Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 14 Październik 2026
-
Rok
14 Październik 2025 - 14 Październik 2026
-
Miesiąc
14 Wrzesień 2026 - 14 Październik 2026
-
Tydzień
7 Październik 2026 - 14 Październik 2026
-
Dzisiaj
14 Październik 2026
-
Wprowadź datę
14.03.2018 - 14.03.2018
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 14.03.2018 uwzględniając wszystkie działy
-
Witam Zgodnie z przewidywaniami padło na Cortina d'Ampezzo. Pisać wiele nie ma sensu bo ośrodek moim zdaniem jest jednym z najlepszych po jakich jeździłem. Można mieć uwagi do infrastruktury ale trasy rekompensują wszystko inne. Pisał o tym zresztą marboru w zeszłym roku na naszym wspólnym wyjeździe. Tak samo zresztą jak w zeszłym roku zaliczyliśmy Tofanę. Różnica w tym roku była taka, że śniegu jest za trzęsienie i to z obu stron (północ - południe). Dodatkowo od strony południowej dzisiaj jazda była wyśmienita nawet o 14.00. Stoki trzymały nawet poniżej pośredniej stacji kolei linowej. Jakby to było mało to zjazd mieliśmy do samej stacji dolnej. Coś pięknego. Te kilka zdjęć musi wystarczyć aby oddać piękno tego ośrodka jak również samej miejscowości. Co do jutra. Pisałem wcześniej o Kronplatzu, że trzeba go powtórzyć, może za rok? A po cholerę tyle czekać. Będzie jutro. Tak wskazuje pogoda. Pozdrawiam. PS: Co ja miałem z tym sztruksem!!!!! Męczyłem się okropnie: I wyszło Muszę się jeszcze dużo uczyć15 punktów
-
Dziś rano warunki wiosenne, dużo przetopów (wcześnie rano padał deszcz, więc jeszcze się pogorszyło w stosunku do Waszych relacji. Jedynka zamknięta (zieje przetopami aż przykro patrzyć), Golgota zamknięta (nie działała niebieska kanapa). Ale za to zupełnie pusto! 7, 4 i 3 bardzo dobre, można się było wyjeździć. W sumie bardzo udany wypad .8 punktów
-
Kilka osób z forum kojarzyło , że w lutym miałem w planach skiturowy podbój Macedonii , więc mam nadzieję , że przynajmniej one są zainteresowane relacją z tej eskapady . Wyjazd został zaplanowany od 08 do 13 lutego . Ekipa w komplecie zebrała się w czwartek późnym popołudniem w Bielsku Białej i stąd już w pełnym pięcioosobowym składzie – Tomek , znawca regionu ,świetny przewodnik i organizator tego wyjazdu oraz reszta czyli Aga , Krzysiek , Filip i ja ruszamy na południe Europy . Jedziemy przez Słowację , Węgry i Serbię . W piątek ok. 8 rano przekraczamy granicę serbsko-macedońską . Wokół zielono , ale na szczęście , gdzieś na horyzoncie widać już ośnieżone szczyty macedońskich dwutysięczników . Kierujemy się do Mavrova gdzie mamy zarezerwowane noclegi . Po drodze miałem małego zonka , bo okazało się , że zapomniałem moich skiturowych spodni . Szybka narada i postanawiamy , że w Skopje ( stolica Macedonii ) zrobimy trochę dłuższy postój i oprócz krótkiego zwiedzania centrum poszukamy jakiegoś sklepu z branży outdoorowo-skiturowej . Zwiedzanie stolicy dostarcza nam wielu wrażeń , a w ilości pomników w okolicach ścisłego Centrum , to można śmiało zacytować klasyka : mają rozmach sk…….. . Znalezienie sklepu sportowego również kończy się sukcesem w postaci zakupu spodni . Około południa decydujemy się , że dzisiaj , tak na rozgrzewkę zrobimy coś w paśmie Sar Planiny , czyli kierunek Popova Sapka . Po dotarciu ok. 13-tej do najwyżej położonego parkingu obok hotelu Scardus ( ok. 1300 m n.p.m ) za cel obieramy Sin Vrv 2510 m n.p.m. . Szybki gramoling na parkingu w pięknym słońcu i dawaj do góry W dolinie była wiosna , tutaj pełnia zimy i śniegu nie brakuje . Te kontrasty są niesamowite . Niestety , cała noc w podróży i dosyć późna pora rozpoczęcia skitury powoduje , że wchodzimy mniej więcej na 1900 m n.p.m . . Zachodzące słońce i zmęczenie skłania nas do podjęcia decyzji o powrocie do parkingu . Na horyzoncie widać już niestety nadchodzący front , który skutecznie , jak się później okazało , pokrzyżował nam plany . Zjazd na początku OK , niżej zamienia się w walkę z lodoszrenią łamliwą , gdzie priorytetem jest nie zaliczyć dzwona . Trochę szkoda , bo przy dobrym śniegu teren ten jest wręcz wymarzony do zakładania własnych linii . Po tej pierwszej macedońskiej skiturze lecimy do Mavrova do naszego Ski Hut . Po zakwaterowaniu , jedziemy jeszcze do Gostivaru , gdzie na kolację jemy pyszne burki ,wypiekane na jak za dawnych czasów na specjalnych paleniskach , potem podziwianie klimatów , których w UE już raczej nie zobaczymy jeszcze tylko zakup wina na wieczór i tak kończy się pierwszy dzień naszej wyprawy .7 punktów
-
Ubiegły weekend w podróży,pełen wrażeń i pozytywnych sportowych emocji. Finał FC w Krynicy Zdr. nie mogło nas tam zabraknąć Pogoda była super,towarzystwo super,organizacja zawodów sprawna, także wieczorem siedzieliśmy już u @johnny_narciarz i Izy na kanapie,ciesząc się wspólnie z sukcesu Mariusza. Na początku pojechali dzielni malcy Później stara gwardia. Najmocniejszy konkurent @marionen Po ciężkiej pracy należy się nagroda Oby w przyszłej edycji FC było więcej startujących,warto. Dzięki i do zobaczenia5 punktów
-
U mnie też wywołuje! To nie tylko cudowne góry (z jazdą dość rekreacyjną - trasy nie bardzo wymagające, więc dzień czystego odpoczynku i kontemplacji), ale i cała historia. Jeżdżą tam duchy - rodziców, przyjaciół ze starszych pokoleń, szusują zawodnicy z FIS 1929, Bronisław Czech skacze z Uhrocia Kasprowego do Doliny Kasprowej... Ech!4 punkty
-
Jedź, chłopaku, lepiej do Tatrzańskiej Łomnicy na Słowacji - znajdziesz stoki o zróżnicowanym stopniu trudności, a sceneria jest piękna i wysokogórska. Uważam, że pchanie się na Kasprowy przy skromnych jeszcze umiejętnościach, a dużych ambicjach to jednak jest proszenie się o kłopoty i potencjalnie następna interwencja TOPR , szczególnie jeśli ktoś jedzie sam albo w towarzystwie osób równie mało doświadczonych.4 punkty
-
Narty: żużlówki Dystans: rekordowy (jak na SMR) Towarzystwo: @johnny_narciarz Pustawy parking sugerował, że nie będzie problemu z tłumem na trasach, i tak też to wyglądało, żadnych kolejek, puste trasy i…. Niestety, ostatnie kilkadziesiąt godzin silnego wiatru i wysokich temperatur, spowodowało prawdziwe spustoszenie w SMR, 1-ka nie istnieje, i ciężko będzie ją reanimować, na pozostałych trasach sporo utrudnień, przetarć, przetopów, kamieni, ale wszystko przewidywalne, wszystko do ominięcia. Rano zaskoczeniem dla mnie i Maćka były zmrożone przez zimny wiatr fragmenty tras, po dwóch godzinach wszystko wróciło do normy, warunki czysto wiosenne. Pewnie dla części są to warunki nieakceptowalne, dla nas był to jeden z lepiej spędzonych dni na stoku.4 punkty
-
Andrzej @aklim nie żebym się czepiał, ale macedońskiej relacji Ci nie odpuszczę. Jednym dniem się nie wykpisz...3 punkty
-
Myślę, że to doskonałą rada! A na Kasprowy przyjdzie i tak wkrótce pora. Jeśli tak Cię "bierze" narciarstwo, najlepiej weź parę lekcji z instruktorem - narciarstwo nie polega tylko na tym, by zjechać z jakiejś góry, czy jeździć szybko, ale by robić to bezpiecznie i pięknie .3 punkty
-
3 punkty
-
Właśnie myślałam, że mogą być jakieś zawody. Pojechałam dziś do SMR, czas miałam dość ograniczony, nie na dwa ośrodki. Warunki wiosenne, dużo przetopów (wcześnie rano padał deszcz, więc jeszcze się pogorszyło w stosunku do Waszych relacji. Jedynka zamknięta (zieje przetopami aż przykro patrzyć), Golgota zamknięta (nie działała niebieska kanapa). Ale za to zupełnie pusto! 7, 4 i 3 bardzo dobre, można się było wyjeździć. W sumie bardzo udany wypad .3 punkty
-
Cześć To nie jest brak wiary w młodzież bo - co zawsze podkreślam - wiek na nartach nie ma nic do rzeczy. Znam 8-9 latków, którzy objeżdżają 95% naszego forum pod każdym względem narciarskich umiejętności a zaznaczam, że na nartach mniej ważna jest technika od taktyki i doświadczenia. Nic nie pisałem o wieku ale o absolutnym braku narciarskich umiejętności. Nie demonizuje Kasprowego. Przy w miarę dobrej pogodzie to górka jak każda inna z pewnością w Polsce jest wiele trudniejszych stoków/zjazdów. Ale jak pogoda się zepsuje - a potrafi w Tatrach w ciągu kilkudziesięciu a nawet kilkunastu minut to życzę szczęścia komuś nieobytemu z górami. A z Myślenickich do dolnej stacji Goryczkowej nie da się zjechać na nartach bo to jest praktycznie cały czas pod górę, żartownisiu. Pozdro3 punkty
-
Nieskromnie dodam, że mogłem potrzymać owe puchary... To był zaszczyt! Nic tylko zalać szampanem...3 punkty
-
@marionen, @Chrumcia wielkie gratulacje za sukces, a przede wszystkim za serce do sportu Dzięki za systematyczne relację z zawodów.3 punkty
-
Gdyby te Ustrzyki były trochę bliżej. Gratuluję udanego startu i zazdroszczę tak długiej trasy. Czasy ponad minutę, to już poważne ściganie. Okazje do rewanżu jeszcze będą i z wielką ochotą się z Tobą pościgam. Może w przyszłym sezonie odważę się w końcu wystartować w Gardenissimie czy Helmissimo. Co do kamery to po wyczytaniu Ciebie, nagroda przechodziła na kolejnego wylosowanego, a padło po Tobie na mnie...3 punkty
-
Jeszcze ja pozwolę sobie na mały komentarz odnośnie pucharów. Drogi kolego, a w zasadzie mówiąc bezpośrednio abderyto i filisterze, te Puchary za 5 zł wyprodukowano w słonecznej Italii, a nie jak 95 % w Chinach. I z wielką radością umieszczę je w mojej gablocie pośród innych Pucharów i zapewne staną w pierwszym rzędzie.3 punkty
-
3 punkty
-
Macie rację, niezła kicha... Zero ludzi, aż myślałem, że My z Krzyśkiem jesteśmy odpychający i temu mamy "prywatna gondolę" przy każdym wjeździe. Jedynie na krześle się czasem ktoś dosiadł (może lepsza wentylacja). Warunki do d.py i pewnie temu zrobiłem tylko 114 km (z wyciągami i jedną długą przerwą), oraz rozwijałem regularnie ponad 70 km/h. Pewnie też temu nie zaliczyłem żadnej gleby i nart nie zcharatałem, a przeciez po to je tam zabrałem... Do tego ta pogoda... Co chwila słońce i znowu spalona tważ i gały porażone... Ech, po co tam jechałem... Uwaga! Zdjęcia są tendencyjne... Typowe wiosenne narty, jakie uwielbiam!3 punkty
-
2 punkty
-
Ostatnio rozmawiałem z pewnym ekologiem o "konflikcie" narciarstwo vs przyroda. Powiedział, że najlepiej, żeby śnieg w ogóle nie padał, to narciarzy by nie było (hehe). A tak na serio to przyznał, że nie da się zakończyć tego konfliktu i jedynym rozwiązaniem jest zgniły kompromis. Temat ten był poruszany kilka tygodni temu w Sejmie (także przez przedstawiciela Czarnego Gronia). Za tydzień też będzie - mam nadzieję, że z moim udziałem2 punkty
-
Ależ pogoda różna od tej z zeszłego roku Nie mówię tylko o tym co na niebie, ale również, o tym co pod nartą. Śniegu mega więcej Widzę, że znacznie więcej Cortiny zrobiliście niż rok temu No i pucharówka zaliczona - pięknie! @Piotr_67 dzięki za wysiłki i sztruksik Tak dla porównania i by chociaż wirtualnie z Wami pośmigać, trzy skręty z tego miejsca z zeszłego roku Pod "żółtym" krzesłem: Paula I z widoczkiem: Życzę kolejnego udanego dnia, jutrzejszego! Oby te chmury przewiało. PS. Lagazoi kiedy?2 punkty
-
Niesamowity film o Bielsku-Białej. I tyle by należało napisać. Spędziłem w BB mniej więcej 5-6 miesięcy swojego życia, jakby podsumować. @surfing jest mi zawsze niesamowicie smutno że Bielsko-Biała to tak "stracone" miasto dla sportów zimowych teraz. Chyba najbardziej w Polsce. Skocznia, tor saneczkowy - ruina i archeologia obecnie. Chociaż szczególnie to pierwsze można by utrzymywać bez śniegu. Nawet mała skocznia, to miejsce dla ćwiczeń dla młodych pokoleń. Gondola na Szyndzielnię - spełnia tylko wersję spacerową, choć mogła by sporo więcej. Sahara - sahara, suszy mnie w gardle jak o tym pisze Uważam że nie ma bardziej straconego miejsca w Polsce. Tak, w Bielsku Białej jest osiedle "Straconka" gdzie kiedyś był wyciąg - dzisiaj zlikwidowany. Co bardziej wymownego? Stracony. Na filmie jest piękny zabytkowy dworzec kolejowy w Bielsku-Białej. Teraz pomyślałem że idealnie było by przyjechać pociągiem osobowym z Krakowa (gdzie mieszkam), przez Kalwarię Zebrzydowską, Andrychów, wsiąść do 8 w Bielsku Białej, i być na Saharze. Utopia. Wiem, że skiturowo to ciekawe tereny. ;-) Tej zimy mi się nie udało.2 punkty
-
https://www.czarnygron.pl/resort/wydarzenia2/szczegoly-wydarzenia?EventID=17212 punkty
-
Dokładnie to samo miałem napisać i to już chyba 3 takie zawody w tym sezonie. Trzeba pogadać z chłopakami z Family Cup, może zorganizują wspólne zawody, będzie taniej, a my podpatrzymy trochę pucharowe gwiazdy (jeszcze parę takich tras, a zostaną tylko "gwiazdeczkami"). Moim zdaniem zawodniczki same powinny postawić sie FIS-owi, bo po części, ta chęć rozgrywania za wszelką cenę zawodów obróci się przeciwko zawonikom PŚ...2 punkty
-
2 punkty
-
Bardziej romantycznie byłby jednak przy świetle świec a nie latarek zakończyć ten ostatni zjazd. Kasprowy to taka trochę magiczna góra dla mnie (można się zakochać), warto jechać przy ładnej pogodzie, @aceshigh nie jedź tam w dniach 23-24 marca bo jest organizowany No Limit Kasprowy i masz wyłączoną Goryczkową oraz gwarantowaną dużą ilość osób na stoku. p.s. Jeeb, przepraszam ale nie mogłem się powstrzymać.2 punkty
-
http://www.skrzyczne.cos.pl/aktualnosci/wspolny-skipass-rowniez-w-nastepnym-sezonie.html Informacja z 13 marca ze strony COS: "Wspólny skipass również w następnym sezonie Trzy ośrodki narciarskie w Szczyrku, w tym COS-OPO w Szczyrku z trasami zlokalizowanymi na Skrzycznem, osiągnęły porozumienie w kwestii wspólnego skipassu na sezon narciarski 2018/2019. Wobec kontynuowania współpracy pomiędzy Centralnym Ośrodkiem Sportu - Ośrodkiem Przygotowań Olimpijskich, Beskid Sport Arena oraz Szczyrk Mountain Resort we wszystkich wymienionych ośrodkach obowiązuje już od dziś: - przedpłata do sprytnej sezonówki 2018/2019 (200 zł do końca obecnego sezonu) - ONLINE PRZEZ GOPASS - jednodniowe skipassy w cenie 49 zł - ONLINE PRZEZ GOPASS"2 punkty
-
Wydaje mi się ze więcej samokrytyki przydałoby się koniecznie. To, że ktoś zjedzie z góry nie oznacza umiejętności jazdy! Wręcz przeciwnie, takie uzasadnianie swoich umiejętności pokazuje dyletanctwo i brak zrozumienia problemu. Ta bezkrytyczna wiarę w swe umiejętności u młodzieży widzę choćby na drogach. W ogóle, wszędzie widzę dyletanów bezkrytycznie przekonanych o swoich umiejętnościach, zdolnościach, wiedzy. No jednego jednak nie zaprzeczę, odwagi im nie brakuje. Może mój krytycyzm wywodzi się z czasów gdy powiedzenie " nie potrafisz, nie pchają się na afisz" było jednak jakimś mottem.2 punkty
-
Niestety z powodu choroby nie mogliśmy pić szampana, ale piliśmy za to lekarstwa i też w tych okolicznościach smakowały Wielkie dzięki dla Iza i Maćka za wspaniałe ugoszczenie (królewskie) i przygotowanie do kolejnych zawodów. Szkoda, że ja zawaliłem w niedzielę. Co mnie podkusiło z tym dojazdem do startu w Szczyrku to nie wiem, ale to główna przyczyna mojej niemocy... obiecuję że następnym razem się poprawię.2 punkty
-
Nie mam tak dobrze jak niektórzy , żeby w tygodniu wyskoczyć w dzień na narty więc muszę się zadowalać wieczornymi jazdami Trzeba się cieszyć z tego co w okolicy jeszcze chodzi i korzystać na całego. Wylądowaliśmy zatem z córą na Kiczerze - po raz pierwszy miałem okazję z kimś pogadać przez cały czas na kanapie Warunki dzisiaj iście marcowe , grząski śnieg ,jedno przetarcie i zabezpieczony wczorajszy przetop , którego nie udało się jednak ogarnąć. Jednak śniegu jest tu nadal masa i jedyne o co się boję że zamkną ten ON ze względu na niską frekfencję W weekend nastawiam się na marcowy SMR Pozdrawiam2 punkty
-
Witam. Po „głębokim” przestudiowaniu pogody padło dzisiaj na Kronplatz. I to był przysłowiowy strzał w dychę. Co do pogody dzisiaj o niebo lepiej. Dość dużo słońca szczególnie w drugiej połowie dnia. Ale najważniejsze – Kronplatz. Jestem nim zauroczony. Ośrodek świetny z nowoczesną infrastrukturą a co najważniejsze ze świetnymi trasami. |Dla każdego coś miłego. Od niebieskich szerokich jak lotnisko do czarnych ostrych i dających po kolanach do bólu z pucharową „Ertą” na czele. Ale do rzeczy. O 8.30 pod wyciągiem w Piccolino. Wyjazd na górę i od razu piękny zjazd trasą 41. Było tak zajefajnie, że od razu powtórka tylko wspomnianą Ertą -nr 40. Warunki cudne i widoczność poprawia się z minuty na minutę. Banany na „pyskach” coraz szersze. Przedostajemy się na Passo Furcia. Tu urzekła nas trasa 32 i 32R. No i w tym dniu wisienka na torcie – czerwona 33. Po tej trasie praktycznie jeździliśmy sami. Po pewnym czasie przenosimy się na „plac” główny. Z tym dzwonkiem . Tu zaliczyliśmy stronę „niebieską” - trasy 5, 6, 8, 9, 21, 22, 27, 28 itd. Na trasie 27 i 28 (Belvedere) pokręciliśmy trochę materiału video. Ta część jest świetna. Wygląda to jak narciarskie lotnisko. Niestety czas ucieka. Trzeba wracać. Nie udało się zaliczyć części zjazdowej w kierunku Percha i Brunico. Wracamy powoli do naszego Piccolino. Zaliczamy po drodze kapitalną knajpkę „La Miara” . Żarełko przednie. Na koniec zaliczamy czarną 45 (końcowy zjazd do Piccolino) . Niestety o 16.00 była już w stanie agonalnym więc była to tylko walka o „życie”. Reasumując jeden dzień na Kronplatz to trochę mało . Trzeba będzie powtórzyć. Może w przyszłym roku? Pozdrawiam PS: Mario zapomniałem o sztruksie . Postaram się jutro - 90% Cortina.2 punkty
-
Chciałabym się pochwalić wszystkim zazdrośnikom moimi pucharami za "5zł" Jestem dumna i zadowolona z siebie, że pokonałam tyle km żeby być w wielu miejscach, poznawać nowe stoki, nowych wspaniałych i miłych ludzi. Mam I miejsce w pucharze polski i na mistrzostwach trzecie...troche ciężko mi było pokonać moją koleżankę, która na prawdę dobrze jeździ, o wiele lepiej ode mnie i dziewczynę która jeździ w klubie....cieszę się, że mogłam się z nimi zmierzyć i mam cel żeby kiedyś zmniejszyć do nich swoją stratę. Czekam z niecierpliwością na kolejny sezon narciarski. Marionen - bardzo sie cieszymy, że Cię poznaliśmy Gratulacje również dla Ciebie i bardzo dziękujemy za pomoc2 punkty
-
nigdy nie bylem w Dolomitach w grudniu, ale bywalem na poczatku stycznia, w sumie bylem w Dolomitach co roku od kilkunastu lat z pojedynczymi wyjatkami tam jest taki model ze jak pada to kilka razy na sezon, przynajmniej tak bywalo dotad bo teraz klimat sie zmienia i sa rozne nieprzewidywalne sytuacje, taki pierwszy opad powinien sie wydarzyc na koniec listopada lub w grudniu w tym terminie bedzie na pewno po czym jezdzic juz Wlocho-Tyrolo-Landynowie o to zadbaja, natomiast czy to bedzie snieg naturalny nikt tego nie zagwarantuje, pewnie jakas ilosc sniegu naturalnego bedzie, ale jaka? moze byc 30 cm, moze byc 100 jesli chodzi o ilosc ludzi - okres swiateczny - bedzie duzo ludzi tak jak wszedzie wyciagi - powinno chodzic wszystko kolejki do wyciagow- moga sie zdarzyć sporadycznie - swieta ja bym sie nie skupial na Sella Rondzie - oczywiscie 2 dni warto przeznaczyc szczegolnie ze teraz dostaniesz sie tam startujac z sasiedniej Pozzy , ale z Vigo masz w zasiegu V di Fiemme, Carezza, Alpe Lusia, Passo San Pellegrino, Civetta czy Passo Rollle, na miejscu Ciampedie,miejsca rownie fajne a z szansa na mniejszy tlok na trasach1 punkt
-
1 punkt
-
do pogody to troszke macie pecha. Trzymajcie sie polnocnej czesci tam wieksza szansa na lepsza pogode. Kronplatz w tej sytuacji jak najbardziej ok. Podziwiam pomysl z ladowaniem sie do Saiseralm. troche daleko i specjlanie tam jechac z opisu wynika ze nie przejechaliscie Sylwestra i Hernagga. Koniecznie trzeba naprawic ten blad1 punkt
-
To tylko domniemanie, ale myślę, że można. Widzę na stronie COS-u, że FIS od Grzebienia do Dolin znów otwarty. W niedzielę ten odcinek był w najlepszym stanie ze wszystkich tras w COS-ie, przede wszystkim nie rozjeżdżony - mało osób tam jeździ. Zatem, skoro w SMR 3,4 i 7 były dziś OK, to i tam powinno być dobrze (prawdopodobnie o wiele lepiej). Góra od Skrzycznego jest wysoko, tam warunki długo się utrzymują.1 punkt
-
Łomnica ma to do siebie że z góry na dół to jest taki jeden "ciąg", więc nie sposób się zgubić Wysiadasz z wyciągu i widzisz wejście na kolejny. A nawet jak coś pomylisz to zjeżdżając lądujesz w jednym punkcie. Ja bardzo lubię Łomnicę, jest tam już taka "alpejska" atmosfera1 punkt
-
Haha Nie wiem jak wcześniej wyglądał cennik na SK, ale chyba 4 lata temu było to te 200€, od tego czasu do grudnia będą 2 nowe gondole śmiegać (1 już chyba 3 rok będzie) więc można by uzasadnić podwyżkę ale bez szaleństw, te wyłączenia to chamstwo i jakieś nieporozumienie, ale co zrobić PRZEMO - gdyby takie tłumy jak tam były w Szczyrku to byłby najlepszym ośrodkiem w Europie a tak poważnie to ja tam na SK aż takich tłumów nie widziałem jakoś nigdy Zastanowił się ktoś może jakie ceny będą w Szczyrku jak zrobią 100% założen? Strach się bać1 punkt
-
wtorek, 13 marca 2018 Recenzja. Mroźna Jaworzyna, słoneczna Wierchomla i odwilżowa Czarna Góra Na zbliżający się koniec zimy zamieszczam recenzję trzech największych z pięciu (bez Białki i Szczyrku) ośrodków narciarskich w Polsce, odwiedzonych w różnych warunkach pogodowych. JAWORZYNA KRYNICKA Dzień tygodnia: sobota Temperatury: spory mróz, ok. -10 st. Pogoda: słonecznie TRASY Jaworzyna ma kilka długich, zróżnicowanych oraz bardzo szerokich tras. Perłą ośrodka jest połączona trasa nr 3 i 1. Jest długość sięga 3 km. Jest ona bardzo szeroka i bardzo ciekawa. Można stwierdzić, że spełnia standardy alpejskie. W drugiej połowie zjazdu ma ona dwa odgałęzienia: prowadzącą także do dolnej "bazy" nieco sportową trasę nr 6 oraz odbiegającą w bok czarną (kilometrową) trasę nr 5 - bardzo szeroką. Oba te warianty są doprawdy znakomite narciarsko. Z góry, gdzie położone jest centrum gastronomiczne, jest też możliwość zjazdu również dość szeroką trasą 2 i 2a. Długość tej trasy to niemal 2 km. WARUNKI Zastane warunki narciarskie były znakomite. Mróz plus solidne naśnieżenie (głównie sztuczne) zrobił swoje. Trasy wytrzymały niemal cały dzień, psując się nieco dopiero pod wieczór. Trasa nr 4 nie była naśnieżona i w konsekwencji nie była czynna. To jedyny minus w tej kwestii. INFRASTRUKTURA NARCIARSKA Droga do dolnej stacji jest dobra i dobrze oznakowana. Parkingi są przyzwoite, choć w narciarską sobotę podobno okazały się z czasem za małe. Głównym urządzeniem obsługującym narciarzy (w tym trasy 3, 1 oraz 6) jest gondola wyposażona w 6-cioosobowe wagoniki. W mroźny dzień jej popularność jednak była dość duża, w konsekwencji okresowo pojawiła się kolejka do kolejki. Równolegle do gondoli usytuowany jest zdecydowanie wolniejszy i krótszy wyciąg krzesełkowy (głownie dla trasy nr 6). Nie cieszył on się prawie żadną popularnością, gdyż można było na nim solidnie zmarznąć. Jednakże odciąża on ewentualny tłok na gondoli. W dolnej części trasy 2a stacja oferuje kolejne krzesło "czteroosobowe". Przydatne (o znacznej przepustowości), popularne, ale znów bardzo wolne. Wąskimi gardłami stacji są "pomy" na trasach 2 i 5. Ich przepustowość jest zdecydowanie niewystarczająca, co dziwi w kontekście obsługi naprawdę szerokich tras. Ale dzięki temu jazda po tych trasach jest znakomita. APRESS SKI Gastronomia składa się z konkurujących lokali, co dobrze wpływa na jej jakość. Ponadto jest chyba wszystko, co trzeba dla normalnego narciarza. OCENA OGÓLNA Jaworzyna nie przeładowała tras przepustowością wyciągów. To stanowi duży plus stacji. Może to przyczyniać się do kolejek w szczycie sezonu, ale za to ... da się tam jeździć. A szerokość tras i luz na nich są doprawdy ... niepolskie. WIERCHOMLA - SZCZAWNIK Dzień tygodnia: niedziela Temperatury: słaby mróz rano, potem lekka odwilż Pogoda: słonecznie TRASY Perłą ośrodka jest główna trasa w Wierchomli. Długa (1800 m), zróżnicowana, szeroka i nieco meandrująca. Czego więcej trzeba? Drugą interesującą trasą, jest ta najbardziej odległa, na końcu drugiej doliny - dojazdowa do Szczawnika. Niemal równie długa (1750 m) i też dość ciekawa. Za to tak zwane "połączenia" są "wycieczkowe", choć niezwykle widokowe. W szczególności trasa nr 8 (nachylenie poniżej 10 proc.) stanowi niezłe wyzwanie dla kogoś, kto nie lubi pracować kijkami. WARUNKI Czytaj więcej: http://ekonomiaplussport.blogspot.com/2018/03/recenzja-mrozna-jaworzyna-soneczna.html1 punkt
-
Myślę, że w dzień-dwa objedziesz różne trasy - zaczniesz na dole od niebieskich wzdłuż dolnej gondolki, potem sobie wjedziesz na Skalnate Pleso na czerwoną, a jak będą dobre warunki, będzie chodziło krzesełko i będziesz się czuł na siłach, to jest jeszcze konkretna czarna ścianka z Lomnickiego Sedla. A jak sobie połączysz te traski to masz baaardzo długi zjazd. Myślę, że Ci się spodoba . Tu masz relacje i zdjęcia:1 punkt
-
Ja też gorąco gratuluję naszym czempionom [emoji16] Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Gdyby było bliżej do Ustrzyk to i ja bym zajechała.... moze w przyszłym sezonie się uda gdzieś pojechac w nowe miejsca. Gardenissima tez mi sie marzy1 punkt
-
Planowaliśmy COS, ale zbyt fajnie było na SMR , spróbuj może zadzwonić do nich jutro rano...1 punkt
-
Patrząc na kombinacje TMR z tymi karnetami, to dla mnie jedynie Szczyrk ma obecnie sens. No chyba, że TMR wybuduję brakujący odcinek fullwyapsówki od Żywca do Jasnej... Oczywiście darmowej, lub włączonwej w karnet... A jak tak dalej będą kombinować, to będzie trzeba dokładniej przestudiować ofertę alpejską... 450 km do najbliższych ośrodków to nie tak dużo... A na miejscu są też inne alternatywy...1 punkt
-
1 punkt
-
Warto zobaczyć, niesamowity film o Bielsku-Białej, jest też Klimczok i Dębowiec1 punkt
-
1 punkt
-
Czarny Groń opublikował kolejny film z cyklu "Jak (nie) korzystać z krzesełka"1 punkt







