Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 14 Październik 2026
-
Rok
14 Październik 2025 - 14 Październik 2026
-
Miesiąc
14 Wrzesień 2026 - 14 Październik 2026
-
Tydzień
7 Październik 2026 - 14 Październik 2026
-
Dzisiaj
14 Październik 2026
-
Wprowadź datę
27.09.2018 - 27.09.2018
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 27.09.2018 uwzględniając wszystkie działy
-
SKARPETKI ROWEROWE KROSS KUPIŁA ŻONKA, WIĘC ODBIMBAJ SIĘ...TO TAKA TAKTYKA BY ZMYLIĆ PRZECIWNIKA .MIJAJĄCY KOLARZ MAĆKA MA SIĘ NA SKARPETY ZAGAPIĆ I WJECHAĆ DO ROWU.NAPISAŁA DŻONKA.10 punktów
-
Podczas krótkiej rozmowy, Maciek potwierdził, że najgorszy był wiatr i przez to przenikliwe zimno. Decyzja o noclegu to nie jestem pewien, ale warunki pogodowe miały duży wpływ na nocleg. Nie wiem, nie obgadaliśmy tematu czy z góry zakładał nocny postój. Fizycznie Maciek czuje się świetnie. Samochodem na wąskiej, krętej i mocno pod górę drodze, niełatwo było się za Nim utrzymać. Po drodze były nawet odcinki brukowe, niczym podczas Paris-Roubaix. Sam jest mocno zdziwiony, że nogi tak ładnie podają, tylko to zimno i wiatr... I tyle Go widziałem8 punktów
-
7 punktów
-
6 punktów
-
5 punktów
-
Maciek był w Świeradowie, w Szklarskiej Porębie, Karpaczu, Kowarach, Zieleńcu, za chwilę zaliczy Czarną Górę i Lądek Zdrój. Praktycznie prawie wszystkie najlepsze stacje narciarskie na Dolnym Śląsku.😣😉🚴♂️💪4 punkty
-
W roku 2019 ceny winiet w Czechach nie ulegną zmianie! Ceny winietek do 3.5 T w roku 2019 Winietka 10 dni - oznaczenie D - 310 CZK (w 2018 310 CZK) Winietka miesięczna - oznaczenie M - 440 CZK (w 2018 440 CZK) Winietka roczna - oznaczenie R - 1500 CZK (w 2018 1500 CZK), ważna od 1. grudnia 2018 do 31. stycznia 2020 Dodam, że od 2021 Czesi planują zastąpić naklejki, winietami elektronicznymi.4 punkty
-
Jedyna opcja jaki mi przychodzi do głowy, żeby wspólnie pochodzić po górach z Johnnym, to Maciek narty dla skoczków narciarskich, buty zjazdowe sztywność tak od 150 i obowiązkowo bez kijków i fok.3 punkty
-
Cześć Jak ktoś podkreśla jaki jest szybki w normalnym ruchu narciarskim to się nie doradza. Pozdro3 punkty
-
Oczywiscie z Wami podyskutuje chetnie nawet i o skarpetach ale z autorem tematu juz nie.2 punkty
-
2 punkty
-
A następny pomiędzy Lądkiem-Zdrojem a Złotym Stokiem. Ale Maciek twardy góral jest - chyba podjazdy mniej mu straszne niż pomorskie sztormy.2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
@marionen - dzięki za fotki z powitania @johnny_narciarz - forumowego rowerowego thebesciaka - na mecie. To bardzo miłe i sympatyczne z Twojej strony, ze byłeś tam.1 punkt
-
1 punkt
-
Nie. Ale zdrowie można stopniować Edit: do powyższego. Każdy ma prawo do swoich decyzji i ocen.1 punkt
-
Uważasz wszystkich, którzy pokazali jazdę swojego dziecka na nartach za ludzi chorych ? Ostatnio jak oddawałem dziecko w szwajcarskiej szkole narciarskiej to pytano wszystkich czy wyrażają zgodę na filmowanie i opublikowanie na ich stronie i proszę sobie wyobrazić że wszyscy rodzice byli chorzy i się zgodzili.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Chyba przedwcześnie. Mi pokazuje, że jest w Lądku i dopiero jedzie na ostatni duzy podjazd. Ja idę spać, przedwcześnie nie gratuluję, dopiero jutro rano. Maciek. I tak jesteś przegosc1 punkt
-
Zapewniam Cię Marcin, że Johnny ciśnie teraz na ostatnią górkę. Jeszcze tylko zjazd i mały ostatni podjazd na ulicy Złotej do hotelu "Złoty Hotelik", a to wszystko w Złotym Stoku.1 punkt
-
Cześć To Ty nie masz racji Pozdrowienia P.S.Wszelkie podobieństwa do Twoich wypowiedzi nie są w żadnym razie przypadkowe.1 punkt
-
Niestety,nie mam żadnego filmu.Musisz wierzyć na słowo-lub nie,wybór należy do Ciebie.Świat wirtualny rządzi się swoimi prawami,a ja nie muszę i nie czuję takiej potrzeby,żeby cokolwiek,komukolwiek tutaj udowadniać. I gwoli wyjaśnienia:wg mnie świetnie jeździ jak na osobę,która nigdy nie miała okazji trenować w klubie.Czyli nie jest to zapewne jazda,która by powaliła Was na deski.Ale gdyby miała taką możliwość,mogłaby śmiało zacząć sportowy trening.Mniej więcej tyle.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Tylko coś ze śniegiem słabo ... Powinni ten maraton rowerowy zorganizować w styczniu, albo w lutym. Byłoby 2 w 1 😏!1 punkt
-
Maciek jedzie Autostradą Sudecką, w Zieleńcu osiągnie wysokość 925 m n.p.m. Z tego co mówił, około północy planuje minąć metę w Złotym Stoku1 punkt
-
Hehe. Tak się czepiam, żeby zaburzyć idealny obraz ale skoro to taktyka i do tego opracowana prze żonkę to już jestem absolutnie odbimbany. Serdeczne pozdrowienia1 punkt
-
Cześć Dzięki za info. Fajnie słyszeć zwłaszcza o dobrej formie fizycznej Maćka w perspektywie jego głównego celu. Myślę, że dla niego to bardzo budujące. Tak myślałem, że ta pogoda będzie głównym problemem. Zresztą wszyscy zawodnicy, którzy coś pisali o tym wspominali. W każdym razie już jest jak to się mówi w domu! Pozdrowienia serdeczne1 punkt
-
patrząc po śladzie GPS i zerstawiając to z mapą i Street View, zatrzymał się obecnie tu: pewnie tylko szybka przekąska i w drogę. Ale przed nim najtrudniejszy chyba odcinek tego etapu, także porządny obiad pewnie jeszcze zaliczy EDIT: w czasie gdy robiłem zrzut, to już ruszył no chyba że to lokalizator się zaciął i przez parę minut nie aktualizował jego pozycji. Maciek dojedzie, to opowie1 punkt
-
I jak tu się teraz z Johnnym na skitury umówić. Wyjdziemy razem z Bielska na Klimczok i zanim tam dojdę, to Johnny w między czasie Tarnicę zaliczy, a w schronisku będzie czekał już z herbatą! 😱😂1 punkt
-
@Jeeb co prawda ostatecznie stwierdził, że się pomylił i chodziło mu o inny hotel, ale ja z kolei mogę polecić Unterschwarzach - tanio nie jest - ale jest się przy trasie i punkcie zbiórek szkółek. Na dole przedszkola narciarskie i takie atrakcje. W samym hotelu z tego co pamiętam mają też za dodatkową opłatę baby sitting. Kącik dziecięcy w hotelu, to coś więcej niż tylko kącik dziecięcy. Jedzenie pyszne. Samo Saalbach-Hinterglemm-Leogang i teraz jeszcze Fieberbrunn jako ośrodek jest genialne, choć z racji niekoniecznie najwyższego położenia niekoniecznie na jakieś cieplejsze momenty sezonu typu druga połowa marca.1 punkt
-
Skoro byłeś w Tonale to co Ci szkodzi zobaczyć Livigno?Jak jeździsz dużo i szybko i samo Livigno będzie trochę mało to skoczysz na 1 dzień do Bormio i/lub Santa Caterina,żeby przejechać się trasami Pucharu Świata.Ja bym tak zrobiła...Ale należę do opcji,która lubi "zaliczać"kolejne ośrodki,żeby sobie samemu wyrobić zdanie na temat.A i tak wszędzie mi się podoba,choć nie wszędzie wróciłabym w pierwszej kolejności,jak "wykończę"listę MUST SEE.1 punkt
-
Cześć Z prostej analizy wynika, że nie ma specjalnego jak szybko się jedzie tylko trzeba po prostu jechać a to chyba wymaga największej siły charakteru. Mam też wrażenie, że podjazdy nie są tutaj aż takim problemem co wiatr, deszcz i temperatura, Bardzo jestem ciekaw jak Maciek to odbiera na trasie i co dla niego jest najbardziej uciążliwe. Pogodę w każdy razie trafili wyjątkowo parszywą i każdy uczestnik jest po prostu twardzielem. Pierwsza dwójka jechała na lekko bez żadnych przystanków. Następni już stawali na dłuższe odpoczynki i sen. Po czasach widać, że Maciek zdecydował się na dłuższy postój regeneracyjny. Ciekawe czy miał taki zamiar już wcześniej czy warunki zweryfikowały plany. Pozdrowienia serdeczne1 punkt
-
1 punkt
-
Niestety, po zetchnieciu z kamieniem - pęknięcie na szczęście serwis sobie poradził. W każdym bądź razie deski już są zjeżdżone trochę - wiek ma drugorzędne znaczenie. Metrobike ma sklep stacjonarny w Lublinie i Kielcach, Stylowa.pro też, w Warszawie. Oglądamy, wybieramy na necie a potem jedziemy, przymierzamy i kupujemy. Zakupów przez net ciuchów rowerowych nie polecam, co firma, to różne wielkości rozmiarów. Koszulki mam M, L a nawet dwa razy XL...a wszystkie mniej wiecej takie same 😮1 punkt
-
Są w Austrii i na granicy (z Włochami i Słowenią) mniejsze ośrodki dla dzieci jak np. Nassfeld, Tarvisio, Krvavec, Kranjska Góra, Sellla Nevea - może warto tam spróbować. Znajomi byli ze skimaniakiem, mówili, że było fajnie, oddali 4 latka do przedszkola narciarskiego i dawał radę. Jest też kilka ośrodków przygranicznych jak: Nauders, Heider Alm, Trafoi, Watles (Austria i Włochy) gdzie też jest spokojnie i dla dziecka na start ponoć ok. Sprawdź sobie ofertę na www.skimaniak.org oni głównie wybierają kierunki przystępne dla początkujących.1 punkt
-
Czy nikt tutaj nie czyta tych postów wyżej? Przecież pisałam-jeździ świetnie i to kocha.A zaczynała w alpejskich przedszkolach.Nie trenuje narciarstwa zjazdowego tylko dlatego ,że mieszka nad morzem i regularne jeżdżenie jest poza naszym zasięgiem.1 punkt
-
Tylko uczciwie dodam,że miała 1,5 roku więcej,gdy zaczynała "karierę" w przedszkolach.Dlatego tak się dopytywałam o wiek Twojej córci,generalnie 3 lata i 1 m-c to naprawdę małe dziecko...1 punkt
-
Pisałam wcześniej-Livigno,potem 3 lata z rzędu było Canazei (tam była opieka do 17.30 lub 18.00).Dzieci siostry jeszcze w Maso Corto,Lofer ,Grossarl,i w zeszłym sezonie w Carezzie. A Peszkod przetestował Flachau. Generalnie wg mnie i austriackie,i włoskie szkółko/przedszkola są b.dobre i są w zasadzie w każdym ośrodku.Jak nie w jednej miejscowości,to obok.1 punkt
-
Jeśli jest tak obyta z opieką przedszkolną,to sam język nie powinien być przeszkodą.Jak pisał Peszkod dzieci radzą sobie z tym jakimś cudem bez większych problemów.Ja jestem fanką przedszkoli alpejskich,mają naprawdę świetną metodykę i gigantyczne doświadczenie w nauczaniu takich maluchów,a moja córka jeździła tak kilka sezonów-jeździ teraz na nartach najlepiej z całej rodziny i wprost to uwielbia.1 punkt
-
A ile dokładnie miał Twój maluch wieku-równo 3 latka,czy 3 lata ze sporym kawałkiem?Już pisałam,ze każde 2-3 m-ce w tym wieku to bardzo dużo. Opcja pierwszego dnia próbnego bardzo fajna. I nie wiadomo,czy córka założyciela wątku w ogóle chodzi do zwykłego przedszkola....bo jeśli nie,to moim zdaniem szanse na to,ze zostanie w obcojęzycznym są równe zeru.1 punkt
-
Nie,to nie ma co liczyć na spektakularne postępy,malutki spadek,wjazd na sankach do góry i zjazd na nartkach w dół i tak kilka razy dziennie,to wszystko na co można liczyć.Zostanie w obcojęzycznej szkółce/przedszkolu też odpada.Nawet polski instruktor w tym wieku jest problematyczny,raczej tylko tata i mama.Czyli spox,wybierasz ośrodek pod siebie,a dla małej starczy góreczka przy hotelu.W tym terminie to czekasz do końca i wybierasz tam,gdzie są dobre warunki śniegowe i przyzwoita pogoda-tłumów nie ma.1 punkt
-
To ile dokładnie wieku będzie miała córcia w chwili wyjazdu?1 punkt
-
Było mało,bo był grudzień przed świętami,w wysokim sezonie:koniec stycznia,luty,początek marca-to jest tam kupa luda.1 punkt
-
Dużo zależy od tego,czy dziecko w chwili wyjazdu ma równo 3 lata,czy np.3 i pół roku,albo 3 i 11 m-cy.Generalnie każde 2-3 m-ce w tym wieku to bardzo duża różnica w "łapaniu" narciarstwa.Można też spojrzeć,jakie sporty już dziecko opanowało:czy umie jeździć na łyżwach (w Rosji i Kanadzie zaczynają od 2 lat),na rolkach(u nas częściej niż łyżwy),na rowerku dwukołowym (bez bocznych kółek)? Każda pozytywna odpowiedź to wyższe prawdopodobieństwo sukcesu.Jeśli chodzi o ośrodki to każdy większy ma szkółkę i/lub przedszkole,w którym można zostawić dziecko na kilka godzin (w tym odpowiednia do wieku i chęci godzin narciarstwa)+zabawy na śniegu,posiłek,zabawy na sali,a rodzice w tym czasie(oboje)mogą sami jeździć.Znam takie przybytki z:Livignio,Lofer,Canazei(Dolomity),Maso Corto (tam byli też polskojęzyczni instruktorzy).Polskojęzyczni z tego co widziałam,raczej obstawiają Włochy,głównie Val di Sole(na pewno Marilleva i Tonale).1 punkt
-
Wczoraj oprócz walki o tańsze wyciągi w Bielsku pokręciłem się po Szczyrku. Na parkingu Kowalskiego są już chyba wszystkie kanapy, podpory do nowego-starego wyciągu na Małe Skrzyczne a w Czyrnej (nie mam niestety foto) nowiutka partia armatek TR8 Ciekawe czy poprawią sterówkę tego wyciągu, bo wygląda ona kilka razy gorzej niż te sprzed 50 lat.1 punkt







