Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 12 Październik 2026
-
Rok
12 Październik 2025 - 12 Październik 2026
-
Miesiąc
12 Wrzesień 2026 - 12 Październik 2026
-
Tydzień
5 Październik 2026 - 12 Październik 2026
-
Dzisiaj
12 Październik 2026
-
Wprowadź datę
15.03.2015 - 15.03.2015
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 15.03.2015 uwzględniając wszystkie działy
-
Pilsko, 15 marcaJak wczoraj zapowiadałem, tak dzisiaj zrobiłem.Na pokład zabrałem młodzież w liczbie 3 szt.Prognozy pogody sprawdziły się idealnie. Po wczorajszych opadach został "tylko" biały ślad w postaci dużej ilości świeżego puszystego śniegu. Zero chmur.Rano lekki mrozik, a potem już na plusie. Wiosna idzie, jest pięknie.Warunki na trasach bardzo dobre. Gładko, dość miękko. Wiadomo świeżego śniegu nie da się za bardzo ubić. Śnieg suchy.Z czasem w miejscach nasłonecznionych trochę zrobił się mokry. Tak było od Szczawin poprzez Miziową do Kopca.Ludzi umiarkowanie. Najmniejsze, a nawet często zerowe kolejki były do orczyka startującego z Hali Szczawiny (prawa nitka orczyka).4 godzinki szybko minęły i w południe zjazd przez Buczynkę do Kamiennej. Zjazd bardzo fajny, po dużej ilości wyratrakowanego śniegu. Zero przetarć.Hala Byczynki to poezja. Naturalny śnieg, lekko ubity, chociaż już zsiadły i wilgotny. Bardzo szeroko.W Kamiennej ludzi jak na lekarstwo. Temperatura zrobiła swoje i stok prawie płynął. Wiosna.20 punktów
-
Miłe spotkanie w Solisku pod Golgotą na koniec sezonu z Jankiem: Choć nie tam dzisiaj zaczęliśmy dzień z dziećmi na nartach: Kiedy kończył się czas karnetu, mało nam było, więc wybraliśmy się górą do SON-u: Ale to jakie warunki panowały dziś pod Skrzycznem, rewelka, nienaturalne prawie jak na obecną porę roku zobrazuje kolejny filmik, dostałem co prawda niezłą burę od najkulturalniejszego forumowicza Janka za brawurę ale cóż, tak mam:[video=youtube;Wsv9L4oJJGc] Janek do zobaczenia w przyszłym roku, pozdrowienia.16 punktów
-
Pojeździłem trochę dzisiaj w Szczyrku. Początek jazdy godzina 9.20 dolna stacja krzesła i wyjazd na jaworzyne. Tam pierwszy raz w życiu dwa razy jazda Mostostalowym Mullerem ok. tylko trasa nudna potem dwie czy trzy jazdy długim orczykiem i kanapą i ze względu na kolejki tak do jednego jak i drugiego przejazd trójką do SON. Tam chwile jazda na odcinku Małe Skrzyczne – Solisko i przenosiny na Pośredni i tam dłuższy pobyt ze względu na fajne warunki i małe kolejki. Potem powrót na Małe Skrzyczne i przejazd tajną trasą do COS i już fajne jazda na bieżąco na kanapie kilka razy na kaskadzie i ondraszku. Bardzo spodobała mi się kaskada którą jeździłem dawno temu a zwłaszcza odcinek kaskady od góry do dołu ścianki fajny odcinek i kapitalne widoki na Klimczok i Magure. Później ponowny przejazd do SON trójką na koniec dnia i już resztki ludzi puste trasy koniec jazdy 16.50. Warunki powyżej tysiąca metrów twardsze poniżej bardzo miękko gęsty śnieg ale mi to odpowiada byle były małe kolejki do wyciągu. COS warunki dobre plus, SON warunki dobre najlepsze na pośrednim8 punktów
-
Powrót, pożegnanie, krótkie podsumowanie. 2-2 Wschód Słońca w górach jest piękny. Rano przymrozek pokrywa białym osadem okoliczne pola. Błękit nieba powoli nabiera mocy... Ostatnie pożegnania rozstającej się ekipy...i robi się nostalgicznie... Tym bardziej, że okoliczności przyrody są takie: Dalej jedziemy już sami, każdy w swoim kierunku. Artix dzwoni - jest już w Berlinie, Chłopaki gnają do Bielska a potem do Sącza (podobno po drodze piękna zima w Polsce - my tego nie zauważyliśmy, padał deszcz). Pawła pożegnaliśmy dzień wcześniej przed nartami - wrócił do domu na koszt ubezpiecyciela (nadal nie wiadomo co z jego kolanem). Docieramy do Czech... ...a potem już Ojczyzna. Podsumowanie: - z 6 dni, mieliśmy prawie 5 dni pełnej lampy - rano mróz, popołudniu temperatura na delikatnym plusie. - udaje nam się zaliczyć prawie całe: Zillertal Arenę, Zillertal 3000, Ahorn, Hochzillertal oraz lodowiec Hintertux. - wg Endomondo z nartami przemierzyliśmy dystans ok 508km. - udało się skrzyknąć, spotkać i umówić na austriackiej ziemi 7 forumowiczy Skionline (w tym jednego zbanowanego :wink:)...ups... sorry - był jeszcze z nami Janusz :biggrin: - z przykrości... skręcone jedno kolano, obity jeden bark, podkręcona jedna kostka, rozwalona jedna narta. Co najważniejsze w wyjeździe? Dla mnie... To Wy Ludzie właśnie! Dzięki Wam, a była nas spora gromadka udało się spędzić ten alpejski czas z uśmiechem, dobrym humorem, na super rozmowach. Jesteście dla mnie sensem istnienia tego forum - potraficie szukać tego co nas łączy, a nie dzieli. Każdy z Was jest ciekawą, interesującą osobą, otwartą i pozytywną. Piotrze szkoda, że z Wami tak krótko na Arenie...a potem w przelocie na HTuxie - Artix strasznie gnał...ehhh Wiem, że na każdym z Was można polegać - dziękuję za ten czas spędzony razem. pozdrawiam marboru PS. Będą jeszcze filmiki...ale kiedy uda mi się coś wybrać i skleić z tych ośmiu godzin nieudolnego filmowania? Zobaczymy. PS2. Mifilimie...czasu na Kościół i odkrycie jego "tajemnic" - brakło...ale to przez Janusza...7 punktów
-
karwa , panowie , Maciek i Ty przeciwko mnie ::biggrin: co wg Was znaczy "prawdziwe" narciarstwo??? !!! wylizane , wygładzone frezem ratraka trasy ? OK , to jest fajne i przyjemne , ale zapomnieliście jak się własnymi nogami/nartami ubijało się stok , jak robiło skocznie i biło rekordy, kto dalej skoczy :wink: ?6 punktów
-
Miał być sfilmowany przejazd Ondraszkiem ale żeby tak chłop z gołą .... trasą jeździł jak takie warunki z boku. Sezon budowlany się zaczyna, trzeba w końcu coś zrobić przy chałupie a tu śniegu przybywa. Znów czasu nie starczy do zimy: [video=youtube;99LvvTiLMlU]5 punktów
-
cz.7 (sorry) I dalej... Na końcu katowanie trasy nr 3 we wszystkich wariantach: niebieski,czerwony i czarny. Godzina 16.00,koniec dobrego.Czas jechać na dół.To jest właśnie wspomniana przeze mnie ta czarna jedynka... Wyobraźcie sobie co się dzieje,kiedy na trasę,miejscami "szeroką" na może 5 metrów,rusza naraz chyba milion ludzi... Czegoś takiego nie przerabiałem nawet w naszych górach,nawet w SzCyrku! Ludzie jadą od siebie na dotknięcie ręki,lecia gleba za glebą,bo spore muldy,wpadają na siebie,a ja walczę jedynie o przeżycie... Moje kończyny chyba nigdy nie dostały tak w du...! Pod koniec chciałem sobie skoczyć na ostatniej muldzie,ale nogi zaprotestowały... Na szczęście uniknąłem gleby i dotarłem w całości do końca.Zdecydowanie polecam zjechać gondolą na dół,bo ryzyko kontuzji spore... :eek: Nie mogę się nadziwić,że tak solidni Austriacy nie zamknęli tej trasy?Chyba,że medycy mieli za mało roboty. :stupid:5 punktów
-
Dziś odwiedziłem Kasinę przy okazji zawodów o Puchar Grand Prix Beskid Card.Śniegu bardzo dużo,ludzi bardzo mało.Po mroźnej nocy do 11 30 trzymał się twardy beton-warunki nienaganne,potem zaczęło puszczać i zrobiła się kasza.Śniegu na oko ponad metr!!! Stację zakupił pan R. fanatyk narciarstwa, współwłaściciel Maspeksu i właściciel Czarnego Gronia,który zaszczycił zawody swoją obecnością-można było wywnioskować z rozmowy,że jeśli uda mu się uregulować sprawy własności gruntów,stację czeka chyba burzliwy rozwój...4 punkty
-
Budzę się rano, wyglądam przez okno i co widzę, miasto Malmö. Bleeeee, auuuuuuuu, chce mi się wyć :sorrow:4 punkty
-
Powrót, pożegnanie, krótkie podsumowanie. 1-2 Powroty z nart, z Alp są zawsze trudne...tym bardziej jak wyjazd jest super udany ze względu na Towarzystwo, pogodę i warunki. Ten dzień zaczął się wcześnie, od pakowania...sprawdzania ilości sztućcy, pościeli itd przez właścicielkę, która nie potrafi zadbać o swój apartamentowiec - Apartamentów w Zell am Ziller o nazwie Regina, nie polecamy. O świcie żegnał nas Księżyc: Oraz rozświetlony baner Zillertal Areny (maszyny do zwracania kaucji niestety nie ma): Żegnamy okolice Zell am Ziller. Spędziliśmy tu czas, którego chyba każdy z nas nie zapomni. Po drodze odwiedzamy stację dolną w Hochzillertal - tu maszyna od plastiku jest. Niektórzy z nas zwracają karnety, inni zostawiają na pamięć... ...ludzi zero, jeszcze jest świt - a dół gładziutki, przygotowany na popołudniowe zjazdy tysiący narciarzy. No to w drogę. Łapię w migawkę pociąg rodem z doliny Ziller...jest tak szybki, że foto jest nie ostre dynamicznie :biggrin: Zbliżamy się do autostrady... ...i opuszczamy dolinę.4 punkty
-
W czasie II wojny światowej Amerykanie wysłali Rosjanom setki milionów ton wełnianej i bawełnianej odzieży , piętnaście milionów par skórzanych butów , cztery miliony gumowych opon , dwa tysiące parowozów i jedenaście tysięcy wagonów , jak również cały ciężki sprzęt w postaci piętnastu tysięcy samolotów , siedmiu tysięcy czołgów i trzystu siedemdziesięciu pięciu tysięcy ciężarówek . Wszystko za darmo , gratis ,bez zapłaty . Winston Churchill nazwał ten program ( Lend - Lease ) najbardziej wielkodusznym programem pomocy w historii . Krążyły na ten temat legendy . Sowieci poprosili podobno o prezerwatywy i chcąc zrobić wrażenie i onieśmielić sojuszników , zażyczyli sobie aby miały osiemnaście cali długości . Stany wysłały je w kartonach z napisem ,, rozmiar : średni3 punkty
-
cz.3 I jeszcze... Po zaliczeniu wszystkich tras,ruszamy na drugą stronę.Niestety jest tylko jedna droga i tylko stare krzesła 4 osobowe (ale wybrzydzam,jakby na Pilsku same gondole jeździły...),a to powoduję kolejki. Czas na trasy przy gondoli Zillertal Shuttle Start na trasę... freeridową,bo nic innego tam nie było... Wspomniana wcześniej czarnulka 4.Ciekawe,że na mapce internetowej zaznaczona jest na czerwono,a w rzeczywistości na czarno...3 punkty
-
Hoch Zillertal Jak już wiadomo,na koniec zaliczyliśmy Hoch Zillertal.Parkowaliśmy pod gondolkami w Kaltenbach.Wsiadamy w tą ze stacja pośrednią (po lewej stronie) i jazda do góry.Ludzi z rana już sporo i trochę mamy obawy... Na początek udajemy się na lewą stronę i zaliczamy wszystkie trasy przy kanapie Sonnenjet - szerokie i bardzo przyjemne. Dalej kierujemy się na kolejne wyciągi,dwie 8 osobowe "bublinki".Szeroko,ale w większości lekkie trasy.Ale trudno jest tu wybrzydzać,każdy znajdzie coś dla siebie.3 punkty
-
Kasprowy 10/03/2015 Tak jak pisałem wyżej, wybrałem się na 3 dniowy wypad do Zakopanego połączony z jednorazowym zjazdem z Kasprowego (takie małe marzenie podsycane rozbudowaną wyobraźnią). O ile Zakopane znam, Kasprowy znam tylko z okresu letniego. Samo zjechanie z Kasprowego wcale trudne nie jest, czego dowodem niech będzie to że zjechała moja kobieta i....podobało się Jej. Warto było, to na bank. Nie jechaliśmy zbyt szybko, bardziej delektowaliśmy się jazdą i widokami...zresztą, macie filmik. [video=youtube;D4x0LBj54u8] I możliwe że wlasnie zakończyłem sezon.:frustrating:3 punkty
-
Muldy do kolan rzeczywiście się pojawiły szczególnie na stromszych fragmentach. Dodatkowo pierwszy ładny dzień po opadach i pochmurnych dniach spowodował wysyp narciarzy i freerajdowców... zjeżdżali wszędzie Pośredni, zbocza grani do Suchej Czuby itp. co spowodowało dzisiaj łapankę przez strażników TPN (widziałem jak jeden wypisywał blankiet, a po drodze spotkałem 3-4 jeżdżących, komunikowali się przez krótkofalówki). Jutro wrzucę fotki.2 punkty
-
Ja po prostu mam jeszcze przed oczami takie obrazy: Ale patrząc na zdjęcia Andy-w,to dziś bym nie narzekał...2 punkty
-
2 punkty
-
cz.6 No to do góry To chyba początek tej trasy nr 1 Przy okazji widoczki A to końcówka dwójki - również super trasa,gdzie można pójść na całość. Na kilka minut wszystko siadło w ośrodku.Trzeba czekać.Ja chciałem na pifko,ale ekipie się nie chciało podejść ok. 50 metrów... Przynajmniej według znaku. Nie zaliczyliśmy jedynie tych tras przy orczykach,ale to chyba bez sensu.2 punkty
-
cz.5 Są i ski tourowcy Tutaj też robimy Pit Stop w tej knajpie.Jedzonko dobre - ja zamówiłem gulasz (Gulaschsuppe) - porcja w sam raz i dobra! Koszt to 6,5 ojro. Podobnie jest w innych knajpach.Wcześniej zamówiłem gulasz z kiełbasą za 8 ojro,ale porcja była tak duża,że miałem spory problem ją wchłonąć.Ale to dzień wcześniej. Pojedzeni,płyny uzupełnione,to ruszamy dalej.Zaliczamy wszystko co się da,m.in. wspomnianą 1 przez Lokcia3.2 punkty
-
cz.4 Jeszcze parę widoków z tej części Zmierzamy do tej najfajniejszej części (według mnie),przy szczycie Pfaffenbuhel Koniec czarnulki,a tak na prawdę czerwonej 1 No to ruszamy!2 punkty
-
cz.2 Jedna z atrakcji na szczycie: Jeszcze trochę widoków z tej części ośrodka: Taki obiekt... nie sprawdziliśmy co to Powoli wracamy,żeby uderzyć w drugą stronę i zaliczamy kolejne trasy Po drodze zaglądamy do snowparku,gdzie sporo freestyle-owców.2 punkty
-
Wcisne jeszcze tutaj filmik z Zakopanego. Dziewiczy zjazd z Kasprowego. Podobało się, ale że rekreacyjnie i z dziewczyna to adrenalinki było mniej. Następnym razem będzie na bank więcej... [video=youtube;D4x0LBj54u8] Mam nadzieję ze się podobało...2 punkty
-
Dorzucam jeszcze 4 foty tym razem nie z komórki tylko aparatu... żałuję tylko że przełączyłem sobie format zdjęć z RAW na JPG! wrrr Jak tak patrze na te fotki to sentymentalnie przypomina mi się grudzień 2013r... do tej pory byłem z 9 razy na Pilsku i tylko 3 razy trafiłem z pogodą (zawsze mgła, śnieg, deszcz itp)2 punkty
-
2 punkty
-
Dziś dostałem pismo od WUOZ 024 UM z Bielska Białej. Oto co następuje: Szanowny Panie, Urząd Ochrony Zabytków analizuje sprawę, którą Pan zainicjował. Chodzi o ewentualne objęcie ochroną prawną przedmiotowego wyciągu. Okoliczności są takie, że COS w Szczyrku zamierza przystąpić do kompleksowej modernizacji swojej infrastruktury narciarskiej, łącznie z wymianą omawianego wyciągu. Bardzo proszę o opinię, czy widzi Pan możliwość (oraz zasadność) objęcia obiektu ochroną w sposób umożliwiający modernizację infrastruktury stoku? (np. pozostawienie części wyciągu z najcenniejszymi elementami (którymi?), przeniesienie całości obiektu z jego uruchomieniem w innym miejscu, przeniesienie najcenniejszych elementów w bardziej neutralne miejsce, itp. Sprawa jest trudna, bo użytkownik nie jest zainteresowany dalszym utrzymywaniem przestarzałej struktury. Będę wdzięczny za Pańską opinię (XXXXX XXXX - Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków, Delegatura w Bielsku-Białej) Pismo zostało napisane i wysłane oraz zatwierdzone przez UM BB przy poparciu fundacji Retrotechn z Sopotu. WUOZ zajmie się tym wyciągiem. Na razie robi się mała chryjka bo COS ma zamiar (jednak choć jeszcze miesiąc temu twierdzono, że nie!) gruntownie przebudować infrastrukturę w masywie Skrzycznego. Czy będzie to nowa lokalizacja czy obecna okaże się po konsultacjach z właścicielami Zapalenicy, którą zaproponowałem jako dobre miejsce na utworzenie Vintage Ski Slope oraz obecnego właściciela wyciągu czyli COS'u jak też kilku innych zainteresowanych podmiotów. Szczerze mówiąc nie przypuszczałem, że się to uda. Co prawda klamka jeszcze nie zapadła jednak samo urządzenie jest już uznane za zabytek ruchomy i jako takie nie może zostać zniszczone. Twierdzę, że obecna lokalizacja jest chyba najtrafniejsza (choć fajnie byłoby stworzyć VSS na Zapalenicy) i najsensowniejsza. Po pierwsze, przestawienie tego wyciągu w inne miejsce będzie bardzo kosztowne (kto za to zapłaci?). Po drugie może mu zaszkodzić (uszkodzenia mechaniczne przy demontażu i montażu). Po trzecie nie wiadomo kto i za jakie pieniądze miałby to zrobić. Obecna lokalizacja w niczym nie ogranicza możliwości rozwoju Dolin. Planowana kanapa (wyprzęgana 4) ma zaczynać się sporo niżej niż obecnie orczyk i ma raczej obsługiwać dolny odcinek FIS. Stać ma niemal na środku polany i oddzielać trasę FIS od trasy przy orczyku, która i tak jest wydzielona płotkami. Generalnie orczyk powinien tam zostać i służyć jako dodatkowa opcja dla tych którzy chcą kręcić się tylko na tej polance bez zjeżdżania FISem niżej. Moim zdaniem to najekonomiczniejsza opcja dla COSu. Co Wy, drodzy Forumowicze sądzicie na ten temat..?1 punkt
-
1 punkt
-
Rowniez jezdzilem na COSie i SONie ale we wtorek i warun na trasach byl swietny,szczeg z MS i na Kaskadzie,Fisie i Ondraszku ,czy na tych zdj widac skrot od rozjazdu 2 i 3 w strone Ondraszka/Jaworzynki?? [ATTACH=CONFIG]21270[/ATTACH] [ATTACH=CONFIG]21271[/ATTACH]1 punkt
-
Jak już , to pan R. jest raczej fanatykiem biznesu narciarskiego , a jeździ na snowbordzie , ale nie nazwałbym go fanatykiem jednej deski:biggrin:1 punkt
-
W piątek i sobotę odwiedziłem Poronin-Suche,przy okazji zawodów-Puchar Senatora i Finał Mistrzostw Polski Amatorów.Śniegu dużo,ludzi mało,żadnych przetarć. Spadło ze 20 cm świeżego sniegu,więc do twardego podkładu wydzierały się na bramkach dziury,ale nie było źle,źle by było,gdyby organizator zrealizował swój pierwotny plan i ustawił MPA na Kasprowym...1 punkt
-
Miejscami muldy do kolan i przetarcia do kamieni + dzisiaj zrobiło sie cieplej i dół zaczyna płynąć.1 punkt
-
Arabscy terroryści uprowadzili mały samolot, w którym lecieli Amerykanin iRosjanin. Przywódca terrorystów o imieniu Abdul pyta Amerykanina: - Jakie jest twoje ostatnie życzenie? - Chciałbym zjeść hot-doga i napić się Coca-coli. Amerykanin dostał to, co chciał. - A jakie jest twoje życzenie? - Abdul pyta Rosjanina. -Kopnij mnie z całej siły w d... . Abdul kopnął Rosjanina, ten błyskawicznie uwolnił ręce z więzów, wyciągnąłz kieszeni pepeszę i jedną serią zabił wszystkich terrorystów. Zdziwiony Amerykanin pyta: - Dlaczego nie zrobiłeś tego wcześniej? - Ruskie nie agriesory!1 punkt
-
Świetna relacja :smile: Pozazdrościć :wink: Już wiem, gdzie marzenia narciarskie umiejscawiać :crazy:1 punkt
-
1 punkt
-
Atenko,nikt z nas nie jest zawodnikiem i nie jeździ codziennie na tyczkach.Po za tym to był ostatni dzień jazdy i ostatnia godzina - nikt już nie chciał ryzykować kontuzji,których parę było podczas tego wyjazdu... To był taki rekreacyjny przejazd. Jakbym wiedział,że będzie wzbudzać jakieś negatywne emocje,to bym tego zdjęcia nie puszczał,tylko pozostawił na Nasz prywatny użytek - pamiątkę.1 punkt
-
1 punkt
-
Panie i Panowie!Najważniejsze,że towarzystwo dopisało! To pozwoliło zapomnieć o niewygodach,a wracać tam nie musimy. Cóż,zdarza się. To pokazuję,że nie ważne,czy to Austria czy Polska - wszędzie można trafić na dziadostwo!Podobnie jak zjazd na sam dół Hoch Zillertal - to nie powinno być otwarte!!! Taka poważna stacja narciarska,a ma w nosie bezpieczeństwo swoich klientów? To tak dla przykładu. :1 punkt
-
Ostatnie opinie na booking miażdżące, to samo na holiday.com. I dalej sie nie rozwijam w temacie, to była tylko dygresja, bo przecież wyjazd mieliście megaudany narciarsko, a to jest najważniejsze1 punkt
-
Dziękuję Matei!Największy problem jest na razie w tym, że mieszkam w 3mieście. Duszą, sercem i marzeniami jednak zawsze w Twojej okolicy. VSS - pomysł świetny i wiem, że przy odrobinie szczęścia mógłby być zrealizowany. Dlatego zgłosiłem ten wyciąg do WUOZ, bo wiem, że jeśli nie ja to nikt a COSowi nie zależy bo jeszcze nie kumają takich tematów. To zupełnie inny tryb postrzegania takich rzeczy. Wciąż są ludzie, którzy najchętniej zakazałyby używania samochodów starszych niż lat i innej marki niż niemieckie lub japońskie a wszystko to pod płaszczykiem pseudo ekologii. W gruncie rzeczy jednak wiadomo, że chodzi o hajc. Zgłoszenie Mullera do WUOZ ma na celu zachowanie go od huty i głupoty. Skoro COS nie jarzy klimatu to może konserwator go przymusi. Zapewniam, że za czas niedługi zadziała "aha efekt" i szybko się okaże, że to perełka przynosząca dochód, jak każdy skansen. Pewnie, że lepiej byłoby stworzyć VSS w osobnej lokalizacji. Muller jest dość ciężko dostępny na Dolinach, w zasadzie odosobniony. Z jednej strony może to lepiej bo mógłby podzielić los prototypu Mostostala z Zapalenicy czyli zostać "obsłużonym" przez kolekcjonerów miedzi i innych metali nieżelaznych tudzież żelaznych..;-) Aluminiowe oryginalne orczyki ponoć w 90 latach zostały ziwanione z budki.... ;-( Ciekawe czy to te same były w 1993/1995 roku na Białym Krzyżu ... ;-)1 punkt
-
Odwiedź Reginę w Zell am Ziller, a nie będziesz pytać. Tego nie ma sensu opisywać. Rekompensatą było towarzystwo i zaj......... warunki. ? Dla mnie to wyjazd życia.1 punkt
-
To jest gigant, a nie slalom:rolleyes::, a bramki były pod napięciem?:wink: :tongue:1 punkt
-
Wiesz, jestem pracodawcą, czy praca u mnie jest wdzięczna czy nie togo nie wiem, to nie mnie oceniać, ale nikogo na siłę nie trzymam jak ktoś sobie tylko znajdzie lepszą pracę to ma drogę wolną i nawet idę na rękę i za porozumieniem stron rozstajemy się w zgodzie natychmiast, nie czekając aż przeleci okres wypowiedzenia, który jak wiadomo może się rozciągnąć nawet do 4 miesięcy. Tak że jak tym panom robota nie pasuje mogą nieć lepszą, to tylko skorzystać....: Jesteś blisko Brugi mają a to marka(o ile można tak to nazwać:stupid:) tych samych właścicieli co HiTec, no ale to już nie waciak z magazynu BHP:tongue:1 punkt
-
Mostostal, chociaż czasami mam zupełnie inne patrzenie na niektóre kwestie, chylę czoła przed twoją ogromną wiedzą na tematy "wyciągowe" i autentyczną pasją. Kibicuję gorąco pomysłowi na Vintage Ski Slope - bo za kilka lat jak Szczyrk zmieni się narciarsko nie do poznania, coś takiego właśnie może być nie lada dodatkową atrakcją. Jak tutaj ma być - i będzie ! najlepsza i największa stacja narciarska w Polsce, to na vintage też może się znaleźć miejsce. W momencie kiedy się wszyscy przyzwyczają w Szczyrku do nowych standardów, to wtedy "skansen" będzie miał już inne skojarzenia - mam nadzieję że uda ci się zarazić tym pomysłem kogoś kto będzie w stanie zaryzykować i zainwestować w taki pomysł żeby mogłoby coś takiego za parę lat powstać. Ja sam zaczynałem na polance przy schronisku na Skrzycznem na początku lat 80-tych, całą podstawówkę przejeździłem w klubie na Beskidku i pół liceum na zawodach na desce na Kaimówce - więc mam też sentyment do mniej i bardziej zapomnianych szczyrkowskich stoków. W szerokim odbiorze jeszcze jest za wcześnie żeby ludzie to podłapali - z oczywistego powodu: na razie powstało może 10-15% nowych inwestycji narciarskich w Szczyrku z tych które są tu zaplanowane na najbliższe lata, więc póki co ten skansen jest cały czas przytłaczającą większością infrastruktury - ale na nostalgię przyjdzie czas. Ja pomysł kupuję - chociaż gdzieś indziej niż na Dolinach - jako osobna mikrostacja, ale w 100% z takim klimatem a nie jako wycinek w samym środku zmodernizowanego ośrodka jako wąskie gardło. Skoro raz już Muller GMD zmienił lokalizację to przy dobrych chęciach i funduszach może zrobić to po raz drugi. Swoją drogą znasz gdzieś taką stację zrealizowaną/odnowioną konswekwentnie (a nie po prostu zapuszczoną starą) stację vintage? Nawet nie wiem czy na takie coś jako np. element Śląskiego Szlaku Zabytków Techniki - i to żywej ! nie dałoby się znaleźć dofinasowania z jakiś funduszy? Pomysł świetny - tylko może być ciężki do realizacji właśnie przez kasę.1 punkt
-
Na tych Headach nie jeździłem,więc się nie wypowiem. Natomiast Fischer Progressor 9+ to twarda narta gigantowa,taka amatorska, i raczej nie za bardzo uniwersalna.Ale jak sypnęło świeżego na trasie,szła bez problemu. Natomiast na "betonie" rewelacja! Miałem sporą frajdę na czarnulkach,kiedy te były mocno oblodzone. :applause: I tak Krzysztof (tutaj KP) pozbył się nart... :wink:1 punkt
-
Ten wyciąg jest w 70% oryginalny. Podpory, bezsprzecznie. Wszystkie są oryginalne za wyjątkiem bloków. Bloki są już Moststalu z modelu WN750 a więc w pewnym sensie też oryginalne bo robione na podstawie jakiejś licencji (choć pojęcie licencja może być wygórowane). Wzór kółek jest inny ale są one współwymienne z późniejszymi modelami Mullera.Nasz wyciąg miał bloki pierwszej serii całkowicie metalowe bez okładzin gumowych. Takie jak na tym zdjęciu:W późniejszych modelach Muller miał już ogumione rolki montowane w wahaczach i to rozwiązanie powielił Mostostal:Muller GMD : Mostostal WN750: Oryginalna jest stacja napędowa. Choć pierwotnie była stacją dolną (Kondracka Kopa) to w Szczyrku zrobiono zeń stację górną. Nie przypuszczam, żeby w stu procentach oryginalny był napęd bo silnik na pewno był wymieniany. Oryginalna jest za to przekładnia. Zmieniono koło przewojowe na Mostostalowskie ale również będące licencją (plagiatem) oryginału choć późniejszej serii. W latach 90 zmodernizowano całkowicie dolne koło przewojowe. Przebudowy dokonał Elster. Jakie było w tym wyciągu w oryginale na razie nie wiem. O ile dobrze pamiętam (z 1978r) stacja przewojowa wyglądała tak: ale równie dobrze mogła wyglądać tak: i stąd Elster miał wzór do odbudowy....Pamiętam jednak z 78r dokładnie to, że koło przewojowe wygladało jak gwiazdka śniegu (wzór szprych):1 punkt
-
1 punkt
-
Według Ogimetu w Tatrach dosypało 35cm śniegu i dalej sypie! lawinowa 3 z tendencją rosnącą! HZS podaje że w Tatrach dosypało 30-55cm śniegu! ale wiał momentami wiatr 10m/s a na grani 16m/s z kierunku NW (Ogimet podaje na Kasprowym NE), dlatego w wielu miejscach wywiane do lodu/szreni, a w innych nawiane nawet 80-100cm! No to się nam zrobiła zima! sezon przedłużony1 punkt
-
Leitner, ja w dolinie Ziller byłem już 6 razy ( co rok z jedną przerwą), pięć razy w marcu i raz w lutym i muszę ci powiedzieć, że śniegu w Zell am Ziler czy Mayerhofner nie widziałem:smile: Tam tak jest. Ma to swoje dobre strony - brak problemu z dojazdem. PS:marboru pozdrów rannych od nas. Gdzie jutro?1 punkt
-
Najpiękniejszy dzień na nartach w życiu!!! Dziś zwitalem do bram nieba!!! Dziś wszystko pasowało - pogoda,szerokość tras,o ich przygotowaniu nie wspomne... To zaczynamy! Czarno białe zdjęcie...1 punkt
-
1 punkt
-
W niektórych stacjach przy wyprzęganych kanapach istnieją taśmy doprowadzające - jak mniemam mają one na celu ustawienie narciarza w optymalnym miejscu do wsiadania na kanapę, tzn. taśma doprowadza 3-4 metry do przodu ale startuje się tradycyjnie ze śniegu, poza taśmą doprowadzającą - w odróżnieniu od kanap niewyprzęganych, gdzie taśma głównie ma chronić przed jebudup w golenie. W cos jest jeszcze utrudnienie z zakręcaniem kanapy - pewnie dlatego wspomniana w artykule narciarka ustawiła się bokiem. Byłem w tym sezonie w czeskim ośrodku Rokytnice / chyba się narażam bo dobrze pisać o pepikach to ban gwarantowany /, tam na szczyt idzie wyprzęgana czwórka, do której zawsze kolejki były z 10 min., ale parędziesiąt metrów wyżej startowały dwie pomy dochodzące tak do 3/4 wysokości góry - jazda na nich była na bieżąco, aż nogi wiadomo gdzie wchodziły. Tyle, że trasy są tam tak z 5 razy szersze / z topową 2,5 kilometrową czerwoną / niż fis. Człowiek miał wybór wygodnie ale 10 minut stania, albo na łorcyku na bieżąco. A że trasy szerokie to się wszyscy mieścili. Mają tam jeszcze jeden wynalazek racjonalizatorski - nazywa się "complete to 4" - tzn. po przejściu bramek z lewej strony jest oddzielny korytarz do wsiadania dla singli, gdy nie ma czterech osób na kanapę to można się dosiąść - dzięki temu na kanapach praktycznie zawsze są cztery osoby. Pozdro A.1 punkt







