Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Pilsko, Korbielów - informacje


PavloS_

Rekomendowane odpowiedzi

16 hours ago, JC said:

Bo w regionie nie ma dobrej klasy hotelu.

Dokładnie, tak jak JC powiedział, nie ma tutaj hotelu dla klienta co chcę zapłacić za Hotel wysokiej jakości z basenem, lobby, atrakcjami itd. Nawet ten duży Hotel w Rzykach koło Czarnego Gronia ma sens jak się okazuje.

A najważniejsze Grupa Zasada specjalizuje się w Deweloperce, to hotele, apartamenty, mieszkania itd.

ich Eko Park ma mnóstwo tego po całej Polsce. https://www.ekopark.pl/

 

Edytowane przez Mieszk_Korbielowa
  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Tyle, żeby ktoś chciał przyjechać do takiego hotelu, to potrzebne są atrakcje w okolicy. Np:

- gondolka, która wywiezie turystów na szczyt latem/wiosna/jesienią 

- nowoczesne wyciagi narciarskie zima/wczesna wiosną 

- single tracki dla rowerzystów 

- termy

- ścieżka w chmurach, tor saneczkowy itp. 

Bez tego nikt nie przyjedzie. Arłamow to w sumie jest wyjątek, ale wszędzie indziej tego typu hotele powstają tam gdzie jest dobra infrastruktura towarzyszącą. W takim czarnym Groniu jest nowy wyciąg z bomblem, a nie skansen. Zresztą nawet w Arłamowie zrobili własne wyciagi narciarskie, aby przyciągnąć turystów. 

Obstawiam jednak, że Zasada nie jest taki głupi i zbiera teraz pozwolenia. A jak już będzie miał, to równolegle ruszy z budowa hotelu i nowej kanapy na Mizowa. Wtedy by miał kombo - kasę z karnetów i z hotelu. 

BTW koleżka wybrała się do Arłamowa w ostatnie ferie pod koniec lutego. Zapłaciła za to więcej niż ja za Austrię i stwierdziła, że poczuła się oszukana i nigdy więcej już tam nie pojedzie. Dlaczego? Bo po śniegu nie było ani śladu. Co prawda sama nie jeździ na nartach, ale chciała zapisać dzieci na kurs i taki był cel wyjazdu. Tymczasem, ja jej pokazałem zdjęcia z Austrii gdzie dwa tygodnie później śniegu było jeszcze full. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Jeeb napisał:

przez tą dobrą zmianę to w ostatnich latach ludziom się we łbach pomieszało

dobry hotel z fajną szkółką to polecam tutaj:

https://www.crestapalace.ch/

 

Co masz na myśli? To, że dobrej klasy hotele mają większe obłożenie, niż te z kiepską ofertą?

Dobry hotel, to dobra opcja dla Korbielowa. Przyjedzie klient, pod które będzie można robić ofertę wypoczynku, a przy tym tworzyć inne usługi.

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

5 godzin temu, JC napisał:

Co masz na myśli? To, że dobrej klasy hotele mają większe obłożenie, niż te z kiepską ofertą?

Dobry hotel, to dobra opcja dla Korbielowa. Przyjedzie klient, pod które będzie można robić ofertę wypoczynku, a przy tym tworzyć inne usługi.

dokładnie, społeczeństwo stało się znacznie bogatsze, chce mieć spa, wieczorne animacje, opiekę nad dziećmi a nie pokoik z 2 łóżkami i łazienką na piętrze. Najlepszy przykład to zakopiański Dom Turysty

  • Like 1
  • Haha 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

10 godzin temu, Hextor napisał:

Tyle, żeby ktoś chciał przyjechać do takiego hotelu, to potrzebne są atrakcje w okolicy. Np:

- gondolka, która wywiezie turystów na szczyt latem/wiosna/jesienią 

- nowoczesne wyciagi narciarskie zima/wczesna wiosną 

- single tracki dla rowerzystów 

- termy

- ścieżka w chmurach, tor saneczkowy itp. 

Bez tego nikt nie przyjedzie. Arłamow to w sumie jest wyjątek, ale wszędzie indziej tego typu hotele powstają tam gdzie jest dobra infrastruktura towarzyszącą. W takim czarnym Groniu jest nowy wyciąg z bomblem, a nie skansen. Zresztą nawet w Arłamowie zrobili własne wyciagi narciarskie, aby przyciągnąć turystów. 

Obstawiam jednak, że Zasada nie jest taki głupi i zbiera teraz pozwolenia. A jak już będzie miał, to równolegle ruszy z budowa hotelu i nowej kanapy na Mizowa. Wtedy by miał kombo - kasę z karnetów i z hotelu. 

BTW koleżka wybrała się do Arłamowa w ostatnie ferie pod koniec lutego. Zapłaciła za to więcej niż ja za Austrię i stwierdziła, że poczuła się oszukana i nigdy więcej już tam nie pojedzie. Dlaczego? Bo po śniegu nie było ani śladu. Co prawda sama nie jeździ na nartach, ale chciała zapisać dzieci na kurs i taki był cel wyjazdu. Tymczasem, ja jej pokazałem zdjęcia z Austrii gdzie dwa tygodnie później śniegu było jeszcze full. 

Nie wymyślaj:) jeżdżę do radissona w Szklarskiej tylko dla hotelu... bo jest bosko po sezonie narciarskim.

Korbielów musi się zmienić bo inaczej zostaną z ręką w nocniku z pisiakami.

 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, przemo_narciarz napisał:

Nie wymyślaj:) jeżdżę do radissona w Szklarskiej tylko dla hotelu... bo jest bosko po sezonie narciarskim.

Korbielów musi się zmienić bo inaczej zostaną z ręką w nocniku z pisiakami.

 

 

A to jeszcze nie zostali ?? Chętnie bym poznał statystykę sprzedanych tam karnetów...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

8 godzin temu, Jusik2002 napisał:

A to jeszcze nie zostali ?? Chętnie bym poznał statystykę sprzedanych tam karnetów...

Brak bonu turystycznego dobił miejscowości z infrastrukturą dla ludzi mniej zamożnych. W PL pełne są luksusowe hotele, trochę najtańsze kwatery i nic. A i ten klient mniej zamożny ma na tyle kasy, aby kupić all-in w Turcji, Albanii lub Tunezji. Tam ma plażę, słońce, jedzenie i standard wyższy niż u nas w wielu miejscach:

 

P1080378.JPG
W Zawoi w sobotę nie było tłumów,
nawet (a może zwłaszcza) na wyciągu i na wieży
Nie ma turystów w polskich kurortach?

 

 
 Temat łapią od czasu do czasu media: czytam dziś artykuł o słabej frekwencji w knajpach i pensjonatach w Polańczyku, co jakiś czas pojawiają się na przemian artykuły o dramacie górali z Zakopanego, którzy mają puste kwatery, ale zagłuszane są artykułami o kolejce do kolejki na Kasprowy oraz tłumach na tatrzańskich szlakach. Jak zwykle więc szum medialny nie daje prostych i obiektywnych odpowiedzi. Ja mogę do tego dodać wrażenia indywidualne: moim zdaniem turystów w miejscowościach turystycznych w górach jest mniej niż zwykle o tej porze roku. Ale to może być wrażenie. Może ludzi z Zawoi, gdzie byłem w sobotę, przestraszył upał? Dalej szukam odpowiedzi.

 

A co ją daje? 

Trudno powiedzieć, ale spójrzmy intuicyjnie tam, gdzie nam się wydaje, że może tkwić nie tyle źródło problemu [Bo źródłem są ceny i brak bonu turystycznego, który był jaki był, ale był], ale rozwiązanie: na statystyki lotów z Pyrzowic. 

Dlaczego z Pyrzowic? 

Bo to lotnisko jest liderem polskich czarterów. Dane (dostępne do czerwca) są następujące:

Art1.png
 

Powyższe oznacza, że rok do roku mamy przyrost liczy pasażerów (lepiej byłoby rzec: operacji lotniczych na osobę) aż o 16,5%. W maju ten przyrost wynosił aż 23,8%, a z informacji nieoficjalnych (sprzedaż wczasów lotniczych) można założyć, że w miesiącach wakacyjnych (lipiec, sierpień) będzie w ogóle rekordowo. 

Więcej (wykresy) tutaj:

Odwieczny dylemat: w góry czy nad morze? Odpowiedź: na lotnisko! | W klapkach i skarpetach frotte

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

4 minutes ago, Narciarz ze Śląska said:

Brak bonu turystycznego dobił miejscowości z infrastrukturą dla ludzi mniej zamożnych. W PL pełne są luksusowe hotele, trochę najtańsze kwatery i nic. A i ten klient mniej zamożny ma na tyle kasy, aby kupić all-in w Turcji, Albanii lub Tunezji. Tam ma plażę, słońce, jedzenie i standard wyższy niż u nas w wielu miejscach:

 

 

Z racji, ze siedzę w branży turystycznej i mam szeroki kąt obserwacji na Korbielów, Szczyrk i dalej to powodem dlaczego kwatery są puste i jest dużo mniej turystów z roku na rok nie jest tylko jeden czynnik. Składa się na to :

- odkąd odblokowali granice po Covidzie klasa średnia co ma jeszcze środki i wiadomo ci co maja sporo więcej środków wybierają zagranice- ludzie przez Pandemie zatęsknili sie za granicą gdy mieli to zabronione albo utrudnione,. Znajmość jezyków, booking ( łatwosc rezerwacji) pozwala szybko eksplorowować nowe miejsca,

- Ta Klasa średnia co potrafiła coś odłożyć na kilka wyjazdów w roku , przez droższe i coraz trudniejsze życie w Polsce jeździ rzadziej i na krócej - pobyty max 2-3dni.

- coraz większa konkurencja w kraju, bardzo dużo miejscowości postawiło na rozwój i turystykę,

- Po Pandemi gdzie rynek w turystyczny w Polsce był przekolorowany, że tak duże jest zapotrzebowanie na Hotele, apartmenty itd. bo wiadomo większość ludzi dostawała szajby od siedzenia w domach na covidzie jezdziła głownie po Polsce - to mnóstwo inwestorów pobudowało "domki na booking" ,. apartamenty itd. Dalej pełno ludzi szuka działki na inwestycje na tego typ forme ulokowania gotówki i smieszy mnie to już. Przykład Szczyrk gdzie pare lat temu było około 200 obiektów na Booking , teraz jest ponad 500 obiektów i poza zimą logiczne jest, że ludzie tam zabiają sie marża o klienta i wszystko puste czeka. Ten tort nie jest tak duży dla kazdego. Merucry 1 wrzesnia czeka na otwarcie i 1000 miejsc noclegowych dobije małych z pewnościa, już jest pod 100 domów na sprzedaż w OLX w Szczyrku. Dlatego jak media robią clickbajtowe posty z Zakopanego czy Polańczyka, że górale kwiczą i szukają jednego magicznego powodu to problem jest bardziej złożony.

Wracając do Meritum nie ma co się spodziewać spektakularnych inwestycji z prywatnego sektora ( czyli nie COS w Szczyrku za panstowe pieniadze) w nowoczesne wyciągi i zimowy czas bo ten tort z roku na rok będzie mniejszy, krótsze zimy, niepewne czasy, coraz biedniejsza klasa średnia, ceny pradu co są głownym kosztem Stacji Narciarskiej też nie rokują,  konkurencja ogromna - nie ma to większego sensu. 

Nie wszystkie ośrodki narciarskie dzielą się wynikami karnetów , ale to co to zrobiły to kilka stacji wyszło na 0 po to by utrzymać spłaty zobowiązanian kredytowych czy zarobić na pobocznych biznesach- czyli hotel obok stacji, wypożyczalnie nart, gastronomia.

  • Like 4
  • Thanks 4
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Mieszk_Korbielowa napisał:

- Po Pandemi gdzie rynek w turystyczny w Polsce był przekolorowany, że tak duże jest zapotrzebowanie na Hotele, apartmenty itd. bo wiadomo większość ludzi dostawała szajby od siedzenia w domach na covidzie jezdziła głownie po Polsce - to mnóstwo inwestorów pobudowało "domki na booking" ,. apartamenty itd. Dalej pełno ludzi szuka działki na inwestycje na tego typ forme ulokowania gotówki i smieszy mnie to już.

Mimo wszystko silną gospodarkę buduje popyt wewnętrzny, niemniej mnie też dziwiło to nastawienie na "domki na booking". Powstało tego dużo, nie wiem, czy nie za dużo.

A o narty bardzo się martwię, ceny odjechały, klient bardzo bogaty (bardzo: bo dziś to wyjazd na osobę ok. 4000-5000 zł na tydzień) pojedzie na ferie w Alpy, klient mniej zamożny odłoży narty do piwnicy, oby nie na zawsze. Raczej nie na zawsze, bo w tej rekreacji zawsze były górki (powszechne) i doliny. Teraz raczej spodziewam się dolin: będzie mało narciarzy, ale za wysoką cenę.

  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

14 godzin temu, Jeeb napisał:

dokładnie, społeczeństwo stało się znacznie bogatsze, chce mieć spa, wieczorne animacje, opiekę nad dziećmi a nie pokoik z 2 łóżkami i łazienką na piętrze. Najlepszy przykład to zakopiański Dom Turysty

Tak po głębszym zastanowieniu myślę, że zrobienie z Korbielowa Resortu premium było by strzałem w dziesiątkę. Właśnie potrzebne były by dobre 4* i 5* hotele, nowe wyciagi z bombami, trasy dobrze utrzymane, to tego inne atrakcje jak snow tuning, bar apresski, tor saneczkowy itp. No i ceny odpowiednio wyższe niż u konkurencji, żeby za dużych kolejek nie było, ale biznes się spinał.

BTW zaraz mnie tu zajada za takie pomysły :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

14 godzin temu, Jeeb napisał:

dokładnie, społeczeństwo stało się znacznie bogatsze, chce mieć spa, wieczorne animacje, opiekę nad dziećmi a nie pokoik z 2 łóżkami i łazienką na piętrze. Najlepszy przykład to zakopiański Dom Turysty

Tak po głębszym zastanowieniu myślę, że zrobienie z Korbielowa Resortu premium było by strzałem w dziesiątkę. Właśnie potrzebne były by dobre 4* i 5* hotele, nowe wyciagi z bombami, trasy dobrze utrzymane, to tego inne atrakcje jak snow tuning, bar apresski, tor saneczkowy itp. No i ceny odpowiednio wyższe niż u konkurencji, żeby za dużych kolejek nie było, ale biznes się spinał.

BTW zaraz mnie tu zajada za takie pomysły :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ja cały czas mam wrażenie, że Beskidy są zadeptane. Ludzi jest mnóstwo - oczywiście na popularnych szlakach. Żeby mieć trochę spokoju, trzeba szukać najlepiej ścieżek bez szlaków, a już na pewno miejsc bez atrakcji i schronisk.
To w takim razie gdzie ci ludzie nocują? Przecież nie są to wszystko turyści jednodniowi? Fakt, że zazwyczaj parkingi pękają w szwach i najlepszym interesem jest posiadanie prywatnego terenu pod jakąś atrakcją, który można wynajmować na parkowanie - biznes praktycznie bez nakładu środków. Ruch samochodowy jest spory wszędzie.
Wracając do Korbielowa - lubię że tam niewiele się dzieje, ale rozumiem że inwestycje są konieczne dla rozwoju i w sumie przetrwania wielu osób żyjących z branży turystycznej.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

37 minut temu, zając napisał:

Ja cały czas mam wrażenie, że Beskidy są zadeptane.

Nie jest tak żle... trzeba wiedzieć tylko gdzie i kiedy chodzić... a raczej gdzie nie chodzić.

Dla przykładu ..jeśli koniecznie chcesz zdobyć w niedzielę jakąś znana górę typu Pilsko lub Babia wybierz niedziele handlową..  i najlepiej żeby lało :)

  • Haha 3
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ja obstawiam, że zdecydowana większość ludzi w Beskidach przyjeżdża autem lub autobusem na jeden dzien z Katowic lub Krakowa i wraca wieczorem do domu. Spora część z nich zostawi kasę w schronisku za jedzenie, ewentualnie zapłaci za wyjazd kolejka, ale właściciele kwater nic z tego nie mają. 

  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

13 minutes ago, Hextor said:

Ja obstawiam, że zdecydowana większość ludzi w Beskidach przyjeżdża autem lub autobusem na jeden dzien z Katowic lub Krakowa i wraca wieczorem do domu. Spora część z nich zostawi kasę w schronisku za jedzenie, ewentualnie zapłaci za wyjazd kolejka, ale właściciele kwater nic z tego nie mają. 

dokladnie tak. Latem wiekszość gości przyjeżdza zdobyć Pilsko/Rysianke/Lipowska/Krawcule i na wieczór wraca zu house.

A jeżeli ktoś przyjeżdza na 2-3 dni to wplątuję w to Babią Góre albo Słowacje Bliskie Termy.

Zima na moje oko proporcja klienta jest 50 % Wyciągi / 50 % skiturowcy + Turysta pieszy.  A kiedyś , # kiedyś to było :) inaczej...

  • Like 1
  • Thanks 3
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

18 godzin temu, Hextor napisał:

Tak po głębszym zastanowieniu myślę, że zrobienie z Korbielowa Resortu premium było by strzałem w dziesiątkę. Właśnie potrzebne były by dobre 4* i 5* hotele, nowe wyciagi z bombami, trasy dobrze utrzymane, to tego inne atrakcje jak snow tuning, bar apresski, tor saneczkowy itp. No i ceny odpowiednio wyższe niż u konkurencji, żeby za dużych kolejek nie było, ale biznes się spinał.

BTW zaraz mnie tu zajada za takie pomysły :)

Do tego prąd bez ETsu, elektrownia atomowa i prawdziwe zimy też by nie zaszkodziły ;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Byliśmy rodzinnie w zeszłym tygodniu z wtorku na środę na Pilsku. Wyszedliśmy ze Sopotni Wielkiej, w ładny słoneczny dzień na 11 km trasie napotkaliśmy 8 turystów. Na Pilsku byliśmy 18:30 i przez całych 40 minut nikogo innego tam nie było. Potem nocleg w schronisku na Hali Miziowej i tu byłem zaskoczony bo na nocleg w środku wakacji w tak dużym schronisku 15 może 20 osób, z tego niemal połowa Czesi, bo my i jeszcze jedna rodzinka po czesku mówiła. Zatrzymaliśmy się na chwile w bazie namiotowej i tam naliczyłem 5 osób. Czyli potwierdzam, w Beskidach mały ruch turystyczny, przynajmniej przez tydzień.     

  • Like 3
  • Thanks 3
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

17 godzin temu, Hextor napisał:

Ja obstawiam, że zdecydowana większość ludzi w Beskidach przyjeżdża autem lub autobusem na jeden dzien z Katowic lub Krakowa i wraca wieczorem do domu. Spora część z nich zostawi kasę w schronisku za jedzenie, ewentualnie zapłaci za wyjazd kolejka, ale właściciele kwater nic z tego nie mają. 

Korbielów - gdzie jeździłem od tzw. małego kajtka - raczej był zawsze zapleczem turystycznym dla Śląska, a nie Krakowa, co wiąże się m.in. z tym, że były to w dużej mierze ośrodki związane ze śląskimi zakładami przemysłowymi (dawne dzieje), ale także lepszym dojazdem ze Śląska, niż Krakowa (kiedyś bo BB, a teraz do Żywca ze Śląska jedzie się drogą dwujezdniową). Z Krakowa do Korbielowa może daleko nie jest, ale niekoniecznie wygodnie przez Harbutowice, Zembrzyce, Suchą, Pewel - drogi kręte i wąskie, a zimą często nieprzyjemne do jazdy. Czy da się dojechać autobusem rano i wrócić wieczorem - chyba niekoniecznie. 

Kraków górsko-narciarsko jeździ przede wszystkim na Podhale, a równocześnie dojazd na Podhale jest cały czas usprawniany (tunel; nowa droga z Chabówki do Nowego Targu; nowe kładki, przejścia i węzły drogowe na odcinku Kraków-Myślenice). Sporo Krakusów jeździ też w kierunku Krynicy. Do Zakopanego, Białki, Bukowiny, Krynicy jeżdżą autobusy, którymi można tanio i w różnych godzinach się dostać (w pewnej perspektywie można będzie liczyć na sprawną komunikację kolejową). Zarówno na Podhalu, jak i w Krynicy sporo się zmieniło pod względem bazy hotelowo-narciarskiej; hotele SPA, kanapy, wydaje systemy naśnieżania. 

Korbielów pod względem bazy hotelowej, narciarskiej jest mocno w tyle. Ma ogromny potencjał, bo Pilsko to góra z potencjałem, okolica też jest bardzo ładna , ale Korbielów to też generalnie trudny temat pod wieloma względami (organiczenia własnościowe, przyrodnicze). Aby tzw. turysta masowy tam zawitał trzeba byłoby zawalczyć z tzw. Białkami, Szczyrkami i Krynicami - co oznacza hotele, baseny, spa, kanapy i baterię armatek śnieżnych - na razie na to się nie zanosi. 

Ja na Pilsko jeżdżę dzisiaj przede wszystkim na skitury i w zasadzie to mi odpowiada jak jest; może nawet lepiej, z mojej perspektywy, że nic nie robią i tłumów nie ma, a z drugiej strony, jakby trochę szkoda... no taki rozdarty jestem... 

  • Like 8
  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 31.07.2024 o 11:04, Gorol napisał:

Byliśmy rodzinnie w zeszłym tygodniu z wtorku na środę na Pilsku. Wyszedliśmy ze Sopotni Wielkiej, w ładny słoneczny dzień na 11 km trasie napotkaliśmy 8 turystów. Na Pilsku byliśmy 18:30 i przez całych 40 minut nikogo innego tam nie było. Potem nocleg w schronisku na Hali Miziowej i tu byłem zaskoczony bo na nocleg w środku wakacji w tak dużym schronisku 15 może 20 osób, z tego niemal połowa Czesi, bo my i jeszcze jedna rodzinka po czesku mówiła. Zatrzymaliśmy się na chwile w bazie namiotowej i tam naliczyłem 5 osób. Czyli potwierdzam, w Beskidach mały ruch turystyczny, przynajmniej przez tydzień.     

Tak było też już w zeszłym roku, jak tam byłem na Pilsku pieszo z kolegą. Turystów trochę (bardzo mało), w knajpach pusto.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 3 months later...
  • 1 month later...

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...