Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 14.03.2019 w Odpowiedzi
-
Ski Center Latemar, czyli od Predazzo do Obereggen Dzisiaj liznęliśmy Val di Fiemme. Od dawna chodziło mi, znane zwłaszcza ze skoków narciarskich, miejsce jakim jest Predazzo. I co? Dzisiaj sobie tam pojechaliśmy. Jakie nasze odczucia? Strona od sławnego miasteczka bardzo nam się podobała, przeciwległa, Obereggen - nie. Choć w tym drugim, z bliska mogliśmy zetknąć się z brązowymi "klocami" dolomitu, narciarsko nie wzbudziła w nas entuzjazmu ze względu na bardzo dużą ilość narciarzy. Jakie dzisiaj mieliśmy warunki? Doskonałe! I kolejny raz wybór Włoch na marcowe nartowanie jest dla nas idealny...no ale niektórzy, wolą inną pogodę - zwłaszcza narciarze pozatrasowi. Ci lubią dużą ilość puchu i warunki miękkie. Włochy, kolejny raz o tej porze roku wręcz przeciwnie - twardo, równo aż do godzin popołudniowych, śniegu poza trasami raczej niewiele. Zaliczone dzisiaj do 15:00 kolejne 103 kilometry i mogę śmiało powiedzieć, że ośrodek jest jednodniową stacją narciarską. Przejechaliśmy wszystko, w tym kilka ulubionych tras kilka razy. Fotorelacja. Poranek: Leżaczki czekają, ale chętnych gdy sztruks - zero! sl Dzisiaj wziąłem narty SL ale trochę żałowałem...zdecydowanie GS byłoby lepsze... No i na tych nartach dopiero uczę się jeździć - ehhh podkusiło. Widoczek ze szczegółowym opisem: Ja się chyba nigdy poza trasy nie wybiorę 😮 Po prostu kocham twardy sztruks! Gigant w kilku miejscach w ośrodku rozstawiony. Prosty, bez podkręconych tyczek ale łącznie chyba z 10 razy sobie z Paulą poćwiczyliśmy. Słoneczko Marboru w artystycznej części ośrodka pełnej rzeźb. Niektóre bardzo przypadły nam do gustu! Trochę niebieskiego koloru... ...jak widać - tłumy! 😮 Perełka... ...trasa z Pala di Santa Zanggen 😮 Jedziemy w stronę Obereggen… Jak jeździłem na trasach, to wydawało mi się, że ludzi jest dużo... ...a po zdjęciach widać, że nie! To pewnie przez to, że dzisiaj krzesła, czy gondolę po tej stronie ośrodka musieliśmy dzielić z innymi narciarzami Takkk, kolejek nie było, ale niestety nie mieliśmy na wyłączność środków transportu dla narciarzy jak do tej pory mieliśmy w innych odwiedzonych miejscach. W tyłkach nam się poprzewracało, wiem... Twardziutko i równo do samego końca! Chyba najbardziej spektakularne z bliska miejsce w ośrodku - foto grupowe Obereggen pod gondolą: Szybkie krzesło 6stka... ...to tu się dosiadali inni Trasa z bliska I lunch z takim widokiem... ...kluski włoskie - pyszne! Powrót na "naszą" stronę Świetna czerwona trasa w kanionie: Pauli spodobała się taka rzeźba: Powrót z doskonałym widokiem na skocznie narciarskie: Piąty dzień i piąty ośrodek narciarski zaliczony Jutro pora na 6sty Cortina będzie na koniec - w sobotę. No i część ta, w której nie byliśmy wcześniej. Jutro inna stacja Biorę się za kolację. Pozdrawiam marboru z Paulą16 punktów
-
Środa – Rendl w Sankt Anton Środa już nie taka słoneczna jak wtorek – pogoda zapowiadała się „dynamiczna” i taka była. Trochę prószącego śniegu, trochę przejaśnień i kilka gwałtownych śnieżyc – sama kwintesencja zimy . Idąc za bardzo dobrą radą @Cosworth240 uderzyliśmy na Rendl. Rzeczywiście bardzo fajna góra i nie tak oblężona jak Galzig i Gampen. Czas oczekiwania do gondoli – max. 5 minut, przy krzesełkach szło na bieżąco 😀😀😀. Rendl jest po drugiej stronie drogi, ale stacja jest prawie w centrum miasteczka. Z trasy zjeżdża się mostkiem nad szosą. A trasy – bajka! Fantastyczna 1 (również z wariantem nr 2) do doliny Twarde podłoże, na tym kilka cm świeżego śniegu. Szeroko, szybko i pusto. Cud-miód! Na początku – dopóki mocno sypał śnieg – ujeżdżaliśmy głównie właśnie 1 i 2 oraz czarną i czerwone wokół kanapy Gampergbahn, która jako jedyna ma osłony. Przy górnej stacji gondoli i przy jednej ze stacji szlaku Run of Fame Darek zjeżdża do Gamperbahn Oprócz Gampergbahn są tutaj jeszcze trzy stare, wolne podwójne krzesełka Maas, Riffel 1 i Riffel 2 – które krzyżują się ze sobą, a przy nich przyjemne, niebieskie trasy. Polecam, ale tylko przy ładnej pogodzie, a dlaczego? - o tym za chwilę... Riffelscharte 2645 m npm. to najwyższy punkt ośrodka. To tutaj zaczyna się i kończy Run of Fame. W dół prowadzi właściwie tylko jedna trasa, a w zasadzie skiruta nr 16 – wytyczona, ale nie preparowana. Obiadek w Bifang Alm - tłoczno koło trzynastej, ale pół stolika znalazło się praktycznie „z marszu”. Najpierw przystawka 😛 Potem danie główne Wystrój wnętrza: I jeszcze kilka landszaftów I pamiątkowe fotki z Sankt Anton 😀 Mieliśmy również okazję przekonać się na własnej skórze jak gwałtownie potrafią się zmienić warunki w górach. Wsiadaliśmy na krzesełko Riffel 1 około piętnastej przy całkiem ładnej pogodzie, w trakcie jazdy nagle zrobiło się szaro i zerwał się wiatr. Stwierdziliśmy więc, że trzeba spadać na trasy przy gondoli i kanapie z osłoną. Ledwie wysiedliśmy na górnej stacji to zrobiła się taka zamieć, że praktycznie nie było widać własnych butów. Wszystko stanęło – wyciągi z ludźmi i ludzie na trasach. Trwało to dobre pół godziny, na szczęście były momenty, że zadymka trochę odpuszczała i dało się dostrzec tyczki przy trasach. Dobrze, że trasę mieliśmy już przejechaną i mniej więcej orientowaliśmy się w topografii – powolutku zjechaliśmy do górnej stacji gondoli, gdzie ratownicy zamykali właśnie górną część ośrodka i wyjeżdżali już skuterami po narciarzy, którzy nie do końca radzili sobie w tych warunkach. Do końca dnia otwarte były tylko 1 i 2 do doliny. Dzisiaj wracamy do domu, a ja już myślę, gdzie się wybrać na następny wyjazd na narty .15 punktów
-
10 punktów
-
Przemożna chęć przetestowania nowych butów zaprowadziła mnie dzisiaj na Skrzyczne. Wejście do bramki dolnej kanapy dopiero 13:50, czyli mam przed sobą całe 2 godz. jazdy kanapami, orczykami i nartami 🙂 . Obserwacja terenu z kanapy uświadamia, ze wiosna już blisko, zjazd do dołu nie jest już możliwy bez zdejmowania nart. Niewiele wyżej już inny zimowy świat, od Jaworzyny już bez śladów wiosny, no może śpiew ptaków ją zwiastuje. Mimo tak późnej godziny warunki wszędzie zaskakująco bardzo dobre. Pogoda jak w marcu czyli słońce na przemian ze śnieżycą. Minerałów na trasach brak, równo, lód przykryty świeżym śniegiem, tylko wiatr hamował zapędy. Niestety interweniował śmigłowiec LPR, podobno na FIS-ie zderzyło się dwóch narciarzy. Doliny jeszcze bardzo dobre, na dolnym FIS nie byłem, ponieważ dzisiaj orczyk z Dolin na szczyt jeździł tak irytująco wolno, że mi się nie chciało tam zjeżdżać. Ostatni zjazd to mały freeride obok górnej kanapy. Buty Nordica przetestowane i wymagają jeszcze trochę pracy przy skorupie. O ile dobrze liczę to był mój 50 wyjazd na narty w tym sezonie.9 punktów
-
Sezonówkę zawsze kupowałem co drugi sezon - nie ukrywam kalkulowałem - żeby mi się kwiecień nie dublował. W sezonie, w którym nie miałem sezonówki jeździłem na Chopok tylko jak były promocje - również z czystej kalkulacji - pozostałe wyjazdy w Polsce. W tym sezonie miałem Chopok + wieczorne w Szczyrku ... Zrobiłem sobie kalkulację i kupując w tych dniach, w których byłem na Chopoku albo w Szczyrku normalny skipass w porównaniu z sezonówką do przodu jestem ok. 1 200 zł. - rachunek jest chyba prosty ... a do końca sezonu jeszcze ponad miesiąc - już zaplanowane przynajmniej 7 dni na Chopoku ... Na sezon 2019/2020 przypadał brak sezonówki, ale z taką ofertą, która może się już nie powtórzyć nie można jej pominąć ... Nawet z dublującym się kwietniem ... Fakt, bliskość Szczyrku powoduje to, że mogę jechać tam nawet na kilka godzin i wrócić, choć tak nie lubię, ale zawsze nie tracę czasu na daleki dojazd ... A myślę, że do tej sezonówki będę mógł dokupić Szczyrk wieczorny za 250 zł - choć szczerze nie wiem czy się zdecyduje - jazda w kółko po dwóch trasach trochę się nudzi Nie można konkretnie odpowiedzieć na to pytanie ... W ubiegłym sezonie byliśmy na Chopoku w każdy weeeknd kwietnia, ostatni raz 22.04 - ośrodek był już zamknięty, gondole kursowały co 30 minut, warunki były do jazdy, ale trzeba się było przyłożyć ... momentami szukać linii zjazdu a dodatkowo ściągnąć narty i przejść z buta ... ale to w tym wyjeździe było najcudowniejsze + piękna pogoda + ciepełko = super wyjazd ... Byłem też 30 kwietnia - ale wtedy nie planowałem nart, udało się jednak zjechać dwa razy na południu do Kosodreviny ... niestety mocno wiało, była mgła i nie było już takiej radości z jazdy ... Jeszcze kilka lat temu nie rozumiałem tych narciarzy, ale teraz sam czekam na koniec kwietnia, żeby z tą samą ekipą - a może większą pojeździć wiosennie ... Tak naprawdę do takiego wiosennego nartowania najważniejsi są ludzie, którzy rozumieją po co przyjechali ... Marudy nic w takim jeżdżeniu nie znajdą , szukać będą tylko dziury w całym - straconego czasu i pieniędzy ... P.S. Niestety nie z tą samą - nie ma już z nami @bolec8 punktów
-
7 punktów
-
6 punktów
-
Alpe Lusia - małe, narciarskie eldorado. Kolejne miejsce, które odwiedziliśmy, to znajdujący się niedaleko Moeny ośrodek Alpe Lusia. Czwarty dzień, postanowiłem, że nie będziemy dużo jeździć, odpoczniemy i przestaniemy gnać. Na mapie kilka fajnych tras...pomyślałem - szybko się znudzą, to wtedy posiedzimy na leżakach przy bombardino... Taaa... Tras mało, bo tylko 17ście z wszystkimi wariantami...ale jakie trasy? Od strony Castelir łagodne, szerokie niebieskie - pod GS i ćwiczenia jazdy długim skrętem, świetne! Od Ronchi, piękny czarnuch i kilka wariantów czerwonych - miód malina! Na dodatek dwie długie i szybkie gondole a pozostałe trzy krzesła, wyprzęgane, szybkie... No i co? Wykończyłem Paulę...bo do godziny 15:15 zrobiliśmy wg Endomondo ponad 110 kilometrów. Brykaliśmy ile wlezie ale nie było sensu ryzykować kontuzją i zajeździć się na umór. Mały ON, to też mało dzisiaj było zdjęć, niewiele też filmików - raczej eksperymenty z szelkami. Pogoda? Do godziny 13 słoneczko z chmurkami, potem pogorszenie pogody - oczywiście pogorszenie jak na miarę Italii, po prostu były chmury. Widoczność ok, bez wiatru i innych niespodzianek. Niewiele zdjęć, więc będzie tylko jedna część z dnia dzisiejszego. Początek dnia i taki oto widok z góry: Fajna trasa? Popatrzcie na tą w oddali... Przejazdówka do niebieskiej części stacji narciarskiej: ...i się gondole udało strzelić ładnie Szerokie, łagodne eldorado: Jest i marboru Piękna knajpka, to też tu jedliśmy Drzwi Kolejny widoczek...w stronę @Piotr_67 i @tanova: Górna, komunikacyjna część ON: Dwa razy sobie śmignąłem giganta...a co? Czarnuszek numer 5 miód! Czerwony miód...szkoda, że nie za długi Kilka wariantów w jednym miejscu: Przerwa na lunch pod ptaszyskiem 😮 Tłok w knajpie... Jeszcze raz czerwona 8: Coraz więcej chmur: Paula Czarna 1ka - fantastyczna! I uroczy wodospadzik przy parkingu Koniec dnia czwartego. Co jutro? Niespodzianka. Pogoda zmienna wieczorem...raz wychodziło słońce, raz szczyty w chmurach... Przeciera się Pozdrawiamy - marboru i Paula5 punktów
-
Dzisiaj po raz pierwszy w życiu z rodzińą byliśmy eSMR na warsztatach z Markiem Ogorzałkiem Na początku słaba widoczność!kość i gęsty drobny śnieg. Po 11.30 wyszło słoneczka. Trasy powyżej hali skrzyczeńskiej bardzo dobre, śnieg twardy ale zero lodu. Poniżej do połowy trasy jeszcze w miarę trzymały się. Dolne odcinki wszystkich tras to mokry śnieg i odsypy do 25 cm. Trasy wzdłuż niebieskiej kanapy tzn 8 i 9 oraz 10 do połączenia całkiem fajne. Jutro albo złoty Groń albo pilsko4 punkty
-
4 punkty
-
4 punkty
-
4 punkty
-
4 punkty
-
4 punkty
-
Ciekawy ten plener rzeźbiarski przy trasach. Czy te dzieła sztuki są tam na stałe czy tylko czasowa instalacja? No ale publiczności to jednak niezbyt wiele ...😉, pomimo pięknych tras i krajobrazów. Dzięki za kolejną ciekawą relację. Proszę jutro pojeździć również trochę za nas 😁.3 punkty
-
3 punkty
-
2 punkty
-
mylisz się-ja nie jestem po żadnej ze stron, może dlatego, że piękne chwile w górach dawały mi kiedyś narty a teraz deska. każdy z tych sportów jest równie wspaniały. grunt, żeby wogole chciało się na czymś jeździć a nie patrzeć wzajemnie jak na wroga i nie widzę narciarzy jako nieudaczników życiowych a ludzi na snowboardzie czyli jak to pogardliwie nazwałeś parapeciarzach jako "lepszy sort" każdy z tych sportów ma swoje wady i zalety. w desce urzekła mnie między innymi wygoda i lekkość butów ale brak mi czasami kijków albo możliwości jazdy łyżwą na bardziej płaskich odcinkach którą miałem na nartach. no i też wygodą jazdy na nartach jest brak konieczności ciągłego zapinania i rozpinania wiązania jadąc wyciągiem. z czasów jazdy na nartach pozostała mi sympatia do wybitnie narciarskiej marki SCOTT której sprzętu używam zamiast bardziej trendy Burtona i innych snowboardowych marek. a buc może być zarówno narciarzem (co pokazał przypadek połamanego dziecka w białce przez tchórzliwego narciarza) jak i ktoś jeżdzący na desce2 punkty
-
Panowie, jak i Panie. Panie... Panowie a co tu do stracenia na sprytnej przedplacie. Na szczyrk 199zl mało opłacalne bo nagle może być cienko. Natomiast 69eur można zaryzykować na cały tmr, nie realne by nie wyjść przynajmniej na zero. Kolega moloo zdecydowanie wie co to ten czas który mamy. Co do słów najpiękniejszy marzec/kwiecień i chodźby kawałek śniegu, fakt trzeci sezon obecnie bardzie użyje sobie na koniec na nartach które przeznaczone mam do orania. Suma sumarum to wyjazd na końcówkę sezonu typu ostatnie tchnienie pilska/skrzycznego/chopek sk to najlepsze co może być. Zeszly sezon zapłaciłem sezonowke, w połowie sezonu nagle mnie olsnilo: "kurde czemu nie jeździć tylko na przedplatach" rezerwując sobie czas na koniec marca i kwiecień. Tym razem wiem że to jest to zaryzykować poczekać i mieć Ten! Specyficzny Fun z jazdy!2 punkty
-
kiedyś myślałem,że jest jak to opisujesz... ale prawda jest taka, że ucząc się jeździć i mając słabą technikę bardzo bolą mięśnie ud i nie da się w całości przejechać nawet niezbyt długiej trasy w całości na raz. Uczące się grupy organizują sobie "odpoczynek"(a właściwie miejsce wyznacza instruktor) dla piekielnie bolących mięśni ud przed jakimś trudniejszym fragmentem trasy. a siedzi się dlatego bo zatrzymanie na stojąco na stoku powoduje ciągłe napięcie mięśni i nie da się w ten sposób odpocząć. a dlaczego z dala od krawędzi stoku? bo jak się człowiek uczy to potrzebuje bardzo dużo miejsca do zakrętu i zbliżanie do krawędzi stoku i drzew powoduje atak paniki ot i całe rozwiązanie zagadki pozniej jak człowiek nauczy się panować nad deską i jeździć szybciej to już nie jeździ się tak siłowo i odpoczynki na trasie stają się zbędne2 punkty
-
Po każdej ,,glebie,, prawdziwy snowboardzista siedzi na śniegu 5 min.,koniecznie na środku trasy, najlepiej za załamaniem terenu,ewentualni towarzysze koniecznie siedzą razem z nim 🤣2 punkty
-
Dzisiaj warun epicki na północy,rano twardo ale jest po czym jeździć ,potem trochę odpuściło ale muldy były tylko uwaga na "ściance" do Luciek i trochę na jelenim. Dla mnie najlepszy był Fis i Majstrowska,niby góra zamknięta ale.... Południe we mgle to nie jechałem. Trochę dostawy było.tak ze 2-3 cm.2 punkty
-
W ubiegłym tygodniu odwiedziłem z kamerą ośrodek Kasina Ski. Zapraszam na mój czternasty Vlog2 punkty
-
plotki na temat Pilska i jego kolejnych zbawicieli są co roku, także należy podchodzić do tego z dystansem i czekać na oficjalną informacje. To nie zakup auta czy domu, a duża transakcja, tu w każdym momencie może pojawić się problem. Trzeba trzymać kciuki, a będzie dobrze2 punkty
-
Nosz k..czaki. Już byłem na nich obrażony tak jak pisałem po moim ostatnim wyjeździe. Ale muszę sie poważnie zastanowić nad tą sezonówką. Pozdrawiam.2 punkty
-
Może bardziej waż słowa. Prześledź posty w wątku prognoza....., tam znajdziesz odpowiedź. Aha, w niedzielę może powiać halny. Być może wiatr nie będzie miał siły huraganu, ale będzie naprawdę ciepło. Na szczęście to na razie, tylko jednodniowy epizod.2 punkty
-
to tak wyglada jakby na ten okres @marboru w cenie pobytu miał codziennie inny ON do wyłącznej dyspozycji🙂. Tak to jest jak narciarski król z królowa odwiedzaja dany region😁2 punkty
-
Kupiłbym na pewno Słowację ,nad dopłatą do Szczyrku bym się zastanawiał lecz Skoro go dokładają za 9€ ,to mnie kupili. Teraz jestem na Chopku i powiem tyle ,sezon dopiero się tu rozpoczął .2 punkty
-
San Martino di Castrozza część 2 ...aha, zapomniałbym Ręka mi cudownie ozdrowiała już całkowicie... Ciekawe dlaczego? Dzisiejszy ośrodek zachwyca. Widokami, trasami i klimatem. Przekonujemy się do tego, że jednak niewielkie ośrodki są mega fajne! Najważniejsze w nich? Puste trasy! Dlaczego przyjeżdżamy w Dolomity i przyjeżdżać będziemy? Proszę... Przedzieramy się dalej i trafiamy na takie coś 😮 Co by tu z tym coś zrobić? A można usiąść Druga strona, to 4 świetne czerwone trasy i reszta? Niebieskie ze sporą ilością uczących się narciarzy. Największe wrażenie robi na nas robi masyw z powyższego zdjęcia. Przerwa lunchowa... I w dół ciekawą czerwoną...szkoda, że taka krótka. Kilka tras: Dół jest płaski i miękki... No to jedziemy do drugiej gondoli w ośrodku: ...a jeszcze końcówka fajnej trasy, na której dzisiaj był ustawiony slalom. Tu na jej końcu - Paula zaliczyła upadek. Na szczęście niegroźny. W gondoli full wypas - szkoda jednak, że ten wyciąg nie stoi gdzieś indziej - tutaj służy za środek transportu początkującym narciarzom. Usytuowany jest przy niebieskiej bardzo szerokiej i nudnej trasie. Zaliczamy wszystkie trasy i wracamy do początkowej dla nas części ośrodka. Można klękać... Człowiek tak się cieszy z jazdy, że gra na wirtualnej gitarce San Martino di Castrozza - widoczki. Jeszcze jeden: Jeszcze jeden... I kolejny... Kończymy jazdę zachwyceni. Przebieg dnia dzisiejszego, ponad 106 km wg Endomondo. Nieźle zważywszy na setki zdjęć i dziesiątki filmów. Gdzie jutro? Niespodzianka 😮 pozdrawiam marboru2 punkty
-
2 punkty
-
Witajcie. Szukam zapaleńców na ostatnie tchnienie kończącego się sezonu(ale nie tak szybko jak bywalo ostatnich lat). Jak pewnie wiele osób wie 199zl i na przedpłacie od 18marca 2019 śmigamy na ostatkach sezonu na całym szczyrku. Zas 69eur pozwala w tym roku na hulaj dusza sk i pl czyli cały tmr - jasna chopok, strbske pleso, tatrzańska lomnica jak i spindl. młyn wraz z naszym szczyrkiem. Chciałbym tu uzbierać grupę która w week jak i w tyg potrafi się zameldowac na stoku dzięki sprytnej przedpłacie, temat skierowany do osób które naprawdę wiedzą o co chodzi w ostatkach... Którzy potrafią czerpać z tego nawet większą radość niż w szczycie sezonu. Czyli wiedzą co to narty szutrowki!1 punkt
-
Tu widzę konsensus i koniec oftopu. Pozdrawiam i do zobaczenia na stoku 👍1 punkt
-
Jutro ma sypać, także w sobote rano tylko do lasu ustalmy spotkanie o 10 na Szczawinach, kto bedzie wczesniej - dawac znac i lapiemy sie na trasie.1 punkt
-
Piotr z różnorodnych warunków, jednak wolę tylko sztruks i twardo Jestem widocznie konserwatywny Ale co do puchu, to oczywiście uwielbiam popatrzeć na narciarzy free i takie klimaty. Z tym, że taka jazda wygląda najlepiej w dzikich górach. Samemu nie lubię ale jeżdżę jak popada. Taki los nartoholika Widzę, że szykuje się świetny, kolejny Twój klip 😮 Nie mogę się doczekać Pozdrawiamy serdecznie!1 punkt
-
@tanova - dzięki za ciekawa relacje, sporo praktycznych uwag i ładne zdjęcia🙂 Bezpiecznego powrotu do domu.1 punkt
-
Ujęcia ze zjazdu trasami, dokładnie dwa, były nagrywane z pomocą gimbala. Reszta tylko stabilizacja GoPro 7 Black1 punkt
-
Niektorzy ponad fun jazdy na nartach przedkladaja jak wyglada osrodek. Chyba nigdy nie byli na warszawskich Szczesliwicach1 punkt
-
Filmik profesjonalny. Sama stacja narciarska w mojej opinii w porównaniu do COS, Czantorii czy nawet Skolnitego ??? . Jak dla mnie MIERNOTA!1 punkt
-
W Polsce, w większości mamy lasy gospodarcze, więc jak lasek ma z 80 lat i przestaje rosnąć to go tną i robią nowe nasadzenia. Wiem że to mało romantyczne, potem trzeba sobie szukać nowych miejsc na grzyby. Pewnie w górach obowiązują podobne reguły. Patrząc na zdjęcia satelitarne to bardzo niewielka część lasu jest wycięta pod trasy narciarskie. Powiem przewrotnie, że dzięki trasom narciarskim mamy trochę więcej hal.1 punkt
-
Potrzeba Wam takiej bidy z nędzą jak kiedyś w Białce to się może otrząśniecie. Coraz więcej gmin bierze inwestycje w swoje ręce i nie potrzeba do tego milionerów. Macie taki potencjał ale się nie che. I nie wyskakuj mi tu z lewactwem bo ja w Beskidach pół życia spędziłem. Innymi słowy doskonale wiem co w trawie piszczy. Głodne kawałki jakie to wy pokrzywdzone bidoki to sprzedawaj komu innemu. Wy czekacie na gotowe a tak nie ma. Zupełnie inaczej się rozmawia z ekologami, lasami i innymi z perspektywy gminnej. Na Skrzycznym masz jakiś obszar Natura 2000 czy rezerwat? Nie to w jakim celu dajesz ten przykład skoro po podobnych rozmowach owe ekologi nie zgodziły się na pewne sprawy w Zawoi. Gdzie byliście jak dewastowali zbocze, ryli ciężkim sprzętem? Po jakiego grzyba ta wycieczka do Białowieży z płaczem jak to wam ekologi nie pozwalają wyrżnąć lasu? Co wy ludzi w sezonie letnim macie za debili i ociemniałych, że tego nie widzą? Gdzie macie jakiś projekt czy cokolwiek na rozwój w lecie. Gdzie rowery, gdzie trasy takie jak w Bielsku. Na takiej górze mielibyście tłumy z całego rejonu a nie tylko z Polski. Można by siedzieć w tych pensjonatach z tydzień i nie starczyło by czasu na objechanie wszystkiego. Wizja Bike Parku na Skrzycznym czy ogólnie Szczyrku była już od dawana. Jak gmina Zawoja wystąpiła o rozwój projektu singli w waszą stronę to wypięto na nich 4 litery. A tu szły środki z Unii. Jedna wieś w Gorcach gdzie psy dupami szczekają realizowała projekt rozwojowy za 5 baniek PLN z czego 3/4 to znowu Unia. Ktoś się uśmieje, że to mało ale cokolwiek robią by poprawić swój byt a mają przerąbane po którejś z rzędu powodzi. Projekt wspierały sąsiednie gminy. Wy macie za miedzą Żywiec. Napisał bym dalej ale skoczyło mi ciśnienie i musiał bym zacząć bluzgać. Kiście się dalej w tym niebicie ale belkę w oku szukajcie u siebie.1 punkt
-
Pamiętam raz był w oravicach i zrobił z tego mogą wyprawę. Pewnie przez tydzień się napinał w gimnazjum. Shuger napisz że ci szkoda kasy, a nie wymyślaj jakiś mało inteligentnych komentarzy.1 punkt
-
Zmienię pytanie, ile kilometrów na nartach przejechałeś w tym sezonie gdziekolwiek.1 punkt
-
Jak to czyta ktoś z SMR to na bank od przyszłego sezonu podgląd kamer po wpisaniu numeru karty gopass 🤣 @shuger ile razy byłeś w SzCyrku w tym sezonie? ile km przejechałeś? Jak możesz ,,piepszyć,, takie teksty do ludzi którzy mieszkają w pobliżu i są tam na codzień ? !1 punkt
-
Myślę, że Pilsko za chwilę zmieni właściciela i szybko dołączy do najfajniejszych ośrodków w PL. Wystarczy w pierwszym roku uruchomić Buczynkę i zrobić porządne naśnieżanie. Góra może poczekać. Otrzymamy super fajną, szeroką, długą, płaską, rodzinną trasę Buczynka - Kamienna. A na górze w miarę puste, ciekawe trasy i najlepsze w PL miejsce na skitury i freeride. Już to ściągnie do Korbielowa nowych klientów, przyciągnie nowych inwestorów, itd.. W kolejnych latach sukcesywne poprawianie góry i będzie dobrze.1 punkt
-
Czy my się znamy? chyba nie. Może na nartach się spotkaliśmy? Co Ty możesz wiedzieć o tym w jakich terminach i gdzie bywam?1 punkt
-
Jesli ktos jezdzi duzo w sezonie to jest to nawey zloto-diamentowy interes1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
San Martino di Castrozza część 1 Jakbyście mnie spytali o esencję Dolomitów? To bym odpowiedział: Lagazoi, Cortina i San Martino... Wiadomość dnia? @mifilim żyje i się odezwał... ufff Michał wracaj do zdrowia!!! Dzisiaj mało czasu na jakiekolwiek pisanie więc wstawię zdjęcia - myślę, że one dużo dadzą Wam do myślenia. Dla nas? Poza kilkoma wolnymi krzesłami - było doskonale! Warunki? Bajka 😮 No to zaczynamy... Passo Rolle… mały ośrodeczek z kilkoma krzesłami i orczykami... mijamy... Już prawie na miejscu W środku śliczne gondolki: Początek...to wygłupy w naszym stylu Trasa na początek - chyba z 5 razy obróciliśmy nim dalej pojechaliśmy. Było kręcone kamerą... Inna perspektywa: Śnieg doskonały... ...dla takich tras stworzono GS Można się zachwycać wiele razy... Wariant przez las: I dół tego wariantu z Paulą Samo miasteczko jest magiczne! Tam na dole... No to jeszcze raz - bo pusto 😮 Jedziemy dalej. Te wolne krzesła mogliby wymienić. Poza trasą da się jechać pomiędzy rzadkimi kujokami Pierwsza przerwa... ...i wygłupy Rzut na środek trasy niebieskie, szerokie i dla nas nudne! Wolimy tutejsze czerwone CDN1 punkt
-
1 punkt







