Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 25.03.2025 uwzględniając wszystkie działy
-
11 punktów
-
8 punktów
-
W nocy symbolicznie przyprószyło śniegiem. Od rana piękna słoneczna pogoda zachęciła do rozpoczęcia jazdy na lodowcu Presena. Trasa jest podzielona na trzy odcinki. Pierwszy z samej góry opiera się na stromej czarnej ściance. Drugi odcinek to dwie trasy (takie bardziej nartostrady) na wypłaszczeniu polodowcowym. Natomiast trzecia część to stroma czarna trasa Paradiso, którą z poprzedniego roku zapamiętaliśmy jako niesamowicie trudną. Niewątpliwie wtedy przy oblodzeniu i widoczność od 10 do 100m warunki były trudne. Dziś przy słońcu warunki były idealne. Po stronie Ponte di Legno pojeździliśmy symbolicznie. Robiło się miękko, natomiast dzięki minimalnej frekwencji nie było muld. Na Passo Tonale wyżej warunki bardzo dobre, a na niżej położonych odcinkach trudniejszych tras sporo muld. Na plaskich odcinkach mokry śnieg znacznie hamował. Na godzinę nadciągnęła chmura ze śniegiem. Warunki potrafią się tu szybko zmienić.7 punktów
-
Dziś nieci więcej chmur, ale za to bez momentów, w których widać było na 2-3 krzesełka do przodu. Ludzi mało, trasy trzymały do 12-13. Później im wyżej tym lepiej. My natomiast skierowaliśmy się niżej do Ponte di Legno. Tamtejsze trasy co prawda są położone niżej, ale prawie nikt tam nie jeździ, dlatego nawet o 15 warunki są niezłe. Typowa wiosna na nartach, jest tu pięknie Na kolejnych fragmentach zaczęły pojawiać się przetarcia. Ciekawe jak to bedzie postępować do piątku.6 punktów
-
Przez kilka lat kończyłem sezon narciarski w Polsce w Białce. Pamiętam ją tak. Zawsze była tam masa śniegu. Bywało tak. To co mnie jednak najbardziej zaskoczyło to ruchome kamienie, które to okazały się wędrującymi ropuchami 😉. Zapasy śniegu w depozytach nawet w kwietniu.6 punktów
-
Sobota 22.03 - ostatni 10 dzień narciarski na wyjeździe. Na zakończenie Bormio. Pogoda miała być średnia i taka w zasadzie była, zmienna widoczność do południa, potem na 3 zjazdy wyszło słońce, później znowu zmiennie do końca dnia, ale pojeździło się dużo i do samego końca. Ostatni zjazd wyjazdu szczyt - miasteczko w bardzo miękkim i mokrym śniegu w dolnej części zjazdu. Ostatni zjazd wyjazdu5 punktów
-
5 punktów
-
Cze W temacie - ale inny PŚ - niezgorszy. Mamy wyniki, ale nikt o nich nie wie - albo garstka. Gołaś i Walas z brązowym medalem Pucharu Świata ! Michał Gołaś i jego przewodnik Kacper Walas zakończyli slalom gigant na 3. miejscu podczas finału Pucharu Świata w paranarciarstwie alpejskim! Michał Gołaś i Kacper Walas ze srebrnym medalem Pucharu Świata! Michał Gołaś i jego przewodnik Kacper Walas ponownie pokazali swoją klasę i stanęli na podium finału Pucharu Świata w Veysonnaz! Tym razem polski duet sięgnął po srebrny medal w slalomie! Wspominam o tym, ponieważ 09.03.2025 będąc na Litwince, miałem okazję obserwować jak i nieskrywana przyjemność poznać i wspólnie pojeździć z osobami z "niepełnosprawnościami". W cudzysłowie - bo obserwując stoki życzyłbym sobie takich "niepełnosprawnych" narciarzy więcej. Miałem okazję poznać i zaprzyjaźnić się z chłopakami jeżdżącymi w parze. Andrzej i Tadek. Jest o nich wzmianka w bieżącym informatorze SiTN na str. 104. https://www.sitn.pl/dokumenty/736,informator-sitn-na-sezon-2024-2025.html Zaintrygowało mnie - (a miałem sporo czasu jeżdżąc sam - syn miał egzamin na PI od 9:00 - 16.00 - czyli do zamknięcia stacji) - dwóch narciarzy zapitalających jak wściekli po stoku - w odległości na "styk". Andrzej - przewodnik - wyglądający na normalnego, bardzo dobrze jeżdżącego narciarza oraz podążający za nim jak cień Tadek. Nie wiedziałem o co kaman, bo zmyliła mnie nieco, amputowana jedna z rąk u Tadzia. Po kiego grzyba tak blisko za nim ciśnie. Poznaliśmy się na krześle i Andrzej zaproponował, abym prowadził, bo moja linia jazdy jest gładka a skręty akuratne, no i dość szybko jeżdżę. Wykonaliśmy parę zjazdów razem. Na kanapie wyszło, że Tadziu oprócz braku ręki jest osoba niedowidzącą. Nic mu to nie przeszkadzało w jeździe. Kijek z gardą i ogień na tłoki. Chyba miał niesamowite czucie śniegu i terenu. Bo Andrzej nie szukał prostych rozwiązań, przejazd przez garb w skręcie, bez świadomości, że on istnieje wymaga nie lada umiejętności. Pierwsza moja jazda jako przewodnika, była nieco stresująca, bo musiałem cały czas pamiętać, że ciągnę za sobą rozpędzony ekspres. Dowiedziałem się wiele ciekawych rzeczy, jak się jeździ, ile czasu Tadek się uczył bezpiecznie upadać, bo to nieuniknione początkowo było, o ich nowatorskim sposobie komunikacji między sobą i byłem pełen podziwu - jak Tadek jedną ręką potrafi tyczki zbijać. Bo przewodnik niestety tego robić nie może. Generalnie fantastyczni ludzie i świetni narciarze - wszyscy którzy tam byli, chociaż był niewielki odsetek osób, zaczynających swoja narciarska przygodę. Wszyscy z nich przygotowywali się do MP. Z artykułu dowiedziałem się, że Andrzej też nie miał lekko. Na finał - Tadek zaproponował, abym ja został jego przewodnikiem, prawdę mówiąc - byłem mocno zestresowany. Kazał jechać ile fabryka dała. Tak było - niemniej jednak - okrzyki Tadzia "Go, Go, Go" oznaczały jedno - trza mocniej cisnąc a nie obcyndalać się na stoku. Taka przygoda. Z tego miejsca - pozdrawiam Ich serdecznie. Jestem pełen podziwu ich samozaparcia i umiejętności. Swego czasu święcili sukcesy na arenie międzynarodowej, Andrzej stwierdził, że się zestarzeli - jakoś tego nie zauważyłem. pozdrawiam4 punkty
-
Dla odmiany z Paolini Magda ma bilans 2-1. Coco się nie popisała, samych błędów serwisowych 12. Dużo bardziej zacięty i na wyższym poziomie był mecz między Igą Świątek a Svitoliną. I mamy 2 Polki w ćwierćfinale, obie z szansami na 1/2. Ciekaw jestem jak zagra Eala, która sporo czasu spędziła w szkole Rafy Nadala i tam rozwinęła się do obecnego poziomu, jest niewiele starsza od Miry Andriejewej...4 punkty
-
Pleso. A jak wybierzecie Łomnice, jechałbym do Vrbova na termy, po nartach.4 punkty
-
4 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Cze Dzisiaj zajefajny dzień. Wstałem po 7-mej godzinie, nie wiedząc co z sobą zrobić. Żona na babskim wypadzie w Zakopcu, młody odmówił współpracy. Zerknąłem na pogodę, do 14 ma być słonko. Się spakowałem i 7.30 wyjście z domu. Tankowanie samochodu, bo Żona nie wie, że od czasu do czasu się samochód tankuje. Kierunek …. Białka😀. Dojazd jest petarda. 8.50 na stoku. Zakup karnetu on-line na 4-h. 140 zeta. Można jęczeć że dużo, ale śniegu mają opór. Jakaś impreza na Jankulowskim, oldskulowo wszyscy poprzebierani. Jakiś GS postawiony. Więc na czerwoną 6/6a. Warun petarda, nikogo na trasie. Zjechałem 8x. 4x wariant 6 i 4x wariant 6a. Przejazd na FIS-y. No zamknięte. Rozczarowany byłem. Poprzednio też były zamknięte, bo egzaminy na Instruktorów tam się odbywały. Ale głupi - czyli ja - to zawsze ma szczęście. Na kanapę dokoptowali mi 3 małych zawodników. Na górze pogadałem z trenerem (bardzo dziękuję KS Live p. Ilewicza) i w zamian za przysługę pozwolił mi zjeżdżać polową trasy FIS 2😀. No qrwa w Białce miałem pół trasy tylko dla siebie. Cała lewa strona wzdłuż krzesła tylko moja, po prawej dzieciaki jeździły GS. Na FIS 1 było za mało miejsca. Raz jeździłem starą kanapą a raz talerzykiem z zawodnikami o 13.00 skończyli trening, przy okazji mnie się karnet skończył i trzeba było kombinować, aby jakoś na parking się dostać. Omijałem bramki i rżnąłem głupa, w moim przypadku to jest dość proste😀. W międzyczasie kiełba i piwko 0% naturlich. Po treningu to jeż motłoch się rzucił na trasę. Na koniec ciekawostka - Białczański Stonehenge. Mają rozmach s…….😀 Tatery jak zwykle pikne. pozdro3 punkty
-
Ostatnio odwiedziłem Szczyrbskie Pleso, więc kolejnym razem Tatrzańska Łomnica Ale wolę Chopok. Z tym, że w szczycie sezonu może być luźniej w Szczyrbskim P.2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Moje ostatnie Myślenice w tym sezonie. Szacun dla zarządzających za ostatnie dośnieżanie, dzięki temu można było jeszcze pojeździć. Kilka brązowych plam na trasie ale na szczęście tym razem bez minerałów. Czynna tylko główna trasa -1 . Rano sztruksik, przymrożone, można było pośmigać. Ludzi jak zawsze tam garstka. 2 godziny, 15 zjazdów i pożegnanie z M-cami do przyszłego sezonu. @yoss tym razem 1 krzesło moje 🙂2 punkty
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Skutki kontuzji, wybity i połamany bark, wolę się doleczyć na 100%1 punkt
-
Co do Magdy, bardzo ważny mecz przed nią. Ewentualna wygrana przesunie ją o kilka miejsc w rankingu WTA. p.s. Tylko by o tym nie myślała a skupiła się na własnej grze.1 punkt
-
Gratulacje dla Igi. Ona przepchnęła ten mecz. Chcąc wygrywać turnieje, trzeba to umieć robić.1 punkt
-
Tatrzańska Łomnica i Szczyrbskie Pleso ma tylko południowe stoki. Jeśli przyświeci słońce to północne stoki będą w najlepszym stanie więc lepiej być wtedy w Jasnej.1 punkt
-
Z całym szacunkiem dla dokonania Vonn, wyczyn Ledeckiej to jednak inna liga. W tym roku przywiozła medale z obu mistrzostw. A Vonn udowodniła, że wiek to stan umysłu 😉.1 punkt
-
To jedna z tych historii,które nie miały prawa się zdarzyć.Zastanawiam się,co jest bardziej nieprawdopodobne,2 złota Ledeckiej w nartach i snowboardzie na jednej imprezie,czy ten medal Vonn z endoprotezą po takiej przerwie...W polityce mamy co chwilę nieoczekiwane zdarzenia przeczące rachunkowi prawdopodobieństwa,jednak w sporcie wydawało się,że to tak nie działa...1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
A po nartach przechadzka po Bormio, ja za przewodnika bo brat ani kolega wcześniej tu nie byli. Fajny klimat historycznej części Bormio. Zawsze z chęcią tam pochodzę. Widać też już akcenty przyszłorocznych igrzysk. Galeria zwycięzców z minionych lat na Stelvio, w głębi budowa nowej okolicy mety z okazji igrzysk.1 punkt
-
Un'altra giornata spettacolare!!! Kolejny dzień w raju. Idealnie przygotowane trasy, niedużo ludzi, idealna pogoda, czy może być lepiej? Chyba nie. Aż sam sobie zazdroszczę warunków i dzisiejszych zjazdów. Setka od szczytu z rana na przebudzenie (i to nic płynnego! 😁). Po drodze dwie krótkie przerwy, cappuccino na szczycie w super scenerii oraz pizza Stelvio na trasie Stelvio 😀 bo nie zjeść tam to błąd. Pojeżdżone tradycyjnie do końca, już ski patrol wyganiał ze szczytu, a pojeździło by się jeszcze... "Paolo finito!!!" niosło się aż do sąsiedniej Santa Cateriny.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Wszystko jedno Wszędzie były pustki w weekend z lekka przewaga Z.G1 punkt
-
To jest taka ich niewiadomo czemu służąca tradycja od lat.Cały Scyrk.1 punkt
-
Dawaj więcej szczegółów o stanie tras, bo właśnie rozważam białczański lodowiec jutro albo w niedzielę.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Widzę że sami koneserzy... Poważnie trzeba się zastanowić nad wyjazdem do Czarnej Góry bo z nart to tam będzie flakon, meduza i pieron wie co jeszcze1 punkt
-
Wiktor co jak co ale mi tego niemu musisz mówić.... tylko 4 lata po studiach robiłem na kogoś a 50 na karku😄 Marku wierz mi że można mieć trawę do koszenia i jej nie kosić, wystarczy zlecić a ja mam podobnie trochę jak Ty podejście,średnio mnie interesuje robienie koło domu co nie znaczy że nie doglądam i że nie jest zrobione. Zdecydowanie wolę wiurgać po świecie bo i tak wszystko co mam zaplanowane pewnie nie ogarnę do setki 😃 Ps.Wracajac do tematu wątku kogo jutro spotkam na Wiślańsko- Ustrońskich stokach1 punkt
-
Wiele razy widziałem na tym forum zdziwienie, a wręcz pretensję, że ośrodki narciarskie zamykają się po feriach, albo ograniczają ilość otwieranych tras pomimo dobrych warunków śniegowych. Ale na koniec dnia to jest biznes i jak przez cały dzień pojeździ kilkadziesiąt osób to całe przedsięwzięcie nie ma sensu ekonomicznego.1 punkt







