Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 25.11.2025 uwzględniając wszystkie działy
-
Dzisiaj zjeżdżam po słowackiej stronie. Na „3” szreń, zabawa jak w dzieciństwie 😍 Ze schroniska ruszyłem łącznikiem „3b”, odpychając się kilkami prawie pod Małe Skrzyczne ale od hali bajka. Powoli skrzeń się konczy I jestem przy autku przy okazji polecam doskonałe miejsce dla kamperowców pod samą gondolą. Szukajcie jako Mała Osada Tyle dzisiaj, hej13 punktów
-
Relacja z Master-Ski: Nov 25 Wariatów jednak jest mnóstwo. Za to ja nie mam już kolegów. Master i moja inauguracja sezonu Hurra! Ruszył sezon narciarski w Polsce! Dla mnie ruszył 23 listopada w niedzielę, gdyż w sobotę 22 listopada chciałem być i byłem na SNOW EXPO w Katowicach (relacja wkrótce). I tejże niedzieli zameldowałem się na stoku Master w Tyliczu, co pomału staje się moją własną tradycją. Podobnie było rok wcześniej, dwa lata temu i trzy lata temu. Niemniej 23 listopada to znów pobity własny rekord: rok temu ruszyłem 25 listopada, w poprzednich latach jeszcze odrobinę wcześniej. Jak było teraz? Jak śpiewał Kazik: — Jest trochę inaczej, jeżeli wiesz co to znaczy! I było inaczej. Było po prostu w listopadzie jak w jakimś środku zimy. I to nie w Polsce, przynajmniej w ostatnich latach. Jeżeli tak dalej pójdzie, to może i święta Bożego Narodzenia będą białe, a nie szare, smutne i deszczowe. Choć to wydaje się niemożliwe... Muszę też posypać głowę popiołem. Mniej więcej tydzień wcześniej analizując opis na stronie ośrodka START SEZONU 22 LISTOPADA zapytałem całkiem szczerze: — Stodołę otwieracie? Nic bowiem nie wskazywało na jakiekolwiek odznaki zimy. Tymczasem z początkiem tygodnia najpierw w nocy przymroziło. W tę jedną noc stacja prawie zupełnie naśnieżyła 700-metrową trasę i w zasadzie potwierdziła planowany start. Potem jeszcze na dokładkę w Małopolsce spadło ok. 50 cm świeżego śniegu i... ...ja zostałem z tą stodołą niczym Himilsbach z angielskim! Nie pozostało więc nic innego jak ruszać do Tylicza. Postanowiłem od razu ruszyć na nie tylko niedzielę, ale i poniedziałek, co okazało się dobrym pomysłem. W niedzielę jeździłem od 13:00 do 18:00, w poniedziałek od 12:00 do 17:00. Była to nieco inna jazda, co dokumentuję zdjęciami niżej w 3 blokach: niedziela, Słotwiny i poniedziałek. W niedzielę było dużo ludzi, parking był pełen, a kolejka do wyciągu od 5 do 10 minut. Najgorzej było po 15-tej, gdy dojechał klient promocyjny (60 zł). Miało to swoje zalety (dużo dzieci - super), ale i wady (dziwna polska dyscyplina: 3/4 narciarzy bez kijów). Ja się tych narciarzy bez kijów trochę boję (większość nie potrafi jeździć i nie panuje nad nartami, mimo że niektórzy jeżdżą szybko), więc radość z jazdy, tak wielka wcześniej, nieco spadła. W poniedziałek natomiast (start wyciągu od 12-tej) było luźno, nawet rano sztruksowo, ale też nie było całkiem pusto. Jednak wariatów jest wielu. Nie tylko ja... Dodam też, że tzw. TYLICKĄ GOLGOTĘ zaliczyłem wielokrotnie. Któż bowiem po wdrapaniu się schodami na... dolną stację nigdy nie zapomniał czegoś, nie wiem aparatu, komórki, karnetu, portfela. Ja zasadniczo czegoś zapomniałem i w niedzielę, i w poniedziałek. Było więc co trenować. Przy okazji muszę stwierdzić kategorycznie: — Nie mam już kolegów! Mimo że wariatów w kraju wielu, to nikt ze mną nie pojechał do Tylicza! Ten kolega wyjechał do Barcelony, tamten kolega miał zaplanowaną (sic!) imprezę rodzinną, jeszcze inny przedłożył mecz nad narty, Co to, do jasnej, jest? Master przecież informował od dwóch miesięcy, że planuje start sezonu na 22 listopada. A tu przyszedł koniec listopada, a koledzy w 100% byli nieprzygotowani do sezonu. I nie ma, że nie ma czasu lub pieniędzy. Przerwa w sezonie trwa ok. 8-9 miesięcy i przez te 8-9 miesięcy można przecież zrezygnować z wszystkiego, aby w listopadzie być gotowym na narty. Każdy z Was latem był w jakiejś (wersja dla biednych) Turcji bądź (wersja dla bogatych) nad polskim morzem. I Wy nie macie czasu i pieniędzy!??? NIEDZIELA Dużo więcej zdjęć w linku: Wariatów jednak jest mnóstwo. Za to ja nie mam już kolegów. Master i moja inauguracja sezonu | Twój instruktor11 punktów
-
Handzlówka, wyciąg narciarski Staś, malutka stacja 18km od Rzeszowa. Polowałem na nią od kliku lat, w końcu się udało. Górka króciutka, ale fajna, urozmaicona, przemiła obsługa, na górze wypożyczalnia sprzętu, bufet, niesamowite ze to funkcjonuje w takim miejscu, zeszłej zimy nie działali chyba ani dnia. Będzie to jeden z moich najcenniejszych narciarskich "skalpów"11 punktów
-
6 punktów
-
6 punktów
-
5 punktów
-
5 punktów
-
Ja w te nocne mocne opady śniegu wracałem z lotniska w Krakowie do Sącza po nieodśnieżonych drogach, od Brzeska w strone Sącza wyraźnie więcej śniegu więc trochę to zajęło 😁 Poszło dosyć dobrze, zakopałem się dopiero pod blokiem przy próbie parkowania... Zimo trwaj! Odpalam sezon w nadchodzący weekend.5 punktów
-
4 punkty
-
4 punkty
-
Dokładnie tak to miejsce się nazywa i mają nawet stronkę: https://www.zwalisko.pl/2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Rzut oka na tematy górskie Tematy górskie na Cyprze prawdopodobnie są co najmniej równie ciekawe, jak jazda przy brzegu. Na naszej wycieczce to drugie było mottem przewodnim, ale udało nam się z Kamilem zajrzeć, troszkę wyżej. Na wyspie mamy dwa pasma górskie: - Góry Troodos w centralnej i zachodniej części wyspy. - Góry Kyreńskie (Beşparmak) wzdłuż północnego wybrzeża. Przez pierwsze przejechaliśmy tylko skrajem, w większości asfaltami. Z internetu wiemy, że są rozległe, wymagające, z tematami enduro, a na najwyższej górze Olimpie można spędzić nawet parę dni. Wyrysowałem testowo parę pętli po 50 km, często mają sumę przewyższeń nawet do 2500 m. Przejrzałem też parę tras na Wikiloc i 500 m przewyższeń na 10 km trafia się nie raz. Czyli to są już bardzo wymagające trasy (trudniejsze jak cokolwiek w Polsce), na szczęście interwałowe (a nie alpejskie parogodzinne wspinaczki). Za to zakamienione. Ciekawe, że często jeździ się tam górą (graniami), a nie dolinami. Chyba mało jest możliwości noclegowych w środku pasma. Troodos w takiej pobieżnej ocenie wygląda całkiem elektryzująco. I dla doświadczonych i mocnych jeźdźców mtb. Obszar ten jest tak z 5x większy od Karkonoszy. Czyli jest gdzie jeździć. Nieznacznie więcej będę mógł napisać o Górach Kyreńskich. To bardzo ciekawa formacja. Ma 160 km długości i średnio... około 3-4 km szerokości (maks 7-8 km). Na zachodzie do 1000 m npm. Na drugim końcu 150 m npm. Zrobiliśmy tam trzy górskie fragmenty: - przejazd lokalnym podrzędnym asfaltem (bardzo fajny) i ruchliwą przelotówką do Girne (to drugie nie warte wspominki) - wjazd na grań na wschód od Dipkarpaz (około 15 km) - wjazd na grań na zachód od Dipkarpaz (około 15 km) Czyli tak troszkę polizaliśmy cukierek. Byliśmy w tej niższej, już dość pagórkowej części. Najśmieszniejsze jest, że mimo tego była to trasa mtb. Przeważnie dość łatwa, ale nawet całkiem przyjemny, kamienisty zjazd się trafił. Gdybyśmy jechali to w drugą stronę, to trzeba by pchać rowery. Było miejsce, że widzieliśmy w obie strony Morze Śródziemne. Ale też na długim fragmencie czułem się jak w "prawdziwych" górach widząc kolejne strome wierzchołki, w kolejnych planach. Charakterem przypominało mi to Góry Suche (też Krucze). Wydaje się, że można byłoby zrobić parodniowy unikatowy wyjazd łączący górskie klimaty z tymi nadbrzeżnymi śpiąc nad wodą. w kolejnych kurortach.2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Nawet Świeradów , który zazwyczaj otwiera się w połowie grudnia, rusza w listopadzie: 🎉 Już w tę sobotę otwieramy sezon narciarski! 🎿 Zapraszamy do Ski&Sun Świeradów-Zdrój, działamy od 9:00 do 16:00 oraz od 18:00 do 21:00 na jazdy nocne! 🌙✨ Wskakujcie w narty i spędźcie niezapomniane Andrzejki z nami! 🎉❄️ 📍 Ski&Sun Świeradów-Zdrój 🗓️ Start: 29.11.20251 punkt
-
1 punkt
-
Od corony kiedy zacząłem narciarstwo i jeżdżę regularnie listopad/grudzień w Alpy pierwszy raz jest bajkowy naturalny opad ⛄️🥳🕺 takie zimy pamiętam za małolata w PL właśnie od podobnego okresu czyli końcówka listopada aż do końca marca było ⛄️ ścieżka na Kaunertal1 punkt
-
Wisła Siglany: Otwieramy sezon narciarski! ❄️🎿 Z radością informujemy, że już w najbliższy weekend rusza pierwszy z naszych stoków - wiślański lodowiec Wyciąg narciarski Siglany Warunki dopisują, więc szykujcie narty, deski i dobry humor - zaczynamy zimowe szaleństwo! ⛷️🏂 Jeśli chodzi o pozostałe ośrodki - obserwujcie nas uważnie! 😄 Bliżej weekendu poinformujemy Was w osobnym poście, jak wygląda sytuacja na pozostałych stokach. Trzymajcie kciuki za mróz i… do zobaczenia na śniegu! ❄️💙1 punkt
-
Szpindlerowy rusza w najbliższy piątek: Już jest, sezon zimowy rozpoczynamy w najbliższy piątek na Hromovece, na weekend dodamy fragment św. Piotra 😉 Oto kompletny plan działania. ❄️⛄️ PIĄTEK 28. 11. • Kanapa: Hromovka (C) • Stoki: Hromovka II (3) i część Touristica (4) • Gastro: Po-ski Hromovka • Wypożyczalnia sprzętu: Hromovka • Trasa Hromovka będzie funkcjonowała przez całą zimę bez zakłóceń SOBOTA-NIEDZIELA 29-30. 11. • Kolej linowa: Hromovka (C), innogy linia Svatý Petr - Pláň (A) • Stoki: Hromovka II (3), Tutisticka na calej długości (4) • Gastro: Après-ski Hromovka, Restauracja Na Pláni, quattro BAR • Wypożyczalnia sprzętu: Hromovka, Svatý Peter • Szkoła narciarska: Św. Piotr Od poniedziałku pierwszego grudnia teren na Hromówce będzie nadal funkcjonował. Do zobaczenia na stoku. ❄️✨ Pilnie pracujemy nad przygotowaniem kolejnych stoków, śledźcie najnowsze informacje tutaj.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Mnie tam imponują ludzie, którzy z wykupionym jednodniowym przyjeżdżają o 10:30, do 12:00 szukają miejsca do zaparkowania za miliony, potem zjadą 3 razy, bo kolejki pod gondolą i piszą na insta lub fejsa, że cudowny dzień na nartach!1 punkt
-
Oni zaczynają śnieżyć dopiero wtedy, gdy w prognozach widać solidną odwilż żeby zaraz wszystko stopniało😉 W związku z tym, że prognozach na razie nie ma żadnej odwilży śnieżenie w Szczyrku jest wykluczone.1 punkt
-
Można zauważyć pewną prawidłowość, że Chopok niezależnie od zimy w każdym sezonie otwiera trasy według zbliżonego harmonogramu i na otwarcie znacznej części terenu można liczyć dopiero w okolicy świąt.1 punkt
-
1 punkt
-
Jak co roku od bardzo wielu lat - wyłączając rok covidowy - w pierwszej połowie listopada udałem się na tydzień jeżdżenia na Hintertuxie. Tym razem w dolinie zielono, a na górze trasy czynne jedynie od Fernerhausu wzwyż; zwykle o tej porze roku da się już zjechać na Sommerberg, a czasem tam nawet pojeździć na krześle. Mimo to, warunki na trasach, które były czynne były bardzo dobre; temperatury na niewielkim minusie, do tego przez cały pobyt słońce (tak jeszcze w listopadzie nigdy nie miałem). Narciarsko mega otwarcie sezonu. W najbliższym tygodniu ma się nieco zachmurzyć i trochę dokurzyć śniegu - może zatem i niższe partie lodowca się otworzą. Niestety mieliśmy przygodę, bo jedna z osób z naszej grupy złamała obojczyk, więc trzeba było skorzystać z usług szpitala w Schwaz - niestety nie pierwszy raz tam byłem asystując komuś w jego ortopedycznym problemie. Przynajmniej już wiem co i jak, choć wolałbym tam znów nie jeździć. Trzeba jednak przyznać, że "obsługa" w szpitalu sprawna. A tu parę fot:1 punkt
-
0 punktów







