Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. johnny_narciarz

    • Punkty

      28

    • Liczba zawartości

      8 428


  2. MajorSki

    MajorSki

    Użytkownik forum


    • Punkty

      19

    • Liczba zawartości

      831


  3. Gacek1964

    Gacek1964

    Użytkownik forum


    • Punkty

      19

    • Liczba zawartości

      287


  4. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      12

    • Liczba zawartości

      7 223


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 26.03.2016 uwzględniając wszystkie działy

  1. Dzień 3 - Wysoka przez Siarkańską przełęcz & Wschodnie Żelazne Wrota cz. 2 Zjazd z Siarkańskiej przełęczy to ok 300m deniwelacji z ok 2223m na 1920m. Pogoda lampa! więc trzeba zrobić małą przerwę i założyć base camp! :-) Szybka decyzja w taką pogodę nie wracamy do schroniska! trzeba wykorzystać na maksa :-) Ruszamy więc na Wschodnie Żelazne Wrota, gdy nagle całe podejście znika w chmurach (skąd one się nagle wzięły?) Raz się pojawia nasz cel, raz znika i tak w kółko, ale po ok 30min docieramy do Żelaznej kotlinki i spoglądamy na naszą przełęcz Oglądam się jeszcze za siebie, ponieważ z tego miejsca ładnie widać Tępą oraz Lucne Sedlo... zjazd wygląda imponująco :-) Teraz pozostaje nam podejść kawałek pod ściany i wtrawersować się w żleb, a potem mozolne robienie zakosów. Na szczęście Kamil zakłada świetnie ślady, więc idzie się bardzo przyjemnie chociaż jest coraz stromiej. Po około 45min docieramy na przełęcz widoki kapitalne! Zerkamy na stronę Kaczej doliny oraz Gerlach! :-) Szybka przepinka i zjazd, najpierw Wiesiek, potem Kamil, po chwili rusza Mariusz. Gdy ja kończę przepinkę i rozpoczynam zjazd Wiesiek i Kamil są na dole, nagle turbo-chmura :-) leci z zawrotną prędkością do góry żlebem, wygląda to niesamowicie! Pstrykam fotkę póki jeszcze widzę Mariusza Z Żelaznej kotlinki zjeżdżamy na Ladove pleso, po drodze szok! Było tutaj kilkanaście osób i wszyscy trawersowali, a my zakładamy swój ślad nad staw :-) Robimy znowu postój w naszym Base Camp :-). Wiesiek i Kamil decydują się jeszcze podejść na małą grzędę Nikną za przełamaniem terenu, a w tym momencie pojawia się spektakl chmur :-) Po 40min zjeżdżają :-) I ciśniemy w dół Doliną Złomisk, tym razem nie drogą podejścia tylko za śladem wzdłuż potoku (z krótkim jego przejściem w poprzek). O dziwo udaje się dojechać do schroniska bez odpinania nart :-) Całość wychodzi 11,5km, około 1250mH i 8h tury z przerwami. Tego dnia od razu uderzamy do knajpy, nawodnienie jest najważniejsze :-) i należy się każdemu :-) Mapa trasy https://www.endomondo.com/routes/693958033 Pozdrawiam Tomek
    7 punktów
  2. Pierwszy i trzeci dzień jeździmy w największym ośrodku regionu czyli na Katschbergu. Tu zdecydowanie bardziej podoba nam się na górze Aineck. Godne polecenia są czerwona 11 i czarna, stroma szczególnie w górnym odcinku Direttissima, obsługiwane przez 3-osobowe krzesło, o dziwo szybkie i wyprzęgane. Trasy z drugiej strony góry opadające w stronę St Margareth ze słynną A1 na czele również super, szerokie, bardzo długie i w zdecydowanej większości puste z dobrymi warunkami do końca dnia. Bardzo do gustu przypadła nam skrajna czerwona trasa Snowbowl w różnych wariantach. Rewelacja. Jedyny minus tej strony to dolne bardzo długie 2-osobowe krzesło, które wlecze się niemiłosiernie, na szczęście już w najbliższej przyszłości ma być wymienione na nowiutką gondolę (bodajże od grudnia tego roku). Druga część ośrodka zlokalizowana jest na górze Tschaneck. Moim zdaniem trasy tu są zdecydowanie mniej ciekawe, trochę podobne do siebie i szybciej się degradujące. Na plus wybija się czarna 3, szeroka, ok. 2 km długości, fajnie nachylona. Zaznaczam, że nie jeździliśmy na skrajnych trasach przy orczykach, także nie wypowiem się co do trasy do testowej na Worldskitescie.Ośrodek jako całość na duży plus i naprawdę godny polecenia.
    7 punktów
  3. Hej, a Wy gdzie spędziliście na biegówkach tę zimę? :] Po zaostrzeniu apetytu na porządne trasy narciarskie w Finlandii, w lutym uciekliśmy przed wiosenną zimą w Alpy. Na pierwszy ogień poszło znane z biegowkowych klimatów Ramsau am Dachstein w regionie Schladming-Dachstein. Ramsau to oficjalnie 150+70 kilometrów szlaków narciarskich, które w praktyce jednak dają trochę mniejszą liczbę, ze względu na wspólne przebiegi szlaków. Jednak jest co robić przynajmniej przez 4-5 dni, spędzając je na 20-30-kilometrowych wycieczkach. Wycieczkach, bo właśnie tak w większosci traktowane są tutejsze szlaki. Wyczynowców jest niewielu, może przez sporą ilosć biegaczy. Ramsau to przede wszystkim ośrodek narciarstwa biegowego. Jest stadion narciarski, szkoły narciarskie, komunikacja za 1 euro umożliwiająca szybki dojazd na wszystkie trasy. A te biegną po samym Ramsau i między jego osiedlami, część wybiega pomiędzy okoliczne wzniesienia i w alpejskie doliny. A kilka kilometrów szlaków utrzymuje się też na masywie Dachstein, na dwóch jego lodowcach. Na tę ostatnią część czekaliśmy szczególnie spoglądając co wieczór w prognozy. W końcu udało się ostatniego dnia. Na niebie lampa, więc autobusem pod stację gondoli, gondolą do góry... A tam - odjazd. Co prawda trasy nie należą najdłuższych, jedna ma 1,5, druga 3,5 kilometra, jednak bieganie w takich okolicznościach alpejskich ma wyjątkowy smak. Z jednej strony szczyty masywu, z drugiej - morze chmur z wystającymi ponad nie wierzchołkami Alp Salzburskich. Po drugiej stronie - szklana platforma widokowa z widokiem na bezchmurną, południową panoramą Alp. W szczegółach i setkach zdjęć wspominam nasz wyjazd na naszych stronach: Biegówki w Austrii - Ramsau am Dachstein A w fotograficznym skrócie: Pierwsze bieganie - wyraźne, jasne drogowskazy: Sporo dawnych, drewnianych obiektów nadawało klimat wycieczkom: Wśród biegaczy także... niewidomi! Ludzie - w każdym wieku, w każdych ilosciach... Nawet na czarnej, bardziej wymagającej kondycyjnie, trasie: Jedno ze schronisk przy trasie: I wizyta w kolejnej części kompleksu tras w Ramsau: Aż w końcu emocjonujący Dachstein - najpierw szklana platforma widokowa: Wiszący most: I w końcu świetne trasy biegowe po lodowcach Dachsteina: W towarzystwie... czeskich emerytów na trasie Panorama: I samemu na trasie Ramsau: Na obydwu byłem pierwszy, wkrótce po ratraku - co mogłem czuć w takiej scenerii? Wspaniała, świetna, kompletna miejscówka na biegówki. Oferta dla każdego, trasy o każdym stopniu trudności. No i to najbliższy z Polski z tych najlepszych ośrodków. Warto zajrzeć choć raz w życiu, gdy w Polsce śnieg się coraz częściej ogląda tylko w telewizji... Pozdrawiam! :] Szy.
    6 punktów
  4. Tym razem wybór padł na region Lungau. Wyjazd z Katowic koło 23 w piątek,, na miejscu jesteśmy o 7 rano w sobotę. Droga bezproblemowa z jednym postojem na krótką drzemkę. Kwaterę mamy w miejscowości St Martin ok 500 metrów od dolnej stacji gondoli na Grosseck-Speireck.Kupujemy 4-dniowe karnety Ski-Lungau, obejmujące Katschberg-Aineck, Grosseck-Speireck i Fanninberg. Pogoda 3 dni lampy, w ostatni dzień do południa pochmurno z lekkim opadem śniegu, potem z każdą chwilą coraz lepiej i słonecznie.
    6 punktów
  5. Dzień 3 - Wysoka przez Siarkańską przełęcz & Wschodnie Żelazne Wrota cz. 1 Trzeciego dnia bijemy rekord wyzbierania się, tym razem ruszamy o 9:00 z planem zdobycia Wysokiej (a dokładniej to przełączki pod Wysoką), oczywiście po uprzednim zrobieniem checka detektorów. Kamil z Wieśkiem przy okazji dowiadują się, że nie mogą uruchomić w detektorze Check Group. Ruszamy czerwonym szlakiem w stronę Osterwy, ale za mostkiem odbijamy w lewo w kosówkę. Po około 45 docieramy na próg doliny, gdzie jest ciut stromsze podejście, ale oczywiście spokojnie na fokach dajemy radę, jednak jest dosyć twardo. I tak odsłania nam się Dolina Złomisk, pierwsze co to rzucają się dwa ciekawe rejony. Pierwszy to Wschodni Szczyt nad Żelaznymi Wrotami z dwoma przełęczami/szczerbinami po lewej łatwiejszy Wschodnie Żelazne Wrota, po prawej trudniejsza Złomiskowa szczerbina. Drugi rejon to Żłobisty Szczyt 2426m z dwoma zjazdami trudniejszy z Niżnej Żłobistej Ławki, oraz łatwiejszy na prawo z Niżnej Żłobistej Szczerbiny, ten zjazd można pociągnąć w prawo w stronę Ladovej kotlinki z tego może wyjść całkiem przyjemny zjazd :-) My odbijamy w lewo w stronę Siarkańskiej Przełęczy, o dziwo wszyscy skiturowcy (a jest ich dzisiaj chyba z 20-30 osób), odpinają narty przed przełęczą i ostatnie metry pokonują z buta. Wiesiek ciśnie w prawo i zakłada ślad na przełęcz :-), z niej od razu ciśniemy wyżej w stronę Centralnego Żlebu opadającego z przełączki na Wysokiej. Po chwili docieramy pod skały na wysokości ok 2340m, gdzie trzeba się już wtrawersować w żleb. W tym miejscu Kamil i Mariusz decydują, że nie idą dalej. Wiesiek ze względu na problemy z fokami odpina je trochę wcześniej i mówi, że nie idzie dalej na nartach. Jak się później okazało chciał iść z nartami przytroczonymi do plecaka czego nie usłyszałem, sam nie chcę cisnąć, chociaż być na przełączce w taką pogodę... pewnie wrażenia nie zapomniane . Z drugiej strony 30 osób, które doszły na Siarkańską, to wszyscy narciarze zawrócili, tylko jakaś grupa 4os ze sprzętem wspinaczkowym poszła wyżej, może coś było na rzeczy . Chłopaki robią powolną przepinkę, a ja zostawiam sprzęt i wchodzę w żleb po śladach, zobaczyć jak wygląda podejście i zjazd, w końcu będę musiał tutaj wrócić :-). Żleb jest niesamowity! góra ma co prawda 45st i trochę wąsko, ale żleb czym niżej tym się rozszerza i wypłaszcza - w miejscu w którym stałem było ok 39-40st. Góra wygląda tak: Teoretycznie do naszego miejsca mamy tylko 200m deniwelacji, ale jak się pociągnie dalej do Draciej dolinki to wychodzi ok 550m zjazdu Chłopaki kończą robić przepinkę, a ja wracam do nich. Przepinka przy takim nachyleniu nie jest wcale łatwym zadaniem Zjeżdżamy do Siarkańskiej przełęczy, a z niej już pojedynczo do "Safe Pointa". Zjazd niby ma w górze 40st, ale jest to bardzo krótki fragment, a śnieg jest rewelacyjny, lekko odpuszczony. cdn...
    6 punktów
  6. Dzień zakończony na Gurglach i pogoda sprawiła że ośrodek pokazał swoje dobre strony. Było bardzo przyjemnie. Na zdjęciu można znaleźć interesujące ślady :smile:
    6 punktów
  7. pojechałeś .... wyciągi ? haha jedna strychnina jest ale .... wyciągi ? gondola z dołu - chyba ok ? Bmw 8osobowe krzesło skóra mega wypas - no tutaj nic nie powiesz 4 osobówka - 2650 /h -żle ? czytaj dwa :stupid: i obydwa jako nie istotne łączniki .... haha Napinacie się jak plandeka na Żuku jak czytam takie komentarze to mi się ulewa , zawsze można bronić tego pseudo krzesła bo faktycznie śmierdzi Son , niby nigdy nie ma tam kolejek bo to jest łącznik miedzy HochSolden a Gigjoch ale po co ? panowie mocno napięci jedyne trasy to czarne im odpowiadają ... widocznie takie lubią , dla mnie gigjoch jest piekny ja nie napinam się na czarną 20 tylko mega fajną 19 , nie latam na sam dół bo wiadomo jest wąsko i nie warto bo to zjazdówka na gigjochu latam 24,25,23,15,13,12,16 ,14 wszystkie mega szerokie i ciekawe itd ... jest tam pięknie ..... tak naprawdę nie ma sensu tego komentować .... jak ktoś się napina ... to wszędzie bedzie mu żle wasza opinia przypomina mi o tym filmie haha (ten w okularach po lewej to ja) Edit film z "Białki" gigjoch [video=youtube;2gbRC0tUrb4] ehh .... dobrze że termy się podobały Bywam tam często ale tak pojechanej relacji po ośrodku nie czytałem .... a go uwielbiam ..... tak samo jak Gurgle które też wam się podobały, nie rozumiem tego napięcia się na Solden podsumowując : W ośrodku jest 6 gondol kilkanaście krzeseł 8/6/4 osobowych (szybkie i wiekszość wypasionych) i dwie mega strychniny z Son ... w miejscach nie istotnych a do tego nawet trzy oryczki na lodowcu które można ominąc gondolami sorry ... ale nie mogłem nie podzielić się swoim zdanie
    6 punktów
  8. A co do ostatniego dnia na Chopoku, czyli piątku, to już na parkingu dało się odczuć dużo większą ilość narciarzy, co miało przełożenie na ich ilość na trasach i w kolejkach do wyciągów. Do krzeseł wszystko szło na bieżąco, ew. była kolejka na minutę, może max. 2 min., no może poza dwójką z Rovna Hola na Chopok Uboc, gdzie czekaliśmy w kolejce jakieś 8-10 minut. Do Funitela na szczyt kolejka była już całkiem spora, pewnie tak na 10 minut czekania, ale nim dzisiaj nie jechaliśmy. Warunki śniegowe na trasach bardzo dobre, choć już o 11:30 było sporo cukru i odsypów na 5 i 14. Ciepło, mocne słońce i spora ilość narciarzy pewnie spowodowały mocniejszą degradację tras niż w poprzednie dni. A w sumie przez cały pobyt warunki były takie, że ani razu nie założyłem Rictorów, tylko przez cały czas jeździłem na slalomkach Salomon 3v.A dzisiaj jeździliśmy dość krótko, bo zaledwie 3 godziny. Poprzednie dni dały Bartkowi w kość, a dziś dobił się m.in. na czerwonych 11 i 1, 1a, 1b, no i nie miał już ani sił, ani chęci żeby jeździć dalej. Tak, że o 12 zwrot kart, w samochód i do domu. No i na koniec kilkanaście zdjęć z piątku:
    6 punktów
  9. Jędrzej Dobrowolski pobił dzisiaj swój rekord w Speed-ski. Jechał z szybkością 244,233 km/h!
    5 punktów
  10. BSA nie przestaje zadziwiać! Beskid Sport Arena znowu zaskakuję! Co tym razem? Chowają śnieg do magazynów!!! Dosłownie!!! Nikt w PL tego nie próbował,a nawet o tym nie wspominał.więc kto jak nie BSA miał zrobić taki milowy krok do przodu? Brawo Wy!!! :applause:
    5 punktów
  11. Chciałbym życzyć wszystkim Forumowiczom wszystkiego naj na święta wielkanocne. Przede wszystkim zdrowia, spędzenia czasu z rodziną i refleksji nad swoim życiem. No i śniegu po pachy!
    4 punkty
  12. Pięknie pokazane i opisane Majorze ( ja nie mam takiego daru , niestety :sorrow: ) Takie fotorelacje szczególnie lubię czytać/oglądać , bo każda taka tura to coś niepowtarzalnego , coś co pozwala popatrzeć na góry , narciarstwo ,z trochę innej , jakże pięknej perspektywy . Mając jakieś tam małe doświadczenie w tego rodzaju aktywności , wiem jakie to wspaniałe uczucie , kiedy zdobywa się założony cel , delektując się pięknymi widokami , z dala od zgiełku stacji narciarskich . Mam nadzieje , że kiedyś uda się jakąś kolejną wspólną skionlin(e)ową turę zrobić ,bo paru chętnych pewnie się znajdzie
    4 punkty
  13. Kolega ze swojej kamerki poskładał część filmu, można zobaczyć jaki fajny teren na tury jest w okolicach Dachstein. [video=youtube;8xApDwsy-oo]
    4 punkty
  14. Ktoś pytał o gwiazdy na tegorocznym WST. Mógłbym dowiedzieć się bezpośrednio u organizatora, ale postanowiłem nie pytać. Dlaczego? Często zdarzało się, że gwiazdy jak to gwiazdy zmieniały plany i nie docierały na test, a przyjeżdzali za to inni zawodnicy . Więc niech to będzie niespodzianka dla nas.
    4 punkty
  15. Jak dla mnie,podstawowym problemem Chopoka jest przeludnienie na trasach.Przepustowość tras w stosunku do wyciągów jest zdecydowanie za mała. Z drugiej strony,gdyby wyciągów było mniej,tworzyłyby się gigantyczne kolejki. Po prostu ilość chętnych na tą górkę jest zdecydowanie większa,niż obecnie może ona bezpiecznie obsłużyć. Najgorsze,że poprzez takie akcje jak Sprytny Karnet ilość szusujących jeszcze znacząco wzrośnie. Tak sobie nie raz dyskutowaliśmy,że tam miejsc do wytyczenia nowych tras jest sporo, ale pewnie znowu problem z zielonymi...
    4 punkty
  16. Bo Chopok w takim wydaniu (a i tak ta zima kiepska) jest pięknym miejscem!Sam widzisz - fajne trasy ze sporym przewyższeniem,długie,sporo możliwości konfiguracji,dobra infrastruktura i do tego widoki... : Do tego to zdecydowanie tańsze rozwiązanie niż Alpy - bliżej,taniej (karnet całosezonowy) i z dodatkowym wypasem typu Termy.Noclegi na Słowacji kosztują jak po naszej stronie granicy.Sporo za Chopokiem przemawia i nie dziwię się,że Jasiek tam spędza zimę.No ale choć raz w roku takiego Tuxa czy inny Kronplatz zaliczyć też fajnie... :cheerful:Przy okazji: już wycieli drzewa pod nową gondolę na południu! A to jak ktoś ma wątpliwości,czy na Chopoku jest śnieg... :biggrin:
    4 punkty
  17. Dzień 6 - Lodowiec Rettenbach. Cz. 1 Miała być piękna pogoda i co? Po dobrze zapowiadającym się "niebie" o świcie - niestety prognozy się sprawdziły. Cały dzień chmury, przez które słoneczko jedynie próbowało się przebić, śnieg, wiatr i zero kontrastu. Dzień szósty w dolinie Otztal okazał się najgorszym z powodu aury. W planach - pojeżdżenie na lodowcu Rettenbach i po pucharówce. Zaczynamy od trasy numer 11 - to tak specjalnie dla Idealist. Trasa, z samego rana, gdy nie ma na niej tłumów - jest cudna! Dzisiejsza rozgrzewka to podwójny zjazd właśnie nią. Góra jest szeroka, konkretnie pochylona, ma sporo ciekawych garbów, dołków... ...dół, zwężka i kawałek wypłaszczenia przy knajpkach. Gdy nogi już nabrał odpowiedniej temperatury postanowiliśmy udać się w kierunku celu dnia dzisiejszego. Ekipa ze Szwecji...zaspała... Kilka minut i jesteśmy na miejscu. Początek jest niebieski. Mimo tego, że jesteśmy na miejscu ok 10siątej, to trasa nosi znamiona ratrakowaniu. Wieje i jest zimno. No to na czarną 31 - pucharówkę. Jeszcze rzut oka na niebieską w pełnej krasie... Czarna zaczyna się od kolei pośredniej gondoli. Szeroka, konkretnie pochylona ze wspaniałym naturalnym śniegiem. Jazda nawet w tak niesprzyjających warunkach pogodowych jest czystą przyjemnością. Kontrastu jest zero... fotki z dzisiejszego dnia są mocno podrasowane inaczej nic na nich nie byłoby widać.
    4 punkty
  18. Eeee no nie jest tak źle Maciek popatrz na fotkę 3 z cz.2 z tej perspektywy już nie wygląda tak źle prawda? . A tak na serio to jest dosyć szeroki żleb, na bokach tam gdzie jest zsypane ze ścian nachylenie dochodzi do 45st, ale na środku jest ok 40st . A co do śladów, no cóż tak jak wspomniałem w relacji z któregoś dnia... każdy zjeżdża tak jak najlepiej potrafi a jedną z technik zjazdu jest ześlizg boczny do momentu aż psychika puszcza aby wykonać skręt/obskok . Wbrew pozorom to jest najfajniejsze! tutaj nie ma "onanistów sprzętowych i technicznych" (i pewnie ta relacja nie jest dla nich , w statystykach forum taka osoba pewnie jeżeli wejdzie na ten temat to wyłącza go zanim minie 10s ), liczą się emocje, przygoda i wspólne zwiedzanie . Nikt nie będzie patrzył czy Ty jedziesz na tyłach, czy może źle dociążasz krawędzie i za bardzo jedziesz na górnej, a nie dolnej Dzięki, mam nadzieję, że w przyszłym sezonie uda się coś zorganizować wspólnie . Zdobyć upragniony cel jest wspaniale, ale w naszym przypadku w tym dniu nie udało się zdobyć Wysokiej, trudno góry nie uciekną wrócę tam w kwietniu albo w przyszły sezonie, a w zamian mieliśmy również wspaniały zjazd ze Wschodnich Żelaznych Wrót Dzięki ciężko tak ogarnąć całą galerię z wyjazdu i przygotować zdjęcia pod forum + przygotować jakiś opis. Ale powoli powoli coś się tworzy , a 4 dzień będzie... ale raczej krótki . Możliwość wędrowania na nartach zimą daje niesamowite możliwości Pozdrawiam Tomek
    3 punkty
  19. Kolejny dzień nartowania spędzamy w stacji położonej najbliżej naszej kwatery czyli Grosseck - Speireck. Ośrodek to dwie gondole wychodzące z dolin oraz szybkie 4-osobowe krzesło z bublinami na szczyt Speirecka, reszta to starsze wyciągi typowo transportowe. Genialna trasa schodząca do Mautendorf, długa, szeroka, kręta w lesie, spędziliśmy tam dobrych kilka godzin. Poza tym super trasa ze szczytu Speirecka poprowadzona początkowo grzbietem w wariancie do dolnej stacji w St Michael daje dobre 6 km bardzo zróżnicowanego i ciekawego zjazdu.Nie jest to może ośrodek dla połykaczy kilometrów, ale trasy są ciekawe i fajnie poprowadzone i można tam spędzić, szczególnie przy pięknej pogodzie super dzień. Niestety ostatni zjazd tego dnia trasą nr 2 do St Michael już bardzo zdegradowany z licznymi przetarciami. Wogóle odniosłem wrażenie iż trasy na Katschbergu były lepeij przygotowane i trzymały się do samego końca w dobrej kondycji tu natomiast bardzo miękko i duże odsypy, mimo bardzo podobnej wysokości npm. Dzień jak najbardziej na plus.
    3 punkty
  20. Gacek mam nadzieję, że pierwszy post to chyba tylko wstęp do właściwej relacji ?
    3 punkty
  21. Na jakiej trasie, stoku, zboczu ten rekord pobił?Mogę się pochwalić osobistymi fotkami naszego mistrza speedski z 30.3.2014 kiedy to miał pokaz swojej jazdy na Kasprowym.Każdy kto wtedy chciał to mógł na odcinku testowym pobić własny rekord.
    3 punkty
  22. Dużo spokoju, zdrowia i ciepła rodzinnego.Oby Święta minęły w szczęśliwie i dobrych nastrojach. Oby starczyło Wam też czasu na narty i dobrą zabawę! :wink: [video=youtube;h5QiuWWVnz0] :biggrin:
    3 punkty
  23. A przez co szukałeś ? Ja używam booking oraz megaubytovanie, mam także kilka "swoich" kwater. Na megaubytovanie jest formularz, przez który składasz zapytanie i dostajesz na maila aktualne oferty z cenami bezpośrednio od właścicieli.
    3 punkty
  24. Dzień 6 - Lodowiec Rettenbach. Cz. 2 Kolor lodu na lodowcu Rettenbach jest błękitny. Rzut oka z dołu na sławną trasę raz jeszcze: Końcówka: Poniżej fajnie na zdjęciu uchwyciłem pochylenie tej trasy. Dolna stacja gondoli. Testujemy kolejne nieliczne zjazdy z Rettenbach. Ok 11 Endomondo pokazuje nam przebyty dystans ponad 50 km. Robimy przerwę... ...po przerwie spotykamy się z Chłopakami a Artix mi nie wierzy, że spotkałem Bodego przed lunchem. Oto dowód: On też wpadł do SB Resteurant coś przekąsić. My wzięliśmy pizzę, On wurst. Ciekawa fotka jak rozbudowywany był ośrodek na lodowcu Tiefenbach. Kończymy dzień ok 16. Endomondo pokazało na końcu ponad 115 km. Zważywszy na warunki - dobry wynik. Powoli się pakujemy. Jutro z samego rana wymeldowanie i na narty przed drogą powrotną do domu. Relacja z dnia jutrzejszego będzie po powrocie do Polski. PS. Chłopaki ze Szwecji nartują do niedzieli włącznie. Pozdrawiam marboru
    3 punkty
  25. Witam wszystkich użytkowników forum! W ostatni wtorek 22.03 i czwartek 24.03 jezdziłem na Chopoku. Pozdrawiam spotkane osoby z tego forum i dzięki za wspólną jazdę :smile: Od ładnych paru lat jestem użytkownikiem innego narciarskiego forum ale chyba tutaj też zacznę zaglądać :smile: Będę jeszcze na Chopoku od 30.03 do 2.04 Przy okazji Wesołych i spokojnych Świąt! Pozdrawiam Paweł
    2 punkty
  26. Coś na ten tema wiem... :wink: Absolutnie nie ma w moich intencjach jakiejś aluzji,obrazy!!! Po prostu szacunek dla Was!!! O tej psychice to Żonie tłukę,żeby Kasprowego pokonała... :biggrin: Ja bardzo lubię jazdę kombinacyjną,zwłaszcza na wiosnę... :angel: Onaniści sprzętowi? Już tu kiedyś o tym pisałem... :wink: To na pewno nie ja! :wink:
    2 punkty
  27. W Wieżycy jak na razie jazda na całego. Nocami jest lekki mrozik ale chyba już nie dośnieżają. Jak na zimęw trakcie której mrozu było może 2 tygodnie razem a śnieg leżał dni 5, może 6 to sezon i tak okazał się być długi! Oczywiście dotyczy to tylko Wieżycy. Reszta górek padła już pod koniec lutego. Najgorzej miała jak zwykle Łysa w Sopocie - całe 5 dni śniegu i pracy wyciągu. Współczuję właścicielowi.
    2 punkty
  28. W zeszłym roku w lany poniedziałek było tak na Soszowie Wysłane z mojego SM-G900F przy użyciu Tapatalka
    2 punkty
  29. Mam wrażenie iż to rejon mało popularny nawet wśród samych Austriaków, przynajmniej w takim terminie. Zresztą Polaków też jak na lekarstwo. Pozdrawiam
    2 punkty
  30. Niestety rzeczywistość jest bardziej skomplikowana,nawet biorąc poprawkę,że bardziej interesuje mnie narciarstwo sportowe.Na Vysnej Bocy byłem z ekipą z moich stron,która za parę dni jedzie na Mistrzostwa Polski w konkurencjach alpejskich,i jak przyjdzie trenować,jedziemy 150 km,zamiast jeździć np na Jaworzynie Krynickiej,której trasom nic nie można zarzucić,ale personelowi można-zawsze są kłopoty z naśnieżeniem,a jak nawet Bóg się zlituje i śnieg spadnie,problemy można wymyślić i trenować nie dadzą.Kadry decydują o wszystkim. Podobnie w większości innych polskich stacji.A co do aspektu finansowego-byłem teraz na 4dniówce w Alpach,Obergurgl,Mayrhofen,San Candido,Nassfeld-każdy dzień jazdy w innej stacji,koszt końcowy wyniósł 1200-1300 zł na osobę,a stacje mają w sumie pewnie 1000 km tras.Jednodniowy wyjazd na Chopok to dla mnie 250zł.A zatem rzeczywistość może mieć różne oblicza,zależy od formuły podróżowania.
    2 punkty
  31. Były i chyba wciąż są plany wytyczenia nowych tras. Jedna (niebieska) miała przebiegać od Lukovej w kierunku zachodnim, w stronę kotła pod dereszami - początkowo trawersem, a następnie już szeroką przecinką, między trasami 3 i 10 aż do Otupnego (co też odciążyłoby 10-tkę, bo z górnej stacji gondoli Grand dałoby się przejechać na nową trasę). Druga trasa to kontynuacja 10-tki w dolnej części (od tego zakrętu w lesie), pod gondolą + odjazd do hotelu Liptov. Najbardziej przydałoby się jednak poszerzyć 5-tkę w części przy kanapie z Luczek, a jest tam miejsce, bo lasy i tak zniszczone. A tam jest największy tłok i przez to trasa kompletnie nie nadaje się dla początkujących. Pozostaje mieć nadzieję, że nowa gondola na południu (+ naśnieżanie 33-ki, miejmy nadzieję) przeciągnie tam sporo narciarzy z północnej strony.
    2 punkty
  32. Miałem ostatnio porównanie do dwóch austriackich górek: Hauser Kaibling w Schladming oraz Griessenkareck w Wagrain-Flachau. Górki podobne w charakterze (wysokość niecałe 2000 m npm i ok. 1000 m przewyższenia), infrastruktura podobna, ale trasy dużo lepsze niż na Chopoku. TMR jeśli chce wprowadzić Chopok na austriacki poziom, to musi jeszcze popracować nad trasami i jakością ich utrzymania. Spędzam sporo czasu w sezonie na Chopoku, bo mam tam darmowe karnety, kwatery za połowę ceny austriackiej i 3h drogi. Jakbym nie miał darmowych karnetów, to bym tam wpadł raz, czy dwa na weekend.
    2 punkty
  33. Dzięki :happy: Moja Paula jeździ 5 sezon :applause: Filmik z Dubaju super! U mnie również nie chodzi :frown:: Ostatnie hamowanie mega :cheerful: Dzięki za filmik. Piotr - najlepsze ujęcia przy wykorzystaniu kijka narciarskiego są wówczas gdy trzymasz kij z boku - "łapiesz" wtedy narty. Teraz w Otztalu pracowałem nad tym... ...i diupa - nie wyszło zadowalająco - jak będę miał chwilę to coś zmontuję. Ujęć z kija mam mało tym razem - pękło mi mocowanie...a raczej złamałem :biggrin: Nurku z dwoma punktami się nie zgodzę - z resztą: tak. Dlaczego? Pewnie każdy z nas składa filmy głównie dla siebie, a nie dla forum (na forum są pokazywane przy okazji...jesteśmy amatorami) - więc trudno się zmieścić w 3 minutach. Krótszy? Nie... Trudno jest znaleźć odpowiednią muzę - z reguły fajna muza trwa dłużej - ta darmowa?... sorry ale jest beznadziejna i każdemu odradzam. Warto trochę poszperać i wykorzystać super nutkę - w zamian za wyświetlane reklamy. Przy montażu w YT warto przed wykonaną pracą zadać sobie trud i sprawdzić, czy film nie zostanie zblokowany - jest taka możliwość w "menageże filmów". Punkt 2. Powtórzę się - jesteśmy amatorami a nie odlotowcami z Red Bulla. Często też ujęcie co gorzej jeżdżącego, uczącego się gdyby trwało 3s...to byłby to jeden, lub pół skrętu.. Filmy krótsze niż 3 minuty występują rzadko...przeważnie są to "zajawki" jakiejś większej produkcji, bądź klipy. 3 minuty złożone ze scen po 3 sekundy... wiesz ile to kręcenia? A my przecież na nartach jesteśmy i wyjeździć się trzeba :happy: Pozdrawiam serdecznie i powtórzę, wszystkie inne wskazówki są super i się z nimi zgadzam.
    2 punkty
  34. Major mój znajomy w wrześniu przed tym sezonem miał dostępną na koncie gopass promocję na karnet sezonowy 199E. My płaciliśmy 50 za kwiecień+ 150 dopłaty, on miał we wrześniu od razu 199E i liczę że to powtórzą bo obecnie nie jestem w stanie określić czy będę mógł jeżdzić na Chopoku w przyszłym sezonie.
    2 punkty
  35. Dzień 5 - Lodowce. Cz. 2 Ostatni zewnętrzny orczyk jest miejscami naprawdę z mocnym pochyleniem. Środkowy wyciąg i trasy wokół niego. I? Dzisiaj pojawiła się radość. Pierwszy dzień w Soelden, po opadach śniegu (nie tylko lodowiec) wygląda zupełnie inaczej. Kamienie poznikały, lód poznikał... ...Pięknie! Znany z fotek taras widokowy...a za nim, niewidoczny lodowiec Pitztal, do którego mam sentyment po moim pierwszym wyjeździe w Alpy... 10 kwietnia... nie napiszę jakiego roku. Opuszczamy teren lodowcowy długą i płaską nartostradą. Tam gdzieś w tle dojazd do lodowców. Team w komplecie. Ostry orczyk na "wypłaszczonej" focie: To też pewnie lodowiec... Tak, tak, tak - lubimy lodowce! Kończymy dzień slalomem. Cudowny dzień. Nie tylko ze względu na pogodę i trasy - przede wszystkim dzięki ekipie. Było wesoło i narciarsko. Kolejna stówka zaliczona. Na koniec wypada mi przeprosić jeszcze raz Soelden - nie jest tak źle jak mogło się wydawać po pierwszym dniu na nartach. Jutro robimy poprawkę lodowcowego terenu. Pora mocniej wyjeździć Rettenbach. Pozdrawiam marboru. PS. Termy w Langenfeldzie - bardzo ok.
    2 punkty
  36. Dla mnie jest to bardzo niezwykłe, bo pierwszy raz się z czymś takim spotkałam jeszcze przy narcie tej klasy... gdyby to była jakaś marketówka to po prostu wyrzuciłbym je na śmietnik ale trochę kiepsko jak tak się dzieje z nartami za 2500 zł. Wysłałam prośbę do przedstawiciela Volkla tydzień temu z prośbą o uzasadnienie i ponowne rozpatrzenie reklamacji ale jak dotąd zero odpowiedzi. Tak oto wyglądają moje nartki...
    2 punkty
  37. Dzisiaj mała zapowiedź wspaniałej wysokogórskiej skitury, gdzie? to już w pełnej relacji, może jutro coś wrzucę jak się trochę ogarnę, ale może ktoś rozpozna po kilku fotkach. :-) Powiem tylko tyle, że była to fantastyczna czterodniówka :-), w świetnym towarzystwie. Skład? można rozpoznać na pierwszej fotce :-) Trochę pochodziliśmy Kilka szczytów zaliczyliśmy Rzuciliśmy okiem "za granicę" Były biwaki Piękne widoki Strome żleby I kilka całkiem fajnych zjazdów :-) Więcej wkrótce... Pozdrawiam Tomek
    1 punkt
  38. Czy to "ten" Paweł,co myślę? :wink: Pozdrawiam i zachęcam do regularnego odwiedzania Forum! :cheerful:
    1 punkt
  39. Niezłe Tomek, żleb się wyplaszcza do 40st. Przepinaliśmy się na 35, to już wogóle było płasko ;-) Mario
    1 punkt
  40. Padł też nowy rekord świata! Obecnie to 254,958 km/h !!! :applause:
    1 punkt
  41. No, ale jesli ktos lubi dlugie trasy i rozlegle przestrzenie, to nie jest to zaden wybor. Tak jak w Polsce - sa Bialki, Szczyrki, Karpacze a i tak od lat jezdze tylko na Kasprowy. Co do Chopka - jak pisalem - nie bylem tu od 20 lat i teraz bylem zachwycony. A pamietam - w przeszlosci mialem wiele wyjazdow na Chopok nieudanych - zwlaszcza w ferie, kiedy bylo duzo ludzi i z powodu braku sniegu czesc tras byla zamknieta, a te co byly otwarte - pelne byly kamieni, lodu i mocno zatloczone. Nie wiem, czy teraz takie sytuacje sie zdarzaja. Powaznym minusem Chopoka jest dla mnie dojazd. Z Warszawy bez wlasnego samochodu skutecznie zniecheca.
    1 punkt
  42. Super. Mała jest "wielka" :smile::applause: Pozdrawiam
    1 punkt
  43. Mimo przeziębienia,nie wytrzymałem i ruszyłem dziś ponownie na Chopok. Wyjazd z domu punkt 5.00. Droga przebiełgła bez przygód,nie ma o czym pisać.Może na przełęczy za Zubercem jakieś śladowe ilości śniegu i to wszystko. Na Biela Put melduję się 7.45 - idealnie.Pozostaje się przebrać,porobić fotki i na krzesełko. Słoneczko świeci jak zapowiadali,ale szczyt jeszcze pod chmurką.Nie ma co marudzić,trza ruszać! Trasy wyglądają na dobrze przygotowane i tak też jest.Pierwszą,którą jechałem to ta pod Funitelem - świetna!Zachęcała,żeby spróbować też czarnulki,ale ja postanowiłem na początek uderzyć tradycyjnie na południe.Niestety na górze wiało niemiłosiernie i miałem wątpliwości,czy ma to sens,ale zaryzykowałem. Opłaciło się! Na pierwszy ognień czarnulka 33a - całkiem nieźle,ale z powodu słabej widoczności na początku,oraz nawiewanego śniegu,przyjemność średnia.Postanowiłem od razu uderzyć na dół czerwoną 31 i dalej pod łorcyki. Tutaj rewelacja! Za każdym zjazdem mam przed sobą całkowicie pustą trasę i do tego idealnie równą! Bosko! Szkoda tylko,że dość szybko puszcza,tak samo jak te pod orczykami. Tak po za tym idealnie! Kolejek bark. Często krzesłem jadę sam. Później postanawiam sprawdzić czarnulkę 32. Początek - sporo grudek lodu,a później lodowisko przemieszane z nasypanym świeżym śniegiem.Niezbyt fanie,bo trudno złapać jakiś rytm.Skoro tu gorzej od 33a,to może po "drugiej stronie" będzie lepiej? Ruszam więc na czerwoną 35. Nie pomyliłem się! Z całego południa tu chyba były najlepsze warunki. Tak więc pojeździłem przy okazji na orczyku,który z butów wyrywa... Do tego walka z wiatrem... Ale warto! Był oczywiście tradycyjny browar,ale niestety w samotności. Za to udało się zgadać z Tadeuszem i co się odwlekło,to nie uciekło... Przy okazji - spróbowałem kiełbaski,choć Jasiek mnie ostrzegał i... całkiem spoko! Nawet dobrą musztardę dodają. Ale to może tyle,jeśli chodzi o południe.
    1 punkt
  44. Pilsko 25.03.2016.Na Pilsku w dalszym ciągu ogólnie warunki można określić jako bardzo dobre - jak ktoś pojedzie nie powinien żałować :smile:
    1 punkt
  45. Kasprowy z tunelem i naśnieżaniem: http://wiadomosci.onet.pl/krakow/gazeta-wyborcza-kasprowy-z-tunelem/fz45ht
    1 punkt
  46. Wyjazd był mega udany, jeszcze raz wielkie dzięki za zabranie mnie, wykorzystanie vana, organizację noclegów i dobry czas, wykorzszytany do maksimum (nie liczę 2 dni po przyjeździe, potrzebny do regeneracji Świetna pogoda, dobra ekipa, różnorodne miejsca, stosunkowo niski budżet jak na tyle odwiedzonych miejsc. Przygotuję i prześlę dziś zdjęcia ze zjazdu. Pozdrowienia!
    1 punkt
  47. Dzień 5 - Lodowce. Cz. 1 Rano dzień nie zapowiadał się dobrze. Mgła, opady śniegu, słaba widoczność. Pod Gigi jesteśmy przed 8. Ekipa ze Szwecji ma opóźnienie, Chłopaki muszą wypożyczyć sprzęt. Jedziemy na górę i pierwsze zjazdy zaliczamy po sztruksie przykrytym pierzynką. Nart nie widać. Zaliczamy trzy zjazdy i już razem podążamy ku lodowcowej krainie. Na focie trzech Szwedów. Początki są trudne. Jazda z ograniczoną widocznością...ale już nam się podoba - trasa przy gondoli super! Artix & Paula. Po krótkiej przerwie kawowej tak jakby zaczęło się przejaśniać. ...aż tu nagle, po godzinie 11 - zaatakował nas wielki, jasny punkt na niebie! Odsłoniły się widoki. Dół: I w górę... My trasy, chłopaki poza trasami. Wszyscy mega zadowoleni - jazda jest pierwsza klasa. Malowniczo... Tiefenbach w pełnej okazałości:
    1 punkt
  48. Chyba chodzi o to, że możecie zbierać punkty na jedno wspólne konto. Gopassa musi mieć każdy, bo służy on później jako skipass do wejścia na wyciągi. To już musisz ich dopytać :smile: Dosyć szybko odpowiadają na maile, nawet jak piszesz po polsku. Jeśli chodzi o to co wysyłają, to tylko maile (przynajmniej na razie). Jak jesteś w ośrodku to o 12 dostaniesz zaproszenie na obiad, a na koniec dnia podsumowanie ile km przejechałeś itp. Co jakiś czas przysyłają info o promocjach, że tam jakies wejścia na basen są tańsze itp. Zapłaciłem tylko 2 euro, ale to było 3 lata temu. Zapłacisz zwrotna kaucję jak za skipass - 2 euro. To nie wiem. Generalnie nie ma się czego obawiać. Zbierasz sobie te punkciki i co jakiś czas masz darmowy karnet, albo wejście na basen. Żona przejechała 100 km, to już kilka razy dostaliśmy darmową kawę. Ja mam ponad 200, to podobno czeka na mnie obiad, ale nie zdążyłem jeszcze skorzystać. Są jakieś promocje, jak ostatnio karnety po 25e.
    1 punkt
  49. 1. Meil do Volkla 2. Rzecznik Praw Konsumenta, chociaż to może być -w zależności od sensowności danej osoby- bicie głową w ścianę. 3. Jeśli Volkl lub Volkl Polska czyli SAT maja fejsa to wrzucac ciekawostkę. Zastanawiam się co by było gdybyś złożyła wniosek o odstąpienie od umowy że względu na niezgodność towaru z umową. Zapytać można o to rzecznika.
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...