JC Napisano 22 Maj 2019 Zgłoszenie Share Napisano 22 Maj 2019 Długo czekałem na taki wyjazd. Właśnie siedzę w samolocie do Monachium, skąd udaję się dalej do Zell am See - Kaprun w Austrii. W ciągu najbliższych kilku dni mam zaplanowane: narty, rowery, trekking i ... kilka innych atrakcji. Liczę na udany wyjazd, bo prognozy zapowiadają okno pogodowe, a na lodowcu jest ponad 4m śniegu plus 40cm świeżej dostawy. Zmienili samolot na większy, i siedzę dzisiaj jak panisko na trzech siedzeniach 😉 8 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Piotr_67 Napisano 22 Maj 2019 Zgłoszenie Share Napisano 22 Maj 2019 Ożeż ty....... Ale masz fajnie. Udanego wyjazdu. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
tanova Napisano 22 Maj 2019 Zgłoszenie Share Napisano 22 Maj 2019 Oby się prognozy sprawdziły i czekamy na narciarsko-rowerowe wieści! Super to zdjęcie z płyty lotniska. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
JC Napisano 22 Maj 2019 Autor Zgłoszenie Share Napisano 22 Maj 2019 Jestem już w Austrii. Lot był świetny, widokowo. W Austrii pada, ale prognozy są obiecujące. 3 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
JC Napisano 22 Maj 2019 Autor Zgłoszenie Share Napisano 22 Maj 2019 W Austrii mokro. Przestało jyz padać, ale chmury ciężko wiszą zasłaniając góry. 5 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
JC Napisano 22 Maj 2019 Autor Zgłoszenie Share Napisano 22 Maj 2019 Dotarłem już Zell am See. Przejazd z Monachium zajął 3 godziny. Pogoda powoli się poprawia. Przestało padać i powoli chmury odsłaniają góry. 6 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
wojgoc Napisano 22 Maj 2019 Zgłoszenie Share Napisano 22 Maj 2019 Tylko pozazdrościć możliwości czasowych na taki wyjazd. Czekam na, jak zawsze u Ciebie, ciekawa relacje. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
marboru Napisano 22 Maj 2019 Zgłoszenie Share Napisano 22 Maj 2019 @JC Tylko proszę, nie używać rowerów elektrycznych Czekam na kolejne Vlogi Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
wojgoc Napisano 22 Maj 2019 Zgłoszenie Share Napisano 22 Maj 2019 28 minut temu, marboru napisał: @JC Tylko proszę, nie używać rowerów elektrycznych Jesteś przeciwnikiem elektryków? . Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
zając Napisano 22 Maj 2019 Zgłoszenie Share Napisano 22 Maj 2019 Świetnie, już się nie mogę doczekać nowego filmu z tego wiosennego narto-rowero-trekingo-wania 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
JC Napisano 23 Maj 2019 Autor Zgłoszenie Share Napisano 23 Maj 2019 Cześć, wczoraj, po podróży, był dzień wypoczynkowo-relaksacyjny. Po zakwaterowaniu w hotelu był lunch, krótki spacer po Zell am See, a następnie rejs statkiem po jeziorze. Co ciekawe, uświadomiłem sobie, że mimo, że byłem tu wiele razy w lecie, nigdy nie pływałem po jeziorze. 12 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Jeeb Napisano 23 Maj 2019 Zgłoszenie Share Napisano 23 Maj 2019 Godzinę temu, JC napisał: rejs statkiem po jeziorze fantastyczna wycieczka, szkoda ze wysokie szczyty w chmurach Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
andy-w Napisano 23 Maj 2019 Zgłoszenie Share Napisano 23 Maj 2019 (edytowane) Rowery w pobliskich Saalbach-Hinterglemm i Leogang ? Jest tam dużo różnych tras w dół od downhillowych po niemal rodzinne oraz w dolinie wzdłuż rzeki. Bardzo polecam ten rejon. Jeżeli będziesz chciał wjechać na szczyty pedałując lub zrobić po górach jakiegoś dłuższego "tripa" to pewnie od e-bika nie uciekniesz bo przewyższenia są spore. Ale wyjeżdżając kolejkami można sprawdzić swoją kondycję na tradycyjnym bicyklu doceniając jego lekkość i zwinność. E-bike ma wielu przeciwników, ale chyba jeszcze więcej zwolenników. Znam takich co zarzekali się, że nigdy na elektryku jeździć nie będą, a teraz nie chcą wsiadać na zwykły rower. E-bike uzależnia zwłaszcza MTB . Ja jeszcze nie posiadam i pewnie tak zostanie jakiś czas. Edytowane 23 Maj 2019 przez andy-w 10 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
JC Napisano 25 Maj 2019 Autor Zgłoszenie Share Napisano 25 Maj 2019 Jak pisałem wyżej, pierwszy dzień nie był zbyt intensywny. Liczyłem też, że pogoda się poprawi, bo wg prognoz zapowiadane było okno pogodowe w tej części Alp. Rano okazało się, że prognozy się sprawdzają. Pogoda była lepsza, słońce przebijało się przez chmury, a góry powoli okazywały swe śnieżne oblicze. W związku z tym, zmieniły się trochę plany mojej podróży do Zell am See - Kaprun. Wrócę jeszcze na moment do pierwszego dnia. Po rejsie statkiem po jeziorze Zell, wpadłem na chwilę do hotelu, aby zabrać kąpielówki. Popołudnie spędziłem w kompleksie termalnym Tauern Spa, koło Kaprun. Byłem tam, kilka lat temu i wiedząc, co mnie czeka bardzo chętnie odwiedziłem to miejsce ponownie. Tauren Spa, to kompleks basenów termalnych, naliczyłem 7, oraz 10 różnych saun. Jest strefa dla dzieci, rodzinna oraz dla dorosłych. Częścią kompleksu jest 4-gwiazdkowy hotel Tauren Spa, a w nim... bardzo atrakcyjna część Spa. Oczywiście basen oraz sauny same w sobie są bardziej lub mniej interesujące, ale... Na uwagę zasługuje fakt, że znajdują się one na ostatnim piętrze hotelu. Odpoczywając w saunach można podziwiać okoliczne góry, w tym Kitzsteinhorn, ponieważ jedna ze ścian jest wielkim oknem! Basen, jego ściany są wykonane ze szkła, więc z dołu widać jak ludzie pływają. Siedząc w wodzie, ma się wrażenie, że woda wylewa się na zewnątrz. Kapitalne miejsce do relaksu z widokiem na Wysokie Taury. 7 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
przemo_narciarz Napisano 25 Maj 2019 Zgłoszenie Share Napisano 25 Maj 2019 Czekam na konkret z lodowca, bo w piątek ruszamy Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
JC Napisano 29 Maj 2019 Autor Zgłoszenie Share Napisano 29 Maj 2019 Drugi dzień w Zell am See miał upłynąć na trekkingu. Rano zaplanowany był "rozruch", czyli krótki trekking ścieżką wytyczoną po zboczu góry po przeciwnej stronie jeziora. Mimo, że jest był to bardziej spacer niż trekking, warto wybrać się tam z dwóch powodów. Jest to ścieżka o charakterze edukacyjnym. W trakcie wędrówki dowiemy się jacy słynni i ciekawi przedstawiciele świata nauki i sztuki odwiedzili Zell am See w przeszłości. Po drugie z najwyższego miejsca na trasie jest bardzo ładny widok na jezioro oraz gorę Schmittenhoehe. Do miejsca gdzie zaczyna się szlak, którym szliśmy dojechać można autobusem z przystanku (dworca), który znajduje się 5 min marszu od centrum miasteczka Zell am See. Jeżeli jest się posiadaczem karty Summer Card, to przejazd jest bezpłatny, jedynie trzeba okazać kartę przy wejściu do autobusu. kartę Summer Card otrzymamy bezpłatnie w hotelu. Przed rezerwacją warto sprawdzić, czy nasz hotel oferuje taką kartę, ponieważ w każdym z hoteli można taką kartę uzyskać. Dojazd na miejsce, dokładnie do miejscowości Thumersbach zajmuje kilkanaście minut. cdn... 8 3 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
JC Napisano 30 Maj 2019 Autor Zgłoszenie Share Napisano 30 Maj 2019 Po "wyczerpującym" trekkingu przyszedł czas na lunch. Była okazja sprawdzić jak wygląda zaplecze gastronomiczne nad jeziorem, co serwują lokalne restauracje oraz w jakich warunkach można zaspokoić głód. Beach Club w Thumersbach, okazał się dobrym miejscem na lunch. Pamiętajmy, że maj, to nie jest szczyt sezonu, nawet nie początek sezonu. W restauracji było zaledwie dwóch klientów, więc jak przyszliśmy w 6 osób, to robiliśmy za tłu. W karcie dominuje fast food, ale... przygotowywany na miejscu - nie mrożonki odgrzewane w mikrofali. Ja zapodałem sobie sałatkę z tuńczykiem. Porcja była słuszna :), świeże warzywa, ogólnie bardzo smacznie. Miejsce bardzo urokliwa, nad samym jeziorem z widokiem na góry w tym Kitzsteinhorn. Po lunchu zapadła decyzja, że na drugą stronę jeziora nie ma sensu jechać autobusem, ale skorzystam z wodnej taksówki, dzięki której dotarłem do Zell am See w podobnym czasie co autobusem, a nie musiałem daleko chodzić, bo "taxi" podpływa prawie pod same stoliki :). Koszt przeprawy na drugą stronę 6 euro, ale ja, jako posiadasz Summer Card, transport miałem za darmo! W Zell am See miąłem chwilę na to, żeby nagrać kilka dodatkowych ujęć. Po 13 jechałem już autobusem, też bezpłatnie dzięki... Summer Card, w kierunku dolnej stacji gondoli na Schmittenchoehe. Timing miałem świetny, bo gondola, dosłownie czekała na pasażerów autobusu. Razem z grupą turytów z Indii dotarliśmy na szczyt podziwiając panoramę Wysokich Taurów. Tu małe wyjaśnienie, dlaczego nie na piechotę? Pierwotne plany zdobycia szczytu Schmittenchoehe były inne. Miał być długi trekking. Natomiast pogoda, a dokładnie zalegający od połowy góry śnieg uniemożliwiał realizację wcześniejszych założeń. Na szczycie nie można, nie odwiedzić jednego miejsca, które trzeba nazwać "Must be!". Jak będziecie na szczycie koniecznie powinniście zwiedzić niewielką kapliczkę, która została wybudowana w 10 rocznicę śmierci cesarzowej Elisabeth, bardziej znanej jako Sisi. W sierpniu 1885 żona Franciszka przyjechała pociągiem do Zell am See i ku zaskoczeniu wszystkich "wybiegła" na szczyrk Schmittenhoehe. Dotarcie na szczy zajęło jej 2 godziny 16 minut, co biorąc pod uwagę, że normalnie zajmuje to ok 3 godzin, było sporym wyczynem. Po wizycie w kaplicy, zrobieniu dziesiątek zdjęć i ujęć, do mojego vloga, Zell am See oraz zaśnieżonych Taurów, przyszedł czas na zjazd w dół do hotelu. Wieczorem , po kolacji, była jeszcze jedna atrakcja. Nad jeziorem, po zachodzie słońca, odbywa się pokaz, którego elementami są fontanny, światło, lasery i dobra muzyka. Widzowie przez 20 minut mogą oglądać obrazy, filmy wyświetlane na rozproszonej wodzie, tańczące w rytm muzyki, okraszone światłem, fontanny. Dzień drugi dobiegł końca. 11 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Cosworth240 Napisano 30 Maj 2019 Zgłoszenie Share Napisano 30 Maj 2019 To tak trochę na marginesie - może nie wszystkich zainteresuje, ale może warto wiedzieć. Bardzo lubię tę okolicę. Świetne tereny narciarskie i na pewno jest co robić także wiosną i latem, przy czym tak pół żartem a pół serio, przy okazji rozglądam się, jakie to obrazki wiszą na ścianach w pensjonatach i domach, bo może się okazać, że na ścianie będzie wisiał Gierymski albo Matejko. Mało osób zdaje sobie z tego sprawę, dlaczego w Zell am See i okolicach mogą znajdować się polskie dzieła sztuki. Tutaj opisana jest cała ta historia: http://cennebezcenne.pl/wp-content/uploads/2017/11/CBU_2014_3-4-s-16-19-KUHNKE.pdf Tematem zainteresowałem się trochę, gdy czytałem kiedyś o rodzinie z Polski, która przyjechała do Zell am See na narty i jedząc śniadanie zobaczyli w jadalni pensjonatu obraz, który wyglądał na pochodzący z Polski. Zdaje się, że ktoś w tej rodzince spożywającej śniadanie był historykiem sztuki. Okazało się, że właściciel pensjonatu nie wiedział skąd w ogóle ten obrazek tam się znalazł - po prostu "był w rodzinie". Okazało się, że była to część dzieł sztuki, które zostały przez nazistów pod koniec wojny zwiezione do zamku Fischhorn. Jako, że kolekcja tych dzieł po klęsce Hitlera nie była szczególnie strzeżona w tymże zamku, część z niej została niestety rozgrabiona przez m.in. żołnierzy amerykańskich, ale także lokalsów, w efekcie jedynie część wróciła do Polski. Podobno zdarzało się, że po latach niektórzy nie widząc, jak cenne rzeczy mają w posiadaniu, wyrzucali niektóre z nich do śmieci : https://www.tvp.info/14024113/tajemnice-zamku-fischhorn "Między innymi jedno z takich dzieł odnaleziono w 2007 r. w altance śmietnikowej w austriackiej miejscowości Zell am See. Był to XII-wieczny wysadzany rubinami krzyż pasyjny, pochodzący z kolekcji Czartoryskich. Krzyż wyrzuciła na śmietnik rodzina zmarłego mężczyzny. Wartość obiektu oceniono na 400 tys. euro." W Zell am See w 2015 roku, zorganizowano na ten temat wystawę plenerową: http://www.dzielautracone.gov.pl/aktualnosci/112-polskie-skarby-na-zamku-fischhorn-historia-niedokonczona POLSKIE SKARBY NA ZAMKU FISCHHORN – HISTORIA NIEDOKOŃCZONA 26-10-2015 Od 5 października do 6 listopada 2015 r. na skwerze w miejscowości Zell am See eksponowana jest wystawa plenerowa POLSKIE SKARBY NA ZAMKU FISCHHORN – HISTORIA NIEDOKOŃCZONA. Ekspozycja powstała przy współpracy Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego i Ambasady RP w Wiedniu oraz władza Landu Ziemia Salzburska. Otwarciu wystawy towarzyszył pokaz tegorocznej edycji filmu MUZEUM UTRACONE poświęcony osobie polskiego obrońcy skarbów Bohdana Urbanowicza. Wystawa prezentuje losy polskich zabytków wywiezionych z Warszawy i złożone w okolicznym zamku. Ekspozycja prezentuje zarówno nadal zaginione obiekty, będące przedmiotem poszukiwań rządu polskiego jak i dzieła sztuki, które w ostatnich latach udało się odzyskać. Po upadku powstania warszawskiego, na początku października 1944 r. okupacyjne władze niemieckie wywiozły do Austrii i ukryły w zamku Fischhorn najcenniejsze zabytki z Muzeum Narodowego, Zamku Królewskiego, Biblioteki Krasińskich, Biblioteki Narodowej, Pałacu Błękitnego. Porucznik Bohdan Urbanowicz, historyk sztuki, więzień obozu w Murnau am Staffelseepo oswobodzeniu z niewoli przez wojska amerykańskie (Siódma Armia gen. Pattona) w kwietniu 1945 r. pozostał w Austrii gdzie pełnił stanowisko spokesman of Polish people – State of Salzburg – pełnomocnikiem wysiedlonych Polaków. W lipcu 1945 r. Bohdana Urbanowicz powziął informację, że w górach, na zamku w Fischhorn, są ukryte skarby królów polskich, polskie obrazy, meble, książki. Amerykański Military Gouverment, po otrzymaniu pełnomocnictwa udzielonego Urbanowiczowi przez polskie Ministerstwo Kultury i Sztuki, podjął decyzję o zabezpieczeniu polskich dzieł sztuki. Pozostawione bez opieki zbiory narażone były na grabież dokonywaną zarówno przez okoliczną ludność jak i żołnierzy amerykańskich. We wrześniu 1945 r. władze amerykańskie wezwały Urbanowicza do podjęcia pracy przy inwentaryzacji odnalezionych artefaktów.. Dzięki wysiłkom Bohdana Urbanowicza oraz pomocy dowódcy Rainbow Division z zamku Fischhorn w miejscowości Zell am See koło Salzburga ewakuowano: 408 obrazów w tym dzieła m.in. Baciarrellego, Matejki czy Gierymskiego , 68 gobelinów, 43 rzeźby, 154 zabytkowe meble z Zamku Królewskiego w Warszawie i Pałacu w Łazienkach, pasy kontuszowe, militaria oraz zbiory graficzne z Gabinetu Rycin Uniwersytetu Warszawskiego czy Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych. Ostatecznie transport z Salzburga dotarł do Warszawy 23 kwietnia 1946 r. i liczył 12 wagonów. 4 6 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
tomi33 Napisano 30 Maj 2019 Zgłoszenie Share Napisano 30 Maj 2019 Chyba tradycyjny wakacyjny tydzień w dolinie ZILLERTAL zamienię na okolice Zell am see. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
JC Napisano 4 Czerwiec 2019 Autor Zgłoszenie Share Napisano 4 Czerwiec 2019 Dzień trzeci... ten, na który czekałem ! Tym razem śniadanie przesunięte w hotelu o pół godziny wcześniej, bo o 7:30 jechałem już w kierunku Kaprun i lodowca Kitzsteinhorn. Pogoda, zgodnie z prognozą, zapowiadała się bajecznie. Błękitne niebo, bezwietrznie i nie za ciepło. Z hotelu zabieram plecak ze sprzętem do filmowania, kask, gogle, rękawice itd... Pierwszy raz od wielu lat nie mam ze sobą własnych butów narciarskich i nart. Podjąłem teką decyzję ponieważ wiedziałem, że czasu na jazdę na nartach nie będzie zbyt dużo, a ja chcąc przygotowywać materiał do vloga tym bardziej będą miał go mało. Po drugie, miałem okazję sprawdzić jak przebiega proces wypożyczenia sprzętu na miejscu, ale o tym za chwilę. Pod dolną stacją gondoli melduję się przed godziną ósmą. Jako, że kolej jest czynna od 8:15, mam czas na nabycie skipassów. Cena za jeden dzień, wiosennej jazdy na lodowcu to 45 Euro. Dokładny cennik skipassów w okresie wiosenno - letnim znajdziecie tutaj. Na dole czeka już kilka dziewczyn z niemieckiej kadry juniorów oraz paru turystów. Na znajdującej się obok tablicy informacyjnej "zielone ptaszki" donoszą, że na szczyr lodowca dojechać można tylko dużą gondolą z AlpinCenter. Nie działają: telemix i gondola na lodowcu. Narciarze mogą korzystać z orczyków. W pierwszym etapie podróży w górę korzystam z gondoli Panoramabahn. W Langwied 1976 m przesiadam się na 4-os. kanapę i dojeżdżam do AlpinCenter 2450 m. Już w trakcie pokonywania kolejnych metrów w górę widzę, że wiosna w tym roku śniegu nie poskąpiła. W Langwied było 90 cm, a w AlpinCenter aż 3 metry! Takiej ilości śniegu, o tej porze roku nie pamiętają najstarsi górale :). W AlpinCenter udaję się do wypożyczalni Intersportu. Tu po rejestracji wypożyczam narty. Przy takiej pogodzie decyzja dot. typu nart mogła być tylko jedna -slalomki lub gigantki. Proponuję mi Racetigera, więc grzecznie się zgadzam i biegnę po buty. Do wyboru mam kilka modeli i po krótkiej rozmowie z panem z obsługi zakładam buty Atomic Hawx 120. Miałem pewne obawy, co do butów rodem z Altermarkt, ale niesłusznie. Buty dosyć dobrze siadły na nodze i w trakcie jazdy nie specjalnie dawały znać o sobie. Miło zaskoczyła mnie też sztywność buta i bardzo poprawne trzymanie stopy. Dobrze wyposażony, udaję się w dalszą podróż na szczyt, koleją Gipfelbahn, którą dojeżdżam do najwyżej położnej stacji gondoli w Salzburgelandzie 3029 m. Teraz tylko przesiadka w Gletscher Shuttle, mały wagonik dowożący narciarzy na stok i już jestem na nartach!!! Zanim założyłem narty, zwiedziłem jeszcze górą stacje gondoli Gletscherjet 4. Dla mnie to nowość, bo ostatnim razem byłem na Kitzsteinhornie przed "rewolucją', czy przed budową nowych kolei i zmianą organizacji tras. Temperatura za zewnątrz -3C, błękitne niebo i wszechobecny sztruks.... ma pisać więcej? PETARDA! Bajkowo! Lokalny instruktor, z którym rozmawiałem, stwierdził, że to jednej z najlepszych dni na narty w sezonie! Ja uzbrojony w kamerę oddałem się rozkoszy jazdy po dziewiczym sztruksie. Było twardo, równo, szybko. CDN... 17 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
tanova Napisano 4 Czerwiec 2019 Zgłoszenie Share Napisano 4 Czerwiec 2019 To jest właśnie piękne w wiosennych wyjazdach w Alpy - na dole zielono, rowery, łódki, wędrówki, a w wysokich górach inny świat! 😀 Zazdroszczę fantastycznego dnia na nartach w takich super warunkach pogodowych, jaki był koszt dziennego wypożyczenia sprzętu? 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
zając Napisano 4 Czerwiec 2019 Zgłoszenie Share Napisano 4 Czerwiec 2019 Piękna sprawa. Byłam tam w sezonie i był dziki tłum, a teraz te pustki... ech! 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
WojtekM Napisano 4 Czerwiec 2019 Zgłoszenie Share Napisano 4 Czerwiec 2019 9 godzin temu, JC napisał: bo ostatnim razem byłem na Kitzsteinhornie przed "rewolucją', czy przed budową nowych kolei i zmianą organizacji tras Jaki jest teraz, po tej wizycie, Twój subiektywny ranking stacji lodowcowych w Austrii? 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Piotr_67 Napisano 4 Czerwiec 2019 Zgłoszenie Share Napisano 4 Czerwiec 2019 12 godzin temu, JC napisał: Dzień trzeci... ten, na który czekałem....... Okrutnik. Tak się nad nami znęcać. To powinno być prawnie zakazane 1 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
marboru Napisano 4 Czerwiec 2019 Zgłoszenie Share Napisano 4 Czerwiec 2019 @JC relacja pierwsza klasa! 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.