Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 14 Październik 2026
-
Rok
14 Październik 2025 - 14 Październik 2026
-
Miesiąc
14 Wrzesień 2026 - 14 Październik 2026
-
Tydzień
7 Październik 2026 - 14 Październik 2026
-
Dzisiaj
14 Październik 2026
-
Wprowadź datę
18.11.2018 - 18.11.2018
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 18.11.2018 uwzględniając wszystkie działy
-
Dzisiaj, już zupełnie inna aura - czuć zimę. Wybrałem się rano na szybki spacer na Miziową. O 8:30 było -7... Ruszyłem mało uczęszczanym w lato szlakiem, znanym bardziej z zimowych zjazdów;) Od wejści na niego, do zejścia przed Miziową, nie spotkałem nikogo, poza jedną sarną - takie góry to ja rozumiem Mimo mrozu, nie jest zimno, bo od rana świeci słońce. po drodze mijam opuszczone chatki Co jakiś czas można podziwiać Babią - ten widok się nie nudzi no i oczywiście Tatry Ostatni fragment - to szlak, którym w lato nigdy nie szedłem, zato często jeżdże tam zimą;) klimatyczna ścieżka, trochę jak z gry komputerowej Na Miziowej grzane piwo i powrót przez Buczynę, dolna stacja wyciągu już naśnieżona, czyżby dobry znak ? Na dole pracują 4 armatki: a na samym dole przygotowano nowe mocowania na siatki + domek na instalacje elektryczne Nie pamiętam, kiedy ostatnio tak wcześnie śnieżono w Korbielowie, oby to zwiastowało dobrą zimę11 punktów
-
11 punktów
-
9 punktów
-
8 punktów
-
8 punktów
-
Info z wczoraj. Dają na 3 armatki. Pokrywa o 12:00 wczoraj stabilna Pozdrawiam mirekn8 punktów
-
4 punkty
-
W ścisłej czołówce można powiedzieć, że bez zmian ale dalej to już nieźle namieszane. 15 miejsce Tanguy Nef (Nef kojarzony do tej pory jako wielokrotna medalistka Sonja Nef). 21 latek ze Szwajcarii do tej pory pokazał się kilka razy w Fisach, Uni i Nac. Kolejne dwa duże zaskoczenia to faceci z niskimi rankingami. Na 17 pozycji z nr 74 Niemiec Anton Tremmel. Do tej pory 2 zwycięstwa w Fisach (po jednym w gigancie i slalomie) w ubiegłym sezonie. 22 msc z nr 75 Bułgar Albert Popov. On zabłysnął na ostatnich MŚ juniorów, zdobył medal w gigancie i wygrywał też Fisy. Ciekawostka ma tylko 164 cm wzrostu. Na tak zniszczonej trasie wyniki z takimi numerami mówią same za siebie.Do tego w 30 jeszcze tacy zawodnicy jak : Simen Christensen, Timon Haugan, Simon Maurberger. Niezły występ naszego Michała Jasiczka. Strata 3.43 do Marcela to nie dramat. Do trzydziestki zabrakło 1.42 s i przegrał tylko 1 miejsce z von Gruenigen`em, co prawda nie był to słynny Michael tylko Noel. Ale kto wie kim Noel będzie za kilka lat. A już tak poważnie na 88 zawodników, nie ukończyło pierwszego przejazdu około 23, to sporo. I jeszcze jedna uwaga, nowa strona FIS to jakaś porażka dla mnie.4 punkty
-
4 punkty
-
Brak turbiny sprawia, że lance śnieżne mają niski zasięg rozrzutu i dlatego też są szczególnie polecane do precyzyjnego naśnieżania. W przypadku wąskich, średnich i osłoniętych przed wiatrem stoków można dzięki temu zrezygnować ze związanego z dużymi nakładami dodatkowego rozprowadzania śniegu. Najważniejsze - będzie ona wytwarzać bardzo duże ilości śniegu nawet przy niskich temperaturach ( ekstremalnych temperaturach granicznych - (podane dla każdego typu lancy). Lanca tworzy także dodatkowo - magazyn śniegu, tworząc tzw. kopce na wąskich, średnich i osłoniętych przed wiatrem stokach.3 punkty
-
Dla mnie nowa strona fisu to też porażka.... Strata Michała nie duża.... W ogóle niezły wynik patrząc na to ilu nie dojechali. Ciekawe zawody, dużo z numerami powyżej 30 w drugim przejeździe. Czekam już na następny tydzień 😛2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Pan Domański coraz bardziej robi się irytujący. Czy on się przygotowuje do komentowania, przegląda statystyki itd. Może już pora na emeryturę. Dzisiaj 2 razy robi nowicjusza z Mateja Vidovica. Raz to mogłem znieść, ale 2 to już przesada, a dodatkowo Mateja znam. Panie Domański Matej startował w dzisiejszych zawodach z nr 33 (choć w rankingu jest chyba trochę dalej), co już sugeruje że punkty jakieś musiał zdobywać także w PŚ. W poprzednich sezonach Vidovic punktował 3 razy, 20 w Kitzbuehel, 23 w Adelboden i sezon wcześniej 21 w Kranjska Gora. A dziś wspaniała walka o ułamki między Marcelam, a Henrikiem i widać 3 goniącego Ich muszkietera, 21 letniego Clementa Noela (choć dziś wyleciał w końcówce). Jeszcze będzie ciekawie...2 punkty
-
Stożek Wisła cały dzień 60 zł lub 44 zł - 7 dowolnych dni za 308 zł https://stozek.e-skipass.pl/ http://stozekwisla.pl2 punkty
-
Czantoria Ustroń SEZON WYSOKI - KARNETY CZASOWE Ceny obowiązują od 24.12.2018 - 28.02.2019 Normalny Ulgowy 2 godzinny 55 zł 45 zł 4 godzinny 65 zł 55 zł całodzienny + herbata gratis 85 zł 65 zł2 punkty
-
2 punkty
-
1 punkt
-
@przemo_narciarz Ty żyjesz :) :) :) No to jak ekipa się szykuje to my szykujemy się z tą ekipą ... Mamy nadzieję, że nam uda się mimo wszystko na dwa dni :)1 punkt
-
Armatki śnieżne są do naśnieżania dużych powierzchni, gdziekolwiek je ustawisz i jest dostęp wody. Olbrzymi zasięg rozrzutu oraz zakres kątów wychylenia umożliwia równomierne naśnieżanie dużej powierzchni stoku. W ten sposób można osiągnąć nie tylko jednolitą jakość śniegu lecz również uprościć przygotowanie trasy - to jej główna zaleta. Mogą one być montowane na wysięgnikach, wieżach oraz ramionach lub też zapewniać wysoką mobilność po montażu na podwoziu. Zasięg rozrzutu oraz szeroki kąt naśnieżania można regulować w zakresie 16 stopni regulacji, co zapewnia najlepszy śnieg nawet przy zmiennych warunkach zewnętrznych - to jej nastepna zaleta.1 punkt
-
A mnie żal Francuzów - wypadli na tej samej bramce/tyczce - mając w zasadzie Myhrera w garści. Szkoda podium Francuzom dziś uciekło, a zwłaszcza Noel na mnie zrobił wielkie wrażenie. Ale tak podpisuje się pod tym co napisał @marionen i @Chrumcia - tzn. że zawody ciekawe i że fajnie było zobaczyć w nich na wysokich miejscach wielu zawodników z wysokimi numerami.1 punkt
-
liczę, że tej zimy, będę mógł się pochwalić nimi narciarsko 4 latek spróbuje, a znając dwuletniego brata, jak zobaczy, to też nie odpuści1 punkt
-
Znalazłem stowarzyszenie w UK zajmujące się kwestią jak ratować ziemię. Mniej więcej mówią w takim tonie jak nasz Profesor z UW. FIGHT FOR LIFE https://rebellion.earth/ The Earth is in a death spiral. It will take radical action to save us Dzisiaj dostałem maila: Alarm dla ludzkości Zaangażuj się teraz! Przyjaciele i Przyjaciółki! 15 tysięcy naukowców ogłosiło „alarm dla ludzkości”: nasza planeta nie wytrzyma, jeśli nie przestaniemy jej zanieczyszczać. Fakty są przerażające: zwierzęta i rośliny wymierają tysiąc razy szybciej niż naturalnie. 90% Wielkiej Rafy Koralowej obumiera lub jest już całkowicie martwe. A ryby uzależniły się od jedzenia plastiku, którym przepełnione są oceany. Ale naukowcy odkryli coś jeszcze: istnieje lekarstwo, które może nas uratować. Jeśli uchronimy połowę planety przed niszczącą działalnością człowieka, nasz ekosystem będzie mógł się zregenerować i odzyskać równowagę. Planeta odżyje. Politycy już wcześniej obiecali objąć ochroną ćwierć powierzchni planety – to dowód, że nie żądamy niemożliwego. Jednak żaden inny globalny ruch nie mówi głośno: lekarstwo istnieje i musimy je zastosować! WWF: Ostrzeżenie od planety: przyroda umiera https://www.wwf.org.uk/updates/living-planet-report-20181 punkt
-
Publikacja, która ukazała się właśnie w „Nature”, zmienia ten obraz. Uczeni przewidują, że będzie na odwrót: spowolnienie systemu prądów morskich krążących w Atlantyku – obserwowane i mające jeszcze trochę potrwać – jeszcze bardziej podgrzeje nam świat. Golfsztrom, czyli Prąd Zatokowy, jest częścią skomplikowanej sieci prądów morskich (zwanej po angielsku AMOC – Atlantic Meridional Overturning Circulation), które rozprowadzają energię cieplną w Atlantyku. A ponieważ pokrywająca blisko 71 proc. powierzchni Ziemi woda tworzy tak naprawdę jeden globalny ocean, to, co w nim się dzieje, mocno wpływa również na Ocean Arktyczny, Południowy, Indyjski i Spokojny. Atlantyk to jednak specyficzny przypadek. Jest szeroko otwarty na Arktykę oraz Antarktykę, więc odgrywa najważniejszą rolę w wymianie energii pomiędzy rejonami równikowymi, gdzie Ziemia ma nadmiar ciepła, a rejonami polarnymi, gdzie ciepła brakuje. Ciepłe atlantyckie prądy powierzchniowe – w tym słynny Golfsztrom, do którego media często upraszczają całą cyrkulację oceaniczną (zwaną też termohalinową) – transportują na północ tyle energii, że podgrzewają ją aż o 5-10 st. C. Kiedy ciepła woda atlantycka chłodzi się w Arktyce, oddając energię tamtejszej atmosferze, staje się gęsta, opada ku dnu i wraca na południe, docierając aż do Oceanu Południowego w Antarktyce. Jednak, jak piszą w „Nature” badacze, obecne globalne ocieplenie, spowodowane ogromną przemysłową emisją gazów cieplarnianych do atmosfery, zmieniło zasady gry. Uczeni wskazują, że dzisiaj rola AMOC-u jest inna. Ponieważ Arktyka ogrzewa się dwa-trzy razy szybciej niż średnio cały świat, więc różnica w ilości energii cieplnej w rejonach równikowych i na Dalekiej Północy trochę się wyrównała. Ważniejszym zadaniem Atlantyku (niż transport ciepła na północ) jest dziś ściąganie nadmiaru energii z atmosfery i wtłaczanie jej do oceanicznych głębin. To dzięki temu obecne globalne ocieplenie nie przebiega tak gwałtownie jak by mogło. Naukowcy szacują, że obecnie przeszło 90 proc. nadmiaru energii związanego z rosnącą kołdrą gazów cieplarnianych jest przechwytywane przez głębsze warstwy oceanu, w czym pomaga właśnie AMOC. Jak piszą w „Nature” chińscy i amerykańscy uczeni, podczas swojej mocniejszej fazy trwającej od końcówki połowy lat 90. do początków pierwszej dekady XXI w. AMOC ściągnął z atmosfery aż około połowy nadmiaru energii zatrzymanego w niej przez emisję gazów cieplarnianych. Badacze wskazują na dwie interesujące korelacje: 1. W latach 1975-1998, kiedy temperatura Ziemi ostro rosła, cyrkulacja atlantycka była spowolniona. 2. We wspomnianym powyżej okresie trwającym od 1998 r. do pierwszej dekady XXI w., kiedy AMOC trzymał się mocno, wszyscy mówili o przerwie w globalnym ociepleniu. Z kolei ostatnie lata były rekordowo gorące. Jak wskazują pomiary wykonywane przez autonomiczne boje od 2004 r., w tym samym okresie cyrkulacja atlantycka znowu osłabła, co oznacza, że sporo energii cieplnej nie jest ściągane do oceanicznych głębi i zostaje w atmosferze. Uczeni prognozują, że obecne atlantyckie minimum (czyli spowolnienie AMOC-u) może potrwać jeszcze dwie dekady, przynosząc nam nie ochłodzenie, ale wzmożone globalne ocieplenie. 19 lipca 2018 Jak widać zdania na temat Golfsztroma są skrajnie różne1 punkt
-
Lance zawsze mają mniejszą wydajność, ale maja tez wiele zalet. Co do zdjęcia, to było to pierwsze odpalenie systemu i nie wszystkie armaty i lance zostały włączone. Także były uruchomione przez rożny czas.1 punkt
-
Erciyes ośrodek narciarski w Turcji. Czy ktoś z Was tam był lub ma relację"z pierwszej ręki"?1 punkt
-
W Kasinie też śnieżą i wygląda na to,że dobrze im idzie. https://kasinaski.pl/kamery-online/1 punkt
-
Nie bardzo rozumiem dlaczego Mario z Wieśkiem mają cierpieć za ludzkość, a nawet gdyby, to co by to dało? Wszystko wskazuje, że nie da się już dyskutować w tym wątku. Szkoda, bo niektóre posty czytałem z zaciekawieniem... i osobistą zadumą.1 punkt
-
Człowiek od zawsze zmieniał środowisko naturalne pod swoje potrzeby. Nigdy nie byliśmy obojętni dla natury. Nawet jako ludy pierwotne prowadziliśmy gospodarkę często rabunkową. Przez polowania lub wypalanie lasów pod uprawę. Obecnie nie da się żyć w zgodzie z naturą. Każdy produkt potrzebuję do wytworzenia surowców, energii, wody. W czasie procesu technologicznego powstają zanieczyszczenia które można ew. neutralizować. Tylko do tego też trzeba energii itp. Więc koło się zamyka. Co można z tym zrobić. Według mnie nie dużo. Tyle co zadbać o swoje otoczenie. W sumie najłatwiej byłoby mieć to w części gdzie plecy tracą swoją szlachetną nazwę. I po prostu żyć nie przejmując się niczym. Bo przecież wcześniej czy później umrzemy. Więc po co się martwić czymś co zdarzy się np. za 100 lat:). Jeśli chodzi o mnie to ograniczyłem konsumpcję. Kupuję tylko to co jest mi potrzebne i czego nie wyrzucę w kąt po chwilowej ekscytacji. Staram się w miarę możliwości naprawiać zepsute rzeczy a nie od razu kupować nowe. A piwo tylko w butelce i to z kaucją:).1 punkt
-
Kasina Ski jesień 2018 reportaż @Pablo1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Wczoraj pobiegałem trochę po Hali Skrzyczeńskiej, Zbójnickiej Kopie i Małym Skrzycznem robiąc przy okazji kilka zdjęć. Wyszły z tego 3 galerie: 1. Nowa kolej na Zbójnicką Kopę 2. Nowa/stara trasa z Małego Skrzycznego na Halę Skrzyczeńską 3. Zdjęcia z montażu "bananów" na żółtej kanapie z Soliska na Halę Skrzyczeńską1 punkt
-
Czekałem na start jednego z moich ulubionych slalomistów z niecierpliwością, poprzedni sezon, prawie cały musiał obejść się bez Felixa. Wydawało się, że wszystko jest już poukładane i Felix znowu namiesza w czołówce PŚ. Ale dziś na treningu Niemiec prawdopodobnie złamał kciuk i wątpliwe by wystąpił w niedzielnej inauguracji w Levi. Jest już w Niemczech na operacji i ma jeszcze nadzieję (malutką) na start w slalomie.1 punkt
-
1 punkt
-
Gigant, który wczoraj odwołali został przeniesiony na 20.12.2018 do Saalbach Hinterglemm1 punkt
-
Tak, są 3 ośrodki narciarskie. Biorąc pod uwagę, że mieszka tam niewiele ludzi, to i tak dużo. Ostatnio postawili sobie wyprzęgany wyciąg krzesełkowy dł 1662 m (prod. słowackiej Tatralift) http://omega-tours.ru/tours/winter/98-kurorty.html Dodatkowo, oprócz heli, tańszą i popularniejszą wersją jest skuter, albo ratrak którym można gdzieś wyjechać. Plusem jest, brak ograniczeń przy poruszaniu się na Kamczatce, można wszędzie. Inna bajka że jest to mniej niebezpieczne niż w innych regionach (brak infrastruktury, zwierzęta i inne naturalne zagrożenia itp 🙂 ) Oraz relatywnie poza Pietropawłowskiem Kamczackim ciężko się przemieszczać. Na półwyspie istnieją Kamczackie Linie lotnicze, które są w zasadzie jedynym środkiem komunikacji. Samoloty/helikoptery latają w zależności od tras, codziennie, lub parę razy w tygodniu. Przeciętny lot na 300 km, to koszt od kilkuset do nawet kilku tysięcy złotych w zależności od trasy, dla osoby z poza półwyspu (nawet dla Rosjan z innej części kraju), a bilety kupić można tylko w miejscowych kasach. Fragment artykułu, z Nowej Europy Wschodniej: http://new.org.pl/5535-nieistniejaca-kamczatka "" A więc samotność. I to samotność kosmiczna. Odstający od krańca Azji półwysep Kamczatka wygląda na globusie jakby miał się od niego oderwać pod wpływem obrotu planety. Jakby siła odśrodkowa kręcącej się Ziemi miała lada moment wyrzucić go gdzieś w kosmos, w absolutną czerń i nicość jak ciało zupełnie niepotrzebne, zbędne. A w dodatku niepoważne, komiczne, gdyż połączenie niedźwiedzi, wulkanów, atomowych łodzi podwodnych i gejzerów przypomina bardziej cyrk niż rzeczywistość. Dlatego myślę sobie, że Kamczatka nie zasłużyła na istnienie. Ale to dobrze. Ma je z głowy, ma je gdzieś, jest o nie lżejsza. Istnienie jest na serio, a Kamczatka nie jest. Pozostaje fantastycznym mirażem, majakiem, snem, lustrzanym odbiciem. Podszywa się pod istnienie, pasożytuje na jego realności, będąc w istocie surrealistycznym złudzeniem. Być może dlatego miejscowi zagadywali mnie w stołówkach, zabierali na wódkę, zapraszali na obiad, dawali ogórki i pomidory z cieplarni ogrzewanych gorącą wodą z podziemnych źródeł. Być może dlatego na stopa dało się tam jeździć nawet lokalnymi autobusami. Być może w ten właśnie sposób kamczatczycy próbowali przezwyciężyć własną samotność, oderwanie od świata, wolny Internet i strach przed nicością kosmosu, który był bliżej niż reszta ziemi. Byłem tam dwa razy, latem i zimą – i nigdy nie chciałem wracać. Nie chciałem się budzić z tego snu, było mi w nim dobrze. Kąpałem się w gorących źródłach, jadłem ikrę z pięciolitrowych słoików, kładłem na trawie i myślałem, że dobrze jest przez pewien czas nie istnieć. "1 punkt
-
1 punkt
-
Złe wieści z Karkonoszy, w pobliżu granicy Polsko-Czeskiej duży pożar. Gigantyczny pożar traw i kosodrzewiny w okolicy Łabskiej Boudy w Karkonoszach. Na miejscu jest już 20 jednostek polskiej i czeskiej straży pożarnej. Pracę strażakom utrudnia silny wiatr, rozprzestrzeniający ogień. Płonie już ok. 8ha traw i kosodrzewiny. Według świadków ogień widziany jest z wielu kilometrów. Na miejsce dojeżdżają kolejne jednostki. Ogień zajął też ok. 1ha po polskiej stronie, jednak został szybko opanowany. Teraz zastępy polskiej straży wspomagają czeskich kolegów. O 19.30 ogień widać było z kamery internetowej w Spindlerowym Młynie. Na fanpejdżu schroniska Łabska Bouda pojawił się wpis mówiący o tym, że schronisko jest bezpieczne, a wiatr spycha ogień w przeciwną stronę .0 punktów
-
0 punktów







