Narty - skionline.pl
Jump to content

Recommended Posts

Ponieważ sezon narciarski rozpocząłem z przytupem (1 dzień w Białce, wywrotka i 6 tygodniowe leczenie kontuzji kciuka), odliczałem dni/tygodnie do kolejnego wyjazdu. Po upłynięciu równo 6 tygodni zaplanowaliśmy z Marcinem krótką dwudniówkę. Biorąc pod uwagę odległość, warunki narciarskie oraz po obserwacji w poprzedni weekend kamerekJ wybraliśmy ośrodek Kubinska Hola.

Ruszamy we dwóch z Piaseczna w sobotę o 2:00. Mieli nam towarzyszyć nasi synowie, ale mojemu wypadła 18-ka najlepszego przyjaciela, więc nie miałem sumienia go cisnąć, a Patryk nie chciał jechać sam ze zgredami;-)

 

Na parking ON dojeżdżamy o 7:30. Jest mglisto i zimno około -8. Do otwarcia ośrodka jeszcze godzina, więc idę popatrzeć na rozkładające się namioty eventowa (jakiś event Land Rovera)

IMG_20200125_073340.thumb.jpg.33fd19c63886fce43f290716d9d795e4.jpg

 

Jak widać praktycznie wszystko otwarte choć przecierek trochę będzie, zwłaszcza na samej górze.

IMG_20200125_073550.thumb.jpg.83d52427aa1cb5c9d6a930b8f08e1643.jpg

 

Z minuty na minutę mgła ustępuje i już wiadomo, że będzie to piękny dzień.

IMG_20200125_073730.thumb.jpg.6faee2fe04926bf4547d739c238eec1f.jpg

 

O 8:15 jest już sporo ludzi. Przebieramy się i lecimy na pierwsze krzesło. Krzesło niestety jest dość wolne, niewyprzęgane (w sumie to drugie też). Obsługa co chwilę mocno je zwalnia, zwłaszcza gdy do wsiadania przygotowują się małe dzieci. Ale to nic, cieszymy się pogodą, widokami, no i to dopiero mój drugi dzień na nartach.

IMG_20200125_083433.thumb.jpg.3de636edb00db792736886676091ab55.jpg

IMG_20200125_084118.thumb.jpg.12e26105c63664fea06b47750038fb50.jpg

IMG_20200125_095454.thumb.jpg.6715865315dfbbd0075e1b893a7a19d3.jpg

IMG_20200125_124752.thumb.jpg.2579126b1bb9da656fc65f59ec99db83.jpg

IMG_20200125_124810.thumb.jpg.854b3b9876d8eb81a700baa288a0aa49.jpg

 

Już około 10:00 tłum dość mocno gęstnieje, ale kolejki tworzą się do krzesełek (10-15 min). Przerzucamy się na orczyki, gdzie idzie prawie na bieżąco, maks. 2-3 minuty czekania. Po 14:00 już się rozluźnia i jeździmy bez problemu do końca dnia, czyli do 15:30.

Z parkingu ruszamy na nocleg, mamy zarezerwowaną kwaterkę w miejscowości Valaska Dubova, około 18 km od Kubinskiej Holi – pensjonat i restauracja Janosikova krcma

Nocleg świetny, ceny sensowne (26 euor za pokój dwu osobowy) i przy okazji na miejscu bardzo dobre jedzenie.

IMG_20200125_165354.thumb.jpg.b6f6713999384fc00811faafe1bab4de.jpg

 

Drugi dzień pobudka 6:30, wyjazd z kwatery 7:40, pod wyciągami meldujemy się 8:10. Dzisiaj ponownie ma być lampa, ale gdzieś tak do 13-14:00. Mamy nadzieję, że będzie mniej ludzi niż wczoraj.

IMG_20200126_084755.thumb.jpg.478c7568d60692f73011b6843d2abf2f.jpg

IMG_20200126_090458.thumb.jpg.e9baab2dfad53f89a50aecd80dde3425.jpg

 

Spełniają się nadzieje, ludzi znacznie mniej. Do krzesełek kolejki maksimum 5 minut, zazwyczaj na bieżąco.

„Tłok” w godzinach szczytu na dolnej części trasy

IMG_20200126_114800.thumb.jpg.238d673ed8f6cbbbd1f2337500f72106.jpg

 

Około 14:00 zgodnie z prognozami zaczyna się chmurzyć, ale dalej widoki są piękne.

IMG_20200126_143128.thumb.jpg.c63bc55051d0b61704245c40a48a4f7f.jpg

IMG_20200126_143327.thumb.jpg.7805619c9bbc2d159a76687c341d678d.jpg

 

Po południu ludzi na stokach pozostała już garstka.

IMG_20200126_143506.thumb.jpg.3a7537e51ab3a99182fd1f07994cde82.jpg

IMG_20200126_150725.thumb.jpg.99ff8304cf2cdf07608adaebbd366ca8.jpg

 

I to koniec, pakujemy się do samochodu i około 16:00 ruszamy do domu, do którego docieramy przed 22:00. Jeszcze tylko ostatnia fotka na ośrodek już z drogi powrotnej.

IMG_20200126_161356.thumb.jpg.922be1da7d62db7328395073202c6dcf.jpg

 

Podsumowując, bardzo udany wyjazd. Ośrodek bardzo fajny, niby z jedną długą główną trasą, ale z kilkoma wariantami – w ciągu dwóch dni nie nudziliśmy się.

Dwie rzeczy jakie bym poprawił to wymiana krzeseł na wyprzęgane, ale niekoniecznie szybsze. Jest szansa, że nie musiałyby tak często zwalniać, choć w braku utrzymania płynności też miał wpływ spory ruch pieszych, chcących podziwiać ładne widoki ze szczytu. Natomiast doceniłem zwłaszcza w sobotę, że przepustowość systemu (krzesła + orczyki) są bardzo dobrze dopasowane do tras - mimo dużej liczby ludzi w ośrodku i sporych kolejek do krzeseł, zagęszczenie na stoku nie było zbyt duże i można było swobodnie pojeździć.

Druga sprawa to przygotowanie tras, a właściwie chodzi o dolną trasę przy pierwszym krzesełku. Połowa tej trasy (bliżej krzesełka) była elegancko „wylizana”, równiutka, aż miło było jechać. Natomiast na drugiej połowie (praktycznie na całej długości) były sporej wielkości kalafiory – powiedzmy wielkości pięści, czasem większe. Nie wiem czym to mogło być spowodowane, bo te kalafiory tylko tam występowały, dokładnie w połowie trasy. W innych miejscach czegoś takiego nie widziałem.

Tak czy siak wreszcie trochę się wyjeździłem i już ostrzę zęby/narty na lutowy wyjazd do Osttirolu :-)

 

Edited by cyniczny
literówka
  • Like 19
  • Thanks 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 minut temu, cyniczny napisał:

Tak czy siak wreszcie trochę się wyjeździłem i już ostrzę zęby/narty na lutowy wyjazd do Osttirolu 🙂

 

Super warun, fajna górka to i fajne się jeździło. Też lubię KH. Dzięki za relację! 

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, cyniczny napisał:

Valaska Dubova, około 18 km od Kubinskiej Holi – pensjonat i restauracja Janosikova krcma

Potwierdzam - smaczna kuchnia, warto tam wstąpić na obiad wracając z Chopoka.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, cyniczny napisał:

 

 

 

 

 

 

IMG_20200125_095454.thumb.jpg.6715865315dfbbd0075e1b893a7a19d3.jpg

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Czy takie widoki to częste zdarzenie w tym ośrodku? Już chyba trzecia relacja uraczyła mnie tego rodzaju fotką.

Dodam jeszcze przyzwoitą cenę całodziennego Skipassu - 27EUR. Biura podróży oferujące jednodniowe wypady do KH mają spory rabat rzędku kilku EUR, nie pamiętam jednak dokładnie ile.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
20 minut temu, lika napisał:

Czy takie widoki to częste zdarzenie w tym ośrodku? Już chyba trzecia relacja uraczyła mnie tego rodzaju fotką.

 

Moje statystyki mi mowia 40% ;)

Tzn na 5 razy, dwukrotnie byla taka piekna inwersja

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

No ja byłem pierwszy raz więc u mnie na razie 100%😁

O inwersji w sumie nic nie wspomniałem, a była wyraźnie odczuwalna. Na górze w ciągu dnia - zwłaszcza w sobotę - stok trochę płynął, a na dole mróz.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, cyniczny napisał:

No ja byłem pierwszy raz więc u mnie na razie 100%😁

O inwersji w sumie nic nie wspomniałem, a była wyraźnie odczuwalna. Na górze w ciągu dnia - zwłaszcza w sobotę - stok trochę płynął, a na dole mróz.

inwersje czasami widac na zdjeciach;)

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

tak w ogole to tez najbardziej przeszkadzaly mi wolne krzesla, szczegolnie to dolne bo tam jedziesz glownie w poziomie , gorne chyba troche szybsze no i nabierasz wysokosci wiec warto sie przemeczyc.

Fajny osrodek szczegolnie  jak napada duzo sniegu,  bo  trasy naprawde szerokie i mozna tez fajnie pojezdzic obok

Dodatkowo poludniowa wystawa wiec mozna wygrzac sie w sloncu:)

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 27.01.2020 o 12:54, cyniczny napisał:

Ponieważ sezon narciarski rozpocząłem z przytupem (1 dzień w Białce, wywrotka i 6 tygodniowe leczenie kontuzji kciuka), odliczałem dni/tygodnie do kolejnego wyjazdu. Po upłynięciu równo 6 tygodni zaplanowaliśmy z Marcinem krótką dwudniówkę. Biorąc pod uwagę odległość, warunki narciarskie oraz po obserwacji w poprzedni weekend kamerekJ wybraliśmy ośrodek Kubinska Hola.

Ruszamy we dwóch z Piaseczna w sobotę o 2:00. Mieli nam towarzyszyć nasi synowie, ale mojemu wypadła 18-ka najlepszego przyjaciela, więc nie miałem sumienia go cisnąć, a Patryk nie chciał jechać sam ze zgredami;-)

 

Na parking ON dojeżdżamy o 7:30. Jest mglisto i zimno około -8. Do otwarcia ośrodka jeszcze godzina, więc idę popatrzeć na rozkładające się namioty eventowa (jakiś event Land Rovera)

IMG_20200125_073340.thumb.jpg.33fd19c63886fce43f290716d9d795e4.jpg

 

Jak widać praktycznie wszystko otwarte choć przecierek trochę będzie, zwłaszcza na samej górze.

IMG_20200125_073550.thumb.jpg.83d52427aa1cb5c9d6a930b8f08e1643.jpg

 

Z minuty na minutę mgła ustępuje i już wiadomo, że będzie to piękny dzień.

IMG_20200125_073730.thumb.jpg.6faee2fe04926bf4547d739c238eec1f.jpg

 

O 8:15 jest już sporo ludzi. Przebieramy się i lecimy na pierwsze krzesło. Krzesło niestety jest dość wolne, niewyprzęgane (w sumie to drugie też). Obsługa co chwilę mocno je zwalnia, zwłaszcza gdy do wsiadania przygotowują się małe dzieci. Ale to nic, cieszymy się pogodą, widokami, no i to dopiero mój drugi dzień na nartach.

IMG_20200125_083433.thumb.jpg.3de636edb00db792736886676091ab55.jpg

IMG_20200125_084118.thumb.jpg.12e26105c63664fea06b47750038fb50.jpg

IMG_20200125_095454.thumb.jpg.6715865315dfbbd0075e1b893a7a19d3.jpg

IMG_20200125_124752.thumb.jpg.2579126b1bb9da656fc65f59ec99db83.jpg

IMG_20200125_124810.thumb.jpg.854b3b9876d8eb81a700baa288a0aa49.jpg

 

Już około 10:00 tłum dość mocno gęstnieje, ale kolejki tworzą się do krzesełek (10-15 min). Przerzucamy się na orczyki, gdzie idzie prawie na bieżąco, maks. 2-3 minuty czekania. Po 14:00 już się rozluźnia i jeździmy bez problemu do końca dnia, czyli do 15:30.

Z parkingu ruszamy na nocleg, mamy zarezerwowaną kwaterkę w miejscowości Valaska Dubova, około 18 km od Kubinskiej Holi – pensjonat i restauracja Janosikova krcma

Nocleg świetny, ceny sensowne (26 euor za pokój dwu osobowy) i przy okazji na miejscu bardzo dobre jedzenie.

IMG_20200125_165354.thumb.jpg.b6f6713999384fc00811faafe1bab4de.jpg

 

Drugi dzień pobudka 6:30, wyjazd z kwatery 7:40, pod wyciągami meldujemy się 8:10. Dzisiaj ponownie ma być lampa, ale gdzieś tak do 13-14:00. Mamy nadzieję, że będzie mniej ludzi niż wczoraj.

IMG_20200126_084755.thumb.jpg.478c7568d60692f73011b6843d2abf2f.jpg

IMG_20200126_090458.thumb.jpg.e9baab2dfad53f89a50aecd80dde3425.jpg

 

Spełniają się nadzieje, ludzi znacznie mniej. Do krzesełek kolejki maksimum 5 minut, zazwyczaj na bieżąco.

„Tłok” w godzinach szczytu na dolnej części trasy

IMG_20200126_114800.thumb.jpg.238d673ed8f6cbbbd1f2337500f72106.jpg

 

Około 14:00 zgodnie z prognozami zaczyna się chmurzyć, ale dalej widoki są piękne.

IMG_20200126_143128.thumb.jpg.c63bc55051d0b61704245c40a48a4f7f.jpg

IMG_20200126_143327.thumb.jpg.7805619c9bbc2d159a76687c341d678d.jpg

 

Po południu ludzi na stokach pozostała już garstka.

IMG_20200126_143506.thumb.jpg.3a7537e51ab3a99182fd1f07994cde82.jpg

IMG_20200126_150725.thumb.jpg.99ff8304cf2cdf07608adaebbd366ca8.jpg

 

I to koniec, pakujemy się do samochodu i około 16:00 ruszamy do domu, do którego docieramy przed 22:00. Jeszcze tylko ostatnia fotka na ośrodek już z drogi powrotnej.

IMG_20200126_161356.thumb.jpg.922be1da7d62db7328395073202c6dcf.jpg

 

Podsumowując, bardzo udany wyjazd. Ośrodek bardzo fajny, niby z jedną długą główną trasą, ale z kilkoma wariantami – w ciągu dwóch dni nie nudziliśmy się.

Dwie rzeczy jakie bym poprawił to wymiana krzeseł na wyprzęgane, ale niekoniecznie szybsze. Jest szansa, że nie musiałyby tak często zwalniać, choć w braku utrzymania płynności też miał wpływ spory ruch pieszych, chcących podziwiać ładne widoki ze szczytu. Natomiast doceniłem zwłaszcza w sobotę, że przepustowość systemu (krzesła + orczyki) są bardzo dobrze dopasowane do tras - mimo dużej liczby ludzi w ośrodku i sporych kolejek do krzeseł, zagęszczenie na stoku nie było zbyt duże i można było swobodnie pojeździć.

Druga sprawa to przygotowanie tras, a właściwie chodzi o dolną trasę przy pierwszym krzesełku. Połowa tej trasy (bliżej krzesełka) była elegancko „wylizana”, równiutka, aż miło było jechać. Natomiast na drugiej połowie (praktycznie na całej długości) były sporej wielkości kalafiory – powiedzmy wielkości pięści, czasem większe. Nie wiem czym to mogło być spowodowane, bo te kalafiory tylko tam występowały, dokładnie w połowie trasy. W innych miejscach czegoś takiego nie widziałem.

Tak czy siak wreszcie trochę się wyjeździłem i już ostrzę zęby/narty na lutowy wyjazd do Osttirolu 🙂

 

Genialne foty - dzięki

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • By Niedziela
      Witam, 
      Na nartach jeżdzę dosyć dobrze, lecz zafascynowałem się freestylem. Komplet nart do zjeżdżania mam, ale chciałbym kupić jakieś freestylowe. Mam dosyć mocno ograniczony budżet i zależy mi żeby wyszła w miarę przystępna cena. Znalazłem narty Völkl Revolt 95, tylko nie wiem czy warto je kupować - to moje pierwsze pytanie. Drugie jest takie czy jeżeli mam buty Rossignol Alltrack 110, to czy będzie miała sens jazda w nich na freestyle (zaczynam narazie z tym przygodę, więc czy na start będą miały sens) i czy będą pasowały do podanych wyżej nart. (próbowałem czytać o tym na różnych forach i buty mają flex 110 więc to chyba na plus). I ostatnie pytanie jakie wiązania miały by sens (w miarę możliwości budżetowe) bo domyślam się, że takie zwykłe zjazdowe, z poprzedniego kompletu nie wystarczą. I jaki rozmiar nart przy wzroście 180 i wadze 60? 
      Chciałbym na tych nartach nauczyć się skakania z hopek, i grindowania, ew czasem freeride po lesie.
    • By JC
      Zakupiłem ostatnio rower szosowy i teraz muszę kupić buty oraz pedały.
      Nie mam zamiaru uderzać w górną półkę, bo na to pewnie przyjdzie czas, a z drugiej strony nie chcę kupić chłamu, który po pierwszych kilometrach będzie nadawał sie do wyrzucenia. Proszę o poradę, za czym się rozejrzeć?
      A rower nabyłem taki
       

    • By Zagronie
      Po dwumiesięcznej kwarantannie w ustronnym miejscu, z widokiem na nieczynny stok narciarski, z  pojedyńczym krzesełkiem. To krzesełko to teraz cool.  Kolejny klient piętnaście m.  Sprzęt mam zakonserwowany. Sezon zakończony na czarnych wężykach 9 i 10 marca w Jurgowie. Była pyszna jazda, z pysznymi widokami. Chociaż w tym czasie mieliśmy być w Bad Mittendorf. Straciwszy nieco Euro na rezerwację, ale za to ominęła nas kwarantanna i może coś gorszego. W tym czasie szalał już kolega Covid w pobliskim  Tyrolu.  Przeniósł się potem szybciutko, wraz narciarzami do naszych zachodnich sąsiadów.
      I co dalej, tak sobie dywaguję. Chwilowo troszczę się o  krzewy i kwiatki. Wraz z żoną odbywamy codzienne treningi na pobliską górkę  o przewyższeniu 70 m. To w ramach  wzmacniania odporności.  Więc jakie to będą narty w przyszłym sezonie, jeśli  się dożyje? W zasadzie odpadają  wszelkie  kabiny. Krzesła najlepiej pojedyńcze. Talerzyki powinny być super modne. Orczyki tylko z  tymi, co się mieszka.  Przyłbice specjalnie dostosowane do  zjazdu. Kwestią zakwaterowania i wyżywieniem się nie zajmuję. Chociaż mam już w tym pewną wprawę. Ustronna chatka z boku wsi, z własną kuchnią. I tylko my. Na stok kanapki, owoce suszone i coś do picia.
      A jak się nie da zjeżdżać, to jeszcze zostają ski tury, człapanie na śladówkach, czy poprostu turystyka, rower, gdy nie będzie śniegu z powodu klimatu.  Głowa do góry,  Tak też da się żyć, będąc przy tym szczęśliwym.  Nie należy umierać za złotego cielca. Takie wnioski są przecież wyciągane.  
      Zagronie
    • By Arek1982
      Ktoś może podzielić się wrażeniami z rejonu Montafon ?
    • By tanova
      Które z ośrodków w Austrii, ewentualnie Niemczech - tych większych i średniej wielkości (powyżej 50 km tras) - mają infrastrukturę bez gondol i kolejek wagonikowych, tzn. same kanapy i orczyki? Ewentualnie są gondole, ale można dostać się do większości tras korzystając z  wyciągów innego typu?
      Przychodzą mi na myśl:
      w Austrii - Obertauern, Warth-Schröcken, Damüls,
      w Niemczech - Feldberg (co prawda nie Alpy, ale spełnia kryteria).
      Coś jeszcze? Podpowiecie coś?
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...