Narty - skionline.pl
Jump to content
Sign in to follow this  
Sportego360

W góry i na szczyt na rowerze

Recommended Posts

Łopień - 09.05.2020

 

Cześć wszystkim miłośnikom nart, którzy czekając na zimę jeżdżą na rowerach. 

Jeszcze tak wcześniej nie zaczynałem sezonu rowerowego po górach. Zawsze po sezonie narciarskim była miesięczna przerwa od tak :) .

Tym razem jest inaczej. A, że zasiedziałem się trochę to postanowiłem zacząć od małego "c" - i na pierwszy raz poszedł Łopień w Beskidzie Wyspowym. No, może dla ścisłości powiem, że chodzi tu o 3x Łopień.

2020-05-10_221529_cr.thumb.jpg.94abaf3c2f48f78f1583f09eeb77a1fe.jpg

Zaczęliśmy z przełęczy Rydza-Śmigłego na 691m

Image1.thumb.png.a88649cab1fa03d94d4272de1221b24d.png

Początek bardzo spokojny, szutrowa stokówka 

20200509_151825.thumb.jpg.619cb10719cfd9dcecb7efe40c38511e.jpg

Ale jak w pewnym momencie zamiast jechać do góry zaczęliśmy tracić metry to wiedziałem, że nie będzie miło

Image3.thumb.png.3f83f97cbbdb5ee1b38665abcfb26112.png

Na szczęście każde podejście gdzieś się kończy. Na górze trafiliśmy na nasz pierwszy Łopień Wschodni  - 805 m. Tuż poniżej coś na kształt bacówki

DSC_0034.thumb.JPG.1d8c0b5a880471b416a84bcd3d1b6912.JPG

i widok na Tymbark

DSC_0032.thumb.JPG.f1427fa35e8d34e2c8679bc6396e176f.JPG

Jedziemy nadal w górę i mijamy Koło Łowieckie Hubert z Tymbarku

Image7.thumb.png.6a74e00f0246c5a754b26d6cffa0a3f4.png

Błoto od czasu do czasu jest na trasie i gdzieś w tym rejonie mijamy Łopień Środkowy 955 m. Tuż koło niego znajduje się jaskinia Zbójnicka. Podjechaliśmy tam w nadziei, że zobaczymy jakieś ekstra wejście, które nas "wciągnie" ale prócz napisu "Pomnik przyrody" i wielkich głazów nic nie zauważyliśmy :(Image9.thumb.png.66febbafcb9154911c9bfa9fa980bcf1.png

I w końcu docieramy na szczyt ten właściwy Łopień 961 m.  

Image5.thumb.png.837c4fadbc6ddfd02d3fb6356e0d57a9.png

A tuż poniżej piękna panorama na Ćwilin i Śnieżnice, o której chyba wszyscy narciarze słyszeli :)

20200509_172720.thumb.jpg.358b7380292a149a7bac76a598258a1c.jpg

Teraz już tylko zjazd (od razu banan na twarzy), a na dole extra widok na Mogielicę czyli najwyższy szczyt Beskidu Wyspowego

20200509_181104.thumb.jpg.8e63276b59811b80d4873db8bbdb9852.jpg

I na koniec Łopień w swojej okazałości. Mały ale urokliwy.

20200509_185330.thumb.jpg.f14caf928228e734205385e082156bc2.jpg

 

https://video.relive.cc/84729461001_relive_1589125084229.mp4?x-ref=site

20200510_220758_949x507.png.4807b7cd0fddf543db53c0500aebb0ff.png

 

 

  • Like 12
  • Thanks 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, Sportego360 napisał:

Zaczęliśmy z przełęczy Rydza-Śmigłego na 691m

Kurła ale ludu. Niech już otworzą te ogródki piwne.

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@tankowiec Widać j1/10 samochodów. Reszta została w Jurkowie i stamtąd startowała na Mogielicę. My mieliśmy jednak pustą drogę. Turyści poszli szlakiem a my stokówką pojechaliśmy :)

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Stare Wierchy - 25.10.2019

Odgrzebana z archiwum i nie aż takie stare :) by trąciło myszką.

Trasę zaczęliśmy w Rdzawce. Przy stacji benzynowej jest parking i tuż spod masztu zaczynamy naszą wspinaczkę. 

C0222T01.thumb.JPG.469d67270184493213666bf44181e7d2.JPG

Początek spokojny i po chwili mijamy pozostałości po dwóch wyciągach. Niestety już nie działających. Przyznam szczerze, to tu stawiałem pierwsze moje szusy na nartach :).

Lekki ucisk w sercu poczułem i nie był to skurcz od wysiłku.

Image10.thumb.png.655837a1ad141f9054f940529ae54c6e.png

Na ten moment jest mocno ubita ziemia z kamieniami i od czasu do czasu z koleinami. Nachylenie też  niewielkie.

Po chwili wjeżdżamy w las, kamieni przybywa ale nadal nachylenie nie jest problemem bo raczej nie przekracza 10%.

Image11.thumb.png.8016f9060f225d6ea239a4983291929f.png

Trafiamy też na łąkę. Takie miejsca są zawsze wielką radością, kiedy można popatrzyć hen daleko. Tu widok w kierunku Tatr.

Image12.thumb.png.83b03e58cd03067990f4360855b12786.png

Podjazd pod Jaworzynę i podobny zjazd, była chwilka szczęścia :)C0229T01.thumb.JPG.6bfb731baa4d44cae62e651263014472.JPG

Po chwili dojechaliśmy do wyciągu w Obidowej. Słońce mocno razi, ciężko o szczegóły.Image13.thumb.png.6da9d36914831e2e14b81ffadfb93aba.png

Jesteśmy na prostej drodze do schroniska do którego po chwili dojeżdżamy. W sumie pokonaliśmy niecałe 6 km :) a cel osiągnięty. Można siąść i zjeść obiad, bo pora odpowiednia.

Image14.thumb.png.4755a24214001c82f16fc9f059531667.png

Samym podjazdem to nie zasłużyliśmy na obiad, trzeba się wysilić i "zarobić na niego". A, że nie lubię wracać tą samą drogą, to robimy zjazd do Maciejowej.

Wiem, że dla niektórych słowo zjazd nie kojarzy się wysiłkiem ale w górach to nie to samo, zmysły i koncentracja jest na maxa wyostrzona. Tutaj zaliczyć glebę jest łatwo a konsekwencje mogą być bardzo nieprzyjemne.

Ale za to jaka adrenalina i jaka radość :) 

 

C0234T01.thumb.JPG.0acf2f6087e006f7b64eb19b79b8da0a.JPG

C0236T01.thumb.JPG.699c2ff854877ff836ac19e30b64d554.JPGImage15.thumb.png.e1d121920e3e9a7ca0eec5aa27df7da5.pngspacer.pngImage16.thumb.png.c4331074f00eaa92cd80fb3cad7283a4.png

"Szczęśliwie" ominęliśmy stado baranów i owiec, uprzejmie udostępniły nam drogę. :) A po chwili byliśmy już przy bacówce na Maciejowej. 

Przyznaje, że uwielbiam widoki z Maciejowej. Image17.thumb.png.e4d62393fe1fc9f280743a0458d14c2b.png

Image18.thumb.png.d0593cc12fcf7bffedaf04d003b53665.png

Początkowo mieliśmy zjeżdżać z Maciejowej do Rabki ale późniejszy podjazd kilkukilometrowy asfaltem nie był zbyt kuszący i postanowiłem wracać zielonym szlakiem licząc, że nas jeszcze wytrzęsie :)  A i  kuszące też było przejechanie tuż koło szczytu Marcinków Wyrąb !! na 813 m.

Widoki ze stokówki bardzo piękne, chyba ktoś specjalnie te drzewa wyciął.

C0242T01.thumb.JPG.dcbb2f082810f158d64f29bb1cea0586.JPG

 

Zjazd do Ponic, jak się spodziewałem i oczekiwałem mocno kamienisty.

C0249T01.thumb.JPG.d85506b0310b39d5899f7e58a2258c04.JPG

Za to podjazd, jakbym wcześniej narzekał, że nie były ciężkie, to z Ponic mocno dał mi się we znaki ze względu na nawierzchnię. W 2/3 skapitulowałem i mogłem zaliczyć targanie roweru do góry.

C0252T01.thumb.JPG.b8eac4956e5ce80a9281128727d0d4ce.JPG

Potem, też nie było lekko bo nachylenie nie chciało się aż tak bardzo "wypłaszczyć" i w niektórych momentach przekraczało 20%.

C0257T01.thumb.JPG.50f157ad1de65a111f732e92665365f2.JPG

Ale wszystko ma swój kres. Jeszcze tylko łezka się zakręciła w powrotnej drodze koło wyciągów w Rdzawce i mogliśmy zakończyć jazdę koło masztu.

C0261T01.thumb.JPG.a9e34b7e9c742bbc15ea2ff2257777ef.JPG

https://www.relive.cc/view/vAOZB8DDgoO

image.png.3978c0f8b4d29bcd11234e02bc8b137d.png

 

Edited by Sportego360
  • Like 7
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Turbacz - 22.05.2020

Odwiedzony już sporo razy a le tym razem całkowicie inaczej. Na szczyt jazda na e-bike'u. Nigdy wcześniej nie jeździłem na wspomaganiu, ale jest szansa spróbować to nie ma co się bronić. Zawsze to nowe doświadczenia. Zaczynamy na Długiej polanie ska pożyczamy rowery. Od razu miło się robi bo i wyciąg jest i ratrak już konserwują przed zimą.

20200522_135110.thumb.jpg.284683ebc0e4b0528068f371f96facee.jpg

Podjazd po asfalcie na wspomagani, a od tego zaczynamy jest ale nie robi jeszcze wrażenia.

Zaczyna się dopiero od przejechania potoku Image1.thumb.png.d7debea18148f47556e7945ce703d260.png

i na pierwszym podjeździe.

Image2.thumb.png.718c5f8c8476cddf7133a648554222a7.png

Tu można się "poczuć" bezpiecznie, luźne kamienie nie są już tak wielką przeszkodą . To poczucie jakbyś miał pod nogą pedał gazu i jak czujesz, że jesteś zmęczony, naciskasz i jedziesz. Jak ktoś powiedział - micha sama się śmieje jak jedziesz pod górę. Na normalnym rowerze uśmiech jest dopiero na górze, tu możesz sobie pozwolić na niego w trakcie jazdy. 

Szlaki po Waksmundzie bardzo fajnie przygotowane. Przyjemnie się jedzie.

2020-05-22_14_08_06.thumb.jpg.1c2ee90e71b6902ef60adfb869acc113.jpg

Pogoda pozwoliła na podziwianie Tatr.

20200522_143224.thumb.jpg.87f497b484f55a25391afa9eaac05b90.jpg

2020-05-22_15_12_49.thumb.jpg.a32b994deabb7d640ce545ca65585a61.jpg

I też zaskoczyła. Ostała się chyba specjalnie dla mnie "łacha" śniegu. Z tego miejsc mogę pozdrowić NARCIARZY!

20200522_152052.thumb.jpg.3204a8b75bb7dde6d6cda409b7fe9651.jpg

Nie odpuściłem sobie i ulepiłem bałwana. Aby mu smutno nie było dostał towarzystwo krokusów.

20200523211524.thumb.JPG.e5cf67d093a07ca0cfefe31db168de45.JPG

Widok na Turbacz z Hali Długiej.

 

20200522_153621.thumb.jpg.7e58408ebf7dff0fb29de9f7a1ea517d.jpg

Szczyt Kiczory.

20200522_155410.thumb.jpg.4ec73dcaeaa554642e68f8c262756731.jpg

Później pyszne jedzenie na Turbaczu. Już po raz kolejny jak zamawiam dania do jedzenia w restauracji schroniska zastanawiam się z które restauracji wyciągnęli tutejszego kucharza.

2019-10-17_14_07_48.thumb.jpg.ff573b875ac295e16705f4145e3606fd.jpg

Pyszne jedzenie. Tym razem zupa chrzanowa z plackiem ziemniaczanym :).

A potem już tylko zjazd, a może powinienem napisać ZJAZD.

I tu największe moje zaskoczenie. Rower zachowuje się jak czołg. Przez swoją wagę jest bardzo stabilny, dodatkowo mając opony 2.8 szerokie, lepi się do drogi. Coś niebywałego jak jest różnica w terenie, gdzie jest bardzo dużo luźnych kamieni. Jedziesz szybko i czujesz się bezpiecznie. W tamtym roku zjeżdżałem tą samą trasą na swoim full'u i nie pozwoliłem sobie na taki szybki zjazd. Hamulec wtedy rządził.
I to jest dla mnie największe zaskoczenie tego roweru.

Image4.thumb.png.b95f7f8a54eca3b65e360d54ad893f09.png

Jest popołudnie, zaczyna się robić zimno. Widoczność się pogarsza i chmury zasłaniają powoli Tatry.

20200522_155443.thumb.jpg.27c3e409fa8634ecbb71bf19d884f9e8.jpg

Po drodze wstępujemy do Kaplicy Matki Boskiej Leśnej Królowej Gorców przy żółtym szlaku.

Image5.thumb.png.12cfa0de5fbe0780d8ec75410a0e91db.png

A tu trasa naszej trasy. Było na dużym Luuzie. Cała ekipa zadowolona z testów. 

20200524_152056_1059x786.png.73accb0db16d6b51598934864ae9fe22.png

Jak ktoś kiedyś powiedział - to jest super rower do eksploracji. Nie musisz się bać zboczenia z trasy by sprawdzić odchodzącą drogę. Na takim rowerze możesz to śmiało zrobić.

Jeżeli miałbym go używać, to w górach bo w pozostałym terenie, włączając single-track wystarczy w zupełności zwykły full!

 

 

  • Like 7
  • Thanks 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i juz wiecie,do czego są rowery elektryczne,a tak kręcono nosem,gdy prezentowałem swoją nowo nabytą maszynę...Mam zamiar udać się śladami kolegi,po jego trasach,bo na Starych Wierchach i Turbaczu byłem 40 lat temu.A kolegę zapraszam w Beskid Niski,gdzie też sporo podobnych tras...

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
23 minutes ago, lski@interia.pl said:

Beskid Niski,gdzie też sporo podobnych tras...

Jadę w ciemno. Jest na mojej liście TO DO. Będę prosił wtedy o kilka słów od przewodnika :).

W najbliższym czasie zaś planuje udać się w Pieniny i na Halę Łabowską. Tym razem już o własnych mięśniach.

 

23 minutes ago, lski@interia.pl said:

rowery elektryczne,a tak kręcono nosem,gdy prezentowałem swoją nowo nabytą maszynę

Będę powtarzał jak mantrę - na ten moment jest to super rower do eksploracji. I jakbym miał to nie zawahałbym się go użyć w górach :) !

Edited by Sportego360
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
26 minut temu, lski@interia.pl napisał:

No i juz wiecie,do czego są rowery elektryczne,a tak kręcono nosem,gdy prezentowałem swoją nowo nabytą maszynę..

Nie weź tego bezpośrednio do siebie.

Rowery elektryczne są po to aby hałaśliwa hołota bez respektu podchodząca do gór mogła wszędzie wjechać i zrobić sobie piknik. Dotąd byłeś tam gdzie sam dałeś radę  dojechać a teraz nie ma tego ograniczenia. A w ogóle dlaczego rower elektryczny (?) motocykl enduro jest przecież jeszcze lepszy!

 

Pozdro

Wiesiek

Edited by Wujot
  • Like 2
  • Thanks 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
25 minut temu, lski@interia.pl napisał:

No i juz wiecie,do czego są rowery elektryczne,a tak kręcono nosem,gdy prezentowałem swoją nowo nabytą maszynę...Mam zamiar udać się śladami kolegi,po jego trasach,bo na Starych Wierchach i Turbaczu byłem 40 lat temu.A kolegę zapraszam w Beskid Niski,gdzie też sporo podobnych tras...

Cześć

Jak dla mnie obciach i tyle. Na normalnym rowerze nie wjedziesz, musisz mieć tlen?

Pozdro

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
21 minut temu, Sportego360 napisał:

Pieniny

całe szczęście że większość Pienin to park narodowy i na rowerach jeździć nie wolno,

a jak widzę pedelca gdzieś zaparkowanego w górach to mały Victorinox  idzie w ruch 

Edited by Jeeb

Share this post


Link to post
Share on other sites
44 minuty temu, Wujot napisał:

Nie weź tego bezpośrednio do siebie.

Rowery elektryczne są po to aby hałaśliwa hołota bez respektu podchodząca do gór mogła wszędzie wjechać i zrobić sobie piknik. Dotąd byłeś tam gdzie sam dałeś radę  dojechać a teraz nie ma tego ograniczenia. A w ogóle dlaczego rower elektryczny (?) motocykl enduro jest przecież jeszcze lepszy!

Nie przepadam za meleksami ale taka zajadła krytyka też mi się nie podoba. Tym też trzeba umieć jeżdzić i jak pokazuje sytuacja w górach na szlakach nadal tych wynalazków jest mało. Powód prosty czyli im trudniejszy szlak tym więcej owa "hołota" się z nim nachodzi. To boli i to bardzo. Rejon Turbacza to prosty teren wiec efekty są tu widoczne trochę bardziej niż gdzie indziej. No ale z tego powodu strzelać z dupy to nie ma sensu. Najwięcej hołoty obecnie jest w górach na spalinówkach wszelkiej maści więc nie wiem czy nie wolał bym już zamiany na te elektryki. 

@Jeeb dla czego nie wolno po parku jeżdzić normalnym rowerem? Szczyt Turbacza to teren parku więc przy odrobinie dobrej woli wszystko się da. Wszystko zależy też od sytuacji, czasu samej jazdy i konkretnego miejsca. W Pieninach polecam przepiękną trasę z przeł Szopka niebieskim na zach przez Majerz do Czorsztyna. Oczywiście wtedy jak ludzi prawie nie ma czyli pod sam wieczór z ciągłym widokiem na zachód słońca. 

Edited by Author

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 minut temu, Author napisał:

Nie przepadam za meleksami ale taka zajadła krytyka też mi się nie podoba.

Przyznaję, że to było bardzo jednostronne podejście (sprowokowane tanim entuzjazmem lski). Spotkałem rowerzystę po bajpasach i był szczęśliwy, że dzięki e-bike jeszcze może po górach jeździć. Innym jeszcze aspektem są kwestie ekologiczne. Poniżej spojrzenie zawodowców z Rychleb.

Przeczytaj sobie to http://www.rychlebskiesciezki.pl/pl/sciezki/dlaczego-e-bike

Jak wszystko e-bike może być super sprawą (np w dojeździe do pracy zamiast samochodu) i zmorą.

 

Pozdro

Wiesiek

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Wujot dylemat z Czech sam tu jako pierwszy wkleiłem w innym temacie tylko tutaj rozmowa tyczy się nie sztucznych tras tylko zwykłych szlaków czy nawet jazdy pozaszlakowej. To jednak co innego. Ideą elektrycznego enduro jest pokonywanie zdecydowanie większych odległości w terenie czy jak w Alpach substytut wyciągów czy gondoli. To, że na razie sporo jest dziwnych ludków na tych wynalazkach to już inny temat. Tym bardziej, że się to trochę zmienia i pojawiają się ludzie co po prostu zmienili stary rower na elektryka. Z tego powodu mamy nożami ciąć im gumy? 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Wujot napisał:

Nie weź tego bezpośrednio do siebie.

Rowery elektryczne są po to aby hałaśliwa hołota bez respektu podchodząca do gór mogła wszędzie wjechać i zrobić sobie piknik. Dotąd byłeś tam gdzie sam dałeś radę  dojechać a teraz nie ma tego ograniczenia. A w ogóle dlaczego rower elektryczny (?) motocykl enduro jest przecież jeszcze lepszy!

 

Pozdro

Wiesiek

Kolega lsk jeździ właśnie na e-motorze.

Jego maszyna to nie jest rower! Dla mnie ta jego maszyna jest akuarta ochydna, chodzi o wygląd. 

To nowe stricte ebike MTB już jakiś wyglądają, silnik schowanych przy korbie, aku w ramie. Mają wizualna lekkość.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak wyjechaliśmy na Kiczorę, siedziała grupa 60-65 latków przy drewnianym stole. Na początku było trochę śmiechu, potem pojawiło się zainteresowanie, pytania, przymiarki.

Postanowiłem zachęcić go do przejechania się 100 m w dół. Widać było, że niepewnie się czuje na zjeździe, zbyt dużo kamieni, nierówno. Po chwili wrócił, podjechał do góry i oczy mu się śmiały, dokładnie śmiały. Już nie było śmiechów, było pełne zaskoczenie i coś w rodzaju rozmarzenia. 

W jego wieku śmiem twierdzić, że na pewno nie wyjechałby na tą górę, mimo wielu ćwiczeń a ten e-bike daje mu możliwość. Można mówić co się chce ale tego się nie da zatrzymać. Już w Austrii i Niemczech jest to masowe uprawianie turystyki. Trzeba tylko stworzyć infrastrukturę.

A drugi przykład to jak zjechaliśmy na dół, rower oddawała 68 latka, która pożyczyła go sobie by pojechać na trasę Velo wokół jeziora Czorsztyńskiego. Cała trasa chyba ma koło 60-70km i wcale nie jest płaska. NIe wiem czy przejechała całą trasę ale to nie jest takie ważne. Normalnie to widzicie 68-latki kobiety jeżdżące do sklepu na wsiach. Tu rekreacyjna jazda i czerpanie radości z życia.

1 hour ago, MarioJ said:

dlaczego rower elektryczny (?) motocykl enduro jest przecież jeszcze lepszy!

@MarioJ Pamiętajmy, że enduro to spaliny i hałas, a to jest czego wszyscy z nas szukający spokoju na łonie natury nie chcą a może lepiej napisać nie życzą sobie.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, Sportego360 napisał:

dlaczego rower elektryczny (?) motocykl enduro jest przecież jeszcze lepszy!

@MarioJ Pamiętajmy, że enduro to spaliny i hałas, a to jest czego wszyscy z nas szukający spokoju na łonie natury nie chcą a może lepiej napisać nie życzą sobie.

 

Coś pomerdałeś w cytowaniu, to była wypowiedź Wujota, nie moja

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 hour ago, MarioJ said:

Coś pomerdałeś w cytowaniu, to była wypowiedź Wujota, nie moja

Sorry! Ale już nie mogę zrobić korekty :(

Edited by Sportego360

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Sportego360

To się nazywa reductio ad absurdum. Nie jestem zwolennikiem motocykli enduro, nawet przeciwnie.

W

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 godzin temu, MarioJ napisał:

Kolega lsk jeździ właśnie na e-motorze.

Jego maszyna to nie jest rower! Dla mnie ta jego maszyna jest akuarta ochydna, chodzi o wygląd. 

To nowe stricte ebike MTB już jakiś wyglądają, silnik schowanych przy korbie, aku w ramie. Mają wizualna lekkość.

Rzeczywiście nie jest ładna,najpierw myślałem o dużo bardziej smukłym customie,bo jest taki,ale nad formą przeważyła solidność wykonania i parametry.A fabrycznego MTB Haibike z silnikiem w suporcie i baterią w ramie,który rzeczywiście wygląda najlepiej,pożyczyłem,wypróbowałem-to zupełnie inne możliwości w terenie...

Edited by lski@interia.pl
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to mamy Moto-Rower. Moc pewnie duża a i blokada na 25km/h zdjęta :) 

Na trasach po których się poruszam jeszcze nic podobnego nie spotkałem. Ale jak gdzieś zobaczę zielonego "Cudaka" to będę wiedział, że to TY !

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Sportego360 napisał:

No to mamy Moto-Rower. Moc pewnie duża a i blokada na 25km/h zdjęta :) 

Stok na Dębowcu i wystarczy obejrzeć początek. Jak prędkość i jaka kadencja https://www.youtube.com/watch?v=Y8FpQc9vf5s  Motór jak nic tylko z pedałami by leśniczy się nie miał do czego dowalić. 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By JC
      Miło mi poinformować, że tegoroczna edycja Bike Expo Narodowy Test Rowerowy odbędzie się w Bielsku-Białej w dniach 24-26 września.
      Serdecznie zapraszam
       

    • By JC
      W lipcu wybieram się w okolice jeziora Wigry. Czy ktoś z Was może mi polecić ciekawe trasy rowerowe w tej okolicy, interesujące miejsca do odwiedzenia? Trasy dookoła jeziora już teoretycznie mam opracowane, ale wszelkie porady "praktyków", będą mile widzialne
      Z góry dziękuję za wszelkie sugestie
    • By JC
      Mam do Was prośbę. 
      Czy możecie podzielić się ze mną polecanymi przez Was trasami rowerowymi, które będą nadawały się do jazdy rowerem elektrycznym? 
      Zależy mi na informacjach o takich trasach, które nie są trudne techniczne, zarówno na podjazdach jak i na zjazdach? Mile widziane mapki, informacje o atrakcjach i ciekawych miejscach przy trasie, polecanej gastronomii i miejscach do ładowania akumulatorów.
      Z góry dziękuję
      Jacek
    • By Ziemowit
      Oponki 29x2.2" Maxxis Ikon zachowują się dobrze na na suchym szutrze, ale na piachu i błocie nieprzyjemnie uślizgują się na boki. Zastanawiam się nad wyminą ich na szersze czyli od 2.3" do nawet 2.5". Nie mam pojęcia ile Merida 500-ta zmieści, ale na oko jest jeszcze trochę miejsca zarówno z tyłu jak i z przodu. Czy duża opona z bardziej agresywnym bieżnikiem ma sens do lasu? Czy nie będzie głośno wyć na asfalcie?
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...