Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. johnny_narciarz

    • Punkty

      18

    • Liczba zawartości

      8 428


  2. kmarcin

    kmarcin

    VIP


    • Punkty

      9

    • Liczba zawartości

      1 110


  3. Wujot

    Wujot

    Użytkownik forum


    • Punkty

      8

    • Liczba zawartości

      2 888


  4. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      7

    • Liczba zawartości

      7 223


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 22.04.2016 uwzględniając wszystkie działy

  1. Coś mi się dziś od rana kicha, Jak to mówią na kielicha. Myślę, dumam o co chodzi, Ktoś tu pewnie flaszkę chłodzi. Albo whisky, albo dżiny... Ktoś ma dzisiaj urodziny !!! Na rowerze se pośmigam, Trochę zimno, wracam z dworu, A gdy wchodzę dziś na fejsa, Patrzę... a to ma Marboru !!! Najlepszego Ci Mariuszu, w związku z świętem Twoim życzę :cheerful: Niech marzenia się spełniają, Narty dobrze niech śmigają. Na kajaku i rowerze pływaj, jeździj ile wlezie !!! No i na koniec, tak za Twe zdrowie, Dziś mi zaszumi porządnie w głowie :crazy:
    4 punkty
  2. Maciek daj temu koledze plecak 15-20kg i puść go na stok 35st z mokrym ciężkim śniegiem . To jest fajne na skiturach, że tutaj nikt Ci później nie powiem "stary, ale dociążyłeś za bardzo górną nartę, w tym i w tym momencie miałeś dociążyć 95% dolną, a górną tylko 5%", albo "zrobiłeś A-frame". A jazda jak to już napisał nurek jest z bananem na buzi . Wiesz w pisaniu takich relacji jest stała grupa ludzi, którzy się tym fascynują... i 3 razy więcej osób, które patrzą prześmiewczo.... czytają, ale oglądając zdjęcia czy filmiki boki zrywają . W śród nich są też pewnie "onaniści techniczni", którzy wybrali inny rodzaj narciarstwa i poszli bardziej w sport. Ja rozumiem, że można wybrać inną drogę, ja wybrałem przeciwną stronę. Ale wszystko jest ok, jeżeli się rozumiemy, akceptujemy i nikt na siłę nie próbuje drugą stronę wyśmiać. Dla mnie osobiście rzeźbienie co drugi dzień tej samej trasy, tych samych bramek, czy zbijanie tyczek gardą jest trochę jak... yyy może to nie ładnie zabrzmi ale jak "niemieckie porno" kompletnie bez emocji, nie tego szukam w narciarstwie. Ale rozumiem, ze ktoś woli wybrać tą fizyczną i techniczną stronę narciarstwa, czy w ogóle w jakiejkolwiek innej dziedzinie sportu (zauważ, że podobnie może być z bieganiem - asfalt czy teren?, rower szosa czy mtb?, wspinaczka siedzenie tydzień w skałach nad 1 drogą, czy tatry/alpy? itp). Problemem wielu osób na początku uprawiania skiturów jest zapożyczenie myślenia z narciarstwa zjazdowego. Też miałem ten problem i o dziwo 90% osób, które przechodzi do skiturów z narciarstwa zjazdowego ma to samo. Myślisz, w takich kategoriach, że tylko zjazd się liczy , ale skoro coś Cię ciągnie w kierunku skiturów to pewnie masz duszę podróżnika, odkrywcy, lubisz przebywać w górach. I po czasie zauważasz, że samo podejście czy w ogóle przebywanie w górach sprawia Ci ogromną frajdę, zakładasz "base camp" i napawasz się widokami, wchodzisz na szczyt, przełęcz itp i po prostu nie możesz się przestać cieszyć, jesteś szczęśliwy, a zjazd... to już jest wisienka na torcie A co do tematu to ciekaw jestem czy dojdziemy do innych wniosków niż te o których się dyskutuje od kilku lat na forach skiturowych... że takim uniwersalnym sprzętem (gdyby ktoś chciał mieć jeden zestaw), jest narta ok -10cm do + 5cm wzrost, 80-85mm (w dobie lekkich nart z carbonem chyba to się trochę poszerzyło nawet w kierunku od 80mm do 90-95mm), wiązania TLT i buty w granicach 1200-1600g/szt. Wszystko w zależności od priorytetów, wagi i techniki narciarza. Oczywiście w kategorii sprzętu narciarskiego, bo reszta sprzętu cały czas się zmienia i sam plecak można sporo odchudzić Pozdrawiam Tomek
    4 punkty
  3. Mi też udało się wyrwać z kolegą późnym popołudniem na dwa kółka.22 km po pagórkach zrobiliśmy. Niestety zapadał zmrok więc trzeba było wracać.Lasy już się zazieleniają. Płynie zaskakująco wiele strumyków, których zeszłej wiosny nie było.Atrakcją też był ponoć 900 konny Nissan GTR.
    4 punkty
  4. A tak a propo's wagi sprzętu - to jedno , a tzw. masa własna - to drugie:wink: Skitury to na pewno nie jest aktywność dla osobników z dobrze rozbudowanym mięśniem piwnym :biggrin: .Dla mnie skitury to , poza całą resztą o której wspomnieli koledzy, bardzo fajny motywator żeby zacząć dbać o własną formę , bo na podejściu wszystko wychodzi :smile: .
    3 punkty
  5. Kurcze, wszyscy jeżdżą, no ja też w sumie jeżdżę, a przynajmniej staram się jeździć tak co 2-3 dni praktycznie tylko na szosówce, którą kocham :crazy: Raz też wybrałem się na mtb na Telegraf i generalnie koło domu, bo deszcz miał padać. Niestety z braku czasu moje jazdy ograniczają się do max. 1-2 godzinnych wypadów, gdzie pokręcę 30-60km i nie w jakieś konkretne, atrakcyjne miejsca, a po prostu zrobić rundkę tak żebym złapał trochę endorfin i zmieścił się w czasie.Zacznę od fotek z mtb i kręcenia się w promieniu 5km od domu, czyli wjazd na Telegraf, trochę downhillu potem, przejazd dookoła Telegrafu przez las, a potem przez podmokłe łąki do rezerwatu geologicznego Wietrznia. W sumie ok 20km wykręcone. Było pięknie, dopóki nie złapałem gumy i ponad 1km musiałem z buta prowadzić rower do domu.zdjęcia robione kamerką xiaomi yi i liźnięte potem zrobionym presetem w Lightroomie
    3 punkty
  6. Powiem tak - pogadamy za parę lat. Też byłem (i jestem) zwolennikiem solidnych i długich nart i też miałem fobie. Ale parę lat skiturów zmieniło bardzo moją optykę - tam gdzie nie muszę targać mogę sobie pozwolić na bardzo ciężki sprzęt. Ale ten bardzo lekki sprzęt, który trochę z konieczności zacząłem używać, okazał się w pełni wartościowym sprzętem do jazdy. To jest to o czym pisaliśmy - ma się "skrzywienie" zjazdówkowe (czy freeridowe) i wydaje ci się, że na nogach masz jakieś zabawki. Nie, to jest normalny, w pełni wartościowy, sprzęt na którym pojedziesz wszystko. Małe narty to mała siła wyporu ale za to mały opór i bardzo łatwa rotacja, gdyby nie plecak to można byłoby z tym dosłownie fruwać. To poszerzanie się sprzętu na skiturach o którym wspominaliśmy wcale nie musi mieć podłoża "obiektywnego" może narciarze freeridowi masowo wchodzący w skitury przenieśli swoje przyzwyczajenia i "naciągają w górę" deski??? Ale jest jeszcze druga strona medalu. Swego czasu myślałem nawet, że zrezygnuję ze sprzętu zjazdowego na rzecz TLT. Z tego pomysłu jednak się wycofałem bo myślę, że trwałość topornych wiązań, butów i ciężkich nart przy ostrej eksploatacji jest nieporównywalna z tymi ultralekkimi. Jeśli udaje mi się zniszczyć normalne narty w dwa lata to te skiturowe mógłbym wykończyć w dwa miesiące. W skituringu na który poświęcam nie więcej jak 25 dni w sezonie jazdy jest relatywnie mało (co wcale nie oznacza, że jest nieistotna - to wisienka na torcie). Dlatego drugą nogą jest przywyciągowa jazda off piste - tu kompromisów wagowych nie stosuję choć wynika to po części z tego, że sprzęt lekki jest drogi (np BMT Volkie) a zakładam, że też mało trwały. Podobnie z butami - gdybym TLT 5 traktował tak jak pancernego Factora to musiałbym je szybko wymienić. Swoją zimową aktywność opieram więc na dwóch filarach - jeździe na karnecie z absolutną preferencję off piste i tutaj Barony i Duke są ok (głównie dlatego, że są relatywnie tanie), narta może ważyć 4 kg (para) a buty 4,4 kg jedno i drugie też są w miarę tanie. Na tym sprzęcie jeździmy do upadłego i 12-14 km w pionie na off piste to normalka. Skitury to zupełnie inna para kaloszy - idę w góry, realizuję plan i zdobywam cele. Nieraz są warunki ekstremalnie trudne gdzie przy trasie nie chciałoby mi się tak walczyć. Jestem też w pięknych okolicznościach i z ekipą gdzie relacje są dużo bliższe jak na off piste. Walczę ze swoimi słabościami fizycznymi, strachem i brakiem umiejętności. Jazda jest tutaj bardzo ważnym, przyjemnościowym dodatkiem. Ale mimo wszystko to tylko jeden ze składników i nie on powinien decydować o wyborach sprzętowych. W takim ujęciu freeride to szaleństwo jazdy a skitury coś zdecydowanie poważniejszego. Nie mam więc stresu, że na zjeździe będę miał sprzęt wymagający większej uwagi - to i tak najłatwiejsza część tej zabawy. To jest oczywiście model do jakiego doszedłem po paru latach zimowej zabawy. Ale tak czy tak skitury to nie jest "freeride dla ubogich", przenoszenie wzorców i przyzwyczajeń z nart zjazdowych nie jest wskazane. Pozdro Wiesiek
    3 punkty
  7. Na Fonnie niedługo rusza sezon. Zaczęli odśnieżać trasy :biggrin:
    3 punkty
  8. Cześć Bardzo fajny pomysł. Swego czasu ponad 30 lat temu - miałem taki pomysł aby przejść Polską granice południową jak najbliżej grani jak jest to możliwe. Wyprawa miała trwać 2 miesiące, miałem (od tego zaczęło się jedno z moich hobby - kolekcjonowanie map różnych rejonów Polski) skompletowany prawie komplet map oraz większość potrzebnych rzeczy. Niestety nikt nie chciał ze mną na taka wyprawę iść a ja nie widzę i nigdy nie widziałem sensu w robieniu czegoś samemu. Życzę aby pomysł się powiódł. Pozdrowienia
    3 punkty
  9. Nie wiem które filmy widział ?? Ale np naszą jazde na Dachstain można by tak było określić, i wcale nie myślę inaczej a dlaczego bo już na jazdę z finezją nie było sił, a to ma przełożenie na ciężar który dźwigaliśmy. Plecaki były za ciężkie co zmienia środek ciężkości i wież mi że to ma ogromne znaczenie podczas jazdy, przy zjazdach na fokach zdarzało się że po prostu przy zatrzymywaniu się, lądowałem na dziobach twarzą, przy normalnej jeździe górę ciężko ustabilizować, dodatkowo zmęczenie które, włożyłem w to żeby ten ciężar wytargać na szczyt, potem to wszytko widać na filmie i nie jest tak jakbyśmy chcieli, co nie zmienia faktu że i tak był banan na ustach. Ja już do paru wniosków dochodzę i tak narty będę szukał 80-85mm pod butem w długości 1800-1850mm całość z wiązaniami nie może przekroczyć z fokami 5500g buty max 2500g jak będzie lżej to lepiej tyle jestem w stanie z normalną prędkością wytargać wszędzie i da mi to potem komfort z jady równie dobry co teraz, taki jest cel a wszytko zrewiduje portfel i okazja pozdrawiam Rafał
    3 punkty
  10. Dokładnie tak samo zrobię. Dla mnie to będzie jakiś kompromis pomiędzy wagą a późniejszą przyjemnością z jazdy.Parę dni temu pokazałem koledze,który bardzo dobrze jeździ na nartach, wasze filmiki z wypraw skitourowych.Tak obejrzał i stwierdził ,patrząc na jazdę: "wszystko fajnie,ale wyglądają jakby walczyli o przeżycie"... :wink: Kupowanie skrajnie krótkich i wąskich nart,jak dla mnie to nie ma sensu. Dla mnie na pewno nie.Zawodnicy walczą o każdą sekundę i nie jest nawet istotny styl jazdy czy czerpanie z tego przyjemności.Ja Idę na wycieczkę i czy będę na szczycie pół godziny szybciej czy później,nie ma żadnego znaczenia.To ma być przyjemność, kontakt z naturą,podziwianie widoków,a na końcu nagroda - zjazd na dół. :angel: A jak koledzy nie poczekają,to najwyżej będę chodzić sam,jak dotychczas.Bez żadnej spinki,bicia rekordów przewyższenia itp. Tak samo podchodzę do wypraw na rowerze czy pieszych wędrówek po górach.
    3 punkty
  11. Ten piękny zwierz to puma Concolor, właściciel(były żołnierz Kamil, założył cyrk(zarejestrowany) i ta puma tam charce wywija. ) takie newsy mam z neta.:smile: więc wszystko jest legalnie.:smile:
    3 punkty
  12. Ja wam powiem jedną rzecz, a raczej dwie rzeczy.Pierwsza to to, że rozpiętość tonalna rejestrowana prze oko ludzie a przez matryce aparatów i to nie ważne czy w tanim telefonie, najlepszej lustrzance czy średnim formacie to zwyczajnie przepaść i w porównaniu do oka można powiedzieć, że cała optyka jest może nie ślepa, a niedowidząca.zdjęcia kłamią.A drugą rzeczą jest to, że zdjęcia kłamią i to nie ważne czy są prosto z aparatu czy wypieszczone w obróbce.A co do obróbki, to taki mój przykład, takiego mojego zdjęcia przed i po :smile: I oryginał i to po obróbce jest nieprawdziwe, ale jednocześnie są zupełnie inne w odbiorze i po to zdjęcia obrabia się tak w skrócie.
    2 punkty
  13. Kolejny news... :biggrin:
    2 punkty
  14. Pozdro od Torresa - ponoć dzisiaj jazda za darmo! :biggrin:
    2 punkty
  15. To prawda i ja na pewno jeszcze to mam. Przyznaje się bez bicia. :wink: To właśnie kwintesencja skitourow! Tu trafiłeś w samo sedno,no ale przecież jesteś już bardziej zaawansowany niż ja. Wystarczyło mi zobaczyć zdjęcia z Salatina,żeby zatęsknić za skitourami.Ta przestrzeń,natura,brak tłumów i w końcu szerokie połacie śniegu, gdzie człowiek może pojechać jak chce... Zdecydowanie to jest mój kierunek.Natomiast nie wiem czy będę chciał iść dalej,tj. we wspinaczkę wysokogórską itp. Tak jak pisałem poniżej,w tym kierunku będę zmierzać. Nie potrzeba 120 mm pod butem,żeby fajnie się jechało.Te 80 - 90,przy moich parametrach powinno wystarczyć. Pozdrawiam, Maciej
    2 punkty
  16. marboru, a na rowerze też się liczy? , jeżeli tak to może jakiś trip z Maćkiem Czupel i Skrzyczne można spokojnie wjechać i zjechać Pozdrawiam Tomek
    2 punkty
  17. Na koniec fotka z drogi i telefonu strzelona... jako ciekawostka... ...a może raczej jako obraz zdziczenia i mega kiczu?!!! Chyba jednak idiotyzm i głupota. Być może łamanie prawa?... W drodze powrotnej, pod Kielcami taki oto obrazek. Michael Jackson z Mnichowa...
    2 punkty
  18. Słuszna uwaga , nie ma co popadać w jakieś skrajności , zwłaszcza jak traktujemy skitury jako hobby a nie startujemy regularnie w zawodach . Jak chyba wszyscy , również uważam , że każdy gram , który targamy do góry się liczy , ale też sprzęt i wyposażenie które niesiemy w plecaku trzeba dopasowywać do własnych gabarytów , preferencji itd , itp . Przykładem chociażby może być waga butów . Możemy mieć ten sam model , ale np kumpel ma rozmiar 40 ja 43 i już mamy różnicę w wadze pewnie jakieś 100-200 g na bucie . Tak samo z nartami , wiadomo że dłuższe (ten sam model) to cięższe . Ja mam 186cm wzrostu , waga ciała 93 kg i siłą rzeczy sprzęt dla mnie (narty ,wiązania , odzież itd) musi być cięższy niż to samo dla kogoś kto mierzy np. 170cm i waży 70 kg .Istotny jest tu raczej stosunek wagi sprzętu do wagi ciała o którym wspomniał Majorski .Teraz do skiturów używam Atomic Access dł 191cm ,100mm pod butem + wiązanie G3 Onyx . Waga pary z wiązaniami to 5,90 kg . Niby dużo , ale już mnie nie zabija :smile: . Skiturowe narty o takich gabarytach mają swoje zalety , ale też i wady . Niemniej , jak już będę składał drugi komplet ,tzw. lekki , to będą to narty o długości ok. 175-180cm i talii ok. 75-80mm + jakieś lekkie wiązania kłowe . Dla mnie to będzie optimum - mniejszych nart (krótszych , węższych ) po prostu nie chcę , nawet za cenę tych kilkudziesięciu gramów więcej .
    2 punkty
  19. Powrócę do wiązań.W moim zestawie wiązanie waży ponad połowę tego co narta. Można bybyło zejść z wiązaniem 50% w dół, tak do 200-300g. Wiesiu piszesz o Dynafit Expedition. Zastanawiam się dlaczego nie bierzesz pod uwagę jeszcze innych lekkich modeli. Expedition mają tylko 1 tryb uphill, nie mają trybu płaskiego chodzenia (but poziomo w stosunku do narty). Wydaje się że to spore ograniczenie.Fajnie jest sobie pomarzyć i rozważać na co bym mógł zmienić swoje Vipec :smile:Wiązanie Dynafit Superlite obecnie wersja 2.0 ma 3 uphill modes, czyli taki standard, a ważą nawet mniej niż Expedition, bo 175g wg producenta. Superlite ma trochę osób, które można znaleźć na forum skiturowym. Expedition zostały zrobione pod kątem niezawodności w ekstremalnych zjazdach, brak przekręcania stopy, brak bezpieczników na tyle, jedna pozycja w podchodzeniu. Superlite mają regulowany bezpiecznik z tyłu, są to wiązania dla “normalnych” zaawansowanych amatorów. Fajne określenie Dynafita: “for all those who are psyched to speed up”.No i mamy jeszcze dwa ciekawe lekkie wiązania ATK (dystrybutor jest w cz i sk, jest w tamtejszych sklepach, w pl mało, sprzedają tylko chili sport i majesty). - ATK Race Tour - 175g, 4 uphill modes (!) - ATK Raider - 320g, 3 uphill modes, ciekawe rozwiązanie skistopera montowanego z przoduTo ostatnie wiązanie dedykowane do FreeTour, aczkolwiek skistopery są od szerokoścu 75mm. Widzieliśmy w Tatrach to wiązanie na nartach tak gdzieś na oko 100mm pod butem. Zauważyłem że jeździł na nich ratownik słowacki. Byłem w szoku, jak zobaczyłem tak niepozorne wiązanie na dużych dechach.Ja bym chętnie założył do swoich nart ATK Raider, bo mi pięknie pasują kolorystycznie :smile:I miałbym pół kilo mniej na nogach. Ale nie wiem czy to zrealizuje, cena wysoka …Superlitami też bym nie pogardził.Przypominam sobie że jeszcze rok temu rozważałem kupno wiązań Kingpin do swoich podstawowych nart skiturowych. Dobrze że się od tego odwiodłem. Dzisiaj wiem że nawet Vipec nada się na szerokie dechy typu 90-110mm.Kto pierwszy sprawdzi wiązanie 200g ? :-)Kilka zdjęć.Dynafit Superlite 2.0 Dynafit Expedition ATK Race Tour Film pokazujący 4 stopnie ATK Race ATK Rider
    2 punkty
  20. Dziś wieczorne lekkie kręcenie, wcześniej nie miałem czasu a taką aurę trzeba było wykorzystać! Pozdrawiam Maciek Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka
    2 punkty
  21. 21.04.2016r. Chopok warunki doskonałe jak na koniec kwietnia. Trasa 1abc praktycznie bez kamieni i przetarć, za wyjątkiem 1 miejsca na ostatniej ściance przed Funitelem (widać to na kamerze). To miejsce można objechać 2/3 śmigami więc udało się bez strat w sprzęcie. DO Funitela narty trzeba wrzucić na plecy i przenieść ok 50m. Majowa w pierwszej fazie ma wąskie gardło na 1 ratrak tak przez 20m później cała szerokość, kolejna zwężka na Koleisku. Czarnulka na północy z jedynki wygląda słabo ale po wjechaniu na nią, otrzymała tytuł mis 3 ratraki obok siebie wystarczająco żeby polecieć po całości że tak powiem:biggrin: W dolnej części trzeba pokombinować z krótkim śmigiem ale da się spokojnie zjechać. Od rana do 15 jeździliśmy w świetnych warunkach trasa 1 do Lukovej później skręt na czarnulkę i na Koleisko. W tej konfiguracji stół do 15 nawet nie było mokrych przesypów. Bajka- polecam:applause: Wjazd biedronką i dalej funitelem. Dzisiaj z okazji zakończenia sezonu browar na Rotundzie duży 2,70E, mały z gopassem 1,20E. Zjazd do parkingu kolejką na biela put:stupid: --------------------------------------------- UWAGA POLICJAAAAAAA ! Chyba trzeba założyć nowy wątek o policmanach słowackich. Dzisiaj zanim przejechałem 10km od granicy w KORBIELOWIE miałem już 2 pomiary !!!! Są roboty drogowe i 30ka, więc policja nawet nie rozstawia stojaka. Strzelają z deski rozdzielczej. Kolejny pomiar w drodze powrotnej w Zuberecu. Jak ja nienawidzę tego kraju... z każdym wyjazdem bardziej:stupid: Oczywiście jechałem wzorowo i zaoszczędziłem trochę eurusów.
    2 punkty
  22. Wczoraj po pracy wybrałem się nad J.Paprocany w Tychach.Bardzo lubię tam jeździć, a zwłaszcza Lasy Kobiórskie. Ostatnio jak tam jechałem, trasa była mocno zniszczona przez ciężarówki wywozące drewno,ale już wszystko wraca do normy. Opcji jazdy też jest tam sporo i do tego można nie spotkać ani jednego człowieka przez ponad 10 km! Na początek jednak objazd J.Goczalkowickie to ( to mój stały punkt programu ),J.Łąka, trochę woku Pszczyny i w Las!J.Łąka Ten dworek znajduje się na jakimś wyższym wzniesieniu koło Pszczyny Trasa przez Lasy Kobiórskie Ta trasa jest też szlakiem rowerowym Taki przejazd po drodze... Aleja Książęca - częściowo grunt,częściowo asfalt Al.Książęca - tu skręcamy nad J.Paprocany Cel osiągnięty! Plaża tuż za słynną Piramidą Powrót drugą trasą. Tutaj spotkać żywa duszę,to trzeba mieć szczęście... Szlaków rowerowych woku Pszczyny i Tychów jest mnóstwo. Wkrótce trzeba będzie je poznać. Najciekawsze to Green Way,wiodocy z Krakowa do... Wiednia! W sumie wyszło 82 km ( + przed pracą 20 ).Bardzo fajna trasa,ale że względu na spore odcinki gruntowe,na pewno nie na szosę. Zwłaszcza Lasy Kobiórskie - tu opcji jazdy sporo! PS.Sorry Torres,ale to wyszło spontanicznie,temu nie dałem znać.Dzień wcześniej,a nawet rano miałem obawy co do pogody oraz wyglądu trasy...
    2 punkty
  23. Cześć Tu nie chodzi o flex=sztywnośc buta ale o jego krój. Wiesz przecież doskonale, że but dla narciarzy mniej zaawansowanych trzyma nieco inaczej niż but experta czy sportowy. Tutaj trzeba znaleźć pewien kompromis bo buty o wysokich flexach trzymają w sposób zakładający naturalność dobrej narciarskiej pozycji. Osoba słabo jeżdżąca będzie z takim butem walczyć próbując prostować nogi naginać but itd. To jest główny powód. Drugi to sztywność kapcia. Pozdrowienia
    2 punkty
  24. Chwilę wolnego od pracy trzeba było dobrze wykorzystać, więc zamiast siedzieć na czterech literach postanowiłem przekręcić trochę nogę. Odwiedziłem więc dobrze znane mi okolice Koziej i pobawiłem sie trochę filtrami w aparacie... Pozdrawiam Maciek
    2 punkty
  25. Od pewnego czasu moją i Pauli ambicją jest zdobycie wszystkich szczytów zaliczanych do Korony Gór Polski. Jest ich 28 - abstrahując od kontrowersji związanych z poniższą listą - zamierzamy zgodnie z nią zaliczyć wszystko. Jak na razie do dzisiaj zaliczonych mieliśmy 9 sztuk... (Śnieżka i Skrzyczne zaliczone na wyciągach pomijam...trzeba je zdobyć z buta). ...dzisiaj odhaczyliśmy 10siąty, ale nim przejdę do relacji z dzisiaj, poniższa lista i linki relacji na Skionline.pl, które zamieściłem z tych zdobytych już przez nas gór. Kolejne fotki i krótkie sprawozdania z wypraw będę zamieszczaj już u siebie w kąciku, w niniejszym temacie. 1 Rysy (wierzchołek graniczny) Tatry 2499 m 2 Babia Góra (wierzchołek graniczny) Beskid Żywiecki 1725 m 3 Śnieżka (wierzchołek graniczny) Karkonosze 1602 m 4 Śnieżnik (wierzchołek graniczny) Masyw Śnieżnika 1425 m 5 Tarnica Bieszczady 1346 m 6 Turbacz Gorce 1310 m 7 Radziejowa Beskid Sądecki 1262 m 8 Skrzyczne Beskid Śląski 1257 m 9 Mogielica Beskid Wyspowy 1171 m 10 Wysoka Kopa Góry Izerskie 1126 m 11 Rudawiec (wierzchołek graniczny) Góry Bialskie 1112 m 12 Orlica (wierzchołek graniczny) Góry Orlickie 1084 m 13 Wysoka (Wysokie Skałki) (wierzchołek graniczny) Pieniny 1050 m 14 Wielka Sowa Góry Sowie 1015 m 15 Lackowa (wierzchołek graniczny) Beskid Niski 997 m 16 Kowadło (wierzchołek graniczny) Góry Złote 989 m 17 Jagodna Góry Bystrzyckie 977 m 18 Skalnik Rudawy Janowickie 945 m 19 Waligóra Góry Kamienne 936 m 20 Czupel Beskid Mały 933 m 21 Szczeliniec Wielki Góry Stołowe 919 m 22 Lubomir Beskid Makowski 904 m 23 Biskupia Kopa (wierzchołek graniczny) Góry Opawskie 889 m 24 Chełmiec Góry Wałbrzyskie 851 m 25 Kłodzka Góra Góry Bardzkie 765 m 26 Skopiec Góry Kaczawskie 724 m 27 Ślęża Masyw Ślęży 718 m 28 Łysica Góry Świętokrzyskie 612 m
    1 punkt
  26. W wątku kolegi Wojut wspomniałem,że obrabiam niektóre swoje zdjęcia,choć np. Jasiek tego nie dostrzegł.Taki był mój cel. :wink: Gdyby aparat oddawał realny obraz,na pewno bym nic nie poprawiał.Co konkretnie? Kilka przykładów na szybko z ostatniej wyprawy na Chopoka.1.Szczegóły na zdjęciu.Zwróćcie uwagę na muldy - niby widać ja na obu zdjęciach,ale... [ATTACH=CONFIG]31652[/ATTACH]Ciemny las - to nie jest najlepszy przykład,ale teraz tylko taki mam pod ręką.W skrajnym przypadku las był czarnym obrysem,a dopiero po obróbce było widać drzewa... [ATTACH=CONFIG]31641[/ATTACH] [ATTACH=CONFIG]31643[/ATTACH]2.wypoziomowanie zdjęciaLepiej się patrzy na zdjęcie,kiedy jest w poziomie,jakbyśmy naturalnie stali i patrzyli na widoki...Zwróćcie uwagę na krzywy słup na pierwszej fotce. W tym przypadku to dwa różne zdjęcia,ale kiedy nie mam wyboru,to je "prostuję" - da się! 3.SkadrowanieCzasem coś/ktoś nam się zaplącze w rogu zdjęcia,choć tego nie chcieliśmy. Wystarczy je obciąć... Jak znajdę przykład,to wrzucę,ale wszystkie nieudane zdjęcia chyba już skasowałem... Nie najlepszy przykład,ale mnie więcej o to chodzi.Lepiej tak: niż tak: 4.Lampa.Tu nie będzie o obróbce,ale przykład czemu czasem lampy nie używać.Gość chciał zrobić z lampą,a ja bez...Pierwsza fotka bez lampy,druga z lampą... :biggrin:To tak na szybko.Może przy następnym wyjeździe postaram się lepiej zobrazować co i czemu poprawiam. :wink:
    1 punkt
  27. Ooo,brachu to przed Tobą typowo męski zadanie :happy:
    1 punkt
  28. Hej i w tej kwesti bez zmian Maćku :wink: Haa i nawet będę miał propozycje na sierpień dla oszołomów narciarstwa,ale wyprawa tylko z małżonkami :tongue:
    1 punkt
  29. Z długości proponuję nie rezygnować,zwłaszcza jak narty mają sporego rockera.Rocker,że tak powiem,skraca nartę i to mocno! Dlatego ja od razu szukałem maksymalnej długości.Na takich nartach w głębokim miękkim śniegu jeździ się znakomicie! Dziecinnie łatwo się kręci,a same narty nie toną,nawet mocno dociskane w skręcie. Ja po prostu czuję się na nich bezpiecznie. Na takie warunki najczęściej zabieram Armady JJ,bo to sztywna narta,mimo rockera. Nie jest to "kłapak",jakby powiedział marboru. W takich K2 Hellbent rocker skacze na każdej nierówności,Armady mają z góry "ustalony" kształt rockera i twardość całej narty.Sprawdza się to znakomicie i w puchy i w ciapie.Polecam przetestować. :wink:
    1 punkt
  30. No to jeszcze raz Mariusz wszystkiego co najlepsze. Pozdrawiam
    1 punkt
  31. Cześć Nie napisałem, że to jest konkurencja "najbardziej techniczna" tylko "najbardziej carvingowa". Tego nie można identyfikować, choć rzeczywiście z mojego sformułowania mogłoby to wynikać. Mój błąd. Chodziło mi o to, że to właśnie w zjeździe mamy do czynienia z jazdą czysto na krawędzi w największym wymiarze i każdy uślizg kosztuje najwięcej. Oczywiście pełny skręt gigantowy jest podstawą techniki w ogóle i co do tego nie ma dyskusji. Pozdrowienia Pozdrowienia
    1 punkt
  32. Zdrófka Mariusz i do zobaczenia kiedyś na stoku :biggrin::wink:
    1 punkt
  33. Panowie dzis juz lipa jezdzilem tylko do 13 rozmieklo znacznie szybciej niz wczoraj a co najgorsze powylazily kamienie dobrze sie jezdzi tylko z chopoka do konia dalej jak juz kolega napisal rzeznia, wystaja kamienie i do gondoli juz z buta kolo 100 metrow takze nie chce nikogo zniechecac ale na weekend moze byc lipa przexiez chyba nie dosnieza. Po za tym dzis bylo sporo ludzi to tez szybciej sie rozjezdzilo .
    1 punkt
  34. Mariusz zdrówka i jeszcze raz zdrówka
    1 punkt
  35. Najlepszego Mr. Sztruksik :wink:
    1 punkt
  36. dzień 7 - powrót Potężny wiatr, nawiane zaspy i mgła wita nas przy wyjściu ze schroniska. Przewidująco założyłem solidniejsze spodnie z membraną. W takich warunkach nie powinno się wyżej po górach chodzić ale ponieważ jutro jest Wielkanoc więc nikomu nie uśmiecha się czekanie w górach. Droga powinna być bezpieczna a najbardziej obawiamy się kiepskiej widoczności. Bo tak to (nie) wygląda. Początkowo traki prowadzą dość płasko - śniegu spadło tyle, że bez kijów trudno jechać. Idzie to bardzo powoli bo bez przerwy kontrolujemy położenie. Po jakimś czasie dojeżdżamy do najstromszego odcinka. I tutaj zaczynają się schody nie wiadomo co dalej - bo robi się mocno stromo a dalej nic nie widać. Robert bardzo ostrożnie penetruje zbocze ale ponieważ śnieg ma ochotę zjeżdżać to wraca. Być może to krótka ścianka zakończona wypłaszczeniem ale równie dobrze może być podcięta. Tak zajmuje to nam pewnie z 30 min. wreszcie znajdujemy obejście, lekko się przejaśnia i jedziemy dnem szerokiej doliny. Spad jest w sam raz i na tym puchu robi się naprawdę miło. Zjazd trwa, coraz wiecęj widać Gdzieś na rzędnej 2500 m spotykamy pierwsze grupy idące w górę. Temperatura rośnie, zaczyna padać deszcz i puch zamienia się w paskudną masę trudna do jazdy. Mijamy z żalem schronisko Zufallhutte (chcieliśmy pożegnać się z "naszą" ekipą i napić kawy ale mamy co najmniej godzinę opóźnienia. Teren jest bardzo zróżnicowany, warunki też bo co jakiś czas kłaki mgły odbierają oczy. Zabawa jest przednia bo musimy jechać wąziutkim szlakiem podejściowym (bo obok się nie da). Na zakończenie wypadamy na polance obok parkingu. samochód wygląda tak: Przebieramy się w opadzie A gdy za godzinę (w Austrii) jest tak pytamy się - o co tu chodzi? Podsumowanie Pierwsze 5 dni było naprawdę rewelacyjne (mimo wygwizdowa). Zrobiliśmy 100% planu maksimum. Trochę szkoda Koenig Sp. ale w tych warunkach nie miało to sensu a nawet było zgoła nierealne. Brak prognozy pogodowej uniemożliwił nam podjęcie optymalnej decyzji jaką był zjazd w dół w 6 dniu (warunki były jednak lepsze jak po nocy) i awaryjny nocleg w Zufallhutte. Jak zawsze sporo innych wniosków (szczególnie w zakresie prognoz pogody). Pozostał mi pewien "narciarski niedosyt" - chyba dobrze może tu jeszcze wrócę... pozdroWiesiek
    1 punkt
  37. Piotr, jesteś wielki :biggrin: Zadzwonię do Marcela i zapytam czy już podjął decyzję :wink:
    1 punkt
  38. Oj Artur, nie mów za innych: [video=youtube;YXPHvAG-l48] :biggrin::biggrin::biggrin::biggrin::biggrin: Pozdrawiam
    1 punkt
  39. A wiesz ze nawet o tym myślałem i miałem pisać. Myślałem o wspólnym wyjeździe z Marboru. Było by super. Przyznam się jednak że jak tylko będę na Tuxie w październiku lub listopadzie to biorę na cały dzień to[ATTACH=CONFIG]31699[/ATTACH]Testowałem w Szwecji i Chce to powtórzyć w Alpach.Ale max 180 :tongue:
    1 punkt
  40. A może się skusisz i wypożyczysz w następnym sezonie GS na cały dzień, pojeździsz i porównasz ? Nawet nie komórkę ale mastera. Jak się gdzieś spotkamy to możemy się na cały dzień wymienić Nie jest to Chyba taki Głupi pomysł. M.
    1 punkt
  41. Ajajaj! Piękne widoki. Pasowałoby się tam teraz przenieść :
    1 punkt
  42. Cześć Tak się zastanawiałem nad ta listą i może powinny być na niej również Wieżyca, Dylewska Góra i Szeska Góra jako najwyższe wzniesienia Pojezierzy. Chociaż lista nazywa się Korona Gór... i to byłaby jednak niekonsekwencja... Pozdrowienia
    1 punkt
  43. Kolega juz troche napisal wie po krotce dzis piekne slonce to fakt trasa nr 1 dobrze przygotowana to fakt muldzilo sie dopiero kolo 14 nafomiast kon owka na prehybie t nartg pod pa che i jakies 60 m z buta podejrzewam ze jutro a tez bede bexzie ze 100m , natomiast na gorze miedzy chopokiem a lukowa niezle sie smigalo choc trzeba uwazac na kamyki pokrywa siniezna jest juz niesgeth niewielka. Co do poludnia to wg mnie lipa trasa jeszcze w miare ale trawers do gondoli nieprzejezny, mozna bokiem po choinkach tak jak zrobilem ale wg mnie szkoda nart. Co do majstrowskiej to spoko nie jest moze za szeroka ale spoko sie da jezdzic natomiast koncowka to naprawde waske gardlo mozna sie niezle wydupcuc :laughing:
    1 punkt
  44. Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę, że to zdjęcie traci swój sens właśnie przez te refleksy w płatkach śniegu. Nadaje się do wywalenia... Ogólnie ludzie tłuką fotki z lampą bez opamiętania...
    1 punkt
  45. Jak zacząłem chodzić w Karkonoszach i pojawiły się pierwsze zakosy, to stwierdziłem że o co chodzi, przecież to nie jest trudne. Nasłuchałem się wcześniej opowieści, jak ktoś się przewrócił na zakosie, jak mu nie trzymało, jaka to techniczna dojrzałość itp. A mi idzie całkiem dobrze. Później były Tatry i góra 40st, wtedy doceniłem po co mam lekki sprzęt i wszystkie te gadżety: super foki, harszle z 2 stopniami, 3 stopnie wysokości pod stopą, lekki but z wychyleniem 70st, w miarę lekkie wiązanie kłowe. W takich momentach docenia się lekkość sprzętu i jego jakość i wszystkie na niego wydane pieniądze. Na 40 stopniach nadal te zakosy to nie jest jakiś kosmos, przekładasz narty robisz zwrot. Ale w pewnym momencie jedna narta idzie nad stokiem w powietrzu, i wówczas lekkość sprzętu decyduje nawet o tym, że się nie przewracam i daję radę podejść. Jakość sprzętu decyduje że stoję pewnie na stromym zboczu i wiem że dobrze postawiona jedna narta, na której jest cały ciężar, nie odjedzie mi w dół. Na forach skiturowych jest takie powiedzenie: pierwszy zestaw dla wroga, drugi dla przyjaciela, trzeci dla siebie.... Ja jestem przykładem osoby, która za pierwszym razem kupiła "zestaw trzeci", z którego jestem zadowolony i który nadaje się w Tatry i w Alpy. Ja w ciemno zaufałem radą dwóm swoim kolegom. W szczegółach sam dobierałem modele, ale oparłem się na strategii która jest w tym wątku prezentowana. Popełniłem tylko jeden drobny błąd, wybrałem zbyt ciężkie wiązanie TLT (620g) ... zbyt ciężkie w stosunku do lekkiej narty (1070g). Ale to nie jest tragedia. Sprzęt, który mam na nogach, wynosi 8% mojej wagi, czyli idealnie w widełkach skiturowych 5-10% wg skali cytowanej przez Tomka. Jeśli macie ambitne cele czyli skituring w górach wysokich, to zróbcie to samo, nie uczcie się na własnych błędach i własnej źle wydanej kasie.
    1 punkt
  46. Tych nart nie znam, ale z opisu wynika, że powinny być trochę lepsze. Jeśli chodzi o buty, to polecam przymierzanie przed zakupem, bo mogą nie pasować do twojej stopy.
    1 punkt
  47. Widzę że wątek o rowerach ostro ruszył do przodu. I fajnie! Ja dziś ponownie pokręciłem, po wczorajszej samotnej jeździe, tym razem w grupie 11 osobowej! Zbiórka 6:00 w Straconce, więc musiałam się szybko gramolić, czułem sie prawie jakbym wstawał na jakiś wyjazd narciarski... Docieram na miejsce jako ostatni, ale punktualnie! Ruszamy więc w kierunku pierwszego podjazdu czyli Przegibka. Gadu, gadu i jesteśmy na szczycie. Ruch na drodze zerowy co bardzo cieszy. I tak jedziemy dalej, trochę tego dziś wyszło, bo zaliczyliśmy jeszcze Kocierz, Żar i ponownie Przegibek. W sumie wyszło około 90 km i 2000 w pionie. Udało mi sie rozłożyć siły równomiernie na cały dystans, także nie zaliczyłem zgonu, a najcięższe podjazdy jechałem poprostu swoim tempem. Serdecznie pozdrawiam Maciek Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka
    1 punkt
  48. Wycieczka do OświęcimiaJa też odbyłem wycieczkę,ale wczoraj po pracy.Miał być wypad nad Sołę na Bielany - to moje ulubione miejsce - a dojechałem do Oświęcimia... Wyszło 75 km. Tak czasem bywa. :wink: Trochę szutrów,trochę bocznych asfaltów i ścieżek rowerowych,bo w Oświęcimiu jest ich sporo! Dobra!Czas spać,bo jutro narciarska robota czeka! :wink: :biggrin:
    1 punkt
  49. Pierwsze 4 dychy na rozruch - okolice Wilcznej.Jakoś w tym roku ciężko mi było się zmobilizować, by wreszcie ruszyć się na rower.Poza "serwisowymi" 10km nie jeździłem nic - do dzisiaj.Mimo tego, że pogoda zmienna - raz słońce, raz deszcz udało się wyrwać za miasto.Pola, lasy Mazowsza są piękne.Niecałe 3km od domu i mam już swój klimat... Tradycyjne foto przy pierwszej, większej "przestrzeni". Początek sezonu rowerowego, to również obowiązkowa wizyta w drewnianym kościółku w Bardzicach. Nie tylko sama świątynia jest drewniana - drewniane są wszystkie bramy prowadzące do niej, kilka znajdujących się rzeźb oraz dzwonnica. Kilka kilometrów po asfalcie i dojeżdżamy do naszej ulubionej, przeciwpożarowej, leśnej drogi w stronę Wilcznej. Zero ludzi, spokój i tylko odgłos naszych opon na żwirze oraz ptaków gdzieś pośród drzew... Leśny klimacik: Droga w stronę Wilcznej - na początku dosyć stromy podjazd, jak na mazowieckie warunki a potem kilku kilometrowy, kręty zjazd.To był bardzo dobry pomysł z tymi dzisiejszymi rowerami :happy: Mazowiecka wieś w pełnej krasie... Wiosna Pierwsze 4 dychy zaliczone :angel:
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...