Narty - skionline.pl
Jump to content

Recommended Posts

Kilka osób z  forum kojarzyło , że w lutym miałem w planach skiturowy podbój Macedonii , więc  mam nadzieję  , że przynajmniej one są  zainteresowane relacją z tej eskapady ;)   .

Wyjazd został zaplanowany od 08 do  13 lutego  . Ekipa w komplecie zebrała się w czwartek późnym popołudniem  w Bielsku Białej  i stąd już w pełnym pięcioosobowym składzie – Tomek , znawca regionu ,świetny przewodnik i organizator tego wyjazdu oraz reszta czyli Aga , Krzysiek , Filip i ja ruszamy na południe Europy . Jedziemy przez Słowację , Węgry i Serbię . W piątek ok. 8 rano przekraczamy granicę serbsko-macedońską  . Wokół zielono , ale na szczęście , gdzieś na horyzoncie widać już ośnieżone szczyty macedońskich dwutysięczników .

20180209_073524.thumb.jpg.7ae7a07fb1fe31dc340863a5bfcb2ca4.jpg

Kierujemy się  do   Mavrova gdzie mamy  zarezerwowane noclegi  . Po drodze miałem małego zonka , bo okazało się , że zapomniałem  moich skiturowych spodni :o . Szybka narada i postanawiamy , że w Skopje ( stolica Macedonii ) zrobimy trochę dłuższy  postój i oprócz  krótkiego zwiedzania centrum poszukamy jakiegoś sklepu  z branży outdoorowo-skiturowej . Zwiedzanie stolicy dostarcza nam wielu wrażeń ,  a w ilości pomników w okolicach ścisłego Centrum , to można śmiało zacytować klasyka : mają rozmach sk……..  :D . 

20180209_095000.thumb.jpg.94d6c132bcee262a4d5f605752e0e52b.jpg20180209_095202.thumb.jpg.44b6777b0f06aa150baa9acf6d2e5653.jpg20180209_100754.thumb.jpg.480cf91abebbd78b47ec7dd7a69ac8e1.jpg20180209_100942.thumb.jpg.dd5cfcf2b7293edf2a503c0543f4bf66.jpg

20180209_100930.thumb.jpg.1b729efee33a38646cdf569fa49f73ee.jpg

20180209_100619.thumb.jpg.4e29eea2b26ee7e4502f6e0f46b3f23e.jpg

20180209_103410.thumb.jpg.78c79c0c3b674d280543ac8ee5aa8451.jpg20180209_095318.thumb.jpg.dd94fc1c9eb404b81f18a8137d1135a1.jpg20180209_095325.thumb.jpg.ba840ec60763d80f437d1fc465a5a6ec.jpg20180209_095445.thumb.jpg.3e36badf78010eabea5fa22cc8e19f2b.jpg

Znalezienie sklepu  sportowego również kończy się sukcesem  w postaci  zakupu spodni  :) . Około południa decydujemy się , że dzisiaj , tak na rozgrzewkę zrobimy coś w   paśmie  Sar  Planiny  , czyli kierunek Popova Sapka . Po dotarciu ok. 13-tej do najwyżej położonego parkingu obok hotelu Scardus ( ok.  1300 m n.p.m )  za cel obieramy  Sin Vrv 2510 m n.p.m.  . Szybki gramoling na parkingu w pięknym słońcu i dawaj do góry

20180209_135323.thumb.jpg.827b714c80508648bafc0723d4a7e84b.jpg20180209_135343.thumb.jpg.8917af2fc14d3914e4dcdc2d7f8e32ca.jpg

20180209_140921.thumb.jpg.c86b6e3055661e12b1ca194920341421.jpg20180209_142001.thumb.jpg.fe1666c9f1e8bfece1ca829504a46e9f.jpg20180209_145209.thumb.jpg.b9d4398a4ecca14cf7638857fd87a48c.jpg

W dolinie była wiosna  , tutaj pełnia zimy i śniegu nie brakuje . Te kontrasty są niesamowite .

20180209_145214.thumb.jpg.b9917699efefa0f149e8bcd62500a64f.jpg20180209_145224.thumb.jpg.0fd97fd75c3ebc349ca3cc1c93cf67c0.jpg20180209_145513.thumb.jpg.8a959ef11be85637a880d0832913b13a.jpg20180209_152634.thumb.jpg.4c99b7c84b6c4d5121e686a4988e223e.jpg20180209_152635.thumb.jpg.97075bc7d89aee041596f7cd2d1da84f.jpg20180209_152654.thumb.jpg.a33389600240bebf02515df1d8cf8f49.jpg20180209_152847.thumb.jpg.d4a971c769cee191e1b89f9abaf90dbf.jpg20180209_152914.thumb.jpg.b63d22e0bf72c33b95d6b163a9cdaa07.jpg20180209_153817.thumb.jpg.d8964ba1ad6b751f2687364e736a323c.jpg20180209_153821.thumb.jpg.8e220c3828a285b17c8a05a03e4dc9a6.jpg

 Niestety  , cała noc  w podróży i dosyć późna pora rozpoczęcia skitury  powoduje , że wchodzimy mniej więcej na  1900 m n.p.m .

20180209_154056.thumb.jpg.ee743d2a0455b7dfa84ab740f4157f2c.jpg

.  Zachodzące słońce i zmęczenie skłania nas do podjęcia decyzji o powrocie do parkingu . Na horyzoncie widać już niestety nadchodzący front , który skutecznie , jak się później okazało , pokrzyżował nam plany .

20180209_154129.thumb.jpg.128cbefb86ad08b65399f84015ae622f.jpg

Zjazd na początku OK , niżej zamienia się w walkę z lodoszrenią łamliwą , gdzie priorytetem jest nie zaliczyć dzwona .

20180209_160327.thumb.jpg.766851c26094a8512e93d74304b0079c.jpg20180209_160344.thumb.jpg.ccbff5e5ed31d0834c7d9a41fb6314af.jpg20180209_161732.thumb.jpg.6252b38fb8cc2b2f0e0b5e83a634996a.jpg

Trochę szkoda , bo przy dobrym śniegu  teren ten jest  wręcz  wymarzony do zakładania własnych linii . Po tej pierwszej macedońskiej skiturze lecimy  do Mavrova  do  naszego Ski Hut . Po  zakwaterowaniu , jedziemy jeszcze do Gostivaru , gdzie na kolację jemy pyszne burki  ,wypiekane na  jak za dawnych czasów na  specjalnych  paleniskach

20180209_175015.thumb.jpg.1db9c70a302d0c348792f025d71d7183.jpg20180209_175052.thumb.jpg.8907c71bc0ee785d255c1e629be9be1c.jpg20180209_181144.thumb.jpg.1d3b10072681013f2e076283f306433b.jpg20180209_181205.thumb.jpg.238df090b438b7ad11e2efdc2c09ded6.jpg

,  potem podziwianie klimatów , których w UE już raczej nie zobaczymy

20180209_181423.thumb.jpg.0826b4aa7f47d30d19e09317cbbf27b5.jpg

jeszcze tylko zakup wina na wieczór 

20180209_203708.thumb.jpg.bbe88ca3a4ab628bbc397b6023dc713f.jpg

   i  tak kończy się pierwszy dzień naszej wyprawy .

 

 

 

20180209_140924.jpg

20180209_153907.jpg

Edited by aklim
  • Like 20
  • Thanks 9

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czekam na ciąg dalszy :)

W moim przypadku Macedonię zaliczyć mogę raczej latem, więc chętnie zobaczę i poczytam o zimowej wersji.

Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, aklim napisał:

 i  tak kończy się pierwszy dzień naszej wyprawy .

świetna relacja:cool:

te góry to całe takie pagórkowate czy będą jeszcze jakieś skały i żleby ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trochę mnie tu nie było  , no ale jak zacząłem to muszę skończyć :D .

Dzień  drugi , czyli  sobota rano za oknami przywitał nas deszczem , śniegiem i temperaturą w okolicach 2-3 stopni  na plusie . Aura może nie wymarzona , ale przecież nie będziemy siedzieć na kwaterze !  Krótka narada i ruszamy we trójkę ( Aga coś zdrowotnie zaniemogła , więc Krzysiek musiał zostać ) gdzieś w góry . Jedziemy górską drogą , która wije się   na wysokości ok. 900-1100 m n.p.m. . Wokół  jest buro/zielono , ale okoliczne wzgórza przyprószone są śniegiem . Wyżej mało co widać , bo niski pułap chmur skutecznie utrudnia obserwację . Zjazd z głównej drogi  skutkuje wbiciem się w dosyć dziką okolicę , gdzie z dna doliny , kamienisto-szutrową drogą , dojeżdżamy serpentynami  do  prawie opustoszałej osady Tanusze ,  leżącej na wys. ok. 1200 m n.p.m. . Niestety brak wystarczającej pokrywy śniegowej skutkuje powrotem na dół i  ponownym wbiciem się w dolinę   kolejną  jej odnogą . Tutaj , na wysokości ok. 1250/1300m , dojeżdżamy w końcu do śniegu i możemy myśleć o założeniu nart . Wspinamy się powoli do góry w kierunku południowo-zachodnim , w stronę granicy z Albanią . Najpierw  drogą leśną , gdzie z każdym metrem śniegu jest coraz więcej , chociaż , jak to się mówi , szału nie ma . Celem naszym jest  Ploca 2223 m m.p.m. . Po ok. godzinie schodzimy z drogi i zaczynami  trawersować stok porośnięty dosyć gęstym  lasem  .Tutaj już śniegu dużo więcej i na dodatek zaczyna sypać .  Po minięciu lasu i osiągnięciu   połonin  ( ok. 1700-1750 m. n.p.m. )  okazuje się , że widoczność coraz słabsza , zagrożenie lawinowe coraz większe , więc , niestety , znowu wycof przed osiągnięciem zamierzonego celu . Tam jest po prostu taka „dzicz” w pozytywnym tego słowa znaczeniu , że w razie „W” bylibyśmy skazania praktycznie sami na siebie . Powrót po śladzie do samochodu , a potem już kwatera , kolacja i długie Polaków rozmowy , oraz snucie planów na niedzielę , bo za oknem zaczyna naparzać śniegiem aż miło . Cdn…

Kilka zdjęć z soboty .

20180210_102119.jpg

20180210_101800.jpg

20180210_110008.jpg

20180210_110842.jpg

20180210_113448.jpg

20180210_120404(0).jpg

20180210_121535.jpg

20180210_125145.jpg

20180210_131152.jpg

20180210_131647.jpg

20180210_134514.jpg

20180210_082335.jpg

20180210_184149.jpg

20180210_232328.jpg

  • Like 14
  • Thanks 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

@aklim cały czas wierzyłem w Ciebie i się nie zawiodłem. Dzięki, takiej relacji mi było trzeba, na moje skołatane serce! Wracam do domu i jest, relacja podana do kolacji po Snow Expo.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czekam cierpliwie na całą relację a później pewnie będę miał parę pytań (jedno już Jeeb zadał)

 

Pozdro

Wiesiek

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 2.03.2018 o 08:39, Jeeb napisał:

te góry to całe takie pagórkowate czy będą jeszcze jakieś skały i żleby ?

Po jednym wyjeździe trudno mi jakoś dokładnie sklasyfikować czy też opisać te góry , tym bardziej , że aura wyjątkowo nam nie dopisywała ,ale tak na moje oko ;) , najbardziej przypominają mi słowacką Małą Fatrę  , tylko w duuużo większej skali  albo , jak ktoś nie zna MF , Tatry Zachodnie . Czyli mieszanina  kop typu Stoh  ( albo nasza Babia Góra )  i  skalistych  szczytów a'la Wielki Roszutec  . Generalnie tereny wymarzone do skiturowania , bo praktycznie na  prawie każdy szczyt można wejść na nartach no i  zjechać z niego jakąś fajną linią , oczywiście jak jest śnieg :) , ale akurat tam zimy ostatnio są dużo bardziej śnieżne niż u nas . 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, aklim napisał:

Po jednym wyjeździe trudno mi jakoś dokładnie sklasyfikować czy też opisać te góry

Będą następne wyjazdy w ten rejon ?

Ile godzin w sumie zajmuje dojazd od polskiej granicy?

Share this post


Link to post
Share on other sites
25 minut temu, Jeeb napisał:

Będą następne wyjazdy w ten rejon ?

Ile godzin w sumie zajmuje dojazd od polskiej granicy?

Plany są ofkors :) ,

Czas dojazdu z Bielska B. do granicy z Macedonią to ok. 15-16 godzin 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • By jacekma
      Czesc, 
      W oczekiwaniu na zime postanowilem troche teoretycznie przygotowac sie do sezonu;)
      Mozecie polecic jakies wycieczki skiturowe/freetourowe w Karkonoszach (Polskie/Czeskie)? Z naciskiem na ciekawe, przyjemne zjazdy. Bez ekstremow, w terenie stosunkowo bezpiecznym lawinowo.
      Sam Karkonoszy praktycznie nie znam - stad prosba o porade (najlepiej oparta na wlasnych doswiadczeniach)
      W skitury bawie sie krotko (powiedzmy 1,5 sezonu, troche beskidow, glowine tatry, najciekawsze rzeczy jakie robilem to: Zadni granat, Przelecz pod Kopa, zawrat do 5 tki ) ale mam poza tym tez jako-takie doswiadcznie gorsko-zimowe  nienarciarskie. 
      Porazdzcie wiec cos ciekawego (co by nie bylo tylko jakas lesna plaska droga) ale tez nie jakims przekichanym stromym zlebem.
      Z gory dziekuje za wszystkie sugestie
       
       
       
    • By mirekn
      Winter Game edycja 2020 25-27 styczeń. https://wintergame.pl/harmonogram/
      Jest też SKITOUR CHALLENGE
       
      Pozdrawiam
      mirekn
    • By marcinn
      Piękny dzień dziś w dolinie Żarskiej
      Praktycznie sam krążyłem po górach skituriwo
      Paru turystów powyżej chaty Żarskiej,reszta obiadowa.
      Ps.Niestety nie wszyscy dzisiaj mieli szczęście w wysokich górach
      Śmigło krążyli dwa razy
       













    • By Wujot
      1. Motyw 
      Mógłbym się długo tłumaczyć... ale popatrzcie a zrozumiecie sami. 

      Zakochałem się w niej pewnie ze cztery lata temu. Podniecały mnie jej rozkoszne kształty, pagórki i strome wcięcia. Nie starczyło wtedy sił, czasu ani cierpliwości. Zapadła jednak mi w pamięci i odtąd czekałem na chwilę zemsty. Na ten moment gdy padnie mi u stóp uległa i bezwolna. Na moment gdy wezmę ją w posiadanie i będę rozkoszował się tą chwilą. Na ten moment wezwałem dwóch dzielnych kompanów Kamila i Wojtka bo sam nie dałbym rady jej okiełznąć.
      Na początek potraktowała nas lekceważąco



      Wydłużała, nam drogę, groziła lawinami. To nas jednak nie mogło zatrzymać.

      Straszyła swoim prawdziwym obliczem.

      Rozmiękczała nam widokami psychikę ale podobnie jak Odyseusz oparliśmy się tym syrenim powabom.


      Straciła więc cierpliwość, wypiętrzyła się gwałtownie, wyszczerzyła zęby.

      Wezwała wicher na pomoc.


      Na koniec, przeczuwając swoją nieuchronną klęskę otuliła się szczelną kołderką tak aby nikt jej upokorzenia nie widział.

      2. Czas zemsty
      Jeszcze potrafiła nas sponiewierać.


      Ale to już były ostatnie podrygi. Była nasza! 

      Bezlitośnie znaczyliśmy jej ciało długimi, ciętymi śladami, jęczała, skrzypiała tylko cicho. 





      A na końcu bezwstydnie obnażyła całe swoje piękno, kpiąc sobie z tych naszych śladów. Była jak dziewczyna lekkich obyczajów co właśnie wzięła prysznic po kliencie inkasując wcześniej swoją dolę.
       
       
      I tylko nie wiem kto tu był ofiarą...
       
      Pozdro
      Wiesiek
       
       
       
       
    • By marcinn
      Choć wiedzieliśmy że pogoda nas dziś nie będzie rozpieszczać to decyzja zapadła już 2 dni temu że jedziemy.
      Turę zaczęliśmy od dolnej stacji,przywyciągowo a właściwie turowalismy do górnej stacji trasą zjazdową w pięknym deszczyku,który na 1300 metrach przerodził się w śnieg.Do tego powyżej silny wiatr i z malutkiego minusa zrobiła się odczuwalna ok -6,7 stopni ,brrrrr.
      Do szczytu coraz bliżej a śniegu przybywa coraz szybciej ok 30 cm świeżego i kładzie równo
      W centralnym źlebie robi się coraz bardziej niebezpiecznie
      Po drodze spotykamy grupę Słowaków wycofujących się i ostrzegających nas o fatalnych warunkach w wyższych partiach góry.
      Przekonaliśmy się o tym na wysokość 1900 metrów, śniegu coraz więcej ,wiatr chciał głowę urwać a najgorsze że widzialność spadła do zera.
      Góra nie ucieknie i jedyna słuszna decyzja starszyzny o szybkiej przepince i spadamy po omacku w dół
      Masakra pierwsze 300 metrów to naprawdę żadna przyjemność jak błędnik szaleje
      No cóż dziś góry pokazały nam jak zmienne mogą być warunki ale najważniejsze że cało wszyscy zjechaliśmy i nic się nie wydarzyło złego
       
       
       













www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...