Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 12 Październik 2026
-
Rok
12 Październik 2025 - 12 Październik 2026
-
Miesiąc
12 Wrzesień 2026 - 12 Październik 2026
-
Tydzień
5 Październik 2026 - 12 Październik 2026
-
Dzisiaj
12 Październik 2026
-
Wprowadź datę
01.03.2015 - 01.03.2015
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 01.03.2015 uwzględniając wszystkie działy
-
Szczyrk - miłe zaskoczeniePo wczorajszych Skolnitach disiaj odwiedziliśmy SON.Jadąc z BB po drodze zaczął padać deszcz więc dobrze się nie zapowiadało.Na szczęście szybko przestał. Temperatura na dole w Szczyrku na niewielkim plusie i zachmurzenie.Na szczycie Julianów na moje odczucie temperatura na minimalnym minusie.Stok wyratrakowany prawie bardzo dobrze, śnieg lekko zmrożony więc jazda bardzo szybka.Po dwóch zjazdach otwierają drugą nitkę orczyka. Kolejek do wyciągów brak.Po 1,5 godz. jazdy po obu stronach Julianów przenosimy się na stoki Małego Skrzycznego.Golgota już mocno rozmiękła, więc przyjemności z jazdy nie ma, czuć wyższą temperaturę. Solisko też rozmiękłe.Niebieska i czerwona trasa powyżej Soliska też już miękną, ale jazda jeszcze przyjemna.Trasa ze szczytu Małego Skrzycznego nadal zmrożona i szybka, dlatego na dolnym wypłaszczeniu można nieźle poćwiczyć skręty.Po kilku wjazdach wracamy na Juliany i do końca ujeżdżamy niebieską powyżej Golgoty gdzie warunki do końca czyli do 11 godziny są bardzo dobre, brak odsypów i jest nadal szybko.Ok 10 godziny wyszło piękne słońce. Ludzi dzisiaj bardzo mało czyli na trasach luz a do wyciągów praktycznie brak kolejek, niekiedy wjeżdżało się bezpośredni do bramek. Minerałów prawie nie było, śniegu jest nadal dużo, także poza trasami.Jak nie przyjdzie zbytnie ocieplenie to będzie jeszcze jazda być może do końca marca.Dzisiejszy wyjazd bardzo, bardzo udany.16 punktów
-
Postanowiłem się podzieli z Wami tym, co przeżyłem między 19 a 24 dniem lutego roku bieżącego :)W środę wieczorem wyjechałem z Katowic. A4 pusta, zakopianka pusta, droga na Mszanę pusta. Spokojnie jadąc w Szczawnicy byłem po 2 godzinach.Czwartek był dniem leniwym. Późne śniadanie i wyjście na stok dopiero koło 11, karnet dwugodzinny i co się okazuje? Oczywiście, świeci słońce, jest ciepło, przyjemnie, ale ludzi wcale nie jest tak dużo, dzięki czemu warunki całkiem niezłe.Oczywiście to, co w Szczawnicy jest standardem, czyli duży parking za darmo. Miła obsługa. Przy każdym orczyku czy przy krzesłach stoją sympatycznie panowie, gotowi pomóc w każdej chwili (odkad jeżdżę z dzieciakami jestem na tym punkcie bardzo wyczulony). Co warto podkreślić, na Szafranówce jest ustawiony slalom z pomiarem czasu dla kazdego za darmo. Fajna opcja, nie ma żadnych figur, ale zawsze jest tych 11 skrętów No i rzecz mało popularna, bo tor do snowcrossu. Raptem dwóch snowboardzistów tam jeździło i czasem ktoś się rzucił, żeby poczuć adrenalinę i sprawdzić swoje możliwości I sam tor snowcrossowy: Dzień następny, to wyjazd na Jaworki. Aren Narciarska Jaworki-Homole:- darmowy parking- bardzo dobre przygotowanie tras- super park (!!!), pewnie dlatego, że ma tam swoją szkołę Ligocki- gigant z pomiarem czasu - taki na ok 30 sek. (nie udało mi się zejść poniżej 29), start z budki, więc jak na PŚ i tani, bo przejazd kosztuje złotówkę - kupując karnet prosimy o dodatkowe punkty na giganta, jeśli nie wykorzystamy, to przy zwrocie karnetu zwracają nam punkty- bardzo miła pani w kasie Po raz pierwszy ktoś się tak do mnie uśmiechał oddając mi pieniądze za niewykorzystane przejazdy - jedyny minus to dwuosobowe krzesło, które jedzie na górę bardzo wolno - orczyki bez zarzutu Po jeździe na Jaworkach postanowiliśmy podjechać do Kluszkowców na Akademicki Puchar Polski (AZS Winter Cup), bo fajna impreza, dużo znajomych, a byliśmy blisko, więc czemu nie?Pierwsza rzecz godna polecenia (poza tym chce mieć zdjęcia z relacji, jak Wróżka!) to pizza zaraz na zjeździe za rondem W związku z tak piękną pogodą nie mogliśmy odpuścić sobie wycieczki na zamki. Niestety Czorsztyn jest zimą zamknięty, a Niedzica dopuszcza wyłącznie wejście na dziedziniec. Niemniej jednak widoki i tak piękne A przy okazji udało się uchwycić polanę sosny wieczorową porą Od soboty do wtorku jazda już wyłącznie w Szczawnicy. W nocy temp. ok. zera, więc trasy przygotowane perfekcyjnie! W niedzielę chwile przed 9:00 przed kasami uzbierała się mała kolejka, która została rozładowana w 10 minut. Jazda od 9 do 11 praktycznie wszędzie, później zaczynał się robić cukier. Familijna odpadała jako pierwsza, później szafranówka, najdłużej trzymała się jedynka, bo prawie cała w cieniu, a poza tym najmniej popularna :)Na koniec kilka zdjęć samej miejscowości: I na koniec praktyczne informacje:Obok parkingu przy głównej stacji kolejki jest kanjpka "coctail bar" można tam zjeść m.in. pizzę na kukurydzianym cieście - co nie jest zbyt popularne Polecam także małą, przytulną kawiarni-naleśnikarnie o nazwie "Eglander" w samym centrum Szczawnicy. A będąc w górach koniecznie musicie wybrać sie do sauny po góralsku Reasumując, podczas mojego wyjazdu było tak:14 punktów
-
Skolnity - mój pierwszy razWczoraj między 18 a 21. Karnet za 35 zł, jazda na okrągło! Byliśmy 7-osobową ekipą. Oprócz nas jeździło jeszcze 5 osób, które potem zniknęły i zostaliśmy sami. Warunki jak na tę temp. naprawdę dobre. Myślę, że to zasługa tego, że mało osób tam szusuje. Byłem bardzo pozytywnie zaskoczony! Dodatkowo na wielki plus zasługuje obsługa! Mimo, że było chwilę po 21 (może minuta dwie po)- ja przeszedłem przez bramki 20:59, znajomi dopiero podjeżdżali - nikt nie robił problemów z tym, żebyśmy sobie jeszcze raz przejechali. Co się praktycznie nigdzie nie zdarza. Także byłem w wielkim szoku. No i te schody! Uważam, że to jest coś genialnego!!! Autentycznie. Na palcach można policzyć te stacje, gdzie trzeba podejść do wyciągu schodami, a uważam to za świetną rozgrzewkę. Pomyślcie, jak ograniczone zostałoby ryzyko kontuzji, gdyby każdy narciarz przed wejściem na stok musiał pochodzić po schodach Dla mnie coś z pozoru negatywnego jest dużym plusem. No i na sam koniec jeżdżenia na stoku pojawił się właściciel ośrodka, także pozwoliłem sobie zamienić z nim kilka zdań. Pogratulowałem mu otwarcia nowego stoku w regionie, wspomniałem, że Johnny zrobił porządną relację na początku sezonu Wypytałem o parę rzeczy, które mnie zaciekawiły. Oceniam faceta bardzo ok. Jak się budowały Skolnity, Żita pisał, że zna właściciela i jest to "prawdziwy pasjonat narciarstwa" i chyba tak właśnie jest. Także jestem bardzo mile zaskoczony i z pewnością jeszcze podjadę na Skolnity w tym sezonie - tym bardziej, że mojej drugiej połowie bardzo się spodobała trasa Johnny miałes rację - warto tam jechać. Chyba w tej chwili najciekawsza propozycja w regionie. Biorąc pod uwagę: odległość od Katowic, dojazd, relację ceny karnetów do jakości trasy dla mnie zdecydowanie propozycja bardzo atrakcyjna.13 punktów
-
Poniwiec 01.03.2015 Dziś 8:10-10:10 szusowanie na Poniwcu. Na miejscu pogoda słoneczna, gdyby nie prognoza zapowiadająca piękną pogodę, chyba bym się wrócił, lub nie wyjechał - mgła na całej drodze z Katowic. Karnet 2h - 28zł, więc tragedii nie ma. Na miejscu jazda na bieżąco, ludzi powoli przybywało, ale nie na tyle by coś stać w kolejce. Przygotowanie stoku dosyć kiepskie - wyraźne wzdłużne nierówności od ratraka(widoczne na zdjęciach). Z rana twardo, potem coraz bardziej miękko, ale do 10:10 bez tragedii... Bez przetarć, miejsca z wytopami odgrodzone na stoku. Pierwszy raz byłem na Poniwcu po instalacji krzesełek. Da się tam pojeździć, ale chyba są w okolicy lepsze górki. Jakoś chyba Poniwca nie potrafię pokochać - rozjechane zamarznięte błoto na górze stacji; przy trasie góry brudnego zamarzniętego śniegu; mokre siedzenia; odśnieżanie krzesełek o 8:15, kiedy wszystko powinno już śmigać; kłopoty z odbijaniem się na bramkach. Jakoś jestem do innych standardów przyzwyczajony. Na plus na pewno odległość z Katowic oraz niska frekwencja. Zdjęcia:11 punktów
-
Dzisiaj Stożek raz kolejny :happy: Górna polana gdzieś do 9ej we mgle trasa dobrze przygotowana, do 10.30 można było fajnie pośmigać z czasem pogoda coraz ładniejsza co niestety dobrze nie wpływało na trasę, która była coraz bardziej miękka... w każdym razie córcia zadowolona z kolejnego dnia na nartach :happy:10 punktów
-
Skolnity w niedzielę ranoPrzyjechaliśmy przed ósmą, na parkingu było pusto.Weszliśmy ze sprzętem do góry (fajna rozgrzewka) i tam szybkie ubieranie butów, zakup biletów i rozgrzewka.Jeździliśmy dwie godziny, rano fajny zmarznięty sztruksik, około dziesiątej zaczęło puszczać.Na trasie jest kilka przetarć, ale ogólnie warunki fajne- polecam.Trasa czerwona jest zamknięta.Jak dosypie trochę śniegu to sezon na Skolnity jeszcze trochę potrwa10 punktów
-
Pokaż mi proszę post, w którym pojechałem po Macieju Bydlińskim. Nigdy go na forum nie obraziłem, zawsze trzymałem za niego kciuki. Całkiem niedawno napisałem w jednym wątku, że z tego, co udało mi się ustalić, to Maciej doszedł do kresu swoich możliwości fizycznych. Trenuje bardzo ciężko i sumiennie. Czego mu brakuje? To już nie mnie oceniać. Może chłodnej głowy, może talentu? Nie wiem i nie podejmuję się oceny. Natomiast zawsze będę krytykował system rozdysponowywania środków finansowych oraz wyborów dotyczących powołań na wielkie imprezy. Maciej jeździ za pieniadze PZN oraz sponsorów. Inni nie mają takich możliwości. Nikt nie oczekuje, że Maciek powie: "Słuchajcie, dostałem 700 000 zł na przygotowania, ale uważam, że powinniśmy się tym podzielić. Kłusaki tu jest wasza dola, Chrapek - trzymaj, 100 000 dla Ciebie! Garniewicz, Jasiczek weźcie sobie z puli dla slalomowców. Kolego Rzepecki, masz też stówkę. O! Jeszcze Kałwa! Panie Weteranie, weź Pan też trochę pieniędzy!". To by było kompletnie pozbawione sensu. Chodzi o to, że jeśli np. Karolina Chrapek zdobywa 3 złote medale i jeden brązowy. Staje na podium poważnych zawodów (Nor-Am Cup) i nie jedzie na MŚ to coś jest nie tak. i to BARDZO NIE TAK! W ogóle co to za porządki, żebyśmy wysyłali tylko 2 osoby na MŚ?! 8 mln obywateli jeździ na nartach, a na MŚ jadą dwie osoby... Kałwa dobrze powiedział nazywając to "cyrkiem". Sytuacja jest chora. Gdyby taki Maciej Bydliński wszedł na forum, to chyba by się pochlastał! Gość, który jako jedyny dostaje taką kase na starty i przygotowania, musi mieć tak zjechaną psychikę, że szok. Wyobraźcie sobie, jaka to musi być presja! Zakładam, że on nie śpi po nocach. Jeden błąd i kilkadziesiat postów pod jego adresem. Uważam, że gdyby 2-3 zawodników było równorzędnie finansowanych, to od razu wyniki poszłyby do góry. Zwróćcie uwagę na fakt, że od kilku lat jest to samo. Jest grupka kilku osób, które ostro trenują, mają bardzo dobre wyniki, jak na poniesione nakłady. Trenują za pieniadze rodziców czy ewentualnych sponsorów, dochodzą do pewnego poziomu 20-30 fis punktów i na tym się kończy. Szarpią się o każdą złotówkę z PZN-em. Przywożą medale z Uniwersjady, wjeżdżają do 20 Pucharu Europy i juz nic nie mogą zrobić więcej, bo zejście do poziomu 10-15 fis punktów przy tych nakładach finansowych na treningi i przygotowanie jest praktycznie niemożliwe. Proszą, błagają PZN o wsparcie i nic nie dostają. To jest wręcz odrażające... Nie dziwie sie, że po pewnym czasie pojawiają się takie rozpaczliwe manifesty, jak pamiętny felieton Filipa Rzepeckiego czy sprawa Mateusza Habrata. Ludzie mają najzwyczajniej w świecie dość. Gdyby nie projekt Tauron Bachleda Ski, to dla takich ludzi, jak Kasia Wąsek czy Szymon Bębenek też by nie było żadnych szans. Mam nadzieję, że jednak strach dupy ściśnie działaczom PZN i nie oleją tych młodych talentów, bo własnie dzięki temu projektowi juz się o nich mówi. A jeśli pojawiają się w mediach z etykietką "nadzieja na przełamanie wieloletniego niepowodzenia w narciarstwie alpejskim", to może PZN nie odważy się zmarnować takiej szansy.10 punktów
-
Miałem napisać tydzień temu, ale nie miałem za dużo czasu, a chciałem opisać jak najdokładniej. Na prośbę ~christofera_30 napisałem podsumowanie tych większych ośrodków, które odwiedziłem w tym sezonie. Mam nadzieję, że to pomoże niektórym w wyborze kierunku narciarskiego Komunikacja We wszystkich ośrodkach są darmowe parkingi, aczkolwiek są też płatne. W Szczyrku płatny parking jest na Solisku. Na Chopoku bezpłatne są na Lućkach, Zahradkach (jest też tam płatny!) i na Biela Put. W Tatrzańskiej Łomnicy oba parkingi są bezpłatne. W Śtrbskim Plesie największy parking darmowy nie znajduje się przy stoku, tylko przy dworcu kolejowym. Z tamtąd kursuje co 10 minut Skibus pod wyciągi. Dojazd komunikacją publiczną nie sprawia większych problemów. Do SON-u można podjechać PKS-em z Bielska Białej. Na Chopok z Liptovskego Mikulaszu jeździ Skibus. Zarówno do Śtrbskego jak i do Łomnicy kursuje wąskotorowa kolej - TatranskĂĄ Elektrićka Żeleznica m.in. z Popradu, do którego można dostać się pociągiem lub nawet samolotem. Ceny Cennki karnetów 6-dniowych dla dorosłych w wysokim sezonie: SON (karnet obejmuje też COS) - 318zł. Chopok (cena obejmuje też ośrodki Wysokich Tatr i Tatralandię) - 198€, Tatrzańska i Śtrbske - 162€. Na Chopoku można uzyskać bardzo dużą (nawet 30€!!!) zniżkę, jeżeli mieszka się w jednym z miejsc, które mają jakąś umowę (lub po prostu dobre układy :smile: ) z ośrodkiem. Infrastruktura SON to oczywiście zagłębie orczyków. Przynajmniej dzięki temu Ci, co nie potrafią zjechać trudną trasą, nawet do niej nie dojadą :biggrin: Na Chopoku jest 5 krzesełek wyprzęganych (w tym 3 z bublinami - po polsku osłonami przeciwwietrznymi), 3 krzesełka niewyprzęgane, 3 gondole (w tym Funitel) i Twinliner (winda na szynach). Do tego dochodzi kilkanaście talerzyków, które w zależności od pokrywy śnieżnej i zainteresowanych są uruchamiane, bądź nie. W Tatrzańskiej Łomnicy są 2 gondole, 4 krzesełka (w tym 2 wyprzęgane kanapy z bublinami) i ani jednego orczyka/talerzyka! . W Śtrbskim są 3 krzesełka - w tym 2 szybkie i 2 talerzyki. Trasy narciarskie - charakterystyka W SON-ie jest 19km tras. Przeważają niebieskie, ale jest też kilka ładnych czerwonych i jedna czarna. W SONie byłem tylko 2 razy, więc być może nie jest to obiektywna ocena, ale wg mnie trasy nie są perfekcyjnie przygotowywane. Jak byłem, to nie wszystkie były otwarte - a szkoda, bo mróz był, armatki stały (niestety nie były włączone ). Była też taka sprawa, że bardzo łatwa 6 była zamknięta, mimo kilkudziesięciu cm śniegu! Generalnie trasy są pięknie położone - w lesie. Z większości są też cudowne widoki :angel: Można by je jedynie trochę poszerzyć, bo przy większej liczbie ludzi robi się trochę ciasno. Na Chopoku trasy są zazwyczaj świetnie przygotowane. Niestety częsty wiatr powoduje wywiewanie śniegu z górnych tras. Przez to często wystaje lód i kamienie. Są co prawda barierki, lecz pomiędzy sztachetami przelatuje śnieg, więc za dużo, to one nie dają Po południowej stronie system naśnieżania jest mniejszy, przez co na bardziej nasłonecznionych trasach są przetarcia. Jest bardzo duże zróżnicowanie tras - od płaskiej 13, przez średnią 1 do stromej (i w dodatku nieratrakowanej) 3. Tras łącznie z trawersami jest 45km. Do tego dochodzi 12 stref freeridu. W Tatrzańskiej Łomnicy trasy są bardzo dobrze przygotowywane. Są 4 niebieskie trasy, 5 czerwonych i 1 czarna (początek jest ładnie nachylony). Jest też jeden freeride. Łączna długość tras wynosi 12km. Niestety nie ma tam lasu przez co często wieje. Dzięki południowej ekspozycji stoku, trasy są dobrze nasłonecznione - odczuwalna temperatura jest zawsze o kilka stopni wyższa. Oprócz czarnej wszystkie trasy są naśnieżanie. W Śtrbskim Plesie niemal wszystkie trasy są czerwone (nie ma czarnej, a jest tylko jedna niebieska). Trasy są również dobrze przygotowywane, ale czasami na górze przy mocniejszym wietrze i mrozie ze sztruksu robi się bardzo twardo. Większość tras jest naśnieżanych. Razem w ośrodku jest 9km tras. Klimat Nie chodzi mi o to czy jest zimno czy ciepło :wink:, ale o coś co się czuje, ale nie da się tego zmierzyć : Każdy czuje coś innego, dlatego podkreślam, że jest to moja bardzo subiektywna ocena I nie chodzi mi o zabawy dla dzieci, kina, zabawy na śniegu, baseny termalne i liczbę knajp z piwem, tylko o to, co się czuje jeżdżąc po trasach : Według mnie najlepszy klimat panuje w Szczyrku. Po pierwsze jest to polski ośrodek (z zagranicznym właścicielem, ale co nasze to nasze! :wink:). Po drugie dzięki orczykom można poczuć się o kilka (może niektórzy nawet o kilkanaście) lat młodszym... Być może dlatego tak myślę, bo przez 3 lata nie widziałem żadnego orczyka :applause: Ze słowackich ośrodków najlepsza atmosfera panuje w Śtrbskim Plesie. Nie ma tam tłumów i jest schronisko górskie na Solisku. Co prawda na Chopoku jest Kamenna Chata, ale poza tym komercja, nowoczesność i brak górskiego klimatu. Na stokach Łomnicy klimatu nie da się za bardzo odczuć Co innego na dole. W Tatrzańskiej Łomnicy wieczorem jest bajkowo... Oświetlony skwer, dworzec kolejowy, restauracje (ale bez głośnej muzyki i krzyków nie do końca trzeźwych gości) i brak hałasu, gdyż straganów jest kilka. Podsumowanie Pod względem narciarskim najlepszym ośrodkiem według mnie jest Chopok, potem Szczyrk, Tatrzańska Łomnica i Śtrbske Pleso. Reszty nie chcę oceniać, bo nie zamierzam nikogo zniechęcać do odwiedzin jakiegoś ośrodka. Uważam, że warto odwiedzić każdy z tych czterech ośrodków. Każdy jest wyjątkowy pod innym względem. Mam nadzieję, że komuś się te moje wypociny przydadzą i pomogą w wyborze ośrodka.8 punktów
-
Wisła- CieńkówMiało być Skionlity ale ostatecznie jeżdziliśmy na CiękowieNa parkingu meldujemy się przed 8 i nie byliśmy pierwsi :Obsługa wpuszcza o równej 8 ,ludzi na pierwsze krzesło sporoNa szczęście potem jazda na bieżąco,bez stania Tem. oscylująca w okolicy zera,naprawdę dobre warunkiPo godzinie 10 oczywiście zaczęło puszczać ale co mamy pierwszy dzień wiosny :smile:Bardzo,bardzo fajne wiosenne nartowanie,tym bardziej że wczoraj nabyłem nowe nartki i pieliło żeby przetestować,oj pieliło [ATTACH=CONFIG] znalazły sie i leżaki ala Turracher hohe :tongue:8 punktów
-
Niestety byłem świadkiem przykrego wydarzenia. Około 11-12 letnia dziewczynka na snowboardzie dosyć mocno się poturbowała. Efekt - złamana ręka, prawdopodobnie w nadgarstku. Szczęściem w nieszczęściu wywróciła się tuż obok dwóch skiturowców, którzy okazali się ratownikami GOPR, więc momentalnie otrzymała pomoc, a po chwili dojechał skuter. Na szczęście było to jedyne takie wydarzenie jakie widziałem. Generalnie byłem w Wierchomli do wczoraj, jak tam przyjechałem, na stoku było 25-30 cm śniegu na trasach, potem co dwa dni ubywało 5 cm, a ze środy na czwartek znowu przybylo 5 cm.W sobotę było już kilka porządnych przetarć, ale trasy są tam na tyle szerokie, że nie było większych problemów z objechaniem tych miejsc. Muldy jak muldy, zdarzają się wszędzie, więc były i tam, ale w porównaniu do większości polskich stoków na ktorych bywałem, to nie było tragedii.Generalnie wyjazd na bardzo udany, co mi przypadło do gustu to bardzo mała ilość ludzi na stokach. Jedynie w porze przedobiadowej trzeba bylo czasami stać 2-3 minuty w kolejce do orczyka na Polankach bo ta trasa była oblegana przez szkółki narciarskie i typowo początkujących narciarzy. Denerwuje wręcz masakryczna prędkość krzesła na Wierchomlę I - 12 minut. Super stacja jak na polskie warunki, ale jak nie zainwestują w wymianę kanapy to przyszłość nie rysuje się różowo.7 punktów
-
A ja weszłam na bloga p.Bydlińskiego i przeczytałam wpisy z ostatnich dwóch lat. Na przemian są relacje z wyjazdów treningowych, gdzie ponoć ma możliwość trenować z najlepszymi i przepraszające wpisy opisujące nieudane starty w zawodach, gdzieniegdzie jakaś wzmianka o drobnym sukcesie. Tak jak zostało już napisane powyżej widać, że człowiek jest pod dużą presją, czuje w obowiązku się tłumaczyć, nie rozumiem tylko dlaczego ci, którzy tym wszystkim zawiadują nie widzą jak pozbawione sensu jest dalsze pompowanie kasy w jednego zawodnika, dlaczego nie budują drużyny narodowej. Młodych talentów jest sporo, kilka lat temu byłam nauczycielką Mariki Cąkały, która osiągała bardzo dobre wyniki w kategorii juniorów młodszych, możliwe to było dzięki determinacji rodziców i niezwykłej pracowitości dziewczynki mieszkającej w Warszawie. Dzięki tej samej determinacji Marika jest teraz w USA i tam trenuje, mam wielką nadzieję, że jeszcze o niej usłyszymy.5 punktów
-
5 punktów
-
jesli ktos podejmuje w zyciu decyzje, ze chce zawodowo zajmowac sie sportem to jego obowiazkiem jest ciezko trenowac aby osiagac jak najlepsze wyniki. a jaka jest prawda? - wyniki (trzecia lub druga 10tka na 35 startujacych) pojawiaja sie raz na sezon w jakies superkombinacji, ktorej nikt nie traktuje powaznie -"sukcesy" na krajowym podworku sa znane -narzekanie na caly swiat, ze sie nie da... a to kasa, pogoda, klimat czy nawet wsciekle roztocza, a gdyby nie one to pewnie byl by medal w Soczi, a tak znowu zakonczylo sie wycieczka na moj/nasz koszt. Pokaz mi "normalny"(nie posel, urzednik itp.) zawod gdzie pracownik przez wiele lat nie osiaga wynikow (efektywnie pracuje) i dalej utrzymuje ta prace? Wiem, ze czesc osob na forum zna M.Bydlinskiego... prosze przekazcie mu, ze moze czas najwyzszy spojrzec na wyniki, potem w lustro i powiedziec sobie STOP, a kase przeznaczyc na mlodych. Jest wieksze prawdopodobienstwo, ze ktoremus sie uda... P.S. pisze to jako osoba, ktora przez wiele lat kibicowala i sledzila wyniki Macka majac nadzieje, ze jednak "zaskoczy" P.S.2 zeby nie bylo postu pod postem. Dan-D pisze, ze Maciek sie stara... Jak ktos mowi, ze sie stara od razu zaklada, ze mu sie moze nie udac i jest na to przyzwolenie. a jak wygladaja jego starania? wlasnie widac... tak te 0.03s to jest przepasc dla "zawodowca" w porownianiu do weterana, tylko trzeba miec odwage sie do tego przyznac P.S.3 swojego czasu M.B. relacjonowal biezaca na blogu czy FB swoje przygotowania do IO i starty. a po IO zamiast wyajsnic, przeprosic cokolwiek po prostu zamilkl... to tez swiadczy o postawie i czlowieku4 punkty
-
W środę pod wieczór zaczął sypać śnieg i sypał aż do godziny 10ej w czwartek. Pozwoliło to poprawić warunki na stoku, aczkolwiek koło 13ej już były muldy ponieważ najwięcej śniegu spadło jak ratraki zjechały już ze stoku. Mnie to co prawda nie przeszkadzało, bo ja byłem na głodzie i siedziałem od rana do wieczora na stoku, ale na końcowym odcinku trzeba było się mocno napracować.4 punkty
-
Fotki z Wierchomli ze środy. Warunki jeszcze naprawdę fajne, chociaż śnieg mokry. Temperatura na dole stacji +3, na górze około +1 do 0. Kolo 11ej zaczęła opadać mgła. Z góry wybaczcie za kiepską jakość fotek ale robione starym telefonem, aparatu foto boję się zabierać na stok. Na stoku pustki. Na ostatniej fotce formowanie skoczni i przygotowania do poduszki powietrznej - według informacji na stronie w ten weekend ma być za darmo.4 punkty
-
Kolego, czytaj ze zrozumieniem- wszyscy oceniają obiektywnie postępowanie działaczy PZN. Zawodnik Kadry reprezentant Polski w PŚ,dostaje baty na MP od Oldboya Pana Kalwy, coś w tym jest. To Bydliński powinien "Ścisnąć poślady" i zabrać się do rzetelnej roboty, bo bierze za to kasę, a trenuje za forsę z PZN, natomiast Kalwa sam się finansuje jak amator i łoi "dupę" Bydlińskiemu. Pzd be-ja4 punkty
-
Witam forumowiczów Mam na imię Paweł, mam 37 lat, a na nartach jeżdżę od... 6 tygodni Ponieważ mieszkamy na południu Wielkiej Brytanii, gdzie śnieg to towar wybitnie deficytowy, w tym roku postanowiliśmy pojechać na urlop do Polski w zimie. Trafiliśmy do Zakopanego, gdzie postanowiliśmy rodzinnie spróbować sił na nartach i ja złapałem niezłego bakcyla (żona również polubiła, a 4letnia córcia przez tydzień miała kupe radochy w jednym z przedszkoli narciarskich). Pojeździliśmy trochę na Pardałówce, na Harendzie. Potem w Jacni, na rodzinnej Zamojszczyźnie. Od czasu powrotu do UK dwa-trzy razy w tygodniu zjeżdżam na okolicznym stoku ze sztuczną dentix'ową nawierzchnią. Krótkim, bo ledwie 110-metrowym, ale z braku laku... Grunt, że jest gdzie polepszać umiejętności. Narty to kupione używane na ebay'u Rossignol Zenith Brio (o których prawie nic w necie znaleźć nie mogę, wymiary 146, 112-69-95, r13), z wiązaniami Axium100. Buty z Decathlonu Head NextEdge 70. Czekam na posezonowe obniżki i bardziej konkretne zakupy na kolejną zimę (a na zimę to już w ogóle czekam niecierpliwie ). Forum, jak widzę, z wieloma fajnymi wątkami i poradami. Sam, jako początkujący, to nic pewnie mądrzejszego nie wniosę, ale cieszę się, że tutaj trafiłem. Tymczasem pozdrawiam serdecznie3 punkty
-
Najdłuższy gigant świata w Nassfeld Mam jeszcze coś w zapasie . Planuję w przyszłym sezonie zimowym przejechać maraton na łyżwach. Dystans... 200km! Mam nadzieję, że mi się uda przygotować. Jedyny problem, mały mam nadzieję, to zorganizowanie panczenów. A w tym roku jeszcze w planach: długi gigant i ponownie Sella Ronda, ale tym razem nie na nartach tylko na rowerze.3 punkty
-
No to sezon rowerowy 2015 otwarty 1 marca :laughing: A zachęcił mnie do tego, z samego rana, kmarcin. Rano spojrzałem na Endomondo, i co? Kolega śmiga sobie w najlepsze na rowerku. A ja? Komp, TV i niedzielne lenistwo... ...no ale się poprawiłem, a nawet zrehabilitowałem troszeczkę. Postanowiłem i ja trochę się poruszać. Na rozgrzewkę i start sezonu - krótka pętla po okolicy: Kondycja słaba... ...przewlekłe przeziębienie zrobiło swoje. Dane endo: DYSTANS 21.36 km CZAS TRWANIA 1g:20m:43s ŚREDNIA PRĘDKOŚĆ 15.9 km/h MAKS. PRĘDKOŚĆ 27.6 km/h KALORIE 819 kcal Na początek - dobre i to :happy:3 punkty
-
Sezon kajakowy tuż, tuż... ...czy można połączyć dwie pasje: kajaki i narty? Oczywiście, że można - można się wybrać kajakiem na narty! :applause: Są takie dziewicze zakątki świata zarówno z pięknymi wodami...jak i dostępnymi z tych wód stokami narciarskimi. Poniżej film z Chile - kajakarsko-skiturowy :angel: [video=vimeo;120818798]3 punkty
-
Arku, nie Maniak, tylko uczę się obsługiwać nowego sprzętu, testuję możliwości itd :happy: A może i Maniak? :wink: Grunt, że chyba pozytywnie zakręcony :angel: Poniżej dla uzupełnienia wątku testowego, również wczorajszy test kamery pod wodą. Filmik, "ala Krystyna Czubówna" - przyrodniczy :biggrin: [video=youtube;AZyhxWvNdXA]https://www.youtube.com/watch?v=AZyhxWvNdXA A kto jeszcze nie widział - produkcja, w słoneczną pogodę - na nartach :happy: [video=youtube;6HLy9bRRyxk]3 punkty
-
SG Kałwa SC Kałwa GS Kłusak Turlam się po podłodze już z 15min ze smiechu. Oczywiście tym panom gratuluję. Chcesz byc mistrzem polski- trzyma się z dala od PZsN. Właściwie to trzeba by męska kadrę rozwiązać, trenerów pozwalniać związkowców rozgonić.3 punkty
-
PasiekiDzisiaj mieło nie być wyjazdu, jednak córka zaspała na szkółkę i musiałem gonić autobus :eek:Jak już się rano pozbierałem to wrzuciłem do samochodu również swoje deski. Wyjazd z Gliwic po ósmej, przed Ochabami mijamy szkółkowego busa i około 9 meldujemy się na Pasiekach. Młoda dołącz do kolegów, a ja zaczynam zjeżdżać sam.Warunki: miękko, a nawet bardzo miękko, śnieg ciężki i wolny, na trasie kilka przetarć ale brak kamieni. Ludzi bardzo mało.Ja takie warunki lubię, moje RTMy też, jednak nie lubi ich moje bolące nie wyleczone kolano :3 punkty
-
Alpy z lotu ptaka Alps from above film dokumentalny, Francja, 2012 Genialny diesięcioodcinkowy film,świetnie zrealizowany i nakręcony;przedstawia najpiękniejsze zakątki Alp. Jak ktoś nie widział to polecam poszperać w sieci.Warto http://vimeo.com/64971366 Opis i zwiastun http://www.planeteplus.pl/dokument-alpy-z-lotu-ptaka_405392 punkty
-
Mitek pewnie wkręca. ...Albo był na rybach , a leszcz to sprytna ryba :happy:2 punkty
-
Z całym szacunkiem Mirek. Ale albo merytoryczne i konkretne uwagi, jeżeli się da to rady, albo bez pyszczenia. To jest po to aby zachęcić do pokazywania się i w miarę możliwości móc cokolwiek z tego wynieść. Cokolwiek innego niż niesmak poziomem komentarzy. Pozdrawiam,2 punkty
-
Czołem, dziś byliśmy w Bachledovej, piękna pogoda, świetne warunki, mało ludzi, jeździło się w kółko. Około 14-stej zaczęło wszystko płynąć i śnieg zrobił się ciężki ale ogólnie bardzo na plus. Wieczorem był grany Rusiński, zmrożony śnieg, nierówno ale dało się pojeździć także dzień bardzo udany. Co mnie boli to tragiczne dojazdy do stacji narciarskich a to co się dzieje na dojeździe do Rusińskiego woła o pomstę do nieba. Po trzech dniach mam tak usyfiony samochód jakbym się przez Camel Trophy przedzierał ?2 punkty
-
Ta relacja wyników Bydliński-Kałwa nie jest niczym unikalnym.W swoim długim narciarskim życiu obserwowałem kilka analogicznych,gdy dama lub dżentelmen pod pięćdziesiątkę,dawno po końcu kariery objeżdżali aktualnych kadrowiczów o połowę młodszych.Działo się to przy okazji Pucharu Kolejek Linowych na Kasprowym,jedynym forum gdzie się w Polsce spotykali weterani z aktualnymi zawodowcami,bo uczestnictwo w normalnych Mistrzostwach Polski Seniorów jest dla weterana bardziej skomplikowane. Dotyczyło takich osób jak Barbara Grocholska-Kurkowiak,Wojciech Gajewski czy Małgorzata Tlałka.Sprzyjały temu miękkie warunki,większy talent plus doświadczenie plus czynny tryb życia skonfrontowany z posuchą talentów wśród aktualnych kadrowiczów,napędzanych motywacją rodziców,ich układami lub pieniędzmi,a to wszystko jednak nie wystarczało na starego mistrza...2 punkty
-
Marcinie ćwiczę, by kiedyś podobny zjazd jak poniższy zaliczyć :wink: [video=youtube;nZcejtAwxz4]2 punkty
-
Jakby ktoś chciał to tu są wszystkie odcinki.Znalezione gdzieś w bezmiarach sieci; :eek: https://rapidu.net/0643548363/Alpy-z-lotu-ptakaHD.part01.rar https://rapidu.net/2943548395/Alpy-z-lotu-ptakaHD.part02.rar https://rapidu.net/9843862388/Alpy-z-lotu-ptakaHD.part03.rar https://rapidu.net/6843548373/Alpy-z-lotu-ptakaHD.part04.rar https://rapidu.net/5143548401/Alpy-z-lotu-ptakaHD.part05.rar https://rapidu.net/9643548312/Alpy-z-lotu-ptakaHD.part06.rar https://rapidu.net/6943548339/Alpy-z-lotu-ptakaHD.part07.rar https://rapidu.net/1843548385/Alpy-z-lotu-ptakaHD.part08.rar https://rapidu.net/1843548347/Alpy-z-lotu-ptakaHD.part09.rar https://rapidu.net/8443862428/Alpy-z-lotu-ptakaHD.part10.rar https://rapidu.net/3143861902/Alpy-z-lotu-ptakaHD.part11.rar https://rapidu.net/0243861872/Alpy-z-lotu-ptakaHD.part12.rar https://rapidu.net/6443861795/Alpy-z-lotu-ptakaHD.part13.rar https://rapidu.net/8343861786/Alpy-z-lotu-ptakaHD.part14.rar https://rapidu.net/7543861892/Alpy-z-lotu-ptakaHD.part15.rar https://rapidu.net/0743861822/Alpy-z-lotu-ptakaHD.part16.rar https://rapidu.net/9043861722/Alpy-z-lotu-ptakaHD.part17.rar Albo tu: http://uploaded.net/file/brooe1mw/Alpy%20z%20lotu%20ptakaHD.part01.rar http://uploaded.net/file/qb4kgr38/Alpy%20z%20lotu%20ptakaHD.part02.rar http://uploaded.net/file/g4odcbxy/Alpy%20z%20lotu%20ptakaHD.part03.rar http://uploaded.net/file/ydztv199/Alpy%20z%20lotu%20ptakaHD.part04.rar http://uploaded.net/file/3qiphpif/Alpy%20z%20lotu%20ptakaHD.part05.rar http://uploaded.net/file/hen4q87m/Alpy%20z%20lotu%20ptakaHD.part06.rar http://uploaded.net/file/zm72jb7q/Alpy%20z%20lotu%20ptakaHD.part07.rar http://uploaded.net/file/0o2vlnxb/Alpy%20z%20lotu%20ptakaHD.part08.rar http://uploaded.net/file/10sgosqc/Alpy%20z%20lotu%20ptakaHD.part09.rar http://uploaded.net/file/hppcrl5k/Alpy%20z%20lotu%20ptakaHD.part10.rar http://uploaded.net/file/89q2g4i5/Alpy%20z%20lotu%20ptakaHD.part11.rar http://uploaded.net/file/1e3t7lwg/Alpy%20z%20lotu%20ptakaHD.part12.rar http://uploaded.net/file/kjft4gsz/Alpy%20z%20lotu%20ptakaHD.part13.rar http://uploaded.net/file/uxga7ie2/Alpy%20z%20lotu%20ptakaHD.part14.rar http://uploaded.net/file/3u7ao0aj/Alpy%20z%20lotu%20ptakaHD.part15.rar http://uploaded.net/file/9yucth7o/Alpy%20z%20lotu%20ptakaHD.part16.rar http://uploaded.net/file/mue84mf8/Alpy%20z%20lotu%20ptakaHD.part17.rar Format.................. mkv Przepływność bitów...... 7 609 Kbps Rozdzielczość........... 1.920 x 1.080 Proporcje obrazu........ 169 Czas trwania............ 51 Format.................. AC-3 Przepływność bitów...... 256 Kbs źródło tłumaczenia...... Lektor profesjonalny źródło obrazu........... HDTV rodzaj kompresji...rar wersja językowa....Polski Lektor2 punkty
-
2 punkty
-
No i dobrze Mariusz, że poruszałeś się na rowerze, bo to same plusy zwłaszcza w taki ładny dzień jak dziś. I mięśnie popracują, zmęczysz się, dotlenisz, odporność wzrośnie, wytrzymałość i kondycja.A ja dziś szosowo lekko pojeździłem i po 25km musiałem odłączyć się od ekipy i wcześniej wracać do domu, tak że zrobiłem równe 40km. Kondycji nie ma, siły też nie, nie ma wyjścia i trzeba trenować. A szosę pokochałem, to jest to :happy:2 punkty
-
Nie wiem czy ktos z Was to czyta, ale tu jest pelna relacja z dzis: http://nakreche.com/2015/03/01/kirgistan-narty-na-koniu/ Nelis2 punkty
-
Do Rocha! Przykro mi, że odniosłeś wrażenie iż mój post jest do Ciebie. Muszę oświadczyć iż wręcz przeciwnie , gdyż tak jak wspomniałeś nigdy po Macieju "nie pojechałeś" , a twoje wypowiedzi w temacie naszych zawodników i spraw technicznych uważam za bardzo wartościowe. Może w ferworze walki źle przeczytałeś co załączyłeś. Sam będąc amatorem z niewielkim doświadczeniem sportowym , podziwiam wszystkich którzy chcą zrobić cokolwiek dla dobra Polskiego Narciarstwa, szczególnie w tak trudnym czasie i okolicznościach. Moja krytyka odnosi się wyłącznie do osób, które niemiłosiernie WYSZYDZAJĄ tych co stają do walki. Podium w każdej dyscyplinie ( no może z wyjątkiem tych w których błysnął p. Kałwa były reprezentant Polski) to ludzie nieprzypadkowi, nasze nadzieje. Krew pot, łzy i trochę kasy i wtedy może coś z tego będzie. Zwróćcie uwagę iż np. p. Bachleda , J. Kowalczyk i wielu wielu innych , wyżej ocenia klasyfikacje całosezonowe. Myślę iż ocena naszych kadrowiczów w rywalizacji z "amatorami" miała by większą wagę gdyby takich imprez w Polsce odbyło się z 10 przez 3 miesiące. Wtedy ta klasyfikacja pokazała by miejsce w realnej sportowej rywalizacji . Pozdrawiam2 punkty
-
Mitek sorry ale z tymi leszczami to "trochę" pojechałeś a wracając do meritum na początku kamerzysta miał spore problemy ze stabilizacją obrazu:wink: więc ciężko się to ogląda , ale : - pierwsza , chyba pani? , jazda w miarę OK , ręce z przodu , kolana też , ale trochę za sztywno , mało dynamiki góra dół , zero pracy rękami/kijkami - brakuje inicjacji skrętu , albo przynajmniej jej zamarkowanie - "żółta kurtka" - co mnie najbardziej rzuca się w oczy to próba zacieśniania skrętu poprzez nadmierne wkładanie wewnętrznej narty w skręt , powoduje to nadmierne jej dociążenie a niedociążenie narty zewnętrznej , czego efektem jest rozjeżdżanie się nart w środkowej fazie skrętu - kolega "ostatni" , jazda podobna do jazdy pani , ale lepiej , powiedzmy level wyżej :wink: , więcej dynamiki ( NW ,praca rękami, kijkami ) w tej jeździe i będzie dobrze są to uwagi amatora , więc nie musicie się z nimi zgadzać pozdro2 punkty
-
Miło mi to słyszeć Niemniej jednak mam taką techniczną uwagę: nie nazywajmy Michała Kałwy amatorem. Gdyby nawet poruszał się na wózku, to określenie amator by do niego po prostu nie pasowało. Gość ma dwadzieścia parę medali Mistrzostw Polski, przez 10 lat był członkiem kadry. Meldował się na początku 3 dziesiątki na MŚ. 44 razy wygrywał FISy, więc facet ma za sobą bagaż doświadczeń. W tej chwili nie jest już czynnym zawodnikiem, jak sam się określił jest weteranem i myślę, że to określenie do niego pasuje nieco lepiej niż amator Swoją drogą, ewidentnie miał wtedy dzień konia. To nie jest tak, że Michał Kałwa lezy na kanapie i je chipsy, a potem przyjeżdża na MP i klepie Bydlińskiego. Kałwa z tego co wiem ostatnio trenuje intensywnie konkurencje szybkościowe i widać tego efekty. Niemniej jednak nie zmienia to faktu, że wygrał z Maćkiem, który teoretycznie powinien niepodzielnie rządzić na MP od kilku lat i objeżdżać resztę ze sporą przewagą...2 punkty
-
Dziękuję za odpowiedź Mitek! Rzeczywiście dużo mi wyjaśniła. Oki, opinię weterana lubiącego się lizać po swoich małych, zapoconych jajkach już mamy. Czy teraz, żeby trochę zbilansować poziom wypowiedzi mógłbym prosić jakiegoś prawdziwego weterana o konstruktywną krytykę? Na filmiku są trzy osoby (opisałem kto jest kto). Wrzuciłem go ja, bo głównie chodzi mi o ocenę mojej jazdy, a przy okazji jazdy znajomych. Że jesteśmy leszczami to wiem, w innym wypadku nie musiałbym tutaj wrzucać tego do oceny. Ale że chcę poprawić poziom, to proszę o jakieś rady. Dziękuję PS. Sorki, ale nie mogłem się powstrzymać. Po prostu wrzucam tutaj filmik, bo po to ten temat jest, a dostaję taką odpowiedź jak powyżej. Mam nadzieję, że jako świeżak mogę jednak liczyć na jakieś konkretniejsze uwagi.2 punkty
-
2 punkty
-
JC serdecznie Ci gratuluję i zazdroszczę!!! Miałeś możliwość pościgać się z moim idolem z lat młodzieńczych. Miałeś za kolegę i rywala Bojana Krizaja. Wicemistrz Świata w slalomie i wielokrotny zwycięzca zawodów Pucharu Świata, mała kryształowa kula i wiele innych osiągnięć. Co tam BMW. Takie auto może mieć każdy (gotówka,raty,leasing). A ilu ludzi może pochwalić się , że rywalizowało z takimi narciarskimi tuzami? BRAWO!!!2 punkty
-
Rok temu w węgierskim Zemplen Kalandparku Tatralift postawił pulsacyjną gondolę między dwoma górami. Filmik przedstawia ćwiczenia, ale trochę kolejki (a zwłaszcza podwójne wprzęgła) widać. [video=youtube;nb-nE70o6p8] Kolejki tego typu zazwyczaj buduje się na krótkich odcinkach lub, tak jak w przypadku tej węgierskiej kolejki, na odcinkach na których nie można postawićwiele podpór.2 punkty
-
Proszę o przeanalizowanie filmiku, na którym jedzie moja koleżanka (niebiesko-różowa), znajomy(żółto-niebieski) i ja (ciemnoszara kurtka, biało-czarne spodnie). Prosiłbym o wytknięcie błędów, wskazanie na co zwrócić uwagę i co poprawić u naszej trójki Nie wiem czy jakość jest wystarczająca (youtube, trochę to zepsuł w stosunku do oryginału prosto z kamerki). [video=youtube;D1Nmt9lhK9g] Dzięki2 punkty
-
Skolnity, WisłaTeraz moja relacja z Skolnitów.Dzisiaj z Mati1981 postanowiliśmy odwiedzić pierwszy raz Skolnity w Wiśle.Po dość optymistycznych relacjach Johnnego chcieliśmy sami doświadczyć nart na Skolnitach.Przed 8 godz. jesteśmy drugim autem na parkingu. Szybkie założenie butów i z buta po kilkudziesięciu stopniach pod wyciąg. Fajna rozgrzewka.Kupujemy karnety 2 godzinne poranne i pod bramki, które po 2-3 minutach otwierają się dla nas i jeszcze kilku osób. Na trasie jesteśmy pierwsi nie licząc dwóch narciarzy przed nami. Na trasie sztruks, wyratrakowane dobrze bez uskoków. Niestety temp. na plusie (w nocy także) więc po kilku zjazdach sztruks zniknął i pojawił się kopny cukier.Kilka beżowych plam na śniegu i kilka minerałów nie było problemem.Na stoku do 10 godziny prawie pusto, w sumie to może było ze 20 narciarzy.Trasa niebieska fajna, dość długa, urozmaicona zakrętami i przełamaniami terenu. Trasa czerwona zamknięta (trochę przetopów), ale na ostatni zjazd zdecydowaliśmy się nią zjechać. I to był błąd. Mogliśmy nią zjechać wcześniej bo to całkiem przyjemna trasa gdzie bokami mozna było pośmigać, a na dole puścić się po większej dostępnej szerokości.W sumie całkiem udany wyjazd do ośrodka z dwoma urozmaiconymi trasami.Widać, że ośrodek otwarty na szybko i wygląda miejscami jak niedokończona budowa. Właściciel ma jeszcze sporo pracy.2 punkty
-
Najdłuższy gigant świata w Nassfeld ... i załapałem się na pudło . Oficjalny czas 55.05:9. Niestety na mecie okazało się, że z BMW nici - byłem zbyt szybki ... albo Austriacy za wolni .2 punkty
-
Dziś z rana Skolnity w Wiśle. 2 godzinki za 20 złotych od 8:00 rano. Warunki raczej trudne, pierwsze dwa zjazdy jeszcze fajnie, potem to już raczej walka... Jazda bez kolejek, czynna trasa niebieska ale raz czerwoną na koniec się puściłem i da się bez uszczerbku na sprzęcie zjechać.Dzieckiem Andy-w za miłe towarzystwo i wspólne nartowanie.Pozdrawiam Maciek2 punkty
-
Nie często bywam na tej trasie ale czego nie robi się dla znajomych z forum, Mitku Polanki 30 lat później dla ciebie: [video=youtube;MNR8_fDtwr0] [video=youtube;xTWYxRAoEWY]2 punkty
-
Wisła - StożekKilka zdjęć na szybko :)Warun całkiem ok, tzn. zamiast deszczu na stożku padał śnieg, więc domyślacie się, jak tam wyglądało. Ale piszę, że ok, bo jest tam po prostu sporo śniegu, tak więc jeszcze przez jakiś czas będzie jazda Aha, bardzo dużym utrudnieniem była gęsta mgła, która utrzymywała się przez cały dzień.No i pozwolę sobie na taki mały element prywaty, bo ładne zdjęcie mi wyszło: Akademickie Mistrzostwa Śląska klasyfikacja drużynowa - zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn 3 miejsce - forma równa, jak nigdy2 punkty
-
1 punkt
-
Był nawet szybszy od samego siebie. Jak to powiedział komentator w drugim przejeździe w czasie jego zjazdu: "jedzie szybciej od Hirschera":smile:1 punkt
-
Bez przesadyzmu co to jakieś kółko wzajemnej adoracji. Czasy PRL juz chyba mineły wicie rozumiecie . Dziewczyna na filmie troche tę ręce musiała by poprawic za bardzo ma je do przodu ,gościu w żółtym nie jeżdzi tak źle bardziej się wygłupia i ma pozycje jaja, kol w czerni troche siedzi na tyłach i przy tych skretach mógł by używać kijków do impulsu skrętnego. ale nie jest najgorzej można się doskonalić Ale każdy z nich coś jeżdzi , może nie tak jak inne leszcze1 punkt
-
Gregor, współczuje bo wiem przez co przechodzisz...sam operowany byłem 1,5mc temu...jakbyś miał jakiś gorszy dzień to pisz śmiało jak Ci opowiem jaką miałem masakrę w kolanie to od razu poprawi Ci się nastrój i wzrośnie optymizm :-) czemu planują wyciągać żelastwo z nogi ? Mnie powiedzieli, że nie bedą tego robić bo to dodatkowy zabieg a w niczym to nie przeszkadza. Wiem, że przez to nie będę mógł mieć rezonansu żeby sprawdzić stan więzadeł ale pojadę najwyżej na artroskopie. Co do zaleceń lekarza odnośnie zginania nogi to KONIECZNIE idź skonsultować się z jakimś góru w województwie (w Małopolskim to jest Dr Kruk) bo ja miałem potwornie potrzaskane kolano (min. obniżenie powierzchni stawowej o 1cm!!!) i kazali mi zginać nogę od razu, po kilku dniach do 45st a po tygodniu juz do 60! Nie jestem lekarzem wiec absolutnie nie będę doradzał nic w kwestii tego co z nogą masz zrobić ale sugeruję skonsultowanie tych zaleceń z kimś dodatkowym ! Powodzenia ! :-) Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk1 punkt







