Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 01.01.2018 w Odpowiedzi
-
8 punktów
-
8 punktów
-
Wracając ze Szczyrku do Warszawy zahaczyliśmy o Czarny Groń. Na miejsce (po przejechaniu skibusem) docieramy przed 12. Kupujemy karnety 3h i hop na krzesło! Na początek sprawdzamy czerwoną trasę. Warunki świetne! (było ok 5 stopni). Dość twardo i bez przetarć. Ludzi jeszcze mniej - stok niemal prywatny Potem jedziemy na pomarańczowe kanapy. Ludzi troszkę więcej ale i tak bez kolejek. Przez 3h tylko raz staliśmy chyba minutę. Niebieska trasa w bardzo dobrej kondycji - śnieg mokry, ale bez muld. Heady pięknie kroiły ten stok. Zazwyczaj jeździłem długim lub krótkim skrętem. To tutaj 2 lata temu@Mitek nauczył mnie jeździć z kijkami Z czasem dolna ścianka czerwonej trasy zaczęła się degradować - muldy zaczęły rosnąć. Wpadliśmy też na odnowiony Snowpark. Kilka skoków trochę nas rozgrzało. Podziwialiśmy też najświeższe zakupy od TechnoAlpin - armaty TF10 i nówka TR8 Bardzo dobrze spędzony czas. W restauracji przy stoku zjedliśmy jeszcze coś na rozgrzewkę. Pozdrawiam Marcin Wysłane z mojego SM-J320FN przy użyciu Tapatalka7 punktów
-
Czarny Groń Warunki dobre. Trochę miękko. Na dolnej ściance trasy czerwonej trochę większe muldy. Przetarć prawie nie ma. Kolejek brak Wysłane z mojego SM-J320FN przy użyciu Tapatalka7 punktów
-
Dopiero teraz zamieszczam tu relację (gdyby ktoś nie czytał na innym forum), bo nie miałem jak się zalogować: Jeździłem przez 2 dni - w ten "słoneczny" (sobotę) dotarłem do Szczyrku jak słońce już zachodziło, a drugiego dnia (niedziela) jeździłem od 9 do 12 - pogoda nie zachęca (drobny deszcz aż po szczyt Skrzycznego). Niezłe warunki i równe trasy utrzymywały się na górnych odcinkach tras 3, 4, 7 - idealnie szeroko i niezbyt tłoczno. Im niżej, tym gorzej - trasy stają się stromsze i łączą się w jedną, gdzie zaczyna się walka o przetrwanie na brązowym śniegu (głównie końcówka 3-ki). W wielu miejscach małe i niegroźne kamienie. Przejazd ze Skrzycznego nie ubity przez ratrak - dziury na pół metra z kałużami na dnie. W dodatku wiatr tak hamuje, że więcej marszu niż jazdy. 10-tka na Pośrednim w najgorszym stanie, tu dla odmiany zwłaszcza na górnym odcinku. FIS ze Skrzycznego do Jaworzyny w miarę ok. Wczoraj tłok duży (ale nie tak ogromny jak spodziewałem się po korkach) - najdłuższe kolejki do kanapy żółtej, czyli na Halę Skrzyczeńską. W niedzielę już czekanie tylko do tej kanapy - około 5 minut. Drobny minus - wszystkie kolejki nie jeździły na pełnej prędkości (jakieś 3,5m/s zamiast 5m/s) i wbrew zapowiedziom, nie są podgrzewane (choć inni forumowicze twierdzą, że zależy jak się trafi). Gdy będą czynne wszystkie trasy, będzie rewelacja, bo zaprojektowany jest ośrodek wspaniale. Żadnych "wąskich gardeł", podchodzenia, wsiadanie i wysiadanie wszędzie na wygodnych, płaskich polanach, bez obchodzenia stacji wyciągów. Śniegu poza trasami malutko - drzewa wywiane i połamane, z "Kaskady" śnieg zwiany prawie w całości - wątpię, że kiedykolwiek ruszy. Karnety dla akcjonariuszy TMR działają też w COS i jak donoszą inni - w BSA. Skibus niezatłoczony (przynajmniej w ten drugi dzień ok. południa).7 punktów
-
7 punktów
-
Zaległa relacja z soboty - SON W sobotę pojechaliśmy z tatą tylko do SON. Rano w Szczyrku takie widoki: Trochę zaspaliśmy, więc pod gondolą byliśmy dopiero ok. 8:25 - czekała na nas już kolejka na 8 minut. Z gondoli roztaczały się piękne widoki - od rana mroziło i na niebie nie było niemal żadnej chmurki Na Hali Skrzyczeńskiej spotkałem Gregora ze Szczyrku. Dzięki za chwilę pogawędki! Z tatą ruszyliśmy 4 "Szumarjanka" do Soliska. Twardo, równo i przyjemnie. Kamieni właściwie nie było a te co były dało się ominąć. Na Solisko wskakujemy na kanapę na Wierch Pośredni. Widoki cudowne Najpierw legalnie jedziemy 10 "Salmopolska". Na górze trochę przetarć, ale poza tym bomba! Za drugim razem jeszcze wytrzymałem kuszenie, ale za trzecim nie dałem rady. Pojechałem zamkniętą 8 "Sielska". Ratrak przejechał ten fragment, więc świeży sztruks był jeszcze nietknięty . A widoki... bajka! Gdzie jechać dalej? Oczywiście na Golgotę! Do połowy warun MAGIA. Puch, bez przetarć i gaz do dechy Niżej niestety sporo kamieni. Później spotkałem się z@moruniek i do 12 jeździliśmy razem. Jazda na trasach 7 "Malinowa", 3 "Szczyrkowska" i 1 "Sportowa" bardzo podobna. Chyba najlepsza była jedynka. Jazda na maxxxa Później miałem kilka spotkań "na szczycie w Czyrnej". Postaram się jutro napisać czego się dowiedziałem. Szafki do przechowywania sprzętu w budynku na parkingu Później w kilka osób jeździliśmy jeszcze po całym ośrodku. Miałem iść jeszcze na wieczorną jazdę, ale niestety wiatr pokrzyżował plany. Pozdrawiam! Wysłane z mojego SM-J320FN przy użyciu Tapatalka5 punktów
-
W Nowy Rok miał być COS od 10 godz. czyli od otwarcia, ale poranny widok na kamerki z FIS i z Jaworzyny skutecznie ostudził mój zapał, za dużo brązu na białym. Padło ponownie na BSA, które w tym sezonie nie zawodzi. Mimo dodatniej temperatury o dziwo śnieg zmrożony. Zacząłem godzinę po otwarciu ośrodka i już trochę odsypów było na dole i na czarnej, ale stok sportowy i górna polana niebieskiej nadal bardzo fajne. Spotkałem Rafała, jazda w miłym towarzystwie zawsze lepsza niż w samotności. Snow Factory działa z boczku. 2,5 godzinki szybko minęło, czas na Nowo Roczny obiad.5 punktów
-
A ja bym wiele dał, żeby być teraz w górach i nawet w takich warunkach pojeździć. Wysłane z mojego SM-G903F przy użyciu Tapatalka5 punktów
-
Wreszcie ktoś w Nowym Roku nastawiony optymistycznie.4 punkty
-
Jasiek - teoretycznie tak ale trasy są na tyle szerokie że łatwo znaleźć linię zjazdu. Gdzieniegdzie postawione takie coś jak poniżej. Aktualne warunki : jest miooodzio Wszystkio puściło , śnieg marcowy ale nie aż tak bardzo ....Pytam każdego na kanapach jak się podoba i wszyscy mega zadowoleni . Więc opinia którą za chwilę wyrażę nie jest odosobniona - Najlepszy warun w tym sezonie!! Jeździmy z kumplem z bananami na twarzach. Właśnie „na siłę „ zrobiliśmy przerwę4 punkty
-
Ja tam widzę tylko sztruks, ratrakowy się postarał!!!4 punkty
-
Na szybko warun z dzisiaj. Pełna relacja jutro. Na wszystkich trasach - 1, 3, 3a, 4, 4a, 7, 10 warunki świetne jak na dzisiejszą pogodę. Miękko, ale bez większych muld. Sporo przetarć i gdzieniegdzie kamienie (niemal na każdej trasie). Mimo deszczu jazda super - zupełnie bez kolejek. Góralu spod Skrzycznego (nie mogę Ciebie oznaczyć) - dzięki za wspólną jazdę! Wysłane z mojego SM-J320FN przy użyciu Tapatalka4 punkty
-
Nie mogąc już znieść dzwięku Messengera od @leitner z pytaniem kiedy będziesz, 0 13,00 kończę obiad i o 13,33 siedzę w gondoli. Dziś droga bez korków jedynie przed skrętem do BSA jedna zmiana świateł: Czekając na Marcina uwagę moją zwracają połamane kije przy górnej stacji kanapy: Cóż wszyscy chcą teraz tu pośmigać, trzeba się do tego przyzwyczaić. Jest i @leitner Śmigamy, mimo padającego deszczu warunki utrzymują się niezłe powiedziałbym wręcz dobre, ja takie lubię. Później temperatura opada może do 4 stopni i jest jeszcze lepiej. W końcu daję się namówić na kiełbaskę, mi nie trzeba dwa razy mówić: Punkt 16,00 wyjeżdżamy ostatni raz na halę i gawędząc zsuwamy się do Czyrnej. Warunki dla mnie w porządku ale mocno już przetarte, może Son-eczny długo się nie ostać. Pewnie do 6 stycznia tak. Pozdrowienia.4 punkty
-
Ciekawy materiał z zeszłego sezonu o Pawle Babickim (jednonartowym bandycie )4 punkty
-
Hmmm... Czyżby Goprowiec zezwalający na otwarcie tej trasy był w nastroju sylwestrowym?3 punkty
-
Byłem pod gondolą tylko na chwilę i rzeczywiście ścianka z daleka wyglądała słabo. Przynajmniej ludzi jest niewiele. Wysłane z mojego SM-J320FN przy użyciu Tapatalka3 punkty
-
Szczęśliwego nowego roku! Wysłane z mojego SM-J320FN przy użyciu Tapatalka3 punkty
-
2 punkty
-
Szpindl jest chyba najdroższym ośrodkiem w Czechach. W ubiegłym roku znajomy chciał mi odsprzedać 3 noclegi w Szpindlu "w dobrej cenie". Te 3 noclegi kosztowały niewiele mniej niż koszt mojej typowej trzydniówki w Austrii (wliczając dojazd, karnet i noclegi ) A co do kelnerów, to nie jest tak że kantują tylko Polaków, w podręczniku do nauki czeskiego jest czytanka: scenka w restauracji z kelnerem - oszustem Mnie w Czechach częściej irytują nasi rodacy niż Czesi, nie wiem skąd u nas to częste, nieuzasadnione poczucie wyższości. Ja osobiście wolę czeskich kelnerów niż np. polskich kierowców2 punkty
-
hehe wyobraź sobie 8 takich młodych psów - na raz, być może pierwszy raz na śniegu2 punkty
-
To chyba jedna z moich pierwszych relacji na tym forum - głównie czytam. Postanowiłem się wybrać do Szczyrku na sylwestra - po raz pierwszy po zmianach. Na dzień dobry - kupno karnetu. Kupiłem na gopass i zapłaciłem przez PayU - po czym nie dostałem żadnego potwierdzenia. Po złożeniu reklamacji po 2 dniach dostałem odpowiedź, że to wina PayU i mam rozmawiać z nimi ???? - to już była sobota więc nic więcej nie ustaliłem, mimo to postanowiłem jechać. Na miejscu byłem o 18.30 - pełno ludzi, 5 kas otwartych - ale przy kasach pusto - wszyscy czekali do centrum obsługi :). Karnet na szczęście dostałem - w sumie chyba każdy mógł dostać na hasło, że jest z reklamacji bo nie mieli żadnej listy - zapisywali tylko podane nazwiska. Po tym wszystkim można ruszać na trasy - kolejka cały czas mniej więcej na 10 minut stania tak więc ok. Na trasach warunki jak na te pogodę całkiem fajne - mniej więcej jak w innych relacjach z niedzieli, które były tu na forum - trasy z czasem może minimalnie się degradowały ale nie było tragedii. Teraz podsumowanie zmian: - na plus: toalety nowy wyciąg duży darmowy parking widok o północy z Hali Skrzyczeńskiej na Bielsko cześciowo przesłonięte masywem Klimczoka - na minus: lekki chaos w organizacji - brak możliwości kupna czegoś do picia (jeden punkt z kolejką na pół godziny), do jedzenia - kolejka na 20 minut, a raczej wiedzieli ile będzie ludzi przeprofilowane trasy - wydaje się, że wcześniej były ciekawsze ale to pewnie kwestia przyzwyczajenia tłumaczenia - naprawdę nie można zatrudnić tłumacza (chyba nawet nie trzeba tłumacza), gondola jeździ na trasie PARKOWISKO-Hala Skrzyczeńska, a angielskie elevation to po polsku - rzędna2 punkty
-
jeszcze dodam, jutro bedzie lepiej, znowu wroci zimno w nocy. jestem ciekaw czy sie utrzyma niska frekwencja. w Szpindlu jestem 6 raz i nigdy nie bylo tak malo osob szczegolnie w tym okresie!2 punkty
-
Powinni wypłacać odszkodowanie każdemu kto zdecyduje się zjeżdżać po tych trasach Tak żeby miał na nowe narty!2 punkty
-
2 punkty
-
Między -34 a -44C.Nikt by u Nas z domu nie wyszedł. Takie temperatury jakie mają być w N.Y. by wystarczyły https://www.wetteronline.de/wetter/new-york Pomyśleć,że N.Y. ma średnią temperaturę stycznia za lata 1981-2010 około 0 do +1 a okolice Wisły i Szczyrku -3 do -5 stopni C. Liczę na 2 tygodnie mrozu w lutym i chłodną dużą część marca 2018r.2 punkty
-
Osatnie 4 dni to istny, pogodowy kalejdoskop. Czwartek - wczesna wiosna, 7-10 stopni, słońce, wszędzie zielono Piątek - początek zimy, temperatura lekki minus, bądź okolice 0, opad +30cm śniegu. Chmury, duża wilgotność. Sobota - mróz od -10, do -15 w nocy. W dzień pełna lampa, pod wieczór zaczyna wiać. Niedziela - marcowe roztopy. Pochmurnie, +5 stopni, mżawka, to co spadło, pod wpływem ciepłego wiatru siadło i spływa... Wrzucam też zaległe foto z soboty z Krzyżówek2 punkty
-
Odpuszczam sobie SMR po poczytaniu postów z tego wątku do połowy lutego. TMR popadł w gigantomanię i buduje infrastrukturę na miarę gór , klimatu ,stosunków wodnych wielkości przynajmniej Tatr. Po cholerę te projektowane kolejki z Czyrnej na Halę s. i Hali s. na Małe Skrzyczne. (między Halą s. a Małym S.prawie zawsze wieje) . Jak już to postawić krzesło na Pośrednim (miało być w planach). W tej chwili to są problemy z naśnieżaniem, tłumy wkurzonych narciarzy, problemy z karnetami i bardzo słabe (w porównaniu z poprzednimi sezonami) warunki na trasach.Do tego do Szczyrku przy tak duże frekwencji nie da się w miarę szybko dojechać, nawet busem bo pociąg tam nie dojeżdża. Jak już postawili gondolę i kolejki, zainwestowali ,,trochę grosza'' to trzeba dać im (Słowakom) 2 lata czasu. Tylko żeby trochę zeszli z gigantomanii a usprawnili funkcjonowanie tego co już jest ,Pierwsza sprawa to lepsze naśnieżanie i poprawa warunków na trasach. Pogoda w styczniu 2018 szykuje się fatalna dla narciarzy bo około 3 stopnie powyżej średniej wieloletniej dla regionu Beskidu śląskiego i Żywieckiego. Będzie to trudny sprawdzian dla TMR i SMR. Życzę im powodzenia. ŻYCZĘ WSZYSTKIM SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!2 punkty
-
To niestety stały numer, gdy niestety obsługa jest przytłoczona zaistniałą sytuacją i nie ma wystarczającego "supportu". Ci ludzie zostali rzuceni na głęboką wodę, bo jak widać wiele rzeczy jeszcze nie jest do końca dotartych - w tym niestety obsługa karnetów/biletów. Nagle stanęli przez tłumem niezadowolonych ludzi, którzy na nich przelali całą swoją frustracje i złość. Żałować można tych z obu stron lady. Niestety na lotniskach - nie tylko polskich - często mi się zdarzały sytuację odwołanych lotów lub takich czy innych problemów i zjawisko jest podobne - sfrustrowani pasażerowie, którzy wyrzucają całą swoją złość na tych ludzi, którzy w gruncie rzeczy nie są niczemu winni. Moje doświadczenie jest takie, że więcej można w takich sytuacjach wskórać uprzejmością i uśmiechem, czy nawet żartem. Zwykle lądowałem wtedy albo na lepszym połączeniu alternatywnym, albo w lepszym hotelu niż ci co mieli bardziej awanturnicze nastawienie do sprawy. To taka dygresja na boku. Co do Gopass - jak jadę na Chopok, muszę poczłapać, zamiast prosto na wyciąg, do Infocentrum, bo karnet kupiony przez internet nie wgrywa się na kartę. Pocztą powinieneś był dostać w PDFie tak zwaną kartę zastępczą - na niej jest kod umożliwiający załadowanie karnetu na kartę Gopass. W Jasnej pytałem, co mam robić żeby uniknąć kroczenia do Infocentrum za każdym razem, zamiast pójść prosto na wyciąg - nie usłyszałem żadnej przekonującej mnie odpowiedzi. Sądzę, że w przypadku gdybym pojechał do SON miałbym dokładnie tak jak ty. Inna sprawa, że być może problemem rzeczywiście jest księgowanie transakcji, bo ja zwykle kupowałem karnety na Chopok dzień wcześniej, często wieczorem i być może tutaj jest jakaś odpowiedź na "nasz" problem.2 punkty
-
Mi też wpadło do głowy odwiedzić wczoraj SMR, wiem dużo osób pisało że to nie ma sensu ludzi kupa itp (mieli racje już o 9 kolejka do kanapy na 20 minut stania), ale nie o tym dzisiaj. Kupiłem karnet na stronie gopass.pl, zachęcany informacjami że taniej i że bez kolejek. Posiadałem już samą kartę gopass, więc nie obawiałem się kłopotów tych wszystkich co zamawiali ją przez internet i jeszcze nie dostali i musieli odstać swoje w info-centrum. Zaparkowałem samochód na Julianach zjechałem do żółtej kanapy, 20 minut stania i się dowiedziałem że mój karnet jest niekatulany, klnąc pod drodze i przedzierając się przez tłum udałem się do infocentrum (kolejka 20 min). Swoją drogą w info-centrum jest 3 pracowników a interesantów obsługuje tylko jeden. Pani sprawdziła wszystko i powiedziała że na moim karnecie nic nie ma, a ja że kupiłem wczoraj i że jak to, sprawdziła jeszcze raz i powiedziała że to winna payU i że to wszystko ich wina bo kasują transakcje itp. I z uśmiechem na twarzy uznając że to nie jej problem kazała mi iść. Trochę skołowany sprawdziłem pocztę status transakcji payU był ok, (środki przekazane do sklepu) więc ochoczo wróciłem do centrum gdzie się dowiedziałem że Pani to nie interesuję i ewentualnie mogę jej pokazać potwierdzenie przelewu. Musiałem się zalogować do banku dać pani mój telefon a ona zaczęła przeglądać transakcje na mojej karcie (zdaje się że to chyba nielegalne). Reasumując bo długich kłótniach i oczekiwaniach w kolejce Pani z infocentrum z łaską nabiła mój skipas, była już 11.30. No moje pytania że straciłem kilka godzin jazdy i że oszukują ludzi sprzedając nie działający produkt wszystkie ochoczo odpowiedziały że one pracują w SMR a nie gopass i nie mogę mieć do nich pretensji No moje pytanie skąd link do gopass na ich stronie i zachęty na cennikach przy kasach i itp itd wydały się zdziwione. Obsługa w infocentrum tragiczna, szczególnie Pani Katarzyna bardzo nie miła, na prośby o kontakt z przełożonym odsyłają na narciarską do dyrekcji. Po wszystkim wjechałem tylko na Juliany spakowałem się i pojechałem do domu, odechciało mi się jeździć. Będę pisał reklamację ciekawe czy ją uznają. Tyle moich żali w każdym bądź razie uważajcie jak kupujecie gopass przez PayU, bo nie działa to zbyt sprawnie. Pozdrawiam Luce2 punkty
-
https://www.youtube.com/watch?v=DL6PYvvsc_k a tak to mniej więcej wyglądało wczoraj niestety z głównej "piątki" nic nie nagrałem.2 punkty
-
1 punkt
-
No i po to ludzie stali w korku już od granicy Bystra - Meszna??? Nie miałem ostatnio wiele czasu na narty, ale... nie żałuję...1 punkt
-
Z tymi cenami to szybciutko dogonili niektóre sporo większe ON w Austrii😨, mi 6-dniowy skipass 2+1 w Szpindlu wychodzi prawie 2 tysiaki🤑 do tego kwatera cenowo też niezbyt atrakcyjna,sporo kwater ze wspólnymi łazienkami😲 nie pozostaje nic innego tylko obierać kurs na jedynie słuszny kierunek🍻⛷1 punkt
-
Parę dni w domu na leczeniu spędziłem montując zaległy klip z wakacji 2017 Zapraszam do obejrzenia.1 punkt
-
1 punkt
-
Nie bądź pesymistą, zabierz ze sobą tylko sprzęt skiturowy, a jak ich wykiwać, porafisz doskonale!1 punkt
-
Dzisiejszy FIS z dobrymi warunkami. Mało przetarć a kamieni ie które się pojawiły, sprzątała obsługa. Trochę miękko ale jazda bardzo fajna. Ludzi mało. Kolejki prawie nie było. Wysłane z mojego SM-J320FN przy użyciu Tapatalka1 punkt
-
Przede wszystkim sąsiednie Gurgle jak już tam będziesz - są na tym samym karnecie od tego sezonu , ale Soelden nie wytrzymuje porównania chociażby z Ischgl , St.Anton-Lech-Zuers , czy Serfaus-Fiss-Ladis.1 punkt
-
1 punkt
-
Przed 15:00 zaczęliśmy wlec się do SONu. Tak, SONu- nie lubię tej nowej nazwy. Na górze widoki przepiękne. Tzn widoki w promieniu 50 m, bo dalej ani widu, ani słychu. Jazda trasą 3a (dawna 3) do trasy z Małego Skrzycznego bardzo przyjemna aczkolwiek nie obyło się bez niespodzianek. Na górze pod niewielką warstwą śniegu czychały minerały, by porysować narty. Na części trawersowej były dość duże muldy, które były kompletnie niewidoczne, dlatego często nie stąd ni zowąd nagle znajdowałem się ponad śniegiem. Bardziej przykrymi niespodziankami były ogromne dziury na środku trasy. Uważajcie! Jak zwykle największą przyjemność z jazdy miałem na fragmencie trasy z Małego Skrzycznego (górna część była naśnieżana). Długie skręty na krawędziach przy niezbyt szybkiej jeździe to miód na moje serce! Na Hali Skrzyczeńskiej nie było już takiego spokoju jak wyżej. Pełno ludzi i pustki. Tata nie wiedział gdzie jest. Zjechaliśmy 3 "Szczyrkowska" do gondoli. Warunki nawet niezłe - oprócz ostatniej morskiej ścianki nie było żadnych przetarć. Świeży rozjeżdżony śnieg i pełno ludzi. Ostatnia morska ścianka do śnieg pomieszane z ziemią - w sumie dał kolor morskiej plaży. No to hop do gondoli. Kolejka na 30s. Jazda gondolą w Szczyrku... jakaś dziwna. Coś tu nie pasowało. Dla mnie to podwójna nowość, bo nigdy nie jechałem gondolą Leitnera [emoji4] W gondoli szybki rzut oka na kamerkę na Solisku i widzimy, że nie ma sensu tam się pchać. Wybieramy więc freeride na czerwonej 1 "Sportowa". Górna część była ostro naśnieżana, ale dzięki takiej szerokości trasy, m oznacza było jeździć z dala od lanc. Na trasie żadnych przetarć, jechało się o wiele lepiej niż na "trójce". Dojazd do gondoli nie wymagał zdejmowania nart - ul. Zwalisko jest przysypana śniegiem. O 15:55 po raz ostatni przeszliśmy przez bramki gondoli. Na koniec pojechaliśmy kombinacją tras 7 "Malinowa" i 4 "Szumarjanka". Na siódemce warunki dostateczne. Sporo świeżego rozjeżdżonego śniegu - co kto lubi, ale przez zapadający zmrok i mgłę, nie bylo widać muld. Na czwórce lepiej. Ciekawostką jest to, że fragment 4 na Koniorkuli (równolegle do 4a) nie jest wyratrakowany. Jazda w pełnym puchu pięknie zwieńczyła dzisiejszą jazdę. Na koniec dodam, że jazda skibusem z Soliska do COS Skrzyczne zajęła nam 50 minut. 50 minut w dusznym busie, w którym w dodatku śmierdzi jakimś starym paliwem (lubię takie zapach, ale nie jak to wącham prawie godzinę. Niektórzy dosłownie zaczęli tracić przytomność. Szczyrk po nowemu, ale prędko tu znowu nie przyjadę. Na razie jestem do poniedziałku. Pozdrawiam Marcin ~leitner PS Wstępnie planuję jutro do 12-13 SON a potem COS. Chyba że coś się jeszcze zmieni PS2 Czy ktoś się orientuje, jak wstawić zdjęcia między tekst w Tapatalku? Tak chyba relacja jest mało czytelna.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Ja odwiedziłem w zeszłym tygodniu Snow Factor w Glasgow. Obiekt podaje się za największy tego typu w UK. Długość stoku 180 metrów i ze 20-30 metrów szkoleniowego na przeciwko (więc chyba w ten sposób, bo są hale z dłuższymi głównymi stokami w UK). Niby fajnie, niby wszystko OK (zaplecze, infrastruktura...), frajdy mieliśmy sporo Ale trudno jazdę w takiej hali nazwać jazdą po dobrze przygotowanej trasie. My wejściówki mieliśmy od 11:30, a stok otwierają o 10:00, i po sztruksie, czy w ogóle przygotowanym stoku zostało jakieś mgliste wspomnienie (na trasie szkoleniowej chyba tylko). Śnieg ma konsystencję sypkiej kaszy. Rozmawiałem z pracownikiem i powiedział, że trudno utrzymać wilgoś w takim obiekcie by śnieg lepiej wiązał. Wszystko się odsypuje, odsłaniając "beton". Nie są to ubite muldy, da się po tym jeździć, ale mniej wprawne osoby, jakoś podświadomie chyba je omijając, po pewnym czasie zaczynają ucierać szlaki. Do tego umiejscowienie skoczni i rur dla freestylowców (snowbordzistów czy narciarzy) sprawie, że i mniej tego stoku na szerokość i tworzą się kolejne wąskie gardła. Budowniczowie takiego obiektu musieliby takie sprawy przemyśleć. Bo ostatecznie liczy się jazda na nartach . Jak zwykle, nikogo smutnego tam nie widziałem , a parę osób nieźle popierniczało raz za razem My bawiliśmy się dobrze i endorfin sobie naprodukowaliśmy od groma Kilka fotek:1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Złoty Groń: Niestety mają nowy cennik i zniknął z niego "karnet sportowy",który był super opcją dla "rannych ptaszków". Ale chyba wszyscy chcą odrobić straty z zeszłego sezonu.1 punkt
-
1 punkt
-
Wczoraj na Cieńkowie: Komunikat z Ochodzitej: Wisła Soszów: Wisła Klepki: Nowa Osada: Hotel Stok Wisła: [quotea na naszym wyciągu trwa naśnieżanie http://www.polineo.pl/kamery.php?camera=9] Czantoria: Istebna Złoty Groń:1 punkt







