Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marionen

    marionen

    Użytkownik forum


    • Punkty

      41

    • Liczba zawartości

      4 615


  2. JC

    JC

    Administrator


    • Punkty

      29

    • Liczba zawartości

      16 752


  3. gregor_g4

    gregor_g4

    Użytkownik forum


    • Punkty

      20

    • Liczba zawartości

      1 472


  4. Annaa

    Annaa

    Użytkownik forum


    • Punkty

      16

    • Liczba zawartości

      730


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 06.03.2017 uwzględniając wszystkie działy

  1. Dzikowiec, koło Boguszowa Gorc. Niedziela wieczorem, całkiem fajne warunki. Na Dzikowiec zwabiła mnie możliwość potrenowania na tyczkach. Ze mną chyba coś nie tak, teraz jak już prawie po sezonie to się biorę za treningi? To mój pierwszy trening od dwóch sezonów. Trasa na Dzikowcu bardzo fajna, góra stroma, a na dole wypłaszczenie. W porównaniu z Czarną Górą z soboty to tu mega twardo, zwłaszcza na szczycie. Giganta ustawiał zwycięzca Finałów Family Cup Marek M. Gigant był szybki, trzeba się było mocno zbierać, żeby nie wylecieć. Do treningu Dzikowiec jest świetny, kto tu sobie poradzi może ścigać się prawie na wszystkich amatorskich zawodach w kraju. Wieczorne widoki na Boguszów Gorce również mają swój klimat. Temperatura około 5 stopni i przy bramkach szybko tworzą się dziury i co kilka zjazdów trasę trochę równamy. Do dyspozycji krzesło 2 osobowe na sam szczyt i talerzyk w dolnej części...
    15 punktów
  2. 14 punktów
  3. W piątek wiedziałem, ze weekend będzie wolny, miałem plan pokręcić się w okolicach Pilska, ale odezwałem się do Aklima. Krótka wymiana zdań - 6 rano w sobotę lecimy na szybki strzał na Salatyn. W sobotę o 6 rano niespodzianka - świat jest mały. Aklim podjeżdża po mnie z kolegą, który kiedyś nocował u mnie w domku na Sylwestra W 3 lecimy na Słowacje, o 7 rano jesteśmy na parkingu przy Rohacach. Poza nami 3 inne auta skiturowców. Lekkie zachmurzenie, słońce przebija przez chmury, dając nadzieję na lampe u góry. Wiatr daje o sobie znać, ciągle w twarz, ale z umiarkoną siłą. Na początku porywa Aklimowi rękawice, dzięki czemu ma dodatkowe 100 m rozgrzewki Ale to tylko zapowiedź co będzie dalej. Wyjśćie na górną stacje wyciągu to 2km, chwile po 8 jesteśmy na miejscu. Moja kiepska kondycja dawała o sobie znać i miałem parę chwil zwątpienia. Po 15min przerwy i małym śniadanku ruszamy dalej przez kosówkę, wiatr się nasilna ale jest znośny, widoczność dobra. Poza nami kilka osób idzie do góry różnymi wariantami, w tym 2 narciarzy, idzie z nartami w rękach, wspinając się do góry. Chwila nieuwagi i narta z niezłą prędkościa spada z wysokości połowy żlebu... Plecak i przytroczenie nart to podstawa. zgarniamy nartę i Filip dostarcza ją do góry. Ja wspinam się bez nart na butach, chłopaki dalej foczą, wiatr się wzmaga, ale ciągle jest nadzieja, że u góry będzie lepiej. Niestety od połowy wysokości tracę tą nadzieję. W pewnych momentach trzeba kłaść się na stoku, by z niego nie odpaść. Ciało, a w szczególności narty działają jak żagiel. W połowie góry spotykam Polaków, jeden z nich Sebastian proponuje pomoc w torowaniu - dzięki i szacun Sam nie wiem czy bym się dotargał do góry. W końcu jesteśmy na przełęczy, wiatr nie daje spokoju, rezygnujemy z wyjścia wyżej, ja nawet się nie przebiram, bo bezpieczne wyjęcie czegokolwiek z plecaka graniczy z cudem. Na szczęście poza opakowaniem na foki nic nie tracę. Zjazd - początek dość twardy a nie lodowy, jednak przy skrętach trzeba uważać, żeby nie popłynąć z wiatrem dużo niżej. Nie jest tam mega stromo, ale w tych warunkach trzeba uważać, bo upadek na tym śniegu mógłby się skończyć niekontrolowanymj obsuwem. Od połowy żlebu zjazd dużo przyjemniejszy, śnieg nie jest jeszcze tak zsiadły jak u góry. W momencie gdy zjeżdżamy utorowanym przez nas śladem leci już pielgrzymka do góry(widoczne na 1 ze zdjęć)... Wczesny start pozwolił nam się nacieszyć górami w kameralnej atmosferze. Im niżej tym przyjemniej i wiatr słabszy. Robimy przerwe w barze przy trasie, a potem na trasie powrotu na obiad. O 14 jesteśmy w Korbielowie. Cały przemoczony, głównie przez zawiewający śnieg. Warunki były ciężkie, ale było warto. Zdjęcia:
    12 punktów
  4. W sobotę kolejny raz wybraliśmy się do Czarnej Góry koło Stronia. Miało być ciepło i słonecznie. Po drodze zabieramy część ekipy ze schroniska Iglica znajdującego na Górze Iglicznej przy Sanktuarium "Maria Śnieżna". Schronisko bardzo kameralne, nieduże i warte polecenia. Ceny noclegów i posiłków bardzo przystępne. Widok z Iglicznej w stronę Czarnej Góry - z tym słońcem dzisiaj to chyba pomyłka... Na miejscu okazuje się, że chmury gdzieś rozwiało i słońce mocno grzeje od rana, co widać po śniegu na trasach. Interesują nas dzisiaj tylko trasy przy Żmii. Ludzi jak na sobotę niezbyt dużo. Za to sporo narciarzy z numerami startowymi (250-300 osób) Dziś finały Family Cup. Nie mam pojęcia jak trasy przy Luxtorpedzie i czy były kolejki, nie zauważyłem niestety. Trasy C-fis i D-fis mięciutkie, sztruksu nie widziałem, o 9.30 nie było już śladów po tarce. D-fis rano Trzy czwarte trasy było wygrodzone na zawody. Dla niestartujących w zawodach został wąski pasek po prawej stronie. Organizatorzy przy pomocy pracowników Ski Resortu przygotowywali stok do zawodów, ale nie wyglądało to dobrze. Sami zawodnicy próbowali wyrównać i odgarnąć górną luźną część śniegu z pod bramek. Po wstępnym odgarnięciu posypano trasę chemią, pomaga to utwardzić śnieg do 1 godziny. Skorzystały z tego dzieci i młodzież, a reszta musiała radzić sobie.... ale o tym osobno napiszę. Stan trasy giganta przed zawodami na D-fis nie wzbudzał w oczach zawodników zachwytu... Ogólnodostępne trasy C-fis nie wszystkim odpowiadały... Para narciarzy nowomodnych "na goryla" (prawdopodobnie tata i synek). A instruktorzy czkają w knajpie na kursantów, czy naprawdę wydając na sprzęt, wyjazdy, posiłki, wyciągi nie można odłożyć na wykwalifikowanego nauczyciela? Na pierwszym zdjęciu jakoś zjeżdżają... Najpierw upadł mały gorylek, a za chwilę próbując pomóc małemu, upadnie duży, już nie fotografowałem... D-fis po południu I jeszcze widok na B-fis przy Luxtorpedzie, osobiście tam nie dotarłem... O zawodach później lub jutro, bo zaraz jadę na wieczorne narty na Dzikowiec, póki jeszcze działa.
    11 punktów
  5. 10 punktów
  6. Dzięki Mario, zacznę od końca. Na pogodę nic nie poradzimy i tu nie ma o czym dyskutować. Wystarczy zobaczyć co działo się na PŚ w Kranjska Gora. Wszyscy którzy byli z DLS i pamiętali zawody O Puchar Samotni ( a prawie wszyscy z naszego województwa je znają) porównywali Finały Family Cup do giganta przy Samotni. Różnica tylko taka, że w Samotni bandy i dziury jeszcze 2-3 razy większe i bardziej stromo. Masa zawodników sobie nie poradziła. Były czasy powyżej 3 minut, przez co zawody ciągnęły się prawie do zmierzchu. Sama nazwa mówi, że to rodzinne zawody. Jest tu prowadzona dodatkowa klasyfikacja rodzinna. Oczywiście każdy ściga się też indywidualnie na swoje konto z podziałem na płeć, wiek i sprzęt (narty i snowboard). W narciarstwie drużyna składa się z 3 osób i musi być różnica pokoleniowa. Przykładowo: rodzice plus dziecko; jeden rodzic plus dwoje dzieci; dziadek, syn, wnuczka. Rodzina może startować w większym składzie niż 3-osobowym, ale wtedy kapitan rodziny zgłasza przed zawodami 3 punktującą. O zwycięstwie rodziny decyduje łączny czas 3 wystawionych zawodników. W snowboardzie jest o tyle inaczej, że drużyna składa się z 2 osób z zachowaną różnicą pokoleniową (babcia-wnuczek; ojciec-córka). Za chwilę wrzucę zdjęcia i coś o samych finałach. Z roku na rok (przynajmniej w ostatnich latach) ranga zawodów spada. Duża część zawodników przerzuciła się na AMP pod egidą PZN. Chodź Family Cup też jest zgłoszona do PZN. W tym roku w Czarnej Górze odbyły się finały 22 edycji zawodów. Poprzednie 3 finały odbyły się w Kluszkowcach. W tym roku było 14 eliminacji regionalnych (wojewódzkich) i sobotni Finał w CG. Wpisowe na każde zawody od 20 do 40 złotych, zależy od regionalnych organizatorów. Czasami są zniżki na karnety (nie często), przeważnie też jakiś posiłek (kiełbaska, herbata itp). Po zawodach losowanie nagród dla wszystkich (czapki, kaski, plecaki, bielizna, smary itp) Zachęcam do startów w przyszłym sezonie.
    9 punktów
  7. 9 punktów
  8. Wkurzony prognozami, postanowiłem zostać na poniedziałek. O dziwo w niedzielę o 16 faktycznie zaczął podać deszcz, potem śnieg. Rano biało, z 30 cm jak nic. Super warunki do freeridu, śnieg świeży puch, po 10 zaczęło trochę siadać i zrobiło się mokro, zwłaszcza na południu. Ludzie zasuwali poza trasami gęsto, koło 12 już większość łatwiejszych zon freeridowych była wyjeżdżona. Co do tras... nie było chyba tak dobrze, 33 rano była tak zamuldzona, że chyba nic z nią nie zrobili, bo w niedzielę rano była niezła. FIS w lepszym stanie, czarna też, ale na trasach chyba było tak samo jak w niedzielę albo gorzej. Ja w sumie siedziałem poza trasami. Po południu śnieg już mokry, cięzko się jechało. Ogólnie faktycznie gigantki można już chować, dobrze, że sceneria bajkowo-zimowa ... A zdjęć z tras ni mom...
    8 punktów
  9. Wczoraj w Czarnej Górze,odbył się finał Pucharu Polski w narciarstwie i snowboardzie "Family Cup" Warunki na stoku od rana ciężko opisać w delikatnych słowach...krótko mówiąc plus 10 i kasza. Jednak ponad 200-stu dzielnych narciarskich zawodników z całej Polski,zmagało się o miano naj....lepszegoNie obyło się od K...mać,ja pie...lę....jak na tej trasie zjeżdżać?...Trasa zryta,zaorana....totalna masakra.-Narzekali Ci ,co liczyli na np. sztruks,albo lód...sama nie wiem.Złote myśli niektórych zawodników startujących,zachowam dla siebie...Co było istotne w takich trudnych warunkach? Slalomki!-Niektórzy w panice wracają po rzeczone narty....(niektórym i tak nie pomogą)....Ja czekam na Mój nr1. Jest i jestem z Niego Dumna Do boju....Panowie i Panie!
    7 punktów
  10. Dzisiaj odwiedziłem COS w Szczyrku. Jeśli chodzi o warunki. To czynna jest tylko trasa FIS do dolin. Reszta jest oficjalnie zamknięta. Widać że próbowano robić co się da aby było w miarę dobrze. Ale nocny opad śniegu (ok. 5-10 cm) typu "mokra breja". Sprawił że warunki były ciężkie. Termometr przy "Hiltonie u Józka" o godzinie 11 pokazywał +7 stopni.Niestety jeśli nic się w pogodzie nie odwróci to nadchodzący weekend może być już ostatnim na Skrzycznem. Jeśli chodzi o ilość narciarzy to jeśli by było chodź trochę na minusie i twardo to można by było jeździć na "krechę" góra dół na okrągło:).pzdr.
    7 punktów
  11. W zeszłym tygodniu, znajomi wyciągneli mnie na kite - zawsze chciałem spróbować ale nigdy nie było okazji. Na początek jak to mówią z grubej rury na szczyt Pilska. Niestety dla całkowicie zielonej w temacie osoby jak ja wiało zdecydowanie zbyt mocno, próby podpięcia się pod 5m2 kite, przez jeden mały błąd mogły się skończyć przetarganiem przez ładnych pare metrów została mi zabawa z małą treningówką i podziwanie doświadczonych kolegów. Zabawa jest świetna, latawiec treningowy dobry do ogarnięcia podstaw, a dzięki temu że mocno wiało, a byłem podpiety do normalnego latawca, nabrałem respektu do kite i zobaczyłem czym może się skończyć ta zabawa nie mając odpowiednich umiejętności. Jednak jeśli ktoś jest w tym dobry, to możliwości są ogromne - fajną sprawą jest też holowanie na linie za kimś (widać na filmie) - jedzie się niczym za skuterem, z górki, pod górkę - zero wysiłku Kilka dni później była powtórka na Słowacji, przy dużo bardziej sprzyjającym wietrze. Wziąłem latawiec 9m2 i po godzinie zabawy z nim, przypiąłem narty udało się nawet trochę przejechać i jest apetyt na duuużo więcej. Niestety po 2 razach moja kontrola latawca jest jeszcze marna, więc kupuję treningówkę i będę ćwiczyć. W lato może uda się coś podszkolić nad morzem, a w zimę wracam do tematu Na zachęte filmik od kolegi
    7 punktów
  12. Jakies bledy miedzy karta pamieci a laptopem wiec kilka fotek z telefonu robionych podczas okna pogodowego dzis (slonecznie bylo z 2h) Wysłane z mojego GT-I9300 przy użyciu Tapatalka
    5 punktów
  13. Tak było dziś w Zillertalu
    5 punktów
  14. POW, POW, POW... nareszcie Obiecali i słowa dotrzymali
    5 punktów
  15. Końcówka "letko" wgniotła mnie w fotel:
    4 punkty
  16. Potwierdzam, rano od 8:00 z Pilska na Mizową całkiem fajnie lodu trochę przy stacji dolnej obok wyciągu. Z Miziowej na Szczawiny gorzej i tak jak pisał Góral na samym dole lodu najwięcej. Na samej Miziowej w miejscu najbardziej narażonym na promienie słoneczne wzdłuż wyciągu widoczne sa przetarcia ale tam generalnie nie trzeba jeździć. Rano było pochmurno słonce ledwo przebijało sie przez chmury w dodatku wiało, wiec dość nieprzyjemnie nawet mi się zdjęć nie chciało robić. Kolo 10:00 słonce postanowiło się przebijać i od dołu trasy zaczęły puszczać. Oświetliło stok wychodząc zza Pilska i 11:00 Miziowa - Szczawiny juz całkiem miękka a po godzinie tez Pilsko tak samo, jednak jazda bardzo przyjemna (w cieniu ciągle bardziej zmrożone wiec uwaga można trafić na lód albo coś równie szybkiego). Polecam zjazd z Pilska przez Kopiec na Miziowa sa tam bardzo fajne warunki tylko trzeba sie na koniec rozpędzić by wyjechać potem na gore - uzwazajac na tych zjeżdżających do schroniska. Żałowałem, ze nie mogłem zostać dłużej bo słońce pięknie grzało i popołudnie na Pilsku zapowiadało sie bardzo obiecująco, nic tylko usiasc albo polozyc sie na hali i opalac:) Gdy zjeżdżałem do Szczawin w południe w miękkim śniegu pojawiły sie kamienie nawet dosc spore wiec trzeba uważać. Mimo wszystko jak na tą temperaturę śnieg trzyma sie niezłe. Oby nocny mróz trwał jak najdłużej. Do parkingu zjechałem wyciągiem krzesełkowym. Nikt z pytanych ludzi nie wiedział jakie sa warunki na buczynce wiec nie ryzykowałem. na Parkingu o 12:00 samochody kończyły sie przy Kubicowce dla tych co jechali na Miziową. widok z Pilska w kierunku Miziowej - warunki bardzo dobre. Przetarcia o których pisałem - jedyne przetarcia jakie sa aktualnie na Pilsku. Kolejka na Pilsko w szczytowym momencie - jest pojedyncza wiec w miarę szybko się przesuwa. w tym miejscu trzeba uważać na kamienie, nie ma ich duzo ale mogą zaskoczyć. na czarnej zbierają snieg. Dwie górki usypali byc moze chodzi o snieg na tory pod orczyki \ stare poczciwe dechy dały dziś rade, właściciel średnio
    4 punkty
  17. Korbielów Solisko ma się nieźle, warunki dobre, zero ludzi. Jesli chodzi o górę to później jak zjedzie braciszek.
    4 punkty
  18. A tak dziś było w Pirenejach,Grandvalira
    3 punkty
  19. To pewnie bym ten żleb tyłem schodził, a wcześniej spuścił narty A chłop sobie w niego po prostu wskoczył Aż jestem zły, że ludzie potrafią tak jeździć
    3 punkty
  20. Sniegu nowego około 30cm w górnych partiach, sypalo w nocy i rano, poniżej prehyby wiecej deszczu niż śniegu i tam miekki podklad wymieszany z nowym opadem. Na zahradkach nowego sniegu z 2cm. Ciepło było - poniżej rovnej holi śnieg się kleił. Za chwile kilka zdjęć.
    3 punkty
  21. a wracając do tematu posta , dzięki Gregor za wspólną wyrypkę . Wiatr faktycznie na górze rozdawał karty , ale takie te góry właśnie są - raz słonko i lampa , a innym razem walka o przetrwanie . Ja nawet nie cyknąłem ani jednego zdjęcia , bo jakoś nie miałem ochoty wyciągać aparatu . Zamieszczam jeszcze jedną fotę autorstwa Filipa
    3 punkty
  22. właśnie wpadł mi też w ręce poradnik 8a.pl http://8a.pl/8academy/jak-wybrac-buty-skiturowe/ całkiem sensowy artykuł, trochę za bardzo pomieszany sprzęt zawodniczy ze sprzętem cywilnym, ale można to dostrzec i odrzucić, no i pod kątem jednej firmy Dynafit, dobór rozmiaru też bardzo prostacki, lepiej się oprzeć na wyrypy.net.
    3 punkty
  23. Gratuluje tatrzańskiego wypadu widzę, że szybka akcja Info z weekendu w Mięguszowieckiej w piątek była ładna słoneczna pogoda z zimnym lekkim wiatrem, niestety śnieg nie odpuścił więc było twarde kalafiory sob niestety wiatr "huraganowy" szliśmy w stronę Wysokiej, ale nawet na Siarkańską nie doszliśmy, mgła i wiatr który nas przewracał na pewno było >80km/h, ale za to śnieg był dużo lepszy nd ładna słoneczna pogoda, ale momentami znowu porywy wiatru, znowu poszliśmy na Wysoką tym razem już było w planach wyjście na wierzchołek, ale w tym samym miejscu przed Siarkańską nas zwiało :P, zjechaliśmy przez próg Doliny Złomisk, a na podejściu w stronę Wschodnich Żelaznych Wrót wiatr zelżał i w końcu zjechaliśmy z Przełęczy pod Kozią Strażnicą
    3 punkty
  24. Pilsko, Miziowa - idealnie, na Szczawinach, sam dół trochę lodu. Dla Tomka - "nawet spoko". Dla mnie warunki żywieniowe doskonałe
    3 punkty
  25. Pięć szybkich zjazdów, trzy spektakularne dzwony... a teraz na śniadanie
    3 punkty
  26. Odwiedziłem w sobotę 04.03.17r. Warunki dobre letnie o 20:00 było 15C. Super stacja narciarska dla wszystkich, byliśmy bardzo zadowoleni. Wieczorem poczułem się jak na Beskidku w Szczyrku. Przydałby się przystanek kolejowy pod stokiem-Wisła Centrum
    2 punkty
  27. No i doczekałem We wschodnich Alpach ogłoszono POW Alarm. Całą noc sypało i ma sypać do jutra. Aaaaaaaaaa! Ja informuje wePowder dostawa białego szacowana jest na 40cm. Sprzęt już gotowy.
    2 punkty
  28. Ktoś rozpoznaje miejsce? zjazd z okolic Konskiego w stronę Lukovej? Jasiek może Ty rozpoznasz? To tak ku przestrodze, teren wydaje się mało stromy, mało śniegu, nie w terenie typowo freerajdowym - żleby, wystaje kosówka i drzewka. Pozdr Tomek
    2 punkty
  29. Na szybką "czwórkę". Kanapa będzie wizualnie taka sama jak na górnym odcinku.
    2 punkty
  30. Jeżeli dobrze kojarzę to jest to zjazd u Miro Peto "E2" do Lukovej Doliny. Hmmm... 44s filmu jest wjazd do stromego żlebu, góra na pierwszych 20-30m ma 45-50st, zjeżdżałem go w tamtym roku... ale trwało to trochę dłużej pewnie z 10min Jak patrze na ten filmik to jestem przerażony Pozdr Tomek
    2 punkty
  31. Bez przesady, zwykłe amatorskie zawody i trochę szczęścia. Ale miło mi. Dzięki wszystkim za miłe słowa, choć nie sądzę bym zasłużył na nie.
    2 punkty
  32. Filmik z dzisiaj
    2 punkty
  33. Spokojnie pojeździcie, ale nastawcie się na przedpołudniowe jeżdżenie. Ja dopiero zjechałam do knajpy i jeszcze 2 fis była w stanie zadowalającym. Powoli szykuję się na apres ski ? Pozdrawiam cieplutko z Białki Tatrzańskiej ☺
    2 punkty
  34. Ponownie dotarłam na Remiaszowy. Stoki czynne są od 8 rano. Do 12 jeździ się naprawdę bardzo dobrze. Dzisiaj troszkę chłodniej. Więc jeśli ktoś chce się jeszcze wyjeździć w Polsce i zadowoli się jazdą do 12, to polecam Białkę Tatrzańską ?
    2 punkty
  35. Ostatni narciarski dzień w województwie świętokrzyskim Bałtów dzisiaj w relacji pod linkiem: Piękne wiosenne nartowanie przy pełnym słoneczku i temperaturze +17. Mimo tak dużego ciepła warunki z samego rana były niezłe. Stok przygotowany wzorowo. Kilka fotek... ...trasa przy orczykach: Wygłaskane... Dzisiejsza jazda odbyła się na mojej starej narcie AM Główna trasa przy krześle: Ludzi było mało a jazda totalnie czilautowa Na pełny opis i dużo większą ilość zdjęć zapraszam do powyższego linku. Pozdrawiam marboru
    2 punkty
  36. Ja jeszcze mały wtręt z minionej niedzieli. Zieleniec zaskoczył mnie niezbyt dużą ilością narciarzy (jak na niedzielę). Kolejki widziałem tylko przy pomarańczowej kanapie i szczerze mówiąc nie rozumiem dlaczego tam zawsze tylu narciarzy. Temperatura na małym plusie. W nocy przymrozek, trasy równe, twarde i w niektórych miejscach zlodzone. Widoczność dobra, czasami świeciło słońce. Kamieni jeszcze nie widać i sądzę, że w Zieleńcu będzie można nartować co najmniej 2-3 tygodnie. Na trasach sporo goryli, przeważnie bezkijkowców (skąd się oni biorą, co to za moda, bez kijków, obserwowanie ich to dla oczu masakra). W drodze do domu też ładnie...
    2 punkty
  37. dzisiaj Skolnity od 8 do 12 - chyba najlepszy mój dzień na nartach w tym sezonie, rano trasy równiutkie i twarde, ostre krawędzie potrzebne, a potem w słońcu puściło i jeździło mi się doskonale (ze względu na małą frekwencję trasy nie były zniszczone). Jak schodziłem o tej 12 to część trasy (czerwonej i niebieskiej) która była w cieniu dalej twardo. Chyba moje zakończenie sezonu ale bardzo udane..
    2 punkty
  38. Przypadkiem zaniosło nas do Andory . Bo chociaż urlop mieliśmy zarezerwowany już ponad rok temu, to kompletnie wyleciało mi z głowy, by cokolwiek organizować. A plan był taki, by podczas lutowych ferii w brytyjskich szkołach pojechać na narty we francuskie Alpy. Stąd najbliżej. Opamiętałem się chyba w Listopadzie i okazało się, że po jabłkach , bo to, co zostało z oferty kwaterunkowej jest albo masakrycznie drogie, albo wybitnie nie-lokalizacyjne . Na szczęście przypomniałem sobie relacje z Andory na skionline.pl i..., właśnie... na nasze szczęście mieliśmy bardzo udany urlop Padło na Soldeu w regionie narciarskim Grandvalira. Nie było żadnego problemu z rezerwacją noclegów, dostępnością kwater, lokalizacją a i cena okazała się bardzo atrakcyjna . Najwidoczniej wśród Brytyjczyków Andora nie jest tak oczywista, a miejscowi nie wykorzystują faktu, że z brytyjskich szkół dzieci na urlop można zabrać tylko podczas ustalonych terminów i można na tym zarobić (Francuzi są bardziej pazerni ). Nic, za 8 nocy w apartamencie typu "studio", jakieś 800metrów od gondolek za naszą trójkę zapłaciliśmy 700 Funtów (z końcowym sprzątaniem i parkingiem). Operator naszych apartamentów (La Pleta de Soldeu) oferował dodatkową kilkuprocentową zniżkę na "ski-passy", które, nie powiem, są tam dosyć drogie. Z dodatkowych kosztów to szafka na sprzęt przy wejściu do stacji: 55 Euro za 6 dni, plus 8 Euro za każdy dodatkowy dzień jeżeli się przedłuża (normalnie 11 Euro za dzień). Przez Francję jechaliśmy z Calais i zająło nam to jakieś 11-12 godzin (plus jakieś 4 godzinki z miejsca zamieszkania w UK przez Eurotunnel). Przyzwoicie. Koszt opłat autostradowych to jakieś 55 Euro w jedną stronę (w tym za Tunel d'Envalira jakieś 6 i pół Euro). Też nie tak źle. Był 18 Lutego a we Francji piękna wiosna! Termometr w samochodzie pokazywał czasami i 17stC a robaczki radośnie rozplaszczały się na szybiem Żniwa idą Wieczorem, w końcu zamajaczyły nam w oddali zaśnieżone szczyty Pirenejów: Szkoda, że sam wjazd do Andory trafił nam się już ciemną nocą, bo pewnie zawijanie po tych serpentynach na 1800mnpm musiało być spektakularne (wracając przekonaliśmy się jakie widoki nas ominęły). Rano przywitało nas słoneczko na szczytach gór i widok na strefę El Tarter (tam są darmowe parkingi jakby co, bo w Soldeu płatne). Fajnie było patrzeć na kursujące gondolki jedząc śniadanie A stąd się musiała wziąć inspiracja loga Grandvaliry, czyli wielki X: Spacerkiem do stacji z gondolkami i mały rzut oka na samo Soldeu, które tak szybko się kończy jak i zaczyna. Hotele, apartamentowce, kilka knajp i sklepów: Pamiątka po zawodach Pucharu Świata: Rzut oka na stację gondoli, szybki odbiór "ski-passów" z kasy i jedziemy na górę. Kolejek nie stwierdzono, mimo że było już koło 10, no i sobota. Mostek na dole prowadzi do wind na poziomy parkingowe czy głownej stacji. Jeżeli ktoś decyduje się zjechać na sam dół (kawał ściany!, na szczęscie są alternatywy) Na górną stację gondoli (w strefie Espiolets) można dostać się także widoczną dalej kanapą TSD6 Soldeu: CDN...
    1 punkt
  39. Jacek proszę, nie wstawiaj już nic do czwartku, miej litość. Jak tu żyć!
    1 punkt
  40. W takich warunkach osiągnięcie jakiegokolwiek rezultatu jest dużym osiągnięciem, a cóż dopiero zwycięstwo! Istny "księżycowy" krajobraz. A tak swoją drogą to organizatorom chyba jednak trochę zabrakło wyobraźni.
    1 punkt
  41. Finały Family Cup przeprowadzono na trasie D-Fis. Z uwagi na pogodę nie było to najlepsze rozwiązanie. Sporo narciarzy nie dało rady na miękkiej rozjeżdżonej trasie. Czasy oscylowały około 1.00 do 1.30 Tylko 3 narciarzy zeszło poniżej minuty. Były też wyniki powyżej 2 i 3 minut. Trochę fot tym którym się nie udało...
    1 punkt
  42. Z dwóch niezależnych źródeł dowiedziałem się, że za dwa - trzy tygodnie mają zacząć demontować dolne krzesło na Jaworzynę w COS-ie, także nawet jeśli coś by dopadało, to niedługo i tak zamkną ośrodek.
    1 punkt
  43. Już mało kto jeździ w Polsce na nartach. Planuję zakończenie sezonu na 15.03 właśnie na BSA bo Skrzyczne (COS) chyba całkiem spłynie. Marzec niestety ,dla narciarzy będzie chyba zdecydowanie powyżej normy temperaturowej,ale ,,prognozy'' na końcówkę miesiąca bardzo zmienne.
    1 punkt
  44. Jak nie można dopasować buta do nogi, to ja polecam kupować buty, w których można formować skorupę. Takie coś produkuje Atomic linia Backland (lekkie około 1000-1200g) oraz Salomon linia MTN (około 1400-1500g). Ja mam Atomici i sobie chwalę, koledzy bardziej freerajdowi chwalą Salomona. Ja miałem Atomici tuningowane kilka razy i obecnie jest prawie idealnie, w czasie zjazdu uwiera mnie tylko trochę skorupa w jednym bucie, ale do wytrzymania. Kamil mówi że on by nie miał cierliwości tak się bawić, buty mają pasowac od razu. Filiozofie dobierania się różne. Jak możesz poświęcić więcej kasy, to można pojechać do sklepu w SK i tam stacjonarnie facet ma bardzo duży wybór rozmiarów i modeli. Ludzie tam z Polski tak jeżdżą i kupują coś na miejscu, patrz http://www.lacnyskialp.sk/skialpinizmus/lyziarky Warto brać pod uwagę takie firmy: Dynafit, La Sportiva, Scarpa, Atomic, Salomon. Generalnie odradzamy buty powyżej 1500g do skituringu całodniowego, najlepiej coś koło 1000-1300g. Kwestia jeszcze doboru rozmiaru, to jest wspólny (chyba) algorytm Kuby i mega serwisanta Witka i na tym można się oprzeć na 1000%, sprawdzone wiele razy http://wyrypy.net/skitury/21-sprzt/26-dobieranie-butow-skiturowych
    1 punkt
  45. Gratulacje i prosimy o więcej informacji! Jak to tam wygląda w Family Cup, słyszałem że to jest rywalizacja par rodzic-dziecko? Są też konkurencje indywidualne? To straszny pech, że finał tak dużej imprezy odbywał się we wiosennej ciapie. Cóż taki mamy klimat.
    1 punkt
  46. Ogólnie w krótkim skręcie łatwiej się jeździ z wąsko prowadzonymi nartami. A im krótszy jest skręt tym węziej narty... Przykładowo slalom - duża część zawodników prowadzi narty wąsko.
    1 punkt
  47. Bardzo spodobała mi się trasa Rossinyol łącząca strefę PORTELLA i EL FORN. Długa i co chwila jakoś fajnie zaskakująca, że trzeba było zmieniać tempo Do Portella z Tosa De La Llosada (przez trasę Oroneta) dojeżdża się kanapą TSF4 Els Clots, wzdłóż trasy Daina (lekka stromizna na początku, a potem płasko, więc dla lubiących machać kijkami ): Szybko wracamy w kierunku Mont Magic czyli Rossinyol: (seria uchwyconych klatek z kamerki, więc sorki za jakość:) Serio podpasowała mi ta trasa Skatowałem ją z kilka razy. Można odbić w dół na czarną Gaig (niestety nie w moim zakresie komfortu): El Forn i powrót na górę, do Portella, wyprzęganą kanapą TSD4 Portella. Obok znajduje się króciótka kanapa TSF4 Junior, która zabiera narciarzy do troszkę wyżej położonej strefy z restauracjami i do stacji gondoli TC8 Canillo, łączącą strefę El Forn z miasteczkiem Canilllo. Z kanapy rzut okiem na czarną Gaig. Z portella udajemy się trasą Geneta do widocznych po lewej Perdiu i Picot, obsługiwanych przez talerzyk TK Encampadana. Po prawej, w tle, widać trasy Teixo i Oreneta. Na końcu wspomnianego talerzyka. A potem rzut oka na wiodącą w dół Cadernera, która prowadziła w dół do Riba Escorxada (El Tarter) przez kolejne trasy, które przypadły mi do gustu (Guineu i Tamarro). W tle Teixo i Oreneta. CDN...
    1 punkt
  48. Przy górnej stacji gondolek wiozących nas z Soldeu znajduje się strefa Espiolets. Bardzo rozległy "plac", z infrastrukturą dla "strudzonych" i "początkujących (szkoła narciarska, "medżik karpety" dla dzieci, restauracja, fastfood, jeszcze szybszy fastfood . NIe powiem, zestawy bardzo duże w cenie 11.50 Euro). Jest gdzie odpocząć i opracowań plan działania Przy okazji zwracam honor górnej stacji gondoli w Krynicy, bo to ta w Soldeu wygląda jak stodoła Można sobie także pohasać Range Rover Evoque po specjalnie przygotowanym torze : Krótka rozgrzewka przy wyciągach talerzykowych, a potem...: ... ruszamy w prawo, w kierunku do El Tarter, gdzie wiedzie trasa Gall de Bosc. Z powrotem można dostać się tutaj widocznym po prawej "talerzykiem" (TK Bosc, bardzo stromy, nawet pan z obsługi dopytywał, czy córkę chcę na niego wpuścić). W lewo od stacji gondoli nogi rozgrzać można trasami Paniquera, Astoret czy Os, a wrócić kanapą TSF4 Planell de la Font: kilka widoczków z kanapy: Strefa, gdzie dzieciaki ćwiczą jazdę "na tyczkach (słabej jakości fotka niestety): Na dłuższe trasy, rozpoczynające się od strefy Tosa Dels Espiolets, dostajemy się już szybką, wyprzęganą kanapą TSD6 Solana. Są to głównie niebieskie Obaga, Fura, Os, Duc i Gall de Bosc. Te akurat rzeczywiście niebieskie. Generalnie oznaczenie tras jest dosyć... hm... zaskakujące. Mając niewielkie doświadczenie w tych kwestiach, głównie z Białki i Krynicy, w moim odczuciu większość niebieskich tras w Andorze było stromsze niż czerwone, po których jeździłem w Polsce. Z tymi odczuciami nawet nie dzieliłem się z moimi dziewczynami by im animuszu nie odbierać i radziły sobie świetnie. A po kilku zjazdach płaskimi odcinkami nie trzeba było ich namawiać by zaczęły w końcu używać kijki (w oddali końcówka kanapy TSD6 Toda Espiolets przywożąca narciarzy ze strefy Riba Escorxada od strony El Tarter) Do dolnej stacji gondoli czasami wracaliśmy trasą Os - Gall de Bosc, głównie z powodu tunelu, który podobał się małej, ale genealnie około 16-tej robiło się tam strasznie tłoczno a wąski stok był przeorany niesamowicie i dawał się nogom we znaki. Gondolą było przyjemniej CDN... @pawelb91 Bardzo polecam Andorę i Grandvalirę
    1 punkt
  49. Voelkl całkowita zmiana szaty graficznej całej kolekcji. Jak wam się podoba?
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...