnego ponieważ kumpel nie mógł jechać tym razem. Skipass 10 dniowy (275 euro - zakup on-line). Dzisiaj przyjechaliśmy na miejsce po 17 godzinach podróży z Sącza (przez Słowację, Austrię, Niemcy, Szwajcarię aż do Valtelliny). Obładowani klamotami i nartami solidnie. 6 par nart na pokładzie. Pogoda się pozmieniała, po 10 dniach lampy przyszła zmiana pogody, wstępnie pierwsze trzy dni mają być "takie sobie" ale może źle nie będzie. Za to od niedzieli ma być całkiem dobrze.1 punkt
-
Właśnie, właśnie, brakuje jeszcze jednego wyciągu, połączenia do Niedźwiedzia. KrokPoKroku.1 punkt
-
Grudzień 2026, czyli sezon 2026/27. Zgodnie zresztą z harmonogramem na stronie: Lanové dráhy v České republice Pec pod Snezkou i Ramzova też w kółko przekładane z sezonu na sezon. Paprsek i (na szczęście) Dolni Morava wypadły już w ogóle z bliższych planów.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Cześć Wszystkim serdecznie dziękuję za wasze opinie i uwagi, koniec końców trochę wystraszenie ciepłą pogodą pojechaliśmy jednak na lodowiec Kitzternhorn niedaleko Kaprun. Było bardzo ciepło nawet na lodowcu powyżej 2900 m.n.p.m. termometr wskazywał 3,5"C. Ogólnie udało nam się odczarować tym wyjazdem Austrię, bo pogodę mieliśmy jak drut, słońce grzało. Powiem tak wyjeździłem się ma maksa, jak na moje możliwości, kondycję, to było aż nadto, zwłaszcza Trasa nr 14 Czarna Mamba Z minusów jakie zauważyłem, to multum ludzi, tłumy, wiadomo każdy chce pojeździć, a ponieważ warunki niezbyt pewne ciepło, to wszyscy wybierają lodowiec. W porównaniu do SOLDEN oraz GURGLi na których byliśmy parę lat temu, lecz mieliśmy wtedy fatalną pogodę, to choć tym razem się wjeżdżałem, to jednak Solden i Gurgle oceniam wyżej pod kątem tras jakie tam były. Ostatniego dnia w czwartek wracając do Polski zahaczyliśmy na dobitkę, tak na 3godzinki od 10:00 do 13:00 Sankt Michael in Lungau - Großeck / Speiereck / i powiem szczerze, że bardziej podobało mi się, niż na lodowcu, ludzi mało, można było sobie poszaleć na czarnej i czerwonej z samego szczytu coś ponad 2300mnpm. Ogólenie bardzo fajne miejsce, ten wyjazd rozmowy z krajanami, dał nam już jako takie rozeznanie. Na przyszłość już wiem, że rejony Sankt MIchael, Mautendorf, Obertauern są naprawdę ciekawe pod względem narciarskim i nie ma potrzeby pchać się na lodowiec żeby fajnie pojeździć. Chociaż oczywiście fajnie że kolejny zaliczony Kaprun-KitzternHorn1 punkt
-
W takim Witowie, karnet w sezonie wysokim to 170 zł, a w niskim 165 zł (różnica 3%). Czas pracy w sezonie wysokim 12 godzin (od 9:00 do 21:00), w niskim 6 godzin (od 9:00 do 15:00), różnica 50%. Zdziwiony jestem tylko, ich zdziwieniem, że nie ma narciarzy 😉.1 punkt
-
Był taki sezon, że stacje SEZON NISKi ustawiały po chyba 30 marca. Nikt nie dotrwał do tego niskiego. SEZON NISKI powinien być po feriach i ceny (jako że nartowanie dla wielu ma sens na 2-3 godziny na miękkim) powinny być z góry dużo niższe, nie że na szybko promocje robią. Gdyby były, wielu by zaplanowało wyjazd w marcu. Nie jestem jakimś biedakiem, ale sam czasem szukam promocji, co dopiero rodzina np. 2+3!1 punkt
-
Zimowy dzień w Santa Caterina. W nocy spadło z 20-30 cm, sypało też w ciągu dnia, widoczność ograniczona, przepływające większe i mniejsze mgły, aż tu nagle o 14 godzinie podczas jednego wjazdu z dołu na górę niebo niespodziewane się rozstąpiło. Słońce rozświetliło świeży opad i już krzywe troche trasy. Piekna sprawa, dodało energii i chęci do dalszej jazdy. Przed końcem dnia narciarskiego znowu się trochę pochmurzyło i widoczność spadła. Wyszło dziś 71 km zjazdów i 39 km wyciągami. Ogólnie fajny dzień, dobra jazda i śniegu pod dostatkiem. Takie powinny być zimy...1 punkt
-
1 punkt
-
W kwietniu zazwyczaj zaczyna się zabawa z zamykaniem tras i wyciągów. Zamykane potrafią być trasy dobrze przygotowane, posiadające sporo śniegu lub są otwierane tylko na weekendy. A na trasach potrafi być tak Trasa nr 5 oficjalnie zamknięta.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Nowy właściciel Rokytnic od 2 sezonów i już pozytywne zmiany: - czynne obie główne trasy z samej góry - niebieska i czerwona (raczej rzadkość w ubiegłych latach) - kilka nowych wariantów zjazdu: 3 króciutkie, ale też jedna nowa nartostrada nr 6, poprowadzona w kierunku dość odległego wyciągu na łagodnej polanie - i z powrotem (na razie nieczynna). Tak było: ...a tak jest:1 punkt







