Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      31

    • Liczba zawartości

      7 223


  2. johnny_narciarz

    • Punkty

      20

    • Liczba zawartości

      8 428


  3. ROCH

    ROCH

    Użytkownik forum


    • Punkty

      14

    • Liczba zawartości

      1 338


  4. Wilhelm

    Wilhelm

    Użytkownik forum


    • Punkty

      12

    • Liczba zawartości

      6


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 28.01.2016 uwzględniając wszystkie działy

  1. Uff po całodniowej walce udało się wreszcie ogarnąć ostatni film z wypadu. Ok 14 godzin montażu - kombinacja z plikiem...wgrywanie w różne miejsca - efekt: sukces i zamieszczenie produkcji na vimeo :happy: Cóż - za cenę wolniejszego buforowania ale lepszej jakości, bez ograniczeń co do muzyki. Tym razem jest to zupełnie inna konwencja. Dosyć nieszablonowa... Ciekawe, czy Wam się spodoba - prośba o opinie i uwagi. Główni aktorzy: Paula, Andrzej, Artix - Artur, Piotrek - Expat, Marek, Sylwek, Jarek i ja. [video=vimeo;153386029] https://vimeo.com/153386029 PS. Dzięki za pomoc techniczną dla kmarcina - gdyby nie Ty byłby problem. :happy: Dzięks!!!
    12 punktów
  2. Chłopaki cztery dni temu nieźle się bawili na nartach, desce w Nowym Yorku, na Manhatanie :applause: U nas odwilż... ...a w Stanach? Spójrzcie. Filmik ma ponad 11 000 000 wyświetleń :smile: [video=youtube;qRv7G7WpOoU]
    11 punktów
  3. Witam Snieżnica; wczoraj i dziś- warunki podobne;całkiem dobre,ale z każdym dniem coraz mniej śniegu : Jak na taką odwilż jest nieźle,mają sporo naprodukowanego śniegu i myślę że do niedzieli wystarczy. Dzisiaj mocno wiało,ale że wyciąg i trasa jest w lesie nie było to odczuwalne,wyjeździliśmy się na maxa.:biggrin: Zdjęcia słabe ;ze starego telefonu
    10 punktów
  4. Szczawnica trzyma poziom!Oczywiście szału nie ma, ale jak na +11, wiatr i przelotne, delikatne opady, to jest naprawdę dobrze. Wszędzie zielono, tylko na trasie śnieg i to wcale go nie brakuje. Szafranówka bez przetarć, można jeździć całą szerokością. Trasa nr 2 tak samo, jedynie trasa nr 1 na dolnej ściance węższa o kilka metrów i można się dopatrzec jednego, malutkiego przetarcia, więc wszystko wskazuje na to, że jeśli pogoda się nie poprawi, to na "jedynce" warunki będą już trudniejsze. [ATTACH]26670[/ATTACH][ATTACH]26671[/ATTACH][ATTACH]26672[/ATTACH][ATTACH]26673[/ATTACH][ATTACH]26674[/ATTACH][ATTACH]26676[/ATTACH][ATTACH]26675[/ATTACH][ATTACH]26677[/ATTACH]Wysłane z mojego LT22i przy użyciu Tapatalka
    9 punktów
  5. Telegraf 28.01.16Dzisiaj trafiłem okienko pogodowe przed przejściem frontu i pojechałem sprawdzić jak Telegraf przetrwał ostatnie deszcze i temperatury mocno dodatnie: Warun całkiem spoko. Śnieg szybki i nie za miękki na początku. + 10. Ludzi 4 sztuki włączając nas 3 :biggrin: i nie licząć paru brzdący na taśmie. Oczywiście więcej ludzisk zaraz to rozjeździ ale dla 4 starczyło. Przeciery dopiero w 1-2 miejscach zaczynają powstawać. Generalnie jak widziałem niektóre miejsca na kamerkach, to tutaj jest bajka :eek:
    8 punktów
  6. Czyżby takie zabawy czekały nas w najbliższe dni?
    8 punktów
  7. Witam, choc czytam od dawna jestem nowy na tym Forum, pozdrawiam. Tez sie zastanawialismy z zona nad poczatkiem "kiedy" i wszyscy mowili "min 4 lata" I wiecie co sie stalo ? Nasze dzieci same wybraly - oczywiscie kazde dziecko jest inne, i uwazam ze wtedy jest dobrym moment kiedy dziecko zechce jezdzic. A uwazam, ze to kiedy zechce i tak w 90% zalezy od rodzicow i otoczenia Zgadzam sie z kolega Mitkiem i niektorymi "kontrowersyjnymi" teoriami - to rodzice sie "boja", kupuja za krotkie narty, zaczynaja uczyc w wieku 6 lat, bo "dziecko nie da rady". Owszem jak dziecko nie chce, nie zmuszac, ale jak chce - to narty na nogi i wio. Jak ogarnelo nauke chodzenia czy mowienia - to narty tez da rade. Chodzic sie uczylo dlugo - to na narty tez dajmy szansze na powolne stopniowe ale samodzielne nauczanie na zasadzie kopiowania od innych (rodzicow, instruktora). Moje dzieciaki tak zaczely: corka jak miala 2,5 (jak zobaczyla towarzystwo narciarskie, odmowila kategorycznie sanek itp - i tylko narty - to dostala). Teraz ma 5 lat i prezentuje niezly poziom W szkolce zakwalifikowala sie do grupy z min.2 lata starszymi i duzo wiekszymi Objezdza wszystkie niebieskie i czerwone trasy we wloskich osrodkach, zalicza wszyskie hopy, lesne crossy, jezdzi od rana do konca dnia. Nie rozumie co to muldy (przeciez to hopy ) Nikt jej nie meczy, sama chce. Duzo czasu poswiecilismy jej zjazdom (kosztem moich zjazdów, ale przeciez to sam FUN jezdzic ze swoimi dzieciakami) - zeby to byla dla niej przyjemnosc i zabawa (wymaga to conieco od opiekunow). Syn ? Juz jak mial ponad rok i widzial siostre na nartach, bardzo chcial chodzic (ledwo chodzil !) w butach i nartach - wiec mu pozwalalem Ogarnął się elegancko. W tym roku w wieku rowno 2 lat zaczal nauke Jak on płakał ze tez chce ! no "to masz" ! I na oślą łaczkę... Ktos powie "2 lata za wczesnie bo nie rozumie, bo urazy" - bzdety, jest silny, uwielbia to, rozumie ze czubki "sie lubią" i maja byc razem. I ze jazda to frajda. Zadnych spinaczy nart i cudow nie potrzeba. Dziecko tak male ze przewrotka (obecnie przeciez jest do przewrotek wszelkiego rodaju przyzwyczajony) nie jest niczym szczegolnym. Jezdzi, sam wchodzi na platforme, sam schodzi, zjezdza plugiem prosto, jezdzenie z siotrą (wlasnie to go wkrecilo - chce jej dorownac) to dla niego wielka przyjemnosc. Za rok objezdzi juz niebieskie trasy z tatą Moj syn prosto z nart szedł do wozka spać A po obudzeniu sie (rano i w polowie dnia w wózku) codziennie pierwsze (uśmiechniete) słowa brzmiały "na narty!" Czy rodzic ma wtedy odebrac to szczescie dziecku ? Cytat z instruktora: "często lat 2 to nie potrafi dobrze chodzić a co dopiero po ubraniu nart i butów." od razu widac ze osoba nie ma dzieci, przeciez 2-3 latki biegają skaczą, jezdza na hulajnogach, robia fikołki Marxx74: "Opieka nad dziećmi na stoku nie polega na tym, żeby się bać - trzeba pomyśleć, zaplanować, przypilnować ... " "dzieciaków fajnie radzących sobie na nartach w wieku lat 6-8 jest całkiem sporo, tyle, że w szczycie "krajowego sezonu" często schodzą ze stoku zanim narciarze na stok dotrą" - otóż to ! bardzo fajne podejscie, gratuluje ! Zaruski: "Reasumując. Uczenie 2 letnich dzieci na nartach to głupota, ale głupich nie brakuje." - haha, glupota to zostawiac placzace dzieci w domu "bo rodzice ida na narty !" Poswiec kolego czesc swojej jazdy na pojezdzenie z dzieckiem, to sie przekonasz o mozliwosciach swojego dziecka, o ktorych nawet pojecia nie miales, bo nie spedzales z nim czasu aktywnie i sie bałeś za nie. Choc raczej nie masz dzieci... Anka: "a nie boicie się o bezpieczeństwo swojego dziecka? jak tak pozwalacie im jeździć w wieku 2-3 lat?? ja to bym chyba się bardzo bała i w ogóle nie mam zamiaru puszczać swoich dzieci w tak młodym wieku na stok" - no takie Matki (przepraszam Cie) wlasnie wychowuja dzieci zakonmpleksione, bojazliwe, bez pary i energii... Na koniec dodam: Prosze, kto ma mozliwosc, poobserwowac Wloskie rodziny w Dolomitach, jak oni (lokalni) z dziecmi na nartach zaczynaja. Przypominam, ze Wlosi to zadowolony z zycia narod, szczesliwy Dzieci od najmniejszego malucha sa zabierane na gore, a tam... robią co chcą i "basta" Chca na narty ? prosze bardzo, chca co innego ? prosze bardzo - NIE MA sztucznie nakladanych LIMITÓW ! A owszem - martwią sie rowniez o bezpieczenstwo - dzieci maja kaski, dobry sprzet + zawsze obowiazkowo okulary przeciwsloneczne. Pozdrawiam Wilhelm
    6 punktów
  8. Ponownie Toury na ŻarzeJak wcześniej zapowiadałem,tak się wybrałem.Punkt 16 wypad z roboty i kierunek Międzybrodzie Bialskie.Ruch umiarkowany,drogi w bardzo dobrym stanie,więc szybciutko przedostaję się na Przegibek i dalej pod Górę Żar.Na parkingu niewiele samochodów,w dodatku część już się zwijała.Najgorsza niespodzianka to błoto... Parkingowy nie za bardzo wiedział,gdzie kierować samochody,żeby ludzie się nie upaćkali.Obieram względnie dobrą pozycję i szybko na stok.Punkt 17 montuję sprzęt i jazda do góry.Co ciekawe,stok wygląda zadziwiająco dobrze,jak na odwilż i Halny.Jest niesamowicie ciepło!Ubrałem tylko letni Windstoper i cienką koszulkę.Po przejściu 100 metrów,zostałem już tylko w koszulce.Czapki,czy rękawiczek w ogóle nie brałem,bo i po co?Jeszcze nie osiągnąłem połowy stoku,a już jestem cały mokry!Normalnie za ciepło na toury... :biggrin: Dopiero przy górze mocno duję,co mi przynosi ulgę.Do tego wiatr mnie pcha.Pierwsze wyjście trwało dość długo i myślałem,że dziś na trzech poprzestanę,ale jakoś tak się rozkręcałem.Czas ruszać na stok.Co prawda gdzieniegdzie zaczynają wychodzić jakieś ciemne plamy,jakaś glina,a nawet pojedyncze minerały,ale tak po za tym warunki zaskakująco dobre!Pokusiliśmy się nawet o stwierdzenie,że najlepsze w tym sezonie. Kilka centymetrów miękkiego śniegu,a pod tym równo i twardo.Dało się pojechać.Spotkaliśmy się z Majorem po drugim wejściu na górę.Wcześniej spotkałem Szymona z żoną Olą.Ze względu na różne tempo,zazwyczaj grupa zbierała się na górze lub na dole.Ja nie jestem zbyt szybki,więc tym bardzie starałem się szybciej ruszać.Drugie wyjście poszło już lepiej,a trzecie nawet całkiem dobrze - 29 min.To lepiej,niż tydzień temu.Czwarte i ostatnie w podobnym czasie,choć już odczuwałem zmęczenie.Na górę doszedłem 19.55,czyli tuż przed zamknięciem ośrodka.Chwilę później doszli też Tomek z Szymonem i po wygramoleniu,zjechaliśmy sobie po pustym stoku razem. :)Kolejny udany wypad na moją ulubioną górkę.Czas się zbierać i po Żonkę zapinkalać.Dzięki śliczne za miłe towarzystwo Majorowi z Żonką,oraz Szymonowi również z Żonką.Do następnego!Parę fotek: pozdrawiam,Johnny
    5 punktów
  9. Witam ponownie, z gory przepraszam za słabą jakość filmiku - łączenie ujęć nie wyszlo mi dobrze, soft też nie był najlepszy... moj syn - rowno 2 lata - tak sobie radzi obecnie (grudzien) na nartach po 2-3 dniach na stoku (ośla łączka) - nie zauważyłem tam ryzyka, za to wyłącznie radość Potem łapał i udawało mu sie utrzymywać samodzielnie lekki pług bez przyczepiania czubków nart. Za miesiąc kolejny wyjazd i ciąg dalszy pozdrawiam
    4 punkty
  10. Spieszmy się korzystać ze śniegu, bo szybko odchodziWitam,Dębowiec - wiosna / + 11 / w środku zimy Śnieg znika jak w listopadowy wieczór ruda wódka na myszach :frown:: Narciarzy niewielu. Jeżdżą na bicyklach lub na sucho męczą kajty, jak jeden dziś pod stokiem, przed zbliżającym się długimi susami / nie mylić z szusami :sorrow: / sezonem - tfu, tfu, tfu przez lewe ramię - letnim... Pzdr A.
    4 punkty
  11. Z 3 dużych zillertalskich ośrodków pozostała nam jeszcze Arena i taki też jest plan na wtorek. Skoro świt, jak zwykle pierwszym skibusem, udajemy się pod stację gondolki Karspitzbahn. Po wciągnięciu się na górę zaliczamy genialny zjazd trasą nr 18 czyli Sportabfarthem. Kilkukrotna powtórka daje nieźle po udach, ale po stokroć warto. Bardzo fajne są też trasy o numerze 19 szczególnie ta z literką "c", trochę na uboczu, przez to nie zatłoczone a frajdę dają niesamowitą.Po przedostaniu się trochę przestarzałą częścią ośrodka ujeżdżamy trasy nad Gerlos prowadzące wzdłuż krzesła Ebenfeld oraz gondoli Isskogelbahn. Superowo, trzeba tylko uważać żeby nie dostać się na trasę 31A bo potem czeka nas przymusowy spacer we wsi albo skibus (w przyszłym roku problem się rozwiąże, Austriacy już stawiają nową gondolę Dorfbahn, słupy na górze już stoją)Najlepsze zostawiamy na koniec a mianowicie trasy o oznaczeniu 38, 39 i 40 w przeróżnych wariantach. Naprawdę kawał dobrych i długich tras, powoduje że mimo zmęczenia chcesz zjeżdżać i zjeżdżać. Dzień kończymy przy przystanku skibusa na Gerlospass. Podróż tym środkiem transportu, trochę przepełnionym trwa ok. godziny z przesiadką na zillertalbahn w Zell am Ziller. Zdjęć w tym dniu coś mamy bardzo mało, ale w następnych dniach będzie lepiej. :cheerful:
    4 punkty
  12. Cytat z jednego z memów: Amerykanie nazywają to ciężkimi warunkami pogodowymi, Kanadyjczycy - Sobota :crazy:
    3 punkty
  13. Zillertal arena na tyle przypadła nam do gustu, że środę również poświęcamy na ten ośrodek i zwiedzamy miejsca, których nie udało nam się zobaczyć w dniu poprzednim. Początek wygląda standardowo, więc powtarzamy trasy naszym zdaniem najlepsze (głównie sportabfarth). Głównie jednak skupiamy się na obszarach położonych najdalej od Zell czyli Konigsleiten i Hochkrimml-Gerlosplatte. Po drodze na czarnej trasie nr 42 widzimy groźny wypadek i akcję ratowniczą z udziałem helikoptera. Naprawdę niewiele potrzeba i nieszczęście gotowe.Z tras godny polecenia jest rejon Hochkrimml-Gerlosplatte, mam wrażenie, że mało kto już tam dociera i przez to jest mniej ludzi. Trasy może nie specjalnie długie ale za to szerokie i puste. Konigsleten też fajne i do tego dochodzi super infrastruktura (podgrzewane gondole).W przeciwieństwie do dnia poprzedniego drogę powrotną pokonujemy na nartach a nie skibusem. Po pokonaniu długaśnego Kriml-expressu czeka na nas nagroda. Na szczycie Ubergangsjoch jesteśmy przed 16, trasy są już pełne odsypów ale zupełnie puste i te widoki. :biggrin: Zjeżdżamy pod gondolkę Rosenalmbahn i na dole w jednym z licznych barów apress ski kończymy kolejny bardzo udany dzień.
    3 punkty
  14. Cóż? Pora powolutku kończyć relację z narciarskiego cyrku... ...nim wkleję link, do drugiej i ostatniej produkcji filmowej z tego wyjazdu kilka słów o pierwszym filmiku. JC - dziękuję za jego publikację na stronie głównej Skionline.pl Dziękuję również za zamieszczenie tej produkcji na tablicy fejsbukowej portalu. Jestem bardzo zaskoczony popularnością swojej wesołej twórczości - do teraz 18 000 wyświetleń, prawie 450 lajków, 34 pozytywne komentarze oraz 74 ponowne udostępnienia - w tym na stronie ośrodka Skicircus Saalbach Hinterglemm Leogang Fieberbrunn. Te liczby robią na mnie ogromne wrażenie :happy: Dziękuję odpowiedzialnym za nie bardzo mocno :applause::applause::applause:
    3 punkty
  15. A u nas byłby srogi mandat za taką zabawę.:stupid: :frown:: : Przez 3/4 mojego żywota,kiedy jeszcze bywały prawdziwe zimy u nas,robiliśmy kuligi po polach ale przemieszczaliśmy się po drogach publicznych i lokalnych. Takie za zaprzęgiem konnym lubię najbardziej.Ale takie za traktorkiem takim własnej roboty ,"łunochodem" jak go nazywaliśmy,to była dopiero jazda.:applause: A dzisiaj.: ...dupa i kamieni kupa.:sorrow: Nie tylko z powodu braku zimy,ale z powodu przepisów o ruchu drogowym.:angry:
    3 punkty
  16. Byłem, zobaczyłem śnieg jest choć przy takiej pogodzie zaraz go nie będzie:eek:, kilka fotek :wink:A tu jeszcze widok z hotelu w którym mieszkamy:wink: :eek::eek:
    3 punkty
  17. Zachęcony forumowymi relacjami od zeszłego roku planowałem chociaż spróbować skiturów, udało się skompletować sprzęt tzn narty z wiązaniami turowymi (dzięki Tomek:wink:) oraz foki. Buty oraz kijki bez zmian. Na próbę wybieram podejście na Małe Skrzyczne. Nie śpieszę się jakoś specjalnie i ok. 11 wyruszam z Czyrnej w Szczyrku trasą nr 3 w kierunku Hali i od razu czuję lekkie zdziwienie czując ruchomą piętę, ale szybko się do tego można przyzwyczaić :biggrin: Śniegu raczej średnia ilość, nawet ratrak przejechał, ale zjazd nie stanowi większego problemu, mimo tego że trasa jest zamknięta. Po jakimś czasie (dłuższym niż przewidywałem, jednak ponad 5 kg... na jednej nodzę da się odczuć :tongue:) docieram na Halę i zmierzam od razu na szczyt, mijając armatki naśnieżające górną część "dwójki" Mniejsze nachylenie oraz piękne widoki sprawiają, że idzie się bardzo przyjemnie. Widząc z daleka pracujące ratraki przechodzę pod trasę wyciągu i po niecałych dwóch godzinach spokojnego tempa i przerw na robienie zdjęć docieram na Małe Skrzyczne. Co jeszcze warte zauważenie, na prawdę dużo ludzi przemieszcza się pomiędzy ośrodkami zjeżdżając ze Skrzycznego w stronę Soliska. W planie był już zjazd, ale opuszczenie takiego miejsca w taką pogodę byłoby grzechem więc postanawiam zaliczyć jeszcze Skrzyczne. Po drodze przerwa w chatce, herbata z termosu, śnieg, słońce, góry, cisza - czego chcięc więcej? : Spacer grzbietem jest chyba najprzyjemniejszą częścią wyprawy, może nawet bardziej od późniejszego zjazdu :stupid: Czas już niestety odpiąc foki, co czynie dość niepewnie przez brak wprawy, przepięcie wiązań i jazda na dół. Wychodzi jednak trochę kamieni, trasa dość płaska więc jadę raczej powoli "trójką" do Hali i później "polankami" na parking. Teraz dopiero czuję zmęczenie w nogach i każdy skręt zmiękcza moje nogi jeszcze bardziej :biggrin:
    2 punkty
  18. Tak jak się zgadywaliśmy,dziś razem z majorem po wspinaliśmy się na Żarze.Bardzo udany wieczór! Podobnie,jak dwa dni temu,znów po robocie prosto na narty.Znów szybka konsumpcja po drodze,odwiedziny serwisu narciarskiego i prosto do Międzybrodzia.Sypie śnieg,ale Fullwypasówka w dobrej kondycji.Boczne drogi też ok,tylko ta mała warstewka puchu,niesamowicie paraliżuję niektórych kierowców.Im bliżej gór,tym mocniej sypie - dobrze! Ciekawe jak sytuacja na Pilsku? Mimo wszystko udaję się dojechać przed 17 na parking przed Żarem.I znów się tak spieszyłem,że aparatu zapomniałem... Nic to,na stok i foki czas założyć i spojrzeć na stok. Na początku żwawo do przodu,choć jakoś tak dziwnie się dziś czułem.Jakby nogi nieco z waty,choć "podawały".To chyba jakieś chwilowe osłabienie,bo później szło już dobrze.Jakoś tak inaczej wygląda ten Żar,kiedy człowiek się wspina. To co rzuca się w oczy,to ilość wyprodukowanego śniegu.Wszystkie armaty idą na full!Niektóre kopce są imponujące.Jeśli mróz jeszcze tak potrzyma,to warunki będą mieli wyśmienite! Byłem tam dwa dni temu i od tego czasu już widać dalszą poprawę warunków i poszerzającą się trasę.Ponieważ ja miałem dziś łopaty,to jazda była jeszcze lepsza,bo zwłaszcza po bokach,mnóstwo kopnego śniegu. Podobnie jak wcześniej,mogę powiedzieć,że jakieś tam niewielkie kopce,lodu niewiele,gródki jakby zniknęły,a minerały dawno są tam gdzie ich miejsce - głęboko pod śniegiem. Jak dla mnie,warunki bardzo dobre! Kiedy zjechałem na dół,prawie do wyjścia szykował się MajorSki.Tak w sam raz.No i od razu się przekonałem,jaka jest różnica między zawodowcem,a mną... Drugie podejście razem,ale przy trzecim zostałem już nieco z tyłu za kolegami - pojawił się jeszcze kompan Majora,Szymon oraz koleżanka,która jakoś tak przed nami uciekała i nawet na wspólną fotkę się nie załapała... :wink: Mimo krótkiego czasu,postanowiłem jeszcze wejść czwarty raz (koledzy szli trzeci),ale już mocniej odstawałem.Wyraźnie dostałem w d... Ale co się dziwić? To moje pierwsze w tym roku,konkretniejsze toury i od razu ustanowiłem swój rekord przewyższenia: blisko 1200 m. Żeby lepiej się usprawiedliwić,to wspinam się w zwykłych butach zjazdowych i na nartach,które do najlżejszych nie należą.No ale swego czasu sam tak wybrałem.Na koniec jeden z kopców i ekipa. Od lewej: Szymon, Tomasz (MajorSki) i ja Piękny wieczór! Miałem wątpliwości,że przemoknę przy takim intensywnym opadzie itp,ale decyzja była słuszna!Super wypad i dzięki za miłe towarzystwo!Kto wie,może jak zakwasy nie będą zbytnio ograniczać,to będzie powtórka. Na koniec dodam jeszcze,że wiązania Marker Baron sprawdzają się znakomicie i są dość komfortowe w obsłudze.Nie odczułem też różnicy podczas jazdy,między nimi,a wcześniejszymi,zwykłymi wiązaniami narciarskimi.Zakup zdecydowanie udany! Pozdrowienia z Góry Żar, Johnny
    2 punkty
  19. Równie dobry, choć konwencja zupełnie inna. Te zdjęcia do tyłu mają być apoteozą chęci powrotu do "cyrku":smile: :wink: Faktycznie na Vimeo jakość jest dużo lepsza. Tak ogólnie to ta gopro 4 silver ma jakość obłędną. Nie wiem czy ci wspominałem, że taką samą sobie kupiłem :smile: Tak mi przypadła do gustu. Pozdrawiam i życzę szybkiego powrotu do zdrowia. PS: Artix to faktycznie gwiazdor "szubi dubi dance":wink:
    2 punkty
  20. Dziś o 22:25 na TVP1 jest ciekawy film dokumentalny o treningu w Chinach. Polecam. Wysłane z mojego LT22i przy użyciu Tapatalka
    2 punkty
  21. Wczoraj kolejny raz odwiedziłem stok Solisko-Kamienna w Korbielowie. Warunki utrudnione z powodu rozmiękłego śniegu. Pomimo 25 cm białego slalomki wcinały się w gliniaste podłoże. Zapowiada się trudny weekend na stokach. Miejmy nadzieję na rychłą zmianę pogody.
    2 punkty
  22. Homar dołączam się do prośby Piotrka. Trochę off-top, ale ciekawy. Sam przymierzam się do kupna nart gs tyle, tylko że ze złagodzonym promieniem do 25m, ale to jest cały czas 65mm pod butem. Według tego filmu - Ligety był jednym z tych, którzy najgłośniej protestowali przeciwko nowym regulacjom -
    2 punkty
  23. Najlepiej odkleić połowę foki od narty i skleić połowę , a póżniej drugą połowę i skleić , zwinąć i do wora albo kieszeni . Pół minuty w każdych warunkach.:smile:
    2 punkty
  24. dla strachliwych, moja corka gdy miala ciut ponad 3 latka byl to jej zaledwie drugi wyjazd na nartach, przy czym pierwszy nie mozna bylo nazwac nauką, ale przystosowaniem (miala niecale 2,5 r) nie bac sie, nie krytykowac, dawac dziecku sznase jesli ma ochote sporobowac, wspomagac je w czerpaniu radosci i poswiecac mu czas - ot wyzwanie https://www.youtube.com/watch?v=a8NMV8jA-hI Mitek, dzieki, przez moj przydlugo opis chcialbym tylko Rodzicom szanownym dac przyklad ze to wcale nie głupota i "narazanie dziecka" na kontuzje . Rodzice, śmiało - Chcialem jeszcze dodac, ze dzieci znajomych ktore pierwsze narty mialy na nogach w wieku 6-7-8 trudniej i dłużej to łapały, dłużej im zajmowało początkowe rozjezdzenie sie ! Postaram sie jeszcze wrzucic filmik syna ...
    2 punkty
  25. Maciek, MajorSki - super sprawa poturować nocą! Osobiście uwielbiam jazdę wieczorną :cheerful: Moim marzeniem byłaby wyprawa gdzieś w góry na nartach, z namiotem i biwakiem po drodze... ...mój plan debiutu skiturowego wraz z odwilżą i brakiem śniegu chyba spali na panewce :frown:: A w planach miałem na ten sezon debiut i wejście na nartach na Radziejową w Beskidzie Sądeckim.
    2 punkty
  26. Niestety nie tylko slalomy mamy do końca sezonu i Henrik musiałby wygrywać z Marcelem w GS, a to do tej pory zdarzało się nader rzadko, plus trochę punktów do pozbieranie przez Hirschera w super-g i jasne staje się, że faworytem jest MH, ale zobaczymy i mam nadzieję że będą emocje do ostatnich zawodów. Kristoffersen ma za to spore szanse na pobicie rekordu w wygranych slalomach w jednym sezonie, Stenmark 77, Girardelli 85, Tomba 95, wygraywali po 7 slalomów, Henrik ma już 6, a szans jeszcze... i tu znak zapytania, teoretycznie 3, ale podobno jednak rozważane jest rozegranie zaległego slalomu z Levi i mamy City Event w Sztokholmie, który liczy się do klasyfikacji slalomu. Henrik wygrał wczoraj 10 zawody pś w karierze majac 21 lat i 6 miesięcy, dla porównania : Stenmark 20 lat Girardelli 21 lat i 10 miesięcy Tomba 22 lata Maier 25 lat i 1 miesiąc Hirscher 22 lata 11 miesięcy
    2 punkty
  27. Dziś w Szczawnicy naprawdę niezły warun. Rano twardo i długo trzyma. O 12-13 jasne, że nie ma siły na twarda trasę, ale zaskakująco dobrze się to wszytko trzyma. Wszystkie zrobione dziś zdjęcia pochodzą mniej więcej z godziny 12-12:30.[ATTACH]26618[/ATTACH][ATTACH]26619[/ATTACH][ATTACH]26620[/ATTACH][ATTACH]26621[/ATTACH]I na koniec temperatura o godz 14...[ATTACH]26622[/ATTACH]Wysłane z mojego LT22i przy użyciu Tapatalka
    2 punkty
  28. Pierwsza produkcja (z dwóch) filmowa z pobytu na Skicircus. Moją intencją było przekazać nie tylko walory estetyczne ośrodka, nie tylko jazdę na nartach ale również opowiedzieć pewną romantyczną historię :happy: Czy mi się udało? Oceńcie sami. Proponuję ustawić film w najwyższej możliwej rozdzielczości i zbuforować przed wyświetleniem. [video=youtube;0zy_sJToVZk]
    2 punkty
  29. Dziś w Saalbach od rana padał deszcz , warunki na trasach mocno wiosenne , zaliczyliśmy jazdę nocną na Ubahnie - dodam , iż jest ona darmowa dla posiadaczy ważnych skipass ów , co jest rzadkością w Austrii.
    2 punkty
  30. Babcia mówi, wyprać koszulkę w letniej wodzie z jakimś delikatnym płynem, delikatnie pozbyć się wody z ubrania(nie wyciskać nie wykręcać!) do miski wsypać sodę, nad miską ustawić suszarkę,rozłożyć koszulkę i zostawić na 24h w odosobnieniu.Soda powinna wchłonąć brzydki zapach...ehh te babcie kochane. pozdro.
    1 punkt
  31. Młodziki jeździli.Ustawiają ten gigant chyba co wieczór.Przynajmniej zawsze,jak jestem. O tak,jest w tym coś... :angel: A góra Żar jest dla mnie,pod tym względem,najfajniejsza. Również serdeczne pozdrowienia.
    1 punkt
  32. Osobiście używam Icebreakera o gramaturze 150 i nigdy nie było problemu z zapachem nawet przy kilku dniowym użytkowaniu . Do prania używam Perwol Sport & Active ,2l można kupić od 15 zł , produkt dostępny w marketach. Swoją droga to Perwol w Niemczech ma rekomendację Odlo.
    1 punkt
  33. Robię jeszcze bardziej straszne rzeczy ... a poważnie - przekleństwo filmu odcinające od kontekstu. Jeżeli jednak widzę kontrolę prędkości za pomocą przypłużania to domniemuję, być może niesłusznie, że jest jakiś mały feler z prędkością a to leci dalej w stronę równowagi. Stąd - "ręce". Prosta zabawa z dzieciakiem - jazda na butach i okazuje się, że "swobodnie" wymaga uruchomienia łapek. Bingo! Dopóki nie dotrzesz do punktu, w którym usłyszysz "ej, źle dobrałeś smarowanie" .. na drugim biegunie jest dobieranie smaru na podstawie zapachu bądź koloru ale to już 7 latki zostawione na chwilę same z żelazkiem [ tak wiem - dziecko i gorące żelazko to już prawie przestępstwo .. a dziecko zalewające dziury w ślizgu zbrodnia ..]. Serdecznie pozdrawiam i życzę udanego sezonu! M.
    1 punkt
  34. Triss, tak, racja - sprawdziłam w katalogach producenta na ten i ubiegły sezon i konstrukcja GKC Superlite Sandwich Cup z koroydem, drewnem i graphenem, plus włókno szklane, faktycznie dotyczy tylko modelu Super Joy. Mam te nartki, ale jeszcze nie jeździłam. Można znaleźć w necie w cenie okazyjnej (pewnie inne modele też), za ok. 1500 zł, trzeba trochę szczęścia i cierpliwości.
    1 punkt
  35. Johnny ma rację: przy takiej pogodzie nie szkoda poleżeć trochę w łóżku i się powygrzewać.... :smile: Ja jutro startuję na tydzień w kierunku Livigno i Bormio. Mam nadzieję, że trochę pojeżdżę. Pozdrawiam i życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
    1 punkt
  36. Z tymi szachami dla równowagi to teraz wystrzeliłeś :laughing: Czy Ty nie możesz zrozumieć, że taki dwu-, 3-latek jeżdżąc na nartach, a dokładniej bawiąc się na nich i ciesząc się z tego, rozwija swoją koordynację ruchową, zmysł równowagi, orientację przestrzenną. Nie wiem czy jest Ci znany temat Integracji Sensorycznej (SI), jej zaburzeń u dzieci i rehabilitacji, na czym ona polega i jaki ma cel. Bo raczej ten temat jest Ci obcy. I powiem Ci, że nie jazda (bo o technice nie może tu być mowy), a zabawa na nartach jest świetnym ćwiczeniem niesamowicie wpływającym na poprawę właśnie zmysłu równowagi, koordynacji ruchowej i ogólnego rozwoju fizycznego dziecka. Jest jeden warunek, nic nie może być na siłę i dziecko nie może być do tego przymuszane. Dziecko musi samo chcieć bawić się na nartach, bo inaczej nic z tego nie będzie. I każde dziecko jest inne, jedno będzie chciało robić to w wieku 2 lat i będzie mu to wychodziło, inne w wieku 6 czy 8 lat i wcale wychodzić mu to nie musi, a jeszcze inne w ogóle nie będzie chciało.
    1 punkt
  37. Dodałem coś. Generalnie to tych gór nie widać bo non stop wali śnieg, ale czasem się przejaśni - to pstrykam. One są podobne do beskidów - raczej niskie nie wiecej niz 1000 max 1500 metrów, i nie ma ostrych uskoków czy skał jak w Alpach/Tatrach. Z tą różnicą, że tu i ówdzie wulkan się trafi ;-) Nelis http://nakreche.com
    1 punkt
  38. Mariusz,zdrowia Wam życzę! Obyscie jak najszybciej wrócili na stok! Szczęście w nieszczęściu,akurat teraz marna pogoda,więc nie ma czego żałować. :frown::
    1 punkt
  39. Dziewczynka lat 5 - fajna jazda jak na amatorke . JAk piszesz ONA juz 4 sezon .Tata uczy jazdy na krawędzie 1 narty .dziewczynka nie jedzie na kreche leczy wykonuje skrety czasem nie do końca wykonczone zwlaszcza w momencie filmu ciach ciach . Pragne tylko zauwązyc pewne błędy - urocza córeczka ciagle siedzi na tylach - brak oparcia goleni o jezyki w butach - to duzy bład... oraz źle ustawione rączki ....one po prostu zwisaja.Nalezy poprawic te bledy aby nie weszło w nawyk pozycja krzeselko czy wc... Natomiast superowa jazda chlopca na filmie od MATRXXXXXXX 74
    1 punkt
  40. Nie widzę sensu ciągnięcia tego wątku na mój temat. Wystarczy już ten wątek o SB,choćby dla zabawy czy rozluźnienia. Jest moderatorem i może zostać poddany krytyce,choćby z racji pełnionej funkcji. Moja zaś skromna osoba,jako szeregowy user tego forum,nie jest warta wychwalania. Zapewniam,że nie jestem ideałem i posiadam całą masę wad.:smile:
    1 punkt
  41. Zgadzamy sie w 100%. Niemal cytujesz jeden z moich punktow powyzej. Nelis http://nakreche.com
    1 punkt
  42. Bardzo fajny dzieciak. Od razu widać sensowne podejście do szkolenia, dobrze dobrany sprzęt i zupełnie inna jakość od stokowej żenady. Uważaj tylko, żeby się nie zaczął malować na zielono i wieszać na uszach odważników. Młody człowiek właściwie uczy się tylko przez naśladownictwo podświadome dlatego też dzieci jeżdżą jak jeżdżą bo tak jeżdżą dorośli, którzy je uczą. Żeby zmienić podejście do tego co jest celem w nauce dzieci trzeba zmienić to o czym pisał Andi - czyli ogólne pojęcie o tym co to jest dobra jazda. Dlatego tez z takim podziwem patrzę na Twoje działania bo może wybitnych zawodników nie wychowasz ale znakomitych narciarzy masz już w zasięgu ręki a nie "jak dorosną" i z tego można być dumnym. Pozdrowienia serdeczne
    1 punkt
  43. Dzisiaj Szczawnica.Rano okrutna mgła i mokro... Z nieba kapie, z dachów kapie, z drzew kapie, z gór spływa... Przez cały dzień +5. A na Palenicy śniegu dużo! Żadnych przetarć czy minerałów! Działają trzy trasy: szafranówka, dwójka i jedynka (przy czym dolna ścianka nieco węższa niż zwykle). Oczywiście bardzo miękko i po 13 sporo zasp na trasie, ale i tak byłem pod wrażeniem tego, jak te trasy wyglądały. Zobaczymy, co będzie jutro, bo ma być +9... [ATTACH]26612[/ATTACH] [ATTACH]26613[/ATTACH][ATTACH]26614[/ATTACH][ATTACH]26615[/ATTACH][ATTACH]26616[/ATTACH][ATTACH]26617[/ATTACH]Wysłane z mojego LT22i przy użyciu Tapatalka
    1 punkt
  44. W niedzielę natomiast pojechałem do Karlikowa. Stacja znajduje się w gminie Bukowsko, ok. 20 km na południe od Sanoka. Myślę, że można powiedzieć, że to pierwsza stacja w Bieszczadach, bo gdyby zjechać na drugą stronę góry niż trasy, to znaleźlibyśmy się w Rzepedzi k. Komańczy. Ośrodek w poprzednim sezonie nie działał wcale. Obecnie ma nowego właściciela/najemcę (?). Z tego co kojarzę z wpisów na FB, to miał trudny start w tym sezonie :biggrin: W ośrodku są dwa równoległe orczyki o długości 1100m, z drewnianymi kotwicami. Obecnie czynny lewy. Również 2 trasy, biegnące po obu stronach orczyków. Obecnie czynna prawa. Jeździłem od 10 do 13. Karnet 3h - 45 zł. Na początku zero kolejek, przed 12 kolejka na ok. 5 minut, bo przybyło więcej ludzi i orczyk dosyć często stawał - problemy z zawijaniem się linki orczyka wokół liny wyciągu. Wieczorem na FB Karlikowa pojawiły się wpisy, że jakiś dowcipniś owijał linkę orczyka wokół drzewa :stupid: Trasa w stanie powiedzmy przyzwoitym, byłem godzinę po otwarciu, ale nie widziałem śladów ratraka. Nie sądzę, żeby jeździł w nocy, bo ludzi było kilkunastu i nie zdążyliby jeszcze tak zjeździć stoku :smile: Trochę przetarć, ziemia wyłaziła w paru miejscach, trochę kamyczków, później jakieś placki lodu też wyłaziły.Nowa strona ośrodka:http://www.nadsolinka.wyciag-karlikow.pl/wyciag-narciarski/Kilka fotek: Mostostal, co to za model, bo widać, że wiekowy ? Góra naprzeciwko ma potencjał na kilka fajnych i ostrzejszych trasek: Ciekawa koncepcja logo na karnetach: Stacja z niezłym potencjałem, obecne trasy coś jak główna z Kotelnicy w Białce. W koło kilka górek, które można by nieźle "otrasować". Ciekawe co zdziała nowy właściciel, bo okolica ma potencjał na podkarpacką "Białkę".
    1 punkt
  45. Hej 2 zjazdy na strone slowacka kierunek SW . Do auta przez Buczynke. Od gornej stacji kolejki na Buczynce troche kamieni trzeba uwazac, potem wjazd na Hale spoko, ale 50m ponizej Hali coraz gorzej. Tydzien temu odpinalem tam narty i schodzilem 200m, ale dzisiaj powolutku i ostroznie zjechalismy najpierw po prawej stronie przy 2 armatkach, a ostatnia scianke juz na kreche do Soliska Fotki nie moje , tylko kolegi Pozdrawiam Tomek
    1 punkt
  46. Dzięki Maciek za fajny "trening" był to dopiero mój 2 skiturowy wypad, ale fajnie, że udało się zebrać po pracy Muszę Wam powiedzieć, że Maciek to jest mocarz 4 wyjścia z takim sprzętem 1200mH to jest coś i to w 3h 1 wyjście z Maćkiem to było ok 32min na górę, 2 i 3 z Szymonem ok 24min, ale dodajmy, że mój sprzęt waży ok 6kg, a Maćka ok 13kg Jak to się śmialiśmy przy podchodzeniu, teraz trzeba "ładować", żeby później można było na spokojnie robić wycieczki . Jeszcze kilka takich podejść i można zrobić sobie lajtową całodniową wycieczkę >2000mH Pozdrawiam Tomek
    1 punkt
  47. Ogólnie jestem mega zadowolony z debiutu, bałem się trochę jak to będzie w butach zjazdowych, ale pomijając ich wagę (przy okazji niezły trening:biggrin:) podchodziło się bardzo wygodnie. Jeżeli ktoś lubi góry, śnieg i narty na pewno powinien spróbować skiturów. :wink: Tylko ostrzegam, jeżeli się komuś spodoba to prawdopodobnie będzie to nałóg, z którego ciężko wyjść :laughing:Na koniec jeszcze kilka zdjęć, które potrafi stworzyć mój aparat, ja tylko włączam tę funkcję :stupid: Zachęcam do pisania w tym temacie także innych relacji :wink:Pozdrawiam :smile:
    1 punkt
  48. Zdegustowany warunkami narciarskimi i prognozami,postanowiłem tuż przed świętami wrócić do roweru.Tradycyjnie tam,gdzie cieplej,czyli kierunek południowo -wschodni.Mój składany Dahon jeszcze tam nie był,więc postanowiłem mu pokazać Izrael.Kolega zakupił na tę okazję składak i zabrałem go do kraju,który już dwukrotnie przejechałem rowerem ale w nieco innej formule...Wsiedliśmy więc w samolot Wizz i wylądowali w Tel Avivie.Nasze rowerki bezproblemowo weszły do niewielkiego wypożyczonego autka,którym przemierzyliśmy większy dystans ze stolicy do Eilatu,a potem jeszcze rowerami do Egiptu i Jordanii...Dahon spotkał multum pobratymców,bo szał na rowery elektryczne uwidocznił się w postaci stad składaków z napędem,pomykających bardzo chyżo..W ciągu tygodnia wykąpaliśmy się w Morzu Martwym i Czerwonym,odwiedzili Mea Sharim i Masadę,pojeździli wokół Tel Avivu,Jerozolimy i Eilatu..c
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...