Bumer
Użytkownik forum-
Liczba zawartości
4 396 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
47
Zawartość dodana przez Bumer
-
Trochę pojezdzilem po okolicy. W lesie jest juz ładnie, zazielenolo się. Widziałem węża pływającego w wodzie. Był to co prawda zaskroniec, to jaszczurka beznoga, ale ciało ma jak wąż. Bobra nie zauważyłem. Jeździłem po ścieżkach i drogach surowych, ok 10 km tylko po asfalcie. Szkoda ze kolejek waskotorowych juz nie ma. Pamiętam jak po torach ze zdjęć jeździły pociągi towarowe i osobowe. Była to atrakcja je spotkac kiedy ganialem za młodu po lasach. Wyobraźcie sobie, że takimi kolejkami można było dojechać np z Ilzy pod Kielce wzdluz Lysogor. A może i dalej. W lasach są jeszcze ślady dawnych torowisk. Załączam parę zdjęć z wycieczki.
-
Na filmie mówi o zmianie płaszczyzny położenia klocka przy jego zużywaniu sie! Świadczy to o braku prowadnic! Tyle! mnie wystarczy aby uznać konstrukcją za prymitywną! A skoro prymitywna to i prosta jak cep. Że może droga? Moze, są tacy którzy lubia wydawać pieniadze. O rozpuszczaniu sie uszczelnień słyszałem i smiech mnie ogarnął bo to tylko i wyłacznie świadczy o prymitywiżmie w doborze materiałów i płynu! Ale ja nie o tym, niech się leje ten płyn, niech go kupuja i nawet pija! Nic mi do tego. Nie o to mi chodzi. Film spowodował że zareagowałem, także czyjeś teksty o serwisie, że niby kosztowny. Nic mi do tego, nie jestem serwismenem rowerowym, nie jestem doradcą ani znawcą. Jednak gdy naogladam sie prymitywnych porad, naczytam o jakiś serwisach, to aż mnie pociagneło do klawiatury. Koniec!
-
No może nie takie znów góry ale właśnie otwarto nową trasę rowerową w Górach Świetokrzyskich. Trasa jest co prawda krótka, bo jedynie kilkanascie kilometrów ale wokół są jeszcze inne trasy i najeżdzić się tam mozna do woli. Nowa trasa prowadzi po trasie nieczynnej od wielu lat kolejki wąskotorowej ze Świetej Katarzyny do Słupi, czyli biegnie u podnórza Łysogór.Musze ją kiedyś sprawdzić bo zachwalali w radio że jest malownicza.
- 69 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- green velo
- rower
-
(i 6 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Wybieram się na przełomie lipca i sierpnia. Wiesz, mnie to każdy termin odpowiada ale musze się dostosować do kolegów. Każdy ma jakieś sprawy w pracy, rodzinne, plany itp. Tydzień chcemy przeznaczyć na wędrowanie, najlepiej gdyby była ładna pogoda bo w deszczu nie ma sensu jechać.
- 69 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- green velo
- rower
-
(i 6 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Weż no chłopie i przeczytaj mój post jeszcze raz. Czy ja jako jakiś ekspert cos komus radzę? Obejrzałem film i bardzo się rozczarowałem. Czytałem tu o przeglądach roweru, o tym, że samemu trudno to zrobic i zastanawiałem się co takiego trudnego w tym jest? Z ciekawości obejrzałem film i... oniemiałem. Facet gada o rzeczach jakby idiotom cos tłumaczył! Totalnym laikom z dwoma lewymi rękoma! Do tego z jego słów i opowiesci wynika, że hamulec ten to przykład prymitywnego ściskacza. Nie muszę się znać na rowerowych hamulcach tarczowych aby ocenić ich poziom zaawansowania. W samochodach rozbierałem wiele hamulców, modyfikowałem je, zamieniałem typy na bardziej skuteczne, ba, nawet do malucha zamontowałem hamulce z cinquecento. Znam budowę i zasady działania tych urządzewń. Pisząc coś o ośkach, hakach przy ramie,nie odnosisz się do prymitywnej budowy ściskacza rowerowego, gdzie klocki latają jak chcą wraz z ich zużywaniem się? Tak , wiem, widocznie do roweru nie jest potrzebne lepsze urządzenie. Skoro tak, to po kiego pisac tu o jakimś specjalnym serwisie ? A tak swoją droga, najtrudniejszą czynnością przy naprawach rowerowych wg mnie jest centrowanie koła. Jest to rzeczywiście żmudna i dokładna robota i nie każdy jest w stanie to wykonać przyzwoicie. Tyle na temat przeglądów rowerowych i mojego znawstwa - nieznawstwa mechaniki. Aha, wiem jeszcze też i to, że nie rower sam jedzie a rowerzysta, co doskonale pamietam z czasów kiedy w młodości byłem zawodnikiem kolarzem i uczestniczyłem w zawodach.
-
O kurcze, nie wiedziałem że te hamulce to istny prymitywny ściskacz! Ten gosciu nic nie mówi o utrzymaniu dystansu klocka od tarczy, nie ma więc chyba tam sprężynek dystansowych? Wiecej, coś pieprzy o gorszym prowadzeniu zużytych klocków w porównaniu do nowych! Wniosek z tego taki, że brak chyba jest prowadnic jarzma trzymającego klocki. Rolę tę pełni tłoczek? Jeździłem na rowerach z hamulcami hydraulicznymi (canyon, bontager, czy jakoś tak, gazela, trek, merida, i inne jeszcze jakieś) ale nigdy nie przyglądałem się konstrukcji, ani nie zajmowałem się jakimkolwiek serwisem czy ustawiniem. Z punktu technicznego jest więc to cep! Przynajmniej ten hamulec pokazany na filmiku. No i za co tu płacić dodatkowo? W normalnej jeździe odczuwałem ich większą skuteczność niż v-breaki, sporo lepsze, no i po wjeździe w błoto czy gdy obręcz jest mokra , działają od razu. Ale nie o tym , mnie dziwi ich prymitywna konstrukcja.
-
Ja w zeszłym roku zrobiłem jeszcze pętle przez Podkarpacie. Zacząłem od Ulanowa przez Zwierzyniec, Józefów, Horyniec, Przemysl, Krasiczyn, Dynow, Rzeszów, Łańcut, Leżajsk, Rudnik, Ułanów. W tym roku w planach jest wybrzeże Bałtyku od Świnoujścia na Hel, no może do Gdańska. Ciekawe czy zaraza nie przeszkodzi? Oby nie.
- 69 odpowiedzi
-
- 6
-
-
-
- green velo
- rower
-
(i 6 więcej)
Oznaczone tagami:
-
No to policzmy i porównajmy. Człowiek ma swoje wymiary, dajmy na to że jest kolumną o średnicy 40 cm. Niektórzy w rzucie na płaszczyznę poziomą są owalem, inni kołem itd. Dal uproszczenia kolumną, czyli w rzucie kołem. Wokół osoby trzeba zachować 2 m odstępu, czyli robi się koło o promieniu 0,4/2+2= 2,2m .Policzmy zajmowaną powierzchnię która musi pozostać wolna wokół maturzysty. 3,14x (2,2x2,2) = 15,2 m2. W kosciele na jedną osobę musi przypadać 15 m2. Dużą różnicę Ci to sprawia? Jak będziesz miał ze szczuplutkim maturzystą to zajmie on mniej pola, dajmy na to 15,01m2. Coś to zmienia?
- 725 odpowiedzi
-
- koronawirus
- coronavirus
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Trzy niedźwiedzie zadomowiły się na Buczynce wiec z nart nici!
-
Czy jest sens, planować już dziś sezon 20/21 ?
Bumer odpowiedział Arek1982 → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
E tam, koronawirusa. Ten ktoś ma aids, syfilis i jeszcze inne paskudztwa tego świata. Oj zebrał sobie trochę! -
Ja wielokrotnie w lesie robiłem bez!
- 725 odpowiedzi
-
- koronawirus
- coronavirus
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Jak w socjaliźmie. Ja dodatkowo miewałem ze sobą kanister paliwa ( nieraz nawet dwa!), oczywiscie termos, zawsze baniaczek z wodą, butlę gazową z palnikiem, jakieś uniwersalne naczynie , no i zapas żywności , np konserwy. Do tego był także i śpiwór na wyposażeniu.
- 87 odpowiedzi
-
- 2
-
-
- epidemia strachu
- molltaler
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Dobra, a bierzecie pod uwagę, że przyszłego sezonu narciarskiego może nie być?
- 87 odpowiedzi
-
- epidemia strachu
- molltaler
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Aha, we Lwowie kupiłem wtedy taka kiełbasę wyglądająca jak szykowa czy krakowska. Pisze wyglądającą bo smak miała niesamowicie podły. Ta padlina żywilem się, jakoś przetrwałem. Z połowę tego kielbasiska przywiozlem do domu. Żona wielce się dziwila jak mogłem toto jeść. Postanowiła dać psu, nie ruszył!
- 87 odpowiedzi
-
- 8
-
-
-
- epidemia strachu
- molltaler
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Dziś oczekiwanie na granicy kilka godzin budzi zdziwienie. W latach 80 ub wieku była to norma. Mnie jednak spotkała niespodzianka w postaci oczekiwania 4 dób na granicy ZSRR- Węgry! Cztery noce i dni w kolejce w samochodzie, konkretnie w Fiacie 126p. Toaleta z baniaka wody, za kibel służył zajszczany i zasrany rów przydrozny i dalszy pas ziemi, krzaków. Dobrze ze miałem zasoby jedzenia i pieniędzy. Pomogło to przetrwać mnie ale też i rodzinie z dwojgiem małych dzieci z Łodzi. Chwilowo można było wyrwać się z kolejki, oczywiście ja zajmując , choćby na dworzec do Mukaczewa czy jakiegoś sklepu po żywność. Oczywiście taki przejazd do Mukaczewa groził zatrzymaniem i był nielegalny! W nocy nie mozna bylo spac bo trzeba było pilnowac kolejki, bo jak zaspales ci z tyłu objechali przed ciebie. Młody byłem to i jakoś to znioslem. Gorzej było kiedy stałem tylko 3 doby na wjazd z ZSRR do Polski w Medyce. Tam nawet załatwić potrzebę fizjologiczna nie dało rady. Droga odkryta, końcowy odcinek ogrodzony. Dla mnie odlać się to nie byl problem, po prostu odwracalem sie i juz, gorzej z kupa! Ostatni odcinek to już pod obstawa, lalem do butelki!
- 87 odpowiedzi
-
- 8
-
-
-
- epidemia strachu
- molltaler
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Nie, nie na lyso się zrobiłem. Zostawiłem sobie trochę, w jednym miejscu więcej, w innym mniej. Żona mówi ze nie jest tak źle, ale ten jej taki dyskretny uśmieszek dziwnie na mnie działa. Najgorsze jest to, że powiedziala; - masz czapkę! Potem znów ten uśmieszek i; - włosy odrastają.
-
Nie! Nigdy!
-
Ostrzygłem się. Samodzielnie!
-
Jak było rok temu, co nas ominęło w tym sezonie z powodu korony.
Bumer odpowiedział andy-w → na temat → Chcę Wam o tym powiedzieć
Po co Ci ta czekolada?- 71 odpowiedzi
-
- 2
-
-
-
Rzeczywiście, tak trudno jest zrozumieć do czego może służyc maseczka? Czy trzeba tłumaczyć jakie ona spełnia zadanie i dlaczego? Powiem jedynie tyle, żadna maseczka nie uchroni w 100% przed zachorowaniem. Żadna także nie wyeliminuje rozsiewania wirusów przez chorego. Kiedyś czytałem o młodym chłopaku który chciał rozpocząć życie płciowe z koleżanką. Wiedział, że cos tam trzeba zrobić i zabezpieczyć sie bo można zrobic dziecko. Poszedł więc do apteki i poprosił o... jakieś zabezpieczenie. Pani aptekarka dała mu kondoma, on zapytał się jak to zastosować. Ta nie przypuszczając że ma do czynienia z tak "zielonym" w sprawie młodzieńcem, poleciła mu; - A łyknij to przed! Chłopaczyna był na tyle nierozgarniety że tak zrobił. Na drugi dzięń po, może trzeci, dostał boleści. Trafił do szpitala, tam stwierdzono ciało obce w ukł pokarmowym. Jakież było zdziwienie lekarzy kiedy "otworzyli" młodzieńca. Pytali go jak to się stało? On opowiedział o wszystkim. Jaki z tego morał? Maseczki także nie służą do tego aby je połykać! Minister i inni zakładają, że mają do czynienia z ludźmi myślącymi.
- 725 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- koronawirus
- coronavirus
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Różnie możemy podchodzic do tematu, co jest nasze a co nie. Weźmy na ten przykłąd taki jeden , nazwijmy go naród, choć żadnym narodem nie jest, bo to zbieranina różnych ludzi. Oni wierza, że wszystko co jest na tym świecie to jest ich!!! Nawet jeśli teraz kto inny czymś tam zarzadza, coś zajmuje i uprawia, to jest to ich, bo otrzymali to od boga. Analogicznie, dostosowując skalę próżności i żądań niektórych naszych przedstawicieli, a także ich , mogę sobie wyobrazić "nasze Karkonosze"! Znaczy się nasze słowiańskie, piastowskie, czy jeszcze jakieś inne, ale bezspornym jest fakt, ze pozostawały one w XIX wieku w kręgu administracji niemieckiej. No ale dobrze, po "piastowskich" górkach zasuwał na jakis klipach Niemiec, więc to nasze kulturowe dziedzictwo bo stało się w "naszych" górach. To samo dotyczy Sławska czy okolic Stanisławowa. Były kiedyś pod naszą administracją, wiecej, zawsze zamieszkiwali te tereny Słowianie, czyli my, to i wszystko co sie tam dzieje to jest nasze! Ale tak sobie myslę, jak po bawarskich górkach pojedzie Słowianin, dajmy na to Polak, to będzie to to... no własnie, co?
- 23 odpowiedzi
-
- narty
- karkonosze
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Bezwiednie? Dobrze ze ty tak wiele wiesz. Jaka to radość czytać takie opracowania o kulturze i tradycjach ludów z okolic Sudetów, gdzie....... ktoś zjechał z górki na nartach.
- 23 odpowiedzi
-
- narty
- karkonosze
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Jejku, i co jeszcze? No to co powiesz o Bukovel?
- 23 odpowiedzi
-
- narty
- karkonosze
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
To "swoje" w XIX wieku w Sudetach to tak jak "swoje" GarmischPartenkirchen dziś.
- 23 odpowiedzi
-
- narty
- karkonosze
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Od państwa? To znaczy od kogo? Od tych wszystkich komu można jeszcze coś zabrać aby dołożyć innym? Rzesze biedaków złoża się po pinć złotych aby lizingi bryk uratować?
- 12 odpowiedzi
-
- 3
-
-
-
- koronawirus
- bank
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:







