Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

tanova

VIP
  • Liczba zawartości

    2 774
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    131

Zawartość dodana przez tanova

  1. tanova

    Schladming

    Nie kojarzę, aby w tej części Ski Amade było jakieś ciekawe jeżdżenie nocne, ale mogę się mylić. Najbliżej chyba do sąsiedniego regionu w Hinterglemm albo Schmitten. Jak będzie w tym roku z wieczorną jazdą, to też jeszcze nie wiadomo - były zapowiedzi, że planują ograniczenia w związku z oszczędzaniem energii.
  2. tanova

    Schladming

    Z doliny Gastein masz blisko do Dienten i na Hochkönig, zdecydowanie bliżej niż na 4 Berge. Schladming i okolice jakoś wybitnie mnie nie zachwyciły i - wbrew temu co pisał @Wujot - gdy trafiłam w lutym na cieplejsze dni, to twardo było tylko z rana, a potem kasza i muldy, natomiast ludzi rzeczywiście w opór.
  3. tanova

    Polska - nowe inwestycje

    Nie zamierzam być niczyją adwokatką, ale @Jusik2002 napisał "dziwiki" a wszyscy przeczytali, co przeczytali. Nie wiem, co to jest dziwik, może to jednak literówka i chodziło mu o dziwaka?
  4. tanova

    Rowerowe eskapady - relacje

    Chyba wszędzie jest teraz pięknie:
  5. tanova

    Polska - ceny skipassów

    W cenniku Zieleńca w tym sezonie brak skipassów na jazdy wieczorne. Wydaje mi się, że była taka opcja w poprzednich latach. Szkoda. https://zieleniec.pl/cennik/
  6. Jeśli macie możliwość, to lepiej pojechać tydzień później, bo do 8 stycznia prawie cała Europa ma ferie. Po 8 stycznia będzie taniej i luźniej.
  7. 13 lat temu za taki skipass w niskim sezonie płaciłam 154 euro, cena prawie się nie zmieniła.
  8. tanova

    Rowerowe eskapady - relacje

    Dzisiaj po południu - po pracy, przed szkoleniem, więc tylko krótko po bliskiej Puszczy Wkrzańskiej. W Węgorniku spotkałam szczęśliwe krowy - chodzą gdzie chcą, bez żadnych pastuchów elektrycznych i płotów. Trochę pogapiły się na rower i poszły na łąkę. Pałacyk w Zalesiu - siedziba Nadleśnictwa Trzebież - i cały świat na wyciągnięcie ręki. I na koniec jezioro Ogólne:
  9. Tak, o ile jestem w kuchni . To jest zdecydowanie jej najbardziej ulubione miejsce w domu.
  10. Piękny goldziak . U nas też w weekend była kąpiel - chociaż raczej w formie dostojnego brodzenia po rzeczce i aportowania patyków. A potem przyszedł gość.
  11. Pomyśl też o Rokytnicach nad Jizerou - na kilka dni powinno być ok: trasy w większości niebieskie, jest miasteczko na wieczorne wyjście, można też wyskoczyć do na dzień do pobliskich Paseków nad Jizerou. Trasy łatwiejsze niż w Janskich Laznach i w Pecu.
  12. tanova

    Główny Szlak Sudecki

    Też mam taką nadzieję, choć na Dolnym Śląsku bywam gościem, tylko od czasu do czasu. Dolinę Bobru zrobiłam rowerem od zapory w Pilchowicach do Lubawki w lipcu, więc trochę przedsmak jest i trasę z Kamiennej Góry do granicy w Okrzeszynie. Nawet w terminach wakacyjnych ruch był znikomy, a - jak widzę po Twoich zdjęciach - przeczucia mnie nie mylą, że to fajne miejscówki i dobrze się również nadają do połączenia z turystyką pieszą w miejsca mniej oblegane a ciekawe.
  13. W pobliżu także piękna Lubeka i - jeszcze bliżej - Schwerin, stolica Meklemburgii. Bardzo ładna.
  14. W zasadzie co roku zamykają halę (lub jej część na treningi) akurat w okolicach naszego długiego weekendu w listopadzie. https://alpincenter.com/hamburg-wittenburg/de/skihalle/offnungszeiten
  15. Chyba nie poznacie tych uroków, bo hala nieczynna do 13 listopada z powodu zawodów FIS Master Weltcup
  16. W Austrii wzrost cen skipassów średnio o ok. 8-10%. Szefowie regionów narciarskich na razie dość ogólnikowo wypowiadają się co do planowanych oszczędności i deklarują, że będą chcieli uniknąć zrzucenia ciężaru podwyższonych kosztów energii na klientów: - Salzburg i Styria - rozważana jest rezygnacja z podgrzewania kanap, ograniczenie nocnych jazd i oświetlania tras, spowolnienie wyciągów - Karyntia nie planuje obniżenia jakości oferty https://orf.at/stories/3289198/
  17. tanova

    Rowerowe eskapady - relacje

    Super okolica na rower, ale pewnie po sezonie - mniejszy ruch, temperatura też pewnie bardziej przyjazna i bardziej zielono niż w środku lata.
  18. tanova

    Główny Szlak Sudecki

    Niestety tym razem czas nie pozwolił na zejście nad wodę - może następnym razem, może kiedyś rowerem trasą dookoła Zalewu? Generalnie okolice Lubawki i Kamiennej Góry są bardzo sympatyczne na rower. Ze stopami tym razem nie było większych kłopotów - pomogły inne buty i skarpety, a nieco łatwiejszy teren i chłodniejsza pogoda też zapewne miały znaczenie.
  19. Sudety jesienią są przepiękne - szczególnie w tak ciepły i słoneczny weekend jak ten ostatni. Na blogu zamieściłam relację z kolejnego etapu wędrowania Głównym Szlakiem Sudeckim. Zapraszam do czytania.
  20. tanova

    Główny Szlak Sudecki

    Niedziela Opuszczamy pasmo Rudaw Janowickich, kierując się w stronę Lubawki. Przy szlaku w Szarocinie można zajrzeć od podwórza do pałacu, w którym obecnie mieści się Dom Pomocy Społecznej. Szlak początkowo prowadzi drogą do Nowej Białki, ale krótko przed pierwszymi zabudowaniami ostro skręca w prawo, w las. Zaczyna się dość strome podejście pod Świerczynę (719 m). Wierzchołek Świerczyny jest porośnięty drzewami, zasłaniającymi widoki, ale za to ciut niżej można podziwiać piękną panoramę na góry i Zalew Bukówka. Tam dzisiaj zmierzamy. Pogoda wspaniała, szlak malowniczy - czego chcieć więcej? Przed nami wioska Paprotki, w której zaczyna się podejście na ostatnią górę tego dnia - na Zadzierną (720 m). Podejście niedługie, ale równie strome co na Świerczynę. Nagrodą za to jest absolutnie fantastyczna panorama ze szczytu. VID_20221009_121919_2 (1).mp4 Zbliżenie na Śnieżkę: W części szczytowej jest trochę różnych skałek i dróg wspinaczkowych, a tradycje turystyczne regionu istnieją tu od ponad stu lat. Bukówka wita: Do Lubawki dochodzimy w sam raz, aby złapać jeszcze pociąg o 13.58 i w miarę o czasie dotrzeć wieczorem do Szczecina. To już koniec sezonu trekkingowego w tym roku - przynajmniej w górach. Następnym pewnie zawitamy, jak się zrobi biało.
  21. tanova

    Główny Szlak Sudecki

    Jesienna odsłona Głównego Szlaku Sudeckiego Sobota W miniony weekend wróciliśmy z Darkiem na szlak, aby zakosztować Sudetów jesienią. Zaopatrzyłam się za radą @moruniek w dwie pary skarpet UYN - jedna grubsza z merynosem, druga bez, zabrałam inne buty niż ostatnio i w sobotę rano o 8.30 wysiedliśmy z PKS-u w Miłkowie, tam, gdzie kończyliśmy pierwszy etap w lipcowych strugach deszczu. Nad Karkonoszami kłębiły się ciemne chmury, nieco lepiej wyglądała sytuacja w kierunku północnym, w którym zamierzaliśmy iść Wędrujemy do Głębocka asfaltem wśród łagodnych wzgórz, a następnie do Mysłakowic leśną ścieżką. W Mysłakowicach mijamy dwa kamienie - z tablicą ku czci Theodora Donata, założyciela Towarzystwa Karkonoskiego (Riesengebirgeverein), który mieszkał w miasteczku oraz informującą, że znajdujemy się na GSS. Napis na tej ostatniej nie jest do końca aktualny - kilkanaście lat temu szlak wydłużono o kolejne 90 km do Prudnika. Tymczasem przed nami pierwsze wzniesienie - Mrowiec (507 m), którego wierzchołek wszakże mijamy trochę bokiem, a następnie łagodnie schodzimy nad jezioro w parku angielskim w Bukowcu: W opactwie z widokiem na jezioro spoczywa hrabia Friedrich Wilhelm von Reden, założyciel całego tego pięknego majątku. Szlak prowadzi brzegiem jeziora - podziwiamy piękne kolory jesieni i już cieszymy się na przedpołudniową kawę w Artystycznej Stodole przy pałacu. Wzmocnieni i posileni wędrujemy leśnym trawersem Średnicy: Dochodzimy do szosy z Kowar do Gruszkowa, przy której chwilę odpoczywamy koło źródełka Jola: Aż do parkingu na Przełęczy pod Średnicą praktycznie nie spotkaliśmy nikogo na szlaku. Teraz się to zmienia, bo sporo ludzi wędruje w kierunku Skalnika. Od węzła szlaków pod Ostrą - idziemy na skałki na Ostrej Małej i na Skalnik, który co prawda nie leży na GSS, ale to tylko 600 m dalej. Panoramka na Karkonosze w chmurach i Rudawy Janowickie: Po drodze mijają nas liczni biegacze - uczestnicy ultramaratonu Ultrakotlina. Jak się dowiadujemy na punkcie kontrolnym, teraz biegną ci najwytrwalsi na dystansie 140 i 180 km dookoła Kotliny Jeleniogórskiej. Jestem pełna podziwu. Szlak opada spokojnie w kierunku przełęczy pod Bobrzakiem i nawet pokazuje się trochę słońca: Zanim zejdziemy do Szarocina, gdzie mamy zarezerwowany nocleg na agroturystyce, mijamy jeszcze uroczą kapliczkę z jakże mądrym przesłaniem: W Szarocinie jesteśmy przed siedemnastą. Nie było łatwo znaleźć nocleg o tej porze roku - większość miejsc w tej okolicy już się pozamykała po sezonie albo właściciele nie odbierali telefonów. Ale się udało i to tuż przy szlaku. [cdn.]
  22. tanova

    Rowerowe eskapady - relacje

    Mnie tato zrobił własnoręcznie stalowy w kształcie litery F, kto wie, czy gdzieś się nie uchował w czeluściach piwnicy? A wracając do tematu - u mnie ostatnio na rowerze była woda stojąca, a nawet znikająca. Dawne jezioro Piaski w Puszczy Wkrzańskiej zmienia się w trzęsawisko. Z każdą wycieczką coraz bardziej zarastające. I trochę szwędania się bocznymi drogami po lesie, żeby uniknąć korowodów zmotoryzowanych grzybiarzy.
  23. tanova

    Flachau czy Schladming

    Oj, nie kojarzę, niestety ...
  24. tanova

    Rowerowe eskapady - relacje

    @Wujot pamiętam z dzieciństwa takie uchwyty do tzw. "wyrwirączek" - przy stoku narciarskim jeździła sama stalowa lina i kto miał, to wpinał się uchwytem, a pozostali darli rękawice . Piękne zdjęcia z pięknej wycieczki - jednak bliskość wody bardzo podnosi walory widokowe trasy. Pozdrawiam!
  25. tanova

    Flachau czy Schladming

    Jest tak jak pisze @lokiec3 - Schladming-Dachstein to ośrodek w którym dominują czerwone trasy, a niebieskie w większości są łącznikami przez las, a nie szerokimi polanami. Oczywiście - jak w każdym ośrodku tej wielkości znajdziesz jakiś teren do nauki dla dzieci, ale są lepsze miejsca w regionie Ski Amade. Dienten-Hochkönig jak najbardziej - szczególnie koniec doliny w Maria Alm jest przepiękny i oferuje sporo łagodnych stoków, ale i mieszkając w Dienten czy Mühlbach mielibyście dostęp do fajnych terenów dla początkujących. Tutaj nasza relacja sprzed dwóch i pół roku: Alternatywnie można rozważyć Flachauwinkl - autostradą dojeżdża się praktycznie do samej miejscowości, w której jest rozległy ośrodek narciarski dedykowany właśnie dla rodzin z dziećmi. Stoki są puste, szerokie i znakomicie się nadają do szlifowania umiejętności przez słabiej jeżdżące osoby, są też różne atrakcje dla dzieci. A jak samo Flachauwinkl się znudzi, to macie połączenie gondolami do Flachau i drugie do Zauchensee. Poniżej jeszcze jeden link do bloga z opisem m.in. tych ośrodków - z ubiegłej zimy.
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...