fanatyk Posted November 20, 2009 Report Share Posted November 20, 2009 Za Gazetą Krakowską nowe krzesło powstanie na Słotwinach w Krynicy , wróble ćwierkały o nim w ubiegłym sezonie link: http://www.polskatimes.pl/gazetakrakowska/nowysacz/krynica/175318,kryzys-dotknal-centra-narciarskie-bedzie-drozej,id,t.html Wiesz może gdzie dokładnie budują to krzesło?? Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Honza Posted November 20, 2009 Report Share Posted November 20, 2009 (edited) Dokładnie w ośrodku Ryszarda Tabaszewskiego (zwanego Ryśkiem). Pewnie zastąpi jeden z orczyków. Ośrodek RT to ten z prawej. Rysio i Azoty (ten z lewej) bardzo się nie lubią i nie ma mowy o wspólnych karnetach (a szkoda). Stronka www.slotwiny.pl Jakoś na swojej stronie nie chwali się nowym krzesłem. Ale ta jego strona to chyba nie jest zbyt czesto updatowana. Edited November 20, 2009 by Honza 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
ravick97 Posted November 20, 2009 Report Share Posted November 20, 2009 Dokładnie w ośrodku Ryszarda Tabaszewskiego (zwanego Ryśkiem) Rysiek to ten legendarny już Pan w gumiakach, co gdy przyuważy kogoś szarżującego ponad miarę na stoku podjeżdża skuterem i zabiera mu karnet:eek:? Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
magelan Posted November 21, 2009 Report Share Posted November 21, 2009 (edited) Bo tam dzieci jeżdżą to eliminuje "szaleńców". Dzwoniłem i miła pani udzieliła wyjaśnień : orczyk po lewej stronie jest już zlikwidowany a na jego miejscu kończy się budowa 4-osobowego krzesła którego górna stacja będzie u samej góry polany obok g.stacji dłuższego orczyka.W tej chwili trwają prace z ukończeniem stacji dolnej. Edited November 21, 2009 by magelan 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Honza Posted November 21, 2009 Report Share Posted November 21, 2009 8 krzeseł w budowie. A podobno mamy kryzysowy rok :D. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
johnny_narciarz Posted December 15, 2009 Report Share Posted December 15, 2009 Dla zainteresowanych polskimi ośrodkami narciarskimi. Znalazłem artykuł o nowych inwestycjach w polskich górach. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
cysiu Posted December 17, 2009 Report Share Posted December 17, 2009 w Krynicy na Jaworzynie poszerzono czarną trasę nr V :D Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
marboru Posted December 18, 2009 Report Share Posted December 18, 2009 No to jeszcze jedno info ze świetokrzyskiego. Najdłuższy stok regionu w Krajnie został w tym roku wydłużony do 1000 m, oraz poprawiony - jest teraz ponoć ostrzejszy. Właściciel nie tak dawno przekazał do publicznej wiadomości, że zostało z dolnej części stoku wybranych 3000 ciężarówek ziemi i nawieziono je w partii górnej. W ośrodku powstał (od dawna wyczekiwany) wyciąg orczykowy wraz z kawałkiem górki (obok istniejącej trasy) z przeznaczeniem dla uczących się narciarzy. Zaraz po uruchomieniu trasy obiecuję - zdać relację z poczynionych prac. Kiedyś ten ośrodek mi podpadł - mam nadzieję, że inwestycjami się zrehabilituje. 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
mysiauek Posted December 18, 2009 Report Share Posted December 18, 2009 Uzupełnienie: http://www.sabatkrajno.pl/ Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Honza Posted December 25, 2009 Report Share Posted December 25, 2009 (edited) Widziałem dzisiaj nowe krzesło w Krynicy-Słotwinach. W zasadzie to nie jest nowe krzesło, bo ma co najmniej kilkanaście lat. Krzesło stoi w miejscu jednego z orczyków. http://www.slotwiny.pl/wyciagi.php Poniżej kilka fotek z miejsca. Jak widać na fotkach warunków do jazdy nie było. Padał deszcz i było 9 stopni C. Biznes narciarski to ciężki kawałek chleba. Statystyki na temat dni zalegania pokrywy śnieżnej mają niewiele wspólnego z rzeczywistością. Edited December 25, 2009 by Honza 3 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
magelan Posted December 25, 2009 Report Share Posted December 25, 2009 Widziałem dzisiaj nowe krzesło w Krynicy-Słotwinach. W zasadzie to nie jest nowe krzesło, bo ma co najmniej kilkanaście lat. Krzesło stoi w miejscu jednego z orczyków. http://www.slotwiny.pl/wyciagi.php Poniżej kilka fotek z miejsca. Jak widać na fotkach warunków do jazdy nie było. Padał deszcz i było 9 stopni C. Biznes narciarski to ciężki kawałek chleba. Statystyki na temat dni zalegania pokrywy śnieżnej mają niewiele wspólnego z rzeczywistością. No wreszcie na to czekały moje dziewczyny:) Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
obal Posted February 4, 2010 Report Share Posted February 4, 2010 Czorsztyn-ski NOWA CZERWONA TRASA JUŻ OTWARTA! W dniu 01.02 nastąpiło odebranie nowej trasy. Trasa czynna jest tylko w ciągu dnia ze wzgl. na brak oświetlenia. Teraz tylko czekać na wymianę wyciągu. 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
John Posted February 5, 2010 Report Share Posted February 5, 2010 Piwniczna: na Kicarzu wreszcie pójdą w ruch łopaty: fot Stanisław Śmierciak Jedni mówią o planach budowy ośrodka narciarskiego na górze Kicarz jako o nadziei na lepsze czasy dla Piwnicznej. Inni boją się o przyrodę, którą człowiek chce zniszczyć budując tłoczne centrum turystyki nie tylko zimowej. Dla jednych i drugich, po roku milczenia o głośnej niegdyś sprawie, mamy nowinę: nowy inwestor chce budować wyciągi narciarskie jeszcze tej zimy. Krakowska spółka sprzedała zaawansowaną już w przygotowaniach inwestycję firmie z Warszawy. Lada dzień finalizujemy transakcję zamiany gruntów gminnych na Kicarzu na ziemię w innym miejscu, którą dysponuje ta spółka. Po dokonaniu tej formalności w najbliższych tygodniach rozpocznie się budowa - powiedział nam wczoraj Edward Bogaczyk, burmistrz Piwnicznej. Na szczyt Kicarza mają wozić turystów dwa wyciągi. Pierwszy - gondolowy - wytyczono ponad nurtem Popradu, a jego stację końcową zaplanowano na Harcerskiej Polanie. Stąd na górę wywiezie turystów wyciąg krzesełkowy. W miejscu przesiadki wyrosną obiekty gastronomiczne. Iwona Kamieńska POLSKA Gazeta Krakowska 5 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
fanatyk Posted February 5, 2010 Report Share Posted February 5, 2010 Gondola, krzesło jak długa?? Jak długie trasy?? Ma ktoś jakieś dodatkowe informację?? Górka mała 704m, Piwniczna leży poniżej 400 m w dolinie Popradu, więc ponad 300 metrów różnicy wysokości pozwoli pewnie stworzyć trasy o długości ok. 1500m:) Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
John Posted February 5, 2010 Report Share Posted February 5, 2010 Gondola, krzesło jak długa?? Jak długie trasy?? Ma ktoś jakieś dodatkowe informację?? Górka mała 704m, Piwniczna leży poniżej 400 m w dolinie Popradu, więc ponad 300 metrów różnicy wysokości pozwoli pewnie stworzyć trasy o długości ok. 1500m:) To zapewne na razie ochocze zapowiedzi inwestorów, podejrzewam, w pierwszym roku skończy się na jednym krzesełku i trasie, ale dobre i to Niewiele na razie o tej inwestycji w internecie można znaleźć. Ale wygląda na to, że przejdzie do realizacji w 2010. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
zbyszek42 Posted February 5, 2010 Report Share Posted February 5, 2010 O inwestycji w Piwnicznej mówili już od kilku lat, ale zieloni... W Suchej Dolinie, która ma super warunki klimatyczne nic się nie dzieje, to miejsce umiera, jeszcze kilka lat temu był inwestor, który chciał zainwestować kasę i wybudować krzesło z parkingu w Kosarzyskach do Doliny zrezygnował i poszedł do Rytra, więc może miejscowi zobaczyli, że idą nie tą drogą, że Piwniczna przekształciła się w miejscowość noclegową dla Wierchomli, która cały czas się rozwija i poszerza swoją ofertę. Wreszcie w końcu jest światełko w tunelu dla Piwnicznej. Oby takich pomysłów i inwestycji było więcej w naszych górkach. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
dareklewandowski Posted February 9, 2010 Report Share Posted February 9, 2010 będzie szybciej..... Władze Zakopanego planują budowę lądowiska dla prywatnych helikopterów - informuje "Dziennik Polski". Spośród kilkunastu osób zainteresowanych takim sposobem podróży pod Tatry są podobno najbogatsi Polacy. Jak dotąd nie ma w Zakopanem oficjalnie miejsca, gdzie można wylądować prywatnym helikopterem. Z lądowiska przy szpitalu nie można korzystać, wykorzystuje się więc w tym celu prywatne tereny, ale za każdym razem trzeba prosić o zgodę, przeważnie Centralny Ośrodek Sportu, który posiada dogodne tereny pod skocznią. Potrzebne więc jest zabezpieczone, oznakowane miejsce, by prywatne śmigłowce mogły lądować - uważa Janusz Majcher, burmistrz Zakopanego. Jego zdaniem coraz większy ruch lotniczy, z którego korzystają oficjalne delegacje czy prywatni biznesmeni, skłania do zainteresowania taką możliwością dotarcia pod Tatry. Często np. spędzający wakacje w Zakopanem lądowali w Popradzie, skąd musieli dojeżdżać autem. W Urzędzie Miasta trwają poszukiwania odpowiedniego pod lądowisko miejsca na obrzeżach miasta, w stronę Poronina. za PAP Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
magelan Posted February 9, 2010 Report Share Posted February 9, 2010 Władze Zakopanego planują budowę lądowiska dla prywatnych helikopterów - informuje "Dziennik Polski". Spośród kilkunastu osób zainteresowanych takim sposobem podróży pod Tatry są podobno najbogatsi Polacy. Jak dotąd nie ma w Zakopanem oficjalnie miejsca, gdzie można wylądować prywatnym helikopterem. Z lądowiska przy szpitalu nie można korzystać, wykorzystuje się więc w tym celu prywatne tereny, ale za każdym razem trzeba prosić o zgodę, przeważnie Centralny Ośrodek Sportu, który posiada dogodne tereny pod skocznią. Potrzebne więc jest zabezpieczone, oznakowane miejsce, by prywatne śmigłowce mogły lądować - uważa Janusz Majcher, burmistrz Zakopanego. Jego zdaniem coraz większy ruch lotniczy, z którego korzystają oficjalne delegacje czy prywatni biznesmeni, skłania do zainteresowania taką możliwością dotarcia pod Tatry. Często np. spędzający wakacje w Zakopanem lądowali w Popradzie, skąd musieli dojeżdżać autem. W Urzędzie Miasta trwają poszukiwania odpowiedniego pod lądowisko miejsca na obrzeżach miasta, w stronę Poronina. za PAP No wszystko piknie ale co począć z patrio-ciupagami strach w oczach lepiej helikopter zostawię w garażu:D Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Bończa Posted February 17, 2010 Report Share Posted February 17, 2010 Piwniczna stan na dzisiaj. Będzie kolejna stacja narciarska w Beskidach reg 17-02-2010, ostatnia aktualizacja 17-02-2010 10:27 Jak poinformował burmistrz Piwnicznej-Zdroju Edward Bogaczyk, inwestor ma już wszystkie niezbędne tereny i zezwolenia na wykonanie inwestycji. W ostatnich dniach rozpoczął już pierwsze prace w terenie polegające na wycince około hektara lasu pod trasę zjazdową i wyciąg. - Inwestor posiada wszystkie pozwolenia wymagane przez prawo polskie i unijne - podkreślił burmistrz. Dodał, że nowa stacja leży na terenie Popradzkiego Parku Narodowego. Zgodnie z zamierzeniami inwestora stacja narciarska na górze Kicarz (704 m n.p.m.) będzie dysponować trasą zjazdową o długości około 1,2 km. Zgodnie z projektem narciarzy na górę będą wywozić dwa czteroosobowe wyciągi krzesełkowe, choć inwestor zastanawia się, czy nie zastąpić ich ośmioosobową koleją gondolową. Byłoby to pierwsze takie urządzenie w Polsce. Wartość całego przedsięwzięcia szacowana jest na około 60 mln zł. "Całe miasto czeka na tę inwestycję, bo to znacznie wzbogaci ofertę turystyczną" - ocenił burmistrz - "będzie ona siłą napędową dla miejscowej przedsiębiorczości w takich branżach, jak usługi gastronomiczne, noclegowe czy handel" - dodał. Obecnie na terenie gminy Piwniczna-Zdrój działa 16 wyciągów narciarskich, z czego większość wchodzi w skład stacji narciarskiej w Wierchomli. RP Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
John Posted February 17, 2010 Report Share Posted February 17, 2010 (edited) Z tego co gdzieś czytałem, to poprzedni inwestor miał już wszystkie papiery, ale wycofał się z projektu. Teraz ma go sfinalizować jakaś warszawska firma. Ciekawi mnie tylko rozwiązanie wyciągowe. Wolałbym wyprzęganą 4, bądź 6 niż 8 os gondolę. Dla trasy o długości 1200 m gondola sprawi, że więcej nagimnastykuje się ściągając i zakładając sprzęt niż jeżdżąc w dól. Inwestor ma ambitne plany poprowadzić wyciąg z Piwnicznej. Moim zdaniem na drugą stronę Popradu spokojnie mógł by chodzić jakiś 2 osobowy demobil. Nie widzę sensu inwestowania w gondolę, której część łącząca Piwniczną z Kicarzem wykorzystana była by w maks 10%. Z pewnością taka gondolka to jest swego rodzaju reklama okolicy, ale czy ma to ekonomiczny sens. Edited February 17, 2010 by John Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
So Seductive Posted February 17, 2010 Report Share Posted February 17, 2010 4-osobowe nowoczesne szybkie krzesełka starczą :> Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
John Posted February 18, 2010 Report Share Posted February 18, 2010 Ekolodzy w sprawie budowy ośrodka narciarskiego na górze Kiczarz w piwnicznej: http://pracownia.org.pl/aktualnosci,615 Nie dają za wygraną Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
marboru Posted February 22, 2010 Report Share Posted February 22, 2010 A w Zieleńcu się udało...oto Polska właśnie. Odczarowana góra To miała być czarodziejska góra. I pewnie by była. Gdyby urzędnicy – jednym zaklęciem – nie zamienili jej w najzwyklejszy las. – Niech mi pan powie, kto może w okolicach Rabki zaoferować 12 hektarów gruntu w jednym kawałku? Do tego działka jest w pełni uzbrojona, z doskonałym dojazdem, położona na zboczu o północnej wystawie. Toż to miejsce wręcz idealne do uprawiania narciarstwa – zaznacza Andrzej Gąsior z Rabki. Teren w Ponicach, położony na grzbiecie oddzielającym Ponice od Rdzawki, to rodzinny spadek Gąsiorów. Od lat pan Andrzej planował budowę w tym miejscu ośrodka rekreacyjnego. Od lat śledził też wszelkie zapisy dotyczące działki, pojawiające się w urzędowych dokumentach. W opracowanym wiele lat temu Studium Uwarunkowań, które miało być podstawą (uzgadnianego właśnie) planu przestrzennego zagospodarowania – na wniosek właściciela – znalazł się zapis dopuszczający rekreacyjne zagospodarowanie dwunastohektarowej działki leśnej. Zapis został obwarowany zastrzeżeniem, że inwestycja nie może się wiązać z poważniejszą wycinką drzew. Obiekty budowlane, trasy zjazdowe powinny zostać wkomponowane w istniejący drzewostan. Pana Andrzeja ten zapis w pełni satysfakcjonował. – Jestem biologiem. Cieszę się przyrodą. Ani mi przez głowę nie przeszło, żeby rąbać drzewa. Niech pan patrzy, jakie mam tu dorodne świerki. Ktoś inny by je już dawno przerobił na deski. U mnie mają zapewnioną egzystencję – zastrzega rabczanin. – Chciałem, żeby ta moja ziemia stała się taką czarodziejską górą. Taką na wzór ośrodków w Alpach. Z piękną zielenią, drzewami. Ukrytymi pośród nich atrakcjami: narciarskimi trasami zjazdowymi, biegowymi, może jakąś kolejką, która wywoziłaby turystów na górę. Tam, na grzbiecie, mam taką piękną polankę z widokiem na Babią Górę – opowiada. – Ja się nikomu z tych swoich planów nie zwierzałem. Tylko pomalutku gromadziłem potrzebne dokumenty, zlecałem opracowanie podkładów geodezyjnych, wstępnych koncepcji architektonicznych. Pierwotnie czarodziejska góra miała zapewnić chleb moim dzieciom. Ale one sobie w życiu świetnie poradziły, więc się nie spieszyłem. Jak na zbawienie czekałem uchwalenia planu przestrzennego zagospodarowania. Bez niego rozpoczęcie jakiejkolwiek poważnej inwestycji jest drogą przez mękę – o tym wie każdy, kto próbował w tym kraju cokolwiek zbudować – zaznacza pan Andrzej. Plan przestrzennego zagospodarowania dla Rabki rodzi się w bólach od wielu lat. Na początku lutego gotowy projekt został wyłożony do publicznego wglądu. Pan Andrzej rzucił okiem na pokolorowaną mapę i omal nie padł trupem. Jeden zapis nakreślony ręką urzędników brutalnie grzebał marzenia o zaczarowanej górze. (…) należy zrezygnować z zapisów umożliwiających lokalizację urządzeń związanych z rekreacją letnią i zimową, w tym zwłaszcza wyciągów i tras narciarskich – zdanie wyjęte z opinii wydanej przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Krakowie zabrzmiało jak wyrok na inwestora. – Świat mi runął. Ja w ten projekt włożyłem naprawdę sporo zdrowia. Nie mówiąc już o pieniądzach. Same mapy, podkłady, koncepcje, które stoją tu, w kącie, kosztowały ponad 100 tys. zł – zaznacza pan Andrzej, wskazując pęk pożółkłych papierowych rulonów, stojących pod ścianą. Właściciel zaczarowanej góry, której czar prysł za sprawą jednego sformalizowanego zaklęcia, nie kryje żalu do „biurokratów wszelkiej maści” – zarówno tych gminnych, jak i wojewódzkich. Nie wspominając o projektantach, twórcach planu, „obgryzających ołówki kopiowe”. – Ci ludzie są jak skrzyżowanie: małpy zbrojnej w brzytwę ze świętą krową. Całkowicie nieprzewidywalni i ferujący wyroki, na które po prostu nie ma siły – rozkłada ręce niedoszły inwestor. – Kierowanie pretensji pod naszym adresem jest zupełnie nieuzasadnione – umywa ręce Robert Wójciak, wiceburmistrz Rabki. Zapewnia, że w sprawie czarodziejskiej góry urzędnicy magistratu, a także projektanci mieli skrępowane ręce. Więzy miała nałożyć Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Krakowie. – Fakt, że w studium był zapis dopuszczający „rekreację”. Jednak gdy projekt planu przedstawiliśmy do zaopiniowania, RDOŚ zakwestionowała zapis. Nie mogliśmy z uzgodnieniem dyskutować. Gdybyśmy nie uwzględnili opinii, wojewoda unieważniłby plan – tłumaczy wiceburmistrz. Zapewnia jednak, że sprawa nie jest jeszcze przegrana. Wciąż istnieje „możliwość teoretyczna”. Inwestor może wystąpić do Ministerstwa o zmianę klasyfikacji gruntu. Problem w tym, że „odlesienie” działki może kosztować kilkaset tysięcy, a może nawet parę milionów złotych. Ostatecznie właściciel działki może też oprotestować projekt planu. Także przedstawiciele RDOŚ bronią swojej opinii. – Nie ma możliwości realizowania jakichkolwiek inwestycji związanych z rekreacją na terenie leśnym. To absolutnie wykluczone. Uważam zresztą, że to całkiem sensowne rozwiązanie. Wyciąg narciarski, trasa zjazdowa to ogromne ograniczenie przebiegu korytarzy ekologicznych – zaznacza Jadwiga Jeleśniańska z RDOŚ. Tłumaczy, że w świetle obowiązujących dzisiaj przepisów nie można utrzymać zapisów dopuszczających lokalizację obiektów rekreacyjnych na terenach leśnych bez wcześniejszej zmiany przeznaczenia gruntów. – Przejście całej procedury odlesienia jest jedynym wyjściem – potwierdza przedstawicielka Dyrekcji. – Gmina nie może po prostu wprowadzić do planu zapisu dopuszczającego zabudowę. O tym może zdecydować jedynie minister – zaznacza. – Na przeprowadzenie wylesienia mnie nie stać. A planu skarżyć nie będę. Nie chcę, żeby mnie ludzie palcami pokazywali, jak bandytę, który zatrzymał rozwój gospodarczy całej gminy – deklaruje pan Andrzej. – Ale za mój stracony czas i pieniądze ktoś odpowiedzieć powinien – dodaje złowrogo. Marek Kalinowski Tygodnik Podhalański Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
kmusial Posted February 25, 2010 Report Share Posted February 25, 2010 Będzie remont wyciągu na Skrzyczne http://www.dziennikzachodni.pl/beskidy/225525,bedzie-remont-kolejki-na-skrzyczne,id,t.html Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
kowalczuk Posted February 25, 2010 Report Share Posted February 25, 2010 (edited) Odczarowana góra To miała być czarodziejska góra. I pewnie by była. Gdyby urzędnicy – jednym zaklęciem – nie zamienili jej w najzwyklejszy las. ... Marek Kalinowski Tygodnik Podhalański To jest następny przykład. O co w tym kraju chodzi? O harmonijny rozwój ==> czy jego blokadę? Edited March 8, 2010 by kowalczuk Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.