Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Recommended Posts

Lato to dla większości z nas sezon ogórkowy, może warto zacząć wątek o nowych inwestycjach w polskich górach. No chyba, że kryzys i nic się nie dzieje. Może komuś coś się obiło o uszy?

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lato to dla większości z nas sezon ogórkowy, może warto zacząć wątek o nowych inwestycjach w polskich górach. No chyba, że kryzys i nic się nie dzieje. Może komuś coś się obiło o uszy?

Też odnoszę wrażenie, że mało co się dzieje, chociaż media twierdzą, iż kryzys Polski nie dotyka prawie. Skąd więc ten zastój?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lato to dla większości z nas sezon ogórkowy, może warto zacząć wątek o nowych inwestycjach w polskich górach. No chyba, że kryzys i nic się nie dzieje. Może komuś coś się obiło o uszy?

Też odnoszę wrażenie, że mało co się dzieje....Skąd więc ten zastój?

Oj, chłopaki mało uważnie czytacie forum:rolleyes:

W samych Beskidach budują się 2 nowe krzesła i jest o tym na forum, no i nie dalej jak przedwczoraj było o Białce nowym krześle na Litwince i nowej trasie w masywie(;):D) Kotelnicy.

No i jeszcze przetarg na modernizację górnego odcinka bahny na Skrzyczne, też było na forum:cool:

Edytowano przez SB
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oj, chłopaki mało uważnie czytacie forum:rolleyes:

W samych Beskidach budują się 2 nowe krzesła i jest o tym na forum, no i nie dalej jak przedwczoraj było o Białce nowym krześle na Litwince i nowej trasie w masywie(;):D) Kotelnicy.

No i jeszcze przetarg na modernizację górnego odcinka bahny na Skrzyczne, też było na forum:cool:

Przepraszam ale czytam z ciekawością na bieżąco;), tyle że zapoczątkowałem ten wątek dawno i dopiero dzisiaj załapało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak na rok spowolnienia nie jest najgorzej. Z powodu warunków naturalnych w Polsce trudno dostać finansowanie na infrastrukturę narciarską na 30 lat jak w krajach alpejskich. Poza tym tam łatwo można uzyskać korzyści skali. W Alpach wiele ośrodków działa na zasadzie non-profit. Zyski realizuje się na usługach turystycznych. U nas każdy taki wyciąg musi się spłacić w kilka lat. Stąd pewnie mamy taki stosunek jakości do ceny, jaki mamy. Nie wszystkie inwestycje okazują się też biznesowym strzałem w dziesiątkę (np. Mosorny Groń czy Rytro). Patrząc na te projekty, które właśnie są realizowane należy stwierdzić, że nie jest źle. Jest tak samo jak w ostatnich kilku latach, czyli znacznie lepiej niż przez całą dekadę lat 90-tych. W naszym kraju jest też duże zróżnicowanie, jeśli chodzi o nasycenie inwestycjami narciarskimi. W Małopolsce cały czas mamy boom. Dwie Doliny, Jaworzyna, czy Kotelnia Białczańska to ośrodki absolutnie porównywalne ośrodkami czeskimi, czy słowackimi. W województwie Śląskim niestety tylko Szczyrk i Szyndzielnia nie wykorzystują swojego naturalnego potencjału. Na Dolnym Śląsku dużo działo się ostatnio tylko Zieleńcu, natomiast na Podkarpaciu infrastruktura była rozwijana poza właściwymi górami.

Co nas najbardziej frustruje? Frustruje nas to, że miejsca o dużym potencjale jak Szczyrk, Szklarska czy Pilsko stoją w miejscu, natomiast piękne 6-osobwe krzesła stawia się na oślich łączkach jak Białka, czy Zieleniec. Z tego powodu jednak nie wysuwałbym stwierdzenia, że Polska jest krajem stagnacji w dziedzinie infrastruktury narciarskiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przepraszam ale czytam z ciekawością na bieżąco;), tyle że zapoczątkowałem ten wątek dawno i dopiero dzisiaj załapało.

To ja przepraszam, posypuję głowę popiołem, nie zauważyłem że temat założyłeś już w sierpniu:rolleyes:.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To ja przepraszam, posypuję głowę popiołem, nie zauważyłem że temat założyłeś już w sierpniu:rolleyes:.

Czyli warto czasem odgrzebac. W końcu to nie czat a Google wszystko pamięta (http://www.google.ca/search?q=inwestycje+site:skionline.pl/&rls=com.microsoft:pl:&ie=UTF-8&oe=UTF-8&sourceid=ie7&rlz=1I7TSHC_en), no i teraz więcej czasu po letnich eskapadach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To ja przepraszam, posypuję głowę popiołem, nie zauważyłem że temat założyłeś już w sierpniu:rolleyes:.

Czyli warto czasem odgrzebać. W końcu to nie czat a Google wszystko pamięta (http://www.google.ca/search?q=inwestycje+site:skionline.pl/&rls=com.microsoft:pl:&ie=UTF-8&oe=UTF-8&sourceid=ie7&rlz=1I7TSHC_en), no i teraz więcej czasu po letnich eskapadach.

Oj, chłopaki mało uważnie czytacie forum:rolleyes:

W samych Beskidach budują się 2 nowe krzesła i jest o tym na forum, no i nie dalej jak przedwczoraj było o Białce nowym krześle na Litwince i nowej trasie w masywie(;):D) Kotelnicy.

No i jeszcze przetarg na modernizację górnego odcinka bahny na Skrzyczne, też było na forum:cool:

Więc tylko w Sudetach jakby wszystko zamarło? A jeszcze rok temu było wiele optymistycznych wieści (łącznie z krytym stokiem w Karpaczu jak w Dubaj-u). Teraz jakby się nawet ociągali z wykończeniem już prawie i gotowych inwestycji - mówię o przygotowaniu stoków i naśnieżaniu. Ciekawe dlaczego. (A może to ja za słabo szukałem - czy ktoś coś wie więcej?)

A może jak w tym artykule, leży główna przyczyna:

``Nowe plany ochrony utrudnią różne inwestycje. Przyrodnicy się cieszą, martwią - żyjący z turystyki. To już ostatni dzwonek dla właścicieli gospodarstw, którzy chcą rozbudować swoje pensjonaty. Gdy w pięciu dolnośląskich parkach krajobrazowych: Chełmy, Rudawskim, Ślężańskim, Gór Sowich oraz Jezierzycy, wprowadzą plany ochrony, ogromnie trudno będzie rozwijać istniejącą infrastrukturę.``... czytaj więcej

Edytowano przez kowalczuk
ę ą ó

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Więc tylko w Sudetach jakby wszystko zamarło?

Szalu nie ma, ale cos tam zawsze.........

Gondloka w Świeradowie zeszly sezon + kanapka Zieleniec, teraz zrobili kanapke na Dzikowcu, choc nasniezanie na kolejny sezon przelozony, mecza cos na Czarnej Gorze (juz to historycznie, politycznie i gospodarczo przedyskutowalismy).

W porownaniu do poprzednich lat toz to szok :eek:;)

Jak jeszcze na Rymarzu (Jugów) wymienia po 2 latach druga lub trzecia od dolu nie swiecaca lampe w latarni nocnej trasy to juz bedzie blisko nirvany narciarskiej:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Są jeszcze male rzeczy, ktore ciesza. Poprawia sie z roku na rok przygotowanie stoków choć to idzie w parze po trosze z inwestycjami, tam gdzie sie coś rusza to od razu lepsze stoki, dodajmu rozbudowujące sie zaplecze przy wyciągach, nowe knajpy, nawet czyste i nowe kible sie zdarzają. Przecież jeszcze dekadę temu o tym wszystkim można było pomarzyć popijając na stojaka herbate po góralsku z plastikowego, miękkiego kubka- jesli w ogóle była.

A czy coś tam sie nie rozbudowuje w Bukowinie w tym nowym ośrodeczku ciepło tu recenzowanym i czy nie ma planu łączenia tego z Bialką?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szalu nie ma, ale cos tam zawsze.........

Gondloka w Świeradowie zeszly sezon + kanapka Zieleniec, teraz zrobili kanapke na Dzikowcu, choc nasniezanie na kolejny sezon przelozony, mecza cos na Czarnej Gorze (juz to historycznie, politycznie i gospodarczo przedyskutowalismy).

W porownaniu do poprzednich lat toz to szok :eek:;)

To znam - dobrze się stało tylko, że nie powinni na tym zaprzestać. Chodzi mi teraz głównie, o plany na ten i następnych parę lat.

Jak jeszcze na Rymarzu (Jugów) wymienia po 2 latach druga lub trzecia od dolu nie swiecaca lampe w latarni nocnej trasy to juz bedzie blisko nirvany narciarskiej:D

Rymarzowi się dziwię. Dobrze się zapowiadał. Prywatny inwestor, podobno przyjechał z USA. Rozmawiałem tej zimy z ludźmi, też narzekali na przygotowanie tras - ale osobiście nie bylem. Były też plany na wyciąg Bielawa - Wielka Sowa, ale dzisiaj też cisza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Są jeszcze male rzeczy, ktore ciesza. Poprawia sie z roku na rok przygotowanie stoków choć to idzie w parze po trosze z inwestycjami, tam gdzie sie coś rusza to od razu lepsze stoki, dodajmu rozbudowujące sie zaplecze przy wyciągach, nowe knajpy, nawet czyste i nowe kible sie zdarzają. Przecież jeszcze dekadę temu o tym wszystkim można było pomarzyć popijając na stojaka herbate po góralsku z plastikowego, miękkiego kubka- jesli w ogóle była.

A czy coś tam sie nie rozbudowuje w Bukowinie w tym nowym ośrodeczku ciepło tu recenzowanym i czy nie ma planu łączenia tego z Bialką?

Jak na rok spowolnienia nie jest najgorzej. Z powodu warunków naturalnych w Polsce trudno dostać finansowanie na infrastrukturę narciarską na 30 lat jak w krajach alpejskich. Poza tym tam łatwo można uzyskać korzyści skali. W Alpach wiele ośrodków działa na zasadzie non-profit. Zyski realizuje się na usługach turystycznych. U nas każdy taki wyciąg musi się spłacić w kilka lat. Stąd pewnie mamy taki stosunek jakości do ceny, jaki mamy. Nie wszystkie inwestycje okazują się też biznesowym strzałem w dziesiątkę (np. Mosorny Groń czy Rytro). Patrząc na te projekty, które właśnie są realizowane należy stwierdzić, że nie jest źle. Jest tak samo jak w ostatnich kilku latach, czyli znacznie lepiej niż przez całą dekadę lat 90-tych. W naszym kraju jest też duże zróżnicowanie, jeśli chodzi o nasycenie inwestycjami narciarskimi. W Małopolsce cały czas mamy boom. Dwie Doliny, Jaworzyna, czy Kotelnia Białczańska to ośrodki absolutnie porównywalne ośrodkami czeskimi, czy słowackimi. W województwie Śląskim niestety tylko Szczyrk i Szyndzielnia nie wykorzystują swojego naturalnego potencjału. Na Dolnym Śląsku dużo działo się ostatnio tylko Zieleńcu, natomiast na Podkarpaciu infrastruktura była rozwijana poza właściwymi górami.

Co nas najbardziej frustruje? Frustruje nas to, że miejsca o dużym potencjale jak Szczyrk, Szklarska czy Pilsko stoją w miejscu, natomiast piękne 6-osobwe krzesła stawia się na oślich łączkach jak Białka, czy Zieleniec. Z tego powodu jednak nie wysuwałbym stwierdzenia, że Polska jest krajem stagnacji w dziedzinie infrastruktury narciarskiej.

To ile konkretnie jest w Polsce czynnych tras zjazdowych (w kilometrach) i ile łącznie ośrodków? To mnie najbardziej interesuje.

Edytowano przez kowalczuk

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To ile konkretnie jest w Polsce czynnych tras zjazdowych (w kilometrach) i ile łącznie ośrodków? To mnie najbardziej interesuje.

No co Ty? Tego się nie da policzyć! To jest zmienne jak pogoda :mad:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To ile konkretnie jest w Polsce czynnych tras zjazdowych (w kilometrach) i ile łącznie ośrodków? To mnie najbardziej interesuje.

Nikt nie prowadzi w Polsce takiej statystyki. Nie ma też jednej metody liczenia długości tras. Niema też organizacji która by to regulowała. Generalnie gestorzy albo tego nie podają albo bardzo naciągają. W Polsce działa ok. 400-500 urządzeń wyciągowych. Większośc obsługuje ośle łaczki poniżej 400 m. 10 największych ośrodków oferuje ok 130 km tras. Cała reszta napewno poniżej 200 km. Jednak jak porównać Goryczkową czy nawet trasą II/IIA na Jaworzynie z trasą nr 5 poniżej Hali Szczawiny. W krajach anglosaskich liczy się powierzchnię tras w akrach (skiable area) to chyba bardziej obiektywne porównanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No co Ty? Tego się nie da policzyć! To jest zmienne jak pogoda :mad:

Nie chodzi mi o ilość czynnych w czasie złej pogody jakiegos tam dnia, ale powiedzmy tych, które były czynne w ostatnim lub będą czynne w nadchodzącym sezonie. Przecież podaje się n.p. na http://www.skionline.pl/stacje/?co=stacje&kraj=Polska albo http://www.skiinfo.pl/Osrodki-Narciarskie-Teren-Narciarski/Polska-EPL-6871-pl.jhtml?orderby=TOTALKM&orderbyList=orderKM. Komputer nie powinien mieć żadnych problemów z posumowaniem tego. Tylko czy dane te są w miarę rzetelne. Widziałem w ubiegłym sezonie były podawane nawet dane czynnych tras dla każdego dnia. Ponieważ jeździłem w ostatnich latach trochę na narty do Czech korzystałem często z www.holidayinfo.cz i www.holidayinfo.sk. dla Czech i Słowacji. Uważam, że informacje były tam bardzo dobrze zorganizowane.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
... 10 największych ośrodków oferuje ok 130 km tras. Cała reszta napewno poniżej 200 km. ...

Jak posumujemy ze strony http://www.skiinfo.pl/Osrodki-Narciarskie-Teren-Narciarski/Polska-EPL-6871-pl.jhtml?orderby=TOTALKM&orderbyList=orderKM to wychodzi dla 10 największych ośrodków 78 km. Cała reszta 24 km. - ale ta "cała reszta" to na pewno zła wartość.

Jednak jak porównać Goryczkową czy nawet trasą II/IIA na Jaworzynie z trasą nr 5 poniżej Hali Szczawiny.

Wiem, że ponad granicą lasu to nie tak prosto szybko na oko określić, ale można by to uzależnić od przepustowości wyciągów albo od szerokości autentycznie ratrakowanych stoków jeszcze lepiej. Tylko kto tu poda prawdę? Choć dziś są zdjęcia satelitarne i kłamstwo takie łatwo udowodnić, więc szanującej się firmie nie wyszłoby to na zdrowie, myślę.

W krajach anglosaskich liczy się powierzchnię tras w akrach (skiable area) to chyba bardziej obiektywne porównanie.

Wiem, dlatego nie tak łatwo porównać. Jednakże w przybliżeniu: jeżeli założymy, że trasa ma n.p. 40 m. szerokości to ponieważ 1 akr (acre)= 0,4 hektara to na 100 m. trasy przypada równo 1 akr - czyli 1 km. to 10 akrów. Nie jest to precyzyjnie wyznaczone, ale już daje jakieś wyobrażenie.

Edytowano przez kowalczuk
ś ł

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
P.Kowalczuk po co takie monologi o Polskich górkach dla narciarzy

nie podoba sie w Polsce to jadę do Czech, Słowacji w Alpy, Himalaje albo do Kanady.

Pisanina i tak tu nic nie zmienimy, komuś sie podoba drugiemu nie i tyle.

Jednemu wystarczy Czarna Góra z + i - drugi śmiga po lodowcach .

A poza tym kolego Kowalczuk jesteśmy Polakami i sobie Pan wyobraź ....

siedzisz z kumplami po natkach przy piwku i nie możesz ponarzekać sobie na oblodzone trasy. trawersy , wystające kamienie, kolejki do dziadowskich orczyków itp.

To to już by był horror :eek: :D

Właściwie to co za problem? W czwartek na nocną jazdę lecę w Himalaje. Jedziesz ze mną? Pośmigamy po lodowcach :)

Edytowano przez kowalczuk

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Właściwie to co za problem? W czwartek na nocną jazdę lecę w Himalaje. Jedziesz ze mną? Pośmigamy po lodowcach :)

zaden problem

pokaz mi tylko zdjecia oswietlonych tras w tamtym rejonie i smigamy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zaden problem

pokaz mi tylko zdjecia oswietlonych tras w tamtym rejonie i smigamy

Zaraz będę szukał. To lecimy moją lotnią czy Ty odpalasz swego jeta?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zaraz będę szukał. To lecimy moją lotnią czy Ty odpalasz swego jeta?

biznesmen z Kanady i nie stać go, żeby zaprosić kolegów z forum

na wspólny wypad nocny na nartki w jakieś tam Himalaje. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
biznesmen z Kanady i nie stać go, żeby zaprosić kolegów z forum

na wspólny wypad nocny na nartki w jakieś tam Himalaje. :D

Indianie mnie ubiegli w tym roku. Pozrywali wszystkie dulary z drzew, zanim jeszcze dojrzały. Ale przecież to podobno w Polsce są większe możliwości w zrobieniu kasy.

Edytowano przez kowalczuk

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
biznesmen z Kanady i nie stać go, żeby zaprosić kolegów z forum

na wspólny wypad nocny na nartki w jakieś tam Himalaje. :D

Przecież podobno w Polsce są bardzo duże możliwości w business-ie.

Edytowano przez kowalczuk

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez JC
      Na Ogólnopolskie Otwarcie Sezonu Zimowego co roku zaprasza Województwo Małopolskie i Małopolska Organizacja Turystyczna. Tym razem miłośnicy białego szaleństwa spotkają się 14 grudnia w Ośrodku Narciarskim Słotwiny Arena w Krynicy-Zdroju, a sezon 2018/2019 rozpoczną wspólnie z Andrzejem Bargielem.
      Więcej na ten temat znajdziecie tutaj
    • Przez Gerald
      Założenie wątku o Zwardoniu zawsze mi chodziło po głowie. Odkąd pojechałem do Sławska "odkryć" jeden z najstarszych kurortów narciarskich założonych w okresie II RP, miałem świadomość że Zwardoń był podobnej rangi. Położony przy linii kolei transwersalnej, umożliwiał szybki rozwój. Niestety nigdy nie dane mi było zawitać do Zwardonia narciarsko... Pamiętam większość wyciągów obok których przechodziłem w sezonie letnim. Pamiętam Zwardoń z czasów istnienia granicy państwowej. I to właśnie przez to zapadło mi w pamięć. Istniało tam jedyne, lub jedno z nielicznych narciarskich przejść granicznych. Bliskie położenie wyciągów po Polskiej (Skalanka) i Słowackiej (Skalite ski areal) stronie umożliwiło nawet stworzenie wspólnego karnetu.
      Dzisiaj poza Małym Rachowcem, oraz Dużym Rachowcem - wydaje mi się że nie funkcjonuje już nic 😪
      Zamierzam się tam wybrać tej zimy.
      A było tego trochę:
       

       
      Położony na polsko-słowackim pograniczu Zwardoń swoje złote lata przeżywał w dwudziestoleciu międzywojennym. Był wtedy słynnym kurortem narciarskim. Kursował nawet specjalny pociąg dowożący do miejscowości warszawiaków. W dobrym tonie było zatrzymanie się tu na narty w drodze do Wiednia. Po wojnie Zwardoń także długo cieszył się renomą godnego polecenia zimowego kurortu. Bielszczanka Anna Kubica wspomina, że w latach 70. często jeździła tam na zimowe ferie ze swoimi rodzicami i młodszym bratem. Pani Anna mówi, że miejsce to nie było mniej popularne niż Wisła czy Szczyrk. Zimą spotkać można tam było turystów niemal z całej Polski, a noclegi trzeba było rezerwować z wyprzedzeniem. Jednak z czasem Zwardoń zaczął przegrywać walkę o względy narciarzy z innymi beskidzkimi kurortami.
      Grzech nie skorzystać ze śniegu w Zwardoniu
      Tymczasem mikroklimat w Zwardoniu sprawia, że śnieg utrzymuje się tu długo. Grzechem jest z tego nie korzystać. Działa tutaj około 20 wyciągów narciarskich. Są między innymi kilkusetmetrowe, łatwe stoki, idealne dla dzieci stawiających pierwsze kroki na nartach. Jednak narciarzy przez ostatnie lata odstraszała trochę przestarzała infrastruktura. Niestety, nie najlepiej przygotowane były też poszczególne trasy. To poprawiło się wraz z budową nowoczesnego ośrodka Zwardoń Ski na Małym Rachowcu. Ma on sztucznie naśnieżane i oświetlone po zmroku trasy o różnym stopniu trudności. W ośrodku do dyspozycji narciarzy są też między innymi czteroosobowa krzesełkowa kolej linowa, wypożyczalnia, szkółka narciarska i snowpark. Jeden taki ośrodek to wprawdzie za mało, by móc konkurować na przykład z Wisłą, gdzie ciągle modernizowana jest infrastruktura. Było to już jednak jakieś światełko w tunelu. Szansa, że coraz bardziej zapomniany przez wszystkich Zwardoń znowu zyska na popularności.
      Zwardoń jak Szczyrk
        Niestety, sytuacja Zwardonia przypomina nieco tę, w jakiej znalazł się kiedyś Szczyrk. Przez lata niszczony był przez konflikty pomiędzy gospodarzem tras w Czyrnej i na Solisku oraz właścicielami tamtejszych gruntów. Co roku sezon narciarski zaczynał się tu smutnymi informacjami, że działa tylko część wyciągów, bo właściciele gruntów grodzą trasy. To zupełnie zastopowało na jakiś czas rozwój kurortu. Pamiętam czasy, gdy palców obu rąk nie starczało, by w czasie przejazdu przez Szczyrk policzyć wille, hotele, pensjonaty i inne obiekty wystawione na sprzedaż. Żyjący głównie z turystów górale byli załamani. Szczyrk zaczął być nazywany narciarskim skansenem. To się na szczęście skończyło. Szczyrk się zmienia na lepsze, powstał tutaj nowy ośrodek, inne są modernizowane. Wszystko idzie w dobrym kierunku.
      A Zwardoń? Pomiędzy ośrodkiem Zwardoń Ski i trasami na Dużym Rachowcu stanął szlaban z tabliczką „Teren prywatny – wstęp wzbroniony”. Narciarze chcący przedostać się z ośrodka do ośrodka na różne sposoby próbują ominąć przeszkodę. Sprawą zajmowała się lokalna „Kronika Beskidzka”, ale do ustawienia szlabanu na razie nikt się nie przyznał.
      Na pozór to niby nic wielkiego, ale obawiam się, że to bardzo zły sygnał. W Szczyrku też wydawało się, że ludzie szybko pójdą po rozum do głowy, a konflikt ciągnął się latami. Odrabianie strat trwać będzie jeszcze długo. Zwardoń ma niższe góry, krótsze trasy. Jest mniej atrakcyjny dla narciarzy niż Szczyrk. Tym bardziej nie może sobie pozwolić na gorszące awantury. Mam więc nadzieję, że naprawdę chodzi tylko o jednorazowy wybryk. Zwardoń niech lepiej nie naśladuje Szczyrku, bo to się może bardzo źle skończyć.
       
      Artykuł pochodzi z http://katowice.wyborcza.pl/katowice/7,35063,21479011,zle-sie-dzieje-w-zwardoniu-zamienia-sie-w-narciarski-skansen.html
       
      Warto dodać, że pozytywnym aspektem jest jakkolwiek utrzymanie się kurortu oraz niewielki rozwój. 

      Nowy wyciąg krzesełkowy został parę lat temu zbudowany w miejscu orczyka.
      Cały czas Zwardoń oferuje możliwość przejazdu jednym z dłuższych wyciągów orczykowych typu Mostostal WN1000
       
      Podzielcie się swoimi wspomnieniami.

    • Przez JC
      Moi drodzy,
      Chciałbym Was zaprosić na WZF, informacja dla mniej wtajemniczonych wyjaśniam - spotkanie sympatyków skionline.pl. W sobotę 5 stycznia 2019 w Szczyrk Mountain Resort będzie okazja spotkać się razem, pojeździć, porozmawiać. Dla chętnych będzie także możliwość przetestowania nowej kolekcji Fischera.
      Miejsce spotkania - dolna stacja gondoli na Halę Skrzyczeńską.
      Co Wy na to?
       
      Partnerzy:
        
    • Przez JC
      Szwajcaria Bałtowska - otwarcie sezonu 02.12.2018
    • Przez JC
      Szwajcaria Bałtowska - otwarcie sezonu 02.12.2018
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2018
×