Wujot
Użytkownik forum-
Liczba zawartości
2 888 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
127
Zawartość dodana przez Wujot
-
Zawsze mam też kominiarkę na szyi. Wobec tego głowa jak trzeba ma te dwie warstwy. W dodatku kaptur SS wkładam pod kask co pozwala na pełny i wygodny przegląd sytuacji. A kaptura z puchówki nie włożysz pod kask, będzie też wielki i bardzo pogorszy przegląd. Awaryjnie mam jeszcze lekką czapkę i jak trzeba to ją ubieram na kominiarkę. Wychodzą wtedy trzy warstwy (plus kask). Regulacja jego szerokości to moment. Gwoli ścisłości kaptur jest też w HS (zdarzyło się kiedyś, że też był w użytku) -------------------- Co do Mammuta to chciałbym wiedzieć co to za membrana (bo przecież laminatów nie robią). Jeśli to jest PU od Toray (a tak bym obstawiał, to szału nie ma z ceną). Używałem HS Marmota z membraną Entrant (czyli od Toray) kupiłem go za 300 zł pewnie z 5 lat temu. Tyle te materiały kosztują. Wadą Entrant jest niższa trwałość, choć ja na ten aspekt nie narzekałem, i trochę to tandetnie wygląda (niewielki problem).
-
Używałem/używam go na rowerze (z braku możliwości skiturowych) w niskich temperaturach. Na pewno jest cieplejszy od poprzedniego (Dare2B) ale bardzo ładnie oddycha. Myślę, że się bardzo nadaje bo poprzedni był ciut za lekki na Alpy. Wygląda też na mocniejszy. Mam nadzieję, że kiedyś przetestuję...
-
Jest spory problem z SS tanim i spełniającym wszystkie oczekiwania skiturowca. A w zasadzie takiego nie ma. Zacznę od kryteriów technicznych: - kaptur z dobrym daszkiem - wywietrzniki na zamki - dłuższy stan - lekki ale oferujący ciepło do -15 stopni (czyli 400-500 g) - bardzo dobra oddychalność i wiatroodporność (ale nie wodoodporność) - może jeszcze jedna kieszonka Kurtek spełniających dokładnie te wymogi znalazłem (jak szukałem) dosłownie dwie. Ideałem dla mnie był SS Dynafit Radical Infinium. Ciuch jest świetny, szyty strefowo: na barkach, piersiach kaptur z materiału odporniejszego, reszta z bardzo oddychającego i elastycznego. Super konstrukcja kaptura, trzy kieszenie. Jedynie trudno uznać go za tani. https://salewa24.pl/product-pol-18267-Softshell-Meski-Dynafit-Radical-Infinium-Hybrid-reef.html Ponieważ to poza bielizną najważniejsza rzecz (bo prawie zawsze na grzbiecie) to warto rozważyć jej zakup - ja jestem bardzo zadowolony. Reszta mojej góry to - koszulka xbionic radiator (tutaj na pewno ta bielizna jest warta swojej ceny) - lekki paclite - mam tutaj Marmota Edge Knife (dość budżetowy wybór), na goretex paclite - puchówka (bez kaptura), u mnie Edelrid. Ważne aby miała 300-400 g i dobry gęsi puch i cienką tkaninę (50 g/m2)
-
Zniżki i promocje na skipassy - Polska i zagranica
Wujot odpowiedział pawelb91 → na temat → Tematy narciarskie
Tak się zastanawiam nad "ekonomią" takich ruchów. Bo dodatkowe 350 km x 2 względem np już mocno odległego Zermatt to minimum dodatkowe 50 litrów paliwa (nie mówiąc już o innych kosztach eksploatacyjnych). Lekko licząc 500 zł. Przy czterech osobach może jakiś sens to ma. Ale przecież ekonomicznie rzecz biorąc można pojechać do Hinterstoder, Schneebaren, Hochkar i tam różnica na dojeździe zrobi się dosłownie 1500 km (czyli 1000 zł). Wystarczy na dopłatę do czterech karnetów. Nie wiem oczywiście jak kosztują noclegi. Jeśli w cenie 103 E to warto ale pewnie byś o tym napisał napisał. Poza tym nie ma cudów traci się dodatkowy dzień czasu na te kilometry. Nie widzę ekonomii w tych niszowych ośrodkach francuskich. Jak już to pojechać i zaliczyć Espace Killy, 3V, Paradiski może Les2Alpe z Alpe d'Huez, Chamonix z Valle Blanche. To światowa ekstraklasa, może najlepsze ośrodki na świecie. To jest prawdziwe święto narciarstwa, to są fantastyczne, "obowiązkowe" miejsca. Ale trzecia liga na taką odległość? -
Jak Słowenia wyszła na +5 to zgasiłem telewizor bo myślałem, że pozamiatane. Na szczęście zerkałem w necie na wynik i... wróciłem do oglądania. Ponitka wydarł to zwycięstwo.
-
No chyba, że masz w rękach... linki do skrzydła. Widziałem w Chamonix gościa co zjeżdżał z potężnym plecakiem z paralotnią z samej góry na Aiguille du Midi i bez kijów. A jest tam naprawdę stromo. Dobrze mu szło. Także obserwowałem narciarzy z mniejszymi skrzydłami (takimi do kilkunastometrowych skoków) na lodowcu w Espace Killy. Wyglądało całkiem zawodowo. Ale droczę się, też uważam kijki za niezbędny element ekwipunku a funcarving za ślepą odnogę.
- 85 odpowiedzi
-
- 3
-
-
-
- technika
- technika jazdy
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Nie wiem jak jest w Szczyrku ale w takim Mutteralm szlak podejściowy po trasie jest odgrodzony taśmami i poprowadzony tuż obok drzew w miejscu gdzie i tak rzadko ktoś jeździ. Ponieważ na podejściu potrzeba naprawdę niewiele śniegu to bardzo możliwe, że nawet na nieczynnej trasie można by zrobić korytarz dla skiturowców. Być może obsłudze po prostu się nie chce...
-
Przede wszystkim kanalizują ruch, skiturowcy mają wyznaczone podejścia i nie pchają się na trasy narciarskie, które co do zasady są jednokierunkowe. Wystarczy jeden wypadek (a kiedyś się zdarzy) aby taka przezorność była uzasadniona. Są jeszcze te drobne korzyści o których wspomniał @moruniek . No i oczywiście może karnety dla skiturowców w dalszej przyszłości. Nie śledzę tego na bieżąco (bo skituring w ON uważam za... powiedzmy wyższą formę wyrafinowania, taką w sam raz dla miłośników masochizmu). Ale już parę lat temu aby szurać w takim Ischgl należało wykupić karnet.
-
Narty w Gruzji
Wujot odpowiedział [email protected] → na temat → Wspólne wyjazdy, odstapię kwaterę, szukam kwatery.
Od paru lat myślałem o skiturach, konkretnie przejściu Swaneti. Temat troszkę skomplikowany właśnie ze względów logistycznych, szczególnie noclegowo. Pewnie taki lokals mógłby to ogarnąć najlepiej. Jeśli chodzi o jazdę w Mestii to akurat mnie ona niezbyt przekonuje, trasowo ośrodek taki sobie (nic specjalnego) a potencjał przytrasowy minimalny. Można byłoby pokombinować zjazdy na południe (tam las nie jest gęsty plus łąki) ale powrót jest dość kłopotliwy. Ale oczywiście co kto lubi. Skiturowo Gruzja to jest wyzwanie, dolot dość łatwy i tani, poruszanie się autem to oddzielne zagadnienie, plus loteria pogodowa. Ale kusi. -
To ode mnie z Wro (mam nadzieję, że nie powtarzam się)
-
A jeszcze dodam piękny ddr po polskiej stronie. Na trzeźwo tego nie zbudowali! Na sami popatrzcie, wężykiem, wężykiem! Cudeńko. Droga dla rowerów Zgorzelec - Radomierzyce >> Niedów to razem 20 km pięknej, jazdy. Poruszamy się tam dosłownie tuż przy granicy państwowej. Czyli wzdłuż meandrów Nysy Łużyckiej. Miłym dodatkiem jest jeszcze parę mikrych, ale solidnie stromych, ścianek. Ciekawa linia, jakby powiedzieli freeriderzy!
-
W zasadzie to 1,5 ścieżki. Wewnętrzna asfaltowa i zewnętrzna szutrowa. Piękne nasadzenia i zupełnie odludne drogi leśne są na wzgórzu o które zahacza pętla zewnętrzna, warto zjechać wzdłuż narysowanej linii (w czerwonym polu)
-
A jeszcze lepiej "będą zamknięte/wyłączone/stały". Język polski jest piękny.
-
MTB Słotwiny Arena - Krynica Zdrój - Jaworzyna - Słotwiny Arena
Wujot dodał komentarz → JC wpis na blogu → JC w podróży
Jacku ponieważ trochę mnie interesuje tematyka rowerowa, to jak zobaczyłem podane przez Ciebie parametry pętli (tj 22 km i prawie 1000 m verticala) postanowiłem to sprawdzić. Bo daje to wskaźnik przewyższenia 450 m/10 km. Ja tak katorżniczych tras nie znam. To znaczy jak się uprzesz i zrobisz zjazdy enduro tam i z powrotem to można zrobić jeszcze więcej, ale w praktyce 350-400 m na 10 km pętli to maks. Na przykład Czarna Bielawa (1526 m/42 km). Po sprawdzeniu danych wysokościowych wyszło mi, że Karol ma 24 km i 860 m vertical. Jest więc 360 m/10 km. To już wymagająca trasa. Ale jeszcze w normie. Patrząc szerzej to pokazuje na ile rzetelna jest informacja podawana nawet przez, wydawałoby się poważnych, gestorów czy gminy. Ktoś przejechał to na rowerze, nie przerysował śladu na mapie, nie zweryfikował wysokości a reszta przepisuje błędy zapisu. Wbrew pozorom to bardzo duża różnica 450 a 350. Takie 250 oznacza już luz. Robiłeś to na swoim pedelcu (wybacz, ale rower elektryczny to oksymoron) czy na rowerze? Widzę też, że można skorzystać z podwózki w Słotwinach - wożą tam rowerzystów?- 5 komentarzy
-
- rower
- słotwiny arena
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Wiem, to obserwatorium UFO albo wyjście ewakuacyjne z lodowca
-
Hmmm, to może... kostnica. myślę o czymś potrzebnym w ON
-
Nie wiecie ...ale spróbuję zgadnąć Małe i na uboczu - może prochownia?
-
W Wałbrzychu można się zakochać, miasto co prawda dość paskudne i bez sensu, ale góry dookoła i w środku. Takie klimaty można spotkać dosłownie w środku miasta. Zaczyna się stromą ścieżką między ogródkami działkowymi. Później zaczyna się jazda Jak widać sporo technicznych wyzwań, jest bardziej stromo jak na zdjęciach się wydaje Ale ścieżka, jak widać jest serwisowana I znów całe zagony korzeni Końcówka pierwszej góry - spokojniejsza, wjeżdżamy na drogi. Później jest kawałek miastem i wjazd na drugą górkę. Zdecydowanie bardziej oficjalną ale równie interesującą. Ponieważ jeździmy ścieżkami to jest stromo i wymagająco. Nazywa się to Wokół Niedźwiadków i jest jedną z najsympatyczniejszych polskich tras mtb jakie jechałem.
- 132 odpowiedzi
-
- 6
-
-
- mtb
- ustawienia
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Z tą halą to grubo przesadziłeś bo to ona wywołuje (między innymi) podgrzewanie klimatu i te degradacje o których wspomniałeś. W kwestii człowieka z nartami na lodowcu to myślę, że jego wpływ jest pomijalny. To miliony ton gazów cieplarnianych podgrzewają atmosferę. Topią się na potęgę lodowce gdzie ludzi praktycznie nie ma.
-
Jak Wam się podoba takie mtb?
- 132 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- mtb
- ustawienia
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Piękny teren!
-
Śledzę od paru lat ten temat. O wiele lepszą mapę znajdziesz tutaj https://trasyrowerowe.wzp.pl/ Można ocenić sobie proporcje koloru fioletowego (ddr) do czerwonego (drogi ogólnodostępne) Widać, że w zachodniopomorskim konsekwentnie realizowana jest założona koncepcja. W Polskich warunkach to ewenement. Ale trudno jest ocenić rzeczywistą jakość tego projektu bez jego przejechania. O ile Velo Baltica ma dobre recenzje i rzeczywiście powstaje pod potrzeby i wysoki ruch turystyczny to o pozostałych trzech nitkach trudniej się wypowiadać. Z doświadczenia wiem, że bardzo często linie kolejowe prowadzą przez nudny teren, nie powiązany z atrakcjami. Tak jest np u nas na ddr Żmigród - Grabownica gdzie większość jazdy jest niezbyt ciekawym lasem w mega przecież atrakcyjnych Stawach Milickich. Jak przypadkiem przejedziesz te pozostałe nitki to zamieść foty i recenzję
-
Ponieważ nie każdy ma prenumeratę GW to może podasz, który podcinek będzie budowany.
-
W oparach minimalizmu. - skitury na lekko
Wujot odpowiedział Wujot → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
Ponieważ jazda przywyciągowa (powiedzmy 2 godziny podejścia w ciągu dnia) to dla mnie to zupełnie inne zagadnienie jak skitury to ciuchy też mam inne. Używam dokładnie takich ogrodniczek jak opisałeś, z bardzo dobrą wentylacją, z bardzo dobrą membraną ale zdecydowanie wytrzymalszą tkaniną i podobną kurtkę. Po prostu ciuchy skiturowe są zdecydowanie za delikatne na las, a w ON bardzo często najlepszy warun jest między drzewami na północnej wystawie. Jak się uprę to zrobię w tym do 1000 m vertical, bo buty są też solidne i narta również jakkolwiek oczywiście w miarę lekkie.- 942 odpowiedzi
-
- skitury
- sprzęt narciarski
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:







