Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marionen

    marionen

    Użytkownik forum


    • Punkty

      19

    • Liczba zawartości

      4 615


  2. johnny_narciarz

    • Punkty

      8

    • Liczba zawartości

      8 428


  3. Piotr_67

    Piotr_67

    Użytkownik forum


    • Punkty

      8

    • Liczba zawartości

      2 318


  4. JC

    JC

    Administrator


    • Punkty

      6

    • Liczba zawartości

      16 752


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 08.04.2016 w Odpowiedzi

  1. Szrenica - koniec sezonu zjazdowego Niedziela, ostatni dzień na Szrenicy przed zamknięciem wyciągów. Można powiedzieć, że warunki wspaniałe jak w święta, tylko jedno małe ale. Pogoda śliczna, słoneczko i ciepło, wiało tylko na górze. Narciarzy mało, śniegu jeszcze pod dostatkiem, choć na trasie trzeba wytężać wzrok i szukać przeszkód, wystające skały, kamienie i przetarcia. A gdzie ale. Brakło tylko jednego małego elementu by było idealnie, nocnego przymrozku. Po półtorej godzinie trasy zrobiły się bardzo miękkie i warunki były już dużo trudniejsze. Mnie ucieszyło, że ostatni dzień sezonu, a na trasach tyle dzieci. Na Świątecznym Kamieniu, pod opieką trenerów dzieci sporo już umiejące, ćwiczą na długich i krótkich tyczkach slalom. Widać profesionalne przygotowanie całej grupy. Hala Szrenicka była dzisiaj (niedziela) mekką maluchów, którzy pod opieką instruktorów bawili się na śniegu, ale także bardzo ładnie zjeżdżały. Dzieci było naprawdę dużo. Cieszy to bardzo, bo narciarstwo widać, że na Szrenicy się rozwija prawidłowo od podstaw i najmłodszych lat, będą z tego efekty, mam nadzieję. Ale sezon niestety zbliża się do końca. Udało mi się ustrzelić aparatem MichalR zanim się poznaliśmy Na nartach (poza oczywiście skiturami) można jeszcze pozjeżdżać w Czechach, między innymi w takich miejscowościach jak - Harrachov, Spindleruv Mlyn (Svaty Petr), Pec czy Praded. Pozdrawiam serdecznie. PS I do zobaczenia na WZF Kasprowy Wierch
    9 punktów
  2. A tu "już" oficjalna relacja redakcji Skionline.pl - warto porównać czy wszystko się zgadza ;-) http://www.skionline.pl/sprzet/worldskitest-2016-katschberg-wracamy-do-karyntii,newsy,6802.html I jeszcze kilka słów o Katschbergu http://www.skionline.pl/stacje/z-autostrady-na-auto-narto-strade-czyli-wiosenny-katschberg,newsy,6804.html
    4 punkty
  3. WorldSkitest 2016 - KatschbergNa stronę wstawiłem galerię zdjęć z WorldSkitestu 2016 na Katschbergu
    4 punkty
  4. My już na miejscu w Kuźnicach. Jak coś, pokój nr 2,pierwsze piętro. :)Ignacy też zajął już swoje łóżko... Niestety pada deszcz i jest spora mgła.Pod hotelem pusty parking...
    3 punkty
  5. A właśnie, co to za Pani na tej fotce koło Mariusza :wink::biggrin: Pozdrawiam
    3 punkty
  6. Jeszcze tylko pakowanie auta i kierunek "Święta Góra" Pozdrawiam serdecznie.
    3 punkty
  7. Prognoza zdecydowanie lepsza na jutro i niedzielę bo dużo mniej opadów ,szkoda że bez przymrozku w nocy (może jednak z rana przymrozi ) .Jutro około 4 godzin ze słońcem.: Oby to już się nie zmieniło, chyba ,że na lepsze. http://www.wetteronline.de/wetter/kasprowy-wierch Do jutra :smile:
    3 punkty
  8. I jeszcze z FB znalezione na stronce "prowodyrów" tego wydarzenia :smile: http://krakow.wyborcza.pl/krakow/10,88283,19880097,henrik-kristoffersen-poprowadzil-trening-na-kasprowym-wierchu.html Mieć możliwość uczenia się od takiego mistrza - bezcenne. Pozdrawiam
    3 punkty
  9. Żal dupsko ściska :sorrow:
    2 punkty
  10. No to serdecznie Was pozdrawiam! Bawcie się dobrze.
    2 punkty
  11. A ta nie jest oficjalna? :eek: :biggrin:
    2 punkty
  12. Z tego co Maciek pisze, to raczej nie zapowiada się pogoda filmowa w tym roku :frown:: No i filmiki Tobie dosyć nieźle wychodzą :happy: W razie czego zastępstwo będzie :cheerful: W ramach pocieszenia - zdradzę rąbek tajemnicy... ...że w przyszłym roku, być może odbędzie się oficjalna impreza Skionline pełna atrakcji :applause: - ale Ciii by nie zapeszyć. Oby tylko zima dopisała i zdrowie :cheerful:
    2 punkty
  13. Mistrzostwa Polski Karpacz 2016 W dniach 11-12 czerwca 2016 roku, w Karpaczu odbędą się Mistrzostwa Europy środkowo-wschodniej - East Euro Open, a równolegle do nich pierwsze Mistrzostwa Polski w Inline Alpine. Będą to pierwsze w Polsce zawody zaliczane do światowego rankingu międzynarodowej federacji rolkarskiej FIRS. https://wspieram.to/InlineAlpine Wielka prośba o podawanie dalej oraz o wsparcie - następnym krokiem najprawdopodobniej będą mogły być zawody z cyklu Pucharu Świata, które odbędą się w Polsce.
    2 punkty
  14. Wszystko wskazuje na to, że nie będzie nas w tym roku w Tatrach na nartach - wiele przyczyn się na to złożyło. Cóż - szkoda :frown:: Nie dane mi było w tym roku pojeździć na nartach na południu Polski. Również życzę Wam wszystkim dobrej zabawy, a przede wszystkim pogody narciarskiej.
    2 punkty
  15. Zauważ, że przy obecnych zimach, sezon na Kasprowym trwa 2 miesiące, a z naśnieżaniem mógłby spokojnie od początku grudnia do początku maja, czyli 5.
    2 punkty
  16. Wujot jest dla nas jak Zaruski w pionierskich czasach tatrzańskich. Na przyszły sezon zrobimy grupę fejsową dla Wrocławia, więc zbieranie się razem na wyjazdy w Sudety powinno być prostsze. Bardzo mi miło że moje relacje też się przydają, taki jest nasz cel, aby pomagać i zachęcać :smile: Też mam dość długą historię obserwacji skiturowców i dojrzewania do tego tematu. Z ostatnich relacji najbardziej mnie zmotywował wypad MajorSki z 2015 roku, jak pierwszy chyba raz robił żleby na Chopoku. W Tatrach Słowackich już się nasmakowałem stromych zboczy :smile:, ale Chopok trzeba by kiedyś odwiedzić, myślę że to dobre miejsce treningowe. Mario
    2 punkty
  17. Proszę nie "strzelać" do posłańca :smile: Kurde do du...y ta zima:frown::Pozdrawiam
    2 punkty
  18. Skitury - Śnieżka zjazd Byłem zbyt zestresowany, aby pomyśleć o robieniu zdjęć w czasie zjazdu ze Śnieżki, ale pomyślało o tym za mnie GoPro (choć dopiero się z nim zapoznaję), ustawiło mi się nagrywanie razem z robieniem zdjęć. Dzięki temu mam kilka fotek ze zjazdu. A pierwsze zdjęcie od dzisiaj zdobi pulpit mojego lapka (i wcale nie muszą być Alpy, żeby mi się podobało) Pozdrawiam serdecznie. PS I zero fotoshopa
    2 punkty
  19. Przestało padać i temperatura się obniża! Pozdrawiam serdecznie.
    1 punkt
  20. Ja siedzę na dworcu. Oprócz nart wszystko w jednej torbie :biggrin: Pozdrawiam
    1 punkt
  21. Grono się powiększa... : Kogo nie ma,niech żałuję. Są jeszcze wolne pokoje! :cheerful:
    1 punkt
  22. Informuje się powszechnie,że WZF traw w pokoju nr 2! Miejsc siedzących już nie ma... :biggrin:
    1 punkt
  23. Jest już Waldek i Marionen z Anią. Dawać znaki kto jeszcze! Niestety YurtaBar jest zamknięty. Może jutro się wbijemy... :biggrin:
    1 punkt
  24. Brak przemiłego towarzystwa to jedno, ale drugie to kto do cholery nakręci filmik?
    1 punkt
  25. Prawidłowo powinno być - pomiędzy Mariuszem i Maćkiem :biggrin: ...ale ja w odróżnieniu od johnnego zamiast odwracać się tyłkiem, uśmiecham się do pięknych Dziewczyn :happy: A dokładnie Tina Cud Malina :wink:
    1 punkt
  26. Skipas kupiony, jestem w autobusie do Zakopanego.
    1 punkt
  27. Można obejrzeć przed wizytą na Kasprowym, choć Ściany Czarownic już nie ma trzeba ją jutro zlokalizować: [video=youtube;TcpYfT7B-i0] Ściana Czarownic - żleb widoczny na filmie w 16min a obecnie wydaje mi się, że to ten który zobaczyć można z kanapy na Gąsienicowej pod koniec jazdy w kierunku Myślenickich Turni. Ponoć tamtędy kiedyś wytyczona była trasa FIS
    1 punkt
  28. Sobota była dużo lepsza, bo w nocy i nad ranem był mróz i ogólnie w dzień było chłodniej. W niedzielę od rana było bardzo miękko Ale weekend bardzo, bardzo udany. Dzieciaków faktycznie sporo, dwie grupy jeździły na Hali Szrenickiej, te starsze to już pieknie śmigały, młodsze też jak na swój wiek bardzo ładnie, no ale to tzw 'lokalsi', więc pewnie często jeżdżą po okolicznych górkach, to swoje robi. My mieszczuchy ze środka Polski musimy się dłużej uczyć, bo nie bardzo jest gdzie szlifować technikę
    1 punkt
  29. Zgadnijcie, w którym ośrodku w następnym sezonie wjedziemy taką kanapą?
    1 punkt
  30. Fakt , temat rzeka , bo oprócz sprzętu stricte narciarskiego b.ważna jest też cała reszta czyli np. plecak , odzież , itp , itd . Każdy ma jakieś swoje preferencje , więc pewnie dobrze wpierw poczytać o tym , ale i tak później wszystko wychodzi " w praniu" . No i dobry sprzęt turowy niestety nie jest tani , ale warto szukać tzw. okazji , można wtedy zaoszczędzić nawet 40-50% .
    1 punkt
  31. Niestety nie. :frown:: Choć Mariusz mówił,że może jeszcze przedyskutują temat. PS.Czas na Termy! :angel:
    1 punkt
  32. Więc może nawiąże kontakt z panen T. i podłącze się pod jakiś wyjazd. Jestem zielony w temacie i myślę że jak stawiać pierwsze kroki to tylko u boku doświadczonych kolegów.
    1 punkt
  33. Tak nawiasem mówiąc to Twoja relacja http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/21284-Skitury-w-Sudetach była tą kropką nad i. Wcześniej się sporo naoglądałem skiturowców na różnych trasach. Później bardzo interesujące relacje kolegów na forum, nie będę wymieniał z imienia, aby kogoś nie pominąć, ale było tego sporo. Relacja z Sudetów była dopełnieniem. Kolega Wujot uświadomił mi, że ja też mogę zacząć i stało się. Teraz najtrudniejszy etap - szukanie sprzętu i towarzyszy do "szurania". Pozdrawiam serdecznie.
    1 punkt
  34. Ostatecznie nie dotrę jutro. Wszytskim obecnym życze miłej zabawy no i zjazdów z KW.
    1 punkt
  35. Marcin, było super:smile:::::smile::smile::smile, dzięki wielkie.::smile::smile::smile:
    1 punkt
  36. Kolejna osoba dołączyła do grona :smile:Poznajecie ?
    1 punkt
  37. Oczywiście, że gestorzy ośrodków w kwestii ilości kilometrów wyczyniają prawdziwe cuda. (wg mnie Katschberg tez nie ma 70 km tras). Musiałbyś jechać na sąsiedni Grosseck-Speireck, tam to są prawdziwe jaja, deklarują 50 km tras, ale jak oni się tego doliczyli to lepiej nie pytać (de facto sa tam 3 trasy) Na oko ośrodek ten jest przynajmniej dwa razy mniejszy niż Katschberg, co nie zmienia jednak opinii że wszystkie w/w ośrodki (szczególnie Katschberg) są godne polecenia. A kilometry cóż... lepiej nie przywiązywać do nich żadnej wagi. Pozdrawiam
    1 punkt
  38. Kilka zdjec z 2-4 kwietnia z rejonu Kasprowego: http://tinyurl.com/hq67uw7 W poniedzialek juz kolo 9 zaczynalo byc miekko. Za to na nartostradzie z Kondratowej jeszcze kolo poludnia byl glownie zywy lod. A ponizej Kalatowek zaczynalo sie narciarstwo wodne. Snieg konczyl sie ostatecznie przy mostku, 15 minut marszu do Kuznic.
    1 punkt
  39. Byłem dziś na Kasprowym po 2 latach przerwy. Jeździło się fajnie, słonko świeciło, ale mam parę zastrzeżeń. Po pierwsze jak biorą 110 zl za 4h i 2.50 (kiedyś było 3 zl) to mogli by dać normalny papier a nie taki z prlu szorstki jak papier ścierny. Po drugie ten tunel jednak jest potrzebny. Szczególnie jak nartostrada nie działa i trzeba dralowac z Goryczkowej na kolejkę aby zjechać na dół. Ewentualnie mogli by zrobić tam wyrwirączkę. Generalnie przy takiej pogodzie goryczkowa pochodzi jeszcze z dwa dni, ale Gąsienicowa trzyma się nieźle. Tak wiec to naśnieżanie buli też jest konieczne. Tapatalkiem z Lumii
    1 punkt
  40. Poniżej małe porównanie : Warunki na ostatnim zdjęciu pewnie przez te 2 gorące dni bardzoooo się pogorszyły...
    1 punkt
  41. Kasprowy dla HardcoreZdjęcia kolejek już widzieliście więc może trochę o warunkach. Rano cudnie jak widać: więc ruszamy, Ja Filip i w końcu zadowolony szwagier. Zabieram dwie pary nart bo mam zamiar trochę pochodzić po szczytach, ale ostatecznie Piotrek ma na nogach Fischer RC4 Wordcup RC więc decyduję się na Progressor. Ma być ściganie. Ale cóż na dole 2 stopnie na górze 3, o dziesiątej trzeba już przenieść się na Goryczkową. Robią się odsypy, które lekko marzną od zmarzniętego podłoża, Fischery źle to znoszą, łapie je pod butami. Za to po drugiej stronie bajka, trasa jeszcze nietknięta więc krawędzie sobie radzą: Ludzi niewiele więc zapasy w tkankach szybko się kurczą, już o jedenastej lądujemy na obiedzie. Restauracja na górze odnowiona, menu również. Bardzo nam pasuje. Ceny przystępne. Wracamy na trasy, wybieramy Beskid, śnieg nie rozjeżdżony więc płynie się na dół Gąsienicowej malując szlaczki: po 14 wstępują we mnie nowe siły, Filip też nie odpuszcza. Śnieg rozmięka całkiem i wtedy Progressor zaczyna sobie świetnie radzić. Metrowe muldy ale to nic, kończymy o 16,00.Podróż z powrotem to już inna sprawa, 100km i cztery godziny. Będzie trzeba szukać innej trasy powrotnej. Do soboty.P.S. Filmik aby zobrazować warunki:[video=youtube;7HTKcprn1RQ]
    1 punkt
  42. Wczoraj było ostatnie jeżdżenie w tym sezonie, warunki na Hali Szrenickiej nie rozpieszczały, ale kto by się przejmował. Śnieg ciężki i mokry, temperatura koło 15 stopni ale jazda do oporu. Na koniec zjazd Śnieżynką i Puchatkiem, lawirując wśród mega wytopów, kamieni i kałuż. Mimo to bardzo udany dzień.Pozdro @marionen, miło było Was poznać, ale chyba utknęliście na Świątecznym Kamieniu, bo na Hali Was nie widziałem. Wysłane za pomocą mTalkP.S. Zjazd w krótkim rękawku zaliczony
    1 punkt
  43. Na nartach. joł. pozdro. Fiszer prajs.:smile:
    1 punkt
  44. Dziś podhalańskie pożegnanie sezonu, czyli ostatni dzień na Kotelnicy: to chyba będzie przejazd na Kaniówkę: czemu nie jeździmy tam: ?Pojeździłem od 9 do 14. Tak do 12 znośnie, a potem bardzo mokro. Wertepy takie, że plomby wypadały :wink: Pogodo świetna, +18. Ludzi bardzo mało, jak na Białkę, to można powiedzieć, że nie było ich wcale. Miło spędzony dzień.Wiadomo coś więcej o połączeniu z Kaniówką i Rusińskim ?
    1 punkt
  45. Kurczę emocjonująca ta relacja. Wejdzie, nie wejdzie, wejdzie, nie wejdzie. Wszedł :smile: Gratulacje.
    1 punkt
  46. Łoooł! Dziekuję! Łabajów - wyczytałem oo nim tylko w książce Marka Barana. W sieci kompletnie nic ne jego temat! Wyciąg to ZnPPW / Mostostal 750. ZnPPW jest wyciąg ale orczyki i baterie rolkowe są Mostostalu. Umówmy się... ZnPPW Korzystało z rozwiązań Mostostalu Zabrze i na odwrót. Pomijając serię wyciągów bazujących na Mullerze GMD oraz późniejszą serię WN750 / WN1000 (Zapalenica '69, Hondraski, Kaskada, Sahara, Rzeczka itd) to w realiach gospodarki socjalistycznej firmy działały w zasadzie jakby razem. Nie stanowiły dla siebie konkurencji. Przeciętny Kowalski nie mógł kupić sobie wyciągu w Mostostalu czy ZnPPW. Do tego był trzeci gracz - FAMPA, która też korzystała z niektórych rozwiązań Mostostalu a w końcowych latach sam Mostostal korzystał np z podpór T Fampy. Jedynym w pełni autonomicznym producentem wyciągów był wtedy Polsport. Nie liczę tu bezpodporowych wyciągów "Bahleda" z Nowego Sącza bo to końcówka komuny a wyciągi te były tylko nieco zmodernizowaną wyrwirączką. W Łabajowie widać np podpory bramowe konstrukcji Leitnera. Nie ma mowy o licencji. ZnPPW "zapożyczało" takie rozwiązania. To wyciąg tzw średniego typu. Taki sam wyciąg był na Poniwcu i na Soszowie a dwa takie działają do dziś w Karlikowie. W Łabajowie podpora jest wykonana z profili zimnogiętych (ceowniki dwuteowniki rury) i prawdopodobnie była jedna z pierwszych tego typ[y konstrukcji. ZnPPW podobne podpory użyło w wyciągu na Małe Skrzyczne, z tym, że podpory te nie miały typowych dla Leitnera zastrzałów. Takie podpory miał też wyciąg Mostostal WN500 z Korbielowa Kamiennej. Przebudowano go podczas modernizacji ośrodka dla GON na początku lat 80. Wprowadzono wtedy stacje napędową i przewojową ZnPPW oraz orczyki Swoboda MKII. Wcześniej był to wyciąg typu Muller GMD (taki jak "Stary" w Suchej Dolinie) jednak już bez kratowych podpór. Podpory te były wzorowane na bramach Doppelmayr. W Łabajowie do takich podpór porzucono leitnerowskie zastrzały. Później bramy były wykonywane z profili rurowych, jak u Leitnera. no! Leitner - podpora bramowa:
    1 punkt
  47. Skitury - czyżby Śnieżka Ta Góra jak jestem blisko, działa na mnie jak magnes, nie mogę się Jej oprzeć. Tadeusz czeka, aż miną skurcze mięśniowe, a ja gapię się w górę i nie wiem co zrobić. Przecież nie dam rady, ale jak nie spróbuję....... Dobra podejdę do Domu Śląskiego i tam zawrócę. Ale jak jestem tak bliziutko to tak troszeczkę wejdę do pierwszych łańcuchów Piękne widoki na Równię Pod Śnieżką i czeskie schronisko Lucni Bouda z własnym browarem (może kiedyś się nauczę pić piwo - choć wątpię). To jeszcze trochę podejdę, może zobaczę talerze? Ostatnie 100 metrów, najwyżej się wczołgam, jak bym nie dał rady. I niczym się obejrzałem jestem tu Został mi tylko jeden problem, jak wrócić. Nie pomyślałem, żeby spytać kogoś mądrego jak wrócić na Kopę. Na szczycie nikogo z narciarzy nie było. Tędy co wchodziłem nie bardzo chciałem - sam lód i trochę nawianego śniegu. Tu niestety wychodzi brak doświadczenia w skiturach. Zjeżdżam trochę w stronę Malej Upy i odbijam na Drogę Śląską. Wiem, że jest zamknięta, ale nic innego mi do głowy nie przychodzi. Początkowo na nartach źle mi się zjeżdża. Są zbyt krótkie ok 170 (może nawet mniej) , w skręcie tyły mi uciekają, do tego mało sztywne, a stok pokryty samym lodem. Poprawiam trochę technikę i już tyły mi nie uciekają, szkoda że nie mam więcej czasu na adaptację. Droga Śląska praktycznie cała zasypana, widać tylko kawałek murku kamiennego. Staram się trzymać 2-3 metry powyżej niego i trawersuję w stronę Domu Śląskiego. Chyba pierwszy raz w życiu bałem się zjeżdżając (cykor mnie trochę usztywniał, jednak do końca wierzyłem w swoje umiejętności zjazdowe). W między czasie Tadeusz pokonał skurcze i przeszedł do Domu Śląskiego i z powrotem na Kopę. Dalej wszystko było proste. Z Kopy na dół po kolei - Liczyrzepa, Euro 2 i Liczykrupą do samochodu. Podsumowując skiturami jestem zachwycony!!!! Pozdrawiam serdecznie.
    1 punkt
  48. Skitury - wejście na Kopę Zaczynają się lekkie problemy. Liczyrzepa oblodzona, a tam gdzie lodu brak to nawiany świeży, wczorajszy śnieg. Myślałem, że po świeżym lepiej podchodzić, ale on się obsuwa i zaczynamy trawersować. Mimo to podoba mi się podchodzenie, dalej jest fantastycznie i te widoki ciągle mnie zaskakują Patrzę na podróżujących na Kopę krzesełkiem Zbyszek, wracają dawne wspomnienia, na przykład na początku lat 70 wyglądało to prawie tak samo jak dziś Te dwa piękne cyce (owłosione - zalesione) to Rudawy Janowickie, a dokładniej Krzyżna Góra i Sokolik (chyba) Narciarstwo to nie jest bezpieczny sport, ale na szczęście czuwają nad nami GOPR-owcy i zawsze można na ich pomoc liczyć, na Liczyrzepie też można Ich spotkać Tadeusza łapią skurcze i ostatnie podejście podchodzi z buta Wreszcie docieramy na Kopę. Jestem zachwycony. Zjadam pomidorową za 9 zł. i zastanawiam się co dalej, kusi mnie jakaś góra w oddali....? Pozdrawiam serdecznie.
    1 punkt
  49. Jak pewnie wiecie, będąc w Szczyrku, udało mi się zwiedzić dolną stację kolejki krzesełkowej CD4C Leitnera na Skrzyczne. Marzyłem o tym od kilku lat. Rok temu prawie udało mi się tam wejść, ale przez opady śniegu spóźniłem się nieco i nie było możliwości. 2 tygodnie później udało mi się zwiedzić garaż Leitnera na Lućkach pod Chopokiem. W końcu w tym roku zwiedziłem wszystkie pomieszczenia dolnej stacji - sterówkę, garaż i urządzenia dolnej stacji tzw. "serce" kolejki :angel: Niestety sporo zapomniałem, więc wrzucam jedynie zdjęcia z bardzo krótkimi opisami. Sterówka Przyciski do uruchomienia kolejki i jej zatrzymania: Komputer z czytnikiem czujników: wiatru i temperatury. Czujniki znajdują się na trzeciej i ostatniej podporze. Od wiatru powyżej 65km/h kolejka stoi. Potem weszliśmy (z Panem z obsługi) do garażu. To urządzenie służy do wymiany ogumienia krążków linowych. Jest sporo rodzajów krążków, więc za każdym razem trzeba dostosować to do średnicy krążka. [ATTACH]29023[/ATTACH] Potem weszliśmy na górę dolnej stacji :applause:: Schodki są bardzo strome, więc w butach narciarskich nie wchodziło się łatwo. Po wgramoleniu na górę ukazał się taki widok. No to od początku. Tutaj widać koła cierne, które przesuwają kanapy na dolnej stacji. Napęd kół ciernych
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...