Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 14 Październik 2026
-
Rok
14 Październik 2025 - 14 Październik 2026
-
Miesiąc
14 Wrzesień 2026 - 14 Październik 2026
-
Tydzień
7 Październik 2026 - 14 Październik 2026
-
Dzisiaj
14 Październik 2026
-
Wprowadź datę
22.02.2018 - 22.02.2018
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 22.02.2018 uwzględniając wszystkie działy
-
Relacja z dnia dzisiejszego SMR i COS. Dwa słowa o COS na wstępie - reszta w wątku o COS - te poranne treningi dziś i jutro to wizyta Pana Prezydenta RP. Dziś zastałem zupełnie inny ośrodek niż wczoraj - warunki REWELACJA. Trasy na Julianach przygotowane bardzo dobrze (inny ratrakowy?) - brak wyciągniętych dużych kamieni na powierzchnię, po ratrakowaniu zdążyło złapać, stok trzymał się do 13:30 w dobrym stanie. Te nowe armaty to Supersnow (ta ustrzelona na Golgocie). Golgota bardzo dobrze przygotowana. 7 na której rano były zawody (dzieci) w dobrym stanie, mili panowie, którzy rozstawiali tyczki pozwoli się przejechać po trasie. 1 przygotowana dobrze, z wyraźnym oznaczeniem końca trasy. "Ścianka" na 3 wyraźna poprawa od sytuacji z grudnia. Dojazd do gondolki też ok. Zjazd z Małego Skrzycznego też na przyzwoitym poziomie, kolejka do oryczyka też umiarkowana. Kolejka na Solisku choć wygląda na dużą, jest na 5-7 minut stania (bardzo duża poprawa od grudnia). 10 trzymała się dobrze do końca dnia, choć ludzi wyraźnie więcej niż wczoraj. Dziś to był zupełnie inny ośrodek jeżeli chodzi o warunki, przygotowanie tras niż w dniu wczorajszym, choć ludzi dziś było więcej to trasy trzymały się bardzo dobrze (brak kamieni wielkości piłki tenisowej, jedynie jakaś drobnica). Informacja dla niektórych, to nie jest tak że ja się czepiam (naprawdę jestem od tego daleki), krytykuję jedynie wtedy gdy ktoś zasługuje na krytykę ale też chwalę jak jest za co.18 punktów
-
Moje przypuszczenia się potwierdziły dziś na COS jeździł Pan Prezydent, ale nie o tym w relacji. Na COS strasznie wiało, mało głowy nie urwało, do tego pochmurno, dlatego zdjęć jakoś dużo nie robiłem, mój syn był dumny, że zjechał drugą czarną w życiu więc co chwila wchodził w kadr. Wiało i piździło. Przygotowanie tras bardzo dobre. 3a - gdzie ta trasa. Wyszło słonko i zrobiło się bajkowo. Podsumowując dziś COS przygotowany bardzo dobrze, trasa 3a jak wychodzi słońce jak z bajki. Na górze silny wiatr i zawieje śnieżne.13 punktów
-
Juliany przez całe dziesięciolecia były ulubionym miejscem z przepięknymi szerokimi i urozmaiconymi trasami dla początkujących, były piękne trasy 8,9,12-obok Rudego Kota i Iglo, trasy na których rzadko brakowało śniegu ze względu na mikroklimat miejsca, setki ludzi biesiadowało przy licznych punktach gastronomicznych które zapewne w tym sezonie ledwo przędą. Ratrakowanie na Julianach tylko trasy 10 jest wyjątkową arogancją TMR Gdyby za czasów Richtera nie uruchomiono Julianów i nie wyratrakowano tras 8,9,12 zapewne nie zostawiono by na Nim suchej nitki, a wulgarne epitety typu nieudacznik, idiota, pacan, kretyn to byłyby te najłagodniejsze. Biorąc pod uwagę powyższe i dziesiątki potknięć w zarządzaniu SMR, zarządzający SON do zwolnienia. Ps. Nawet pogoda nie lubi SON, trzeba było wczoraj pojechać na Skrzyczne12 punktów
-
Drugi dzień chcieliśmy spędzić gdzieś, gdzie nie będzie tłumów ludzi. Pierwsza myśl to Skolnity, ale pomyślałem, że Mosorny może się bardziej spodobać dobrze jeżdżącym narciarzom. Po dyskusji zdecydowałem ostatecznie, żeby jechać do Zawoi. Puściliśmy info na Forum i następnego dnia ruszyliśmy w wybrane miejsce. Meldujemy się nieco po 9 godz i już główny parking pełny. Trochę miałem wątpliwości, czy to dobry wybór, ale na szczęście kolejek nie było. Na trasie też znośnie. Tylko te nieszczęsne zawody... Trochę stoku zabrały. Mimo to górka się spodobała i dało się trochę pocisnąć. Po ok półtorej godziny zrobiliśmy sobie przerwę w knajpce na górze i raczej nie był to najlepszy pomysł. Jedzenie nie powalało i do tego kompletny brak organizacji. Zanim dostałem kiełbachę, a raczej kiełbaseczkę, taka malusią, zdążyłem wypić już swojego grzańca. Trwało to chyba pół godziny. Do tego zamieszanie co dla kogo... Ale mniejsza o to. Ważne, że humory dopisały i już w okrojonym składzie w stosunku do Pilska, bawiliśmy się dobrze. Warunki? Znakomite! Bardzo twardo, wręcz betonowo, ale równo. Kto miał krawędzie, ten miał uśmiech od ucha do ucha. Przynajmniej do momentu, kiedy zakończyły się zawody... Co było dalej, już pisałem. Ciągle widzę skuloną Paulę, leżącą bez ruchu na stoku... Ech... A do końca jazdy było jakieś może pół godziny... To jeszcze parę fotek.11 punktów
-
10 punktów
-
Pozdrowienia i życzenia szybkiego powrotu do zdrowia dla Pauli Nie mieliśmy okazji osobiście się poznać ale bardzo lubię czytać wpisy z Waszych wypadów na narty i nie tylko. Jest mi o tyle łatwiej wczuć się w sytuację Pauli ponieważ w zeszłym roku też miałem poważny a nawet b. poważny wypadek na nartach. Z mojego własnego doświadczenia wynika że operacja nie musi być gorszą opcją od leczenia zachowawczego /gipsowania (ale oczywiście wypowiadam się na podstawie osobistych doświadczeń dotyczących leczenia innych kości - nie mam kompletnie żadnego doświadzczenia/ wiedzy dotyczących uszkodzeń obojczyka) Nie pamiętam czy o tym pisałem ale w skrócię 16.01.2017 jadąc całkiem nie wolno fisami w Białce trafiłem na fale /muldy na końcu trasy (inne narty o innym promieniu skrętu miałem). Pierwsza mnie wykatapultowała z pół fikoła w powietrzu zrobiłem i prawym bokiem grzotmnąłem w czoło następnej fali /muldy. Po chwili wstałem narty na nogi i ...gleba. Przy pomocy obsługi wyciągu i ich skutera dotarłem do busa i na kwaterę. Przez noc nie przeszło a wręcz nasiliło więc odwiedziłem z żoną i znajomym (notabene lekarzem ) szpital w Nowym Targu. Jedyna dobra wiadomość po tomografii łba że z nim ok. Im niżej tym gorzej łopatka prawej ręki połamana trzy du.. żebra trzy też + niewielka odma no na dole najgorzej uszkodzona miednica. Na odmę to mi rurkę między żeberka wbili do próżni podłączyli. Łopatką i żebra zachowawczo i bez gipsu. Co do miednicy większy problem i dalsze badania (tomograf), są opcję zachowawczo a to =8 tygodnia w łóżku z zaleceniem nie ruszaj się to jakoś się zrośnie, w gips na ~6 tygodni, cementowanie cokolwiek to znaczy lub klasyczna operacja ze skręceniem śrubkami. Wynik badań w NT miednica do leczenia operacyjnego i informacja że w szpitalu w NT miednic nie robią a na moję pytanie gdzie w związku tym mnie przewiozą odpowiedź ordynatora bezcenna :najlepiej jak by Pan sama pana rodzina załatwiła taki szpital. O ile na dzień dobry wersja operacji przerażała mnie najbardziej to analizując sobie to na spokojnie (a miałem tego spokoju przez tydzień leżąc w NT z odmą) to nie wyobrażałem sobie 8 tydzi bez ruchu bo nerwowy człek jestem. Dzięki wielkiemu wywiadowi przeprowadzonemu przez zaprzyjaźnione małżeństwo lekarskie wychodzi że rodzima Łódź w żadnym wypadku nikt nie wie co robić więc do łóżka na 8 week i jak się zrośnie to zrośnie, to zostają piekary z niezbyt nowoczesnym cementowaniem i 7 Odział Patologi i Uszkodzeń Miednicy w Szpitalu Grucy w Otwocku - z późniejszych relacji wynika że jeśli chodzi o miednicę lepiej w PL trafić nie mogłem. (dzięki wielkiemu zaangażowaniu mojej Ukochanej Małżonki). 27.01.2017 mnie cieli i skręcali trzy dni później kazali chodzić o kulach. To, plus późniejsza stacjonarna rehabilitacja na którą się załapałem w Otwocku (jeśli chcesz na ten temat więcej info marboru to daj znać) sprawiły że nie tylko normalnie chodzę ale i że z dwa tygodnie temu (delikatnie bo delikatnie ale jednak) Białka narciarsko zaliczona Pozdrawiam jeszcze raz KR10 punktów
-
Korbielów – Kolej BABA – środa – 21.02.2017 Dojazd – Żywiec – Korbielów – ok. 40 min (po 16 więc jazda w sznureczku od samego Żywca) Jazda - 17:00 - 20:00 Parking – zmieściliśmy się na ostatnim miejscu przy BABIE, ale większość osób się już pakowała, więc za chwilę było luźno Kolejki - do kasy – brak, do wyciągu – brak Warunki Tylko trasa główna – nie jeździłem na tym lewym przesmyku, gdyż tam było za dużo przetarć zarówno w lesie jak i na stromszym zjeździe do głównej trasy. 4/5 trasy bardzo fajne, na górze trochę kamieni – przy samym wyjeździe z wąskiego przesmyka od wyciągu, niektóre na trwałe związane z gruntem, więc jak je odsyp przykrył można się było nieźle zdziwić, w dwóch miejscach płaty grudek lodowych – dość dużych – chyba śnieżyli w nocy i ratrakowy sobie z tym nie poradził, ze dwa – trzy przetarcia po lewej stronie na tym nieco stromszym odcinku, ale można było je prawą stroną ominąć Ogólnie nie było tak twardo jak na większości stoków, luźny śnieg na górze, nie kaszowaty i nie odsypy, powodował, że jazda była bardzo fajna, na wszystkich nierównościach narty wchodziły w ten śnieżek i nogi fanie się poddawały, jedyny wyjeżdżony odcinek – nawet nie lód przed samym hamowaniem do wyciągu, ale zarówno prawą jak i lewą stroną dało się ominąć. Trasa pomiędzy laskiem o Kamienna – Solisko – tam był ideał, zero ludzi – chyba tam w dwójkę tylko jeździliśmy, zero minerałów, zero lodu – fajny śnieg na twardszym, ale nie twardym podłożu, trochę słabiej oświetlony, ale jazda przednia Udało nam się także przejechać kawałkiem trasy Kamienna – Solisko, ale tam warunki inne – twardo, wyślizgane, miejscami lodowo – po całym dniu bez ratrakowania trudno się dziwić Warunki śniegowe – w większości trasy głównej bardzo dobre, oprócz opisanych powyżej kamieni na górze i kilku przetarć na „ściance”. Ogólnie chyba warunki nikomu nie sprawiały problemów, nawet początkującym. Po prawej stronie ustawiony gigant, ale nie zajmował zbyt wiele miejsca, żeby przeszkadzał w jeździe I ostrzeżenie – jakby ktoś chciał sobie pojeździć poza trasą – nie bardzo jest gdzie, ale dla chcącego nic trudnego – to musi uważać na dobrze zabezpieczone i oznaczone zawory wodne do armatek – na zdjęcia – tak naprawdę tracąc panowanie nad nartami na trasie można było o nie zawadzić … dwa takie były … zabezpieczenie trasy na pierwszym miejscu Minerały – trasa główna – kilka kamieni na górze Przetarcia – 2 – 3 miejsca do ominięcia Opad – delikatny opad śniegu Frekwencja – jazda na okrągło, zero tłoku na stoku Moje podsumowanie : Bardzo fajna jazda, 3 godziny na okrągło beż żadnej przerwy, pierwsze zjazdy trzeba było obrać swoją linię – w miejscach przetarć i lodowych płatów, ale cała góra i sam dół - superowy - fakt stok nie jest zbyt wymagający, ale 3 godzinki fajnej zabawy Wyciąg oczywiście bez zmian ... A … trzeba się spieszyć do kasy, żeby oddać karnet. A nawet nie do kasy tylko do właścicielki, która czeka w samochodzie z ostatnią 10, żeby zwrócić kaucję – wyjeżdżałem o 19:58, góra szybki zjazd do kasy – kasa zamknięta 😊 ktoś powiedział, że w samochodzie siedzi kobitka, która zwraca kaucję – podchodzę, a Pani – ma Pan szczęście mam ostatnie 10 zł – śmieszne …9 punktów
-
Dziś jeździłem w SMR 2,5 godziny oraz wieczorem na Zagroniu kolejne 3 godziny. Zacznę tak jeżeli masz tylko 2,5 godziny, nie jedź do SMR, bo musisz być przygotowany na nieoczekiwane (już wiem dlaczego nie sprzedają karnetów 2 godzinnych), więc zarezerwuj sobie więcej czasu na ten ośrodek. Parkujemy rano na Julianach, sprawdzam tablice informacyjną - wszystkie kanapy chodzą, tras świeci się tak coś mało. Mamy wyratrakowany stok, ale tak na szybko, jest dość miękko - jakby właśnie przejechali i nie zdążyło związać. Dojazd do kanapy - jest piękna szkoda tylko, że stoi od rana i jest nieczynna (a na tablicy na Julianach, że tak przypomnę jest na zielono). Kolejka bardzo umiarkowana, wszystko idzie sprawnie i szybko. Znaczna poprawa od grudnia. Na trasach wita nas duża mgła, szybkim ciętym nie pojedziesz więc szukamy zabawy poza trasami. Tu warunki bardzo, bardzo fajne. Coś nie mam szczęścia co jestem najlepsze warunki są poza trasami lub na zamkniętych trasach. Dodam jeszcze, że poza trasą kamieni praktycznie brak, a na 10 leży ich całkiem sporo. Nowa Golgota - mam wrażenie, że na dole jest taka jakaś "wykastrowana" brakuje jej takiego smaczku (ale to bardzo subiektywne). I jeszcze 2 zdania o orczyku na Julianach, tak wygląda obecnie jego ślad - kolejny brak chęci uruchomienia ze strony TMR ? Nie mając więcej czasu, nie chcąc czekać na skibusa dziś zakończyłem dzień na Julianach około 11:00. I jeszcze Ciekawostka - mamy trasę nr 12 (wiecie jak to wprowadza ludzi w błąd co są tu pierwszy raz, wyjmują mapy i bezradnie się rozglądają), nawet nie chciało im się posprzątać starych tablic info, a niektórzy na tym forum myślą, że będą zbierać kamienie. Od mojego ostatniego pobytu, minęło 2 m-ce, mamy dużo dużo więcej śniegu (dzięki opadom atmosferycznym), bo Szczyrk, Wisła i Istebna mają go pod dostatkiem, ale SMR prowadzi ośrodek mocno po kosztach. Jutro sprawdzę resztę tras o ile nie będzie kolejnych niespodzianek. Ważna uwaga - większość turystów wyjechała, jest pusto da się pojeździć.9 punktów
-
Dzisiaj kolejny dzień w Filzmoos. Od rana pięknie padał śnieg, który spowodował ze zrobiło sie jeszcze bardziej bajkowo. Ponieważ mała zgłosiła dzisiaj ból gardła, postanowiliśmy ze odpuścimy narty i pojedziemy sobie do Salzburga na małe zwiedzanie i zakupy. Oprócz centrum pojechaliśmy odwiedzić Hangar 7, gdzie można zobaczyć wiele zabawek Red Bulla. Jeszcze nigdy nie byłem tam po zmroku, fajnie to wyglądało. Ponieważ dzisiaj w outlecie InterSportu trafiłem kurtkę Spydera w dobrej cenie, to jutro nart nie odpuszczam, jako ze trzeba przeprowadzić testy terenowe 😀 Tu jeszcze pare zdjęć z dzisiaj:8 punktów
-
Dzisiaj na COS mniej więcej od "grzebienia" w górę jazda powyżej chmur. Doliny, Jaworzyna i FIS w dolnej części w zimnej wilgotnej chmurze. Oczywiście chmura to podnosiła się to nieco opadała więc widoczność była zmienna. Widoki ze szczytu na pierzynkę bardzo przyjemne. Co do warunków to do 10 godz. bardzo dobre, później miejscami trochę lodu wyszło, ale bez tragedii. Od 10 po treningu alpejczyków otwarli FIS i Doliny, gdzie warunki bardzo dobre. Wstyd pisać, ale pierwszy raz odwiedziłem Hiltona na Dolinach. Kiełbasa z rożna ( 2 szt. w jednej porcji + pyszny chleb) bardzo dobra. Przez moje gapiostwo posoliłem herbatę ,ale miła pani bez zająknięcia mi ją wymieniła . Także Hiltona mogę z czystym sumieniem polecić. Ceny bardzo umiarkowane jak na Szczyrk. Na koniec standardowo przeniosłem się górą na SMR w celu odbycia kilku zjazdów tamtejszymi trasami. Powrót pod COS skibusem. 27 dzień na nartach "zaliczony" . I znowu udany.7 punktów
-
Mariusz opisał przebieg spotkania i jak wyglądało nartowanie, to może ja wrzucę parę fotek. Wspomnę może, że gdyby nie świetna atmosfera, to pewnie narzekałbym na kolejki do wyciągów. Mimo orczyków, Pilsko wciąż przyciąga mnóstwo ludzi. Już o 8.00 parkingi były wypełnione, a my dojeżdżaliśmy do nich w sznureczku samochodów. Już kolejka do kasy pokazywała jak będzie wyglądało nartowanie. Warunki z rana znakomite! Dawno nie widziałem takich w PL. Sam naturalny śnieg, pięknie wygłaskany. Do tego piękne słoneczko - rewelacja! Od razu wiem, czemu mimo wszystko kocham to miejsce. Choć pewnie tego dnia skitoury byłyby lepszym rozwiązaniem od jazdy przy wyciągowej. Smuci jedynie widok stojących wyciągów. Niebieskiej trasy na Kopcu nawet nie wyratrakowali, choć dla tłustych nart to akurat zaleta. Była przerwa i pogaduszki, kiełbacha, oscypki i złociste napoje. I tak w licznym i znakomitym towarzystwie do końca dnia, a raczej naszej jazdy. Później wizyta u @Góral spod Skrzycznego , co było wisienką na torcie tego dnia. W przenośni i dosłownie... Ale szczegółowo opisał to Mariusz.7 punktów
-
Dzisiaj po raz pierwszy miałem okazję posmakować wieczornego SMRu. Na początku sznur aut z Bielska w kierunku Szczyrku , który nie wróżył nic dobrego . Na parkingu pod gondolą pojawiłem się punkt 18.00 . Parking cały zapchany ale jeszcze parę miejsc było. Na początku nie bylo kolejki do gondoli bo większość ludzi stała do kas. Po około godzinie czyli w „szczycie „ czekanie na około 5-7 min . Na trasach ludzi umiarkowanie tz czasami pusto a czasami fala narciarzy . Co do warunków to dla mnie średnio: trasa 3 - Przewiany ,twardy śnieg z odsypami ,na dole trochę walających się kamyków. Ostatnia ścianka na szczęście cała w śniegu z małymi lodowymi płatami i drobnymi muldami trasa 1 - W środkowej części dużo pól lodowych a w dolnej części niestety pojawiały się kamienie wielkości dłoni Do tego wszystkiego dochodził uciążliwy zimny wiatr odczuwalny głównie w dolnych partiach, który skutecznie zniechęcał do jazdy. Poniżej parę fotek z dzisiejszego wieczora Pozdrawiam6 punktów
-
Dzisiaj Paula miała zabieg. Wygląda, że wszystko jest ok - niestety o żadnych szczegółach dotyczących operacji nie udało się dowiedzieć Pacjentka jest nieco skołowana po środkach usypiających, rana jest nieduża, zaklejona plastrami - gipsu brak. Myślami już szusuje w przyszłym sezonie6 punktów
-
6 punktów
-
Brak spotkania to nawet nie kwestia braku czasu, ale synchronizacji, akurat dzisiaj ubrałem się w dwójkę chłopaków do pilnowania, więc trudno gonić. Mieli swoje preferencje. Dzień wcześniej jeździłem sam. Region (Aineck, Katchberg) tak się wszystkim spodobał, że jutro pewnie też tam skończymy. W zasadzie nie ma tu słabych tras. Te przy orczykach też mam bardzo przypadły do gustu, podobnie jak przy czteroosobowym krzesełku po środku, tam mało kto dojeżdżał. Szerokie i puste trasy.6 punktów
-
6 punktów
-
5 punktów
-
Dziś COS i SMR, od 8 do 10:30 na COS. Warunki fajne, miejscami trzeba uważać na lód, ale wszystko do ominięcia. Kolejek praktycznie brak, 2-3 razy staliśmy 2-3 minuty. Potem przejazd do SMR. Tam warunki troszkę gorsze, ale wszystko do przeżycia. 7 do końca ok, golgota niestety po 12 już zdegradowana, ale po odsypach elegancko do przejechania. Pojeździliśmy do 14 wyjazd jak najbardziej ok. Kolejki w SMR ( w okolicach godziny 12 to: 5-7 minut na golgotę 12-15 minut na skrzyczeńską, 2-3 minuty do orczyka na Małe Skrzyczne. Jutro przerwa w piątek chyba Czantoria.5 punktów
-
5 punktów
-
Dziś same warunki nabtrasacu niezle, ale pogoda sie skiepscila, na szczęście słońce trochę sie przebijało, wiec kontrast był niezły. Góry za mgła wyglądały dość złowieszczo. Zrobiło sie dość zimno i córka o 14tej powiedziała pas, co mnie dało szanse zaliczenia przez dwie godzinki szybkich zjazdów 1nka obsługiwana przez gondole. Trasa długa, fajna, nawet wymagająca. Naprawdę niczego jej nie brakuje. Potem pare zjazdów po drugiej stronie trasa Michaeli Kirchgasser, która ma nawet oznaczona na czarno ściankę. Rzeczywiście zasługuje na tej kolor, zwłaszcza dzisiaj, bo mocno oblodzona i z dość słabo przygotowanymi nartami były emocje :-) Wieczorem zaliczyliśmy z młoda miejscowy basenik, a potem grupowo udaliśmy sie na ski show. Tutaj pare impresji z dzisiaj: DE04F2F5-D24F-4310-B3D8-B3A1DC31EE99.MOV5 punktów
-
Syn. Narta się nie wypięła. Zły but? Tyle...[emoji24]Karetka już zamówiona Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka PS Dzięki Chertan za pomoc. Szkoda że nie było dane ponartować dlużej...4 punkty
-
4 punkty
-
Fanów jest więcej niż ci się wydaje i oni zapewne już przenieśli się do Wisły, tylko czy o to chodzi Słowakom? To ma być ośrodek kompletny również z trasami zielonymi, na Julianach wszystko stoi gotowe zasypane śniegiem, wystarczy tylko uruchomić Juliany jako całość są taką namiastką Białki - szerokie łatwe trasy i dużo gastronomi, takie trasy bardzo łatwo utrzymać nawet bez dośnieżania o czym wiedzą wszyscy co tam jeździli od kilkunastu lat, natomiast nie da się utrzymać bardzo stromej trasy bez naśnieżania i dlatego 6 na Zahradkach leży odłogiem. Juliany trasa 8, dawniej zielona przechodzi na Golgotę bez alternatywy dalszego zjazdu zieloną 8a. zdjęcie Solisko Arena 22.02.2018, śniegu naturalnego 40cm4 punkty
-
Relacja pisana na telefonie, wiec przepraszam za ewentualne literówki. Po tygodniu spędzonym z córeczka na Stożku - fajne miejsce z klimatem - i odwiedzeniu biura, aby ugasić pożary, udaliśmy sie w kierunku Austrii. Tym razem postawiliśmy trochę nietypowo na miejscowość Filzmoos w Styrii, która nie wydaje sie być oczywistym wyborem narciarskim. Nie ma tu setek km tras narciarskich, nie ma tu gwarnych barów. Wiele jednak rzeczy zaważyło na tym, ze tu przyjechaliśmy i z perspektywy spędzonego tu niedzielnego wieczora i poniedziałkowych nart, stwierdzam, ze jest to dokładnie to czego szukaliśmy. szukakismy cichego i spokojnego miejsca, gdzie znajomi stawiający pierwsze kroki na nartach bedą mieli z tego radochę. Gdzie ja oraz moja 7-latka będziemy fajnie sie czuli. Szukaliśmy tez miejscowości ładnej. Taki jest Filzmoos, rodzinna miejscowość Michaeli Kirchgasser, która oczywiście ma tu trasę swojego imienia. Dodam, ze raczej skromna, jak wszystko w Filzmoos. Co tu jest - pewnie jakieś 20 km tras. Jest gondola, dwa krzesła, kilka kotwic i orczyków. Zdecydowanie dominują trasy łatwe, kilka czerwonych to w dużej mierze stromsze momenty do objechania jakaś przecinka przez las. Dla początkujących raj. Dla 90 proc czytających to forum, będzie to mało. Jednak miejscowość należy do ski amade i w ok. 25-30 min autem macie możliwość jeżdżenia w Schladming, Zauchensee, czy Flachau, wiec wypadowo nie głupie miejsce. Dla tych co jeżdżą tylko tu sa karnety nie ski amade, także rodzinne. Sa one korzystniejsze cenowo i zasadniczo kupuje sie je z dnia na dzień. W miasteczku jest tez basen z kręgielnia - wczoraj chwile pograliśmy. Oczywiście trochę sklepów narciarskich i wypożyczalni, ze dwie pizzerie, piekarnia, cukiernia, stacja benzynowa. W sam raz na leniwe rodzinne wakacje z dała od zgiełku. Wielka atrakcja miasteczka sa balony. Co roku zima - około połowy stycznia - odbywa sie tu festiwal balonów na ciepłe powietrze. Ale nawet wczoraj jeden latał nad wioska. Narciarsko wczoraj trafiliśmy na super pogodę. Słonecznie, dość mroźno. Sniegu dużo, ale trasy raczej z tych twardych. Ludzi baaardzo mało, a przecież to połowa lutego. Na gorze fajne widoki na okoliczne szczyty, przede wszystkim Bischofsmutze i masyw Dachsteinu. Tu trochę zdjęć:3 punkty
-
Tak, żeby przełamać się (teraz tylko psychicznie ) do ponownego uprawiania narciarstwa. Zresztą lekarz który mnie operował postąpił tak samo: jakiś miesiąc po mojej operacji połamał też miednicę na desce zjeżdżając na Czarnej Górze ; gdy byłem w połowie stycznia b.r. u niego na kontroli chwalił mi się zdjęciami z pierwszych jego zjazdów w tym roku oczywiście z Czarnej Góry3 punkty
-
Zobaczymy czy lekcje odrobią po skończeniu całej inwestycji, popełniają dużo błędów, widocznie wszystko i wszyscy muszą się dotrzeć żeby było lepiej, a za pana R. na którego dużo osób tu z forum psioczyło według mojej oceny na dzień dzisiejszy było lepiej narciarsko3 punkty
-
Tutaj bardzo fajna analiza zjazdu Pań https://www.nytimes.com/interactive/2018/02/21/sports/olympics/downhill-lindsey-vonn-sofia-goggia.html3 punkty
-
Łatwy, krótki slalom ustawiany pod Lindsey Vonn, duża przewaga po zjeździe, ale nie potrafiła tego wykorzystać i wypadła w pierwszej części slalomu. Bardzo dobry slalom w wykonaniu Gisin i Holdener. Szwajcarki mają złoto i brąz. Na drugim miejscu Shiffrin. Ciekawe jakie składy będą w drużynówce... PS no i 16 miejsce dla Maryny. 4 starty i 4 razy przyzwoity wynik3 punkty
-
Trzymam kciuki za Paulinę. W celu dodania optymizmu przypomnę swój wypadek w Livigno. Było to 10 grudnia kiedy złamałem rękę w barku, a za miesiąc, coś koło 7 czy 8 stycznia juz szusowałem w Wierchomli! Będzie dobrze! PS, Maciek widzę, że i trasę nr 6 zaliczaliście!3 punkty
-
Marcin, zgodnie z Twoimi przewidywaniami, niniejszym dziękuję Ci. To był genialny dzień. Ainek - Katschberg wymiata. Świetne trasy, warun miodzio, pogoda bajka, czyli dokładnie tego mi było trzeba. Myślę, że ten ośrodek mimo , że mały, powinien być na liście koniecznych do pojeżdżenia ( celowo nie użyłem słowa "zaliczenia"). Każdy tu znajdzie coś dla siebie. Ogromny atut to stosunkowo mało ludzi ( a na trudniejszych trasach prawie zero). Nawet w godzinach szczytu na słynnej ( i naprawdę fajnej) A1 ilość ludzi do zaakceptowania i można cisnąć. Początek tej trasy to płaski odcinek, tak ,żeby naciągnąć statystyki ale reszta to ponad 5 km solidnego, zróżnicowanego zjazdu. Podobały mi się generalnie wszystkie trasy łącznie z tymi przy 3 orczykach, gdzie było puściutko i genialnie. Są miejsca typu lotnisko czy carving max czyli wszystko w różnych konfiguracjach. Z Piotrkiem się nie udało spotkać. Mało czasu3 punkty
-
3 punkty
-
I to są wreszcie dobre informacje!!!! Czytałeś co się przytrafiło mifilim-owi . Właśnie mu pisałem, że jakieś fatum nad nami zawisło. Pozdrów Paulę.2 punkty
-
To akurat nie my 😀 uzgodnie z Młoda na ile sobie życzy takie filmowanie 😀 Dzis znów niebo raczej zachmurzone, ale na szczęście z przebłyskami słońca, wiec światło nie było „płaskie” i jeździło sie naprawdę dobrze. Świeży śnieg trochę przykrył twardsze miejsca i było naprawdę ok. Ludzi jak juz niemal przywykliśmy naprawdę mało. Nie mam większych obaw , ze Młoda znajdzie sie na kursie kolizyjnym choć oczywiście oczy jak zwykle „dookoła głowy”. Młodej jeździło sie na tyle dobrze, ze zamknęliśmy wyciągi. W każdym razie, kolejny udany dzień w Filzmoos. Nowa kurtka zdała egzamin, dobrze mi sie w niej jeździło. Młoda wybrała sobie wczoraj nowe gogle i tez bardzo zadowolona, choć wyglada dość kosmicznie. U mnie tez szykuje sie zmiana gogli, jako ze dzisiaj niestety moje ulubione Oakleye po naprawdę wieloletniej służbie wyzionęły ducha i trzeba będzie rozejrzeć sie po wiosce za jakimś „ersatzem”.2 punkty
-
W sobotę testy nart Völkl-a. "Po raz kolejny 24 lutego marka Völkl zaprasza na bezpłatne testy nart z kolekcji 2018/2019 w najlepszych ośrodkach narciarskich w Polsce! ..." https://www.szczyrkowski.pl/zaplanuj-pobyt/wydarzenia/ https://www.voelkl.com/pl/aktualnosci/voelkl-winter-tour-wyrusza-w-trase/2 punkty
-
Rozumiem że byłeś wtedy i teraz i porownujesz?2 punkty
-
Tam akurat zrobili rzecz moim zdaniem karygodną. 8 z Hali Pośredniej przechodzi albo w 11 (Golgotę) albo na lewo w zjazd na 8a (pięknie wyratrakowany i oznaczony), który kończy się przy knajpach. Nie ma tam żadnej informacji, że za 300 metrów koniec trasy. Taki początkujący zjedzie do knajp i co ? Jedzie dalej ale nie ma kompletnie umiejętności by zjechać dalej i wrócić na 10 (bo stok już kompletnie nieprzygotowany).2 punkty
-
Mqm nadzieję że nie będziecie zmieniali tematu zapoczątkowanego przez Wieśka . Zostajemy przy light .2 punkty
-
2 punkty
-
KrisRR, jeszcześ tam pojechał? Ponoć ciągnie mordercę na miejsce zbrodni!,2 punkty
-
Jedyne co ich tłumaczy, to ogromne koszty poniesione na inwestycje i nie tyle "chęć", co konieczność maksymalnego oszczędzania. Mnie się kiedyś obiło o uszy, chyba w jakimś wywiadzie z Prezesem TMR, że ich standardem są dwie trasy przy każdej kolei linowej (w sumie dość słusznie) i do takiego stanu dążą. Jeśli są trzy (a tak jest na Pośrednim i w Czyrnej), to zaburza ich rachunek opłacalności. Tak samo przestali wiele lat temu utrzymywać trasę nr 6 w Zahradkach (Chopok), bo wystarczą 1-ka i 12-tka. Oczywiście oficjalnie odpisują, że tam nie ma naśnieżania, więc nie ma warunków. Myślę, że musimy pogodzić się z faktem, że trasy 5, 3d (Czyrna), a także trasy 9, 9a (Pośredni) zostaną oddane do użytku dopiero po wybudowaniu nowych kolei linowych.2 punkty
-
@johnny_narciarz dzięki za relację i kilka ciekawych zdjęć Właśnie wróciłem ze szpitala - jutro o 8mej rano operacja.2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Witam, pierwszy post ale sledze watek od dłuższego czasu. Co do kamieni nie jest zle ale tez nie jest super - dzisiaj kilka razy sam usuwalem niemale kamory z trasy. Powinni miec kogos kto to robi - bylo by bezpieczniej. Co do porownania bialki natomiast - tam robia to juz kilka lat i sie nauczyli - na poczatku w Białce tez nie było tak kolorowo jak dzis. Oni tez maja jedna zalete - brak duzych stromizm - zobaczcie na stok 6 i 6 a po paru godzinach po otwarciu - te zawsze jest lód i muldy - co prawda nie ma kamieni ale to już zasługa tego ze długo działaja i pewnie też przygotowują się do każdego sezonu. Bialka vs Szczyrk to moim zdaniem dwa różne światy - białka bardziej nadaje się dla rodzin z małymi dziećmi i dla uczących się jeździć - zawsze wtedy będzie wyborem numer jeden - a jak już się nauczą to Szczyrk da im na pewno więcej frajdy z jazdy. Pozdrawiam Marek2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
http://gpszczyrk.pl http://www.zwardonski.pl/informacje/wydarzenia/35-otwarte-mistrzostwa-powiatu-zywieckiego-w-narciarstwie-alpejskim-25-02-20181 punkt
-
Obertauern przy ładnej pogodzie robi wrażenie widokowe, większość tras składa się z fajnej połowy i części dojazdowej, która zwykle jest płaska i wąska. Ostatecznie najwięcej zjazdów mieliśmy przy gondolo-krzesełku Grünwaldkopfbahn, czteroosobowym Plattenkarbahn i sześcioosobowym Schaidbergbahn. Położony u góry kocioł widokowo cudny, ale tam tych wypłaszczeń jest najwięcej i jest też najbardziej zatłoczony. Ten zjazd z Gamsleitenbahn był zabójczy. Przyszła chmura i niewiele było widać. A jest ok chyba nieratrakowany, więc w ogóle nie było widać muld i górek, dopiero jak się na nią wpadło, więc odradzam wycieczki tam przy słabej widoczności.1 punkt
-
Cześć W nocy znowu napadało trochę białego i aktualnie jest zaje...... no sami wiecie... . Aktualnie „męczymy „ naokraglo to co poniżej. Oby taka bajka utrzymała się do końca dnia PS. Wczoraj jechałem przez serpentyny i jest ok tz. trochę brudnego śniegu ale bez lodu. Reszta drogi była czarna (ale to wczoraj )1 punkt







